Historia

KAMIENNY KRĄG
Czarnowieckie Stonehenge, Jeden z „najbardziej interesujących zabytków archeologicznych w skali kraju”

Może to i przesada bo kudy Czarnowcowi do słynnej na cały świat
megalitycznej budowli w angielskim hrabstwie Witshire. Warto jednak
przypomnieć, że w języku staroangielskim 'stonehenge” znaczy tyle co
'kamienny krąg’. W tym więc znaczeniu, przypominamy, że w
administracyjnych granicach wioski, niedaleko szosy goworowskiej
znajduje się kamienny krąg, który może mieć nawet dwa tysiące lat!

Jak na bezmiar czasu, który dzieli współczesność od powstania tego
kręgu, śmiało można rzec, że został on dopiero co odkryty. W 1992 roku
Antoni Smoliński i Sławomir Żółkowski przeprowadzili w Lesie
Czarnowieckim „ratownicze badania wykopaliskowe”. Kontynuowali je w roku
1996.

W archeologii pojęciem wykopalisk ratowniczych określa
się badania prowadzone w celu odkrycia, rozpoznania, zbadania i
dokumentowania obiektów archeologicznych na obszarach zagrożonych
zniszczeniem potencjalnych stanowisk archeologicznych.

Co groziło wtedy ukrytym w ziemi reliktom archeologicznym?
Ślad opisu zagrożenia znajdujemy w pracy Małgorzaty Balcerzak (o której
szerzej za chwilę). Ktoś w tym miejscu kopał sobie piasek i żwir i
natrafił na jakieś dziwne przedmioty, których nie sposób użyć do
zaprawy, albo do betonu.

Badania archeologów 26 lat temu
finansowała Państwowa Służba Ochrony Zabytków. W sprawozdaniu
zamieszczonym w „Informatorze Archeologicznym” cztery lata później
napisano:

„Drugi sezon badań. Założono wykop badawczy o
powierzchni 20 m2, przylegający do północnej części kamiennego wykopu z
1992 r., w którym odsłonięto część zewnętrznego kręgu kamiennego oraz
wewnętrznego bruku z warstwą kulturową. Zawierała ona liczne fragmenty
naczyń glinianych, fragmenty przepalonych kości ludzkich, kilka
fragmentów przedmiotów żelaznych i fragment stopionego brązu, a także
ślady konstrukcji drewnianych”.

Takie znaleziska rozpalają
wyobraźnię – zdolność, która jest właściwa tylko człowiekowi.
Archeolodzy kopiący w Czarnowcu musieli wprawdzie w swoich
sprawozdaniach opierać się na materialnych dowodach, zdobytych metodą
naukową i poddanych krytyce wedle naukowej metodologii.

My
wyobraźmy sobie natomiast puszczę porastającą naszą wioskę, a w puszczy
pradawną osadę, ludzi odzianych w skóry i futra. Mężczyzn wracających z
polowania z dzidami i trofeami. Kobiety warzące jakąś strawę ze zbóż,
mleka, może jakichś leśnych owoców. Odgłosy zwierząt, popiskiwania
dzieci…

Ludzie rodzą się, żyją i umierają. To, co 26 lat temu
archeolodzy odkopali w Czarnowcu było najprawdopodobniej miejscem
pozbywania się zwłok zmarłych. Czarnowieckie stanowisko archeologiczne
opisywane jest w fachowej literaturze jaki wykopalisko, w którym
znaleziono ślady kultury wielbarskiej i kultury przeworskiej,

W
kulturze wielbarskiej (epoka żelaza, wpływy Gotów) zwłoki zmarłych albo
palono, albo owinięte w całun zakopywano w ziemi. Ciałopalenie odbywało
się w kamiennym kręgu wyłożonym również kamiennym brukiem, co być może
wynika z jakiegoś pogańskiego obrzędu, a niewykluczone, że miało też
funkcjonalne znaczenie – chodziło o to, żeby od ciałopalenia nie zajął
się las albo osada.

W kulturze przeworskiej zaś (ukształtowanej
przez Wenedów w epoce żelaza) również stosowano dwa rodzaje pozbywania
się zwłok zmarłych – palenie albo zakopywanie. Przy czym zakopywanie
występowało znacznie częściej, a zmarłych w wycieczkę na tamten świat
wyposażano w różne przedmioty codziennego użytku.

Obie kultury –
wielbarska i przeworska nie były ściśle od siebie oddzielone, zarówno w
czasie, jak i w przestrzeni. Często przenikały się.

Trochę
więcej na temat czarnowieckiego wykopaliska można wyczytać w pracy
Małgorzaty Balcerzak „Zarys pradziejów ziem położonych między Narwią a
Orzem”

„W 1992 r. w Czarnowcu w gminie Rzekuń odkryto relikty
kolejnego cmentarzyska z konstrukcjami kamiennymi, datowanego (…) na
wczesny okres wpływów rzymskich. Badania wykopaliskowe na stanowisku
prowadzono w roku 1992 i 1996. Przebadano trzy ćwiartki kręgu, który
został uszkodzony w wyniku wydobywania piasku i kamieni. Krąg zbudowany
był z dużych głazów,z wewnętrznym jednowarstwowym brukiem kamiennym
utworzonym ze średniej wielkości kamieni polnych. Duże głazy
zewnętrznego kręgu posadowione były na stropie piasku calcowego i
wkopane na głębokość 0,20 – 0,40 m. Bruk kamienny zalegał na poziomie
humusu kopalnego, który występował wokół bruku i nad nim.

