Szkolenie w trójmieście dla Członków KGW

W dniach 25 i 26 kwietnia 2026 r. odbyło się szkolenie studyjne dla Członków KGW Czarna Owca w Czarnowcu. Tym razem Zarząd Koła wybrał miasto Gdańsk, które okazało się znakomitą miejscówką na poznawanie kultury pomorskiej metropolii oraz historii miasta.

Gdańsk to nie tylko malownicze tło dla wyjazdów studyjnych, ale przede wszystkim żywa lekcja historii i przedsiębiorczości, która idealnie wpisuje się w działalność Kół Gospodyń Wiejskich. Warto zgłębiać kulturę i historię tego miasta.
Poznawanie kultury pomorskiej w Gdańsku to przede wszystkim kontakt z bursztynnictwem i tradycjami morskimi. Dla członków KGW to kopalnia inspiracji do tworzenia rękodzieła łączącego tradycję z nowoczesnym wzornictwem. Jako miasto „Solidarności”, Gdańsk uczy, jak ważna jest siła wspólnoty i oddolnych inicjatyw. To wartości tożsame z ideą KGW, które opierają się na współpracy lokalnych społeczności. Przez wieki Gdańsk był mieszanką kultur – polskiej i niemieckiej. Poznanie tej historii pozwala szerzej spojrzeć na lokalne tradycje i uczy, jak czerpać z różnorodności, co może wzbogacić ofertę kulturalną i kulinarną Naszego Koła.

Muzeum

Poza wielogodzinnym przyswajaniem wiedzy o kulturze regionu, znaleziono czas na odwiedzenie jednego z najważniejszych obiektów w Gdańsku.

Instytucje takie jak Europejskie Centrum Solidarności czy Muzeum II Wojny Światowej to światowe przykłady tego, jak opowiadać o historii w sposób angażujący i nowoczesny. To świetna lekcja dla KGW, jak promować własną historię i region w atrakcyjnej formie.
Zwiedzanie wystawy stałej w Europejskim Centrum Solidarności to przede wszystkim głęboka lekcja historii o tym, jak bez przemocy zmieniać otaczającą rzeczywistość. Dzięki nowoczesnej, angażującej formie ekspozycji, można tam na nowo odkryć znaczenie wspólnoty i solidarności w działaniu, co daje potężny impuls do aktywności społecznej. Wizyta taka pozwoliła Członkom KGW lepiej zrozumieć najnowszą historię Polski, a jednocześnie skłoniła do refleksji nad współczesnymi wartościami, takimi jak wolność i odpowiedzialność za lokalną grupę.

W grupie zwiedzających znaleźli się w zasadzie Członkowie, którzy w większości byli naocznymi świadkami tychże przemian w latach 80-tych XX wieku. Był to pewnego rodzaju powrót do przeszłości – na szczęście optymistyczny dla nas wszystkich.

Westerplatte

Wizyta na Westerplatte była poruszającą lekcją patriotyzmu, która w surowym krajobrazie dawnej składnicy wojskowej przypomina o bohaterstwie i niezłomności w obliczu przeważających sił wroga. Zrozumienie przeszłości pozwala nam poczuć więź z własnym narodem i docenić stabilność czasów, w których żyjemy. Poznanie tragedii wojny uczy empatii i krytycznego myślenia o konfliktach, promując wartości pokojowe. Historia obrońców Westerplatte to lekcja odpowiedzialności, solidarności i odwagi cywilnej.

Przekraczając bramę wjazdową poznaliśmy nieznaną dotychczas dla wielu z nas, historię pierwszej ofiary II wojny światowej. Dzięki arcyciekawym opowieściom naszej przewodniczki usłyszeliśmy o starszym legioniście Wojciechu Najsarku.

I choć w dokumentach historycznych tych „pierwszych” ofiar działań wojennych jest kilka to podczas obrony Westerplatte to właśnie Najsarek był pierwszym zamordowanym żołnierzem. Pełnił on funkcję zawiadowcy stacji handlowej (stacji kolejowej) na Westerplatte. Zginął około godziny 4:50, krótko po rozpoczęciu ostrzału z pancernika Schleswig-Holstein, gdy próbował przedostać się do swojego stanowiska bojowego w pobliżu pierwszej bramy wjazdowej. Dokładne miejsce pochówku Wojciecha Najsarka pozostaje do dziś nieznane. Najbardziej wiarygodna hipoteza historyków mówi o tym, że jego ciało zostało zabrane przez Niemców i pochowane w bezimiennej mogile na Cmentarzu na Zaspie w Gdańsku. Na Cmentarzu Obrońców Westerplatte znajduje się jego tabliczka nagrobna, ma ona jednak charakter symboliczny. Mimo szeroko zakrojonych prac archeologicznych prowadzonych na Westerplatte w ostatnich latach, podczas których odnaleziono szczątki wielu innych obrońców, szczątków Wojciecha Najsarka do tej pory nie zidentyfikowano wśród ekshumowanych osób.

