Majowy Rodzinny Rajd Rowerowy przez Czarnowiec

Sołtys Czarnowca, prezes Klubu Kolarskiego 24h, menedżer sportu w Miejskim Zarządzie Obiektów Sportowo – Turystycznych i Infrastrktury Technicznej w Ostrołęce jako organizator Rajdu Marek Karczewski poprowadził przez Czarnowiec ponad stu sympatyków dwóch kółek.
Majowy Rodzinny Rajd Rowerowy zorganizowany przez naszego sołtysa 2 maja 2019r. z okazji Dnia Flagi Narodowej miał swój bieg przez naszą wioskę.
Niesprzyjająca aura nie zniechęciła uczestników i nawet pięcioletnie dzieci zdecydowały się na udział w tym trudnym dla Nich Rajdzie. Natomiast najstarszym uczestnikiem był urodzony w 1943 roku stały bywalec imprez rowertowych.
Impreza została przeprowadzona pod patronatem Prezydenta Miasta Ostrołęki Łukasza Kulika.
Uczestnicy pokonali ponad 27 km trasę przez Dzbenin, Czarnowiec, Drwęcz, Zamość, Troszyn, Grucele, Zabiele i dotarli do Zielonego Zakątka w Susku Starym.

Po drodze pod Urzędem Gminy w Rzekuniu nastąpił krótki postój podczas którego niespodziankę dla uczestników przygotował wójt Bartosz Podolak, który rozdał wszystkim wodę i pamiątkowe gadżety. Kolejny krótki postój dla całego peletonu jeszcze w Troszynie i ostatnie kilometry pod wiatr do Suska Starego.

Na miejscu w Zielonym Zakątku dla wszystkich uczestników rajdu czekał grill i gorący kompot, a dzieci i młodzież, które zdecydowały się na udział w wydarzeniu, otrzymały nagrody ufundowane przez Prezydenta Miasta Ostrołęki Łukasza Kulika.

W Rajdzie 2 maja 2019r. wzięli udział również mieszkańcy Czarnowca: państwo Dzwonkowscy, Michniewicz, Piersa i sołtys 🙂

Czekamy na kolejne wydarzenia w naszym sołectwie i zapraszamy do aktywnego udziału mieszkańców Czarnowca.

foto: MZOSTIIT

Galeria zdjęć z rajdu




Wywieśmy flagi narodowe!

W związku ze zbliżającym się Świętem Pracy oraz rocznicą wstąpienia Polski do Unii Europejskiej (1 maja), Dniem Flagi Rzeczypospolitej Polskiej (2 maja) oraz Świętem Konstytucji 3 Maja (3 maja) gorąco zachęcam wszystkich mieszkańców Czarnowca do wywieszania flagi państwowej na swoich domach.

Pokażmy, że jesteśmy Polakami!

Sołtys Czarnowca
Marek Karczewski




Konserwacja kapliczki.

Wybudowana z inicjatywy mieszkańców w 2012 roku kapliczka u zbiegu głównej ulicy Czarnowca i ul. Dzikiej Róży prosiła się już o konserwację.
Członkowie Rady Świetlicy i Rady Sołeckiej od rana w sobotę 27 kwietnia 2019r przystąpili do czyszczenia ogrodzenia i krzyża.
Umalowano wszystkie elementy podlegające konserwacji.

Składamy podziękowania ekipie remontującej: Bogumile Dzwonkowskiej, Teresie i Eugeniuszowi Łępickim, Jolancie Michniewicz, Paulinie Mierzejewskiej, Iwonie i Marcinowi Wargockim.
foto na FB

fot. Marek Karczewski




Słyszeliście o wyprzedaży?

Od żółtej febry do czterech nóg krzesła z Nyon

Skoro sobotnia
Pierwsza Czarnowiecka Wyprzedaż Garażowa wzbudziła zainteresowanie
klientów, to chyba jest sens, żeby spisać dwa słowa o historii i sensie
wyprzedaży garażowych w ogóle…

Gorączka! Amok! Choroba jak
żółta febra… Tymi i innymi psychoepidemiologicznymi porównaniami
amerykańscy publicyści opisywali szał wyprzedaży garażowych, których
szczyt przypadł w USA na lata 80. i pierwszą połowę lat 90.

