Na razie mała ale może kiedyś urośnie

Dnia 21 grudnia 2019 roku na propozycję sołtysa o przywiezienie i posadzenie symbolicznego drzewka przed Świetlicą Wiejską zareagowało dwie osoby.

Drzewko zostało wykopane z plantacji państwa Kananowiczów w Czarnowcu przy ul. Działkowej. Może nie jest w chwili obecnej potężne lecz właśnie z tą myślą zostało wybrane aby posadzenie go dawało nadzieję, że się przyjmie na naszym placu wiejskim i w kolejnych latach będziemy je ubierać coraz piękniej.

Sołtys zakupił światełka biało czerwone lecz tych czerwonych trochę zabrakło w magazynie :). Jeśli ktokolwiek z mieszkańców „zdobędzie” czerwoną barwę światełek ozdobnych to bardzo będziemy wdzięczni za dostarczenie lub nawet przyjmiemy te światełka nieodpłatnie.

Dziś już od godziny czternastej rozbłysły na choince biało czerwone światełka i będą świecić jeśli natura pozwoli do Święta Trzech Króli (6 stycznia 2020).

Jest jeszcze możliwość dostarczenia biało czerwonych bombek do ozdobienia naszego świerku. Przyjmujemy wyłącznie białe i czerwone ozdoby!

Dziękuję serdecznie za pomoc w pracach Pani Teresie Łępickiej z Rady Sołeckiej i Panu Zenonowi Dzwonkowskiemu z Rady Świetlicy, podziękowania składam również Panu Piotrowi Mierzejewskiemu.

Dziękujemy serdecznie Państwu Kananowicz za podarowanie drzewka 🙂

Sołtys Marek Karczewski




Ubieramy choinkę przed Świetlicą Wiejską

W sobotę 21 grudnia 2019r. posadzimy i ubierzemy choinkę przed Świetlicą Wiejską przy ul. Dzikiej Róży 2. Zapraszamy wszystkich mieszkańców wsi do wspólnego ubierania świątecznego świerku, który dostarczymy ok. godz. 10:00. Świerk zostanie posadzony przed świetlicą i będzie ubrany w barwy biało-czerwone.

Jeśli ktoś z mieszkańców Czarnowca posiada zbędne oświetlenie białe lub czerwone to bardzo chętnie takie przyjmiemy aby nasze drzewko przypominało nie tylko nadchodzące Święta Bożego Narodzenia ale również było wyrazem naszego patriotyzmu podczas długich zimowych wieczorów. A może zabłąkany mikołaj, który pogubi się w gąszczu tylu adresów pozostawi zawieruszony prezent pod naszą choinką?

Przyda się również super elektryk, który wszystkie komplety światełek połączy w jeden obwód 🙂

ZAPRASZAMY SERDECZNIE DO WSPÓLNEGO STROJENIA NASZEGO DRZEWKA – SOŁTYS, RADA SOŁECKA, RADA ŚWIETLICY.

MK




Żywa choinka z plantacji w Czarnowcu

Informujemy, że istnieje jeszcze możliwość „zdobycia” świeżutkiej choinki z plantacji w Czarnowcu. Warunek to samoobsługa. Trzeba zabrać ze sobą piłkę do cięcia lub szpadel w przypadku chęci wykopania choinki z korzeniami.

Adres: Czarnowiec ul. Działkowa 37




Wyłoniono Mistrzów Czarnowca w tenisie stołowym

Tenis stołowy zawładnął wiejską świetlicą przez wiele wiele godzin w niedzielę 15 grudnia 2019r.
Do II Mistrzostw w tenisie stołowym dla mieszkańców Czarnowca o Puchar Sołtysa Wsi Czarnowiec Marka Karczewskiego zgłosiło się 21 zawodniczek i zawodników.
Tytułów z ubiegłego sezony bronili mieszkańcy ulicy Leśnej Paulina Mierzejewska i Karol Dzwonkowski.
Zgłoszone zawodniczki (7) i zawodnicy (14) zostali rozlosowani do drabinek turniejowych w systemie rosyjskim.
Zawodnicy grali do dwóch wygranych setów i dwóch przegranych meczów. Zwywcięzcą mógł zostać zawodnik/zawodniczka, który wygra wszystkie spotkania.
Łącznie rozegrano ponad 40 spotkań, które okazały się zwycięskie dla ubiegłorocznych triumfatorów Mierzejewskiej i Dzwonkowskiego.
Podczas turnieju obserwowaliśmy wiele emocjonujących pojedynków zarówno wśród pań jak i panów.
Mecz finałowy wśród mężczyzn to pojedynek ojca i syna gdzie ten drugi nie dał szans „rywalowi” i zwyciężył 2:0. W meczu finałowym pań walczyły Paulina Mierzejewska z Leśnej i Iwona Waszczak z Sosnowej.

Wyniki końcowe:
KOBIETY

  1. Paulina Mierzejewska – Leśna
  2. Iwona Waszczak – Sosnowa
  3. Bogumiła Dzwonkowska – Leśna
  4. Kinga Lipka – Czarnowiec
  5. Jolanta Michniewicz – Leśna
  6. DNS
  7. DNS

MĘŻCZYŹNI

  1. Karol Dzwonkowski – Leśna
  2. Mariusz Gawrysiak – Działkowa
  3. Zenon Dzwonkowski – Leśna
  4. Mariusz Siemiński – Czarnowiec
  5. Mateusz Bałdyga – Turkusowa
  6. Sylwester Michniewicz – Leśna
    7-8. Piotr Mierzejewski – Leśna, Grzegorz Waszczak – Sosnowa
    9-12. Michniewicz Robert – Leśna, Wierzbowski Tomasz – Sosnowa, Waszczak Jakub – Sosnowa, Lipka Michał – Czarnowiec
    13-16. Chełstowski Andrzej – Czarnowiec, Gawrysiak Marcin – Działkowa.

Zwycięzcy kategorii kobiet i mężczyzn otrzymali z rąk Sołtysa statuetki i dyplomy. Po dekoracji podiumowej odbył się konkurs z nagrodami rzeczowymi dla wszystkich uczestników turnieju.

W trakcie zawodów można było skosztować wypieków pani Anny, Pauliny i Aldony oraz napić się kawy lub herbaty przygotowanej przez panią Teresę i Małgorzatę.

