Na ornitologicznym wyjeździe było super. (film)

„Obserwowanie ptaków to wspaniała okazja, by bliżej poznać przyrodę i dostrzec, jak wiele dzieje się wokół nas. Dokarmianie ptaków, szczególnie w okresie zimowym, uczy nas odpowiedzialności, troski i wrażliwości na potrzeby naszych skrzydlatych przyjaciół. Pamiętajmy, aby robić to mądrze, podając im odpowiedni pokarm i dbając o regularność. Każda taka chwila to nie tylko lekcja przyrody, ale także mały gest, który ma wielkie znaczenie dla otaczającego nas świata.” – ES

Niektórzy z Państwa już wiedzą, że grupa lokalna OTOP w Czarnowcu powstała w lipcu 2026 roku. Jest ona oficjalną jednostką terenową Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków (OTOP).
Wyjątkowość tej grupy wynika z faktu, że jest to jedyna grupa lokalna OTOP w Polsce działająca na obszarze wiejskim. Podczas gdy pozostałe kilkanaście grup funkcjonuje w dużych aglomeracjach miejskich lub na poziomie całych regionów, stowarzyszenie z Czarnowca udowadnia, że zaangażowanie w czynną ochronę przyrody rozwija się w małych społecznościach lokalnych.

Najważniejszymi celami OTOP w Czarnowcu jest ochrona dziko żyjących ptaków, monitoring ich siedlisk, edukacja przyrodnicza oraz angażowanie mieszkańców (szczególnie młodzieży). Grupa organizuje wycieczki ornitologiczne (np. na bagno Pulwy i stawy Jegiel) oraz warsztaty stolarskie, podczas których budowane są budki lęgowe dla ptaków.
Bieżące relacje z ich wypraw i akcji edukacyjnych można śledzić bezpośrednio na profilu OTOP Czarnowiec.

„Na ornitologicznym wyjeździe było super. Jeśli chcecie zobaczyć i poczuć atmosferę jaka towarzyszyła nam podczas Europejskich Dni Ptaków, obejrzyjcie film Michała Laskowskiego, sympatyka i przyjaciela Lokalnej Grupy OTOP w Czarnowcu.
Dziękuję Ci Michał.”
– TT

Źródło: Tablice fejsbukowe Tadeusza Tadrzaka i Ewy Szatanek. Film: Michał Laskowski

MK, 20.10.2026 r.




Dlaczego warto odkrywać Kurpie właśnie na rowerze?

Ostrołęka Rozmawia

🚴 Kurpie na dwóch kółkach! Nowy odcinek „Ostrołęka Rozmawia” już dostępny!

„Tym razem moim gościem jest Marek Karczewski z Klubu Kolarskiego 24h, z którym rozmawiam o odkrywaniu naszego regionu z perspektywy roweru!
Dlaczego warto przemierzać Kurpie na dwóch kółkach? Jak wygląda idealny rowerowy dzień w naszym regionie? I co sprawia, że właśnie tutaj warto zaplanować aktywny wypoczynek?…”

Tomasz Groszyk – Ostrołęka Rozmawia

Jak wygląda idealny rowerowy dzień na Kurpiach?

„Piękne krajobrazy, malownicze trasy, kontakt z naturą i odkrywanie miejsc, których często nie zauważamy na co dzień!
Tym razem rozmawiam z Markiem Karczewskim z Klubu Kolarskiego 24h o tym, jak zaplanować idealną wycieczkę rowerową po Kurpiach i dlaczego warto poznawać nasz region właśnie na dwóch kółkach…”

Dlaczego warto odkrywać Kurpie właśnie na rowerze?

„Rower pozwala spojrzeć na nasz region z zupełnie innej perspektywy – zobaczyć miejsca, które łatwo ominąć, poznać lokalne trasy i po prostu być bliżej natury. O tym, dlaczego Kurpie świetnie nadają się do odkrywania na dwóch kółkach…”

Jakie tradycje ma kolarstwo na Kurpiach?

„Rower to nie tylko sposób na aktywny wypoczynek, ale również pasja, która od lat łączy ludzi i buduje lokalną społeczność! O tradycjach kolarskich, rozwoju tej dyscypliny i rowerowej pasji w naszym regionie…”

🎥 **Cała rozmowa jest dostępna na YouTube – Ostrołęka Rozmawia!**

Kliknij w obrazek aby uruchomić wideo.

Materiał powstał w ramach współpracy z Samorządem Województwa Mazowieckiego. Partnerem cyklu „Ostrołęka Rozmawia” jest Mazowsze ❤️ serce Polski.

Nagranie rozmowy odbyło się w piątek 11 września 2026 r., w studio Ostrołęka Rozmawia.

#OstrołękaRozmawia#Mazowsze#Kurpie#KlubKolarski24h#TurystykaRowerowa#Ostrołęka#OdkrywamyMazowsze

Zachęcam do przesłuchania.
Dziękuję serdecznie Panu Tomaszowi Groszykowi za zaproszenie do studia i profesjonalne poprowadzenie rozmowy.

Marek Karczewski, 10.10.2026 r.




Całe podium zarezerwowane dla Czarnowca!

W końcu, cała trójka na podium!

„Najpiękniejsze jest patrzeć, jak rodzi się pasja. Jak dziecko zaczyna wierzyć w siebie, stawia sobie cele i z determinacją biegnie po ich realizację. Czasem szybciej, czasem wolniej, czasem z małym potknięciem — ale zawsze do przodu. A my rodzice? Jesteśmy obok. Przy pierwszym kroku, przy treningach, przy sukcesach i wtedy, gdy coś nie wychodzi. Będziemy zawsze na trybunach, przy mecie i w każdym momencie, kiedy potrzebny będzie ktoś, kto powie: „Dasz radę!”. Bo dla nas najważniejszy nie jest medal ani miejsce na podium. Najważniejsze jest to, że nasze dziecko biegnie z uśmiechem, czerpie z tego radość i robi coś, co naprawdę kocha. A kiedy widzimy tę radość po przekroczeniu mety… wtedy wiemy, że cała ta droga ma sens. ….a My zawsze będziemy biec obok Ciebie.” – pisze do nas mama Liliany.

PODSUMOWANIE CYKLU 3 x K – PO IV EDYCJACH

„Ostatnia tura cyklu 3 x K w Kadzidle za nami! Zwycięzcy klasyfikacji generalnej oraz poszczególnych kategorii są już znani…
Zamiast powielać dane z tabel, spójrzmy na zestawienie z nieco innej perspektywy. Odeszliśmy od samych liczb, by wyciągnąć najważniejsze akcenty tej rywalizacji:
CIEKAWOSTKI I HIGHLIGHTS CYKLU:
6 SEKUND RÓŻNICY NA PODIUM (Open Kobiety)
W klasyfikacji generalnej kobiet walka toczyła się do ostatnich metrów. Cała pierwsza trójka (Aleksandra Piotrowska, Maria Oblińska, Zuzanna Strzeszewska) po zsumowaniu wszystkich biegów zmieściła się w przedziale zaledwie 6 sekund!
REMIS NA STRZALE (Kategoria M30)
W kategorii M30 Wiktor Mierzejewski i Michał Dzięgielewski po zsumowaniu trzech biegów uzyskali identyczny łączny czas – 09:23! O wyższej pozycji zadecydowała dopiero szczegółowa analiza pojedynczych startów.
OGROMNA SZYBKOŚĆ (Bariera 3 minut)
Poziom na 1 km był wyjątkowo wysoki — bariera 3 minut pękała u mężczyzn aż 21 razy! Najszybszym pojedynczym biegiem całego cyklu popisał się Rafał Suchecki, uzyskując kapitalne 2:35 w II edycji.
Z MIESIĄCA NA MIESIĄC CORAZ SZYBCIEJ
Ponad 50% zawodników regularnie startujących poprawiało swoje wyniki z tury na turę. Treningi na bieżni w Kadzidle przyniosły widoczne efekty u większości biegaczy!
Dzięki wielkie wszystkim za obecność, czystą rywalizację i wspaniałą, sportową atmosferę na stadionie. Do zobaczenia w przyszłym roku!”

– tak na tablicy fejsbukowej podsumowali cykl Organizatorzy.

My natomiast gratulujemy żeńskiemu podium, które w 100% zostało zajęte przez młode biegaczki z Czarnowca!

Dziewczynki 60 m:
1. Liliana Cygańska – Czarnowiec
2. Oliwia Drozd – Czarnowiec
3. Alicja Załuska – Czarnowiec

Chłopcy 60 m:
1. Marcel Dymerski
2. Kacper Żebrowski
3. Gabriel Gaczkowski

„Cykl składał się z 4 wydarzeń sportowych, w których Lilianka brała czynny udział, zdobywając najwyższe podium za każdym razem! Ale najpiękniejsze jest patrzeć, jak z każdym krokiem rośnie pasja, wiara w siebie i radość. To nie są tylko kolejne metry, kolejne zawody czy wynik na mecie. To każdy trening, każdy krok, każda pokonana słabość i moment, w którym mimo zmęczenia pojawia się uśmiech.” – relacjonuje dalej mama Paulina.

Mamy Oliwii i Alicji również są szczęśliwe z sukcesów córek i ślą wyniki z dumą prezentując córki na podium kadzidlańskiego cyklu.

Gmina Kadzidło podsumowuje cały cykl w taki sposób:

„Dzień po wielkim finale 3 x K – Kurpiowski Kilometr wracamy jeszcze na kadzidlańską bieżnię – z ostatnią porcją zdjęć i, przede wszystkim, z wynikami sportowej rywalizacji.
Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami, a teraz czas przedstawić tych, którzy wczoraj okazali się najszybsi!

  1. Ogólne statystyki cyklu (Dorośli)

  • Łączna liczba uczestników: 64 osoby w całym cyklu.
  • Podział według płci: 18 kobiet oraz 46 mężczyzn.
  • Sklasyfikowani w klasyfikacji generalnej: 21 osób (wymagane minimum 3 starty), z czego 8 kobiet i 13 mężczyzn.
  • „Żelazna 11”: 11 osób zaliczyło komplet 4 startów.

  1. Frekwencja i podział na kategorie

  • Frekwencja dorosłych w poszczególnych turach:
    o I Tura: 27 osób
    o II Tura: 33 osoby
    o III Tura: 32 osoby
    o IV Tura (Finał): 28 osób
  • Liczba uczestników w poszczególnych kategoriach wiekowych:
    o Kobiety (18): K18 – 5, K30 – 8, K40 – 3, K50 – 2.
    o Mężczyźni (46): M18 – 13, M30 – 13, M40 – 12, M50 – 6, M60 – 2.

  1. Rekordy i wybitne osiągnięcia

  • Najszybszy 1 km (Mężczyźni): Rafał Suchecki – 2:35 (uzyskany w II turze).
  • Najszybszy 1 km (Kobiety): Zuzanna Strzeszewska – 3:30 (uzyskany w I turze).
  • Bariera 3 minut (Mężczyźni): złamana 21 razy przez 8 różnych zawodników.
  • Wyróżnienie specjalne: Przemysław Potkaj uzyskał identyczny czas 2:52 we wszystkich trzech zaliczanych biegach.

  1. Klasyfikacja Generalna Open (Suma 3 najlepszych czasów)
    Kobiety Open
  2. Aleksandra Piotrowska – 10:41 (czasy poszczególnych biegów: 03:37 | 03:36 | 03:31 | 03:34)
  3. Maria Oblińska – 10:45 (czasy: 03:41 | 03:33 | 03:31)
  4. Zuzanna Strzeszewska – 10:47 (czasy: 03:30 | 03:35 | 03:42 | 03:47)
    Mężczyźni Open
  5. Rafał Suchecki – 07:51 (czasy: 02:40 | 02:35 | 02:36)
  6. Przemysław Potkaj – 08:36 (czasy: 02:52 | 02:52 | 02:52)
  7. Grzegorz Gaczkowski – 08:46 (czasy: 02:58 | 02:54 | 02:54)

  1. Klasyfikacja w Kategoriach Wiekowych
    Kobiety:

  • K18 (18–29 lat):

  1. Julia Kaczyńska – 10:57 (3 starty)

  • K30 (30–39 lat):

  1. Monika Kiełczewska – 12:23 (3 starty)
  2. Alicja Dzięgielewska – 12:27 (3 starty)

  • K40 (40–49 lat):

  1. Katarzyna Siewruk – 12:14 (3 starty)

  • K50 (50–59 lat):

  1. Dorota Kurpiewska – 13:14 (4 starty)
    Mężczyźni:

  • M18 (18–29 lat):

  1. Daniel Bastek – 09:23 (3 starty)
  2. Jakub Gniazdowski – 10:04 (3 starty)
  3. Piotr Bakuła – 11:12 (3 starty)

  • M30 (30–39 lat):

  1. Michał Dzięgielewski – 09:23 (3 starty)
  2. Wiktor Mierzejewski – 09:23 (3 starty)
  3. Adrian Kociński – 09:52 (4 starty)

  • M40 (40–49 lat):

  1. Mariusz Pieńkos – 09:25 (3 starty)
  2. Marek Sakowski – 10:03 (4 starty)
  3. Krzysztof Krawczyk – 10:32 (4 starty)

  • M50 (50–59 lat):

  1. Marcin Ciesielski – 09:17 (4 starty)
  2. Ireneusz Bałon – 11:18 (3 starty)
  3. Wiesław Bakuła – 13:40 (4 starty)

  1. Podium IV Tury (Finał – 1 km)

  • Kobiety:

  1. Maria Oblińska – 3:31
  2. Aleksandra Piotrowska – 3:34
  3. Zuzanna Strzeszewska – 3:42

  • Mężczyźni:

  1. Grzegorz Gaczkowski – 2:54
  2. Daniel Bastek – 3:00
  3. Wiktor Mierzejewski – 3:02
  4. Michał Dziegielewski – 3:02
  5. Marcin Ciesielski – 3:02

  1. Biegi Dziecięce

  • Uczestnicy: 218 dzieci w całym cyklu, z czego 78 dzieci wystartowało w finale (IV tura).
  • Podział IV tury biegów dziecięcych:
    – 6 lat i młodsi (60 m): 31 dzieci
    – 7–9 lat (100 m): 27 dzieci
    – 10–12 lat (200 m): 14 dzieci
    – 13–17 lat (400/800 m): 6 dzieci”

Gratulujemy młodziutkim biegaczkom z Czarnowca sukcesów na Kurpiach.
Życzymy kolejnych udanych startów.

Zdjęcia z kolekcji Pauliny Cygańskiej i Joanny Drozd

Organizatorzy cyklu 3 x K: Projekt Radomir, Ostrołęcki Klub Lekkiej Atletyki Elektro – Energetyka, Gmina Kadzidło.

Marek Karczewski, 6.10.2026 r.




    Kalendarium Czarnowca – październik 2026

    Dziś, tradycyjnie, w pierwszych dniach nowego miesiąca przedstawiamy Państwu krótki indeks historyczny, zarejestrowany na naszym portalu. Indeks jest na bieżąco aktualizowany, w chwili odszukania w archiwach państwowych i prywatnych ważnych dat w historii wsi Czarnowiec.

