Właściciel pięciu ślicznych pokojów chciał wyrąbać dojrzałe drzewa

Z jednego z prasowych doniesień wynika, że już na początku XX wieku władze zdawały sobie sprawę, że nie można bezrefleksyjnie wycinać drzew. Że liczba drzew jest ograniczona, a zasób ten odtwarza się bardzo wolno. W przypadku Czarnowca wycinkę drzew limitowały władze zależne od Petersburga, bo państwa polskiego wtedy nie było, a Czarnowiec znajdował się wówczas w granicach Rosji.

„Łomżyński komitet ochrony lasów na ostatnim posiedzeniu postanowił (…) odrzucić prośbę właściciela dóbr Czarnowiec w pow. ostrołęckim na wyrąb drzew dojrzałych w tych dobrach” – czytamy w „Kurjerze Warszawskim” z 30 kwietnia 1901 roku. Właścicielem dóbr Czarnowiec  był wówczas Zygmunt Doberski.

Carskie imperium słynęło z niezwykle rozbudowanego aparatu biurokratycznego. Gubernialne komitety ochrony lasów były w nim tzw. organem administracji specjalnej, czyli działającym w terenie, ale nie podlegającym gubernatorowi, tylko bezpośrednio  władzom w Moskwie. Komitety ochrony lasów podlegały więc bezpośrednio Ministerstwu Rolnictwa i Majątku Państwowego i miały pilnować w terenie przestrzegania ustawy o ochronie lasów (’położenije o sbierieżenii liesow’). W skład każdego z komitetów wchodzili: gubernator, wicegubernator, prezes sądu okręgowego (lub osoba przez niego wyznaczona), urzędowy zarządca nieruchomości państwa na terenie guberni, rewizor leśny oraz stały członek gubernialnego kolegium ds. włościańskich, prezes Gubernialnej  Dyrekcji Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego i dwóch przedstawicieli właścicieli lasów, czasem też jeden z leśniczych.

Ten ośmio- lub dziewięcioosobowy komitet miał w rękach niemałą władzę. To komitet ochrony lasów decydował które lasy są chronione, a które nie. Ale nawet w lasach niechronionych nie można było wycinać drzew jak komu się podoba. Wydawanie zezwoleń na wycinkę należało właśnie do komitetu. Komitet, jeśli dawał pozwolenie, to nakazywał również w określonym terminie ponownie sadzić drzewa na terenach po wyrębie. Chyba, że ktoś chciał przeznaczyć wyrąbany teren na cele inne niż las. Wtedy musiał się zwrócić o zgodę do… komitetu ochrony lasów. [1]

Tak wyglądały kompetencje i struktura komitetów ochrony lasów. Czy komitety te dobrze chroniły dobra leśne? Tu już nie można mieć pewności. Carska administracja uchodziła za bardzo skorumpowaną. Równie dobrze mogła kierować się innymi interesami niż potrzeba ochrony przyrody.

W gazetach z początku wieku można znaleźć też inne decyzje komitetu ochrony lasów, dotyczące Czarnowca. Na przykład rok wcześniej komitet zatwierdził „plany gospodarstw leśnych” m.in. „w majątku Czarnówiec gm. Rzekuń w pow. ostrołęckim”, o czym dowiadujemy się również z „Kurjera Warszawskiego” z 25 czerwca 1900 r.

Na tym samym posiedzeniu łomżyński komitet ochrony lasów postanowił „uznać za pustoszący i powstrzymać wyrąb lasów na przestrzeni leśnej pod wsią Przetycz gm. Długosiodło”.

Kto jeździ pociągami, ten wie, że koło wsi Przetycz biegnie linia kolejowa z Warszawy do Ostrołęki. Jest nawet stacja o nazwie Przetycz, choć znajduje się w Bosewie Starym.  Lasy, w których wkrótce doszło do „pustoszącego” wyrębu mogli podziwiać z okien pociągów letnicy przyjeżdżający na wypoczynek do Czarnowca. A bawiąc u Doberskiego wczasowicze mogli się cieszyć niewyciętym, nawet częściowo, lasem. Bo w 1899 roku (być może także w późniejszych Doberski wynajmował letnikom pokoje. I to nie byle jakie. Były to „śliczne” pokoje. Dowiadujemy się tego z ogłoszenia drobnego, zamieszczonego również w „Kurjerze Warszawskim” 3 maja 1899 r. Brzmiało ono: „Nowość! W dobrach Czarnowiec pod Ostrołęką do wynajęcia ślicznych 5 pokojów, weranda, kuchnia, etc., w oficynie murowanej w ogrodzie, las blizko, konie produkty na żądanie, miejscowość rzadko zdrowotna, 2 wiorsty od stacji. Wiadomość: Sadowa 4 mieszk. 7. rano”.

Zatrzymajmy się na chwilę przy tym ogłoszeniu, bo między wierszami można w nim wyczytać parę ciekawych informacji o Czarnowcu. Pokoje do wynajęcia dla letników znajdowały się w murowanej oficynie w ogrodzie, a więc nie w samym dworze. Właściciel nie dzielił więc swojego domu z letnikami. Miał dla nich osobny budynek.

Uwagę czytelnika tego ogłoszenia na pewno zwraca nieużywana dziś konstrukcja słowna: „miejscowość rzadko zdrowotna”. Dziś, gdyby przeanalizować tę frazę dosłownie, wyszłoby że Czarnowiec rzadko jest zdrowotny, częściej zdrowotny nie jest, ale to absurd. Przytoczone wyżej trzy słowa należy rozumieć, że Czarnowiec był wtedy miejscowością zdrowotną, jak rzadko która (dziś powiedzielibyśmy: „mało która”) podobna mu miejscowość.

Kto na temat letniska w Czarnowcu mógł udzielać informacji pod adresem Sadowa 4 m. 7 pozostaje na razie niewiadomą. Niech ciekawych nie zwiodą próby poszukiwania ulicy Sadowej na dzisiejszej mapie Warszawy. Owszem, w Warszawie jest taka ulica, ale w 1899 roku miejsce to było bardzo daleko od ówczesnej Warszawy. Śladem tamtej, wymienionej w ogłoszeniu, ulicy Sadowej idzie dziś śródmiejska niewielka uliczka Skorupki.

Stali czytelnicy rubryki „Historia” na stronie Czarnowiec.pl pamiętają zapewne, że pokoje letnikom wynajmowali również późniejsi właściciele czarnowieckiego dworu – Wyszomirscy. Dalsze przeszukiwanie przedwojennych gazet przyniosło ten efekt, że znaleźliśmy identyczne ogłoszenie, nadane rok później – w lipcu 1936 r. 

To jeszcze na koniec odnotujmy, że w jednej z gazet z 1917 roku (na razie rozmyślnie nie napiszemy której, ale już wkrótce to wyjawimy 🙂 ) znaleźliśmy publikację potwierdzającą to, co tuż przed Bożym Narodzeniem ub. r. zamieścił tu Marek Karczewski.  Tak, Magdalena Glinczanka z Suska dzierżawiła majątek Czarnowiec. Choć tu akurat nie zostało napisane od kogo. Wiadomo tylko, że było to w 1913 roku lub później. W artykule napisane jest tylko tyle, że jej „ojciec bierze w dzierżawę majątek Czarnowiec i oddaje go córce. Był to jedyny w powiecie  przykład kobiety, panny, gospodarującej samodzielnie, a pracowała wstając od czwartej z rana, niestrudzenie”.

W kolejnej publikacji przybliżymy postać Magdaleny Glinczanki, która dzierżawiła Czarnowiec, a w jeszcze następnych pokażemy kolejne epizody z życia naszej wsi, odtworzone na podstawie ogłoszeń urzędowych i drobnych, zamieszczanych w gazetach.