Z tego miejsca dziękujemy sponsorce nagród rzeczowych pani Bogumile Dzwonkowskiej.
Paniom Sylwii Wojsz (radnej gminnej), Aldonie Grono i Paulinie Mierzejewskiej za pyszne ciasta.
Paniom Teresie Łępickiej i Małgorzacie Karczewskiej za przygotowanie stolika kawowego oraz członkom Rady Sołeckiej i Rady Świetlicy za pomoc przy organizacji zawodów.

Dziękuję serdecznie za liczne przybycie zawodników i kibiców na II Mistrzostwa Czarnowca w tenisie stołowym!
Sołtys Marek Karczewski

GALERIA ZDJĘĆ Z TURNIEJU




Nowa ulica w Czarnowcu

Od 9 grudnia 2019r. mamy nową „starą” ulicę o nazwie LESZCZYNOWA. O nadanie nazwy ulicy wnioskowali jej mieszkańcy. Ulica Leszczynowa przyległa jest do ulicy Słonecznej i prowadzi w stronę Wilczej Góry.

Uchwała Nr XVIII/113/2019 Rady Gminy Rzekuń z dnia 9 grudnia 2019 r. w sprawie nadania nazwy ulicy w miejscowości Czarnowiec.

Spis wszystkich ulic Czarnowca wraz z lokalizacją znajduje się na naszej stronie w menu SPIS ULIC

Mieszkańcy, którzy złożyli podpisy pod wnioskiem o nadanie nazwy ulicy OLSZYNOWA (działki 416/1, 416/2) na Sacharynie muszą jeszcze cierpliwie oczekiwać na rozstrzygnięcie. Komisja radnych, która zebrała się w tej sprawie dnia 5.12.2019r. zakwestionowała zasadność nadania nazwy tej głównej ulicy na Sacharynie.

Od godziny 01:01:05




II Mistrzostwa Czarnowca już w niedzielę 15.12.2019r.

Sołtys Czarnowca Pan Marek Karczewski zaprasza na II Mistrzostwa Czarnowca w Tenisie Stołowym o Puchar Sołtysa Czarnowca.

W zawodach mogą wziąć udział wyłącznie mieszkańcy Czarnowca! Do zawodów można zgłosić się elektronicznie pod linkiem DO STARTU

Zawody odbędą się dnia 15 grudnia 2019r. (niedziela) o godz. 11:00, w Świetlicy Wiejskiej przy ul. Dzikiej Róży 2

Tytułów Mistrzów z ubiegłego sezonu bronić będą: Paulina Mierzejewska, Iwona Waszczak, Karol Dzwonkowski, Zenon Dzwonkowski, Paweł Bacławski.

UWAGA! ILOŚĆ MIEJSC OGRANICZONA!




Tabliczki na ogrodzenia do odbioru u sołtysa

Dotarła pierwsza partia tabliczek z numerami posesji, które przeznaczone są do montażu na ogrodzeniu nieruchomości.
Tabliczki czekają już na odbiór u Pana Sołtysa. Istnieje również możliwość dostarczenia zamawiającemu lecz po wcześniejszym kontakcie telefonicznym. Opłaty można dokonywać osobiście przy odbiorze lub przelewem na konto Sołtysa.
W razie pytań prosimy o kontakt 533-613-913




W Czarnowcu odbył się spacer

Chętnych nie brakowało. Spacerowało 31 osób na trasie 11 kilometrów po drogach leśnych i bezdrożach.
Na trasie marszu zaplanowano kilka przystanków, a piechurzy mogli usłyszeć ciekawe historie związane z poszczególnymi miejscami w Czarnowcu.
Zbiórka spacerowiczów odbyła się przy Świetlicy Wiejskiej, przy ul. Dzikiej Róży gdzie na wstępie sołtys Czarnowca Pan Marek Karczewski odebrał firanki od kilku osób w związku z akcją Stowarzyszenia Ekomena „firanka”.
Następnie wspomniał krótką – sześcioletnią historię spacerów leśnych, które do tej pory odbywały się w Przystani gmina Olszewo-Borki, Lelisie i Dąbrówce w gminie Lelis. Po raz drugi zebrano się do spacerowania po Czarnowcu i w nieco inny sposób zwiedzano okolice wioski (nie domostwa i ulice 🙂 ).
Sołtys zaznaczył również, że oczekuje wyrozumiałości od uczestników, którzy nie zobaczą w naszym sołectwie katedr, kościołów, szkół, remiz strażackich ani jakichkolwiek innych zabytków, oprócz natury.

Uczestnicy ruszyli ulicą Dzikiej Róży przecinając szosę goworowską aby przy ul. Świerkowej zatrzymać się po raz pierwszy w alei dębowej. Tak tak tu jest najwięcej dębów właśnie przy ulicy świerkowej. Choć jak wszyscy uczestnicy zauważyli oznaczenia na drzewach, wszystkie prawdopodobnie niebawem zostaną ścięte.
Na pierwszym postoju Pan Jacek Pawłowski wyrecytował dość obszerny tekst o kamiennym kręgu w Czarnowcu, do którego była jeszcze daleka droga. Jednak podczas opowiadania zaznaczył, że dla pierwszej osoby, która właściwie wskaże położenie kamiennego kręgu wręczy nagrodę własnej produkcji.
Oto opowieść Pana Jacka o kamiennym kręgu:

