Spotkali się przy kamieniu – Czerniejewski i Jaworowski.
Category: Historia,historyczne,NEWS
written by Marek | 11 stycznia 2026
Tak kiedyś ustalono granicę pomiędzy Ostrołęką a Dzbeninem i Czarnowcem.
W dość już starej, bo z XX wieku gazecie wydawanej na ziemi łomżyńskiej „Kontakty” wypatrzyłem taki oto wycinek:
„W pobliżu drogi wiodącej z Ostrołęki do Dzbenina leży nad rzeką Narwią głaz. Okoliczna ludność uważa go za niezwykły.
Dawniej stał na nim krzyż. Na płaskiej powierzchni wielkości 3-4 metrów kwadratowych posiada odciśniętą dłoń dziecka z szeroko rozstawionymi palcami. Ów tajemniczy kamień znajdował się w przeszłości na terenach spornych. W końcu XIX wieku o tutejszy las toczył się konflikt pomiędzy dziedzicem Dzbenina i Czarnowca, Czerniejewskim, a właścicielem gospodarstwa rolnego, pasieki oraz młyna wodnego, Jaworowskim, który posiadał grunty w obrębie granic miejskich. Pewnego wiosennego dnia obaj gospodarze spotkali się przy kamieniu. I wtedy zdarzyła się rzecz niezwykła. W wyniku powodzi woda zmyła wierzchnią warstwę ziemi i odsłoniła górną część głazu. Ku zdumieniu zauważyli na kamieniu odcisk ręki dziecka. Uznali, iż nie jest to wybryk natury, lecz znak Opatrzności. Doszli między sobą do porozumienia i ustalili granicę.
Na pamiątkę pojednania pan Jaworowski ustawił na kamieniu krzyż, który został zniszczony przez Niemców w 1915 roku.”
Na poniższym zdjęciu z lat 70-tych XX wieku widzimy siedzącą Gabriellę Kuderską z Jaworowskich, znaną ostrołęcką bibliotekarkę. Górna powierzchnia kamienia znajdowała się wtedy kilkadziesiąt centymetrów nad poziomem gruntu. Zdjęcie z kolekcji Pana Bohdana Wojciechowskiego.
Fot. ze strony Ekomena.org.pl (dostęp 11.01.2026 r.)
Legenda o kamieniu świętojańskim i Milenie oraz o diable Chachluzie.
Legenda legendą, a kamień nadal leży w tym samym miejscu – od wieków nad brzegiem Narwi, który wciąż można podziwiać. Leżał także przed konfliktem granicznym Jaworowskiego i Czerniejewskiego. Leży dziś (w styczniu 2026 r.) przy obecnie budowanej w jego sąsiedztwie, bardzo potrzebnej przeprawy mostowej przez rzekę Narew. Z nadzieją liczymy, że w tym miejscu zostanie zabezpieczony, a lokalni sympatycy historii i legend będą mogli nadal na nim zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie.
Na stronie stowarzyszenia Ekomena z Ostrołęki możemy znaleźć artykuł o głazie, który w 2019 r. „odgrzebano” dosłownie z zalegającej na nim ziemii. W pracach odkrywkowych pomagał członek Ekomeny Paweł Niewiadomski (obecnie prezydent miasta Ostrołęki). Zdjęcie z prac poniżej.
Fot. ze strony Ekomena.org.pl (dostęp 11.01.2026 r.)
Członkowie Ekomeny o kamieniu piszą tak:
„Kamień legenda, magiczne miejsce” – tak o Kamieniu Świętojańskim pisał Witold Popiołek w swojej książce „Narew pełna wspomnień”. Niestety, nie napisał nic więcej. Kiedyś kamień powszechnie znany, od wielkiej powodzi w roku 1979 zapomniany, gdyż został przysypany warstwą ziemi. Równo 40 lat nie było wiadomo, gdzie się znajduje, lecz w roku 2019 członkowie naszego Stowarzyszenia go odnaleźli i odkopali. To ogromny granitowy głaz o nietypowej, płaskiej powierzchni. Na głazie znajdują się inskrypcje – wyryte dwa krzyże. Głaz ten intrygował nas od początku, a zwłaszcza tajemnicze słowa Witolda Popiołka o legendzie i magicznym miejscu. Wiele lat zbieraliśmy strzępki informacji o nim. Z pojedynczych fragmentów udało się napisać legendę o tym kamieniu:
„Siedział sobie diabeł Chachluz na bagnisku i rozmyślał: – Jak to jest, że inne diabły dorobiły się a to opuszczonego młyna, a to rozlatującej się karczmy, a diabeł Boruta w Łęczycy miał już nawet swój zamek. Za to on, mimo wielu starań, jak był czartem błotnym, tak i dalej czartem błotnym pozostał. Czyli w hierarchii diabłów stał najniżej. Śmiały się z niego inne diabły, że taki nieporadny i tylko wychodzą mu niegroźne psikusy. A to czasem zaplącze w kołtun koński ogon na pastwisku, a to porozrzuca siano w stogach, a to ukradnie kurę. Ludzie się go nie bali, raczej żartowali, czasami straszono nim małe dzieci. A i te, gdy dorosły do słusznego wieku sześciu lat, naśmiewały się z niego. Ściemniało się. Z oddali słychać było coraz głośniejsze dźwięki rytmicznej melodii. Nadchodziła Noc Świętojańska, zwana też Nocą Kupały. Na brzegu Narwi zajaśniało ogromne ognisko. Kto żyw zmierzał w jego stronę aby bawić się do białego rana. Ocknął się Chachluz z zadumy. Czuł, że to będzie jego noc… Na święto wybierał się także Janko, sierota. Rodzice zmarli mu wiele lat temu, podczas epidemii. Wychowywała go babcia, ale też pomarła niedawno. Od tego czasu tułał się między gospodarzami, wykonując drobne prace. Pasał krowy, pomagał w pracach gospodarskich za wikt i opierunek. Janko wykombinował sobie, że na Święcie Kupały na pewno pozna jakąś miłą pannę. Miał w końcu 17 wiosen i czas już był najwyższy. Ubrał się zatem w swój najlepszy przyodziewek i ruszył w stronę rzeki. Zabawa już się rozkręciła na dobre. Z początku wszyscy tańczyli razem. Kiedy jednak zaczęli dobierać się w pary, Janka nikt nie chciał. Dziewczęta wyśmiewały jego biedny ubiór, nieśmiałość, brak pewności siebie. Po wielu próbach Janko zwątpił. Przeklął swój los, po czym wykrzyknął w przestworza: – Oddam wszystko, żeby być takim, jak inni młodzieńcy...”
„…Kamień pozostał do tej pory na starym miejscu. Bagno z biegiem lat wokół niego wyschło. Do lat 70-tych XX wieku kamień był ogólnie znany i często odwiedzany. W roku 1979 Ostrołękę nawiedziła wielka powódź. Aby ratować miasto, zdecydowano o budowie wału. Od strony Dzbenina wał bierze początek w pobliżu głazu. W to właśnie miejsce była zwożona ziemia na budowę wału. Niewykorzystana ziemia tak podniosła okoliczny teren, że na kolejne lata głaz znalazł się pod około 20-centymetrową warstwą ziemi. Na czterdzieści lat pozostał w zapomnieniu… Ludzie powiadają, że kamień ten ma cudowne moce, pomaga nieszczęśliwie zakochanym dokonać właściwego wyboru, a tym szczęśliwie zakochanym daje siłę na różne zmartwienia i frasunki. Bije od niego pozytywna energia. Bywa nazywany kamieniem zakochanych lub kamieniem świętojańskim...”
Tu można przeczytać pełną treść artykułu o kamieniu i legendy -> EKOMENA
Poniżej zdjęcie posiadłości Państwa Jaworowskich z początków XX wieku. Obecnie (po prawej) to dzika plaża przy moście kolejowym oraz miejsce budowy nowej przeprawy mostowej przez Narew. Z prawej strony od wiatraka znajduje się kamień świętojański. Kamień kiedyś wyznaczał granice posiadłości Jaworowskich i Czerniejewskich. W tej chwili przez kamień przebiega również granica Miasta Ostrołęki i gminy Rzekuń – wsi Dzbenin. Zdjęcie z kolekcji Pana Bohdana Wojciechowskiego.