Bohaterowie tego miejsca

Major Henryk Sucharski, Pułkownik Wincenty Sobociński…
to tylko dwie wybrane, krótkie historie przedstawione nam przez Panią Ewę o ludziach Westerplatte.

Jednak, gdy Pani Ewa w bardzo wzruszający sposób opowiadała o marzeniu, o powrocie pułkownika Sobocińskiego na rodzinną ziemię z Argentyny, łzy same cisnęły się do oczu. Przybliżyła nam historię pułkownika – oficera, który 31 sierpnia 1939 roku osobiście ostrzegł mjr. Sucharskiego o nieuchronnym ataku Niemców na Westerplatte.

Opowieść o naszym studyjnym wyjeździe i korzyściach z niego płynących mogłaby ciągnąć się w nieskończoność, lecz czas czytelnika należy szanować i zamiast tracić czas na czytanie powyższej relacji, zdecydowanie korzystniej będzie wybrać się do Gdańska, aby posmakować tych ważnych miejsc z naszej historii.
Oczywiście polecamy to zrobić z Panią Ewą!

Przewodniczka – Pani Ewa

Obecnie wystarczy kilka chwil aby odszukać bazę przewodników Gdańska. Można w bardzo prosty sposób „wylosować” człowieka z sercem do historii danego regionu.
Nasze Koło miało szczęście trafić na przesympatyczną Panią Ewę Bosak-Czekaj. Musimy w tym miejscu napisać choć parę słów o osobie, która tym żyje. Bez niej nasza wizyta w Gdańsku byłaby jałowa.

Ewa Bosak-Czekaj – jest uznanym, licencjonowanym przewodnikiem turystycznym PTTK (Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze) po Gdańsku, Gdyni i Sopocie. Jej wkład w upamiętnianie bohaterów Westerplatte realizuje się poprzez edukację i popularyzację historii. Jako przewodnik z wieloletnim stażem, zajmuje się profesjonalnym oprowadzaniem grup po miejscach pamięci narodowej, w tym po Westerplatte.

Ewa Bosak-Czekaj odegrała kluczową rolę w sprowadzeniu prochów płk. Wincentego Sobocińskiego z Argentyny do Polski, jako członek założyciel Stowarzyszenia Imienia Pułkownika Wincentego Sobocińskiego. Jej wkład obejmował zarówno sferę organizacyjną, jak i społeczną. Była jedną z osób bezpośrednio zaangażowanych w powołanie stowarzyszenia w 2023 roku, którego głównym statutowym celem było sprowadzenie szczątków pułkownika do ojczyzny i wypełnienie jego ostatniej woli. Wraz z innymi członkami stowarzyszenia uczestniczyła w procesie sprowadzenia urny, który zakończył się sukcesem w grudniu 2023 roku. Aktywnie uczestniczyła w przygotowaniu i przebiegu uroczystości pogrzebowych, które odbyły się na przełomie sierpnia i września 2024 roku w Gdańsku oraz w rodzinnym Murzynnie. Sprowadzenie prochów było wspólnym wysiłkiem gdańskich społeczników i historyków, a Ewa Bosak-Czekaj publicznie wyrażała dumę z faktu, że pułkownik mógł w końcu spocząć w rodzinnym grobowcu zgodnie ze swoją wolą.

Słuchaliśmy tych wszystkich historii w skupieniu…

W imieniu Zarządu KGW Czarna Owca w Czarnowcu (Andrzej Paszczyk, Jolanta Michniewicz, Marcin Wargocki) oraz wszystkich obecnych na szkoleniu Członków składamy Pani Ewie serdeczne podziękowania za dużą dawkę wiedzy o Gdańsku.

Zaślubiny z morzem

Być w Rzymie i nie zobaczyć Papieża…

Brawa dla Pana Bogdana!