„Czarnowieckie Stonehenge, Jeden z „najbardziej interesujących zabytków archeologicznych w skali kraju”
Może to i przesada bo kudy Czarnowcowi do słynnej na cały świat megalitycznej budowli w angielskim hrabstwie Witshire. Warto jednak przypomnieć, że w języku staroangielskim ‚stonehenge” znaczy tyle co ‚kamienny krąg’. W tym więc znaczeniu, przypominamy, że w administracyjnych granicach wioski, niedaleko szosy goworowskiej znajduje się kamienny krąg, który może mieć nawet dwa tysiące lat!
Jak na bezmiar czasu, który dzieli współczesność od powstania tego kręgu, śmiało można rzec, że został on dopiero co odkryty. W 1992 roku Antoni Smoliński i Sławomir Żółkowski przeprowadzili w Lesie Czarnowieckim „ratownicze badania wykopaliskowe”. Kontynuowali je w roku 1996.
W archeologii pojęciem wykopalisk ratowniczych określa się badania prowadzone w celu odkrycia, rozpoznania, zbadania i dokumentowania obiektów archeologicznych na obszarach zagrożonych zniszczeniem potencjalnych stanowisk archeologicznych.
Co groziło wtedy ukrytym w ziemi reliktom archeologicznym?
Ślad opisu zagrożenia znajdujemy w pracy Małgorzaty Balcerzak (o której szerzej za chwilę). Ktoś w tym miejscu kopał sobie piasek i żwir i natrafił na jakieś dziwne przedmioty, których nie sposób użyć do zaprawy, albo do betonu.
Badania archeologów 26 lat temu finansowała Państwowa Służba Ochrony Zabytków. W sprawozdaniu zamieszczonym w „Informatorze Archeologicznym” cztery lata później napisano:
„Drugi sezon badań. Założono wykop badawczy o powierzchni 20 m2, przylegający do północnej części kamiennego wykopu z 1992 r., w którym odsłonięto część zewnętrznego kręgu kamiennego oraz wewnętrznego bruku z warstwą kulturową. Zawierała ona liczne fragmenty naczyń glinianych, fragmenty przepalonych kości ludzkich, kilka fragmentów przedmiotów żelaznych i fragment stopionego brązu, a także ślady konstrukcji drewnianych”.
Takie znaleziska rozpalają wyobraźnię – zdolność, która jest właściwa tylko człowiekowi. Archeolodzy kopiący w Czarnowcu musieli wprawdzie w swoich sprawozdaniach opierać się na materialnych dowodach, zdobytych metodą naukową i poddanych krytyce wedle naukowej metodologii.
My wyobraźmy sobie natomiast puszczę porastającą naszą wioskę, a w puszczy pradawną osadę, ludzi odzianych w skóry i futra. Mężczyzn wracających z polowania z dzidami i trofeami. Kobiety warzące jakąś strawę ze zbóż, mleka, może jakichś leśnych owoców. Odgłosy zwierząt, popiskiwania dzieci…
Ludzie rodzą się, żyją i umierają. To, co 26 lat temu archeolodzy odkopali w Czarnowcu było najprawdopodobniej miejscem pozbywania się zwłok zmarłych. Czarnowieckie stanowisko archeologiczne opisywane jest w fachowej literaturze jaki wykopalisko, w którym znaleziono ślady kultury wielbarskiej i kultury przeworskiej,
W kulturze wielbarskiej (epoka żelaza, wpływy Gotów) zwłoki zmarłych albo palono, albo owinięte w całun zakopywano w ziemi. Ciałopalenie odbywało się w kamiennym kręgu wyłożonym również kamiennym brukiem, co być może wynika z jakiegoś pogańskiego obrzędu, a niewykluczone, że miało też funkcjonalne znaczenie – chodziło o to, żeby od ciałopalenia nie zajął się las albo osada.
W kulturze przeworskiej zaś (ukształtowanej przez Wenedów w epoce żelaza) również stosowano dwa rodzaje pozbywania się zwłok zmarłych – palenie albo zakopywanie. Przy czym zakopywanie występowało znacznie częściej, a zmarłych w wycieczkę na tamten świat wyposażano w różne przedmioty codziennego użytku.
Obie kultury – wielbarska i przeworska nie były ściśle od siebie oddzielone, zarówno w czasie, jak i w przestrzeni. Często przenikały się.
Trochę więcej na temat czarnowieckiego wykopaliska można wyczytać w pracy Małgorzaty Balcerzak „Zarys pradziejów ziem położonych między Narwią a Orzem”
„W 1992 r. w Czarnowcu w gminie Rzekuń odkryto relikty kolejnego cmentarzyska z konstrukcjami kamiennymi, datowanego (…) na wczesny okres wpływów rzymskich. Badania wykopaliskowe na stanowisku prowadzono w roku 1992 i 1996. Przebadano trzy ćwiartki kręgu, który został uszkodzony w wyniku wydobywania piasku i kamieni. Krąg zbudowany był z dużych głazów,z wewnętrznym jednowarstwowym brukiem kamiennym utworzonym ze średniej wielkości kamieni polnych. Duże głazy zewnętrznego kręgu posadowione były na stropie piasku calcowego i wkopane na głębokość 0,20 – 0,40 m. Bruk kamienny zalegał na poziomie humusu kopalnego, który występował wokół bruku i nad nim.
Górne części dużych głazów przysypane były piaskiem wydmowym, a ich wierzchołki zagłębione były 0,30 – 0,40 m poniżej współczesnej powierzchni gruntu. Pod brukiem kamiennym zalegała warstwa ziemi nasycona fragmentami przepalonych kości ludzkich, z licznymi fragmentami naczyń glinianych. Znaleziono w niej fragmenty przedmiotów żelaznych, fragment stopionego brązu, a także ślady konstrukcji drewnianych, być może resztki stosu ciałopalnego. Poniżej bruku odkryto jamę grobową zawierającą dwa pochówki.
Badania wskazują, że wewnątrz kręgu dokonywano obrzędu ciałopalenia, a następnie spalone szczątki grzebano w grobach jamowych w obrębie kręgu. Krąg kamienny w Czarnowcu, podobnie jak inne cmentarzyska tego typu, funkcjonował zapewne jako obiekt odsłonięty, wyróżniający się w krajobrazie, a jego zasypanie warstwami piasku dokonało się w sposób naturalny już po porzuceniu obiektu”. (w: „Z kart naszej historii – dzieje ziem nadorzańskich. Stowarzyszenie Lokalna Grupa Działania „Zaścianek Mazowsza”, Troszyn 2014).
Po szczegóły autorka odsyła do swojego „Sprawozdania z ratowniczych badań wykopaliskowych, przeprowadzonych w 1992 r. w Czarnowcu, gm. Rzekuń woj. ostrołęckie”, Ostrołęka 1992, Archiwum WUOZ w Ostrołęce. Niestety, wszystko na to wskazuje, że praca ta jest dostępna tylko w urzędzie ochrony zabytków.Katalogi biblioteczne nie zwracają nic gdy zadać im tytuł tej pracy.
W „Informatorze Archeologicznym” znajdujemy jeszcze więcej informacji, o kontynuacji w 1996 roku badań archeologicznych w Czarnowcu.
„Badania wykopaliskowe w 1996 r. przyniosły odkrycie północno-wschodniej części kręgu kamiennego. Podobnie jak w wykopie z 1992 r. wystąpił tutaj jednowarstwowy kamienny bruk wewnętrzny, utworzony ze średniej wielkości kamieni polnych, oraz duże głazy wyznaczające zewnętrzny zasięg kręgu. Materiały odkryte w pierwszym sezonie badań jednoznacznie wskazują na kulturę przeworską (faza B2 okresu wpływów rzymskich), natomiast dwa fragmenty ceramiki odkryte w obrębie tegorocznego wykopu łączyć należy z kulturą wielbarską. Obiekt zinterpretowano jako kamienny krąg, będący miejscem ciałopalenia i pochówku. W przypadku tego obiektu możemy prawdopodobnie zaobserwować sekwencję kulturową — zastępowanie kultury przeworskiej przez kulturę wielbarską, m.in. również na obiektach o charakterze cmentarzyskowym. Badania zostały zakończone”.
Pewną hipotezę jakie mogło być przeznaczenie przedmiotów codziennego użytku porzuconych przez naszych praprzodków w Czarnowcu znajdujemy w objaśnieniach do mapy geośrodowiskowej Polski Państwowego Instytutu Geologicznego. „Fragmenty ceramiki, przepalonych kości i węgli drzewnych”, mogły być „pozostałością po ucztach ofiarnych, związanych z ówczesnymi zwyczajami pogrzebowymi”. Zważywszy, że znalezione wykopalisku kości były kośćmi ludzkimi, należy uznać ten opis za niefortunny skrót myślowy, a nie sugestię, że w naszej wiosce przed wiekami dochodziło do aktów kanibalizmu.
Ciekawe jest jednak, że Państwowy Instytut Geologiczny zalicza odkrycie archeologiczne w Czarnowcu „do najbardziej interesujących zabytków archeologicznych w skali kraju”.
Niestety, w dostępnych źródłach pisanych brak jest informacji o tym czy kamienne kręgi zostały zachowane, czy też archeolodzy pracowicie je zakopali, co czasami się robi gdy nie ma pieniędzy na konserwację i eksponowanie wydobytych obiektów. „