Jacek Pawłowski

[1] Umocowanie prawne i kompetencje komitetu ochrony lasów podaję za pracą Artura Góraka i Krzysztofa Latawca „Rosyjska administracja specjalna w Królestwie Polskim 1839-1918”, Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin 2015.

PS. Na przełomie XIX i XX wieku fotografia nie była powszechną formą komunikowania. Z braku zdjęć z epoki, żeby było na czym oko zawiesić, zamieszczam stylizowane kadry z dzisiejszego spaceru po Czarnowcu 🙂






Agrobiznes w Czarnowcu w czasach Wielkiego Kryzysu

Ostatnia pozostałość po stawach dworskich w Czarnowcu w tym roku - z powodu suszy hydrologicznej - pokazała dno.
Ostatnia pozostałość po stawach dworskich w Czarnowcu w tym roku – z powodu suszy hydrologicznej – pokazała dno. Fot: Jacek Pawłowski

Co najmniej dwie rodziny z Czarnowca popadły w latach 30. XX wieku w takie długi, że zostały zarządzone licytacje ich dobytku. Prosiaki, kartofle, krowy czarno-pstre i świnie starsze – wystawili na sprzedaż: komornik i urząd skarbowy.

Ogłoszenia drobne i urzędowe, zamieszczane w gazetach, są niezwykle interesującym świadectwem czasów, w których były publikowane. Można z nich wyciągnąć nie mniej informacji niż z artykułów prasowych.

Ostatnio przejrzeliśmy trochę ogłoszeń zamieszczanych w gazetach sprzed II wojny światowej. Udało nam się znaleźć w nich materiał wystarczający do próby naszkicowania obrazu aktywności mieszkańców Czarnowca, pośrednio lub bezpośrednio powiązanych z wytwarzaniem produktów żywnościowych, ich przetwarzaniem oraz produkcją gotowej żywności. Tego rodzaju aktywność gospodarczą obecnie nazywa się agrobiznesem. W tamtych czasach chyba jednak takiego słowa nie było.

Jak pamiętamy z jesiennych spacerów zorganizowanych, tudzież ze spacerów indywidualnych, w okolicach osiedla Działkowego znajduje się rów i ślady urządzeń wodnych, które służyły kiedyś do regulacji poziomu wody w stawach rybnych. Stawy znajdowały się przy dworze. Do dziś przetrwał jeden. Znajduje się w okolicach ulicy Kasztanowej (patrz zdjęcie powyżej).

Wiemy, że ryby w tych stawach hodowała rodzina Wyszomirskich – mająca w Czarnowcu przed II wojną światową 70-hektarowe gospodarstwo rolne, z siedliskiem wokół nieistniejącego dziś dworu – też w okolicach ulicy Kasztanowej. Obecnie ulica Kasztanowa biegnie mniej więcej po śladzie wjazdu na podwórze Wyszomirskich. Wiodła do niego wiejska aleja wysadzana kasztanowcami. Co najmniej jeden z tych kasztanowców jest dziś pomnikiem przyrody. Został nim ustanowiony 51 (!) lat temu. Kiedyś jeszcze o tym napiszemy.

Ostatnio jednak dowiedzieliśmy się, że ryby w czarnowieckich stawach były hodowane jeszcze zanim Wyszomirscy sprowadzili się do Czarnowca ze Zdziebórza (dziś gm. Somianka), kupiwszy uprzednio gospodarstwo w naszej wsi. Ryby w tych stawach hodowali również poprzedni właściciele – Doberscy. Skąd to wiemy?

Oto w „Kurjerze Warszawskim” z 10 stycznia 1911 roku ukazuje się ogłoszenie drobne. „Kroczków 40 kóp potrzebuję. Proszę adresować: poczta Ostrołęka w Czarnówcu, Doberski”.

Kroczek to – jak podaje Słownik języka polskiego PWN – młoda ryba, otrzymywana w drugim roku hodowli. Kopa to z kolei jednostka miary wynosząca 60 sztuk. Zatem jeżeli Doberski potrzebował 40 kóp, to znaczy, że zamierzał kupić 2400 sztuk ponadrocznych rybek. O gatunku w ogłoszeniu nie ma niestety ani słowa. Tak czy inaczej, przeżywalność kroczka jest znacznie wyższa niż narybku. Doberski po latach mógł więc odłowić tyle ryby, ile wpuścił do stawu. Żadna rodzina tego nie przeje. Najprawdopodobniej część ryb sprzedawał. Dlatego stawy hodowlane Doberskiego kwalifikujemy do agrobiznesu.

Idźmy dalej. Tym razem do prasy urzędowej. A konkretnie do „Dziennika Urzędowego Ministerstwa Sprawiedliwości”. W dodatku do tego Dziennika [R.8, Nr 108) z 13 grudnia 1924 roku znajduje się obwieszczenie, że „do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Łomży wciągnięto d. 29 listopada 1924 r. następujące firmy:”.

Na liście nowowciągniętych, pod numerem 1980 znajduje się firma: „Michał Lis, sprzedaż towarów łokciowych na straganie, egzystuje od 1 lipca 1924 r. Właśc. Michał Lis. Siedziba firmy i właśc. w. Czarnowiec, gm. Rzekuń, pow. Ostrołęckiego”. Mianem towarów łokciowych określano przed wojną towary, które były sprzedawane na łokcie [przypis 1]. Bo łokieć to była jednostka miary długości. Czyli w asortyment towarów łokciowych wliczały się materiały tekstylne, wstążki, tasiemki, sznurki itp.

Tu drobny wtręt lokalno-językoznawczy. We wpisie do ewidencji handlowej straganu Michała Lisa, zwraca uwagę słowo „egzystuje”. Słowo to obecnie ma dwa znaczenia. Po pierwsze znaczy to tyle co „istnieć, być”, po drugie: „prowadzić życie ograniczone do zaspokajania niezbędnych potrzeb”. Wydaje się, że dziś używa się słowa „egzystuje” przeważnie w tym drugim znaczeniu. Ale w Ostrołęce jest pamiątka tego, że kiedyś firmy „egzystowały” w znaczeniu „istniały”. Najstarsza w Ostrołęce cukiernia, na ulicy Głowackiego, ma wywieszony w oknie szyld. „Wyroby cukiernicze. J. Leszczyński. Firma egzystuje od 1918 roku”. Ten szyld wisi tam od zawsze.

Handel na straganie towarami łokciowymi trudno uznać za agrobiznes w znaczeniu opisanym na początku tekstu. To tylko Kaczka Dziwaczka zjadając tasiemkę starą mówiła, że to makaron. Ludzie tasiemek nie jedzą. Zatem biznes Michała Lisa nie był stricte agrobiznesem. Ale inni ówcześni mieszkańcy Czarnowca o tym samym nazwisku, prawdopodobnie spokrewnieni lub spowinowaceni, prowadzili działalność rolną.

Dowiadujemy się tego z obwieszczenia o licytacji dłużników. W „Przeglądzie Łomżyńskim” nr 34 z 26 sierpnia 1934 roku. „Komornik Sądu Grodzkiego w Ostrołęce II rew. zamieszkały w Ostrołęce przy ul. Szkolnej Nr 1, na zas. art. 602 i 604 K.P.C obwieszcza, że w dn. 1 września 1934 r. od godz. 9-ej w Czarnowcu gm. Rzekuń odbędzie się publiczna licytacja ruchomości, składających się z 7 prosiaków, 20 metrów żyta w słomie i 50 metrów kartofli, oszacowanych na łączną sumę 625 zł., które można oglądać na miejscu sprzedaży w czasie wyżej oznaczonym. Sprawa Państwowego Banku Rolnego Oddz. Gł. w Warszawie p-ko Leonowi Lisowi i inn.”.

