Woda spada z nieba, a rachunek z poczty.

Nie wpadłeś w pułapkę „betonozy”? Masz kostkę na podjeździe? Podatek od kostki brukowej – czym jest i kogo dotyczy?

Podatek od kostki brukowej – od kiedy obowiązuje?

Podatek od kostki brukowej został wprowadzony w Polsce 1 stycznia 2018 roku na mocy nowelizacji ustawy z dnia 20 lipca 2017 roku – Prawo wodne (Dz. U. 2017 poz. 1566 z późn. zm.). Ostatnia nowelizacja przepisów miała miejsce w 2022 roku i poszerzyła grono beneficjentów.

Wysokość podatku od kostki brukowej zależy od stopnia zabudowy działki oraz zastosowania urządzeń retencyjnych.

  • 1,00 zł za 1 m² za każdy rok – w przypadku braku urządzeń do retencjonowania wody.
  • 0,60 zł za 1 m² za każdy rok – gdy zastosowano urządzenia do retencjonowania wody o pojemności do 10% odpływu rocznego.
  • 0,30 zł za 1 m² za każdy rok – gdy zastosowano urządzenia do retencjonowania wody o pojemności od 10 do 30% odpływu rocznego.
  • 0,10 zł za 1 m² za każdy rok – gdy zastosowano urządzenia do retencjonowania wody o pojemności powyżej 30% odpływu rocznego.

Oznacza to, że powierzchnia o wymiarze 600 m² pokryta kostką brukową lub innym materiałem nieprzepuszczalnym w 50% może generować koszt na poziomie 900 zł rocznie.

Przez lata żyliśmy w przekonaniu, że tzw. „podatek od deszczu” dotyczy tylko wielkich hal magazynowych, supermarketów z gigantycznymi parkingami i deweloperów. To myślenie jest już nieaktualne. Wystarczy, że pstanowili Państwo wyłożyć podjazd estetyczną kostką brukową, by znaleźć się na celowniku urzędników.

Właściciele domów jednorodzinnych, zmęczeni koszeniem trawy i pielęgnacją ogrodu, masowo wykładają swoje posesje kostką brukową. Podjazdy, tarasy, ścieżki, a czasem całe podwórka zamieniają się w szczelne, betonowe place. Jest czysto, estetycznie i nowocześnie.

Wielki Brat patrzy na twoją posesję. Drony, mapy satelitarne, urzędnicy.

Czasy, gdy wielkość powierzchni utwardzonej deklarowało się „na oko”, minęły bezpowrotnie. Gminy coraz chętniej sięgają po nowoczesne technologie, by uszczelnić system poboru opłat. Wykorzystuje się do tego:

  1. Mapy ortofotomapy: Wysokiej rozdzielczości zdjęcia lotnicze pozwalają precyzyjnie obrysować kontury budynków, tarasów i podjazdów. Program komputerowy w kilka sekund wylicza metraż powierzchni nieprzepuszczalnej.
  2. Drony: W przypadku sporów lub terenów trudnodostępnych, urzędnicy mogą wysłać drona.
  3. Kontrole terenowe: Pracownicy wodociągów sprawdzają fizycznie, gdzie podłączone są rynny.

  • Pilnuj progów: Jeśli masz bardzo dużą działkę (zbliżasz się do 3500 m²), uważaj z nowymi zabudowaniami. Przekroczenie progu ustawowego wpadnie w rygor „podatku od deszczu” naliczanego przez Wody Polskie, a tam stawki są znacznie wyższe (nawet 1,50 zł za 1 m² rocznie przy braku retencji).
  • Nie zalewaj sąsiada: To najważniejsza zasada. Woda opadowa musi zostać zagospodarowana na Twoim terenie. Jeśli po położeniu kostki sąsiad ma bagno w piwnicy – zapłacisz mu odszkodowanie znacznie wyższe niż koszt budowy studni chłonnej.

Czy Państwa posesja wpadła w próg podatkowy?

Należy o to wszystko zapytać urzędników w Urzędzie Gminy. Jeśli powołane specjalnie komisje stwierdzą, że stan trwa już wiele lat, mogą naliczyć odsetki od deszczu, który spadł na Państwa działkę.

Foto: sebbruk-com-pl

MK




Moja Woda 2023

Moja Woda 2023

Program Moja Woda 2023 – jak i gdzie złożyć wniosek? Można dostać nawet 6000 zł!

Program Moja Woda 2023, w ramach którego można dostać dofinansowanie do zbiornika na deszczówkę ruszył 3 sierpnia. Od tego dnia można złożyć wniosek o dotację, która w tym roku wynosi 6000 zł.