Piechurzy ruszyli w dalszą drogę ulicami: Świerkową i Sosnową aby dojść do kolejnego postoju na skraju lasu w obszarze miejsca nazywanego dawniej „Sacharyna”. Na pozostałościach po śluzie, na rowie melioracyjnym, które datowane są 1955 rokiem – tak brzmiał napis wyryty w świeżym betonie prawdopodobnie palcem przez jednego z budowniczych. Sołtys Czarnowca opowiedział legendę współczesną, która doprowadziła jednego z najsłynniejszych biegaczy naszej okolicy do małżeństwa z niewiastą zamieszkującą nieopodal tego rowu 🙂
Pan Jacek Pawłowski po raz kolejny zabrał głos aby opowiedzieć o wyjątkowości Czarnowca, na terenie którego rośnie niespotykana w okolicy roślinność.
Oto opowieść Pana Jacka:

„Niebieski kwiat i kolce? Te akurat są bez kolców. Rosną w Lesie Czarnowieckim. Są dalekimi potomkami roślin przywiezionych do Europy przez przyrodnika, który miał nieszczęście wpaść do tej samej pułapki co rozjuszony dziki byk i w ten sposób zakończyć swój niewątpliwie wartościowy ziemski żywot…
Las Czarnowiecki jest najbliższą Ostrołęce ostoją dzikiego łubinu. O tym, że łubin trwały (bo to poprawna taksonomicznie nazwa tej grupy łubinów) jest dzikorosnącą rośliną, wiążącą azot z powietrza i można go obserwować w okolicach Czarnowca, nauczano w ostrołęckich szkołach jeszcze w latach 90. XX wieku.
To bardzo ciekawa roślina, bo obca polskim ekosystemom. Pochodzi z zachodniej części Ameryki Północnej. Jej nasiona przywiózł do Europy wybitny brytyjski botanik-eksperymentator – Dawid Douglas (1799-1834). Odbył kilka wielkich podróży badawczych na nowy kontynent dokumentując i systematyzując tamtejszą florę.
Bywa też uważany za pierwszego północnoamerykańskiego alpinistę, bo w poszukiwaniu rzadkich roślin pierwszy wspiął się na szczyt Mount Brown (2791 m n.p.m.). Zginął na Hawajach, gdzie wpadł w pułapkę na dzikie bydło i miał to nieszczęście, że zanim zdążył wygramolić się z dołu, w tę samą pułapkę wpadł kilkusetkilogramowy zwierz. Choć do dziś nie brakuje spekulacji, że ktoś pomógł Douglasowi wpaść do dołu na dzikie byki. Cóż… Przyrodnictwo na dziewiczych terenach nie było bezpiecznym zajęciem w XIX wieku. Zwłaszcza na terenach, gdzie ówczesne stosunki społeczne znane są z filmów zwanych westernami.
A jeżeli ktoś z Państwa kupuje do pięknych czarnowieckich ogrodów, bądź na działki, iglaki zwane jedlicami Douglasa (zwane również daglezjami zielonymi), to wiedzcie, że zostały tak nazwane na cześć tego wybitnego botanika, który przywiózł łubin do Europy. Sprowadził zresztą również rzeczoną daglezję i dwieście innych roślin.
Douglas oczywiście nie przywiózł łubinu do Czarnowca, ale te imponujące kwiaty, rosnące w skupiskach na obrzeżach naszego lasu z pewnością są potomkami pierwszych egzemplarzy wyhodowanych w Europie z nasion Douglasa.
Skąd się tam wzięły? Bo są od zawsze. Na pewno rosły już we wczesnych latach 80. XX wieku, a może i wcześniej. Wiatr raczej ich nie przyniósł z Europy Zachodniej, bo nasiona łubinu są bardzo ciężkie.
Prawdopodobnie wsiali je do lasu leśnicy lub myśliwi, żeby dzika zwierzyna miała pokarm. W XX wieku stosowano bowiem łubin trwały jako paszę dla dzikiej zwierzyny. Z kolei bydło domowe rolnicy karmili wtedy inną odmianą łubinu – tą o żółtych kwiatach, których uprawy emitowały piękny zapach na kilkaset metrów. Dziś łubin pastewny rzadko się już na wsiach spotyka. Wyparły go kukurydziane monokultury.
Ale można podstawić jeszcze inną hipotezę na temat pochodzenia łubinu w Lesie Czarnowieckim. Rośliny tej używano bowiem dawniej do… nawożenia gleby. Motylkowate (zwane we współczesnej systematyce chyba bobowatymi) mają magiczną wręcz zdolność łapania i magazynowania azotu z powietrza. Dziś niektórzy rolnicy sieją łubin, ale nie jako paszę dla bydła, a jako tzw. międzyplon. Potem worują go w ziemię jako czysty ekologicznie naturalny nawóz.
W czasie przebieżek joggingowych czy przejażdżek rowerowych warto się na krótko zatrzymać na obrzeżach Lasu Czarnowieckiego. Pięknie pachnie ten łubin, zwłaszcza wieczorem albo w dzień – po deszczu. Zatrzymywać się należy na krótko, bo strasznie tną komary”