Pełna galeria zdjęć – foto: Marek Karczewski, Iwona Wargocka, Bogdan Antośkiewicz, Sylwester Michniewicz.

Dziękujemy Panu Przewodniczącemu Andrzejowi za kolejną udaną inicjatywę!
Najważniejsze są relacje.

Marek Karczewski, 28.04.2026 r.




KGW Czarna Owca smakuje kultury wileńskiej (zdjęcia)

KGW Czarna Owca smakuje kultury wileńskiej

Inicjatywa

Jak na każdym zebraniu członków KGW Czarna Owca w Czarnowcu tematów bez liku. Upieczemy kartoflaka, ukisimy ogórki, nauczymy się przyrządzać pyszne sałatki, pośpiewamy, potańczymy itd…
Jednak od trzech lat (od powstania Koła) nikt nigdy nie wyszedł z inicjatywą, aby pojechać, posmakować innej kultury, choć to, co poniżej będzie opisane, to raczej (a może na pewno) również nasza, Polska kultura.

Vol. 1

Decyzja

Gdy jednogłośnie, na zebraniu ustaliliśmy, że to ostatni dzwonek na podróż, chociażby z powodu zbliżających się chłodniejszych i krótszych dni. Propozycja padła na Wilno.

Miejsca w autokarze schodziły jak świeże bułeczki, ale co tam zobaczymy i jak spędzimy czas w stolicy Litwy, to już w zasadzie nas członków mniej interesowało, chociażby z samego przekonania, że przecież w Wilnie można i tydzień zwiedzać, uczyć się i będzie również zdecydowanie za krótko.

Sprawy w swoje ręce wziął nasz niekwestionowany lider Andrzej Paszczyk. Mamy tylko przybyć pod świetlicę o ustalonej godzinie i zabrać ze sobą uśmiech!

Vol. 2

Ostra Brama

To stały punkt odwiedzin Wilna. Nie inaczej było w naszym przypadku.
Ostra Brama to późnogotycka, jedyna ocalała z murów miejskich, brama w Wilnie, zwana dawniej Bramą Miednicką. Prowadzi do niej ze Starego Miasta ulica Ostrobramska. Od wewnętrznej, północnej strony w Bramie znajduje się kaplica z cudownym obrazem Matki Boskiej.
Matka Boska Ostrobramska to symboliczny wizerunek Maryi bez Dzieciątka, czczony jako Matka Miłosierdzia, Królowa Polski i Wielka Księżna Litewska. Jej znaczenie wynika z kilku kluczowych aspektów: umieszczono ją w Ostrej Bramie jako patronkę miasta i obrończynię, a dwie korony na obrazie symbolizują jej macierzyństwo (jedna dla niej, druga dla Jezusa, który spoczywa pod jej sercem) lub panowanie nad Polską i Litwą. Obraz stał się też ważnym symbolem polskości i niepodległości w okresie zaborów.

Ostra Brama to jedno z najcenniejszych miejsc w Wilnie, znane na całym świecie dzięki cudownemu obrazowi. To właśnie ten obraz, otoczony licznymi łaskami i cudami, przyciąga turystów i pielgrzymów z różnych zakątków globu, stanowiąc symbol duchowego centrum miasta. Historia Ostrej Bramy sięga czasów rozbudowy Wilna, kiedy to w XVI-XVII wiekach miasto otoczone zostało murem obronnym. Wówczas powstało dziesięć bram miejskich, z których do dzisiaj zachowała się tylko Ostra Brama.

Vol. 3

Miasto

Na wstępie zacytuję, co sam jako turysta zapamiętałem z przekazu od Pani przewodniczki:
„…gdy książę Gedymin jechał na polowanie przez krainę lasów, poczuł się zmęczony, zrobiło się ciemno, koń musiał odpocząć… Położył się i usnął. Obudziło go na wzgórzu nieopodal, gdzie wcześniej pokonał tura, przeraźliwe wycie wilka, który wył jakby sto wilków wyło…”
Wrócił do swojego zamku w Trokach i ktoś mu podpowiedział (wróżka czy wróżbita) „Gedyminie musisz tam pobudować gród…” Tak też się stało…”
Wilno stoi do dziś.

Zapewne to, co zapamiętałem nie jest do końca pełną legendą o powstaniu grodu nad Wilejką, każdy z nas mógł zapamiętać coś innego.