Zapewne część Czytelników w tym miejscu zdziwi się. „Jak to? Żyto na metry i kartofle na metry? Coś tu nie gra…”. Tak, ale tylko na pozór. Dawniej na wsi metr był również jednostką miary masy, a nie tylko długości. Metr to było sto kilo. Zwyczajowy metr to oficjalnie kwintal. Kto nie kupował – na metry – zapasu kartofli na zimę, ten jest młodym człowiekiem.

W sprawie Leona Lisa istnieje jednak zagadka, czy odpowiadał za swoje, czy za cudze zobowiązania majątkowe. Oto bowiem pół roku wcześniej – 6 marca 1934 r. – sąd okręgowy w Łomży ustanowił Leona Lissa (tak, przez dwa „s” – zakładamy jednak, że to ten sam obywatel) kuratorem „dla ochrony praw i majątku, powstałego we wsi Czarnowiec, gminy Rzekuń, po nieobecnych w kraju: Feliksie, Bolesławie i Stanisławie Lissach, spadkobiercach Tomasza Lissa i Józefy Liss.” To sądowe obwieszczenie znaleźliśmy w „Kurjerze Warszawskim” nr 299 z 1934 roku.

Ktoś, kto przeczytał obwieszczenie o licytacji ruchomości Leona Lisa, mógł w pierwszym odruchu pomyśleć: „narobił długów, to go zlicytowali, normalne”. Jednak licytacje komornicze czy skarbowe przeprowadzane w latach 30. XX wieku wymykają się temu uproszczonemu rozumowaniu.

Lata 30. XX wieku to czas Wielkiego Kryzysu. Miał on światowy zasięg. Dotknął również polską gospodarkę, a w szczególności rolnictwo.

Pierwszym rokiem kryzysu w rolnictwie był rok gospodarczy 1929/1930. Kryzys potoczył się lawinowo, osiągając dno w 1934/35 roku, kiedy to przychody gospodarstw chłopskich wynosiły zaledwie nieco ponad 35% przychodów z lat 1928-1929. Ceny żywności spadały, bo spadał popyt na żywność. Ludzie w miastach, których dochody też znacznie się obniżyły, albo spadły do zera bo poszli na bezrobocie, zaciskali pasa i kupowali znacznie mniej jedzenia niż kiedyś. Producenci żywności, żeby zachęcić do kupowania, jeszcze bardziej schodzili z cen, jeszcze bardziej przy tym obniżając swoje dochody. I tak ta spirala się nakręcała.

Doszło to tego, że aby otrzymać kwotę pieniędzy taką samą jak w 1928 roku, w 1935 roku rolnik musiał sprzedać trzykrotnie większą ilość produktów.

Jednocześnie banki i skarbówka bezwzględnie dochodziły swoich należności. W tamtym czasie podatnicy nie zrzucali się na dopłaty do produkcji rolnej. Sami rolnicy płacili zaś aż dziewięć podatków (gruntowy, dochodowy, 10-procentowy nadzwyczajny dodatek do podatku głównego, nadzwyczajna darowizna majątkowa, dodatek na interwencję zbożową, opłaty i dopłaty drogowe, podatek wyrównawczy, podatek inwestycyjny i szarwark). [przypis 2]

Biorąc więc pod uwagę, że Bogdana Lisa bank chciał zlicytować w 1934 roku, można z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że Lis był ofiarą wielkiego kryzysu w rolnictwie.

Prawdopodobnie również z powodu złej sytuacji ekonomicznej wywołanej kryzysem w długi wobec urzędu skarbowego popadli Wyszomirscy – ziemiańska rodzina z Czarnowca mieszkająca w dworze.

Działo się to również w 1934 roku. Urząd Skarbowy w Ostrołęce obwieścił w „Przeglądzie Łomżyńskim” (nr 11; 18 marca 1934), że „dnia 28 marca 1934 r. o godz. 10 rano celem uregulowania zaległych należności skarbowych od p. Wyszomirskiego Romana zam w Czarnówcu gm. Rzekuń odbędzie się licytacja następujących przedmiotów: 1) 2 krowy czarno-pstre 280 zł., 2) 5 sztuk jałowizny 100 zł., 3) 3 cielaki 30 zł., 4) 6 świń starszych 300 zł., 5) 8 prosiąt 8-mio miesięcznych 320 zł., 6) 19 prosiąt 19-miesięcznych 190 zł. Zajęte przedmioty można oglądać w dniu licytacji od godz. 10 rano do godz. 13-ej u zobowiązanego.” Obwieszczenie w zastępstwie kierownika urzędu skarbowego podpisał Adam Aloszyn.

Utrata siedmiu sztuk bydła musiała być uszczerbkiem dla zdolności produkcyjnych gospodarstwa Wyszomirskich. Przypomnijmy, że mleko z ich gospodarstwa było sprzedawane w Warszawie. Pierwszy poranny pociąg do Warszawy zatrzymywał się w Czarnowcu w polu, bo nie było przecież u nas stacji, a furmani przeładowywali konwie z mlekiem z udoju w dworskiej oborze.

Na podstawie analizy obwieszczeń o licytacjach, wiemy tylko tyle, że zostały one ogłoszone. Czy się odbyły i z jakim skutkiem – tego nie wiemy.

Wiadomo natomiast na pewno, że Wyszomirscy poszukiwali innych źródeł dochodu niż tylko produkcja żywności. W 1935 roku wynajmowali pokoje letnikom. 2 czerwca 1935 roku w „Kurjerze Warszawskim” nr 150 zamieścili ogłoszenie o treści: „Dwór Czarnowiec, koło Ostrołęki przyjmuje gości. Obfite odżywianie. Sporty. Miejscowość lesista. Ceny przystępne. Wiadomość: Waliców 10 m. 33, telefon 6-60-19”.

Obfite odżywianie w lesistej miejscowości i do tego „sporty”… Aż chciałoby się poodpoczywać w Czarnowcu. Rozbudza wyobraźnię jakie sporty oferowali gościom Wyszomirscy, ale poza tym jednym słowem w ogłoszeniu drobnym, nic o sportach nie wiadomo. Na pewno klubu kolarskiego wówczas w Czarnowcu nie było 🙂

Ciekawość budzi też adres i telefon, pod które mieli się zgłaszać amatorzy agroturystyki w Czarnowcu. W „Spisie Abonentów Sieci Telefonicznej m. st. Warszawy” za rok 1939/40 wskazany w ogłoszeniu numer przypisany jest do… paszteciarni „Styl”. Ta paszteciarnia mieściła się jednak na Krakowskim Przedmieściu 53, a nie na Waliców 10. Do numeru 6 60 19 i paszteciarni „Styl” książka telefoniczna przyporządkowuje trzy nazwiska: Jerzego Grabowskiego, Józefa Dembińskiego i Stanisława Kowalczyka. Ale też żaden z nich – nie widnieje na liście lokatorów kamienicy na Waliców 10. Niewykluczone więc, że w sprzedaży wiejskiego wypoczynku u Wyszomirskich pośredniczyły, równolegle, dwa podmioty: paszteciarnia „Styl” i tajemniczy ktoś, mieszkający na Waliców 10. [przypis 3]

I na koniec jeszcze dwa przejawy aktywności agrobiznesowej mieszkańców Czarnowca przed wojną. Rolnicy z naszej wsi postanowili się zrzeszyć. „Dnia 20 lutego 1936 roku odbyło się zebranie mieszkańców wsi Czarnowiec, gminy Rzekuń, na którem postanowiono wznowić działalność Kółka Rolniczego. Na zebraniu obecny był p. Bełczowski, kier. Pow. Zw. Roln.” – donosi „Przegląd Łomżyński” z 22 marca 1936 r.