Fot. ze strony Ekomena.org.pl (dostęp 11.01.2026 r.)
Czesław Parzych, znany poeta, regionalista, kronikarz miasta
Czesław Parzych opisał historię sporu granicznego między Wojciechem Czerniejewskim a Tomaszem Jaworowskim w swojej publikacji zatytułowanej: „Dzbenin – wieś nad Narwią” (wydanej przez Towarzystwo Przyjaciół Ostrołęki). W tej monografii Parzych przytacza historyczne dokumenty (m.in. z XVIII wieku), które obrazują życie dawnej szlachty zagrodowej w okolicach Ostrołęki. Spór właściciela Czarnowca Wojciecha Czerniejewskiego z Tomaszem Jaworowskim jest tam przedstawiony jako klasyczny przykład sąsiedzkich zatargów o miedzę i granice posiadłości w dawnym Dzbeninie, co rzuca światło na ówczesne stosunki własnościowe i krewkość lokalnych właścicieli ziemskich.
Parzych opisuje spór Wojciecha, a o Walentym, Tomaszu czy Władysławie (Czerniejewskich) nie. Czy wszyscy Czerniejewscy toczyli spór z Jaworowskimi? Czy od momentu ustalenia granicy na kamieniu spory ustały?
W historycznych zestawieniach właścicieli ziemskich (do których dotarliśmy) Wojciecha Czerniejewskiego trudno znaleźć jako właściciela głównego majątku w Czarnowcu, ale w sąsiednim Dzbeninie. Głównymi i najbardziej znanymi właścicielami majątku w Czarnowcu była rodzina Wyszomirskich, która zarządzała dworem do czasu nacjonalizacji po II wojnie światowej. Wcześniej wśród właścicieli wymieniani są również przedstawiciele rodzin Michniewiczów, Doberskich, Glinki, czy Iżyckich. Wojciech Czerniejewski (szlachcic zagrodowy) posiadał swoje dobra, które graniczyły bezpośrednio z gruntami Tomasza Jaworowskiego. To właśnie na styku tych dwóch posiadłości w miejscowości Dzbenin dochodziło do opisywanych przez Czesława Parzycha sporów granicznych. Obie miejscowości graniczą ze sobą (Dzbenin gmina Rzekuń i Ostrołęka), historyczne dokumenty według Parzycha przypisują Wojciecha Czerniejewskiego do szlachty dzbenińskiej, oraz właścicieli folwarku w Czarnowcu.
Ludwik Jaworowski (zm. 26 grudnia 1945 r. w wieku 62 lat). Przedstawiciel rozległej dziś rodziny Jaworowskich, przybyłej do Ostrołęki z Wołynia za króla Zygmunta III Wazy. Jaworowscy byli rolnikami i młynarzami, trudnili się też pszczelarstwem, a ich grunta obejmowały tereny od wsi Drężewo do fortu, część Otoku, teren obecnego osiedla Sienkiewicza, Jaracza, Łęczysk i Piaski, granicząc z gruntami Czerniejewskich, dziedziców dworów Czarnowiec i Dzbenin.
Fot. ze strony Ekomena.org.pl (dostęp 11.01.2026 r.)
Źródła: – Gazeta „Kontakty” str. 13, Nr 34 (825) 25.08.1996 r. – strona www Ekomena org pl, dostęp 11.01.2026 r. – Zeszyty Naukowe Nr III (1989)
Iżycki — ludowiec, senator, który administrował Czarnowcem.
Category: Historia,NEWS
written by Marek | 11 stycznia 2026
Od 2018 roku, gdy razem z Panem Jackiem Pawłowskim — społecznikiem, postanowiliśmy przywrócić pamięć o naszych czarnowieckich przodkach oraz o ważnych wydarzeniach naszej małej wioski, co jakiś czas odkrywamy kolejne karty historii.
To czy wątek historyczny pojawi się na naszych łamach, często jest zwykłym zbiegiem okoliczności, który kieruje nas na inny grunt poszukiwań. Dnia 4 grudnia 2025 r. tak bardziej z wieczora, przy doniosłym święcie górników „Barbórce”, spotykam w kolejce do kasy w naszej otwartej od października placówce spotkań — dr Marka Niewiadomskiego. Okazuje się, że w nowej miejscówce Czarnowca można spotkać się z grupą ludzi: prasy, historii, kultury, muzyki, sztuki oraz sportu. Pan Marek mieszka w Olszewie-Borkach, a w I Liceum Ogólnokształcącym, w Ostrołęce jest nauczycielem historii. Zadaję Panu Markowi proste pytanie: „Czyta Pan naszą stronę Czarnowiec.pl?” Odpowiada: „Nie”. „To zapraszam, bo w dziale historia może być coś, co Pana zainteresuje”. Pan Marek mówi: „Piszę obecnie książkę o sprawach społecznych, pod roboczym tytułem „Ostrołęka i powiat ostrołęcki w latach 1908-1914″. „Mam w niej również parę zdań o zarządcy Czarnowca Aleksandrze Iżyckim”. I już w tym momencie ciężko było wyjść z Biedronki, aż żona zainterweniowała — moja, bo Pana Marka oczekiwała cierpliwie w aucie. 🙂
Tyle wstępem do przedstawionej tu części historii o Aleksandrze Iżyckim — zarządcy majątku Czarnowiec. Dzięki Panu Markowi Niewiadomskiemu i Jego podesłanych materiałach o Iżyckich, Michniewiczach, Doberskich, powstaje kolejny tekst o dotychczas nieodkrytych przez nas kartach z historii „naszego” czarnowieckiego dworu.
Urodził się w Ukrainie.
Iżycki Aleksander Data urodzenia: 16 lipca 1866 r. Miejsce urodzenia: Kuryłówka(1), pow. uszczycki, Podole Imię ojca: Władysław Imię matki: Maria z Kremerów
(1) – Nie ma miejscowości o nazwie „Kuryłówka” na Podolu, na dzisiejszym obszarze Ukrainy, ale jest znana wieś Kuryłówka w Polsce (województwo podkarpackie, powiat leżajski), która leży w historycznym regionie Galicji, niedaleko granicy z Ukrainą, co może być mylone z Podolem, będącym częścią tych ziem. Jeśli chodzi o miejsca historyczne, Podole obejmowało tereny dzisiejszej Ukrainy, ale polskie miejscowości o tej nazwie są w województwie podkarpackim, co nie jest Podolem. Wieś Kuryłówka obecnie (23.12.2025 r.) jest siedzibą gminy Kuryłówka. Leży w powiecie leżajskim, województwa podkarpackiego. Do Kuryłówki na Podolu w powiecie uszyckim będziemy jeszcze wracać na końcu wywodu.
Ożenił się z Zofią Koźmińską. Aleksander Iżycki miał syna — generała brygady pilota Mateusza Iżyckiego (1898-1952). Syn Mateusz podczas II wojny światowej był dowódcą Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie.
O Iżyckim Aleksandrze w dostępnych materiałach
Po wielu, wielu latach, gdy nadarza się okazja napisania kilku zdań o byłym właścicielu Czarnowca, w odszukanych materiałach prasowych i encyklopedycznych zauważamy rozbieżności, które mogły wystąpić z powodu braku dostępu do niektórych archiwów w okresie sporządzania.
W podesłanym skanie strony przez Pana Marka Niewiadomskiego, z książki „Kto był kim w drugiej Rzeczypospolitej” widzimy błędną informację o śmierci Aleksandra Iżyckiego w Oświęcimiu. Jest ona również błędnie? powielona na pamiątkowej tablicy w Senacie RP – (zdjęcia poniżej).