Górne
części dużych głazów przysypane były piaskiem wydmowym, a ich
wierzchołki zagłębione były 0,30 – 0,40 m poniżej współczesnej
powierzchni gruntu. Pod brukiem kamiennym zalegała warstwa ziemi
nasycona fragmentami przepalonych kości ludzkich, z licznymi
fragmentami naczyń glinianych. Znaleziono w niej fragmenty przedmiotów
żelaznych, fragment stopionego brązu, a także ślady konstrukcji
drewnianych, być może resztki stosu ciałopalnego. Poniżej bruku odkryto
jamę grobową zawierającą dwa pochówki.

Badania wskazują, że
wewnątrz kręgu dokonywano obrzędu ciałopalenia, a następnie spalone
szczątki grzebano w grobach jamowych w obrębie kręgu. Krąg kamienny w
Czarnowcu, podobnie jak inne cmentarzyska tego typu, funkcjonował
zapewne jako obiekt odsłonięty, wyróżniający się w krajobrazie, a jego
zasypanie warstwami piasku dokonało się w sposób naturalny już po
porzuceniu obiektu”. (w: „Z kart naszej historii – dzieje ziem
nadorzańskich. Stowarzyszenie Lokalna Grupa Działania „Zaścianek
Mazowsza”, Troszyn 2014).

Po szczegóły autorka odsyła do swojego
„Sprawozdania z ratowniczych badań wykopaliskowych, przeprowadzonych w
1992 r. w Czarnowcu, gm. Rzekuń woj. ostrołęckie”, Ostrołęka 1992,
Archiwum WUOZ w Ostrołęce. Niestety, wszystko na to wskazuje, że praca
ta jest dostępna tylko w urzędzie ochrony zabytków.Katalogi biblioteczne
nie zwracają nic gdy zadać im tytuł tej pracy.

W „Informatorze
Archeologicznym” znajdujemy jeszcze więcej informacji, o kontynuacji w
1996 roku badań archeologicznych w Czarnowcu.

„Badania
wykopaliskowe w 1996 r. przyniosły odkrycie północno-wschodniej części
kręgu kamiennego. Podobnie jak w wykopie z 1992 r. wystąpił tutaj
jednowarstwowy kamienny bruk wewnętrzny, utworzony ze średniej wielkości
kamieni polnych, oraz duże głazy wyznaczające zewnętrzny zasięg kręgu.
Materiały odkryte w pierwszym sezonie badań jednoznacznie wskazują na
kulturę przeworską (faza B2 okresu wpływów rzymskich), natomiast dwa
fragmenty ceramiki odkryte w obrębie tegorocznego wykopu łączyć należy z
kulturą wielbarską. Obiekt zinterpretowano jako kamienny krąg, będący
miejscem ciałopalenia i pochówku. W przypadku tego obiektu możemy
prawdopodobnie zaobserwować sekwencję kulturową — zastępowanie kultury
przeworskiej przez kulturę wielbarską, m.in. również na obiektach o
charakterze cmentarzyskowym. Badania zostały zakończone”.

Pewną
hipotezę jakie mogło być przeznaczenie przedmiotów codziennego użytku
porzuconych przez naszych praprzodków w Czarnowcu znajdujemy w
objaśnieniach do mapy geośrodowiskowej Polski Państwowego Instytutu
Geologicznego. „Fragmenty ceramiki, przepalonych kości i węgli
drzewnych”, mogły być „pozostałością po ucztach ofiarnych, związanych z
ówczesnymi zwyczajami pogrzebowymi”. Zważywszy, że znalezione
wykopalisku kości były kośćmi ludzkimi, należy uznać ten opis za
niefortunny skrót myślowy, a nie sugestię, że w naszej wiosce przed
wiekami dochodziło do aktów kanibalizmu.

Ciekawe jest jednak, że
Państwowy Instytut Geologiczny zalicza odkrycie archeologiczne w
Czarnowcu „do najbardziej interesujących zabytków archeologicznych w
skali kraju”.

Niestety, w dostępnych źródłach pisanych brak jest
informacji o tym czy kamienne kręgi zostały zachowane, czy też
archeolodzy pracowicie je zakopali, co czasami się robi gdy nie ma
pieniędzy na konserwację i eksponowanie wydobytych obiektów.

Nie znaleźliśmy również nigdzie wskazania gdzie dokładnie jest zlokalizowany ów kamienny krąg. Dobrzy ludzie podpowiedzieli, że jest to w Lesie Czarnowieckim w zasięgu kilkuminutowego spaceru od szosy goworowskiej. Do końca ubiegłego tygodnia leżał jednak śnieg. Po roztopach i deszczach w lesie jest grząsko…

Spacer Leśny w Czarnowcu organizowany przez Marka Karczewskiego – opowiada Jacek Pawłowski (18.11.2018r.) – foto:Pijący_mleko

Opracowanie Jacek Pawłowski (3.02.2018r.)