Piechurzy ruszyli dalej ścieżkami Lasu Państwowego aby po raz kolejny zatrzymać się przy „kościelnicy”, bo tak właśnie nazywana była ta droga przez las wiodąca od Kamianki do Rzekunia przez Czarnowiec. Tędy mieszkańcy z nad Narwi maszerowali, jechali konno do kościoła w Rzekuniu przez wiele lat XIX i XX wieku. Przy tej drodze sołtys wspomniał o planach przekazania drogi do Lasów Państwowych aby powstała szersza i lepsza nawierzchnia. Wszyscy uczestnicy z wielką nadzieją wypowiedzieli się, że nie powinno być w tak pięknym obszarze leśnym asfaltów czy betonów. Jedyną alternatywą utwardzenia drogi byłoby wyżwirowanie bądź ułożenie nawierzchni z „kocich łbów” co jest prawdopodobnie nierealne.

Po kilkuset metrach dotarli wszyscy do wspomnianego wcześniej kamiennego kręgu, a za właściwe wskazanie miejsca nagrodę z rąk sołtysa otrzymała mieszkanka ul. Leśnej.
Uczestnicy przecięli po raz kolejny szosę goworowską aby przez chaszcze i nieużytki dotrzeć do działek ogrodniczych. Po drodze wykonano kilka pamiątkowych zdjęć, które pstrykał niezawodny „Pijący_mleko”. Sołtys wspomniał również o „pijącym” jako osobie bardzo mocno zaangażowanej w odtworzenie okolicznej historii z czasów I Wojny Światowej. Tworzy to wszystko na facebookowym profilu „Rowerem Wokół Ostrołęki”.

Spokojnym marszem grupa dotarła do kolonii Czarnowiec (obecnie ul. Słoneczna), gdzie tuż za ulicą w lesie nazywanym dawniej „u Lisa” właściciele gruntu przygotowali ognisko, przy którym większość uczestników stanęła aby podgrzać kiełbaski, wypić herbatę, kawę i zjeść ciasto.
Po przekroczeniu kolejnej linii kolejowej „na Zaborzu” sołtys zaprowadził piechurów do RowerParku Czarnowiec aby pokazać jak ciężką trasę można stworzyć do uprawiania kolarstwa MTB w niezbyt sprzyjającym terenie dla tego typu konkurencji. Prawdopodobnie wszystkim zakręciło się w głowach od dziesiątek krętych ścieżek na budowanym od 2015 roku torze w lesie naszego sołtysa i życzliwych sąsiadów Czarnowca, którzy udostępnili kawałek obszaru leśnego dla kolarzy.
W trakcie całego spaceru sołtys wspominał o wydarzeniach historycznych z przeszłości, jak również z XXI wieku, między innymi o historii sołtysów i radnych z Czarnowca oraz o imprezach sportowych, których historia zaczęła się właśnie w Czarnowcu, np. wyścigi kolarskie MTB, szosowe (czasówka) i biegach (Leśny Bieg oraz Bieg Mikołajkowy). Te wydarzenia sportowe wpisały się w historię Czarnowca współczesnego.

Do świetlicy – mety spaceru pozostał 1 km, który już żwawym krokiem chodziarze pokonywali aby ok. godz. 15-ej dotrzeć do celu po przejściu 11 kilometrów.

Spacer odbył się po raz drugi w Czarnowcu, tym razem w niedzielę 17 listopada 2019r. o godz. 11:00

Dziękujemy uczestnikom za udział i naturze za cudowną pogodę!

ZDJĘCIA – CZARNOWIEC autor Marek Karczewski
ZDJĘCIA – KLUB KOLARSKI 24h autor Pijący_mleko




PumpTrack „na Czarnowcu”

Budowa obiektu sportowego w Rzekuniu.
Gmina Rzekuń otrzymała 95 250 zł dofinansowania na budowę obiektu sportowego typu pumptrack.
Pumptrack jest to specjalnie przygotowany niewielki tor łączący jazdę jednośladem i wszechstronny trening. Zbudowany jest on z szybkich zakrętów i muld. Wyrabia on u użytkowników refleks, zmysł równowagi oraz kondycję. Na torze mogą ćwiczyć swoją technikę: rowerzyści, rolkarze, deskorolkarze, wrotkarze i osoby na hulajnogach.
Środki na ten cel zostały pozyskane z Samorządu Województwa Mazowieckiego w ramach zadania pn. ″Mazowiecki Instrument Wsparcia Infrastruktury Sportowej – Mazowsze 2019″.

Pumptrack powstanie w Rzekuniu przy drodze powiatowej nr 2550W (w pobliżu granicy z Czarnowcem).
Obiekt będzie zbudowany na działce o wymiarach 30×60 metrów. o powierzchni około 1500 – 1800 m kw. wraz z obiektami tzw. małej architektury.

Parametry toru:

  1. Powierzchnia całkowita toru (pasma jezdne wraz ze skarpami) – 1200-1500 m2
  2. Powierzchnia pasm jezdnych (powierzchnia nawierzchni bitumicznej) – ok. 340 m2
  3. Długość pasm jezdnych toru (potocznie rozumiana jako dł. toru) – ok. 180 mb
  4. Szerokość użytkowa pasm jezdnych – min. 180 cm
  5. Wysokość typowych przeszkód (muld napędzających) – ok. 35-85 cm
  6. Wysokość zakrętów (band) i przeszkód (wybicia/lądowania) – ok. 80-110 cm
  7. Ilość zakrętów profilowanych (band) – min. 3 szt.
    Przewiduje się wykonanie placu odpoczynku wyposażonego w 3 ławki, zainstalowaną w miejscu dobrze widocznym tablicę z regulaminem użytkowania toru, stojak rowerowy umożliwiający zaparkowanie 10 rowerów oraz 3 kosze na śmieci o poj. ok. 10 dm3.