Z literatury wyczytujemy, że Gedymin lub Giedymin był wielkim księciem litewskim w latach 1316–1341, pobudował Wilno około 1323 roku.
Gdy wybudował gród nad rzekami Wilią i Wilejką (dawniej Wilenką) przeniósł stolicę z Trok do Wilna. Jest znany ze swoich listów do miast Europy Zachodniej, które przyciągnęły uwagę Europy ku Litwie, a także z zawarcia sojuszu antykrzyżackiego z Polską.
Gedymin był dziadkiem Władysława II Jagiełły.
Jego pomnik stoi w centralnym miejscu Wilna na placu katedralnym.

Vol. 4

Cmentarz na Rossie

Nekropolia, której ominąć podczas wizyty w Wilnie nie wypada.
Matka i serce wodza…
Matka Józefa Piłsudskiego tu właśnie spoczywa, u Jej stóp pochowano serce marszałka, które przywieziono z Krakowa, bo taka była Jego ostatnia wola. Nagrobek Piłsudskiego jest wizytówką tego cmentarza, a samo miejsce otoczone dziesiątkami Polskich symboli narodowych.

Na cmentarzu są wzgórza aniołów, literatów i przecudne nagrobki, które stoją tu od wieków.

Ważnym, symbolicznym miejscem są także aleje cmentarza wojskowego, które 19 września 1939 roku, gdy sowieckie wojska wkraczały do Wilna zostały uszkodzone przez ostrzały artyleryjskie.

Obecnie cmentarz znajduje się pod opieką polskich władz, w którego obrębie znajduje się mauzoleum upamiętniające polskich żołnierzy walczących w obronie Wilna, powstańców styczniowych, a także serce marszałka Józefa Piłsudskiego.

Vol. 5

Zamek w Trokach, dawnej stolicy Litwy

Oddalony od Wilna niecałe 30 kilometrów, okazała budowla na wyspach. Zamek pobudowano na jeziorze Galwe. Obiekt jest w znacznym stopniu rekonstrukcją z 2 połowy XX wieku.
Zamek został wzniesiony pomiędzy XIV–XV w. przez wielkiego księcia litewskiego Kiejstuta Giedyminowicza i jego syna Witolda, który w 1430 zmarł na zamku. Troki były w tym okresie ważnym ośrodkiem Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Począwszy od XVII w. zamek popadał w ruinę. Ruiny stały wiele lat bez dachu, a całej budowli groził całkowity upadek. Dopiero przed II wojną światową polscy historycy sztuki rozpoczęli zabezpieczanie obiektu.
Odbudowę zamku ukończono w połowie XX wieku.

Dziś to okazała atrakcja turystyczna Litwy. Jadąc do Wilna lub z, obowiązkowym przystankiem powinien być zamek w Trokach. Obecnie zyskał na całym obiekcie przepiękną dachówkę, którą zapewne z kosmosu widzą satelity.

Vol. 6

Cepeliny

Na Podlasiu to kartacze, na Litwie cepeliny.
Czy smakują tak samo? Raczej nie, ale to zależy chyba od zastosowanych produktów. Dla mnie bardziej się podoba (smakuje) ten podlaski.
Te wileńskie, które mieliśmy okazje konsumować w dwóch różnych miejscach są zbyt ścisłe, to znaczy ciasto jest za twarde w porównaniu z „naszymi” podlaskimi.

Osobiście, po wielu kilometrach w deszczu zdecydowanie mogę powiedzieć, że przedpołudniowy bigos Andrzeja został już dawno zapomniany, a przedwieczorna porcja dwóch kluchów też za mała. 🙂
Moim szczęściem było to, że obok mnie usiadła przemiła Pani, która zupełnie gratis przekazała mi jednego klucha. Tak więc trzy to dla mnie prawie bomba. Jednak to nie wszystko, bo Andrzej dostarcza mi jeszcze pół porcji twerdząc, że muszę! OK. Zatem trzy i pół cepelina to w sam raz na obiado-kolację. 🙂

Nasze Podlaskie – zdecydowanie lepsze. Takie jest moje osobiste zdanie.

Vol. 7

Kościoły Wilna

Jest ich tak dużo, że nawet wilnianie sami nie potrafią dokładnie zliczyć ile tak naprawdę ich jest. Różne źródła mówią o ponad 40. kościołach. Gdyby statystycznie z kalkulatora czy w przypadku umysłu ścisłego policzyć, to na jeden kościół przypada 15 000 parafian.