    Najważniejsze wydarzenia czarnowieckie (warte podkreślenia)

    W tym kalendarium wyraźnie widać trzy główne motywy, które ukształtowały dzisiejszy Czarnowiec:

    1. Wielka Historia i dramat osobisty (4, 13 i 14 października): Wygnanie Wyszomirskich (1945 r.) to symboliczny koniec epoki ziemiańskiej i początek PRL-u. Z kolei postać Aleksandra Smolińskiego (żołnierza Armii USA z XIX wieku) oraz podział z 1933 roku na Czarnowiec-Włościański i Czarnowiec-Dwór pokazują głębokie, historyczne korzenie wsi.
    2. Sąsiedzka solidarność i budowanie wspólnoty (30 października): Budowa świetlicy wiejskiej w 1978 roku przez samych mieszkańców, wymienionych z nazwiska, to piękny przykład czynu społecznego. To fundamentalny moment dla tożsamości wsi.
    3. Nowoczesność i sport (15, 16, 17, 28 października): Bardzo wysoka frekwencja wyborcza w 2023 r. (ponad 80%) świadczy o ogromnym zaangażowaniu obywatelskim. Czarnowiec jawi się też jako lokalne centrum sportu (Bieg AG, Kurpie MTB).

    Streszczenie wydarzeń październikowych

    Październik w historii Czarnowca to miesiąc wielkich przemian.
    W sferze historycznej wspominamy podział wsi z 1933 r., narodziny żołnierza armii USA Aleksandra Smolińskiego (1892) oraz tragiczne wygnanie rodziny Wyszomirskich przez komunistów w 1945 r. Październik to także czas kluczowych inwestycji: od budowy świetlicy rękami samych mieszkańców (1978), przez pierwszy wodociąg (1986) i nowe drogi (2013), aż po otwarcie Biedronki (2025). Wieś zapisała się też na mapie sportowej regionu (Bieg AG w 2011 r., Kurpie MTB w 2021 r.) oraz zyskała status ważnego punktu obywatelskiego, co potwierdziła rekordowa, ponad 80-procentowa frekwencja w nowym lokalu wyborczym w 2023 r. W tym miesiącu wspominamy również zasłużonych sołtysów: Mieczysława Rejcha i Edwarda Dawida oraz leśniczego Eugeniusza Kęsika.

    Zapraszamy do tablicy graficznej oraz do działu KALENDARIUM


    Skorzystano z maszyny „trybAIgoogle”

    MK, 1.10.2026 r.




    Zwycięstwo Oliwki w Olszewie-Borkach

    „III Festiwal Biegowy i Nordic Walking „Olszewo-Borki na sportowo” już za nami!
    Było sportowo, aktywnie i przede wszystkim – z ogromną dawką pozytywnej energii!
    Za nami wyjątkowe sportowe wydarzenie pełne pozytywnej energii, sportowych emocji, uśmiechów i wspólnej zabawy.
    Dziękujemy, że byliście z nami
    ” – czytamy na tablicy fejsbukowej Organizatorów (Gminnego Ośrodka Kultury w Olszewie-Borkach)

    „W niedzielę 27 września 2026 roku odbył się wydarzenie „Olszewo-Borki na sportowo” o Puchar Wójta Gminy.
    Oliwka w swojej kategorii wiekowej, przekroczyła linię mety jako pierwsza!
    Nasza 6-letnia mistrzyni pobiegła na 200m i dała z siebie wszystko.
    Jesteśmy z niej mega dumni – to był niesamowity bieg.”
    – relacjonują rodzice Oliwi Drozd z Czarnowca.

    Oliwia była pierwsza, Lilia druga, a Alicja czwarta

    „Moje dziewczyny spisały się znakomicie, pokazując świetną formę i charakter na trasie.
    Lilia Cygańska (kategoria do 6 lat, 200 m) – świetny bieg, walka do końca i 2 miejsce na podium. Wielkie brawa dla naszej najmłodszej wojowniczki!
    Gratulacje dla wszystkich dziewczyn za włożony trud, mega walkę i świetne rezultaty. Wykonana na treningach praca przynosi fajne efekty. Jestem z Was dumny. Bardzo się cieszę, że nasza ekipa pomału się powiększa, a my już planujemy kolejne starty.”
    – podsumowuje trener Marcin Korzeniecki

    Tuż za podium tej samej rywalizacji dotarła do mety Alicja Załuska!
    Czekamy z niecierpliwością na kompletne podium dziewczynek z Czarnowca.

    Foto: Joanna Drozd, Marcin Korzeniecki.

    Nasze obecne małe mistrzynie:
    – Oliwia Drozd
    – Liliana Cygańska (trenuje w OKLA Ostrołęka)
    – Alicja Załuska

    Gratulujemy dziewczynkom z Czarnowca kolejnego udanego startu w zawodach biegowych.
    Cieszymy się, że na podium wbiegły ponownie dwie nasze Mieszkanki.

    ps. Trudno odnaleźć jakiekolwiek wyniki (w sieci) z biegów dziecięcych. Nie zamieszczono ich również na żadnej stronie gminnej. Proszę zatem rodziców czarnowieckich biegaczek/biegaczy o ewentualne uwagi do powyższej relacji. Jeśli w tym wydarzeniu uczestniczyli również inni Mieszkańcy Czarnowca to proszę o informację.
    Dziękuję.

    Marek Karczewski, 28.09.2026 r.




    Chcesz dołączyć? To takie proste.

    Czarnowiec.pl TEAM rośnie w siłę.

    Od czasu do czasu udostępniamy relacje – przeważnie z rywalizacji czerwcowej.
    To, że w okolicy Ostrołęki wielu aktywnych sportowo mieszkańców rozpoznaje już naszą grupę, nie znaczy, że już wszyscy o niej słyszeli.

    Co jakiś czas docierają do nas zdjęcia z tras rowerowych, lub od osób wspierających naszą grupę.

    Dziś wrzucamy wyłącznie samą galerię z osobami wspierającymi Czarnowiec.pl TEAM.

    W poniższej galerii zobaczą Państwo:
    – informatyków,
    – byłego dyrektora PKS
    – byłego dyrektora Szpitala,
    – szefową księgowości,
    – szefa firmy kawiarskiej (nie wiem czy tak to się pisze :))
    – szefową salonu fryzjerskiego dla psów,
    – szefa biura sprzedaży,
    – szefową Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa,
    – ucznia szkoły podstawowej,
    – Przewodniczącą Rady Gminy,
    – Starszego Sierżanta Sztabowego,
    – szefa salonu komórkowego,
    – Przewodniczącego Rady Miasta,
    – Prezydenta Miasta,
    oraz 112 Rakietę WTA! (stan na dzień 30.09.2026 r.)

    Dziękujemy serdecznie.

    Dołączają Państwo?

    MK, 30.09.2026 r.




    Mamy przejścia, mamy znaki. Brakuje tylko policji

    Na ul. Goworowskiej w Czarnowcu są już nowe przejścia dla pieszych i znaki. Rozszerzono obszar zabudowany, a tam, gdzie wcześniej można było jechać 70 km/h, obowiązuje teraz pięćdziesiątka. Niestety wielu kierowców nadal pędzi jak dawniej. Możemy pomóc to zmienić. Wystarczy zgłosić problem przez Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa. Zgłoszenie można wysłać przez internet w dwie minuty.

    Jak zgłosić problem?

    1. Otwórz Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa.

    2. Znajdź Czarnowiec i odcinek ul. Goworowskiej.

    3. Dodaj zgłoszenie, wybierając kategorię „Przekraczanie dozwolonej prędkości”.

    4. Opisz sytuację – wystarczy jedno zdanie np. „Przekraczanie dozwolonej prędkości”. Warto wskazać dni i godziny, w których problem występuje najczęściej. Można zaznaczyć cały tydzień.

    Zgłoszenia mają znaczenie

    Policja weryfikuje każde zgłoszenie i musi podejmować działania, aby wyeliminować zagrożenia. Ostrołęcka komenda opisywała już przypadek zatrzymania kierowcy przekraczającego prędkość podczas kontroli wynikającej właśnie ze zgłoszenia na mapie.

    Zgłoszenie nie oznacza natychmiastowego przyjazdu patrolu, ale wskazuje policji konkretne miejsce wymagające uwagi. Im więcej zgłoszeń, tym częściej patrol pojawi się w tej okolicy.

    Na ul. Goworowskiej piesi przechodzą do domów, na spacery czy do sklepu. Mają prawo czuć się bezpiecznie. Skoro wspólnie doprowadziliśmy do zmian na drodze, wspólnie zadbajmy też o przestrzeganie nowych zasad.

    Aktualizacja

    W piątkowe popołudnie na granicy Tobolic i Czarnowca pojawił się patrol drogówki. Policjanci zatrzymywali szczególnie tych, którym mocno się spieszyło, tłumacząc i przypominając, że w Czarnowcu od niedawna można jeździć już tylko 50 km/h. Takich wizyt będzie na pewno więcej.

    Krzysztof Chojnowski




    W Czarnowcu już tylko do 50 km/h. Nowe przejścia mają komplet znaków

    Na ul. Goworowskiej w Czarnowcu we wtorek ustawiono brakujące znaki pionowe. Dwa nowe przejścia dla pieszych są już w pełni oznakowane, a obszar zabudowany został wydłużony. Na odcinku, na którym wcześniej można było jechać 70 km/h, obowiązuje teraz ograniczenie do 50 km/h.

    Wczoraj zakończył się długo wyczekiwany etap zmiany oznakowania na ul. Goworowskiej w Czarnowcu. Chodzi o odcinek drogi od Tobolic do granicy z sołectwem Borawe. Po wcześniejszym wymalowaniu pasów pojawiły się znaki pionowe przy nowych przejściach na skrzyżowaniu z ul. Kasztanową oraz przy ul. Łącznej, tuż przy granicy z Tobolicami. To kolejny efekt wspólnych starań mieszkańców, rozpoczętych w 2024 roku i popartych petycją ponad 70 osób.

    Dla kierowców najważniejszą zmianą jest rozszerzenie obszaru zabudowanego. Ograniczenie do 50 km/h obowiązuje na ul. Goworowskiej aż do granicy Czarnowca, w pobliżu lasu od strony Borawego. Pojawiły się również znaki ostrzegające o skrzyżowaniach z ulicami Łąkową i Jodłową.

    Do uporządkowania pozostało jeszcze oznakowanie na ul. Kasztanowej. Stojące tam dwa znaki wyznaczające granicę obszaru zabudowanego po zmianach na ul. Goworowskiej stały się zbędne i powinny zostać usunięte. Zgłosiłem to dziś w gminie.

    Nowe oznakowanie nie przełożyło się jeszcze na wyraźną zmianę zachowania kierowców. Wielu nadal jedzie tak szybko jak wcześniej. Same znaki nie wystarczą, jeśli nie będzie za nimi szło przestrzeganie przepisów.

    Możemy jednak wspólnie pomóc kierowcom dostosować się do nowych zasad. Służy do tego Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa. Wystarczy wskazać miejsce na mapie, wybrać kategorię „Przekraczanie dozwolonej prędkości” i bardzo krótko opisać zaobserwowany problem. Warto podać także godziny, w których najczęściej dochodzi do niebezpiecznych sytuacji.

    Każde zgłoszenie podlega weryfikacji przez policję, a potwierdzone zagrożenia są podstawą do podjęcia działań. Ostrołęcka komenda informowała już o kontrolach i zatrzymaniu kierowcy przekraczającego prędkość właśnie dzięki zgłoszeniu przez mapę. To prosty sposób, by zwrócić uwagę drogówki na konkretny odcinek ulicy.

    Wspólnie doprowadziliśmy do powstania przejść i zmiany oznakowania. Teraz zadbajmy o to, żeby za tymi zmianami poszło rzeczywiste bezpieczeństwo mieszkańców.

    Krzysztof Chojnowski




    II Festiwal „Kurpiowskie Spotkania z Folklorem”, z czarnowieckim KGW

    II Festiwal „Kurpiowskie Spotkania z Folklorem”, w którym mieliśmy okazję czynnie uczestniczyć miał bogaty, trzydniowy przebieg, skupiając w Ostrołęce około 250 artystów i tancerzy z różnych regionów Polski.

    Główną scenę trzydniowych wydarzeń ustawiono na Placu gen. Józefa Bema oraz przyległych ulicach Starego Miasta.

    Wydarzenie wystartowało już w piątek o godzinie 17:00.
    Przez trzy dni artyści wykonywali piosenki i tańce dawnych miast. Równolegle otwarto stoiska z regionalnymi przysmakami oraz jarmark rękodzieła ludowego.
    Były także parady ulicami miasta prezentujące różnorodność strojów i tańców z całej Polski.
    Finał Festiwalu nastąpił w niedzielę 20 września 2026 r. Od godziny 10:00 rano odbywały się koncerty finałowe, podczas których połączone zespoły zaprezentowały tradycyjną muzykę, śpiew oraz tańce narodowe i regionalne.
    Po południu na scenie zabrzmiała muzyka country w wykonaniu „Drogi na Ostrołękę”. W tym dniu obchodzono także dzień osób starszych. Muzyka rozbrzmiewała do ciszy nocnej, choć niektórzy seniorzy zapewne nie zakończyli tańców wraz z ogłoszeniem capstrzyku. 🙂

    Przez cały czas trwania imprezy mieszkańcy Ostrołęki i okolic mogli korzystać z Jarmarku Twórców Ludowych, oraz kosztując lokalnych potraw także z Koła Gospodyń Wiejskich Czarna Owca w Czarnowcu.
    W naszym menu znalazły się m.in.: gofry o trzech smakach, bułeczki z przepysznym nadzieniem, popcorn, smalec wieprzowy z ogórkiem kiszonym, smalec/omasta z fasoli, grochówka, zupa gulaszowa oraz kawa i herbata.

    Z opinii odwiedzających nasze stoisko, wszystkie wykonane przez nas potrawy smakowały wyśmienicie.

    Z tego miejsca Zarząd KGW dziękuje serdecznie Organizatorom za zaproszenie, z którego z wielką radością skorzystaliśmy.
    Gratulujemy organizacji przepięknego Festiwalu.

    Zarząd Koła składa serdeczne podziękowania aktywnym członkom KGW za zaangażowanie w przygotowanie menu oraz obsługę stoiska.
    Dziękujemy: Barbara N, Marzena, Krystyna N, Halina, Paulina, Iwona T, Iwona W, Małgorzata, Marek, Beata, Teresa, Joanna L, Bogumiła, Grzegorz, Jolanta, Marcin, Andrzej.

    II Festiwal „Kurpiowskie Spotkania z Folklorem” odbył się w dniach 18-20 września 2026 r.

    Festiwal zorganizowali: Stowarzyszenie Sympatyków Folkloru, Fundacja Szósty Bieg, Miasto Ostrołęka i Ostrołęckie Centrum Kultury.

    Zarząd KGW Czarna Owca w Czarnowcu – Andrzej Paszczyk, Jolanta Michniewicz, Marcin Wargocki.

    Foto: Marek Karczewski

    Po więcej zdjęć zapraszamy tu ->

    Marek Karczewski, 22.09.2026 r.




    Ostrołęka, Bielany, Wołomin – kolejne sukcesy!

    Kolejne relacje z tras biegowych:

    13.09. 2026 III tura 3 x K w Kadzidle.
    „Lilianka wystartowała po raz trzeci i po raz trzeci zajęła najwyższe podium – I miejsce, w kategorii do lat 6 na 60 m.
    II miejsce Alicja Załuska, biegła w tym wydarzeniu po raz pierwszy.”
    – pisze Pani Paulina Cygańska – mama Liliany

    Gościem specjalnym była Magdalena Bokun. Mistrzyni Polski w skoku w dal, pochodząca z Lelisa.