W tym samym numerze czasopisma znajduje się również odredakcyjna notatka, że „Dnia 9 marca w sali Zarządu Gminnego w Rzekuniu odbył się pod przew. p. Dzierżawskiego kurs ogrodniczo-pszczelarski, w którym wzięło udział około 30 osób. Po skończonym kursie postanowiono założyć przy Kółku Rolniczem w Czarnowcu Gminną Sekcję Ogrodniczo-Pszczelarską z siedzibą w Rzekuniu”.

Przypomnijmy też, że młody dziedzic Zygmunt Wyszomirski, który był absolwentem Państwowej Wyższej Szkoły Gospodarstwa Wiejskiego w Cieszynie, spotykał się społecznie z rolnikami i dzielił się swoją uczelnianą i praktyczną wiedzą o rolniczych sprawach.

Jacek Pawłowski

[przypis 1] Podracki Jerzy, 2006, Dawne (i nowsze) jednostki miar, [w:] Czynić słowami. Studia ofiarowane Krystynie Długosz-Kurczabowej, Warszawa, s. 259-265.

[przypis 2] Opis wielkiego kryzysu w polskim rolnictwie sporządziłem na podstawie artykułu Wiesława Musiała „Wielki kryzys ekonomiczny w rolnictwie polskim – przypomnienie i przestroga” w „Journal of Agribusiness and Rural Development” nr 3 (13) 2009, str. 155-162.

[przypis 3] Numer telefonu z adresem skojarzył – po przeczytaniu pierwszej wersji tego tekstu – dziennikarz i historyk Mariusz Nowik. Akapit opatrzony przypisem 3 został zaktualizowany – w stosunku do wersji z 28 września – na podstawie tropów podpowiedzianych nam przez autora „Palmir” i „Krwawych dożynek – 1943”.




II Ogólnopolski konkurs filmowy „Świat się kręci wokół wsi”

Weź udział w II ogólnopolskim konkursie filmowym „Świat się kręci wokół wsi”!

Polecam ten konkurs szczególnie młodym mieszkańcom!
Pomogę 🙂

Nagraj i przyślij nam swój film. Formularze zgłoszenia przyjmujemy do 28 września 2022 r., a filmy do 30 września 2022 r. Szczegóły znajdziesz w regulaminie poniżej (w linku).

Do kogo skierowany jest konkurs?

Konkurs skierowany jest do młodych mieszkańców wsi, w wieku od 16 do 40 roku życia. W ramach konkursu przewidziane są 2 kategorie wiekowe.

Kategoria I

Ta kategoria jest dla Ciebie jeżeli masz od 16 do 25 lat i mieszkasz na wsi.

Pokaż nam swoją wieś widzianą z Twojej perspektywy. Zaprezentuj swoją okolicę jako miejsce do życia i rozwoju zawodowego oraz podziel się swoimi planami na przyszłość. Opowiedz, jak widzisz siebie na wsi za kilka lat.

Kategoria II

Jesteś młodym rolnikiem w wieku do 40 lat? To kategoria właśnie dla Ciebie. Podziel się swoją historią, pokaż nam swoje osiągnięcia i determinację w rozwijaniu swojego gospodarstwa, poprawie jego konkurencyjności na rynku – z wykorzystaniem środków unijnych.

Czekamy na filmowe opowieści o życiu na wsi, które staną się inspiracją dla innych młodych ludzi.

Nagrody

Najlepsze prace konkursowe, w każdej z dwóch kategorii konkursowych, zostaną wyróżnione nagrodami pieniężnymi.

  1. za zajęcie I miejsca – 6 000 zł brutto;
  2. za zajęcie II miejsca – 4 000 zł brutto;
  3. za zajęcie III miejsca – 2 500 zł brutto.

Ponadto w każdej kategorii dopuszcza się przyznanie wyróżnień, każde w wysokości 1 000 zł brutto oraz upominków rzeczowych.

Konkurs krok po kroku

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi
Departament Pomocy Technicznej
ul. Wspólna 30
00-930 Warszawa

logo KOWR
logo Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa

Zgłoszenia wyłącznie do 28 września 2022 r., a filmy do 30 września 2022 r.

Sołtys Marek Karczewski




Drogi leśne oznakowane zakazami

Tablice zakazujące wjazdu na drogi leśne pojawiły się w mijającym tygodniu w Lesie Czarnowieckim. Zostały ustawione na zlecenie Nadleśnictwa Ostrołęka.

Przypomnijmy, że zgodnie z prawem po lesie można jeździć tylko po drogach publicznych. Po drogach leśnych jeździć nie wolno. Wyjątkiem od zakazu objęci są m.in. leśnicy, strażnicy leśni, służby ratunkowe, naukowcy badający las, urzędnicy zajmujący się ochroną przyrody bądź gospodarką leśną, oraz rolnicy, którzy mają pola położone wśród lasów i inną drogą nie mogą do nich dojechać. Natomiast jazda samochodami, motocyklami, quadami a nawet furmankami, jest po drogach leśnych zabroniona i zagrożona karą.

Na tablicach ustawionych w Lesie Czarnowieckim został wymieniony jeszcze jeden wyjątek od zakazu. Po drogach leśnych w tym kompleksie bez obaw można jeździć rowerami.




Uwaga! Zapoznaj się, kto jest uprawniony do opróżniania szamb w Czarnowcu

Uwaga! Zapoznaj się, kto jest uprawniony do opróżniania szamb w Czarnowcu

W związku z ustawowym obowiązkiem nałożonym na samorządy gmina musi zewidencjonować nasze szamba!
Ktoś, kto jeszcze nie złożył deklaracji do Urzędu Gminy w Rzekuniu o rodzaju i pojemności swojego szamba, musi uczynić to jak najszybciej!

Dziś została podjęta również Uchwała Rady Gminy w sprawie wydania i cofnięcia upoważnień dla firm odbierających nieczystości na terenie gminy Rzekuń.

W informacjach o środowisku, na stronie rzekun.pl czytamy:

Ewidencja udzielonych i cofniętych zezwoleń na prowadzenie działalności w zakresie opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych na terenie gminy Rzekuń
Autor (źródło): Sylwia Tuszyńska czwartek, 09 września 2021 15:24
Zgodnie z art. 7 ust. 6b. Ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz. U. z 2021 r. poz. 888 z późn. zm.)
Ewidencja udzielonych i cofniętych zezwoleń na prowadzenie działalności w zakresie opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych na terenie gminy Rzekuń:
WYKAZ UPRAWNIONYCH PODMIOTÓW

Poniżej lista firm upoważnionych do odbioru nieczystości na terenie Gminy Rzekuń:

1.Zakład Usług Komunalnych Wiesław Kisiel
Laskowiec ul. Mazurska 18, 07-401 Ostrołęka

2. „ALMAT” Jarosław Kanclerz
Kamianka 19, 07-411 Rzekuń

3. Barbara Dorota Małkowska
Działalność Usługowa Wspomagająca Produkcję Rolniczą
Susk Nowy 56, 07-411 Rzekuń

4. Wywóz Nieczystości Płynnych Leszek Bakuła
Siemnocha 17B, 07-402 Lelis

5. Wywóz odpadów komunalnych Jan Żarnoch
ul. Spokojna 2, Antonie, 07-410 Ostrołęka

Dodatkowo każdy zarządca/właściciel nieruchomości musi posiadać rachunek od uprawnionego odbiorcy za wywóz do oczyszczalni ścieków swoich nieczystości. Dokumenty takie będą potrzebne do wglądu w razie kontroli.

Zachęcam wszystkich mieszkańców, którzy mają pobudowaną sieć kanalizacyjną w swoim zasięgu, aby jak najszybciej się do niej przyłączyli.
Opróżnianie szamb staje się nieopłacalne, bo należy od teraz podpisać umowę z odbierającym oraz wybierać szambo zgodnie z ilością zużycia wody oraz pojemnością zbiornika.
Podłączenie nieruchomości do ogólnodostępnej sieci będzie od teraz korzystniejsze!
Wybieranie szamba na własną rękę jest niedozwolone!