Trzeba się śpieszyć, bo program Moja Woda 2023 ma potrwać do wyczerpania budżetu, który wynosi 130 mln zł.

Program ma pomóc w łagodzeniu skutków suszy i przeciwdziałaniu podtopieniom budynków w Polsce. Właściciele domów jednorodzinnych otrzymują dotacje na budowę przydomowych instalacji zatrzymujących deszczówkę. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) właśnie rozpoczął trzecią edycję programu.

Jak złożyć wniosek?
Informacje o programie: https://portal.wfosigw.pl/informacje-o-programie
Dokumenty do pobrania: https://portal.wfosigw.pl/dokumenty-do-pobrania

Można również zasięgnąć informacji w Ostrołęce:
Wydział Zamiejscowy w Ostrołęce
ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego 38, 07-410 Ostrołęka
29 760 03 32, fax: 29 760 03 32 w. 106
Wydział obsługuje powiaty: miasto Ostrołęka (pow. grodzki), makowski, ostrołęcki, ostrowski, wyszkowski, warszawski, warszawski zachodni, wołomiński

MK




Podatek od betonozy. Podatek od deszczu.

Ile wyniesie „podatek od deszczu”? Może to być nawet kilkaset złotych rocznie.

„Podatek od zabetonowania” (potocznie nazywany też „podatkiem od deszczu”) w kwocie nawet kilkuset złotych rocznie już wkrótce może grozić osobom, które nie będą dbały o retencję wody.
Masz działkę?
Betonowanie może cię drogo kosztować.

O planach opodatkowania słyszymy już od kilku lat.
Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej planowało znacznie rozszerzyć grono właścicieli działek, którzy będą musieli uiszczać tzw. opłatę za usługi wodne (nazywaną także podatkiem od betonu albo podatkiem deszczowym). Dziś płacą ją jedynie właściciele działek o powierzchni ponad 3,5 tys. metrów kwadratowych, zabudowanych w co najmniej 70 proc. Po zmianach, przepisy miałyby objąć jednak znacznie mniejsze działki – o powierzchni przynajmniej 600 mkw., zabudowane w minimum połowie.

Szacuje się, że podatkiem obłożeni zostaliby właściciele ok. 140 tys. działek w całym kraju. Dla porównania, dziś chodzi o ok. 6,9 tys. działek. Opłatę muszą (lub będą musieli) płacić także osoby prywatne czy przedsiębiorcy.

Rząd planował, by opłaty obowiązywały od początku 2022 r.
Do zmian jednak nie doszło i poprzestano na obciążaniu jedynie przedsiębiorców.

Po co „podatek od deszczu”?
Znacznie szerszy niż obecnie „podatek od deszczu” ma być elementem całego pakietu działań, które mają na celu ułatwienie zatrzymywanie wody i poprawę dostępności zasobów wodnych w Polsce. Przewiduje on także np. ułatwienia administracyjne dla inwestycji retencyjnych czy wprowadzenie zasady, iż – poza pewnymi wyjątkami – przynajmniej 30 proc. powierzchni każdej działki (dziś 25 proc.) powinna stanowić powierzchnia biologicznie czynna, w tym 15 proc. – gleba. Powierzchnia biologicznie czynna to w największym uproszczeniu powierzchnia niezabudowana, „zapewniająca naturalną wegetację roślin i retencję wód opadowych”.

Ustawodawcy mają pomysł aby z jednej strony przeciwdziałać skutkom suszy (m.in. zwiększając ilość wody dla nawodnień w rolnictwie), z drugiej zapewnić skuteczniejsze zapobieganie zalaniom.

Najprościej rzecz ujmując, podatek od zabetonowania płaci się za zabudowywanie nieruchomości, a wskutek tego zmniejszanie obszaru naturalnej retencji wody. Kto „betonuje” działkę i obok domu np. robi wielki, brukowany podjazd, buduje kilka garaży itp. – płaci wyższy podatek. Kto stawia na trawnik i rośliny, buduje oczko wodne, zbiera deszczówkę itd. – płaci mniej albo w ogóle.zobowiązani do wskazywania danych koniecznych do naliczania opłaty.

Czy i kiedy ostatecznie zostaną wprowadzone opłaty od zabetonowania podwórka i od ilości „złapanej” wody z deszczu, nie wiemy.
Jednak należy się zastanowić podczas urządzania swojej zagrody czy warto betonować swoją posesję, której podłoże (beton) podczas upałów może osiągać ponad 70 stopni, gdy w tym samym czasie podłoże trawiaste, zacienione jedynie trzydzieści parę stopni.

Zastanówmy się, czy pozostawienie działki w stanie zielonym nie będzie korzystniejsze dla naszych następców?

Pomysły o podatku od betonozy zapewne wrócą!

/MK/