Usunięto martwe drzewa zagrażające ludziom

Usunięto martwe drzewa zagrażające ludziom

Dziś przed południem na ul. Dzikiej Róży pojawili się pracownicy Zakładu Obsługi Gminy w Rzekuniu aby usunąć z pasa drogowego martwe sosny, które od jakiegoś czasu siały grozę wśród mieszkańców Czarnowca.

Niektóre z nich na szczęście podczas ostatnich silnych wiatrów przewróciły się w stronę lasu, a nie na ogrodzenia i pas drogowy.

Urocerus gigas, Cerambycidae, Acanthocinus aedilis, Criocephalus rusticus, Asemum striatum, Hylotrupes bajulus,
Który z wyżej wymienionych szkodników przyczynił się do uśmiercenia sporej ilości drzew sosny pospolitej w tym miejscu, nie wiemy, ale teraz po usunięciu tych „suszek” czujemy się bezpieczniej.

Dziękujemy pracownikom ZOG za uprzątnięcie pasa drogowego.

Drewno pozyskane z martwych drzew przeznaczyliśmy do wykorzystania na wiejskie ogniska przy wiacie.

MK




Dekada bez sosny. Jak żyć?

4 stycznia 2012 roku w lokalnej prasie mogliśmy przeczytać o “zaginięciu” 200 letniej sosny w Czarnowcu.
Oto część archiwalnego news`a z portalu moja-ostroleka.pl:

“Okazała sosna, rosnąca jeszcze do niedawna w Czarnowcu (gm. Rzekuń), wywołała spore zamieszanie nie tylko we wsi, ale także w urzędach.
Sprawa ujrzała światło dzienne, gdy 5 stycznia do naszej redakcji dotarł anonimowy list. Jego nadawcy napisali, że jeszcze dzień wcześniej – 4 stycznia w centrum wsi Czarnowiec, ok. 3-4 m od budynku świetlicy wiejskiej, rosła piękna sosna. Jej wiek przez wielu mieszkańców oceniany był na ok. 200 lat.

Po dziesięciu latach odnajdują się w archiwach dokumenty z oceną rzeczoznawcy.
Pan mgr inż. Tomasz Zych, Biegły Sądowy z zakresu leśnictwa, drzewnictwa i łowiectwa wydał opinię, którą prezentujemy w poniższych skanach:

Na poniższych zdjęciach sosna z lat 2009, 2010, 2011…
Czy było piękniej? Czy bez sosny jest lepiej czy gorzej?
Ocenę pozostawiamy Państwu.

Foto: Pijący_mleko, Norbert Siemiątkowski, Witold Pochopień.

Krzyż przydrożny ustawiony w 2010 roku. W tle sosna. Budowniczy krzyża Eugeniusz Łępicki. fot. Bogumiła Dzwonkowska.
Na zaprezentowanym obrazku widać jak przez lata nie szanowano drzewa, a wręcz umyślnie, bądź bezmyślnie niszczono drzewo. Na dole pnia widać obciętą korę (z premedytacją) i wbicie uchwytu do rynny. Czy to oznaczało, że na tej sośnie będą montowane rynny? Nie. Ten uchwyt został wbity aby psy podczas szczepienia przeciwko wściekliźnie przy świetlicy było gdzie przywiązać. Na zdjęciu z nr 106 widzimy byłego Sołtysa Rzekunia i radnego jednocześnie Pana Sławomira Wysockiego, który prawdopodobnie nie miał nic wspólnego z wycięciem sosny. Szykował się do zwycięstwa wśród samorządowców na wyścigu kolarskim MTB dnia 18 czerwca 2011 roku.
Dyrektor WORD-u ostrołęckiego Dariusz Mierzejewski zbiera kupony konkursowe – najlepszy otrzymał rower!
Sędzia Główny zawodów, Ryszard Mikulski – Czarnowiec.
od lewej: Piotr Nabiałek, Krzysztof Chojnowski.
Na starcie/mecie 2. Biegu Ulicznego w Czarnowcu.
Podium dekorował ówczesny Przewodniczący Rady Gminy Rzekuń Kazimierz Jastrzębski, który był również sponsorem biegu.
Tadeusz Milewski i Kazimierz Jastrzębski pilnują mety 🙂
od lewej: Wiesław Sacharski właściciel Hurtowni Centrum, Janusz Jaśkiewicz Dyrektor w MOSiR Ostrołęka, Norbert Siemiątkowski z kamerą, Kazimierz Jastrzębski.
Na podium:
1 – Przemysław Dąbrowski
2 – Damian Świerdzewski
3 – „mistrzu” Mirek Wilkowski
Dziewczyny na pudle: od lewej, Luiza …, Anna Domian, Katarzyna Kołakowska
Przed startem…
Wojtek Dudkowski pokazuje swoim wychowankom do kogo mają się uśmiechać 🙂



Gdzie podziała się sosna? To już dziewięć lat od zaginięcia.

4 stycznia 2012 roku w lokalnej prasie mogliśmy przeczytać o „zaginięciu” 200 letniej sosny.
Oto część archiwalnego news`a z portalu moja-ostroleka.pl:

„Okazała sosna, rosnąca jeszcze do niedawna w Czarnowcu (gm. Rzekuń), wywołała spore zamieszanie nie tylko we wsi, ale także w urzędach.
Sprawa ujrzała światło dzienne, gdy 5 stycznia do naszej redakcji dotarł anonimowy list. Jego nadawcy napisali, że jeszcze dzień wcześniej – 4 stycznia w centrum wsi Czarnowiec, ok. 3-4 m od budynku świetlicy wiejskiej, rosła piękna sosna. Jej wiek przez wielu mieszkańców oceniany był na ok. 200 lat.

Nie pozostał żaden ślad po drzewie

  • Przeprowadzenie akcji „zabicia” tego pomnika przyrody zastanawia tym bardziej, że tak wielkie drzewo zniknęło w parę godzin, a sam pień wyrwano praktycznie z wszystkimi korzeniami tak, aby nikt nie ujrzał i nie udokumentował, jak stare było to drzewo oraz że było zdrowe – czytamy w liście. – Do tej operacji użyto wielu specjalistycznych urządzeń i maszyn tak, aby nie pozostał żaden ślad po drzewie.

Autorzy pisma, a jednocześnie mieszkańcy wsi mają ogromny żal o to, co się stało. Twierdzą, że w ubiegłym roku złożyli do urzędu gminy wniosek o ustanowienie sosny pomnikiem przyrody. Niestety, w ustawowym terminie nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

  • Tydzień przed wycięciem do Czarnowca z zamiarem poinformowania o zniszczeniu drzewa przybył wójt – piszą w liście do naszej redakcji. – O tym spotkaniu niewielu mieszkańców wiedziało…”

Czy po dziewięciu latach od „zaginięcia” ktokolwiek z mieszkańców wie gdzie podziała się sosna?

Więcej ważnych wydarzeń z życia Czarnowca w trakcie uzupełniania.

/SC/
foto: Jerzy Jabłonowski, Przemek Gadomski, Pijący_mleko