    „Dziś. 18. września 2026 r. odbył się Bielański Wieczór Lekkoatletyczny w Warszawie.
    Lilianka wywalczyła znakomite 3 miejsce w kat. 6-latek”
    – relacjonuje mama Liliany.

    „18 września 2026 r. – Warszawa na boisku LIX Liceum Ogólnokształcącego Mistrzostwa Sportowego im. J. Kusocińskiego odbył się popularny 9. Bielański Wieczór Lekkoatletyczny dla dzieci i młodzieży.
    W wymagającym biegu na dystansie 60m MINI Sport Generacja (w kategorii 6 lat), w silnej stawce rówieśników, Liliana spisała się rewelacyjnie i wywalczyła wysokie, 3. miejsce na podium!”
    – opowiada trener Marcin Korzeniecki

    A następnego dnia trener Marcin pisze – „19 września 2026 r. – Wołomin. Dzień później przyszedł czas na III Wołomiński Mityng Biegowy na stadionie Ośrodka Sportu i Rekreacji „Huragan”.
    Lila pobiegła na dystansie 60 metrów w serii razem z chłopcami i… nie miała sobie równych! Dosłownie skradła całe show – zostawiła w tyle całą stawkę zdobywając najwyższe miejsce na podium.”

    Trzecia zawodniczka, o której nie mieliśmy okazji napisać.

    „Witam Panie Marku, nasza córka Oliwka Drozd również odnosi sukcesy w lokalnych zawodach sportowych (biegach)… Przeczytaliśmy artykuł odnośnie zwycięstw biegowych dziewczynek z Czarnowca… [Oliwka] nie należy do żadnego klubu, ale mimo tego osiąga swoje małe/wielkie sukcesy, z czego jako rodzice jesteśmy bardzo dumni. W Biegu Miodobrania Kurpiowskiego zajęła w tym roku 2 miejsce, a na wiosnę w Biegu Rzekuńskim – 3 miejsce.
    Cieszymy się, że również z sukcesami reprezentuje naszą małą społeczność.
    Pozdrawiamy Pana serdecznie
    ” – piszą rodzice Oliwki.

    Gratulujemy i czekamy na bieżące sprawozdania z wydarzeń, w których uczestniczy Państwa córka.

    Sukcesy młodych dziewczynek z Czarnowca

    Przypomnijmy, że już trzy dziewczynki z Czarnowca odnoszą sukcesy na trasach biegowych.
    Gratulujemy wszystkim biegaczkom i czekamy z niecierpliwością na każdą relację od rodziców, tuż po zawodach.
    Będziemy z wielką radością informować o sukcesach Mieszkańców i Mieszkanek Czarnowca.

    Nasze obecne małe mistrzynie:
    – Liliana Cygańska
    – Oliwia Drozd
    – Alicja Załuska

    Sierpniowe relacje tu ->

    Foto: z kolekcji Pauliny Cygańskiej i Marcina Korzenieckiego

    Marek Karczewski, 22.09.2026 r.




    Dziś finał RSP w Ostrołęce. Jesteśmy dumni z wyróżnień!

    Dziś w ratuszu miejskim odbyła się uroczystość, która była zwieńczeniem rywalizacji/zabawy rowerowej w okresie 1-30 czerwca 2026 r.

    Wielokrotnie już pisaliśmy o doskonałych wyczynach naszej grupy Czarnowiec.pl TEAM i jej liderach, a dziś przyszedł czas na przedstawienie zwycięzców w naszym mieście, dla którego w czerwcu kręciliśmy.

    Nagrody i wyróżnienia najlepszym uczestnikom wręczyli Prezydent Miasta Ostrołęki Paweł Niewiadomski oraz Przewodniczący Rady Miasta Ostrołęki Wojciech Zarzycki.

    Prezydent i Przewodniczący pogratulowali zwycięzcom i podziękowali pozostałym uczestnikom „Aktywnych miast” za wykonany trud (każdy kilometr) na rzecz naszego miasta.

    Rywalizacja dobiegła końca, oto wyniki miasta Ostrołęki:
    – 208 966 km,
    – 555 uczestników,
    – 9021 aktywności
    W tegorocznej klasyfikacji Ostrołęka zajęła 11. miejsce.
    Ale już w klasyfikacji miast do 50 tysięcy mieszkańców, Ostrołęka zajęła 4. miejsce w Polsce na 13 sklasyfikowanych miast!

    Najlepsze reprezentantki Ostrołęki:
    – 1m. Małgorzata Wysocka – 3253,50 km
    – 2m. Maria Kobrzeniecka – 3003,43 km,
    – 3m. Halina Mocek – 2639,89 km

    Najlepsi reprezentantki Ostrołęki:
    – 1m. Krzysztof Czarny – 9285,90 km,
    – 2m. Wiesław Mocek – 7281,38 km,
    – 3m. Michał Kaczyński – 7038,59 km

    Najaktywniejsze podmioty w poszczególnych kategoriach:
    – Najlepsza firma – Grupa FixBike – 34 871,99 km,
    – Najlepsza szkoła ponadpodstawowa – Zespół Szkół Zawodowych nr 1 im. Józefa Psarskiego w Ostrołęce – 30 692,36 km,
    – Najlepsza miejscowość w powiecie ostrołęckim – Czarnowiec.pl – 28 060,98 km,
    – Najlepsze stowarzyszenie – Projekt Radomir – 18 001,96 km,
    – Najlepsza szkoła podstawowa – Szkoła Podstawowa nr 10 im. Jana Pawła II w Ostrołęce – 13 516,55 km,

    Wyróżnienia dla grupy Czarnowiec.pl TEAM

    Prezydent miasta Ostrołęki i Przewodniczący Rady Miasta podziękowali osobom z naszej grupy:
    – Małgorzata Wysocka,
    – Krzysztof Wysocki,
    – Bogdan Antośkiewicz,
    – Robert Kawałek,
    – Marek Karczewski.

    Sukces należy do całej grupy!
    Każdy kilometr do wspólnego worka – robi robotę!

    Jeszcze raz gratulujemy wszystkim wyróżnionym i Miastu Ostrołęka za kontynuowanie tej wspaniałej, rowerowej rywalizacji/zabawy!

    Dziękujemy!

    O finale czarnowieckiej grupy obszerna relacja tu ->

    Foto: Marek Karczewski

    Marek Karczewski, 21.09.2026 r.




    Udało się! Nowe przejścia dla pieszych na ul. Goworowskiej

    W ostatnich dniach na ul. Goworowskiej w Czarnowcu wymalowano nowe przejścia dla pieszych oraz zmieniono oznakowanie poziome jezdni. To efekt naszych wspólnych starań rozpoczętych jeszcze w 2024 roku i petycji podpisanej przez ponad 70 mieszkańców.

    W Czarnowcu przybyły dwa przejścia dla pieszych: na skrzyżowaniu ul. Goworowskiej i Kasztanowej oraz tuż przy granicy z Tobolicami, na skrzyżowaniu ul. Goworowskiej i Łącznej. Brakuje jeszcze znaków pionowych informujących o zbliżaniu się do przejścia, ale zgodnie z zapowiedzią przedstawicieli powiatu ostrołęckiego, przed zimą ma być wszystko gotowe. Nie ustawiono również obiecanych znaków ograniczających prędkość do 50 km/h. Przypuszczam, że pojawią się one wraz z oznakowaniem przejść.

    Zmieniło się także oznakowanie przy Biedronce. Na ostrym zakręcie wymalowano linię ciągłą. Przez wiele lat, mimo ograniczonej widoczności, znajdowała się tam linia przerywana. Nareszcie uznano, że na tak niebezpiecznym łuku drogi wyprzedzanie nie powinno być dozwolone.

    Niestety przy samej Biedronce nie powstanie przejście dla pieszych, o które zabiegałem pisemnym wnioskiem. Pisałem o tym jeszcze w czerwcu br. we wpisie „Biedronka tylko dla zmotoryzowanych”. Klienci docierający do sklepu pieszo wciąż muszą przekraczać ruchliwą ulicę bez wyznaczonego przejścia.

    Mimo tego wykonane prace są dużym krokiem w stronę poprawy bezpieczeństwa, a wspólne starania mieszkańców przyniosły efekt. Czekamy jeszcze na ustawienie znaków pionowych i zakończenie zmiany organizacji ruchu.

    Krzysztof Chojnowski




    Bunt chłopów z Czarnowca? A może Ławski (Grabowski) okradał księdza?

    Dziś nadszedł czas na próbę przetłumaczenia archiwalnych dokumentów z XVI wieku.
    Z dostępnych źródeł można wrócić głęboko do przeszłości Czarnowca. Można dzięki nim poznać kolejne, nieodkryte dotychczas historyczne karty naszej wsi.

    Spróbujmy zatem przenieść się ponad 500 lat wstecz. Dostępne dokumenty są mniej lub bardziej zrozumiałe, bo często z bardzo krótkich wpisów kościelnych archiwistów trudno jest wyciągnąć głębszy sens zapisków. Trudne są często tłumaczenia przekręcanych nazw miejscowości oraz osób.
    To, że w kilku przypadkach tłumaczenie może być wyłącznie naszą interpretacją, nie zmienia faktu, że nawet ponad 500 lat temu nasi przodkowie również korzystali z sądów (wtedy kościelnych), a poddani potrafili się też „postawić” oraz robić szwindle.

    Historia Mazowsza w 1522 roku – w pigułce.

    W 1522 roku na Mazowszu nie rządził bezpośrednio żaden król, ponieważ region ten stanowił jeszcze niezależne Księstwo Mazowieckie, w którym władzę sprawowali lokalni książęta z dynastii Piastów. W tym okresie suwerennymi współwładcami dzielnicy byli bracia: Stanisław oraz Janusz III. Warto jednak uzupełnić, że Księstwo Mazowieckie było lennem Korony Królestwa Polskiego, formalnym królem-zwierzchnikiem (seniorem) dla mazowieckich książąt był urzędujący wówczas król Polski Zygmunt I Stary. Do marca 1522 roku faktyczną, silną władzę jako regentka sprawowała matka Stanisława i Janusza, księżna Anna Radziwiłłówna, po której śmierci młodzi bracia w pełni przejęli samodzielne kierowanie księstwem. Niedługo później, po bezpotomnej śmierci obu braci (Stanisława w 1524 r. i Janusza III w 1526 r.), linia Piastów mazowieckich wygasła, a król Zygmunt Stary dokonał formalnego przyłączenia Mazowsza bezpośrednio do Królestwa Polskiego.

    Ostatni książęta mazowieccy (od lewej): Janusz, Stanisław i Anna Radziwiłłówna. Fot: Muzeum Historii Polski

    1522 rok – Czarnowiec pod wpływami Sielunia

    Czarnowycz / Ostroleka (1522).
    Teolis pro parte Zwchorzyna coursa de. Lawsky 1. testis honor. Joan. vicar. in Selkowo…. si d. Lawsky olim Raphad, pater predicte Stan! recepisset decimans de villis Czarnowyec Lawy et Sabynyno olim Nic. in Syelwn plebano? induceus mutuo dederat predicts dui Nic. pleb. pecuniaus 30. sexag. as solvendaus pre- dictam daveus, quam emerat, et hanc pec- niam pro dictis decimis (post) Lawy, Za- by no et Czyarnow yeur.. ad manus diete inducentis promisit du re….
    ADJ. Pł., Ep. 204, 1550-156
    Tłum.
    Czarnowiec / Ostrołęka (1522).
    W sprawie dziesięcin z części wsi Zwchorzyn. Czcigodny Jan, wikariusz w Szelkowie, zeznał, że pan Ławski, a konkretnie Rafał, ojciec wspomnianego Stanisława pobierał dziesięciny ze wsi Czarnowiec, Ławy i Zbynino (Dzbenin); (które wcześniej należały do ​​Mikołaja, proboszcza w Szelkowie), oraz że on [Rafał] pożyczył wspomnianemu proboszczowi Mikołajowi sumę 30 kop groszy na opłacenie nabytego prawa do pobierania dziesięciny i zobowiązał się przekazać te pieniądze w zamian za wspomniane dziesięciny z Ław, Zbynina (Dzbenina) i Czarnowca owemu wierzycielowi.
    ADJ. Pł., Ep. 204, 1550–156.

    Jak język archiwistów przetłumaczyć i przenieść tę sytuację do teraźniejszości?

    W imieniu [strony], przeciwko panu Ławskiemu – świadek pierwszy, czcigodny Jan, wikariusz w Szelkowie zeznawał w kwestii, czy pan Ławski (Rafał, ojciec wspomnianego Stanisława?) pobierał dziesięciny ze wsi Czarnowiec, Ławy i Dzbenin należące wcześniej do Mikołaja, proboszcza w Sieluniu.
    Osoba powołująca świadka pożyczyła wspomnianemu panu Mikołajowi (proboszczowi) sumę 30 kop groszy na opłacenie wspomnianego prawa do dziesięciny, które ten nabył; a Ławski zobowiązał się przekazać wspomnianej osobie powołującej świadka pieniądze uzyskane z rzeczonych dziesięcin ze wsi: Ławy, Dzbenin i Czarnowiec.
    Jest to dokument o wsi Czarnowiec w gminie Rzekuń. Przekładając ten tekst z urzędowego, XVI-wiecznego języka sądowo-kościelnego na współczesny, potoczny język, cała sprawa wyglądała jak klasyczny spór o spłatę długu zabezpieczonego na dochodach ze wsi.

    Oto jak można tę historię opowiedzieć „po naszemu”, kto jest kim w tej sprawie.
    Wierzyciel – osoba powołująca świadka. Tajemniczy inwestor, który wyłożył pieniądze. Ksiądz Mikołaj – proboszcz z Sielunia to człowiek, który kupił prawo do zbierania podatków (dziesięcin), ale nie miał na to własnej gotówki i musiał pożyczyć pieniądze od Wierzyciela. Pan Ławski biznesowy partner lub gwarant umowy, który faktycznie zarządzał tymi wsiami i fizycznie zbierał z nich plony/pieniądze. Syn pana Ławskiego, który po latach „odziedziczył” ten spór sądowy. Ksiądz Jan – wikariusz z Szelkowa jest świadkiem w sądzie, który po latach opowiada, jak to wszystko naprawdę wyglądało.

