OC nie obejmuje szkód związanych z celowym rozjeżdżaniem terenów leśnych!

Kamery były ukryte wśród drzew

Las to nie miejsce do jeżdżenia quadami. Motorami i samochodami też. Historia ku przestrodze z Nadleśnictwa Ostrołęka.

Straż leśna schwytała dwóch mężczyzn, którzy szalejąc quadami
zniszczyli drogi pożarowe w lesie. Dostali mandaty, staną też przed
sądem. Nie ma tego w komunikacie nadleśnictwa, ale skoro wina została
wykazana, to poza karą jest też odpowiedzialność cywilna i
niewykluczone, że amatorzy jazdy polegającej na niszczeniu drogi zapłacą za przywrócenie jej do pierwotnego stanu.

Materiał dowodowy straż leśna zebrała za pomocą… kamer ukrytych w lesie.

„Nieodpowiedzialne zachowanie uchwyciła jedna z kamer Straży leśnej, po
otrzymanych sygnałach o rajdach drogami leśnymi” – pisze nadleśnictwo.

Oznaczałoby to, że jak gdzieś w lesie wisi tabliczka „teren
monitorowany”, to wcale nie na postrach, tylko naprawdę może być gdzieś
ukryta kamera. Ale jak nie wisi, to też nigdy nic nie wiadomo.

Przypomnijmy, zgodnie z ustawą o lasach (art. 29.1) – pojazdami
silnikowymi, motorowerami, a nawet furmankami można przejechać przez las
korzystając tylko z dróg publicznych. Drogi pożarowe czy drogi leśne
drogami publicznymi nie są. Warto podkreślić, że na liście pojazdów
zakazanych nie ma rowerów.

Za łamanie wjazdu do lasu kodeks
wykroczeń przewiduje kary. Za sam wjazd lub zaparkowanie straż leśna lub
policja może wystawić mandat. Jeżeli zaś pojazd zniszczy drogę, albo
wycieknie z niego olej w lesie, wówczas należy liczyć się ze znacznie
wyższą grzywną nakładaną przez sąd. Nie wyklucza to dochodzenia
odszkodowania przez właściciela lasu na drodze cywilnej. Nie mamy
wiedzy, aby o tym przesądzać, ale ubezpieczenie OC (jeśli nawet ktoś
takie ma na quad) nie obejmuje szkód związanych z celowym rozjeżdżaniem
terenów leśnych.

Załączone zdjęcia udostępniło na swojej stronie Nadleśnictwo Ostrołęka, które – co do zasady – zaprasza do korzystania z lasów. „Możemy tu uprawiać sport, spędzać czas z rodziną czy znaleźć wyciszenie od miejskiego zgiełku” – napisano w komunikacie.

/JP/