Iżycki Aleksander urodził się w 1866 r. Po ukończeniu Uniwersytetu w Odessie pracował w ruchu spółdzielczym oraz brał udział w pracach towarzystw: Rolniczego i Kredytowego Ziemskiego. Po odzyskaniu niepodległości pracował w Ministerstwie Rolnictwa i Reform Rolnych. Związał się z PSL „Wyzwolenie”, gdzie przewodniczył Głównej Komisji Rewizyjnej. Z ramienia tej partii wszedł z listy państwowej do Senatu II kadencji. Następnie działał w SL, pełniąc tam w I[atach] 1931-1938 funkcję prezesa Głównej Komisji Rewizyjnej. Pisał o sprawach rolnych w prasie i periodykach fachowych. Był propagatorem idei spółdzielczości na terenie woj. lubelskiego. W czasie okupacji został aresztowany i 14 VIII 1940 r. wywieziony do obozu w Oświęcimiu, gdzie zmarł w nie ustalonym czasie i okolicznościach.
Poniżej wypunktowane informacje pochodzą od Pana Marka Niewiadomskiego. Są to przypisy w Jego pracy. Z tych informacji możemy dowiedzieć się jak kolosalnie wielki obszar w 1913 r. (gdy Iżycki nabył majątek) – prawie 638 hektarów, miało gospodarstwo w Czarnowcu. Wiemy o 70-ciu hektarach Wyszomirskich, co było też niemałym gospodarstwem. Co zatem stało się w latach 1913 – 1930? Gdzie podziało się około 568! ha majątku?
1) Iżycki Aleksander (1866-1940)[1941] W 1912 r. Iżycki miał majątek o pow. 1138 dziesięcin, czyli 637,14 ha! 2) W 1866 r. dobra Czarnowiec należały do Tomasza i Antoniny Czerniejewskich. 3) W 1899 r., jako właściciela wymienia się Maurycego Michniewicza. 4) Aleksander Iżycki został wybrany na przewodniczącego Towarzystwa Pożyczkowo-Oszczędnościowego „Kasa Staromiejska”. 5) W 1913 r. sprzedał posiadany na Podolu majątek Sorokany swojej kuzynce Laurze Koroszewiczowej, aby jeszcze w tym samym roku zakupić majątek Czarnowiec od Zygmunta Doberskiego, który to majątek wcześniej miała w dzierżawie Magdalena Glinka z Suska. 6) Aleksander Iżycki na stałe mieszkał w Warszawie, ul. Krucza 42, a w jego imieniu majątkiem kierował zarządca. 7) Jako członka rzeczywistego Polskiego Towarzystwa Geograficznego, wymienia się właściciela majątku w Czarnowcu Stanisława Chylińskiego, który przyjęty został w poczet członków 18 XI 1918 r.
A może Iżycki w 1913 r. zarządzał obszarem całego (dzisiejszego) sołectwa? O granicach sołectwa pisaliśmy tu -> „Granice Sołectwa Czarnowiec w 2023 roku. Długość granicy: 11581 m, powierzchnia: 678.7538 ha.Obszar sołectwa prawdopodobnie istnieje od Reformy Rolnej, przeprowadzonej w latach 1944-1948.”
Urzędnicy służby zagranicznej Rzeczypospolitej Polskiej
W Serii Wydawniczej: POLSKA SŁUŻBA ZAGRANICZNA 1918–1945 – materiały źródłowe odnajdujemy szerszy opis z życiorysu Aleksandra Iżyckiego. W Przewodniku biograficznym wydanym przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Naczelną Dyrekcję Archiwów Państwowych p.t.: „URZĘDNICY SŁUŻBY ZAGRANICZNEJ RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 1918 –1945”, opracowanym przez Krzysztofa Smolana, Warszawa 2020 – czytamy:
Iżycki Aleksander. Urodzony 28.07.1866 r. w Kuryłówce, powiat uszczycki[uszycki], Podole; zmarł 14.02.1941 w Warszawie. Syn Władysława i Marii z domu Kremer. W 1884 ukończył gimnazjum w Kamieńcu Podolskim. W latach 1884–1889 studiował na Wydziale Fizyczno-Matematycznym Uniwersytetu w Odessie, ale nie złożył egzaminu końcowego. Według niektórych opracowań w 1886 r. studiował na Uniwersytecie w Petersburgu. W latach 1889–1895 mieszkał w Odessie, w tym czasie był inspektorem Warszawskiego Towarzystwa dla Ubezpieczeń od Ognia, zarządzającym okręgiem odeskim, następnie inspektorem Petersburskiego Towarzystwa Ubezpieczeń od Ognia. W latach 1895–1905 gospodarzył we własnym majątku na Podolu. Był w tym czasie członkiem zarządu Kamienieckiego Syndykatu Rolniczego oraz Winnickiego Towarzystwa Rolniczego.
W 1905 przeniósł się do Warszawy, jednocześnie kupił w Łomżyńskiem majątek[Czarnowiec], który prowadził do 1914 r. W 1917 ukończył kursy organizowane przy Uniwersytecie Warszawskim dla pracowników wyższej administracji i 2.11.1917 r. wstąpił do służby państwowej w Ministerstwie Sprawiedliwości Tymczasowej Rady Stanu, w którym był początkowym referentem działu kontroli Wydziału Skarbowego, a następnie zastępcą naczelnika, naczelnikiem rachuby i radcą ministerialnym. Według niektórych opracowań w 1918 r. podjął pracę w Ministerstwie Rolnictwa i Reform Rolnych. Od 1920 pracował w MSZ, początkowo jako naczelnik kancelarii Konsulatu Generalnego RP w Chicago, był nim przynajmniej do 1.04.1921 r. W sierpniu 1920 r. kierownik Wydziału Depozytowo-Kasowo Gospodarczego, a od 01. do 06.1921 r. kierownik Wydziału Prezydialnego Konsulatu Generalnego RP w Chicago. Nie udało się ustalić precyzyjnej daty zwolnienia z pracy w konsulacie. Podjął pracę w Towarzystwie „Palatine” w Chicago. W 1922 r. powrócił do Polski. W 1923 r. pracował jako urzędnik kontraktowy w Głównym Urzędzie Ziemskim. W 1924 r. przeszedł do pracy w Ministerstwie Rolnictwa i Reform Rolnych. Według niektórych badaczy był związany z masonerią. Działacz PSL „Wyzwolenie”, w latach 1926–1927 członek Zarządu Głównego. W latach 1931–1933 członek Rady Naczelnej PSL, a w latach 1931–1938 prezes Głównej Komisji Rewizyjnej PSL. W latach 1928–1930 senator z listy PSL „Wyzwolenie”; pełnił funkcję wiceprezesa klubu PSL „Wyzwolenie”, pracował w komisji skarbowo-budżetowej.
W czasie II wojny światowej w nieznanych okolicznościach został aresztowany 15.06.1940 r. przez Niemców i 14.08.1940 r. wywieziony do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Według części źródeł miał tam zginąć, ale najprawdopodobniej zmarł w Warszawie. Żona Zofia Kuźmińska lub Koźmińska (zmarła w 1944 r.); syn Mateusz Iżycki „de Notto” (1898–1953), generał Polskich Sił Powietrznych, zmarł we Francji, ale pochowany został w Londynie.
Publikacje: oprócz artykułów do prasy, przed I wojną światową do „Dziennika Kijowskiego”, pisał do prasy polonijnej w USA. Opublikował broszurę pt. „Z pola walki o lepsze jutro”, Warszawa 1935, wydaną przez Towarzystwo Walki z Alkoholizmem „Trzeźwość”.
PIAST — Tygodnik Polityczny, społeczny, oświatowy, poświęcony sprawom ludu polskiego. Organ Stronnictwa Ludowego. Kraków — Lwów, dnia 22 marca 1931 r. pisze m.in.: „Dzień 15 marca 1931 r. pozostanie na zawsze pamiętnym w dziejach ruchu ludowego. W dniu tym bowiem dokonało się zjednoczenie stronnictw ludowych, a to P. S. L. „Piasta”, „Wyzwolenia” i „Chłopskiego Stronnictwa”. Do Komisji rewizyjnej wybierają Aleksandra Iżyckiego…
Wybory władz naczelnych Stronnictwa Ludowego.