Marek Karczewski




Dofinansowanie usuwania folii rolniczych

Informuję mieszkańców Czarnowca, że Gmina Rzekuń po raz kolejny ubiegać się będzie o przyznanie dofinansowania w wysokości do 100% kosztów kwalifikowanych z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na realizację zadania polegającego na usuwaniu folii rolniczych i innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej.
Dofinansowanie ma dotyczyć odbioru: folii, siatki, sznurków do owijania balotów, opakowań po nawozach i opakowań typu Big Bag.

Rolnicy z Czarnowca mogą ubiegać się o dofinansowanie kosztów związanych z utylizacją folii rolniczej i innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej.

W terminie od 12.07.2021r. do 30.07.2021r. zainteresowani rolnicy mogą składać wnioski:

  1. Dostarczyć osobiście do Urzędu Gminy w Rzekuniu.
  2. Przesłać listem na adres Urzędu Gminy w Rzekuniu, ul. Kościuszki 33, 07-411 Rzekuń.
  3. Przesłać skan wniosku na adres ug@rzekun.net

Na podstawie uzyskanych informacji od rolników zostanie złożony do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wniosek o dofinansowanie prac polegających na usuwaniu folii rolniczych i innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej.

Realizacja przedsięwzięcia uzależniona jest od uzyskania dofinansowania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Wzór wniosku jest dostępny w siedzibie Urzędu Gminy w Rzekuniu oraz w załączniku na naszej stronie.

Marek Karczewski




Szczepienie psów 2021!

Szczepienie przeciwko wściekliźnie.
Bycie opiekunem psa wiąże się nie tylko z przyjemnościami, ale też z obowiązkami. Do jednych z wielu należy przestrzeganie terminów szczepień.

GŁÓWNY INSPEKTORAT WETERYNARII PRZYPOMINA!
Obowiązkowemu ochronnemu szczepieniu przeciwko wściekliźnie, zgodnie z ustawą o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt podlegają psy powyżej 3. miesiąca życia. Posiadacze psów są obowiązani zaszczepić psy przeciwko wściekliźnie w terminie 30 dni od dnia ukończenia przez psa 3. miesiąca życia, a następnie nie rzadziej niż co 12 miesięcy od dnia ostatniego szczepienia. Szczepień psów przeciwko wściekliźnie dokonują lekarze weterynarii świadczący usługi weterynaryjne w ramach działalności zakładu leczniczego dla zwierząt. Po przeprowadzeniu szczepienia posiadaczowi psa wydaje się zaświadczenie lub dokonuje się wpisu w paszporcie.

Szczepienie przeciwko wściekliźnie musi spełniać następujące warunki:

  • szczepionka została podana przez upoważnionego lekarza weterynarii;
  • wiek zwierzęcia domowego w dniu, w którym zostało zaszczepione, wynosił co najmniej 12 tygodni;
  • upoważniony lekarz weterynarii lub urzędowy lekarz weterynarii wskazał datę podania szczepionki w odpowiedniej sekcji dokumentu identyfikacyjnego;
  • data podania szczepionki nie jest wcześniejsza niż data wszczepienia transpondera lub wykonania tatuażu lub data odczytu transpondera lub tatuażu podana w odpowiedniej sekcji dokumentu identyfikacyjnego;
  • okres ważności szczepienia liczy się od nabycia odporności ochronnej, przy czym musi minąć co najmniej 21 dni od wypełnienia protokołu szczepienia wymaganego przez producenta dla szczepienia pierwotnego, do końca okresu odporności ochronnej, jak określono w specyfikacji technicznej pozwolenia na dopuszczenie do obrotu, (tzn. zgodnie z zaleceniami producenta szczepionki); upoważniony lekarz weterynarii lub urzędowy lekarz weterynarii wskazuje okres ważności szczepienia w odpowiedniej sekcji dokumentu identyfikacyjnego;
  • ponowne szczepienie musi zostać uznane za szczepienie pierwotne, jeżeli nie zostało przeprowadzone w okresie ważności poprzedniego szczepienia, o którym mowa w punkcie powyżej.
    ź: www.wetgiw.gov.pl

Szczepienie psów przeciw wściekliźnie w Czarnowcu odbędzie się w sobotę 16.01.2021
Oto harmonogram godzinowy:

  1. Świetlica ul. Dzikiej Róży 2 – godz. 9:00
  2. ul. Działkowa 14 – godz. 10:30
  3. ul. Słoneczna 95 – godz. 11:00
  4. ul. Jodłowa 7 – godz. 11:30

Osoby, które posiadają większą ilość psów lub nie mają możliwości przybycia do szczepienia mogą opłacić za szczepienie i umówić się z weterynarzem na osobistą wizytę.

Dokumenty, które trzeba posiadać podczas szczepienia:
Książeczka/paszport psa. W przypadku braku książeczki, weterynarz wystawia dokument jednorazowy.
Opłata brutto – 20zł

Szczepień dokona lekarz weterynarii zarejestrowany w Krajowej Izbie Lekarsko – Weterynaryjnej Pan Andrzej Rawa – 603 050 676

*szczepienie przeciwko wściekliźnie powtarza się – obowiązkowo – co rok przez całe życie psa!
Obowiązek ustawowy z dnia 11 marca 2004 r. Dz.U. 2004 nr 69 poz. 625

Marek Karczewski
Sołtys




Szczury. Jak się ich pozbyć?

Wraz z nadejściem pierwszych chłodów szczury chętnie szukają schronienia i pożywienia w naszych domach/obejściach. Gryzonie te nie tylko wyrządzają wiele szkód, ale także są nosicielami chorób i pasożytów. Walkę z nimi należy rozpocząć natychmiast, ponieważ bardzo szybko się rozmnażają.

Szczury gnieżdżą się najczęściej w piwnicach, garażach oraz na strychach, ale mogą się też dostać rurami kanalizacyjnymi, oknami lub drzwiami do pomieszczeń mieszkalnych. Na obszarach wiejskich na chłodne miesiące szukają kryjówek w chlewach, stodołach magazynach ze zbożem itp. Jeśli zauważymy poprzegryzane przewody elektryczne, uszkodzone meble, naruszone zapasy żywności, nieprzyjemnie pachnące odchody, to wszystko może świadczyć o obecności tych gryzoni w naszym lokum.

Aby pozbyć się szczura z naszego obejścia możemy zastosować trutki, pułapki, urządzenia odstraszające lub „zatrudnić” kota. Jeśli te działania nie przyniosą oczekiwanego rezultatu najlepiej skorzystać z usług firmy deratyzacyjnej.

Najważniejsze jest, by działać naprawdę szybko. Jak podaje Wikipedia, w ciągu roku samica szczura wędrownego jednego z gatunków najbardziej rozpowszechnionych w Polsce może przeciętnie wydać na świat siedem miotów, łącznie do sześćdziesięciu młodych, a śniadego do dziewięćdziesięciu młodych.

Do wyboru mamy kilka metod zwalczania szczurów.
Trutki.
Preparaty te są dostępne w różnych postaciach, np. gotowych do wyłożenia saszetek, zatrutego ziarna lub kostek. Szczury giną po ich zażyciu w ciągu kilku dni, nie wzbudzając nieufności innych gryzoni i nie powodując w nich awersji na preparat, co umożliwia skuteczne pozbycie się ich z naszego gospodarstwa. Trutki dodatkowo zawierają także gorzką substancję, która zapobiega jej przypadkowemu spożyciu przez ludzi i zwierzęta domowe.
Pułapki.
Najprostsze w działaniu są tradycyjne pułapki drewniane z metalowym mechanizmem zatrzaskowym.
Urządzenia odstraszające.
Fale ultradźwiękowe emitowane przez te urządzenia atakują system nerwowy i słuchowy szczurów, więc wynoszą się one z domu. Co istotne ultradźwięki te są poza zasięgiem słyszalności człowieka i większości domowych zwierząt. Nie zakłócają też pracy telewizora, radia oraz systemu alarmowego zamontowanego w domu.