Powszechnie żartobliwie zestawiano wyprzedaże garażowe z… wielorybami,
bo w angielskim wyprzedaż i wieloryb się rymują. Ale nie tylko. Bo
gdyby amerykańską gospodarkę tamtych lat uznać za morze potrzeb i ocean
możliwości, to wyprzedaże garażowe śmiało mogłyby aspirować do miana
wieloryba.

Dwaj znawcy przedmiotu i autorzy kilku pasjonujących
prac na ten temat – Grethen Herrmann i Stephen Soiffer szacowali, że
pod koniec lat 80. XX wieku organizowano w Stanach co najmniej sześć
milionów wyprzedaży garażowych w roku, których całkowity obrót sięgał
miliarda dolarów. Trochę mało, bo wypada średnio po 166 dolarów obrotu
na jedną wyprzedaż, ale wierzmy, że badacze oszacowali to właściwie.

Jak to wyglądało w skali mikro? Zajrzeliśmy do lokalnej gazety „The
Bryan Times”, wychodzącej Bryan w stanie Ohio. Z wydania z 7 czerwca
1982 wynika, że w tym niespełna dziesięciotysięcznym mieście, regularnie
bądź okazjonalnie, odbywa się aż osiemnaście wyprzedaży garażowych.
Zaproszenia na nie znajdują się w dziale ogłoszeń drobnych w gazecie


[załączamy reprodukcję szpalty]

. Wiadomo – nie było wtedy internetu i
serwisów społecznościowych. Z ogłoszeń dowiadujemy się, że na
wyprzedażach garażowych w Bryan sprzedaje się dosłownie wszystko: meble,
książki, pościel, rośliny, sprzęt elektroniczny, okna na werandę i
oczywiście durnostojki różnego sortu.

W „Daily Reporter” (też
któreś z wydań z epoki szału) znajdujemy całostronicową reklamę
wyprzedaży garażowej. Są nawet… kupony rabatowe.

Wyprzedaże
garażowe w Stanach rozkręcają się więc, bo łączą dwie naturalne ludzkie
potrzeb. To one napędzają podaż i popyt. Podaż wynika z powszechnej
niechęci do bezsensownego wyrzucania niepotrzebnych, ale jeszcze całkiem
dobrych rzeczy. Popyt generowany jest zaś przez instynkt oszczędzania i
zysku. Na wyprzedażach garażowych można kupić towary w znakomitym
stanie, za ułamek ich rynkowej wartości.

Fantastycznym
świadectwem codziennego życia w minionych latach jest oczywiście prasa
lokalna. Po lekturze ogłoszeń drobnych w „The Bryan Times” zaglądamy
więc do „The Fort Scott Tribune”, wychodzącej w ledwie ośmiotysięcznym
miasteczku w stanie Kansas. W jednym z wrześniowych wydań z 1996 roku
miejscowy publicysta Richard Hedges porównuje gorączkę garażowych
zakupów do żółtej febry, która gnębiła budowniczych Kanału Panamskiego.
Nie może wyjść ze zdumienia po co komu analogowy wyświetlacz slajdów
zwany „karuzelą Kodaka” czy odbywa pouczającą rozmowę z młodą kobietą.
Musiała ona sprzedać na wyprzedaży garażowej więcej niż chciała (w tym
nowiutkie łyżwy), żeby mieć dolary na to wszystko co chciała kupić.

Z kolei w „Rockmart Journal” z 14 lipca 1982 roku znajdujemy niezwykle
interesujący poradnik, żeby… pieluchy kupione na wyprzedaży garażowej
gotować co najmniej przez kwadrans, aby pozbyć się bakterii. Tu drobny
przypis: w tamtych czasach nie było pieluch jednorazowych. Były
wielorazowe, nadające się do prania, z luźno tkanej bawełny zwanej
tetrą. Poza tym ostrzegano, żeby na wyprzedażach garażowych nie
kupować: bielizny, strojów kąpielowych, szczotek i grzebieni, używanych
butów etc. Co w sumie wydaje się oczywiste, ale pokazuje, że na
amerykańskich wyprzedażach obracano dosłownie wszystkim.

Kres
szaleństwu wyprzedaży garażowych położył jednak internet. Dziś mało kto
uświadamia sobie, że współczesne serwisy aukcyjne wzięły się z
przeniesienia wyprzedaży garażowych do internetu. Na początku bowiem
handlowano w nich rzeczami używanymi, towarami z nieudanych zakupów czy
nietrafionymi prezentami. Dopiero z czasem serwisy aukcyjne rozwinęły
się ponad handel second hand.

