Dla Was młodzi ludzie – o Katyniu.

13 kwietnia obchodzimy Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, zbrodni o której przez wiele lat nie mówiono. Święto zostało uchwalone przez Sejm RP 14 listopada 2007 roku, w hołdzie oficerom i przedstawicielom polskiego państwa pomordowanym w 1940 roku na rozkaz Kremla. W tym roku obchodzimy 86. rocznicę Zbrodni Katyńskiej.

Obchody rocznicy w Ostrołęce.

Prezydent Miasta Ostrołęki, Paweł Niewiadomski, zaprosił dziś mieszkańców do udziału w miejskich obchodach Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.
Uroczystości odbyły się w poniedziałek, 13 kwietnia 2026 roku. O godzinie 10:00 w kaplicy na cmentarzu przy ul. Krańcowej została odprawiona msza święta w intencji blisko 22 tysięcy zamordowanych obywateli Polski – oficerów Wojska Polskiego, urzędników, policjantów, naukowców, profesorów, artystów, lekarzy, nauczycieli, sportowców, prawników, którzy stanowili elitę ówczesnego narodu.
Po nabożeństwie uczestnicy złożyli kwiaty pod pomnikiem Golgota Wschodu, oddając hołd ofiarom tej tragicznej karty historii.

Wspólnie uczczono pamięć ofiar. Obchody stanowią ważny element pielęgnowania pamięci historycznej oraz wyraz szacunku wobec tych, którzy oddali życie za Ojczyznę.

Jak dotrzeć do świadomości młodego pokolenia?

Przekazanie prawdy o Katyniu – Wam – młodzieży wymaga odejścia od martyrologicznego tonu na rzecz autentyczności i odniesień do wartości, które są Wam bliskie tu i teraz.

Dziś nie chcemy mówić wyłącznie o „ofiarach”, ale uważamy, że warto je pokazać jako ludzi sukcesu. To byli inżynierowie, lekarze, sportowcy (np. Janina Lewandowska – jedyna kobieta zamordowana w Katyniu, pilotka), nauczyciele i prawnicy. Skupiamy się dziś na „elicie” jako potencjale narodu.
Katyń to nie była tylko śmierć żołnierzy. To była próba wykasowania „mózgu” narodu – ludzi, którzy tworzyli kulturę, naukę i gospodarkę. Wyobraźcie sobie, że nagle znikają wszyscy wasi ulubieni aktorzy, piosenkarze, twórcy, mentorzy i specjaliści.
Jesteście bardzo wyczuleni na punkcie manipulacji i fake newsów. Historia Katynia to doskonały przykład walki o prawdę przeciwko potężnej machinie dezinformacji sowieckiej – „Kłamstwa Katyńskiego”.
Przez dekady świat musiał milczeć o tym, co się stało. Ta historia uczy, jak ważna jest odwaga w mówieniu prawdy, nawet gdy wszyscy wokół próbują ją zagłuszyć.

Statystyki (ponad 21 tysięcy ofiar) są trudne do ogarnięcia rozumem. Słyszeliście o przedmiotach wydobytych z dołów śmierci?
W kieszeniach płaszczy znajdowano guziki z orzełkiem, medaliki, zdjęcia dzieci, niedopisane listy. To byli ludzie tacy jak my – mieli plany na wakacje, marzenia, rodziny. Każdy z nich to osobna, przerwana historia…

Historia Katynia to nie tylko odległa data w kalendarzu. To przestroga przed tym, do czego prowadzi nienawiść i totalitarne systemy, które jednostkę traktują jak numer. Dziś wspominamy tych ludzi nie po to, by żyć przeszłością, ale by docenić wolność, którą mamy. Ich milczenie przez lata było krzykiem, którego dziś jesteśmy echem. Pamięć to nasza jedyna tarcza przed powtórką z historii.

Zygmunt Wyszomirski z Czarnowca

Z zapisków, na naszej stronie internetowej, opowieściom Jacka Pawłowskiego i Marka Karczewskiego o Wyszomirskich z Czarnowca mogliście już dowiedzieć się lub nie.
Chcemy w takim dniu przypomnieć Wam młodym, że właśnie w Katyniu zamordowano w dniach 16-19 kwietnia 1940 r. mieszkańca Czarnowca Zygmunta Wyszomirskiego.
Chcielibyśmy uświadomić, jaką wagę historii ma Zygmunt Wyszomirski. Chcemy pokazać Go nie jako bohatera, ale jako Waszego sąsiada, którego życie zostało nagle przerwane. Zygmunt nie był tylko nazwiskiem na liście katyńskiej – był człowiekiem z Czarnowca, który budował lokalną społeczność.

On był takim lokalnym influencerem swoich czasów!
Miał pasje. Zygmunt Wyszomirski nie tylko służył w wojsku jako podporucznik, ale był przede wszystkim nowoczesnym rolnikiem i edukatorem. Zygmunt nie siedział z założonymi rękami. Po studiach w Cieszynie wrócił tutaj, do Czarnowca, i uczył rolników z gminy Rzekuń, jak gospodarować nowocześnie. Był kimś, kto chciał zmieniać świat wokół siebie – dokładnie tak, jak wy dzisiaj chcecie zmieniać rzeczywistość przez technologię czy ekologię.

Pamięć o Katyniu to często pamięć o drobiazgach, o pojedynczych historiach wyjątkowych ludzi – naszych sąsiadów. Zygmunt urodził się 1 stycznia 1912 roku – zginął mając zaledwie 28 lat. Miał przed sobą całe życie. On chodził tymi samymi ścieżkami, co Wy. Cieszył się tym samym lasem i widokami. Jego historia to nie historia z podręcznika, to historia naszego konkretnego podwórka. Zróbcie sobie w tych dniach spacer historyczny na ulicę Kasztanową w Czarnowcu. Stańcie przed miejscem, w którym stał dom, w którym mieszkał, przejdźcie drogą, którą prawdopodobnie szedł na mobilizację. Zerknijcie na pamiątkową tablicę, zeskanujcie kod QR i czytajcie o Zygmuncie i Jego rodzinie.

    Wyobraźcie sobie takie media społecznościowe

    Co by zrobił Zygmunt Wyszomirski na fejsbuku, instagramie, iksie czy tiktoku gdyby nie 1940 rok?
    Miał pasję do rolnictwa i edukacji, i gdyby miał dzisiejsze możliwości jak macie Wy oraz wolny od sowietyzacji kraj – co by zrobił? Jaką byłby postacią w dzisiejszym świecie?

    Pamiętajmy, że świadomość o kimś z naszej „małej ojczyzny” jest częścią wielkiej, tragicznej historii świata. Ta świadomość buduje naszą dumę i poczucie tożsamości, których nie zastąpi żadna lekcja historii.

    O Zygmuncie Wyszomirskim, zamordowanym w Katyniu pomiędzy 16. a 19. kwietnia 1940 r. przeczytacie w kilku artykułach na naszej stronie w dziale HISTORIA.
    Poniżej również udostępniony indeks tego działu, w którym wyszukacie historie o rodzinie Wyszomirskich.

    Zapraszamy serdecznie.

    Marek Karczewski, 13.04.2026 r.