Wybrany jednogłośnie: na prezesa Kongresu Malinowski Maksymilian, na wiceprezesów: Maj i Tabor, na sekretarzy: Jan Nosek, poseł; Dr J. Mężyk, Jan Tepper. Radę Naczelną wybrano w liczbie 150 delegatów, zaproponowanych przez Prezydjum Kongresu.
Na prezesa Rady Naczelnej został wybrany jednogłośnie poseł Wincenty Witos. Na wiceprezesów: Błażej Stolarski, Andrzej Waleron. Na sekretarzy: Antoni Langer, Stan. Mikołajczyk, Konstanty Pac. Do naczelnego Komitetu Wykonawczego wybrani: 1) Kazimierz Bagiński, 2) Tomasz Czermicki, 3) Bruno Gruszka, 4) Dr Wład. Kiernik, 5) Dr MIieczysław Michalkiewicz, 6) Dr Józef Piitek, 7) Maciej Rataj, 8) Jan Smoła, 9) Stanisław Wrona, 10) Andrzej Waleron, 11) Michał Woźnicki, 12) Jan Zaleski; jako zastępcy: Władysław Dobroch, Zygmunt Graliński, Jan Madejczyk, Józef Mochniej, Nosek Jan, Stanisław Osiecki.
Do Sądu partyjnego wybrani: Wład. Fijałkowski, Adw. Dr Paulin Hyży, adwokat Wiesław Malinowski, Zygmunt Nowicki, rejent, Stanisław Thugutt, Stefan Urbanowicz, adwokat, Witold Ujazdowski, Sawicki Adolf. Do Głównej Komisji rewizyjnej: A. Drabich, Aleksander Iżycki, Jerzy Kuncewicz, Jan Krysa, Józef Karwan, Henryk Wyrzykowski.
Kalendarz Ludowca na 1946 r.
W tym powojennym, obszernym kalendarzu skierowanym do rolników i całej polskiej wsi oprócz porad i przepisów prawa jest również wiele wspomnień o czasach okupacji niemieckiej. Z oczywistych względów nie można wyczytać tam nic o okupacji sowieckiej. Znajdujemy tam wspomnienia o właścicielu Czarnowca w latach 1913-1919.
„…Zamykając… nieco obszerniejsze wspomnienia o najwybitniejszych działaczach ludowych, zmarłych lub poległych w latach 1939 – 1945, na zakończenie tej żałobnej kroniki wymienię jeszcze kilka nazwisk tych działaczy, o których była wzmianka bądź to w prasie ludowej, bądź też na Zjazdach wojewódzkich P.S.L. i „Wici”. A więc zginęli lub pomarli podczas okupacji hitlerowskiej następujący dalsi działacze ludowi: Iżycki Aleksander, b.[yły] senator i działacz Stron[nictwa], woj. Warszaw[skie]…”
Podsumowując straty wojenne, autor podkreśla o zdecydowanej, ale często anonimowej roli rolników jako obrońców Ojczyzny.
„…Oczywista, powyższa lista strat Ruchu Ludowego ani nie jest kompletna, ani też nie omawia wyczerpująco prac i zasług tych, którzy odeszli na zawsze. Stanowi ona jedynie pierwszą próbę zwrócenia uwagi na potrzebę opracowania życiorysów tych, których życie zasługuje na trwałą pamięć następnych pokoleń. Wprawdzie do tej pory chłop występował w dziejach naszych bezimiennie, o zasługach jego nie wiele się pisało i mówiło, a jeszcze mniej wiedziało, tym niemniej, teraz kiedy się o chłopie tyle deklamuje, należy społeczeństwu przypominać, że chłopi są, byli i będą, że pracują, a gdy tego zachodzi potrzeba, to również walczą i giną w obronie Ojczyzny…”
Działacz
Powyższe zdjęcie wykonane 24 maja 1931 r. z byłym właścicielem Czarnowca Aleksandrem Iżyckim odnalezione w Narodowym Archiwum Cyfrowym. opis pierwszy: Uroczystość poświęcenia lokalu Polskiego Towarzystwa Walki z Alkoholizmem „Trzeźwość” w Warszawie. Uczestnicy uroczystości. Siedzą od lewej: delegat Departamentu Służby Zdrowia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Naczelni Wydziału doktor J. Kowalczewski, profesor Zofia Daszyńska-Golińska, Tomasz Nocznicki, ksiądz profesor J. Ciemniewski, dyrektor szkoły K. Wolska, członkini Narodowej Organizacji Kobiet Z. Guerquin, członkini Towarzystwa Trzeźwości I. Chojnacka. Stoją doktor A. Kuropatwiński, prezes Polskiego Towarzystwa Walki z Alkoholizmen „Trzeźwość” Jan Szymański, doktor St. Skalski, posłanka Irena Kosmowska, prezes K. Kalinowski, prezes doktor H. Zajączkowski, senator Aleksander Iżycki, senator Wojciech Wiącek, inspektor Brauliński, inżynier Kukła, doktor St. Leszkiewicz. opis drugi: Uczestnicy uroczystości. Siedzą od lewej: delegat Departamentu Służby Zdrowia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Naczelni Wydziału doktor J. Kowalczewski, profesor Zofia Daszyńska-Golińska, Tomasz Nocznicki, ksiądz profesor J. Ciemniewski, dyrektor szkoły K. Wolska, członkini Narodowej Organizacji Kobiet Z. Guerquin, członkini Towarzystwa Trzeźwości I. Chojnacka. Stoją doktor A. Kuropatwiński, prezes Polskiego Towarzystwa Walki z Alkoholizmen „Trzeźwość” Jan Szymański, doktor St. Skalski, posłanka Irena Kosmowska, prezes K. Kalinowski, prezes doktor H. Zajączkowski, senator Aleksander Iżycki, senator Wojciech Wiącek, inspektor Brauliński, inżynier Kukła, doktor St. Leszkiewicz. Autor: Dulewicz Edward
Złożyli w grobie Aleksandra Iżyckiego — senatora, właściciela Czarnowca
Do dziś nie możemy ustalić miejsca pochówku Aleksandra Iżyckiego. W rozbieżnych informacjach można wyczytać, że jego ciało złożono jednakowo na Cmentarzu Bródzieńskim (Bródnowskim) lub Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Żadna z dostępnych obecnie wyszukiwarek internetowych (10.12.2025 r.) nie wyszukuje danych o mogile Iżyckiego. Są również różne przekazy prasowe o tym, że zginął w Oświęcimiu, wywieziony 14 sierpnia 1940 r. Jednak w dostępnych materiałach znajdujemy wpis, że na podstawie aktu zgonu z Urzędu Stanu Cywilnego zmarł w Warszawie dnia 14 lutego 1941 r.
Powrót do rozważań o Kuryłówce
Wracając jeszcze do „wątpliwego” przedstawianego wcześniej miejsca urodzenia Aleksandra, to na Podolu (obecnie Ukraina) była (możliwe, że nadal jest) taka miejscowość jak Kuryłówka vel Burnakowce. Gdyby ktoś był zainteresowany genealogią lub jest zainteresowany historią dziadów Aleksandra Iżyckiego, to odsyłamy do publikacji z 1913 roku, w której zawartych jest wiele treści o rodzinie Iżyckich z Podola. Litwa i Ruś – miesięcznik ->
Gdy na samym początku artykułu piszemy, że Aleksander Iżycki urodził się w Kuryłówce, w powiecie „uszczyckim”, to w materiale prasowym, datowanym rokiem 1913 możemy odnaleźć wpisy o [pradziadach?] Aleksandra. Tu wpisano nazwę powiatu jako „Uszycki”.