Pumptrack będzie ogrodzony, a teren wokół niego zagospodarowany.
Nie zabraknie ławek, stojaków na rowery i tablicy z regulaminem.
Zamontowane kosze na śmieci pomogą utrzymać porządek wokół obiektu.

Wykonawcą toru jest firma: Velo Projekt Sp. z o.o. ul. Orzechowa 22, 15-822 Białystok profil firmy na facebook

Kwota jaką Zamawiający zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia to: 394.000,00zł
Cena jaką zaoferował Oferent to: 438.800,00zł

Termin wykonania inwestycji do 31.10.2019r.

Zapraszamy do polubienia profilu PumpTrack Rzekuń na facebook`u.




Konkurs na najładniejszą posesję 2019

Gminy Konkurs na „Najładniejszą posesję gminy Rzekuń w 2019 roku”

Wójt Gminy Rzekuń zaprasza do udziału w konkursie „Najładniejsza posesja gminy Rzekuń w 2019 roku”.

W inicjatywie mogą wziąć udział wszyscy właściciele prywatnych posesji z terenu gminy Rzekuń oraz użytkownicy posiadający prawo do dysponowania nieruchomością.

Konkurs ma na celu m.in. rozbudzenie aktywności mieszkańców w celu poprawy estetyki otoczenia oraz stanu czystości i porządku przy nieruchomościach, promocję pomysłowości oraz nowatorskich rozwiązań dekoracyjnych pozytywnie wpływających na wygląd gminy, a także kształtowanie i propagowanie postawy współodpowiedzialności mieszkańców za środowisko naturalne i piękno gminy Rzekuń.

Konkurs będzie trwał od 8 lipca 2019 r. do 31 lipca 2019 r. Zapraszamy wszystkich mieszkańców, którzy z pasją dbają o swoje ogrody i najbliższe otoczenie.

Warunkiem udziału w konkursie jest dokonanie pisemnego zgłoszenia nieruchomości do dnia 19 lipca 2019 r.

Karty zgłoszeniowe należy złożyć w sekretariacie Urzędu Gminy w Rzekuniu, ul. Kościuszki 33, 07-411 Rzekuń. Na zwycięzców czekają atrakcyjne nagrody rzeczowe.

Regulamin konkursu na stronie UG w Rzekuniu

ZACHĘCAMY MIESZKAŃCÓW CZARNOWCA DO WZIĘCIA UDZIAŁU W KONKURSIE!




„TEAM Czarnow(b)iec” w fazach testu

Ostrzegamy, że obrazek tytułowy zawiera lokowanie produktu z 2009 roku!

Sympatycy zdrowego stylu życia, których wielu mieszka także w Czarnowcu proszeni są o kontakt w sprawie skonstruowania nieformalnej grupy biegowej pod nazwą „Czarnow(b)iec” lub inną zaproponowaną w komentarzu.

Naszymi ulicami i bezdrożami lasów państwowych biega codziennie kilkanaście osób (mieszkańców Czarnowca). Wielu dorosłych już ludzi zauważa w tej dyscyplinie odskocznię od codziennych obowiązków ale także korzyści zdrowotnych.

22 czerwca 2019r. na I Rzekuńska Wieczorna Szybka Dycha mieliśmy również reprezentanta naszej wioski – Pana Jacka Pawłowskiego, który na dystansie 10 km osiągnął czas 00:54,50.

Najbliższy bieg w okolicy Czarnowca (3km od wioski) odbędzie się już 8 września 2019r. na stacji Ostrołęka przy Skwerze Kolejarza. IV Bieg Kolejarza na dystansie 3km lub 3km marsz z kijkami Nordic Walking.

Na bieg można się już rejestrować TU

Chętne osoby – biegacze i kijkarze NW, które chciałyby reprezentować naszą miejscowość w identycznych koszulkach proszone są o kontakt z sołtysem. Marek Karczewski 533-613-913

Dla „młodszych” mieszkańców Czarnowca pragniemy przypomnieć, że kiedyś, dawno, dawno temu 🙂 odbywały się biegi w Czarnowcu. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce strony to.com.pl frazę „bieg Czarnowiec” i otrzymamy wynik: https://to.com.pl/wyszukiwanie/bieg+Czarnowiec,s.html

Zapraszamy i polecamy Bieg Kolejarza w teamie Czarnow(b)iec

Zdjęcie tytułowe to plakat biegu z 2009 roku – kto biega do tej pory? – kto wspiera biegaczy do dziś?




1. Czarnowiecka wyprzedaż garażowa

Zalegają Ci w domu, na strychu, w garażu czy piwnicy niepotrzebne rzeczy?
Chcesz wyczyścić szafę ze zbędnych ubrań, ale szkoda Ci je wyrzucić do śmieci?
Chcesz pozbyć się przeczytanych książek, czasopism i zrobić miejsce na nowe?
A może poszukujesz niebanalnych, ciekawych przedmiotów w bardzo dobrej cenie?
Bliska jest Ci troska o naszą Ziemię? Zamiast zaśmiecać, dajemy rzeczom „drugie życie”.

Wyprzedaż garażowa w Czarnowcu jest idealnym sposobem na pozbycie się rupieci, ale także na pozyskanie unikatowych rzeczy w śmiesznie niskich cenach.
Weź udział w pierwsze edycji Czarnowieckiej wyprzedaży garażowej, która odbędzie się 27 kwietnia 2019 roku w godz. 10.00-13.00 przy świetlicy wiejskiej.

W wyprzedaży mogą wziąć udział wszyscy chętni, z wyjątkiem firm zajmujących się profesjonalną sprzedażą.
Każdy sprzedawca tworzy własne stoisko od godz. 9.30 ze stołów świetlicowych. Zostawia po sobie porządek.

https://www.facebook.com/events/1083677095176850/




Święty kamień w polu…

Jest pomysł, aby kaplicę cmentarną w Rzekuniu przywrócić do celów liturgicznych. Ten śmiały plan proboszcz obwieścił parafianom w czasie ogłoszeń po mszy świętej odprawionej na cmentarzu 1 listopada.