Problem dla nas wszystkich!
Jeśli macie Państwo własne skuteczne metody to warto się nimi podzielić, bo nie wystarczy pozbyć się szczura/szczurów na własnej posesji – przyjdzie od sąsiadów.

Prawdopodobnie „znakomitym” pożywieniem dla tych inteligentnych zwierząt jest trutka o handlowej nazwie Ratimor.
Czy ktoś opowie o swoich doświadczeniach? Co sprawdziło się u Was?
Prosimy o dyskusję.

/SC/




Wesprzyj Gminę Rzekuń

Drodzy Rolnicy,
Wasz udział w Powszechnym Spisie Rolnym 2020 jest bardzo ważny dla naszej gminy. Dzięki temu będziemy wiedzieć, ilu Was jest, jaka jest Wasza sytuacja i jak możemy Was wspierać. Dlatego bardzo liczymy, że wszyscy możliwie szybko spiszecie swoje gospodarstwa rolne przez samo-spis internetowy.
Mamy dla Was dodatkową motywację – poprzez liczny udział w Powszechnym Spisie Rolnym możecie zapewnić szkołom i przedszkolom Waszych dzieci atrakcyjne nagrody!

Każda gmina województwa mazowieckiego bierze udział w specjalnym konkursie Powszechnego Spisu Rolnego 2020. Zwycięzcą konkursu zostanie gmina lub miasto z największym odsetkiem osób, które spisały się samodzielnie przez Internet.
Konkurs trwa od 16 września do 16 listopada 2020 r. Ogłoszenie wyników nastąpi 20 listopada.
Nagrodą dla zwycięskiej gminy/miasta będzie 50 sztuk zestawów sportowych dla szkół podstawowych oraz atrakcyjne zestawy edukacyjne dla przedszkoli i edukacji wczesnoszkolnej.

Rolnicy, bardzo na Was liczymy – wystarczy się spisać! Spełnicie swój obowiązek, a przy okazji Wasze dzieci mają szansę na atrakcyjne zestawy do nauki i sportu!

KLIKNIJ ABY WZIĄĆ UDZIAŁ W SPISIE

/SC/




Dożynki czarnowieckich rolników

DOŻYNKI PARAFIALNE W RZEKUNIU
Okres jesienny to czas dziękowania za plony. Odbywają się dożynki różnego szczebla.
W niedzielę, 13 września 2020 r. przeżywaliśmy Dożynki Parafialne, czyli wielki dzień dziękczynienia za plony ziemi.
Dziś do naszej świątyni na uroczystą Sumę przybyli rolnicy z każdej wioski w naszej parafii i przynieśli wieńce dożynkowe oraz kosze pełne owoców.

Czarnowieckimi starostami dożynek w tym roku byli państwo Edyta i Andrzej Chełstowscy – przedstawiciele rolników Sołectwa Czarnowiec.
Dziękowaliśmy nie tylko za udane zbiory, ale też za ciężką pracę, bez której nie brakuje nam chleba na stole.
Jest to święto rolników, sadowników, ogrodników, pszczelarzy i działkowców, którzy tego dnia proszą Boga o błogosławieństwo dla swojej pracy.
Centralnym punktem dożynkowego dziękczynienia za plony była msza święta sprawowana o godz. 13:00.
Kosz z darami od czarnowieckich rolników ufundowały i przygotowały Panie z Rady Świetlicy i Rady Sołeckiej.
Dziękujemy rolnikom z Czarnowca za udane plony.
„Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”.
foto: Teresa Łępicka

/SC/




Czarnowieccy pszczelarze

Czarnowieccy pszczelarze.

Gdzie są pszczoły z tamtych lat? Gdzie jest miód pozyskany z kwietnych łąk, lasów ogrodów?
Ludzie mówią, że gdy wyginą pszczoły, wyginą również ludzie.

Mówi się, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Nie ujmując niczego naszym ukochanym czworonogom, w rankingu najbardziej pożytecznych i przyjaznych ludziom zwierząt na jednym z czołowych miejsc powinny znaleźć się pszczoły. Dlaczego? Oto 10 powodów.

  1. Aż jedna trzecia tego, co jemy, jest w jakiś sposób zależna od pracy pszczół. A 75 proc. wszystkich roślin w ekosystemach lądowych jest zapylanych przez pszczołowate. Te owady w czasie swojej aktywności wykonują nieprawdopodobną pracę, zapylając rośliny, które później na różne sposoby trafiają na nasze talerze. Dotyczy to niektórych owoców, warzyw, zbóż, ziół, przypraw, orzechów, kawy, miodów. Oczywiście brak pszczołowatych nie sprawi, że ludzkość nie będzie miała co do garnka włożyć. Jednak konsekwencje wyginięcia tych owadów mogą być niezwykle poważne. Część roślin trzeba będzie zapylać ręcznie, co otworzy nowe możliwości na rynku pracy, ale ograniczy dostęp konsumentów do niektórych towarów poprzez spowolnienie produkcji i radykalne podwyższenie cen. Nasza dieta stanie się mniej zbilansowana, o czym później.
  2. Dzięki pszczołowatym możemy cieszyć się nie tylko jedzeniem, ale i śpiewem ptaków. Wiele z nich bowiem żywi się owocami zapylanymi przez owady. Dotyczy to również niektórych małych ssaków i innych roślinożernych zwierząt. Pszczoły mają więc gigantyczny wpływ na ekosystem.
  3. Jeśli mówimy o zredukowaniu ilości jedzenia, nie musimy mieć wcale na myśli bezpośrednich konsekwencji zmniejszenia populacji zapylaczy. Możemy też mówić o tych pośrednich. Jakich? Z pracy pszczołowatych produkuje się np. elementy pasz dla zwierząt hodowlanych. Mniej pasz to mniej mięsa czy produktów nabiałowych – jaj, serów, czy mleka. Ucierpieć więc mogą kolejne gałęzie rolnictwa.
  4. Według raportu Greenpeace „Nie tylko miód”, roczna wartość naturalnego zapylania w samej tylko Polsce wyniosła 4,1 miliarda złotych w 2015 roku. Innymi słowy: to suma całkowitej wartości polskiej produkcji rolnej, za którą odpowiadają pszczoły. W większości województw to ponad 100 milionów rocznie, w lubelskim ponad 750 milionów, a w mazowieckim przeszło miliard. Na świecie pszczoły wypracowują ponad 200 miliardów dolarów rocznie.
  5. Skupmy się jeszcze na chwilę na Polsce. Nasz kraj znany jest z jabłek – globalnie jesteśmy na 4. miejscu, jeśli chodzi o produkcję tych owoców, wyprzedzając państwa tak ogromne, jak Rosja, Brazylia czy Indie. Zaś w Unii Europejskiej mamy pozycję lidera. Co mają do tego nasze pszczoły? Ano to, że odpowiadają one za zapylanie 65 proc. upraw jabłek, malin i gruszek oraz 25 proc. rzepaku.
  6. Dzięki pracy zapylaczy mamy tak dobry dostęp do bawełny i możemy cieszyć się stosunkowo niedrogimi ubraniami z naturalnych włókien, nie musząc decydować się na syntetyczne zamienniki.
  7. Także branża papiernicza sporo zawdzięcza pszczołom. Część papieru produkowana jest również m.in. z bawełny. Zeszyty, bloki, notesy, ryzy papieru do drukarek i kserokopiarek – pomyślmy o pszczołach, gdy sięgamy po nie w sklepie.
  8. To dzięki zapylaczom możemy cieszyć się rosnącymi na dziko, kolorowymi łąkami pełnymi kwiatów. Pszczoły odpowiadają za większość z nich. I sprawiają, że nasze codzienne życie może być tak kolorowe.
  9. Pszczoły mają wpływ nie tylko na ilość jedzenia, ale też na jego jakość. To dzięki nim owoce są słodsze i smaczniejsze, a uprawy żyźniejsze.
  10. Pszczołowate odpowiadają za zapylanie roślin stanowiących ponad 1/3 dobrej, zbilansowanej ludzkiej diety. Tym samym bez pszczół dużo ciężej nam będzie ułożyć dobry jadłospis, wyposażony w odpowiednie wartości odżywcze i witaminy. A bez tego zdecydowanie pogorszy się nasze zdrowie i zwiększą się kolejki do lekarzy.