Po latach wyprzedaże garażowe
powróciły jednak w tradycyjnej postaci. Choć już nie w takiej skali jak
kiedyś. Pełnią też zupełnie inną rolę. Spotkania towarzyskie są w nich
tak samo ważne jak handel. Organizują je więc lokalni społecznicy, ruchy
miejskie, stowarzyszenia. Słowem ci, którzy stawiają sobie za cel
integrację ludzi mieszkających w sąsiedztwie.

W Warszawie
wyprzedaże garażowe odbywają się regularnie na Saskiej Kępie, osiedlu
fińskich domków na Jazdowie, czy na ulicy Narbutta na górnym Mokotowie.
Odbywają się zresztą w różnych miejscach Polski. Stały się nawet
przedmiotem badań naukowych. Nie, nie ekonomicznych, a socjologicznych.

Teresa Chmiel i Andrzej Chmiel z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej opisują
(2017) „animatorów działających w społecznościach lokalnych”. Wśród
nich jest pani Elżbieta. Organizuje wyprzedaże garażowe. „Mam
satysfakcję, bo oni się tu spotykają” – mówi o swoich sąsiadach
przychodzących na wyprzedaże garażowe. „To były takie towarzyskie
spotkania” – opisuje ich charakter.

„Wypowiedź ta świadczy o
niezwykłej świadomości znaczenia relacji w prostym akcie handlowania,
które całkowicie modyfikuje kulturę rynku, przywracając mu ludzki
wymiar, służący człowiekowi, a nie systemowi. Daje do myślenia to, że
forma wyprzedaży zainicjowana przez panią Elżbietę rozprzestrzeniła się
na inne dzielnice. Tak jakby ludzie odkryli potencjał i sens rynku
opartego na ludzkich więziach i pozamaterialnych wartościach” –
podsumowują badacze.

Ci sami autorzy autorzy zwracają uwagę, że
wyprzedaż jak wyprzedaż, ale to że ludzie się spotykają i rozmawiają ze
sobą, jest najważniejsze.

„[Wyprzedaż garażowa] ujawnia inny
aspekt korzyści i zysku, który tkwi w samej przyjemności spotkania przy
okazji dokonywania transakcji czy zawarty jest w opowieściach związanych
z konkretnymi sprzedawanymi przedmiotami, a nie tylko z samym wymiernym
zyskiem”.
Istotę współczesnych wyprzedaży garażowych trafnie
oddaje podpis pod zdjęcie jednej z publikacji Fundacji „Ziemia i Ludzie”
(2012).

„Stare krzesła czekające na nowego właściciela na
festynie staroci w miasteczku Nyon w Szwajcarii mogą być symbolem
zrównoważonego rozwoju, bo w obu przypadkach stabilność zapewniają tylko
wszystkie nogi. Trzy obrazują środowisko, ekonomię i społeczeństwo, a
czwarta symbolizuje kulturę oszczędności, bo nawet w tak bogatym kraju
jak Szwajcaria pchle targi czy garażowe wyprzedaże cieszą się
popularnością”.

Jeżeli jeszcze więc nie wiedzieliście, że Czarnowiec jest w awangardzie światowego postępu społeczno-ekonomicznego, to teraz już wiecie.

Tekst (FB) Jacek Pawłowski




Sukces 1. Wyprzedaży Garażowej

27 kwietnia 2019r. (sobota)
Na taką imprezę czekało wielu mieszkańców Czarnowca i nie tylko. Przed świetlicą wiejską przy ul. Dzikiej Róży w Czarnowcu pojawiło się przed dziesiątą kilkunastu właścicieli „gratów” aby dać im drugie życie. Przybyli mieszkańcy Ostrołęki, Zabrodzia i oczywiście Czarnowca.
Na stoiskach z opróżnionych szaf, regałów, piwnic, strychów i garaży znalazły się różności, które nam „zawalają” ale szkoda ich wyrzucić do kosza. Książki, porcelana, firany, sprzęt AGD, ubrania dla dorosłych i dzieci, obuwie, odzież sportowa, rowery, narty, gazety, zabawki itp.
Wyprzedaż była skierowana wyłącznie do osób fizycznych nie prowadzących działalności związanej z tego typu akcją.
Wszyscy sprzedawcy odnieśli sukces, bo czegoś się pozbyli – dosłownie pozbyli, bo wiele rzeczy można było nabyć za grosze.