Odnotowujemy ten fakt, bo kaplica na cmentarzu ma ścisły związek z Czarnowcem. Kaplicę tę wybudował mistrz murarski – z Czarnowca właśnie – o nazwisku Złotkowski. (z opowieści najstarszych mieszkańców Czarnowca Teodor Złotkowski)

Skończył robotę w 1857 roku. Neoklasycystyczna kaplica zbudowana została z kamieni otoczaków na zaprawie wapiennej częściowo jest otynkowana. Okna wykonano w kształcie półkolistym w promienistym układem szczelin. Dach przykryto dachówką, a na skrzyżowaniu kalenic umieszczono kuty żelazny krzyż. Przed elewacją frontową wykonano proste dwuspadowe betonowe schody. [Dziewirski, 1999]

Patrząc dziś na kaplicę przed generalnym remontem trzeba przyznać, że w jednym mistrz Złotkowski i przedstawiciel inwestora proboszcz ks. Michał Nowek wyprzedzili swoją epokę.

Kaplica została otynkowana częściowo, a nie w całości, dzięki czemu widać do dziś dnia fragmenty surowego kamiennego muru. Dzisiaj przecież nowi świeccy właściciele różnych zabytkowych budynków każą sobie robić tzw. odkrywki w tynku i taką odsłoniętą dziurę, w której widać zabytkowe cegły dwuręczne czy mur kamienny, traktują jako ozdobę wnętrz, Taki szpan! A tu na cmentarzu w Rzekuniu, na elewacji kaplicy taka ozdobna odkrywka jest od zawsze 🙂

Doceniając piękno tego zabytku, i niezwykle oryginalną elewację, pozostaje mieć nadzieję, że prace przy renowacji kaplicy zostaną otoczone drobiazgowym i starannym nadzorem konserwatorskim. Najnowsza historia renowacji polskich zabytków pełna jest przykładów zakrywania styropianem i klejem wzmacnianym plastikową siatką pięknych zabytkowych elewacji. Oby tak nie stało się z kamiennymi elementami dzieła mistrza Złotkowskiego z Czarnowca.

Tym bardziej kamienne elementy warte są uwidocznienia, bo polne otoczaki w tej części Mazowsza były przez wieki powszechnie używanym materiałem budowlanym.
Nie przypadkiem również mur wokół cmentarza w Rzekuniu jest kamienny.

Tereny na południe od Ostrołęki mają charakter sandrowy. Kamieni więc w nich był dostatek.

Kamień nie jest łatwym w obróbce materiałem budowlanym. Budowanie z kamienia to sztuka odrębna od całej reszty sztuki budowlanej. I doprawdy niewielu ludziom udaje się tę sztukę opanować do perfekcji.

Nie mamy w zasięgu ręki wspomnień mistrza Złotkowskiego z Czarnowca z budowy kaplicy. Nie wiemy nawet czy w ogóle takie istnieją. Ale o specyfice budowania z kamienia polnego obiektów sakralnych – 120 lat później – można nieco dowiedzieć się ze wspomnień nieżyjącego od kilku lat księdza Zdzisława Mikołajczyka, który z kamienia polnego w odległym o 10 km od Czarnowca Troszynie wybudował kościół parafialny. Skończył w 1974 roku.

Przy budowie kościoła w Troszynie pracowali trzej majstrzy znający się na obróbce kamienia. Uchodzili za artystów. „Trzeba było bardzo delikatnie się obchodzić z nimi, by nie porzucili pracy” – wspominał po latach ks. Zdzisław w książce, którą napisał o nim pochodzący z Chrostowa, wybitny biblista ks. prof. Waldemar Chrostowski [współaut. Katarzyna Martowska, 2006].

Chrostowski – choć ksiądz – z godnym podziwu znawstwem pisze w tej książce o trudnościach wznoszenia świątyni z polnych kamieni.

„Kamienie trzeba było wykopywać na polach a potem rozcinać. Niejednokrotnie zdarzało się, że wydobyty z wielkim trudem z ziemi kamień nie nadawał się na materiał budowlany. Jeżeli był odpowiedni, trzeba go było przywieźć na miejsce budowy, dociąć i ułożyć w murze. Takich kamieni należało sprowadzić tysiące. Podnosiły się głosy, że to niezwykłe przedsięwzięcie przypomina budowę piramid. (…) Ze względu na to, że kościół miał mieć dużo gzymsów, okien i drzwi – każdy kamień trzeba było zaostrzonymi dłutami ręcznie obrobić do kantu”.

Złotkowski z Czarnowca całego kościoła nie budował. Kapliczkę tylko wznosił na cmentarzu. Ale robił to 120 lat wcześniej. Różnica polegała na przykład na tym, że w XX wieku kamienie można było wciągać na górę windą budowlaną. A w XIX wieku trzeba było targać je ręcznie.

Znawcy sztuki murowania z kamienia polnego wiedzą, że do łączenia kamieni trzeba używać innej zaprawy niż do łączenia cegieł. Wiedzą też oni gdzie trzeba przyłożyć dłuto, albo przecinak, żeby kamień rozłupał się równo po całej szerokości, a nie tylko uszczypał się kawałek. Mówią oni, że kamienie mają szwy i trzeba kamień rozpruć wzdłuż szwu. Laikowi trudno taki szew dostrzec. A może kamieniarze mówiąc o tych szwach zwyczajnie sobie kpią z tych, co na kamieniach się nie znają?

Tak czy inaczej, ktokolwiek będziesz na cmentarzu w Rzekuniu, wpatrz się w kamienie na ścianach kaplicy i wspomnij, że budowlę tę 161 lat temu wzniósł nasz dawny ziomek z Czarnowca.

Czy murarz Teodor Złotkowski był dziadkiem, czy ojcem późniejszego sołtysa Czarnowca Ryszarda Złotkowskiego?

Jacek Pawłowski




Czarnowiec – skąd wzięła się nazwa?

W tle mapa Czarnowca z XIX wieku. Na górze napis Czarnowiec, na dole data 1413 rok. Obraz czarno-biały.

Czarnowiec – skąd wzięła się nazwa?

Chcielibyśmy krótko wytłumaczyć pochodzenie i znaczenie nazwy naszej wioski, czyli słowa „Czarnowiec”.
Często mówi się, iż nazwa każdej miejscowości skrywa w sobie wiele informacji dotyczących jej kultury i historii, początków pierwszych osadników oraz to, że stanowi część tożsamości jej mieszkańców.

Poszukując śladów zapisów historycznych o naszej wiosce w dostępnej literaturze możemy odnaleźć jedynie parę zdań w wydanej, w roku 2014 na zlecenie Urzędu Gminy w Rzekuniu „Monografii Gminy Rzekuń” autorstwa Jerzego Dziewirskiego.