Drążąc temat ustalenia dokładnego miejsca urodzenia Aleksandra Iżyckiego — właściciela Czarnowca, docieramy do tej samej? Kuryłówki, w której urodził się Ignacy Jan Paderewski? Przyszedł on na świat w 1860 roku w Kuryłówce na Podolu… Czyżby o sześć lat młodszy Aleksander Iżycki z Kuryłówki na Podolu był kolegą Ignacego Jana Paderewskiego i razem biegali po łąkach, lasach i polach ucząc się sztuki myśliwskiej i kompozytorskiej zarazem?… luźne myśli…
Czy lotnik Mateusz – syn Aleksandra bywał w Czarnowcu?
Wspomniany wcześniej syn Aleksandra i Zofii Iżyckich — Mateusz (urodzony 22.02.1898 r. w Odessie) miał bardzo bogaty życiorys. Nie wiemy, czy starczyło Mateuszowi czasu za swego żywota odwiedzić Czarnowiec. A może przylatywał tu samolotem?
W krótkich, kilku zdaniach odnalezionych na stronie bohaterowie1939.pl można przedstawić sylwetkę syna właściciela Czarnowca.
Mateusz Iżycki — generał brygady. Funkcja na 1 września 1939 – dowódca lotnictwa i obrony przeciwlotniczej polskiej armii. Urodzony 22 II 1898 w Odessie /Rosja/, syn Aleksandra i Zofii z Koźmińskich. Po ukończeniu gimnazjum od 1916 rozpoczął studia na Akademii Rolniczej w Moskwie. W tym samym roku powołany do armii rosyjskiej i wcielony do 12 p. huzarów W II 1917 przeniesiony do szkoły oficerskiej kawalerii. Od II 1918 służy w 7 p. uł. III Korpusu Polskiego w Rosji. Od XI 1918 służy w Legii Akademickiej w Warszawie, od XII 1918 do I 1921 służył w 12 p. ułanów. Jako d-ca plutonu brał udział w szwadronie odsieczy Lwowa, potem w czasie wojny polsko-bolszewickiej 1919-1920 był adiutantem pułku i z-cą d-cy szwadronu. Zweryfikowany po wojnie w stopniu por. sł. st. kaw. z starszeństwem od 1 VI 1919. Następnie instruktor w Centralnej Szkole Jazdy w Grudziądzu. Od XI 1922 do X 1924 był słuchaczem WSWoj. Warszawie. Awansowany do stopnia kpt. sł. st. 15 VIII 1924. Następnie oficer w Biurze Ścisłej Rady Wojennej. Przeniesiony do lotnictwa, ukończył kurs pilotażu. Jednocześnie kontynuował studia. Od 1926 do 1927 był d-cą eskadry liniowej w 1 p. lot., a od 1927 do 1929 attaché lotniczym w Turcji. Następnie w latach 1929- 1932 dowodził 31 eskadrą liniową w 3 p. lot. w Poznaniu. W latach 1932-1934 szef sztabu Grupy Lotniczej. Awansowany do stopnia mjr dypl. sł. st. lot. 1 I 1934 W latach 1934-1936 dowodził 1, potem 2 dywizjonem w 3 p. lot. W okresie 1936- XI 1938 był wykładowcą, potem dyrektorem nauk w WSLot. Do stopnia ppłk dypl. awansowany 19 III 1938. W okresie od XI 1938-VIII 1939 z-ca d-cy 3 p. lot. Podczas kampanii Wrześniowej 1939 był d-cą lotnictwa i obrony plot Armii Łódź”, a od 10 IX do 25 IX 1939 d-cą lotnictwa Armii „Warszawa”. W końcu IX 1939 przedostał się przez Węgry do Francji, gdzie od X 1939 do VI 1940 pełnił funkcję szefa Oddziału III Operacyjnego Dowództwa Lotnictwa. Od jesieni 1940 do początku 1942 był d-cą Polskiego Oddziału Transportowego w Afryce. Awansowany 1 IX 1941 na stopień płk dypl. lot. Od początku 1942 do IX 1943 Delegatem PSP na Środkowym Wschodzie. Od 14 IX 1943 do IV 1944 Inspektor Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie, potem od IV 1944 do I 1948 d-ca Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie. Mianowany gen. bryg. WP 1 III 1944. Po demobilizacji przyjął obywatelstwo brytyjskie i dodał do nazwiska „de Notto”. Zmarł 12 II 1952 w m. Gemeppes k. Lyonu we Francji. Pochowany na cmentarzu Northwood pod Londynem. Żonaty z Krystyną Kackowską, z którą miał córkę Ewelinę.
Od zawsze ludowiec
Aleksander Iżycki — właściciel Czarnowca od zawsze związany był z „ludowcami”. Czy piosenka (patriotyczna) utworzona# z wiersza Jana Szwawieja „Marsz Polski Ludowej”, zamieszczonego w „Kalendarzu Ludowca” była śpiewana bądź recytowana przez Aleksandra, gdy doglądał swoich hektarów w Czarnowcu? Czy może być aktualna także dziś w okresie niepewności płynącej zza wschodniej granicy kraju? Posłuchajmy… # – muzyka utworzona przez narzędzie „Suno”.
Senator uhonorowany na tablicy pamiątkowej
W Gmachu Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przy ul. Wiejskiej w Warszawie wisi okazała tablica pamiątkowa, na której znajdujemy nazwisko właściciela Czarnowca — Aleksandra Iżyckiego.
Czas Bożego Narodzenia
W 1907 roku, gdy Jan Adamowicz-Piliński tuż przed śmiercią pisał wiersz „Na Zmartwychwstanie”, Iżycki nie przebywał jeszcze w Czarnowcu, ale w publikacjach ludowców można wypatrzeć ten świąteczny tekst. – „Kalendarz Ludowca na 1946 r.” Posłuchajmy utworzonej# kolędy… # – muzyka utworzona przez narzędzie „Suno”.
Złożylji w grobie i kamiennym głazem zawarli ciężkie czeluście mogiły. I straż przydali okrytą żelazem. Czciciele martwej litery i siły!
W kamiennym grobie Chrystusa zawarli Faryzeusze na duszy umarli.
I rzekli sobie: oto naszej mocy Nic już nie ruszy. Nie masz marzyciela, Który lud burzył Ale trzeciej nocy Przyszły anioły, i duch Zbawiciela Przywdział swe ciało zdeptał śmierci żmiję, Wszedł między żywych i z żywymi żyje. 1907 rok.
Gdy Zygmunt Doberski, przybył z domu rodzinnego w Śniadowie, do majątku Czarnowiec, na początku XX wieku (możliwe, że był to rok 1906?)* zastał tu dobrobyt czy zadłużony majątek ziemski po Michniewiczach? Śniadowo i Czarnowiec, Rzekuń, Ostrołęka, znajdowały się wówczas w tej samej Guberni Łomżyńskiej – obok mapa Polski z 1907 r. * edycja dnia 22.04.2025, gdy otrzymujemy wykaz aktów urodzenia/chrztu dziecka Zygmunta – Franciszka, który w akt urodzenia ma wpisaną datę 1904 i Czarnowiec. Zatem Zygmunt z rodziną musiał przybyć na folwark w 1904 roku. Warszawa w tychże latach przechodziła burzliwe chwile – strajki ruchu robotniczego, zamieszki organizowane przez cukierników, malarzy, garbarzy czy metalowców, a także robotników różnego rodzaju przemysłu pod przywództwem Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy. Pewną poprawę przyniosło dopiero ożywienie gospodarcze, zapoczątkowane w 1910 roku. Rozpoczął się także boom inwestycyjny i budowlany, który trwał aż do 1914 roku.
Niestety widmo I Wojny Światowej było coraz bliższe.
Jak zatem Doberski gospodarzył w Czarnowcu, w tak niepewnych czasach?
Mapa Polski z podziałem na Gubernie, ze strony www admhistorialomzy.pl – dostep18.03.2025 r.
We dworze w woły czy konie?