    O co mogło pójść w tym sporze?
    Dawno, dawno temu, przed 1522 rokiem proboszcz z Sielunia, ksiądz Mikołaj, postanowił kupić prawo do pobierania dziesięciny, czyli ówczesnego podatku w naturze lub gotówce, z trzech wsi: Czarnowca (wtedy Czarnowieja/Czarnowycz), Ław i Dzbenina (wtedy Zbynino). Był to świetny interes, ale ksiądz nie miał grosza przy duszy. Poszedł więc do bogatego znajomego (wspomnianego Wierzyciela) i pożyczył od niego ogromną jak na tamte czasy sumę – 30 kop groszy (dla wyobrażenia – za jedną kopę, czyli 60 groszy, można było wtedy kupić parę dobrych koni lub kilka krów). W interesie pojawił się też pan Ławski (właściciel Ław, Czarnowca, Dzbenina), który zarządzał tymi terenami. Umowa była prosta – Ławski miał osobiście ściągać dziesięcinę z Czarnowca, Ław oraz Dzbenina i zamiast oddawać ją proboszczowi, miał przekazywać te zyski bezpośrednio Wierzycielowi, aż do momentu, gdy dług (te 30 kop) zostanie w pełni spłacony. Była to forma zabezpieczenia pożyczki – coś jak dzisiejsze przepisanie dochodów z najmu mieszkania na bank. Gdzie pojawił się problem? Z dokumentu wynika, że minęły lata, a Wierzyciel prawdopodobnie nie zobaczył swoich pieniędzy. Pan Ławski starszy zmarł, a sprawę przejął jego syn, Stanisław. Wierzyciel poszedł więc do sądu i wezwał na świadka księdza Jana z Szelkowa. Ksiądz Jan stanął przed sądem i potwierdził: „Tak, pamiętam tę sprawę. Stary Ławski rzeczywiście brał te dziesięciny z Czarnowca i innych wsi, które należały do proboszcza Mikołaja z Sielunia. I tak Ławski osobiście zobowiązał się oddać te pieniądze człowiekowi, który tę całą inwestycję skredytował”.

    A co zapisano w archiwach, w 1506 roku?

    638 Ostrol / Czarnovyecz (1506)
    In cause Nicolai curati in Syelun cum methoni- bus de Lawy, Czarnovyees, biriro decretum fuit probare solucionem eorum doctorum pro quibus impetuntur per dictum plebanum
    A.DJ.Pł.p.16, 222v
    Tłum.
    638 Ostrołęka / Czarnowiec (1506)
    W sprawie Mikołaja, proboszcza z Sielunia, przeciwko mieszkańcom Ław i Czarnowca wydano zarządzenie nakazujące przedstawienie dowodu uiszczenia opłat, których zwrotu domaga się od nich wspomniany proboszcz.
    A.DJ.Pł.p.16, 222v

    Z tego właśnie dokumentu – wcześniejszego, bo z roku 1506 widać, że Mikołaj upominał się o pieniądze od mieszkańców Czarnowca i Ław.
    Jak to powiązać z dokumentem z 1522 roku?
    Ten dokument z 1506 roku to absolutny hit i „brakujące ogniwo”, które idealnie tłumaczy, dlaczego w 1522 roku sprawa wylądowała w sądzie i skąd w ogóle wziął się ten gigantyczny dług z lat 1506-1522. Gdy zestawimy zapisy z obu tych dokumentów, układa nam się z tego fascynujący, 16-letni kryminał finansowy na linii Ksiądz – Mieszkańcy Czarnowca, Ław [i może Dzbenina] – lokalny potentat (Ławski) i tajemniczy inwestor.

    Oto jak można połączyć te kropki „na nasze”.
    Rok 1506: Bunt chłopów i kmieci w Czarnowcu Ksiądz Mikołaj, proboszcz z Sielunia, ma pełne prawo do zbierania podatków (dziesięcin) z Czarnowca i Ław [prawdopodobnie i Dzbenina]. Problem w tym, że mieszkańcy Czarnowca i Ław po prostu przestali mu płacić. Ksiądz idzie więc do sądu biskupiego w Płocku (stąd sygnatura A.DJ.Pł. – Archiwum Diecezjalne w Płocku). Sąd wydaje oficjalny nakaz: „Mieszkańcy, albo natychmiast pokażecie kwity, że zapłaciliście proboszczowi, albo macie mu oddać zaległą kasę!”

    Co mogło dziać się pomiędzy 1506 a 1522 rokiem?
    Procesy z całymi wsiami były drogie, ciągnęły się latami, a ściąganie długów od kilkudziesięciu upartych gospodarzy graniczyło z cudem. Ksiądz Mikołaj prawdopodobnie miał już dość użerania się z mieszkańcami Czarnowca i potrzebował gotówki „na już”. Wtedy w grę wchodzi pan Ławski (szlachcic z sąsiedztwa) oraz wierzyciel (inwestor). Panowie musieli zawrzeć układ, który w biznesie nazywa się faktoringiem lub cesją wierzytelności. Ksiądz Mikołaj „sprzedał” lub zastawił swoje prawo do dziesięcin z Czarnowca i Ław panu Ławskiemu. Żeby transakcja doszła do skutku, wierzyciel pożyczył księdzu 30 kop groszy na sfinansowanie tego biznesu. Pan Ławski wziął na siebie ryzyko i „czarną robotę” – jako lokalny pan i sąsiad miał znacznie lepsze narzędzia (w tym siłowe), żeby zmusić mieszkańców Czarnowca do zapłaty zaległych podatków. Ławski miał te ściągnięte od mieszkańców pieniądze przekazywać bezpośrednio wierzycielowi, żeby spłacić dług księdza.

    Wielki finał w 1522 roku i oszustwo.
    Pan Ławski okazał się sprytniejszy, niż wszyscy myśleli. Wykorzystał swoją pozycję, wszedł do Czarnowca i Ław, i skutecznie ściągnął od mieszkańców wszystkie zaległe pieniądze (dziesięciny), o które ksiądz Mikołaj walczył od 1506 roku. Jednak, zamiast oddać te pieniądze wierzycielowi, który wyłożył 30 kop groszy, Ławski schował całą gotówkę do własnej kieszeni. Dlatego w 1522 roku wierzyciel wściekły idzie do sądu, a wezwany świadek potwierdza – „Widziałem na własne oczy, że stary Ławski brał te dziesięciny z Czarnowca, które należały się proboszczowi, a grosza z tego nie oddał człowiekowi, który dał na to pieniądze.”

    30 kop groszy (takich jak na zdjęciu) byli winni księdzu chłopi z Czarnowca, Ław i prawdopodobnie Dzbenina.

    Podsumowanie afery 1506-1522.
    Proboszcz Mikołaj procesuje się z mieszkańcami Czarnowca i Ław, bo ci nie chcą mu płacić dziesięciny. Ok. 1510–1515 roku, proboszcz ma dość walki, bierze 30 kop groszy pożyczki od inwestora, a ściąganie długów z Czarnowca zleca sąsiadowi – panu Ławskiemu. Pan Ławski zebrał podatki z Czarnowca, ale oszukał inwestora i przywłaszczył pieniądze.

    Sprawa znowu trafia do sądu, a my dzięki zachowaniu takich dokumentów mamy genialny dowód na to, jak wyglądało życie w Czarnowcu 520 lat temu.

    Dlaczego proboszcz z Sielunia pobierał „podatki” z Czarnowca w XVI wieku?

    Sama Parafia pw. Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika w Sieluniu została erygowana w XIII wieku. Dokument erekcyjny parafii był odnowiony w 1387 roku przez biskupa płockiego Ścibora. Jak dobrze pamiętamy, Parafia pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Rzekuniu została erygowana (dopiero) w 1413 r. przez biskupa płockiego Jakuba z Kurdwanowa, a więc dokładnie 26 lat później (po odnowieniu aktu sieluńskiego). Gdy jednak cofniemy się do wieku XIII, to Parafia Sieluńska powstała ponad 200 lat wcześniej niż Rzekuńska.

    Czarnowiec leżał w strefie granicznej wielkich dóbr szlacheckich i kościelnych. Jak podają źródła historyczne (m.in. monografie regionalne, np. Jerzego Kijowskiego), w 1474 roku książę mazowiecki Kazimierz III (który był jednocześnie biskupem płockim) regulował sprawy podatkowe i sądownicze z ówczesnymi właścicielami Czarnowca (m.in. Pawłem Grabowskim). W tamtych czasach powszechną praktyką było, że władca lub fundator przeznaczał dziesięcinę z danej wsi na utrzymanie konkretnego ołtarza, prepozytury lub seminarium – w tym przypadku na bogate i prestiżowe beneficjum sieluńskie. W rezultacie dochodziło do częstych w średniowieczu paradoksów: chłop z Czarnowca chrzcił dzieci, spowiadał się i brał ślub w pobliskim Rzekuniu, ale w czasie żniw co dziesiąty snop zboża (lub jego równowartość w gotówce) musiał oddać na podwody i przetransportować do spichlerza prepozyta[1] w Sieluniu.

    [1] – W XVI wieku prepozyt (z łac. praepositus – przełożony) był wysokiej rangi duchownym katolickim pełniącym funkcję zarządcy lub przewodniczącego w strukturach kościelnych i zakonnych. W ówczesnej polszczyźnie słowo to stosowano również zamiennie z określeniem proboszcz.

    Atlas historyczny Polski – Polska Akademia Nauk. Instytut Historii. Mapy szczegółowe XVI wieku /wycinek/ Fot: rcin.org.pl

    Wyjaśnienie tego, dlaczego proboszcz z Sielunia (oddalonego od Czarnowca o ponad 30 kilometrów) „zarządzał” finansami wsi, kryje się w specyfice prawa kościelnego, podatkowego i własnościowego XVI-wiecznej Polski. Kluczowe jest tutaj rozróżnienie – proboszcz Mikołaj nie zarządzał wtedy Czarnowcem w sensie administracyjnym – on zarządzał prawem do pobierania podatków (dziesięcin) z tej wsi. Stało się tak z kilku powodów.

    Dziesięcina jako prawo majątkowe. W XVI wieku dziesięcina nie była dobrowolną ofiarą na tacę, lecz przymusowym podatkiem na rzecz Kościoła, stanowiącym dziesiątą część zbiorów z pól. Co niezwykle ważne, prawa do zbierania dziesięcin z konkretnych wsi były traktowane jak prywatne aktywa (papiery wartościowe). Można je było nadawać, kupować, sprzedawać, a nawet zastawiać pod pożyczki. Z dokumentu z 1522 roku wprost wynika, że proboszcz Mikołaj nabył (kupił) to prawo. Wyłożył pieniądze (a dokładnie pożyczył od inwestora 30 kop groszy), aby stać się oficjalnym właścicielem prawa do zysków z Czarnowca, Ław i Dzbenina.

    Choć parafia Rzekuń powstała już w 1413 roku i Czarnowiec znalazł się w jej granicach geograficznych, nie oznaczało to automatycznie, że lokalny pleban z Rzekunia zbierał stamtąd wszystkie podatki. Parafia Sieluń była jedną z najstarszych i najbardziej wpływowych w regionie. Sieluń stanowił centrum potężnych dóbr kapituły katedralnej. Bardzo często bogate, stare parafie lub ich zarządcy posiadali historyczne, nadane jeszcze przez książąt mazowieckich prawa do pobierania dziesięcin z miejscowości leżących daleko poza ich własnymi granicami parafialnymi.

    Czarnowiec jako wieś szlachecka, a nie kościelna w tamtym okresie był własnością prywatną (szlachecką) – należał m.in. do rodu Strzegocińskich (właścicieli Ław i Rzekunia), a później Grabowskich [Ławskiego]. Właściciel ziemski zarządzał ziemią i ludźmi, ale miał prawny obowiązek dopuścić poborcę podatkowego (w tym przypadku proboszcza Mikołaja z Sielunia) do zebrania należnej części plonów.

    Projekt inwestycyjny w Czarnowcu, prepozyta z Sielunia.

    W XVI wieku Czarnowiec był dla proboszcza z Sielunia „projektem inwestycyjnym”. Ksiądz Mikołaj kupił udziały w zyskach z tej wsi. Gdy chłopi z Czarnowca i Ław zorientowali się, że ich pieniądze mają trafiać do odległego Sielunia, w 1506 roku zbuntowali się i przestali płacić. To zmusiło proboszcza do wejścia na drogę sądową, a w konsekwencji – do odsprzedania tego długu lokalnemu szlachcicowi, panu Ławskiemu [Grabowskiemu?].

    W archiwach płockich są jeszcze inne, ale mniej zrozumiałe i czytelne dokumenty z tego okresu.

    plik 1503 r.
    Pow. Ostroleka/ Rzekun (1503)
    Czyarnowyecz (Czarnowiec)
    Stan. olim Raphoulis (Lawski) de Strzegoczino, bona: Strzegaczino, Sulikowo, Cossyorowo, Grabows, Sbinino, Cz. et alio_
    Może Ostrołęka / Kleczkowo lub Rzekuń
    Zahr. vein. wieer. vel. 15, 582
    Tłum.
    pow. Ostrołęka/ Rzekuń (1503)
    Czarnowiec
    Stana. niegdyś Raphoulis (Ławski) ze Strzegoczina, towary: Strzegaczino, Sulikowo, Goworowo, Grabowo, Dzbenino (Dzbenin), Czarnowycz (Czarnowiec) i jeszcze jeden_
    Może Ostrołęka / Kleczkowo lub Rzekuń
    Zahr. żyła wierna. lub 15 582

    602 Ostroleka
    Czynowecz (1504)
    Paulus in Szylwn plebars accusavit contumaciam Losz de Sbylyno, Mathie Johannis Golanka, Suuidro, Martini, Cristini,baurencii Pasternak, Barthek de Czyarnowecz, Alberti, Andree, Stanislai, Petri Gosdo de Lawy in causa pro rapte decime
    A.D.Pł.Ep.16.205
    Tłum.
    602 Ostrołęka
    Czarnowiec (1504)
    Paweł w szylwńskim plebarze? oskarżył o bezczelność Loszę z Sbylyno (z Dzbenina), Mathiasa Johannisa Golanki, Suuidro, Martiniego, Cristiniego, Baurenciusa Pasternaka, Bartłomieja z Czyarnowecza (z Czarnowca), Albertiego, Andree, Stanislai, Petri Gosdo de Ławy w sprawie o kradzież dziesięciny.
    A.D.Pł.Ep.16.205

    Ostroleka / Rzekun (1506)
    Dziarnowycz
    Aul de Dz. Testis in cauza décime.
    inter haethones [de slang (206)] et plebonum in Sayelyon
    X) Smiarowo Zarnowiec, lub Wysniewo Dziarnowo ray/Gendin
    = Czarnowlec
    A Dj. Pł. Ep. 149, 79
    Tłum.
    Ostrołęka / Rzekuń (1506)
    Czarnowiec
    Aul de Dz. Świadek w dziesiątej sprawie pomiędzy Haethonami [de slang (206)] a zwykłymi ludźmi w Sayelyon
    X) Śmiarowo Żarnowiec, lub Wyśniewo Dziarnowo ray/Gendin
    = Czarnowiec
    DJ. Pł. Odc. 149, 79

    Ciarnovica / Ostroleka (1527)
    Jester.. honds. Nic. de Rzekunye plebani occasione decime manipularis in Danyschews ad mensam apalem pertinentis. –
    2 tertio lab. Andr. vilicus de villa C. Domini Lawski..
    ADJ. Pł., Ep. 204, 335-336
    Tłum.
    Czarnowiec / Ostrołęka (1527)
    W sprawie Mikołaja z Rzekunia, proboszcza, dotyczącej dziesięciny snopowej w Daniszewie, należącej do stołu biskupiego. Andrzej, sołtys wsi Czarnowca, należącej do pana Ławskiego.
    ADJ. Pł., Ep. 204, 335-336

    Wartość tych dokumentów jest dziś bezcenna.

    Czy tak mógł wyglądać prepozyt Mikołaj z Sielunia?
    Jego wizerunek wygenerowany przez czatgpt.