Pomysłodawczynią Czarnowieckiej Wyprzedaży Garażowej była Pani Małgorzata Szarwacka, a wydarzenie zorganizował sołtys Czarnowca Marek Karczewski we współpracy z Radą Świetlicy i Radą Sołecką.

Dziękujemy wszystkim sprzedającym za liczne przybycie i kupującym za właściwe decyzje 🙂

Czekamy na kolejną edycję.

Galeria zdjęć na FB
Galeria zdjęć na Tygodnik Ostrołęcki
Galeria zdjęć na moja-ostroleka.pl




Wesołego Alleluja!

Rada Sołecka, Rada Świetlicy, Sołtys Czarnowca z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych życzy wszystkim mieszkańcom spokoju.
Niech te święta będą pełne nadziei i wiary, radosnych spotkań przy wielkanocnym stole oraz smacznego święconego jajka.

W lany poniedziałek udanego śmigusa dyngusa 🙂

WESOŁEGO ALLELUJA!




Nie dla „garbów” na Dzikiej Róży.

Dnia 17 kwietnia 2019r. na ulicy Dzikiej Róży obradowała komisja w sprawie usytuowania progów zwalniających.
Mieszkańcy tej ulicy wielokrotnie wnioskowali o montaż takich progów, gdyż nagminnie łamany jest nakaz ograniczenia prędkości. Tu obowiązuje 40km/h jednak dopóki nie będzie fizycznej przeszkody, która wymusi zwolnienie pojazdu, kierowcy znaki ograniczające prędkość mają w nosie.
Mieszkańcy wnioskowali o tę właśnie przeszkodę już kilkakrotnie, u poprzedniej władzy, u obecnej władzy, na zebraniach sołeckich. Na jednym z zebrań podczas uchwalania funduszu sołeckiego wpisano tę inwestycję do realizacji oraz przeznaczono na ten cel środki finansowe.
Progi zwalniające zostały już zakupione i czekają w magazynie na montaż. Ustalono wcześniej z mieszkańcami dwie lokalizacje progów i pozostało tylko wskazać (czyt. przyklepać) wykonawcy (ZOG) gdzie ma nastąpić montaż. Jednak zaskoczenie było wielkie, bo okazuje się, że według Policji nie ma jakichkolwiek podstaw do montażu progów zwalniających…

Komisja w składzie: Mirosława Mierzejewska – Urząd Gminy w Rzekuniu, Krystian Zalewski – Zakład Obsługi Gminy, Marek Karczewski – Sołtys Czarnowca oraz przedstawiciele policji z Komendy Miejskiej Policji Wydział Ruchu Drogowego w Ostrołęce. W głosowaniu jawnym przepadł wielokrotny wniosek mieszkańców 3:2 czyli trzy osoby były za, a Policja przeciw.

Uzasadnienie Policji:
– nie było nigdy zgłoszeń o przekraczaniu dozwolonej prędkości szczególnie przez portal KRAJOWA MAPA ZAGROŻEŃ BEZPIECZEŃSTWA,
– posesje są ogrodzone i nikt nie może wybiec na ulicę,
– po lewej stronie jest zabudowa zwarta, a po prawej łąka,
– jest zakręt i nie będzie jak oznaczyć „garbu”,
– próg za blisko skrzyżowania (minimalna odległość to 40m),
– stoi znak „ograniczenie prędkości do 40km/h”,
– bardzo mały ruch pojazdów,
– nie ma szkoły ani przedszkola,

Na tym wizja lokalna się zakończyła … i protokół.

23.04.2019

Czy mieszkańcy ul. Dzikiej Róży zgadzają się z taką decyzją?




Święcenie pokarmów

Sołtys, Rada Sołecka i Rada Świetlicy zapraszają mieszkańców Czarnowca do przybycia ze święconką do świetlicy wiejskiej przy ulicy Dzikiej Róży 2.

Rada Świetlicy zaprasza w sobotę 20 kwietnia 2019r. już od godziny 8:00.
Poświęcenie pokarmów przez kapłana nastąpi około godz. 11:15-11:30.
Po odbiór koszyczków zapraszamy maksymalnie do godziny 13:00.

Zapraszamy serdecznie do licznego przybycia.