Żyjemy w idealnej symbiozie z pszczołami. Z ich ciężkiej, bezpłatnej pracy czerpiemy korzyści niejako „przy okazji”. A te korzyści są ogromne – nie ograniczają się jedynie do produkcji miodu. ź: special.gazeta

W Czarnowcu stoi nadal kilka pasiek lecz czy to wystarczy i czy pszczoły za bardzo nie przeszkadzają mieszkańcom podczas spacerów, wycieczek, grillowania i ogólnego wypoczynku. Stosowane przez rolników pestycydy doprowadzają całe roje do śmierci.
Czy powstaną metody/procedury na uratowanie pszczół? Słychać głosy z różnych stron świata, że w niektórych krajach zabroniono już produkcji oprysków zabijających pszczoły.
Może pszczoły jak i cała natura poradzi sobie z chwilową „niedyspozyczją”?

Pan Jacek Pawłowski, który bardzo mocno zaangażował się w odgrzebanie kart historii Czarnowca (pisaliśmy tu: cz.1, cz.2, cz.3, cz.4 ), grzebie dalej i wciąż odnajduje ciekawe historyczne news`y 🙂

Np. o pszczołach w Czarnowcu w 1936 roku.
Oto opis notatki prasowej: „Notatka z „Przeglądu Ostrołęckiego” – tygodnika ilustrowanego, 22 marca 1936. Oddział w Ostrołęce, ul. Gomulickiego 2, redaktor przyjmuje codziennie od 4 do 5. Pismo postrzegane jako popierające sanację. Mutacja „Przeglądu Łomżyńskiego””

Kto w tym czasie posiadał pasieki?
Może:
1. Dribnica Iwan (Jan Dribnica/Drybnica/Drobnica)
2. Kowalczyk Michaił (Michał)
3. Ambroziak Wikentij (Wincenty)
4. Lewicki Stepan (Stefan)
5. Laskowski Osip (Józef)
6. Chludziński Paulin
7. Wasilewski Francisk (Franciszek)
8. Stefaniak Andriej (Andrzej)
9. Lis Foma (Tomasz)
10. Tymuś Marcin
11. Słowikowski Francisk (Franciszek)
12. Złotkowski Samuel
13. Malinowski Foma (Tomasz)
14. Lis Szymon
15. Lis Iwan (Jan)
16. Iłonak lub Iłosznak (nieczytelne nazwisko) Walenty
17. Kruk Piotr,
którzy pół wieku wcześniej tworzyli społeczność Czarnowca. „Społeczność” to zapewne o sobie nie mówili ale chłopy, mieszkańcy, rolnicy 🙂
O tej dawnej „społeczności” Czarnowca (za Cara) pisaliśmy tu

Informujemy również, że na naszej stronie Czarnowiec.pl trwa przebudowa menu CZARNOWIEC/HISTORIA, które będzie podzielone na poszczególne wątki historyczne. Zapraszamy do obserwowania.

Marek Karczewski, 20.08.2020 r.




ŚWIĘTO PLONÓW 2020

ŚWIĘTO PLONÓW 2020

Życzę Wam drodzy rolnicy
aby natura sprzyjała Waszej ciężkiej codziennej pracy,
Podczas zimnych i gorących poranków gdzie wielu z nas jeszcze smacznie śpi.
Podczas żmudnej pracy nawet po zmroku gdy wielu z nas szykuje się już do snu.
W dni robocze, niedziele i święta gdy wielu z nas może bawić się wypoczywać i relaksować – Wy nie.

Życzę Wam wytrwałości, zapewnienia nam dostatku w postaci zdrowej żywności, którą dla nas produkujecie.
Poczucia bezpieczeństwa jakie dajecie nam Wy.

Sołtys Czarnowca
Marek Karczewski

foto: tapety.tja



Oddaj folię!

Komunikat dla rolników dotyczący odbioru folii rolniczych

Informuję mieszkańców Czarnowca (rolników), uczestniczących w programie usuwania folii rolniczych z gospodarstw rolnych, że w dniach 10 i 11 sierpnia 2020 r. w godzinach od 8 do 15 odbędzie się odbiór w/w odpadów. W związku z powyższym rolnicy biorący udział w programie proszeni są o ich dostarczenie na plac Zakładu Gospodarki Komunalnej w Rzekuniu ul. Kolonia 1 B.

Dostarczone odpady muszą być pozbawione zanieczyszczeń i posegregowane na 6 (sześć) niżej wymienionych frakcji:

  1. Folia rolnicza z bel (biała i zielona może być razem)
  2. Folia rolnicza z pryzm (czarna i czarno biała może być razem)
  3. Opakowania po nawozach (worki po nawozach)
  4. Opakowania typu Big Bag
  5. Sznurek
  6. Siatka

W celu spisania protokołu odbioru odpadów prosimy zabrać ze sobą dowód osobisty.
źródło: Rzekun.pl

UWAGA! Folia nieposegregowana nie będzie odbierana.

Marek Karczewski
Sołtys




Powszechny Spis Rolny 2020

Już wkrótce w całej Polsce rozpocznie się Powszechny Spis Rolny – obowiązkowy dla każdego użytkownika gospodarstwa rolnego.

Przedstawiamy odpowiedzi na podstawowe pytania
związane z tym ważnym badaniem. Bo nawet w naszym mieście mieszkają
rolnicy objęci obowiązkiem udziału w Powszechnym Spisie Rolnym:

Kiedy odbędzie się spis rolny?
Spis rozpocznie się 1 września i potrwa 3 miesiące, do 30 listopada 2020 r. Dane będą zbierane wg stanu na 1 czerwca 2020 r.

Kto musi się spisać?
Spisowi podlegają faktyczni użytkownicy gospodarstw rolnych. Każdy użytkownik gospodarstwa rolnego otrzyma list od Prezesa GUS. Oprócz informacji o obowiązku spisania się, list będzie zawierać ważne informacje potrzebne do logowania się w aplikacji spisowej. Dlatego to pismo należy zachować aż do momentu spisania się!

Jak się spisać?
W Powszechnym Spisie Rolnym 2020 przewidziano trzy metody do wyboru:
Samospis internetowy to kluczowa metoda spisowa i o niej w pierwszej kolejności powinni pomyśleć rolnicy. Jest to metoda wygodna, ponieważ spisać się można samodzielnie w domu przez komputer lub telefon z dostępem do Internetu, w dogodnym dla siebie momencie. Dla rolników, którzy nie posiadają komputera lub telefonu z dostępem do Internetu, planowane jest przygotowanie na czas spisu Gminnego Punktu Spisowego.
Jeśli rolnik z jakichś ważnych powodów nie może lub nie chce spisać się przez Internet, powinien zadzwonić na infolinię spisową (pod numer 22 279 99 99) i spisać się przez telefon.
Rolnik, który nie skorzysta z żadnej z obu wspomnianych opcji (Internet lub telefon), może spodziewać się wizyty rachmistrza. Rolnicy powinni pamiętać, że w takim przypadku nie będą już mogli odmówić udzielenia odpowiedzi i przełożyć tego na inny termin. Rachmistrze rozpoczną pracę 1 października 2020 r.