    Co takie szesnastowieczne dokumenty wnoszą do historii Czarnowca?
    Dla dzisiejszego Czarnowca są to fantastyczne dokumenty!
    Dowodzą one, że już na początku XVI wieku wieś Czarnowiec (wówczas Czarnowieja/Czarnowycz/Czarnowyecz) istniała, była zagospodarowana i na tyle bogata, że opłacało się toczyć procesy o podatki z jej pól. Czarnowiec był wymieniany jednym tchem z sąsiednimi Ławami i Dzbeninem (Zbynino) co pokazuje, że te trzy miejscowości od ponad 500 lat idą w historii ramię w ramię.

    Źródła:
    – rcin.org.pl – skany dokumentów XVI-wiecznych
    – Muzeum Historii Polski (zdjęcie), dostęp 15.09.2026 r.
    – Warszawskie Centrum Numizmatyczne Marek Kondrat (zdjęcie), dostęp 15.09.2026 r.

    Marek Karczewski, 16 września 2026 r.




    OTOP w Czarnowcu jest jedyną grupą działającą na obszarze wiejskim!

    Najświeższy numer kwartalnika Ptaki jest wyjątkowy. [2/26]

    Ma nową szatę graficzną, ukazał się tuż przed zlotem członków OTOP, no i wiele miejsca poświęca naszej grupie lokalnej OTOP w Czarnowcu.

    Wyjątkowy numer zasługiwał na wyjątkowe spotkanie. Miałem ogromną przyjemność porozmawiać z pełną pasji redaktor naczelną kwartalnika Ptaki – Moniką Klimowicz – Kominowską. Wspólne nasze zdjęcie znajdziecie w galerii.

    Ptaki trafiają w formie elektronicznej, bądź papierowej do wszystkich członków OTOP.
    Zapewniam Was, to idealna lektura do kawy dla wszystkich, którzy kochają ptaki i naturę. – podkreśla lider Tadeusz Tadrzak.

    Źródło: fejsbuk Stowarzyszenia OTOP Czarnowiec

    Marek Karczewski, 15.09.2026 r.




    Chrostowski zabity 13/14 września w Czarnowcu.

    W nocy z 13 na 14 września 1949 r. żołnierz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (NZW)* Edmund Chrostowski „Chrobry” stoczył ostatni bój z grupą operacyjną w kolonii Czarnowiec, w gminie Rzekuń.

    „Chrobry” a „likwidacja” rodziny Cudnych.

    Zanim przejdziemy do sylwetki Chrostowskiego, należy się małe sprostowanie, lub pobieżna informacja, czy Chrostowski mógł brać udział w mordzie czarnowieckim, dnia 14 sierpnia 1947 r.
    – Cudni zabici 14 sierpnia
    – Cudni zamordowani przez „Cygana”, „Śmiałego”, czy „Zbycha”?

    Edmund Chrostowski ps. „Chrobry” był w 1947 roku powiązany ze strukturami Komendy Powiatowej NZW Łomża o kryptonimie „Podhale”, w ramach której objął później dowództwo nad wydzielonym patrolem Pogotowia Akcji Specjalnej (PAS).
    Wokół tragicznych wydarzeń w Czarnowcu z 1947 roku i roli lokalnego podziemia narodowego należy jednak wyróżnić kluczowe fakty historyczne.

    • Struktura ta obejmowała swoim zasięgiem m.in. teren pogranicza powiatów łomżyńskiego i ostrołęckiego.
    • Chrostowski przeszedł do niej dopiero na jesieni 1947 r., po fali amnestii z wiosny 1947 roku, gdy zdecydował się nie ujawniać i kontynuować walkę w podziemiu jako dowódca patrolu PAS. Został szefem Batalionu PAS 1. września 1947 r. (Cudnych zastrzelono 14 sierpnia 1947 r.).
      Z dostępnych dotychczas materiałów wynika, że rodzinę Cudnych – pomimo braku rozkazów („Jerzyny”) zlikwidowali partyzanci PAS, w osobach: N.N., „Migdał” i „Sokół”, a samego „Śmiałego” jego towarzysze broni zastrzelili w zasadzce już w lipcu 1947 r. za bezwzględność i brak zaufania dowódców do jego osoby i działań. Nie mógł zatem w sierpniu „Śmiały” strzelać do Cudnych, jak wynikało z wcześniejszych relacji, a „Chrobry” dostał się do „Podhala” dopiero we wrześniu.

    Do tematu tragicznego sierpnia 1947 r. powrócimy w odrębnym materiale…

    Chrostowski Edmund

    Urodzony w miejscowości Borowce, pow. ostrołęcki, partyzant podziemia antykomunistycznego był członkiem oddziału Feliksa Przybytniewskiego „Mieczysława”. Nie skorzystał z amnestii ogłoszonej w 1947 r. i objął dowództwo patrolu Pogotowia Akcji Specjalnej (PAS) Komendy Powiatowej Łomża – krypt. „Podhale”.

    Podkomendni „Chrobrego” kilkukrotnie wychodzili zwycięsko z potyczek z bezpieką, likwidując agentów i funkcjonariuszy UB. M.in. 24 listopada 1948 r. w Rzekuniu zabili referenta PUBP w Ostrołęce, zdobywając przy okazji listę konfidentów.

    Feralnej wrześniowej nocy Edmund Chrostowski został zwabiony w pułapkę przez agenta UB . Zginął w walce z siłami bezpieki. Do dzisiaj nie ustalono miejsca jego pochówku.

    Na zdjęciu: Edmund Chrostowski „Chrobry”. Źródło: Robert Radzik, Naszym hasłem Bóg i Ojczyzna. Okręg Białostocki NZW w fotografiach i dokumentach (1945-1956), Kraków 2021.

    * – NZW – Narodowe Zjednoczenie Wojskowe.
    Była to polska konspiracyjna organizacja wojskowa o charakterze narodowym, działająca w okresie II wojny światowej oraz po jej zakończeniu (w latach 1945–1956). NZW walczyło zarówno przeciwko okupantowi niemieckiemu, jak i później przeciwko władzy komunistycznej oraz narzuconemu przez ZSRR aparatowi bezpieczeństwa (UB, KBW, MO).

    Edmund Chrostowski „Chrobry”. Białostocczyzna 1948 r. Fot. AIPN

    Materiał Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce. Opowiada Michał Ostapiuk, zdjęcia/montaż Robert Majkowski.

    „Śmierć „Chrobrego”
    13 września 1949 r. w godzinach popołudniowych kpt. Kwiatkowski, naczelnik Wydziału III WUBP w Warszawie, dzięki „V kolumnie” otrzymał informację, że „Chrobry” przebywa na terenie kolonii Czarnowiec (gm. Rzekuń). Według oficjalnego raportu w kierunku wsi podążyła grupa operacyjna złożona w większości z żołnierzy KBW, którą kierował szef ostrołęckiego UB, por. Pęski.

    Wieczorem oddział dotarł do celu.
    „Chrobry” zorientował się, że we wsi znajdują się komunistyczni funkcjonariusze. Uzbrojony w pistolet i dwa granaty podjął próbę ucieczki, wybiegł z zabudowań, w których się ukrywał, i skierował się w stronę pobliskiego lasu. Niestety, został zauważony i za uciekającym posypał się grad kul. „Chrobry” padł ranny,..”
    [2]
    [2] – Biuletyn IPN 3 (244) marzec 2026 / Michał Ostapiuk.

    Czytelników zainteresowanych pełną treścią artykułu o Chrostowskim, zamieszczoną w biuletynie odsyłamy do pobrania dokumentu: Biuletyn IPN 3 (244).PDF

    Poniżej prezentujemy indeks akt w IPN, z których osoby zainteresowane mogą korzystać.

    IPN BU 0203/3497 (39119/II/1) t. 1, 3, 4.

    Edmund Chrostowski pseud. „Chrobry” figuruje w obszernych materiałach operacyjnych UB z PUBP w Ostrołęce i WUBP w Warszawie z lat 1946-1953. Te materiały UB dot. rozpracowania i likwidacji „nielegalnej organizacji” Narodowe Zjednoczenie Wojskowe z Okręgu XV NZW i kilku jej partyzanckich oddziałów. Edmund Chrostowski pseud. „Chrobry” figuruje jako „dowódca patrolu” NZW w kilku szczegółowych planach operacyjnych działań UB z PUBP w Ostrołęce z roku 1947, 1948 i 1949. Występuje także między innymi (jako już „zabity”) w „spisie osób figurujących w agenturalnym rozpracowaniu krypt. >Bunt<„.

    IPN BU 0203/1258 (21173/II).

    Edmund Chrostowski ps. „Chrobry” w materiałach użytkowych UB z PUBP w Ostrołęce i WUBP w Warszawie z lat 1947-1955. Materiały UB dot. rozpracowania kilku partyzanckich oddziałów NSZ i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (NZW) z ​​Okręgu XVI NZW, w tym wykonawczym pod dowództwem Feliksa Przybytniewskiego ps. „Mieczysław”, a następnie por. Mariana Kraśniewskiego ps. „Burza” (działający w latach 1945-1947 na terenach powiatów Ostrołęka, Ostrów Mazowiecka, Maków i Przasnysz). Edmund Chrostowski ps. „Chrobry” w kilku aktach UB – spisach partyzantów i praktycznych planach działań UB.

    IPN BU 0203/549 (7521/II).

    Edmund Chrostowski ps. „Chrobry” w materiałach użytkowych UB z PUBP Ostrów Mazowiecka z lat 1947-1955 i KW MO w Warszawie. Te materiały UB dot. rozpracowania i kilku partyzantów z oddziałów NSZ/ NZW pod dowództwem Feliksa Przybytniewskiego ps. „Mieczysław” i Mariana Kraśniewskiego ps. „Burza” (działający w latach 1945-1947 na terenach powiatów Ostrołęka, Ostrów Mazowiecka, Maków i Przasnysz). Edmund Chrostowski ps. „Chrobry” dostępne w spisie partyzantów NZW z ww. oddziałów (pod numerem 24).

    IPN BU 0180/52 (Opracowanie nr 37).

    Edmund Chrostowski ps. „Chrobry” figuruje w opracowaniu Wydz. „C” KW MO w Warszawie z lat 1973-1986 charakterystycznym „Opracowaniem nr 37”. Akta te kropka. zbrojnego zbrojnego NSZ/ NZW pod dowództwem por. Feliksa Przybytniewskiego ps. „Mieczysław” – działającygo w latach 1945-1946 w zastosowaniach powiatów Ostrów Mazowiecka, Ostrołęka, Maków Mazowiecki i Przasnysz. Akta te obejmują charakterystykę oddziałów NSZ i NZW, specyfikę osobowych partyzantów i notatki UB. W zapytaniu kropka. Edmunda Chrostowskiego ps. „Chrobry” zapisano między innymi, że ww. „w okresie 1946 r. jako członek bandy NZW pod dowództwem >Mieczysława< i >Burzy< na terenie powiatów Maków Mazowiecki i Przasnysz udział w napadach zbrojnych na oddziałach UB, MO, członkowie PPR i innych”.

    IPN Bi 019/91 (2/39) t. 1.

    Edmund Chrostowski ps. „Chrobry” figuruje wraz z opracowaniem Wydz. „C” KW MO w Białymstoku z lat 1973-1980 charakterystycznym „Kwestionariusze osobowe do charakterystyki nr 50”. Do opracowania dot. partyzanckich oddziałów i żołnierzy Narodowego Zjednoczenia Wojskowego podległych Komendzie Powiatu Łomża NZW krypt. „Zaporoże”/ „Łaba”/ „Podhale” – walczący z komunistycznymi okupantami kraju w latach 1945-1949 w zastosowaniach powiatu Łomża, pow. Ostrołęka, pow. Ostrów Mazowiecka i pow. Kolno. Zawiera następujące dokumenty: karty Dp-14 oraz osobowe kilkuset żołnierzy i NZW, które są powiązane z aktami różnych jednostek UB i MO z lat 1946-1950. W zapytaniu kropka. Edmunda Chrostowskiego ps. „Chrobry” zapisano między innymi, że ww. „w okresie od 1947 r. do 1949 był kluczowy dowódcy patrolu PAS na terenie V-go batalionu wchodzącego do składu Komendy Powiatowej NZW krypt. >Podhale<. Na początku 1949 r. podczas operacji [tj. obławy UB-KBW] został uruchomiony”.

    IPN BU 0180/77 t. 1-2 (Charakterystyka nr 61 s. 63).

    Edmund Chrostowski ps. „Chrobry” figuruje w aktach KS MO w Warszawie z roku 1977 charakterystycznych „Charakterystyka nr 61, Narodowe Zjednoczenie Wojskowe – Okręg Białystok nr XV”. Materiały dot. komenda i oddziały NZW z terenu pow. Ostrów Mazowiecka, część pow. Łomża i część pow. Ostrołęka z lat 1945-1951 (komenda powiatowa NZW krypt. „Olkusz” i komenda powiatowa NZW krypt. „Podhale”). Akta te obejmują m.in. charakterystyki tych komend i ich dowodówców oraz kwestionariusze osobowe NZW – zostały one przekazane w roku 1977 (na dane UB z lat 1940-ch i 1950-ch) przez Wydział „C” Komendy Stołecznej MO w Warszawie. Między innymi na ul. 22-23 (w t. 2) zamieszczono opis obławy UB-KBW prowadził w dniu 13/14 września 1949 na Edmunda Chrostowskiego pseud. „Chrobry” i okolicznościowe zabicia ww. partyzanta NZW na kolonii wsi Czarnowiec gm. Rzekuń pow. Ostrołęka.

    Wpis na podstawie zapisów ewidencyjno-kartotecznych.

    Edmund Chrostowski w latach 1944-1945 był żołnierzem Narodowych Sił Zbrojnych (NSZ), a od jesieni 1945 żołnierzem antykomunistycznego Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (NZW) na terenach powiatów Maków Maz., Ostrołęka i pow. sąsiednich. Nosił pseudonim „Chrobry”. Plutonowy NZW Edmund Chrostowski walczy z komunistycznymi okupantami kraju między innymi w szeregach medycznych NSZ/NZW pod dowództwem por. Feliksa Przybytniewskiego ps. „Mieczysław” i sierż. Franciszka Jarzyny ps. „Jabłoń”. Edmund Chrostowski ps. „Chrobry” figuruje w aktach i zapisach ewidencyjnych oraz w kartotekach WUBP w Warszawie, WUBP w Białymstoku, PUBP w Makowie Maz. i PUBP w Ostrołęce z lat 1947-1950. Zapisano w nich między innymi, że Edmund Chrostowski to „członek bojówki PAS [tj. Pogotowia Akcji Specjalnej NZW] organizacji NZW od jesieni 1946 r. Za aktywną działalność mianowany dowódcą patrolu na terenie powiatu Ostrołęka. W czerwcu 1948 r. wszedł do bandy >Nocy< [tj. o NZW pod dowództwem por. Zbigniewa Żwańskiego ps. >Noc<]”. Zanotowano, że ww. został „zabity na początku 1949 r. podczas akcji UB i MO”. Miejsce zapisano, że Edmund Chrostowski został „zabity 13/14 IX 1949 r.” we wsi Czarnowiec gm. Rzekuń pow. Ostrołęka.

    Patrol „Chrobrego”. 1948 r.; plut. Chrostowski leży pierwszy z prawej. Fot. AIPN

    Czy miejscem pochówku może być las czarnowiecki?