Aby odwiedzić wszystkie kościoły i poznać ich historię, wycieczka musiałaby trwać około miesiąca. Najpiękniejszymi są:
– Cerkiew św. Trójcy i Klasztor Bazylianów.
– Kościół św. Anny.
– Kościół św. Franciszka z Asyżu (Bernardynów)
– Cerkiew Przeczystej Bogurodzicy.
– Kościół św. Jana.
– Cerkiew Św. Mikołaja.
– Kościół św. Kazimierza i zaułek.
– Cerkiew św. Ducha.
To jednak nie było celem wyprawy KGW Czarna Owca. Pani przewodniczka pokazała najważniejsze obiekty sakralne Wilna. Odwiedziliśmy kościoły: Piotra i Pawła oraz Ducha Świętego, w którym to część wycieczki pozostała na niedzielnej mszy świętej.

Vol. 8

Kultura

Podczas przemierzania wileńskich ulic rzucał się w oczy szczególny znak, który był eksponowany w wielu miejscach. Dopiero po powrocie do domu zainteresowałem się o co w tym chodzi. Dopiero w domu, bo podczas przemarszu, przy siedzibie Prezydenta Litwy Gitanasa Nausėdy akurat, gdy przewodniczka mówiła o protestujących pod pałacem ludziach musiałem zawiązać sznurowadło i straciłem tym samym zasięg z audioprzewodnikiem opowiadającej.
Na drugi dzień spytałem znajomych, którzy na chłopski rozum opowiedzą o tej akcji protestacyjnej.
Wyjaśnił mi oczywiście mieszkaniec Czarnowca Pan Rafał Kędzierski, który w Wilnie jest około dwadziestu razy w roku. 🙂

„Na Litwie wybuchają protesty po mianowaniu „niekompetentnego” kandydata na stanowisko ministra kultury… Setki artystów i osobistości kultury zebrały się w czwartek rano przed Pałacem Prezydenckim w Wilnie, aby zaprotestować przeciwko mianowaniu Ignotasa Adomavičiusa, kandydata delegowanego przez partię Świt Niemna, nowym ministrem kultury Litwy. Petycja sprzeciwiająca się nominacji Adomavičiusa i wzywająca prezydenta Gitanasa Nausėdę do niezatwierdzania żadnej nominacji w zespole Świt Niemna zebrała już około 50 000 podpisów osób związanych ze światem kultury, pisarzy, muzyków i aktorów…”

Obszerne wyjaśnienie w tym artykule ->

Vol. 9

Mickiewicz, Słowacki, Piłsudski, Miłosz, Lelewel, Skarga, Kraszewski…

To nie wszystkie nazwiska wybitnych Polaków związanych z Wilnem. Bez mała na każdej ulicy i dzielnicy można usłyszeć o tych zasłużonych dla Polski pisarzy i przywódców.
Józef Piłsudski (1867-1935) – polski działacz społeczny i niepodległościowy, żołnierz, polityk, mąż stanu.
Adam Mickiewicz (1798-1855)  – największy poeta polski, twórca i najważniejszy autor polskiego romantyzmu, filomata.
Św. Kazimierz Jagiellończyk (1458-1484)  syn Kazimierza Jagiellończyka. Patron Polski i Litwy.
Czesław Miłosz (1911-2004) – poeta, wykładowca Uniwersytetu Kalifornijskiego, laureat nagrody Nobla.
Juliusz Słowacki (1809-1849) – poeta Polskiego romantyzmu, twórca polskiego dramatu romantycznego.
Piotr Skarga (1536-1612)  – polski jezuita, teolog, pisarz i kaznodzieja.
Józef Ignacy Kraszewski (1812-1887) – pisarz, historyk, działacz polityczny, publicysta, autor z największą liczbą wydanych książek i wierszy w historii literatury polskiej.
Joachim Lelewel (1786-1861) – historyk, numizmatyk, profesor Uniwersytetu Wileńskiego i Warszawskiego.
Św. Andrzej Bobola (1591-1657) – polski duchowny katolicki, jezuita, misjonarz, męczennik, święty Kościoła katolickiego.
Jan Karol Chodkiewicz (1560-1657) – Hetman Wielki Litewski, wybitny wódz, uczestnik wojen ze Szwecją i z Moskwą.
Ignacy Domeyko (1802-1889) – Polski mineralog i geolog, przyjaciel Adama Mickiewicza, profesor oraz rektor uniwersytetu Santiago de Chile.
Kazimierz Kontrym (1772-1836) – Polski pisarz, publicysta i działacz polityczny.
Tadeusz Konwicki (1926-2015) – polski prozaik, scenarzysta i reżyser.