Paryż-Roubaix. Droga przez mękę

Zapowiedź zaskakująca, ale wszyscy fani kolarstwa wiedzą czego dotyczy. Paryż-Roubaix to jeden z najstarszych na świecie i najtrudniejszych wyścigów kolarskich. Organizowany od 1896 roku tuż przed świętami wielkanocnymi. W 2019r. odbyła się właśnie 117 edycja wyścigu.
Wyścig posiada kilka przydomków. Najsłynniejszy z nich to „piekło północy”. Określa się go również, jako „królową klasyków”, „wyścig wielkanocny” lub „piekielną niedzielę”. Jego dystans wynosi 259 km, z czego aż 55 km przebiega po „kocich łbach” – wąskich uliczkach wybrukowanych XIX-wieczną kostką.

I to na razie tyle o wyścigu i brukach na północy Francji…

Mamy w Czarnowcu zafundowaną od 4 kwietnia 2019r. drogę podobną do takiej jak kolarze we Francji muszą nazywać „piekłem północy”.
Firma, która wygrała przetarg na remont drogi powiatowej Czarnowiec – Daniszewo (ul.Słoneczna) została „zorana” i pozostawiona mieszkańcom do testów podwozi i kół samochodów. Możliwe, że Ci którzy nie muszą korzystać z tego odcinka drogi potraktują to jako żart lecz mieszkańcy, którzy muszą codziennie dojeżdżać do pracy nie zostawiają suchej nitki na wykonawcy. Pozostawienie inwestycji bezpańsko na wiele dni pokazuje, że dopuszczenie tej firmy do wygrania przetargu było zupełną porażką.

Liczymy na szybki powrót ekipy, na plac budowy i czekamy z nadzieją na nową nawierzchnię, na całej długości ulicy Słonecznej.




Krwawa Liga wystartowała

Gminy powiatu ostrołęckiego mogą zgłaszać chęć uczestnictwa w I edycji powiatowego turnieju „Krwawa Liga 2019”. Celem akcji jest promocja idei honorowego krwiodawstwa oraz uświadomienie potrzeby dzielenia się najcenniejszym darem – krwią.

Projekt ma też na celu poszerzenie grupy honorowych dawców krwi, integrację mieszkańców oraz propagowanie zdrowego stylu życia i promocję gmin i miejscowości powiatu ostrołęckiego.

Zasady uczestnictwa:
Zgłoszenia gminy w turnieju dokonuje wójt lub rada gminy.

Turniej zakłada, że każdy oddający krew zbiera punkty dla swojej miejscowości, szkoły. Wygrywa miejscowość, która zbierze największą ilość punktów w stosunku do liczby pełnoletnich mieszkańców.

Akcja trwa od 16 marca do 31 października 2019r.

Czarnowiec STARTUJE?
Czy zgłaszamy naszą wieś do krwawej rywalizacji?

Szczegóły: https://www.facebook.com/notes/projekt-radomir/krwawa-liga-2019/595915720881860/




Nowe tablice ogłoszeń

Od dziś dzięki staraniom sołtysa i dzięki Pani Danucie Orzołek dyrektor Zakładu Obsługi Gminy w Rzekuniu ustawiono dwie nowe tablice ogłoszeń w Czarnowcu.

Pierwsza stanęła w okolicy skrzyżowania ulic „Goworowskiej” i Jodłowej, druga przy posesji Państwa Żebrowskich „na Czarnowcu Kolonii”, przy ulicy Słonecznej.
Zapraszamy do korzystania również z takiej formy pozyskiwania informacji.

Dziękujemy ekipie ZOG za ekspresowe działania.

Ps. obecnie posiadamy 5. tablic informacyjnych:
1. przy świetlicy
2. przy ul. Sosnowej
3. przy ul. Działkowej
4. przy ul. Jodłowej
5. przy ul. Słonecznej – Czarnowiec Kolonia




Gdzie jest śmieciarka?

Szanowni Mieszkańcy,

można „śledzić” śmieciarki, gdzie się w danym momencie znajdują i czy uda się jeszcze wystawić śmieci do zabrania.
Aby sprawdzić gdzie jest śmieciarka wystarczy kliknąć wejść na stronę https://app.fleetgo.pl/ i zalogować się z wykorzystaniem następujących danych:

LOGIN: ODPADYRZEKUN
HASŁO: gm!RZEK2019
(uwaga! wielkość liter ma znaczenie)

Po zalogowaniu należy wybrać pojazd lub wszystkie pojazdy. Podglądu można dokonywać również na urządzeniach mobilnych.

źródło: https://rzekun.pl