„Orka” w woły, Józef Chełmoński (1848-1914) – Muzeum Narodowe w PoznaniuOrka w konie, fot. z albumu rodzinnego Tadeusza Kowańskiego, www m.muzeum.lasochow.pl
„Orka” jest jednym z obrazów o tematyce wiejskiej, które Chełmoński malował. Dzieło malowane było w plenerze. Obraz ukazuje rolnika orzącego pole przy blaskach wstającego słońca. Na pierwszym planie, na ziemi widoczne są ptaki pożywiające się robakami, które zostały odkryte w trakcie przerzucania skib. Rolnik jest zgarbiony, widać jak wiele siły wkłada w dociśnięcie lemiesza w ziemię. Odziany jest w białą sukmanę, stopy ma bose. Woły ciągnące pług prężą się pod ciężarem wtopionego w ziemię żelaza. Z pochylonego łba kapie ślina, bucha para z nozdrzy pokazując, jak wielki to wysiłek. Za postaciami rozciąga się niezmierzona połać roli, nad którą góruje niebo w odcieniach niebieskości i zieleni. Centrum dzieła rozświetlone jest wschodzącym słońcem otoczonym różową poświatą. Na drugim planie, z lewej strony pola obrazowego, w oddali rysuje się wieś, przed którą widoczny jest stojący w polu krzyż. Praca z wołami była wyjątkowo ciężka. Nie na darmo mówi się obecnie „uparty jak wół”. Aby zachęcić go do pracy, często trzeba mu było wiązkę siana do pyska podstawić. A jak już jemu biologiczny zegar o karmieniu przypomniał, to o pracy w ogóle nie mogło być już mowy. Było to zwierzę powolne, ale silne.
Na przełomie XIX i XX wieku glebę wzbogacano głównie łatwymi do pozyskania nawozami naturalnymi: były to przede wszystkim odchody zwierzęce – bydła rogatego, trzody chlewnej, drobiu, koni a także owiec, rzadziej ludzkie, w dalszej zaś kolejności nawozy pochodzenia roślinnego – liście, paprocie i torf, ale także sadza, popiół, kompost czy gips. Na przełomie XIX i XX w. do użytku wchodzą również nawozy sztuczne, głównie fosforowe, w mniejszym stopniu azotowe i wapno, stosowane początkowo jedynie w majątkach ziemskich, później także, choć na mniejszą skalę, na ziemiach chłopskich.
W Czarnowcu, na gospodarstwie Zygmunta Doberskiego, które mogło mieć nawet ponad 500![1] ha orano ziemię w woły czy konie? Odpowiedź na to pytanie dziś jest niemożliwa. Przed I Wojną Światową „we dworze”, w gospodarstwach ziemskich korzystano równocześnie z wołów i koni.
[1] – Ponadto majątki powyżej 500 ha należały do: Józefy Zambrzyckiej majątek Góry, Włodzimierza Górskiego – Jemieliste, Zdzisława Górskiego – Ponikiew Mała, wszystkie w gminie Goworowo i Franciszka Fiszera majątek Ławy, Władysława Glinki – Susk i Zygmunta Doberskiego – Czarnowiec w gminie Rzekuń; B. Szczerbińska, Ziemiaństwo w guberni łomżyńskiej na przełomie XIX i XX wieku, Łomża 2007, s. 358–359.
Jako jedną z ciekawostek, kto uprawiał rolę w Czarnowcu, w drugiej połowie XIX wieku – zachęcamy do lektury artykułu, w którym opisano Jak car Aleksander uwłaszczył czarnowieckich chłopów (jeszcze przed właścicielami: Doberskim i Michniewiczem). Czytaj tu ->
Czy gospodarstwo Doberskiego było w dobrej kondycji finansowej?
Katalog osobowo-miejscowy historycznej ziemi łomżyńskiej i pogranicza mazowiecko-podlaskiego – część I, pisze o Zygmuncie Doberskim tak: „Zygmunt Doberski, stowarzyszony z guberni łomżyńskiej mający prawo uczestniczenia w zebraniu okręgowym Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Łomży dnia 14 kwietnia 1910 roku o godzinie 10 rano WP 2/1910; (NP1, s. 137).”
Jaką rolę pełniło Towarzystwo Kredytowe Ziemskie? – kilka cytatów
„Niejednokrotnie stowarzyszeni członkowie Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego wyrażali życzenie, iżby naczelne władze Towarzystwa starały się ujawniać, ile możności, działalność swoją, a tem samem utrzymywać ogół światłych i losami tej instytucyi intere sujących się obywateli kraju w świadomości o jej stanie i rozwoju. Żądaniu temu nie można odmówić słuszności; Instytucya bowiem Kredytowa, która przetrwała tyle różnego rodzaju wstrząśnień i przeciwności, a pomimo to pomyślnym cieszy się bytem i ogólnem w kraju i zagranicą uznaniem, obowiązaną jest objaśnić swych członków, jakiemi szła i idzie drogami, co osiągnęła, a do czego dojść nie była w stanie, i przedstawiając tym sposobem obraz przeszłej i obecnej swej działalności, dać możność poważnego badania, w czemby jeszcze w przyszłości do pomyślności krajowego rolnictwa przyczynić się mogła.”
„Towarzystwo Kredytowe Ziemskie w Królestwie Polskiem założonem zostało w roku 1825 w celu spłacenia ciążących na prywatnej własności ziemskiej długów, a temsamem zachowania przy ziemi ówczesnych dóbr właścicieli oraz w celu przyjścia z pomocą finansom Królestwa przez udzielenie pożyczki na dobra narodowe. Obdłużenie prywatnych dóbr, wobec zupełnej, tak dóbr, jak i produktów rolniczych bezcenności, stawiało znaczną część właścicieli ziemskich i ich wierzycieli w położeniu, wymagającem szybkiej i wyjątkowej pomocy.”
„Według cyfr w sposób przybliżony w roku 1824 zebranych, do czego przy urządzaniu hypotek dogodna nastręczała się podówczas sposobność, okazało się: że w województwach po-pruskich szacunek dóbr ziemskich wynosił przeszło 66% szacunku hypotecznego; że w województwach po-austryackich szacunek dóbr ziemskich wynosił przeszło 51% szacunku hypotecznego;„
Czy w pierwszej dekadzie XX wieku dobra ziemskie w Czarnowcu, w Guberni Łomżyńskiej, w Królestwie Polskim były tak samo zadłużone i dlatego dość często zmieniali się właściciele majątku w Czarnowcu? Czy posiadanie danego majątku było „kadencyjne” ze względów zadłużeń w Towarzystwie Kredytowym Ziemskim?
List Zastawny TKZ z 1899 r.List Zastawny TKZ z 1932 r.
Powszechne wówczas było wypuszczanie przez Towarzystwo Kredytowe Ziemskie listów zastawnych. Zarówno przed I Wojną Światową jak i po jej zakończeniu. Wypuszczano tego typu papiery w celu finansowania i pomocy majątkom ziemskim.
List zastawny to forma papieru wartościowego (stosowany do dziś – 2025 r.), który jest emitowany przez dany bank hipoteczny. Przede wszystkim niesie on ze sobą niskie ryzyko inwestycyjne. Inwestorzy, którzy je kupili, zarabiają na odsetkach oraz na wynagrodzeniu z racji jego wykupu. W hipotecznym liście zastawnym bank hipoteczny zobowiązuje się wobec posiadacza listu do spełnienia określonych świadczeń pieniężnych. Świadczenia pieniężne polegają na wypłacie odsetek i wykupie hipotecznych listów zastawnych w sposób i w terminach określonych w warunkach emisji.
Oprócz Zygmunta Doberskiego właściciela Czarnowca, w posiedzeniach okręgowych Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Łomży uczestniczyli również właściciele majątków gminy Rzekuń, Ław, Suska i Przytuł: Franciszek Fiszer, Antoni Glinka, Władysław Glinka, Roman Grochowski, Stanisław Grochowski, Zygmunt Grochowski.