W Czarnowcu mówimy, że „czarna owca” pochodzi z Czarnowca, a nazwa Czarnowiec od czarnej owcy. Na tę okoliczność powstała nawet w czerwcu 2021 r. biblioteczka przydrożna pod nazwą „CzarnaOwca”. Natomiast w listopadzie 2022 r. powstaje „Koło Gospodyń Wiejskich Czarna Owca w Czarnowcu”.
Tak mówimy, jednak w dostępnym tekście znanego regionalisty znajdziemy takie oto wpisy:

Czarnowiec
Czarnowiec jest wymieniony w akcie erekcyjnym parafii Rzekuń, a więc powstał przed rokiem1413. Dokładnie, kiedy powstał nie można określić z powodu braku dokumentu. Wchodził w skład dóbr Jana ze Strzegocina, właściciela Ław i Rzekunia. Następna wzmianka o Czarnowcu pochodzi z 1474 roku. Jest też wymieniony w aktach parafii Rzekuń w 1522 r.

Nazwa wsi prawdopodobnie pochodzi od osobnika nazywanego Czarnym, być może pierwszego osadnika.
Jest także przypuszczenie, że nazwa wsi Czarnowo pochodzi od czarnej, bardzo urodzajnej ziemi i ma charakter topograficzny.

Spośród wszystkich wsi parafii Rzekuń, Czarnowiec w 1578 r. miał najwięcej zagospodarowanych włók ziemi. Było ich 13 i trzy ogrody, podczas gdy Rzekuń, siedziba parafii miała zagospodarowanych włók 10 i cztery ogrody. W 1581 roku właścicielami Czarnowca byli Narzymscy. Narzymscy pieczętowali się herbem Dołęga.
Oto jego opis: w polu błękitnym tarczy srebrna podkowa, na jej barku złoty krzyż kawalerski. Ze środka podkowy wychodzi srebrna strzała żeleźcem w dół. Herb koronowany złotą koroną i wysadzany szlachetnymi kamieniami. W klejnocie nad hełmem w koronie czarne skrzydło przeszyte srebrną strzałą skierowane w prawo.

Z herbem tym związana jest ciekawa legenda. „Gdy Bolesław Krzywousty z Prusakami wojował, rycerz Dołęga nazwany, herbu Pobóg, z boku z zasadzki wodza pruskiego wojska tak dobrze z kuszy uderzył, że z konia zwalił i z życia wyzuł: czym przestraszeni ludzie jego snadniej potem od polskiej szabli porażeni zostali. Za tę przysługę od króla (Bolesław Krzywousty był księciem-JD) do ojczystego herbu swego wziął strzałę w przydatku, a herb od imienia jego Dołęga nazwany”…

W XIV wieku wieś weszła w skład dóbr rodziny Pomianów-Ławskich.
W XIX wieku była to wieś i folwark, donacja, w powiecie ostrołęckim, gminie i parafii Rzekuń, 14 domów,
136 mieszkańców, 1435 mórg ziemi dworskiej i 28 włościańskiej.

Połowę obszaru dworskiego zajmują lasy

Parafia w Rzekuniu
Parafia w Rzekuniu została erygowana 3 lutego 1413.

Zachowała się jedynie kopia aktu erekcyjnego.
Do parafii należały następujące wsie: Rzekunie, Czarnowiec, Kaczyno, Dzbenino, Susko, Troszyno, Laskowiec, Borawe, Niedźwiedzie i Dąbek. Pierwotnym wezwaniem parafii była Najświętsza Maria Panna i Nawrócenie Św. Pawła Apostoła. Parafię uposażono z trzech włók ziemi w Rzekuniu. W 1477 Paweł z Ław i Grabowa ufundował w kościele altarię, czyli ołtarz pod wezwaniem NMP i św. Jana Apostoła i Ewangelisty.
W roku 1578 w skład parafii wchodziły wsie (pisownia oryginalna): Rzekuń, Lawy, Goworki, Cziarnowiecz, (Mierzeiewo) Drwencza, Dzbinino, Daniszewo, Liaskowiecz Wolia, Nowa Wieś, Kaczino Antiqua, Kaczino Tobolicze, Kaczino Wipichi, Susko Janochi, Zabielie...”

Co do pierwszej tezy, że nazwa osady Czarnowiec pochodzi od pierwszego na tych ziemiach osadnika czyli mieszkańca wsi można domniemać, że może to być prawdą.
Jednak drugie przypuszczenie o czarnych, żyznych/urodzajnych glebach/ziemi jest już raczej mocno przesadzone, bo tereny całej osady-wioski (później gromady) Czarnowiec-Włościański i Czarnowiec-Dwór rozpościerają się na bardzo słabych, piaszczystych glebach często oznaczonych tylko klasą V, VI lub VI z. Oznacza to, że przeważająca ilość włók ziemi przeznaczona była pod zalesienie, a wysiane przez rolnika żyto ledwie wznosiło się ponad piaszczyste pole.

źródło dla herbu Dołęga-Narzymskich: Autorstwa Bastian, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=14767792

Poniżej skan dokumentu ze strony www https://rcin.org.pl/ – Repozytorium Cyfrowe Instytutów Naukowych z siedzibą w Poznaniu.
Kartoteka wypisów źródłowych dotyczących osad na Mazowszu w okresie średniowiecza sporządzona przez Adama Wolffa i jego współpracowników, m.in. Annę Borkiewicz-Celińską oraz Kazimierza Pacuskiego.

Tytuł: Czarnowiec.
Files of Ostroleka district in the Middle Ages. Files of Historico-Geographical Dictionary of Masovia in the Middle Ages
Czarnowiec. Kartoteka powiatu ostrołęckiego w średniowieczu. Kartoteka Słownika historyczno-geograficznego Mazowsza w średniowieczu.
Twórca: Instytut Historii Polskiej Akademii Nauk

W poniższych skanach z publikacji, z 1997 roku odnajdujemy wykaz i pochodzenie nazwy Czarnowiec. Na dokumencie odnajdujemy daty i nazwy używane w poszczególnych okresach i tak:
1474 r. – Czarnowyecz,
1522 r. – Czarnowycz,
1578 r. – Cziarnowiecz,
1783 r. – Czarnowiec,
1827 r. – Czarnowiec,
1880 r. – Czarnowiec,
1980 r. – Czarnowiec.
Jest również wymienione pochodzenie słowa „Od nazwy osadnika Czarny”.

Marek Karczewski