    „…Miejsce ukrycia zwłok Edmunda Chrostowskiego „Chrobrego” pozostaje nieznane…” pisze na zakończenie Michał Ostapiuk.

    Choć oficjalne dokumenty milczą, pamięć o Chrostowskim wciąż żyje w lokalnych opowieściach. Od pokoleń mieszkańcy przekazują sobie bowiem historię, jakoby „Chrobry” spoczął w Czarnowcu, w rejonie/na terenie „Lisa Gór”. Czy akurat ten leśny zakątek faktycznie stał się jego ostatecznym schronieniem? Dzisiaj, bez twardych dowodów i badań, nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na to pytanie z pełną pewnością. Tajemnica ta wciąż czeka na swoje ostateczne wyjaśnienie.

      Źródła:
      – Muzeum Żołnierzy Wyklętych, Michał Ostapiuk
      – AIPN

      Marek Karczewski, 12.09.2026 r.




      Subiektywnie – „Rzekuń…” w obiektywie – wyniki

      Na stronie fejsbukowej Koła Gospodyń Wiejskich Rzekunianki opublikowano właśnie wyniki z niedzielnego konkursu fotograficznego „RZEKUŃ W OBIEKTYWIE”.

      Finał konkursu odbył się w niedzielę 6 września 2026 r. podczas Festynu Rodzinnego „Aktywny Rzekuń” – zorganizowanego właśnie przez KGW Rzekunianki.

      „Dziękujemy wszystkim uczestnikom za piękne fotografie i pokazanie Rzekunia z tak wielu wyjątkowych perspektyw!” – piszą Rzekunianki

      Oto wyniki w podziale na kategorie wiekowe:

      DZIECI DO 12 LAT

      I miejsce, Marcel Kaczmarczyk, „Pump Track”
      II miejsce, Damian Kucharczyk,
      III miejsce, Szymon Gacioch,
      Wyróżnienie, Anna Późniewska, „Mój mały świat”

      Młodzież do 17 lat

      I miejsce – Olga Laskowska, „Dwa światy”
      II miejsce – Daria Grabowska, „Kościół w chmurach”
      III miejsce – Adam Zadrożny, „Tęcza”
      Wyróżnienie, Milena Kucharczyk,

      Dorośli

      I miejsce – Anna Niewiadomska, „Czarna drózka”
      I miejsce – Konrad Baranowski, „Okolice rzeki Narew Laskowiec”
      II miejsce – Dariusz Pokornicki, „Gdybym latał”
      II miejsce – Robert Kępisty – Rzekuń
      III miejsce – Marek Karczewski z Czarnowca, „Rowerem w KOŁO Rzekunia”
      Wyróżnienie – KGW Borowiki, „Zachód słońca z rzeką w tle”

      „Niech „Rzekuń w obiektywie” nadal inspiruje nas do odkrywania piękna naszej miejscowości!” – napisały na koniec Organizatorki.

      Subiektywne spojrzenie uczestnika

      Jako uczestnik (już drugiego) konkursu fotograficznego ogłoszonego w ostatnim czasie – pierwszy przez GBP w Rzekuniu, drugi przez KGW Rzekunianki, dostrzegam same pozytywy tego typu promocji gminy.

      Dostrzegam również, jako wieloletni organizator i twórca regulaminów minimalne niedociągnięcia samych zapisów w zasadach przeprowadzania tej potrzebnej formy zabawy.

      Informowałem o tym przy okazji „Obiektyw na Czarnowiec” oraz dziś przy okazji „Rzekuń w obiektywie – moja miejscowość moje miejsce”.

      Zapisy regulaminowe, które nie są widoczne gołym okiem dla „zwykłego Kowalskiego” są widoczne dla uważnego czytelnika.
      Nie piszę tego przy tej okazji, aby w jakikolwiek sposób sugerować popełnienie błędów, lecz z pełnym zrozumieniem wychwycić niedoskonałość lub brak doświadczenia w zawieraniu pewnych niuansów regulaminowych.

      W „czarnowieckim” konkursie (regulaminie) zabrakło mi określenia konkretnych ram czasowych wykonania zdjęcia. Sam nie wiedziałem, czy zdjęcie może być wykonane przeze mnie dziesięć lat temu czy w tym roku…? Ostatecznie wysłałem z okresu ok. pół roku przed ogłoszeniem konkursu. Zgłosiłem oczywiście swoje spostrzeżenie. Może taki dodatkowy zapis pozbawi potencjalnych uczestników niepewności?

      Dziś, w sprawie konkursu rzekuńskiego zgłaszam pewien niuans w regulaminie, który raczej w 98% uczestnicy zinterpretowali w ten sam sposób, a jedna praca zwycięska i wyróżniona trafiła na stół jurorów z zupełnie inną interpretacją.
      Nie ma tu żadnego zastrzeżenie co do wartości pracy i opinii jurorów!

      W regulaminie konkursu wystąpiło wielokrotnie słowo lub może słowa: „Rzekuń„, „…wydarzenie związane z Rzekuniem„, „…jakość wykonania oraz sposób przedstawienia Rzekunia„, „Celem konkursu jest pokazanie piękna Rzekunia oczami jego mieszkańcow”, „… i codzienne życie Rzekunia„, „… mile widziane są fotografie pokazujące Rzekuń…”, itd.

      Czyli RZEKUŃ. Tak przynajmniej wynikało z zapisów regulaminowych i tak zdecydowana większość uczestników to zinterpretowała.
      Osobiście, gdybym również nie zrozumiał zapisów, że to ma być Rzekuń, to zdecydowanie, za głosem serca wysłałbym zdjęcia przedstawiające piękno Czarnowca. Wolałbym promować Czarnowiec na forum GMINY, w tak zacnym konkursie.

      Podkreślam jeszcze raz, moje subiektywne spojrzenie na te zapisy i ich interpretacja nijak się mają do konkursu, bo to konkurs „Rzekunianek”.

      Zdjęcia są piękne – nawet Laskowca, czy Kamianki – choć one nie są Rzekuniem. 🙂

      I na sam koniec podpowiedź/sugestia dla przyszłych organizatorów konkursów fotograficznych w GMINIE RZEKUŃ.

      Na samym końcu Regulaminu dopiszcie najważniejsze zdanie, które nawet tak wybrednego czytelnika regulaminów jak ja pozbawi wszelkiej dyskusji, czy chodziło o miejscowość Rzekuń, czy raczej o gminę Rzekuń.

      Ostatnie zdanie regulaminu:

      Ostateczna i niepodważalna interpretacja regulaminu przysługuje WYŁĄCZNIE ORGANIZATOROWI!

      Składam wielkie gratulacje Organizatorkom – KGW Rzekunianki za pomysł i przeprowadzenie fajnego konkursu.
      Zajęcie trzeciego miejsca w tej zabawie jest dla mnie przesympatyczną niespodzianką. Moje prace wysłane do jury wyglądają tak ->
      Składam wszystkim uczestnikom gratulacje za udział i za wejście na podium.

      Marek Karczewski, 9.09.2026 r.




      ,,Ptasiarze” z Czarnowca na zlocie w Falentach.

      Przez trzy dni, Falenty koło Warszawy były stolicą polskiej ornitologii. W zlocie członków OTOP uczestniczyło 170 miłośników ptaków z całej Polski.

      Jako grupa lokalna OTOP w Czarnowcu wystawiliśmy na Zjazd, silną siedmioosobową drużynę.

      OTOP systematycznie rośnie w siłę. Tylko w ostatnim roku naszej organizacji przybyło ponad 500 członków. Aktywnie działa też 15 grup lokalnych. To właśnie one w strukturach organizacji są najważniejsze, bo wykonują pracę u podstaw – podkreślano w dyskusji. Edukują społeczeństwo, chronią ptaki i środowisko przyrodnicze.

      A stan przyrody w Polsce nie jest najlepszy. Np. tylko w ciągu dekady w naszym kraju ubyło aż 1,5 mln par lęgowych wróbla. Dramatycznie spada też liczba gawronów. Przyczyn jest wiele, brak pokarmu, miejsc gniazdowania i schronienia, zmieniający się klimat, duża ilość pestycydów itd.

      W trudnej sytuacji są też, niestety, organizacje ekologiczne. Narzekają one na permanentny brak pieniędzy. Aż ponad połowa z nich nie posiada żadnych rezerw finansowych.

      Kłopoty finansowe nie omijają również OTOP. Finanse są niestabilne, uzależnione od zewnętrznych grantów.

      Prezesem Zarządu OTOP na następne trzy lata ponownie został wybrany Stanisław Łubieński, pisarz, dziennikarz, miłośnik przyrody. Autor licznych książek o tematyce przyrodniczej.

      Brak dostępnego opisu zdjęcia.
      Lider lokalnej grupy OTOP w Czarnowcu Tadeusz Tadrzak i nowy prezes Zarządu OTOP Stanisław Łubieński.

      „Byliśmy na święcie polskiej ornitologii. Razem ze 170 pasjonatami ptaków z całego kraju. Braliśmy udział w zlocie członków Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków w Falentach koło Warszawy. Dyskutowaliśmy o stanie polskiej przyrody, zawieraliśmy nowe znajomości. Wreszcie, wybieraliśmy nowe władze OTOP na następną kadencję. Jako lider grupy lokalnej OTOP w Czarnowcu dziękuję członkom naszej organizacji, że wspólnie wystawiliśmy na zjazd, znakomitą drużynę. Szczególnie Ewie Szatanek, że zapewniła nam bezpieczny transport.” – powiedział Tadeusz Tadrzak z Czarnowca

      Fotorelacja ze Zlotu OTOP w Falentach – na tablicy fejsbukowej.

      Może być zdjęciem przedstawiającym tekst „otop otop Polska BirdLife”
      Członkowie grupy lokalnej OTOP w Czarnowcu na Zlocie ,,ptasiarzy”, w Falentach.

      Tadeusz Tadrzak, 6.09.2026 r.




      „Rzekuń w obiektywie – moja miejscowość moje miejsce”

      Właśnie dziś, w niedzielę 6 września 2026 r. punktualnie o godzinie siedemnastej, w tężni solankowej, w Rzekuniu, jury konkursu fotograficznego rozstrzyga, kto z uczestników wykonał najpiękniejsze zdjęcia.

      Do konkursu fotograficznego mieszkańców Rzekunia oraz okolic zaprosiło Koło Gospodyń Wiejskich Rzekunianki.

      8 sierpnia 2026 r. na fejsbukowej tablicy stowarzyszenia opublikowano regulamin konkursu, a prace można było wysyłać maksymalnie do dnia 1 września 2026 r.

      Czy ktoś z mieszkańców Czarnowca startował?
      Tego na razie nie wiemy – może dowiemy się podczas ogłaszania konkursu – dziś „na tężni solankowej w Rzekuniu”.

      Chciałbym właśnie już teraz, podczas ogłaszania wyników zaprezentować Państwu moje trzy prace, które trafiły pod obrady jury.

      Zdjęcie numer 3

      „Cmentarz 1413-1851 zabytkiem”
      Plany kurii łomżyńskiej oraz Caritasu dotyczące budowy stacji opieki i hospicjum w Rzekuniu zostały oficjalnie ujawnione i przedstawione opinii publicznej w 2020 roku, czyli zaledwie sześć lat temu! Informacje o tym przedsięwzięciu wyszły na jaw dokładnie w lutym 2020 roku. Projekt spotkał się wówczas z dużym oporem społecznym i protestami ze względu na to, że działka przeznaczona pod budowę (dawny wikariat) znajduje się na terenie starego, nieekshumowanego cmentarza. Kontrowersje te doprowadziły ostatecznie do wpisania tego terenu przez Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków do rejestru zabytków na początku 2021 roku, co zablokowało inwestycję.
      Zdjęcie wykonałem 15 sierpnia 2026 r. o godz. 14:26

      O cmentarzu „starym” pisaliśmy tu ->

      Zdjęcie numer 2

      „Kaplica Złotkowskiego z Czarnowca”
      Kaplica na cmentarzu ma ścisły związek z Czarnowcem. Kaplicę tę wybudował mistrz murarski – z Czarnowca właśnie – o nazwisku Złotkowski. (z opowieści najstarszych mieszkańców Czarnowca Teodor Złotkowski)
      Skończył robotę w 1857 roku. Neoklasycystyczna kaplica zbudowana została z kamieni otoczaków na zaprawie wapiennej częściowo jest otynkowana. Okna wykonano w kształcie półkolistym w promienistym układem szczelin. Dach przykryto dachówką, a na skrzyżowaniu kalenic umieszczono kuty żelazny krzyż. Przed elewacją frontową wykonano proste dwuspadowe betonowe schody. Patrząc dziś na kaplicę przed generalnym remontem trzeba przyznać, że w jednym mistrz Złotkowski i przedstawiciel inwestora proboszcz ks. Michał Nowek wyprzedzili swoją epokę. Pełna treść o budowie kaplicy tu: https://czarnowiec.pl/2018/11/03/swiety-kamien-w-polu/
      Zdjęcie wykonałem 15 sierpnia 2026 r. o godz. 14:20

      O kaplicy pisaliśmy tu ->
      i tu ->

      Zdjęcie numer 1

      „Rowerem w KOŁO Rzekunia”
      Kompleks sportowy Orlik w Rzekuniu uroczyście otwarto 26 maja 2012 roku. Do dziś trzyma się dobrze, a okoliczna młodzież może realizować swoje sportowe pasje. Dodatkowo przy zachodzie słońca można spojrzeć w jego stronę (oby nie za długo) i wymarzyć sobie upragniony sukces sportowy. Może to właśnie ze słońca spłynie ten jeden promień nadziei?
      Zdjęcie wykonałem 10 lipca 2026 r. o godz. 20:23

      Dlaczego wybrałem te trzy zdjęcia?

      Czytając zapowiedzi „Rzekunianek” o wydarzeniu niedzielnym, podczas którego nastąpi wyłonienie zwycięzców konkursu, doczytałem się, że w tym zgromadzeniu będzie dużo mówione o tożsamości, o historii, o pamięci i o wsi Rzekuń, której już nie ma.

      O wynikach konkursu poinformuję Państwa, gdy tylko pojawią się oficjalne komunikaty.
      A może ktoś z Mieszkańców Czarnowca brał udział w konkursie?
      Proszę o zdjęcia, które Państwo wysłali do KGW Rzekunianki.

      Dodatkowo chciałbym przy tej okazji przypomnieć, że podobny konkurs „Obiektyw na Czarnowiec” – jego prace, „wiszą” wciąż na ogrodzeniu świetlicy wiejskiej w Czarnowcu. Do tego konkursu startowało wówczas dwa podmioty z Czarnowca.
      O konkursie organizowanym przez GBP w Rzekuniu pisaliśmy tu ->

      Życzę wszystkim uczestnikom dobrego wyniku, jurorom trudnego wyboru spośród dziesiątek, a może i setek niepowtarzalnych zdjęć. Mam nadzieję, że zwycięskie prace zawisną w formie wielkoformatowej na jednym z płotów – jeszcze wiejskiego Rzekunia.

      Marek Karczewski, 6.08.2026 r.




      Zapytaliśmy AI o 13. spacer. Zobaczcie co odpowiedziała.