W Królestwie Polskim, znacząca część ziemian nie była jednak przygotowana na zmienioną niemal w jednej chwili rzeczywistość, czyli uwłaszczenie i likwidację pańszczyzny. Uwłaszczenie spowodowało nie tylko utratę ogromnych połaci ziemi, stającej się własnością chłopów, ale przede wszystkim przyczyniło się do zasadniczej zmiany systemu gospodarowania, na co majątki ziemiańskie pozbawione pieniędzy na najem robotników folwarcznych, zakup inwentarza i narzędzi nie były gotowe. Gotówkę trudno było zdobyć ze względu na ogromne zadłużenie majątków, przewyższające nieraz nawet wartość szacunkową dóbr. Analiza ówczesnej prasy wskazuje, iż Towarzystwo Kredytowe Ziemskie wystawiało na licytację dziesiątki dóbr ziemskich, które zostały przez nie przejęte, gdyż ich właściciele nie byli w stanie spłacać obciążających hipotekę pożyczek. Nabywców nie było jednak wielu, gdyż najczęściej wymagały one ogromnego kapitału nie tyle na ich zakup, ale przede wszystkim na modernizację. Położenie wielu majątków ziemskich stało się tak trudne, że ziemianie zaczęli wątpić w to, czy potrafią przetrwać w tych warunkach, i rację zaczęło mieć pytanie wypowiedziane przez Józefa Godlewskiego wiele lat wcześniej: „Nie stałaż się ziemia wyraźnym dla właścicieli ciężarem?”.
Jednak zwolennicy modernizacji gospodarki rolnej w poszczególnych zaborach mogli zdobywać wiedzę, biorąc udział w pracach: Galicyjskiego Towarzystwa Gospodarskiego we Lwowie, Krakowskiego Towarzystwa Rolniczego w Krakowie, Centralnego Towarzystwa Rolniczego W. Ks. Poznańskiego w Poznaniu i Centralnego Towarzystwa Rolniczego w Warszawie, skupiającego istniejące już wcześniej towarzystwa okręgowe. Warto podkreślić, że pomiędzy tymi towarzystwami miała miejsce międzyzaborowa współpraca, co stwarzało większą możliwość wykorzystywania doświadczeń i osiągnięć wzorowych „rolników” różnych regionów ziem polskich.
Czy modernizatorów majątków ziemskich na terenie ziem polskich przed wybuchem Wielkiej Wojny było wielu? Czy takim modernizatorem był również Zygmunt Doberski – właściciel Czarnowca?
Sam fakt, że środowisko ziemiańskie bez poważnych strat przetrwało ten trudny okres transformacji od feudalizmu do kapitalizmu świadczy o tym, że musiało ono, z lepszym bądź gorszym skutkiem, wprowadzać nowinki agrotechniczne. Modernizować nie tylko gospodarkę folwarczną, ale i przejść określone przemiany mentalne związane z wszelkimi zmianami, będącymi konsekwencją wkraczającej na nasze ziemie cywilizacji przemysłowej. Pomimo to środowisko ziemiańskie z herbem w tle zachowało swoje najważniejsze wartości przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dwór nadal był trwałym elementem polskiego krajobrazu, symbolizując ciągłość tradycji, kultury i narodowej historii, chociaż jego właścicielowi przybyło więcej zajęć, trosk i obowiązków gospodarskich.
Niestety wybuch Wielkiej Wojny w 1914 r. stał się kolejnym poważnym ciosem dla polskiego rolnictwa. Tereny wiejskie Królestwa Polskiego i Galicji zostały potraktowane przez walczące strony jako zaplecze służące uzupełnianiu wszelkich zapasów. Dokonywano rekwizycji, niszczono budynki, zasiewy, maszyny rolnicze i zakłady produkcyjne wskutek demontażu żelaznych i miedzianych części. Nastąpił wyraźny regres w polskim rolnictwie i zostały zahamowane procesy modernizacyjne zachodzące w majątkach ziemiańskich od kilku dekad. Zmniejszył się ogólny obszar ziemi pozostającej pod uprawą i obniżyły się plony. Działania wojenne spowodowały ogromne spustoszenie w hodowli zwierząt, niektóre gałęzie przemysłu rolno-spożywczego niemal zamarły, a w innych produkcja znacznie obniżyła się. Spustoszenie majątków ziemskich na wschód od Wisły spowodowane było także poprzez działania wojenne podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 r. To jednak działo się już po opuszczeniu przez Doberskich majątku w Czarnowcu. Zarządzali nim najprawdopodobniej, tylko do roku 1915.
Właściciel ze Śniadowa i hrabianka z Wołynia, w Czarnowcu
Doberski Zygmunt, syn Stanisława Franciszka i Józefy Teofili Blenau, urodzony w Śniadowie 3 maja 1868 r. Żona Wanda Ludwika Józefa Mi(ą?)onczyńska (z hrabiów Miączyńskich), córka Józefa i Jadwigi z Wołłowiczów, urodzona w Krunach na Wołyniu 17.07.1873 r. Dzieci Zygmunta i Wandy nie urodziły się w Czarnowcu: Jadwiga Józefa urodzona w majątku Krasiwa na Wołyniu 12.02.1897 r.; Maria Wanda urodzona w Zawadach gubernia Piotrków 13.05.1898 r.; Zofia Felicja Julia urodzona w Zawadach gubernia Piotrków 27.06.1900 r.; Franciszek Zygmunt urodzony w Zawadach gubernia Piotrków 24.12.1901 r. Można domniemywać, że rodzina Doberskich przybyła na majątek czarnowiecki w pełnym składzie, bo dzieci Doberskich w 1906 roku miały zaledwie 5, 6, 8, i 9 lat. Zygmunt Doberski, właściciel Czarnowca miał trzech braci: Bolesława, Stefana i Wacława. Bracia urodzili się w Chomontowie i Śniadowie.
Hrabianka w Czarnowcu – czy tak mogła wyglądać? foto: Nowe Mody 1893, czasemancypantek.pl
Doberski prosi o paszport
DO JEGO EKSCELENCJI
Do Pana Łomżyńskiego Gubernatora.
Mieszkaniec majątku Czarnowiec, powiat Ostrołęka, Zygmunt Doberski
PROŚBA. Przedstawienie starego paszportu zagranicznego do nr 455, pokornie proszę Waszą Ekscelencję o wystawienie mi nowego dokumentu na nazwisko mojej żony i dzieci na okres sześciu miesięcy. Paszport proszę wydać Beru Giełczyńskiemu. Miasto Łomża, 21 marca 1911 r.
Podpisano: CDoberski[?]
Artykuł powstaje przypadkowo, dzięki Pani Marcie Wojciechowskiej z Myszyńca, która podsyła i tłumaczy materiały genealogiczne.
Dzięki Pani Marcie możemy również posłuchać i obejrzeć materiał filmowy o ojcu właściciela Czarnowca w latach 1906-1914 Zygmunta Doberskiego – Franciszku. Dziękujemy za podesłanie linku do strony.
Poniżej lista dotychczas ustalonych właścicieli dóbr Czarnowca (marzec 2025 r.).
Właściciele Czarnowca / folwarku / dóbr / dworu:
Jan Żebrowski Sędzia Pokoju Obwodu Ostrołęckiego z Czarnowca. Ślub córki Jana Żebrowskiego: „MIECZYŃSKI Antoni Wincenty Kacper, dziedzic dóbr Chełchy Cibory w parafii Karniewskiej obwodzie Pułtuskim, syn Melchiora i Jadwigi Grabskiej dziedziców dóbr Pepłowa w parafii Święcienieckiej, urodzony tamże w roku 1798. Żona Julianna Żebrowska, córka (Jana Żebrowskiego)?, Sędziego Pokoju Obwodu Ostrołęckiego, dziedzica dóbr Czarnowca i Marianny, urodzona w Kaczce parafii Goworowskiej w roku 1811, w Jemielistem przy matce zamieszkała. Ślub 18.02.1828.”