Vol. 10

Autokar z Panem Jurkiem

To jest już historia! Pan Jerzy Pieńkosz, to nie tylko mistrz kierownicy, ale urodzony organizator i przewodnik. Jego firma to znana w okolicy Ostrołęki solidna marka. On jak sam w niedzielę powiedział zapytany gdzie mieszka – „w autobusie – śmiech”.
On tym żyje, a Jego tabor oraz współpracownicy muszą dotrzymywać kroku temu przemiłemu człowiekowi. Wprawdzie sam odpoczywał podczas naszej wycieczki, ale Jego zastępca Pan Krzysztof godnie mu pomagał. Żadna niedogodność nie mogła się przydarzyć podczas tak profesjonalnej obsługi naszej grupy.
Jurek rozpoczął pracę w Ostrołęckim PKS-ie, w latach 80-tych XX wieku. Dotrwał tam do końca istnienia tej potężnej firmy transportowej ludzi i towarów. PKS zlikwidowano końcem czerwca 2018 r. Jerzy kupił autobus i jeździ do dziś dając radość tysiącom turystów, pielgrzymów, urzędników, uczniów.
Podróż do Wilna z Jerzym Pieńkoszem to wyłącznie myślenie tylko o zwiedzaniu, a nie problemach z przemieszczaniem się 🙂
W sobotę i niedzielę autokar okazał się zbawiennym schronieniem przed intensywnymi opadami deszczu.
ps. Wyjazd spod hotelu w Wilnie, gdzie mało rozgarnięty kierowca auta osobowego bezgranicznie zablokował wyjazd autokaru okazał się majstersztykiem! Dosłownie na dwa centymetry przy ryzykownych manewrach tak wielkiej i wartościowej maszyny Jurek łyknął jak bułkę z masłem. 🙂
Gorące pozdrowienia i brawa dla naszych kierowców!

Vol. 11

Przewodniczka

Pani Wiesława Czernigowska – wilnianka od urodzenia. Jej rodzice to Polacy, którzy równierz są z Wilna. Oprowadza wycieczki od ponad dwudziestu lat, nie tylko Polskie ale znakomicie włada również językami: litewskim, rosyjskim, białoruskim i angielskim.
Jej wiedza nie tylko o Wilnie i Litwie zachwyca, ale często zauważaliśmy, że lepiej zna historię Polski niż niejeden z nas.

Przytaczane żarciki, to chyba norma u przewodników, a Pani Wiesia nie odstaje od tej normy. Fajnie jest „dostać” takiego przewodnika/przewodniczkę, z którym się nie nudzi.

Cała grupa składa serdeczne podziękowania za profesjonalnie przeprowadzoną wycieczkę (w demokratyczny sposób) zaproponowaną przez przewodnika. 🙂

Vol. 12

Deszcz

Deszcz jest potrzebny! Ale już do przesady, taki padający z góry dołu i boku, to jest wkurzający. Za sugestią uczestników miałem nie pisać o deszczu, ale przecież dla bystrego oka czytelnika i tak na setkach zdjęć wypatrzy on kolorowe parasole i uśmiechnięte szczęśliwe mordki. 🙂
Żaden deszcz nam nie przeszkodził we wspaniałym spędzeniu czasu w Wilnie. To tylko taka niedogodność i stare powiedzenie „nie ma złej pogody, są tylko źle ubrani turyści”.

Dla zainteresowanych (przyszłych turystów) taka informacja jak radzić sobie z deszczem w Wilnie.
Mieć wspaniałych kierowców, którzy zjawiają się nie wiadomo skąd, pakują ludzi do autokaru i wiozą w kolejne suche miejsce.
Mieć dobrego przewodnika (w naszym przypadku przewodniczkę), który wie, jak schować turystów przed kroplami deszczu.

Pomimo deszczu nie zauważyłem smutnej z tego powodu osoby – zerknijcie na zdjęcia.

Vol. 12

Andrzej

Cóż można pisać o Panu Andrzeju Paszczyku z Rzekunia?
Hym, trudno jest opisać tego człowieka osobom, które Go nie znają.