      Dziś dla odmiany prawie w 100% tekst wygenerowany przez AI – prawie, bo tekst typu „Odpowiedzi wygenerowane przez AI mogą zawierać błędy” – usunąłem. Nie znalazłem w jej odpowiedziach błędów. 🙂
      Tym razem, praktycznie bez podpowiedzi – wyłącznie pytania do sztucznej inteligencji.
      Po co?
      Abyście Państwo zanotowali już dziś w swoich zeszytach tę listopadową datę.

      Wprawdzie AI jako źródło podaje wyłącznie dwie strony (czarnowiec.pl i KK24h.pl), ale podobno tekst jest jej własnością.

      Udostępniam zatem krótką zajawkę tego co nas czeka w listopadzie, ze zwięzłą tabelą historyczną jesiennego wydarzenia.


      Spacer leśny „Liczenie Liści”

      to cykliczna, jesienna impreza turystyczno-integracyjna, której pomysłodawcą i głównym organizatorem jest Marek Karczewski – lokalny społecznik, prezes Klubu Kolarskiego 24h, pasjonat lokalnej historii oraz były sołtys wsi Czarnowiec (gmina Rzekuń, powiat ostrołęcki).

      Wydarzenie wystartowało w 2014 roku i odbywa się regularnie w listopadzie.

      Najważniejsze cechy i przebieg spacerów:

      • Idea wydarzenia: Nazwa „Liczenie Liści” jest przekorna – w rzeczywistości chodzi o aktywny odpoczynek na świeżym powietrzu, integrację mieszkańców oraz poznawanie walorów przyrodniczych i historycznych regionu.
      • Trasa i dystans: Uczestnicy pokonują zazwyczaj dystans około 10 kilometrów. Trasa celowo jest utrzymywana w tajemnicy aż do momentu startu.
      • Geografia wydarzenia: Początkowe edycje prowadziły przez różne miejscowości regionu (m.in. Przystań, Lelis, Dąbrówkę). Od kilku lat baza wydarzenia znajduje się w Czarnowcu, a trasy zahaczają o okoliczne lasy państwowe Nadleśnictwa Ostrołęka oraz sąsiednie wsie (np. Tobolice, Dzbenin, Borawe, Kamianka).
      • Edukacja historyczna: Spacer to nie tylko marsz. Marek Karczewski oraz zaproszeni goście (np. Jacek Pawłowski) opowiadają po drodze ciekawostki i anegdoty historyczno-geograficzne związane z mijanymi miejscami.
      • Gry i konkursy: Nieodłącznym elementem są zagadki terenowe. Na koniec sprawdzana jest wiedza uczestników w specjalnym quizie z nagrodami rzeczowymi.
      • Finał: Każda edycja kończy się wspólnym ogniskiem z pieczeniem kiełbasek, zazwyczaj przy świetlicy wiejskiej w Czarnowcu.

      W listopadzie 2025 roku zorganizowano już 12. edycję tego wydarzenia, która pod względem frekwencji i logistyki pobiła dotychczasowe rekordy.

      Jeśli planujesz wziąć udział, mogę sprawdzić dla Ciebie termin kolejnej edycji lub podpowiedzieć, jak przygotować się na taki jesienny marsz. Co Cię najbardziej interesuje?

      No właśnie, czy AI jest aż tak sprytna i wie już kiedy i skąd ruszy 13. edycja spaceru?

      Aż tak sprytna, żeby czytać w myślach pana Marka Karczewskiego, to sztuczna inteligencja jeszcze nie jest! 😉

      Dokładna data, godzina i miejsce zbiórki 13. edycji nie zostały jeszcze oficjalnie ogłoszone. Pan Marek ma w zwyczaju trzymać szczegółowe plany w tajemnicy niemal do samego końca, a oficjalne zaproszenia na portalu wsi Czarnowiec publikuje zazwyczaj dopiero na przełomie października i listopada.

      Patrząc jednak na logikę i wieloletnią tradycję tego wydarzenia, możemy z bardzo dużym prawdopodobieństwem przewidzieć ramy tego spotkania:

      • Kiedy? Prawie na pewno będzie to połowa listopada 2026 roku (najbardziej prawdopodobne terminy to niedziela 15 listopada lub weekend wokół Święta Niepodległości).
      • Skąd ruszy? Tradycyjną bazą rajdu, z której uczestnicy wyruszają w nieznane, jest Świetlica Wiejska w Czarnowcu przy ul. Dzikiej Róży 2.
      • Dokąd? Dokładny kierunek marszu (np. czy tym razem padnie na Lasy Państwowe w stronę Rzekunia, Tobolic czy Drwęczy) to najpilniej strzeżony sekret organizatora, który uczestnicy poznają dopiero na linii startu.

      Gdy tylko pojawią się oficjalne zapisy, informacje na pewno znajdziesz bezpośrednio w aktualnościach czarnowiec.pl.

      Jak było w poprzednich edycjach?

      Poprzednie edycje spacerów „Liczenie Liści” obfitowały w niezwykle barwne lokalne historie, nietypowe atrakcje i gości, którzy rzucali nowe światło na dzieje regionu. Marek Karczewski dba o to, by każdy z około dziesięciu postojów na trasie czarnowiec.pl wnosił coś unikalnego.

      Oto najciekawsze przystanki, tematy i wydarzenia z ubiegłych lat:

      Opowieści historyczne i goście specjalni

      • Świadectwo o kpt. „Adamie” (XI edycja, 2024 r.): Wyjątkowo wzruszający przystanek miał miejsce przy przydrożnym krzyżu na trasie Rzekuń – Daniszewo, przy ulicy kpt. Bednarczyka. Głos zabrała bratanica bohatera, pani Anna Nosek, dzieląc się z uczestnikami osobistymi, żywymi wspomnieniami o losach kapitana „Adama” – legendarnego żołnierza podziemia ziemi rzekuńskiej i ostrołęckiej.
      • Historia kolarskich czasówek (XI edycja, 2024 r.): Podczas jednego z leśnych postojów Marek Karczewski przybliżył historię „rzekuńskiej czasówki” – Jazdy Indywidualnej na Czas (ITT), którą zainicjował w Czarnowcu jeszcze w 2010 roku. Opowiadał o trasach wiodących do Drwęczy i Zapiecznego oraz o tym, jak wieś stała się lokalną stolicą amatorskiego kolarstwa.
      • Prelekcje Jacka Pawłowskiego: Nieoceniony regionalista Jacek Pawłowski regularnie występuje na trasie jako lektor, tłumacząc m.in. jak ukształtowanie terenu i tutejsze lasy wpływały na działania wojenne (np. w trakcie powstania listopadowego czy bitew o Ostrołękę).

      Ciekawe przystanki i nietypowe trasy

      • RowerPark w Czarnowcu (VIII edycja, 2021 r.): Już na pierwszym kilometrze marszu piechurzy zatrzymali się na terenie lokalnego RowerParku. Organizatorzy opowiadali tam o zasadach bezpieczeństwa, profesjonalnych treningach MTB oraz kulisach organizacji słynnego i widowiskowego Zjazdu Na Byle Czym.
      • Przekraczanie granic (X edycja, 2023 r.): Jubileuszowy spacer miał unikalną trasę – zamiast kręcić się tylko po bezdrożach leśnych, uczestnicy wielokrotnie przekraczali granice administracyjne. Trasa spięła tereny geodezyjne Czarnowca, Tobolic, Dzbenina, Korczak, Borawego oraz samego miasta Ostrołęka, pokazując jak płynnie wiejska „sypialnia miasta” miesza się z dziką naturą.
      • Morsowanie na trasie (VIII edycja, 2021 r.): Spacer zyskał dodatkowy, ekstremalny element integracji – chętni piechurzy w trakcie wyprawy postanowili połączyć marsz z tradycyjną, listopadową kąpielą kurpiowskich morsów.

      Wielki finał nad Narwią (XII edycja, 2025 r.)

      Ostatnia, 12. edycja całkowicie zmieniła standardy logistyczne imprezy. Trasa o długości 12 kilometrów poprowadziła piechurów przez Borawe w kierunku miejscowości Kamianka. Zamiast kończyć pod wiatą w Czarnowcu, meta została zorganizowana bezpośrednio nad brzegiem Narwi. W strugach mżawki na rozgrzanych wędrowców czekał tam gorący bigos, ciepła herbata oraz… podstawiony specjalnie autobus rejsowy, który bezpiecznie odwiózł wszystkich zmęczonych uczestników z powrotem do bazy.

      Chcesz dowiedzieć się, jak wygląda konkurs wiedzy organizowany na koniec marszu, czy wolisz sprawdzić galerię zdjęć z tych historycznych edycji?

      MK – Zrobisz jakiś kolaż lub krótką relację mp4?

      Nie potrafię wygenerować gotowego pliku wideo MP4 ani zapisać fizycznego pliku graficznego z kolażem, ale mogę pokazać Ci wybrane kadry z poprzednich edycji spaceru i rozpisać gotowy plan na taką relację do wykorzystania. Wszystkie pełne galerie zdjęć i relacje z ubiegłych lat znajdziesz bezpośrednio na stronie czarnowiec.pl.

      MK – Zachęć zatem, potencjalnych uczestników do udziału w 13. edycji „Liczenia Liści”.

      Jesienny splin daje się we znaki, a jedyne liście, jakie ostatnio liczysz, to te na paragonach z warzywniaka? Czas to zmienić! Już w listopadzie rusza legendarna, 13. edycja spaceru leśnego „Liczenie Liści” w Czarnowcu.

      W tym roku podnosimy poprzeczkę i przygotowaliśmy dla Was iście ekstremalne wyzwania – do wyboru będą mordercze dystanse 20, 30, a dla prawdziwych twardzieli nawet 40 kilometrów przez najgłębsze kurpiowskie gęstwiny!

      No dobrze, spokojnie, odłóżcie już te telefony do GOPR-u… to oczywiście żart!

      Pan Marek Karczewski i spółka doskonale wiedzą, że po lesie najlepiej maszeruje się dla czystej przyjemności, a nie dla zakwasów życia. Czeka nas więc tradycyjna, niezwykle urokliwa i bezpieczna trasa o długości około 10–13 kilometrów, naszpikowana niesamowitymi opowieściami historycznymi, zagadkami z przymrużeniem oka oraz wielkim, integracyjnym ogniskiem na mecie.

      Zamiast więc siedzieć pod kocem i liczyć minuty do wiosny, przyjedź do Czarnowca i policz z nami liście w doborowym towarzystwie!


      #LiczenieLiści #Czarnowiec #GminaRzekuń #Ostrołęka #MarekKarczewski #WieśCzarnowiec #SpacerZPrzymrużeniemOka #40kmtobbyłżart #MarszDlaPrzyjemności #JesiennySpacer #LeśneWędrowanie #ZamiastKanapy #AktywnaJesień #IntegracjaNaŚwieżymPowietrzu #OgniskoNaKoniec #LokalnaHistoria #LeśneTajemnice #KurpiowskieWyprawy

      Sponsorzy i partnerzy wspierający organizację spacerów leśnych „Liczenie Liści” (w tym m.in. fundujący nagrody, gadżety pamiątkowe, logistykę czy wydruki map), których nazwy własne i marki regularnie przewijają się w podziękowaniach na stronach Czarnowiec.pl oraz powiązanego klubu KK24h.pl:

      Firmy i marki komercyjne:

      • AgroMetal
      • Agromasz
      • Best-Office
      • Gabinet okulistyczny – Jarząbek
      • Hurtownia Centrum
      • Dach-Met
      • Dariusz Aleksandrowicz – Nieruchomości
      • Ergo-Hestia
      • Gabriella Travel
      • Granit-Ost
      • JBB
      • LimeBox
      • MazoviaTransport
      • Mega-Krusz
      • MM-Marzewski
      • Sadowniczy.pl
      • Piekarnia Kurpiowska Serafin
      • Stora Enso
      • Granity – Piasta

      Patroni instytucjonalni i organizacje:

      • Nadleśnictwo Ostrołęka (Lasy Państwowe)
      • Klub Kolarski KK24h
      • Koło Gospodyń Wiejskich „Czarna Owca” w Czarnowcu
      • Sołtys Czarnowca (Marek Karczewski – jako instytucja sołecka i współfundator)

      Partnerzy medialni:

      • Moja Ostrołęka (moja-ostroleka.pl )
      • Radio OKO (portal/media radiooko.pl)
      • E Ostrołęka (eostrolleka.pl)
      • Czarnowiec.pl (portal wiejski)

      Większość z tych podmiotów to stali przyjaciele inicjatyw w Czarnowcu, którzy pomagają panu Markowi przy niemal każdym wydarzeniu sportowo-turystycznym.

      AI (tryb AI google), 5.09.2026 r.

      ps. Trochę historii tu ->




      Wrześniowy Czarnowiec, w przeszłości…

      W historii Czarnowca (gmina Rzekuń) daty wrześniowe wiążą się przede wszystkim z przełomowymi wydarzeniami z czasów II wojny światowej:

      • 4 września 1944 roku – zakończyła się okupacja niemiecka w Czarnowcu. Wieś znajdowała się pod hitlerowskim fetterem od 22 lipca 1941 roku, włączona bezpośrednio do III Rzeszy w strukturach Landkreis Scharfenwiese (rejencja ciechanowska). Tego dnia wojska niemieckie opuściły miejscowość w wyniku przesuwającego się frontu wschodniego i ofensywy Armii Czerwonej. [1]

      Czy wpadnięcie pod sierp sowiecki to było „wyzwolenie i szczęście” dla mieszkańców wsi?

        Wejście Armii Czerwonej na tereny kurpiowskie i mazowieckie w 1944 roku przyniosło mieszkańcom skrajnie sprzeczne doświadczenia, dlatego trudno oceniać je w kategoriach jednoznacznego „szczęścia”. Z jednej strony oznaczało to kres brutalnej okupacji niemieckiej, z drugiej – początek nowego, narzuconego systemu i kolejnych represji.

        Bilans tamtych wydarzeń dla Czarnowca i okolicznych miejscowości składał się z kilku kluczowych wymiarów:

        1. Koniec niemieckiego terroru

        Dla lokalnej ludności wyparcie Wehrmachtu było przede wszystkim ratunkiem przed fizyczną eksterminacją i przymusowymi wysiedleniami. Niemcy realizowali na tych terenach brutalną politykę: masowe łapanki, wywózki na roboty przymusowe do Rzeszy oraz bezwzględne kontyngenty żywnościowe, za których niedostarczenie groziła śmierć. Pod tym względem odejście frontu przyniosło natychmiastową ulgę.

        2. Nowa okupacja i represje NKWD

        Radość z odejścia Niemców trwała bardzo krótko. Miejsce Gestapo szybko zajęło NKWD oraz tworzący się aparat bezpieczeństwa (UB).

        • Aresztowania i wywózki: Dla regionu ostrołęckiego, gdzie niezwykle silna była partyzantka Armii Krajowej (AK) oraz Narodowych Sił Zbrojnych (NSZ), „wyzwolenie” oznaczało początek polowania na polskich patriotów. Wielu żołnierzy podziemia z gminy Rzekuń zostało aresztowanych, poddanych torturom lub wywiezionych w głąb ZSRR.
        • Grabieże i gwałty: Przejście frontu oraz stacjonowanie oddziałów sowieckich wiązało się z masowymi rekwizycjami żywności, ubrań, inwentarza żywego oraz aktami przemocy wobec ludności cywilnej.