Dlaczego spis rolny jest potrzebny?
Powszechny Spis Rolny jest organizowany co 10 lat. Jako badanie obejmujące wszystkie gospodarstwa rolne w kraju jest jedynym źródłem informacji pozwalającym na ocenę stanu polskiego rolnictwa. Samym rolnikom wyniki spisu pozwolą ocenić zmiany w produkcji roślinnej i zwierzęcej mające wpływ na opłacalność ich produkcji.

Gdzie szukać informacji?
Podstawowym źródłem informacji o Powszechnym Spisie Rolnym 2020 jest strona internetowa spisrolny.gov.pl. Warto też na bieżąco śledzić stronę internetową lub konta społecznościowe (Facebook) urzędu gminy oraz Urzędu Statystycznego w Warszawie.

Ponadto od 17 sierpnia 2020 r. wsparcie i pomoc uzyskamy dzwoniąc na infolinię spisową pod numer: 22 279 99 99.

Szczegółowe informacje o spisie na stronie spisrolny.gov.pl




Leśna będzie wyrównana!

Na wczorajszej (19.05.2020) XXIV nadzwyczajnej sesji Rady Gminy Rzekuń przekazano ważną informację wszystkim zgromadzonym radnym i sołtysom.
Gmina kupuje „lemiesz”!

Lemiesz będzie montowany do ciągnika rolniczego, który jest w posiadaniu Zakładu Obsługi Gminy. Już niebawem wszystkie drogi żwirowe będą równane we własnym zakresie przez pracowników ZOG w Rzekuniu.

Należy przypomnieć, że ulica Leśna czeka w kolejce do wyrównania jej nawierzchni od marca 2019 roku! Wielokrotne ubiegłoroczne zgłoszenia telefoniczne i papierowe nie zostały zrealizowane. Pomimo braku zabudowań przy tej ulicy/drogi jest ona intensywnie eksploatowana przez rolników i turystów, którzy odwiedzają okoliczne lasy.

Czekamy na polepszenie jakości tej drogi – jako pierwszej tuż po zakupie przez Gminę lemiesza.

Pozostałe zgłoszone drogi żwirowe również czekają w kolejce.
Prosimy o „schowanie” swoich aut z ulicy na podwórko aby lemiesz nie uszkodził Państwa pojazdu!

MK




Święcenie pól i upraw 2020

Wcześniej obrzęd „święcenia pól” obecnie święcenie upraw.

Do końca XX wieku do święcenia pól wychodziła praktycznie cała wspólnota wiejska, a pracę w polu poprzedzała krótka, prowadzona przez księdza modlitwa i święcenie pól na cztery strony świata.
Przed laty na wsi wszyscy byli rolnikami i święcenie pól było ważnym elementem całej społeczności wiejskiej.
Modlitwa odbywała się pod krzyżem za wsią lub pod krzyżem stojącym najbliżej pól lub bezpośrednio na polu.

Obecnie święcenie upraw to nie tylko święcenie przez kapłana zbóż ale również wszelkich upraw warzywnych/ogrodowych.

Symboliczne poświęcenie upraw dla mieszkańców Czarnowca odbędzie się w Kościele, w Rzekuniu dnia 24 maja 2020r. o godz. 13:00.

Zapraszamy mieszkańców do przygotowania nietypowej święconki w koszyczkach, wiaderkach, woreczkach lub innych pojemnikach. W przygotowanych pojemnikach może znaleźć się ziemia lub dowolna uprawa, która zostanie poświęcona w kościele.

Rada Sołecka, Rada Świetlicy, Sołtys Czarnowca

ps. w tym roku ze względu na pandemię koronawirusa nie odbędzie się święcenie pól w Czarnowcu.




Co robić z oponami w Czarnowcu?

Dnia 26 marca 2020r. skierowałem do UG w Rzekuniu pytania mieszkańców odnośnie zużytych opon samochodowych.
„Odbiór zużytych opon w PSZOK z Gminy Rzekuń. W związku z pojawiającymi się pytaniami mieszkańców Czarnowca bardzo proszę o informację jaką ilość opon może dostarczyć do PSZOK właściciel pojazdu/pojazdów? 1. Czy jednym samochodem można przywieźć tylko 4 lub 5 opon?
2. Co w przypadku zmiany opon w dwóch pojazdach w gospodarstwie? 3. Czy pojazdem męża można dostarczyć łącznie 8 opon (4 z samochodu męża i 4 z samochodu żony)? 4. Czy jednak żona musi osobiście pojawić się w PSZOK? 5. Co z dostawą opon od rolnika, który posiada 3 pojazdy osobowo/dostawcze, maszyny rolnicze?
6. Czy taki rolnik może na przyczepie przywieźć więcej opon, czy musi to zrobić każdym z pojazdów, w którym zmieniano opony?”

Dnia 10 kwietnia 2020r. otrzymałem z Urzędu Gminy w Rzekuniu odpowiedź. Skan dokumentu zamieszczam poniżej.
Marek Karczewski




Zbiórka folii rolniczej

Bezpłatna zbiórka folii rolniczej

Usuwanie folii rolniczych i innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej.
W związku z możliwością otrzymania przez Gminę dofinansowania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie w ramach programu priorytetowego „Usuwanie folii rolniczych i innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej” Urząd Gminy w Rzekuniu zaprasza rolników do składania wniosków w celu sporządzenia inwentaryzacji.

  • Foli rolniczej
  • Siatek do owijania balotów
  • Sznurków
  • Opakowań po nawozach i typu Big- Bag (bez opakowań po środkach ochrony roślin).
  • Program nie przewiduje zbiórki odpadów po środkach ochrony roślin.

Wzór wniosku dostępny jest w Urzędzie Gminy w Rzekuniu, pok. 15 i na stronie www.

Z uwagi na duże zainteresowanie naborem proszę o jak najszybsze złożenie wniosków.
Wnioski będą przyjmowane w Urzędzie Gminy, pok. nr 15 do 10.12.2019 r.

Wnioski do pobrania i więcej informacji na stronie UG

Sołtys




Szkolenie sołtysów

Dnia 11 kwietnia 2019r. w Urzędzie Gminy, w Rzekuniu odbyło się szkolenie dla sołtysów i rad sołeckich z terenu gminy Rzekuń. Spotkanie poprowadził Dariusz Kraszewski, Zastępca Wójta Gminy Stanisławów i jednocześnie ekspert fundacji Batorego w Warszawie w ramach akcji Masz Głos.

Głównymi tematami szkolenia były:
1. Funkcja, zadania, uprawnienia i obowiązki sołtysa – uczestnicy mieli możliwość porozmawiać o roli sołtysa jako animatora, lidera, mediatora, zarządcy i reprezentanta wsi.
2. Aktywizowanie społeczności lokalnej – o metodach aktywizowania społeczności lokalnej oraz warunkach zaangażowania społecznego.
3. Radzenie sobie w trudnych sytuacjach – dynamika konfliktów, rozwiązywanie konfliktów.
4. Fundusz sołecki i jego dobre przykłady wykorzystania.
Organizatorami szkolenia byli Bartosz Podolak – wójt gminy Rzekuń oraz Tomasz Chrzanowski – sołtys Nowej Wsi Wschodniej.

foto: Grażyna Jałgos-Dębska