Pan sierżant sztabowy, to szef szefów!
Najkrócej możnaby napisać „zapoznaj się z Andrzejem, a poznasz jego oblicze”.

To, że jest przesympatyczną osobą nie trzeba podkreślać. Jest wszędzie gdzie trzeba być i załatwi wszystko co trzeba załatwić! Może nie wszyscy wiedzą ale nie załatwił jeszcze kuchni polowej dla naszego KGW haha. 🙂
Bigos, na przystanku, kierowcy, transport, konsumpcje w restauracjach, noclegi, przewodnik no i ostatecznie pogoda haha, to wszystko zasługa Andrzeja!

Andrzej nasz LIDER od wszystkiego!
Każdy chciałby takiego mieć.

Ale najważniejsze na koniec, to jego ukochana żona Beata, która w cieniu wspaniale dba o naszego szefa!

Dziękujemy WAM z całego serca za to, że chcecie się z nami męczyć.

Dla Beaty i Andrzeja Paszczyków wielkie STO LAT!

Wycieczka dla Członków Koła Gospodyń Wiejskich Czarna Owca w Czarnowcu odbyła się w dniach 25 i 26 października 2025 r.
„Wyjazd integracyjny na warsztaty kulinarne dla członków KGW Czarna Owca w Czarnowcu oraz dla społeczności wiejskiej miejscowości Czarnowiec.”


Wszystkie zamieszczone w artykule zdjęcia zamieściłem w jednej galerii. Klikając w dowolne, przeniesiecie się do do niej.

GALERIA ZDJĘĆ

Marek Karczewski, 27 października 2025 r.

Źródła:
– poznajwilno.pl
– ela-travel.pl
– wilipedia.org
– lrt.lt




Sołtys na zagrodzie… konferencja

Krajowy Dzień Sołtysa na Mazowszu. Piaseczno, 11 marca 2023 r.

Dziękuje serdecznie za dzisiejsze wiadomości i telefony.
Dzisiaj 11 marca, a więc Ogólnopolski Dzień Sołtysek i Sołtysów.
Wszystkim życzę niegasnącego żaru do działania na rzecz Naszych, małych społeczności.
Dzień Sołtysa to również święto Rad Sołeckich.
Z tego miejsca bardzo serdecznie dziękuję Wam za działanie. Za każdą rozmowę, podpowiedź, pomysł.
Dziękuję: Agnieszko, Aldono, Anno, Joanno, Piotrku, Sławku, Tereso!

Dziś w ramach świętowania uczestniczyliśmy z innymi sołtysami gminy Rzekuń w krajowych obchodach święta sołtysek i sołtysów, w Piasecznie na konferencji Sołtys na zagrodzie, czyli co komu wolno w sołectwie. Prawne aspekty funkcjonowania jednostek…

Podczas konferencji poruszano prawne aspekty funkcjonowania jednostek pomocniczych. Spotkanie odbyło się w Piasecznie, pięknej podwarszawskiej gminie, która była w tym roku organizatorem finansującym. Zajęliśmy się prawnymi aspektami funkcjonowania sołectw, rozmawialiśmy o nadzorze prawnym wojewodów, statutach sołeckich, kadencyjności, poprawności językowej aktów prawa stanowionego lokalnie i bieżących problemach sołectw.

Poruszano bardzo ważne tematy dla sołectw, sołtysów i rad sołeckich.
Wykaz tematów w poniższej grafice:

Podczas konferencji wysłuchaliśmy bardzo pouczającej lekcji jak sami sołtysi wsi Kołaczkowo w województwie wielkopolskim napisali statuty swoich wiosek.
Przedstawiamy opracowany i zatwierdzony przez Radę Gminy Kołaczkowo statut wsi Gorazdowo.
Dodatkowo zachęcamy (dla porównania) do lektury statutu naszego sołectwa, który po latach zestarzał się i potrzebuje drobnej „kosmetyki”.

Poniżej bardzo ciekawy materiał wideo z konferencji dla sympatyków prawidłowej polszczyzny i feminatywów.