1830 – Czerniejewski Tomasz? (1807-1840), s. Walentego i Rozalii Cybulskiej, Czerniejewski hrabia Korczak, vel Czerniejowski. Czerniejewscy zostali wylegitymowani ze szlachectwa w Królestwie Polskim w latach 1836-1862. Władysław Czerniejewski.
1980 – rozsprzedanie majątku przez gminę Rzekuń, parcelacja[3] i likwidacja majątku.
Majątkiem w Czarnowcu przez pewien czas zarządzała również córka Władysława Glinki, właściciela folwarku w Susku – Magdalena Glinka (ok. 1913 roku).
UWAGA! Niektóre z podanych dat mogą się różnić od rzeczywistych okresów posiadania przez poszczególnych właścicieli. Daty są jedynie orientacyjne!
[3] – Parcelacja – dokonanie podziału większych posiadłości ziemskich na mniejsze działki (parcele) i oddanie ich w użytkowanie indywidualnym gospodarstwom w drodze sprzedaży; także unormowany ustawą podział większych gospodarstw rolnych poprzez sprzedaż bądź nadanie.
Marek Karczewski
Źródła: – Pamiętnik Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Królestwie Polskim – Warszawa, 8 maja 1884 r. – Ziemiaństwo polskie a modernizacja gospodarki rolnej do 1914 r., Jarosław Kita, Uniwersytet Łódzki Instytut Historii, – katalogszlachty.com/metryki-szlacheckie/szlachta-zamieszkal-na-terenie-gminy-sniadowo-xix-wiek/ (dostęp: 17.03.2025 r.) – name.lomza.pl/2018/12/09/katalog-osobowo-miejscowy-historycznej-ziemi-lomzynskiej-i-pogranicza-mazowiecko-podlaskiego-czesc-i/ (dostęp: 17.03.2025) – narew.info/artykul/30146,pomnik-franciszka-doberskiego-w-sniadowie-bedzie-zrewitalizowany (dostęp: 17.03.2025 r.) – powiatlomzynski.pl/index.php?wiad=4679 (dostęp: 17.03.2025 r.) – Archiwum Państwowe w Białymstoku
11 listopada 1918 roku to ustanowiona, symboliczna data odzyskania przez Polskę niepodległości i zakończenie I wojny światowej. Polska po 123 latach zaborów powróciła na mapę, odzyskując niepodległość.
Jednak już 14 lutego 1919 roku doszło do pierwszych walk między oddziałami Wojska Polskiego i Armii Czerwonej. Był to początek wojny polsko-bolszewickiej. Polska ponownie walczyła o granice z Rosyjską Federacyjną Socjalistyczną Republiką Radziecką. Granice państwa Polskiego zmieniały się w tych latach dość często. W kraju nie było spokoju i stabilizacji. Poniżej mapa granic w latach 1918-1919.
Tematy o I wojnie światowej i o wojnie bolszewickiej mogłyby być poruszane na naszych łamach, ale my skupiamy się wyłącznie na tym co w danym okresie działo się w Czarnowcu. Tak (poniżej) wyglądała mapa Polski z 1919 r., zamieszczona w „Księdze adresowej dla przemysłu, handlu i rolnictwa”. Oznaczyłem na niej Czarnowiec.
W tych niespokojnych czasach państwo Polskie musiało sprawnie funkcjonować, niezależnie od działań wojennych na frontach.
Tak jak granice państwa, tak i właściciele Czarnowca (folwarku-dóbr) zmieniali się w tym okresie dość często. Nie mamy dziś wiedzy, co było przyczyną dość częstej zmiany właścicieli majątku w Czarnowcu, ale dzięki poszukiwaniom internetowym i bibliotecznym dowiadujemy się o dotychczas nieznanym zarządcy majątku.
Kim był Stanisław Chyliński?
Z Dziennika Rozporządzeń (1919 r.) dowiadujemy się, że był ławnikiem Sądu Apelacyjnego oraz ławnikiem Sądu Okręgowego.
Dział Urzędowy. 209. PROTOKUŁ 2 go posiedzenia Sejmiku powiatu Ostrołęckiego dnia 11-go kwietnia 1919 roku, początek o godzinie 11-ej min. 15 rano. Z 24 członków stawiło się 19-tu, oprócz przewodniczącego. Nieobecni pp. Antoni Pierzchała, Adam Żebrowski i Józef Siok. Protokuł prowadził Jan Bartoszewicz.
XII. Stosownie do pisma Prezesa Sądu Okręgowego w Łomży, z dnia 7 kwietnia 1919 r. Nr 1107, na ławników Sądu Apelacyjnego zostali wybrani pp. Franciszek Babski, mieszkaniec miasta Ostrołęki, Stanisław Chyliński, właściciel majątku Czarnowiec, Stanisław Budny, właściciel majątku Pokrzywnica i Janusz Górski, właściciel majątku Ponikiew-Mała. Na ławników Sądu Okręgowego zostali wybrani pp. Stanisław Krystosik, mieszkaniec wsi Czernie, gm. Goworowo, Bronisław Rutkowski, właściciel majątku Buczyn, Franciszek Babski, Jan Staroń i Marceli Pęski, mieszkańcy miasta Ostrołęki, Stanisław Chyliński, właściciel majątku Czarnowiec, Stanisław Budny, właściciel majątku Pokrzywnica, Roman Grochowski, właściciel majątku Przytuły i Antoni Glinka, właściciel majątku Szczawin.
Czy dowiemy się jeszcze o innych właścicielach majątku Czarnowiec?
Poniżej przedstawiamy listę dotychczas ustalonych (z dostępnych dokumentów) właścicieli dóbr Czarnowca. UWAGA! Niektóre z podanych dat mogą się różnić od rzeczywistych okresów posiadania przez poszczególnych właścicieli. Daty są jedynie orientacyjne!
Właściciele Czarnowca / folwarku / dóbr / dworu:
1830 – Czerniejewski Tomasz (1807-1840), s. Walentego i Rozalii Cybulskiej, Czerniejewski hrabia Korczak, vel Czerniejowski. Czerniejewscy zostali wylegitymowani ze szlachectwa w Królestwie Polskim w latach 1836-1862.
1864 – Czerniejewski Władysław
1894 – Michniewicz Maurycy
1900 – Michniewicz Antonina
1906 – Doberski Zygmunt
1915 – Iżycki Aleksander
1919 – Chyliński Stanisław
1920 – Skłodowski – od 1935 również dzierżawca folwarku w Susku
1930 – Wyszomirski Roman (1868.02.17-1935)
1935 – Wyszomirska Maria (1891.04.05-1956.11.05), która z córką Zofią zostały przymuszone do podpisania zobowiązania do „nie powrotu”. O tym dokumencie pisaliśmy tu: ->
1945 – komunistyczne państwo polskie pod wpływami sowietów. Ziemia dawnego majątku należała do Państwowego Funduszu Ziemi.
1978 – dwór przejęła Wojewódzka Spółdzielnia Mieszkaniowa w Ostrołęce
1979 – gmina Rzekuń
1980 – rozsprzedanie majątku przez gminę Rzekuń, parcelacja[1] i likwidacja majątku.
Majątkiem w Czarnowcu przez pewien czas zarządzała również córka Władysława Glinki, właściciela folwarku w Susku. W razie odgrzebania materiału o okresie zarządzania Czarnowcem przez Glinkównę – napiszemy o tym.
[1] – Parcelacja – dokonanie podziału większych posiadłości ziemskich na mniejsze działki (parcele) i oddanie ich w użytkowanie indywidualnym gospodarstwom w drodze sprzedaży; także unormowany ustawą podział większych gospodarstw rolnych poprzez sprzedaż bądź nadanie.
Źródła: – Dziennik Rozporządzeń Komisarza Rządu Polskiego na Powiat Ostrołęcki. R. 2, 1919 nr 11 (1 V) – Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa – Monografia gminy Rzekuń, J. Dziewirski – Tyflomapy-pl – Księga Adresowa dla przemysłu handlu i rolnictwa