Podatek od betonozy. Podatek od deszczu.

Ile wyniesie „podatek od deszczu”? Może to być nawet kilkaset złotych rocznie.

„Podatek od zabetonowania” (potocznie nazywany też „podatkiem od deszczu”) w kwocie nawet kilkuset złotych rocznie już wkrótce może grozić osobom, które nie będą dbały o retencję wody.
Masz działkę?
Betonowanie może cię drogo kosztować.

O planach opodatkowania słyszymy już od kilku lat.
Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej planowało znacznie rozszerzyć grono właścicieli działek, którzy będą musieli uiszczać tzw. opłatę za usługi wodne (nazywaną także podatkiem od betonu albo podatkiem deszczowym). Dziś płacą ją jedynie właściciele działek o powierzchni ponad 3,5 tys. metrów kwadratowych, zabudowanych w co najmniej 70 proc. Po zmianach, przepisy miałyby objąć jednak znacznie mniejsze działki – o powierzchni przynajmniej 600 mkw., zabudowane w minimum połowie.

Szacuje się, że podatkiem obłożeni zostaliby właściciele ok. 140 tys. działek w całym kraju. Dla porównania, dziś chodzi o ok. 6,9 tys. działek. Opłatę muszą (lub będą musieli) płacić także osoby prywatne czy przedsiębiorcy.

Rząd planował, by opłaty obowiązywały od początku 2022 r.
Do zmian jednak nie doszło i poprzestano na obciążaniu jedynie przedsiębiorców.

Po co „podatek od deszczu”?
Znacznie szerszy niż obecnie „podatek od deszczu” ma być elementem całego pakietu działań, które mają na celu ułatwienie zatrzymywanie wody i poprawę dostępności zasobów wodnych w Polsce. Przewiduje on także np. ułatwienia administracyjne dla inwestycji retencyjnych czy wprowadzenie zasady, iż – poza pewnymi wyjątkami – przynajmniej 30 proc. powierzchni każdej działki (dziś 25 proc.) powinna stanowić powierzchnia biologicznie czynna, w tym 15 proc. – gleba. Powierzchnia biologicznie czynna to w największym uproszczeniu powierzchnia niezabudowana, „zapewniająca naturalną wegetację roślin i retencję wód opadowych”.

Ustawodawcy mają pomysł aby z jednej strony przeciwdziałać skutkom suszy (m.in. zwiększając ilość wody dla nawodnień w rolnictwie), z drugiej zapewnić skuteczniejsze zapobieganie zalaniom.

Najprościej rzecz ujmując, podatek od zabetonowania płaci się za zabudowywanie nieruchomości, a wskutek tego zmniejszanie obszaru naturalnej retencji wody. Kto „betonuje” działkę i obok domu np. robi wielki, brukowany podjazd, buduje kilka garaży itp. – płaci wyższy podatek. Kto stawia na trawnik i rośliny, buduje oczko wodne, zbiera deszczówkę itd. – płaci mniej albo w ogóle.zobowiązani do wskazywania danych koniecznych do naliczania opłaty.

Czy i kiedy ostatecznie zostaną wprowadzone opłaty od zabetonowania podwórka i od ilości „złapanej” wody z deszczu, nie wiemy.
Jednak należy się zastanowić podczas urządzania swojej zagrody czy warto betonować swoją posesję, której podłoże (beton) podczas upałów może osiągać ponad 70 stopni, gdy w tym samym czasie podłoże trawiaste, zacienione jedynie trzydzieści parę stopni.

Zastanówmy się, czy pozostawienie działki w stanie zielonym nie będzie korzystniejsze dla naszych następców?

Pomysły o podatku od betonozy zapewne wrócą!

/MK/




Modlitwy o urodzaj zostały wysłuchane

Modlitwy o urodzaj zostały wysłuchane

Od wielu tygodni nie padało, więc mieszkańcy Czarnowca wzięli sprawy w swoje ręce i „załatwili deszcz”.

W „dawnych czasach”, czasach naszych przodków do obrzędów dorocznych, w których uczestniczyli prawie wszyscy mieszkańcy wsi, należał zwyczaj poświęcania pól.

Obchodzono go na wiosnę w dniu św. Marka czyli 25 kwietnia lub dni krzyżowe, tj. poniedziałek, wtorek i środę przed Wniebowstąpieniem.
Uroczysta procesja obchodziła pola od kapliczki do kapliczki, śpiewając litanię do wszystkich świętych i poświęcała po kolei wszystkie uprawne pola. Zwyczaj ten należał do bardzo starej tradycji. W każdym razie była to uroczystość związana z dawnym obrzędem wiosennym.
Zwyczaj święcenia pól pielęgnowany jest do dzisiaj w wielu polskich miejscowościach. Na przełomie kwietnia i maja mieszkańcy spotykają się przy przydrożnej kapliczce i rozpoczynają modlitwę o urodzaj i błogosławieństwo Boże w pracy, a także o zgodę, miłość dla wszystkich mieszkańców wioski.
Obrzęd jest wyrazem wiary w Bożą Opatrzność.
Według myśli chrześcijańskiej praca na roli to zaszczyt, służba, znak podjęcia współpracy z Bogiem, który podzielił się z nami możliwością tworzenia.

Dziś w Czarnowcu, jedynym sołectwie Parafii NSJ w Rzekuniu odbyła się tradycyjna uroczystość na tę okoliczność.
W obrządku wzięło udział 60. mieszkańców.

Ksiądz Bartłomiej Jaźwiński przy eskorcie Pana kościelnego i niezbędnego w tym dniu parasola odwiedził cztery miejsca wioski aby wspólnie z mieszkańcami wnieść modlitwy o urodzaj tegorocznych upraw.
Pogoda nie była łaskawa dla uczestników ale wyczekiwany od dawna deszcz nikomu nie przeszkadzał. Wręcz przeciwnie, wszyscy byli uradowani, że nareszcie zaczęło padać.

Po odwiedzeniu 4. stacji, przy świetlicy wiejskiej, pod wiatą odbyła się msza polowa, w której uczestniczyła liczna grupa mieszkańców.

Z tego miejsca dziękuję serdecznie za liczne przybycie oraz przygotowanie uroczystości w „terenie” i pod wiatą.
Dziękuję:

  • Paniom: Annie, Bogumile, Helenie, Joannie, Jolancie, Teresie za przygotowanie wiaty do uroczystości (efekty na zdjęciach),
  • Państwu Gawrysiom i Żebrowskim – krzyż przy ul. Słonecznej,
  • Państwu Grono, Mikulskim, Kobrzenieckim i Pani Zofii Jarockiej – krzyż na rozdrożu 2550W/Złota/Słoneczna/Lazurowa,
  • Państwu Guberskim – miejsce przy ul. Działkowej,
  • Państwu Szarwackim i Pani Reginie Karczewskiej – krzyż przy drodze 2550W.

Ognisko dla wszystkich zgasił deszcz

Po uroczystości wszyscy mieszkańcy zostali zaproszeni na ognisko, ciasto, napoje…
Niestety skończyło się na grillu gazowym 🙂
Do późnych godzin wieczornych świętowano wyczekiwane opady deszczu, którego potrzebują uprawy…
i ludzie.

Dziękuję wszystkim za liczny udział.
Czarnowiec, 21.05.2022

Sołtys