W dniu Sołtyski i Sołtysa Prezeska Stowarzyszenia Sołtysi Mazowsza przypomniała zainteresowanym kilka statystyk o gminach i sołectwach w Polsce:

w Polsce jest:
🔎 2.477 gmin, 302 miejskie, 642 miejsko-wiejskie i 1.533 wiejskie (czyli 2.175 gmin z sołectwami)
🔎 mamy 40.607 sołtysów, 17.542 z nich to kobiety (43,2%).
🔎najwięcej sołtysów jest na Mazowszu (7.315, w tym 3.218 kobiet i 4.097 mężczyzn)
🔎 a najmniej na Opolszczyźnie (1020, 502 kobiety i 518 mężczyzn)
🔎 jedynym województwem, w którym jest więcej sołtysek niż sołtysów jest zachodniopomorskie, na 1.736 sołtysów jest 948 kobiet (54,6%) i 788 mężczyzn
🔎 najmniej kobiet wśród sołtysów jest na Podkarpaciu, na 1.537 sołtysów jest 419 kobiet (27,3%) i 1.118 mężczyzn
🔎 w 2020 r. 1.527 (tj.70,2%) gmin w Polsce wyodrębniło fundusz sołecki na 2021 rok.

Tyle liczby, a rzeczywistość jaka jest wiemy.
U każdego trochę inaczej, ale zawsze pod górkę.
Dlatego z okazji Dnia Sołtysa życzymy Wam, byście nigdy nie byli sami, skupiajcie wokół siebie zawsze kilka zaufanych osób, by wspólnie nieść ciężar odpowiedzialności za sołectwo.

Ku chwale sołectw i niech moc będzie z Wami…✌✌✌
Jeszcze raz serdecznie dziękuję i pozdrawiam serdecznie
Grażyna Jałgos-Dębska

Dzisiejsza konferencja okazała się bardzo owocna, bo dowiedzieliśmy się o wielu wartościowych rzeczach oraz podpatrzyliśmy działania w sołectwach innych regionów kraju, które mogłyby „wypalić” w naszych wioskach. Wysłuchaliśmy bardzo ciekawych wystąpień znakomitych prelegentów. Wyjazd na dzisiejszą konferencję sponsorowała gmina Rzekuń. Dziękuję Panu wójtowi oraz sołtysom i radnym za wspólny wyjazd na obchody dzisiejszego święta.

ps. wąsy i przypinki zasponsorował Pan Kamil Stepnowski – Sołtys Aleksandrowa w gminie Lelis 🙂

foto: Marek Karczewski, Łucja Łada, Robert Niedźwiecki

Marek Karczewski




Ochrona powietrza – szkolenie dla mieszkańców

Ochrona powietrza – szkolenie dla mieszkańców Gminy Rzekuń.

Zachęcam do zapoznania się z obszernym materiałem szkoleniowym skierowanym do wszystkich mieszkańców.

Uwaga! W materiale wideo jest błąd (min. 22:22) – „Sadzonka za kilometr”. Nie istnieje już aplikacja Endomondo! Nie próbujcie państwo jej szukać.
W Rzekuniu uruchomiono rywalizację na aplikacji Strava.

PRZYPOMINAM RÓWNIEŻ O OBOWIĄZKU ZŁOŻENIA DO KOŃCA ROKU:
– Informacji o rodzaju szamba;
– Informacji o rodzaju pieca/kotła i innych palenisk;
– Informacji o stanie licznika wody „ogrodowego”;
– Deklaracji na odbiór śmieci (dla tych, którzy takiej nie złożyli).

Sołtys




Szkolenie sołtysów

Dnia 11 kwietnia 2019r. w Urzędzie Gminy, w Rzekuniu odbyło się szkolenie dla sołtysów i rad sołeckich z terenu gminy Rzekuń. Spotkanie poprowadził Dariusz Kraszewski, Zastępca Wójta Gminy Stanisławów i jednocześnie ekspert fundacji Batorego w Warszawie w ramach akcji Masz Głos.

Głównymi tematami szkolenia były:
1. Funkcja, zadania, uprawnienia i obowiązki sołtysa – uczestnicy mieli możliwość porozmawiać o roli sołtysa jako animatora, lidera, mediatora, zarządcy i reprezentanta wsi.
2. Aktywizowanie społeczności lokalnej – o metodach aktywizowania społeczności lokalnej oraz warunkach zaangażowania społecznego.
3. Radzenie sobie w trudnych sytuacjach – dynamika konfliktów, rozwiązywanie konfliktów.
4. Fundusz sołecki i jego dobre przykłady wykorzystania.
Organizatorami szkolenia byli Bartosz Podolak – wójt gminy Rzekuń oraz Tomasz Chrzanowski – sołtys Nowej Wsi Wschodniej.

foto: Grażyna Jałgos-Dębska