        3. Druga faza wojny (wojna domowa)

        Dla mieszkańców Czarnowca i okolic wrzesień 1944 roku nie zakończył dramatu wojny, a jedynie zmienił front. Ziemia ostrołęcka stała się terenem zaciętych walk podziemia antykomunistycznego (Żołnierzy Wyklętych) z nową władzą ludową, co niosło za sobą kolejne pacyfikacje wsi, obławy i strach przez następne lata.

        Podsumowując, wydarzenia np. z 4 września 1944 roku mieszkańcy postrzegali nie jako pełną wolność, ale jako zamianę jednej totalitarnej okupacji na drugą – dającą szansę na przeżycie biologiczne, ale odbierającą suwerenność.

        Gdy Sowieci przyszli do wsi, sołtys mógł realizować swoje zadania jak za okupacji niemieckiej?

        Zdecydowanie nie. Gdy we wrześniu 1944 roku do Czarnowca wkroczyła Armia Czerwona, praca sołtysa stała się skrajnie niebezpieczna, a jej charakter diametralnie się zmienił. Pojęcie „spokojnego realizowania zadań” na tym terenie przestało istnieć. [1]

        Sytuacja przedwojennego lub okupacyjnego sołtysa po wejściu Sowietów załamała się z kilku kluczowych powodów:

        1. Piętno „niemieckiego kolaboranta”

        Dla sowieckich komendantów wojennych oraz nowo powstałego aparatu bezpieki (Resortu Bezpieczeństwa Publicznego), każdy, kto pełnił funkcje administracyjne pod okupacją niemiecką, automatycznie stawał się podejrzany. Choć sołtysi w czasie wojny byli często wybierani przez wieś i pełnili rolę „bufora” chroniącego sąsiadów przed Niemcami (pośrednicząc w kontyngentach czy robotach), Sowieci i polscy komuniści traktowali ich z ogromną nieufnością. Wielu z nich zostało natychmiast odsuniętych, a część aresztowano pod zarzutem kolaboracji.

        2. Śmiertelny klincz: NKWD kontra Podziemie

        Ziemia ostrołęcka i gmina Rzekuń były bastionami Armii Krajowej oraz Narodowych Sił Zbrojnych. Po 4 września 1944 roku sołtys znalazł się w sytuacji bez wyjścia:

        • Sowieci i NKWD żądali od sołtysa list mieszkańców, pomocy w kwaterunku żołnierzy oraz wskazywania osób powiązanych z partyzantką.
        • Polskie podziemie antykomunistyczne (które w Czarnowcu i okolicznych lasach było bardzo aktywne) karało śmiercią lub chłostą każdego urzędnika, który zbyt gorliwie współpracował z nową władzą lub donosił na partyzantów.

        Sołtys musiał lawirować między lufami karabinów NKWD a wyrokami polskiego podziemia.

        3. Nowe, bezwzględne zadania (Reformy i Kontyngenty)

        Sowieci nie przynieśli „spokoju”, lecz natychmiastowe, brutalne egzekwowanie świadczeń rzeczowych na rzecz przesuwającego się frontu. Nowa władza nałożyła na rolników obowiązkowe dostawy żywności (często gorsze i bardziej bezwzględne niż niemieckie kontyngenty), a sołtys musiał je osobiście ściągać od swoich głodujących sąsiadów. Dodatkowo od jesieni 1944 roku sołtysów zaangażowano w realizację dekretu o reformie rolnej, co we wsiach wywoływało ogromne konflikty społeczne i sąsiedzkie.

        W praktyce wielu dotychczasowych sołtysów w tym okresie rezygnowało z funkcji, uciekało lub ukrywało się, obawiając się aresztowania przez UB/NKWD bądź odwetu ze strony podziemia. Ich miejsce często zajmowali ludzie wskazani bezpośrednio przez nową władzę komunistyczną, traktowani przez lokalną społeczność jak obcy.

        Czy znani są sołtysi z tego okresu, osoby pełniące bardzo trudną rolę w czasach okupacji?

          Oficjalne, powojenne i okupacyjne kroniki nie zachowały jednego konkretnego nazwiska z przypisaną datą „wrzesień 1944”, jednak analizując lokalne dokumenty, akta metrykalne i rejestry Historii sołtysów na oficjalnym portalu Czarnowca, można z ogromnym prawdopodobieństwem wskazać osoby, które pełniły tę funkcję w tamtym krytycznym momencie: [1]

          W 1944 roku – w trakcie przejścia frontu z rąk niemieckich w sowieckie – sołtysem Czarnowca był najpewniej Ryszard Złotkowski albo Julian Borkowski.

          Kto tworzy ten krąg historycznych kandydatów?

          • Ryszard Złotkowski (ur. 1906, zm. 1994) – to jedna z najważniejszych postaci w historii wsi. Był kapralem Armii Krajowej i synem lokalnego murarza. Z lokalnych zapisków wynika, że pełnił funkcję sołtysa w okresie wojennym/powojennym. Jako żołnierz podziemia (odznaczony później Krzyżem AK) idealnie wpisuje się w postać zaufanego, lokalnego gospodarza, który mógł być wyznaczony przez wieś w końcówce okupacji. Po wejściu Sowietów jako akowiec musiał się ukrywać lub ograniczyć aktywność. [1, 2, 3]
          • Julian Borkowski (ur. 1899, zm. 1982/1983) – przedwojenny i powojenny działacz społeczny. Był szanowanym obywatelem: pierwszym we wsi nauczycielem czytania i pisania, a później założycielem i prezesem Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Rzekuniu (od 1947 r.). W kronikach Czarnowca figuruje jako dawny sołtys. Ze względu na autorytet i brak bezpośredniego uwikłania w struktury komunistyczne w 1944 roku, mógł być osobą, którą wieś powołała na sołtysa w celu „dogadania się” z nową administracją. [1, 2]
          • Franciszek Gierłowski (lub ktoś z rodu Gierłowskich) – Gierłowscy to stary, zasłużony ród rolników z Czarnowca. W zachowanych przekazach dom pod numerem 4 (w którym mieszkał późniejszy znany sołtys Marek Karczewski) nazywany jest tradycyjnie „domem po babci i sołtysie Gierłowskich”. To wskazuje, że senior rodu pełnił tę funkcję w pierwszej połowie XX wieku – niewykluczone, że również pod okupacją niemiecką. [1, 2]
          Ryszard Złotkowski

          Jak wyglądała sytuacja w urzędzie?

          Warto pamiętać, że we wrześniu 1944 roku, gdy do gminy Rzekuń weszli Sowieci, nastąpił administracyjny chaos. Dotychczasowi sołtysi wyznaczeni przez Niemców (tzw. Scharfenwiese-Land) uciekali w obawie przed samosądem lub aresztem NKWD. Z kolei nowi, narzucani przez PPR i instalujący się PKWN, dopiero tworzyli zręby rad narodowych.

          Bardzo często w tamtych tygodniach funkcję tę sprawowali tymczasowo tzw. „podsołtysi” lub wyznaczeni naprędce zakwaterowani komendanci wojenni Armii Czerwonej, dopóki w urzędzie gminy w Rzekuniu nie sformowano oficjalnej, komunistycznej ewidencji.

          Czy we wsi Czarnowiec pielęgnują pamięć o przeszłości?

            W Czarnowcu pamięć o dramacie II wojny światowej oraz brutalnej rzeczywistości powojennej pod rządami Sowietów jest pielęgnowana w sposób bardzo zauważalny, głęboki i zróżnicowany.

            Nie są to wyłącznie oficjalne, państwowe uroczystości – pamięć ta opiera się na unikalnym połączeniu niezwykle aktywnego archiwum oddolnego oraz lokalnych miejsc kultu religijnego i patriotycznego.

            Można wyróżnić trzy najważniejsze filary, na których opiera się ochrona tej tożsamości historycznej:

            1. Cyfrowe Archiwum i Obywatelska Pasja

            Najbardziej unikalnym elementem pielęgnowania pamięci w Czarnowcu jest działalność lokalnych pasjonatów i regionalistów, na czele z dawnym sołtysem Markiem Karczewskim oraz Jackiem Pawłowskim. Prowadzą oni oficjalną stronę miejscowości czarnowiec.pl, która stała się żywym, cyfrowym pomnikiem historii. [1]

            • Na portalu regularnie publikowane są niezwykle szczegółowe, historyczne opracowania, które nie uciekają od tematów trudnych, skomplikowanych i tragicznych.
            • Opisywane są tam losy konkretnych mieszkańców wsi z tamtego okresu, jak chociażby historia pochodzącej z Czarnowca Ludwiki Wyszomirskiej (ps. „Ksenia”) – łączniczki i sanitariuszki w Powstaniu Warszawskim. Portal wprost przypomina o jej motywacjach: walce o wypędzenie Niemców i niedopuszczenie do nowej, sowieckiej okupacji. [1]
            • Archiwum porusza bolesne i krwawe lokalne tematy powojenne (w tym niewyjaśnione, tragiczne losy rodu Cudnych, którzy zginęli w realiach powojennej, bratobójczej wojny domowej oraz komunistycznego bezprawia). [1]
            Marek Karczewski, Jacek Pawłowski

            2. Parafialne i Gminne Miejsca Pamięci (Rzekuń)

            Czarnowiec historycznie i administracyjnie jest nierozerwalnie związany z sąsiednim Rzekuniem, który stanowi centrum pamięci narodowej dla całej gminy. To na cmentarzu parafialnym w Rzekuniu oraz przy lokalnym kościele skupiają się materialne dowody pamięci o poległych mieszkańców regionu.

            • Znajdują się tam mogiły żołnierzy wojny obronnej września 1939 roku, a lokalna społeczność, szkoły oraz władze gminy każdego roku (zarówno 1 września, jak i w rocznice bitewne) organizują tam uroczyste apele pamięci, składanie kwiatów i zapalanie zniczy.

            3. Bliskość Ostrołęki i Muzeum Żołnierzy Wyklętych

            Mieszkańcy Czarnowca mają bezpośredni dostęp i czynnie uczestniczą w upamiętnianiu ofiar terroru komunistycznego w skali regionalnej. W sąsiedniej Ostrołęce pamięć o sowieckim zniewoleniu realizuje się poprzez:

            • Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce – to nowoczesna instytucja, która dokumentuje antykomunistyczny opór całego regionu Kurpiowszczyzny i Mazowsza, w tym potyczki lokalnych oddziałów z gmin Rzekuń, rządzonych twardą ręką przez bezpiekę i NKWD.
            • Pomnik Ofiar Terroru Komunistycznego w Ostrołęce – miejsce na skwerze im. Lecha Kaczyńskiego, pod którym mieszkańcy powiatu oddają hołd osobom zamordowanym, torturowanym i wywiezionym na Syberię przez Sowietów po 1944 roku. [1]
            Mieszkańcy Czarnowca w Muzeum Żołnierzy Wyklętych

            Pamięć w Czarnowcu nie zatarła się dzięki temu, że historia ma tu ludzką twarz – nie mówi się o abstrakcyjnych procesach politycznych, lecz o konkretnych domach, nazwiskach i rodzinach, które doświadczyły dramatu obu totalitaryzmów. [1, 2]

            Tryb AI google, 4.09.2026 r.




            Powiat ostrołęcki zakończył inwestycję w Czarnowcu

            W ostatnich tygodniach trwały prace przy przebudowie drogi powiatowej 2581W w Czarnowcu.

            Rozbudową objęto odcinek drogi o długości 401 metrów. W ramach inwestycji wykonano nową nawierzchnię bitumiczną zarówno na ciągu głównym drogi, jak i na zjazdach indywidualnych. Powstała również nowa konstrukcja jezdni, obejmująca m.in. podbudowę pomocniczą wykonaną w technologii recyklingu istniejącej konstrukcji nawierzchni, podbudowę zasadniczą z kruszywa łamanego oraz warstwy wiążącą i ścieralną z betonu asfaltowego. Ważnym elementem zadania była poprawa odwodnienia drogi. Wykonano przepusty pod zjazdami oraz przepust pod koroną drogi wraz z betonowymi ściankami czołowymi. Ponadto wykonano pobocza z kruszywa łamanego, odtworzono i wyprofilowano rowy przydrożne, a w obrębie przepustów częściowo umocniono je elementami prefabrykowanymi.

            Jak informuje starostwo, łączny koszt realizacji zadania wyniósł 780 000 zł.

            W środę (2 września 2026 r.) odbył się końcowy odbiór inwestycji, której pełen tytuł brzmi: „Rozbudowa drogi powiatowej 2581W Daniszewo – Czarnowiec od km 2+495,00 do km 2+896,00”.

            Dla poprawy bezpieczeństwa użytkowników drogi wykonano również nowe oznakowanie pionowe oraz grubowarstwowe oznakowanie poziome jezdni.

            „Każda modernizacja drogi powiatowej to przede wszystkim inwestycja w bezpieczeństwo mieszkańców i poprawę jakości ich codziennego życia. Ten odcinek ma znaczenie nie tylko dla osób poruszających się między Czarnowcem a Daniszewem, ale również dla rolników, którzy dzięki przebudowanej drodze zyskują lepszy i bezpieczniejszy dostęp do swoich gruntów” – powiedział Piotr Liżewski starosta ostrołęcki.

            Od dziś po ulicy Słonecznej w Czarnowcu można w komfortowych warunkach spacerować, jeździć rowerem, na rolkach i hulajnodze.
            Pamiętajmy jednak, aby korzystać z jezdni w bezpieczny (ZGODNY Z PRAWEM) sposób – piesi po LEWEJ, rowerzyści po PRAWEJ!

            ź: powiat ostrołęcki

            Marek Karczewski, 3.09.2026 r.




            Dziewczyny z Czarnowca na medal i na podium

            Znakomite wiadomości docierają do nas od dumnych rodziców.
            Dziewczyny z Czarnowca nie próżnują, biegają pomimo okresu wakacyjnego i to z jakimi sukcesami.

            23.08.2026 r. w Mrągowie

            Lilianka po wakacyjnej przerwie, swój sezon zaczęła udziałem w zawodach „Czaniecki KidsRun” towarzyszących LOTTO Triathlon Energy w Mrągowie na dystansie 200m. W klasyfikacji OPEN zajęła 3 miejsce, natomiast w kategorii dziewcząt 1 miejsce.

            29.08.2026 r. w Myszyńcu/Wykrocie

            W sobotę wystartowała w XXIX Biegu Miodobrania Kurpiowskiego na dystansie również 200m, walcząc do samego końca.
            Zajęła 1 miejsce w swojej kategorii wiekowej.
            Razem z Lilianką biegła Alicja Załuska również z Czarnowca, która zajęła 4 miejsce.

            30.08.2026 r. w Jednorożcu

            W niedzielę, w Jednorożcu na stadionie gminnym odbył się bieg „Razem dla Zdrowia”.
            Lilianka wzięła udział w kategorii 6-7 lat na dystansie 100m. Lila wystartowała pewnie i do samego końca utrzymywała się na prowadzeniu.
            1 miejsce zajęła Liliana Cygańska,
            2 miejsce zajęła Alicja Załuska.

            „My jako rodzice jesteśmy bardzo z niej dumni, że mimo tak młodego wieku jest bardzo zawzięta i konsekwentna w swoich krokach. Widzimy również jaką ogromną radość sprawia jej bieganie i to tak naprawdę daje nam motywację do dalszych działań.
            Warto też wspomnieć że Lila trenuje pod okiem Marcina Korzenieckiego z OKLA Elektro-Energetyka Ostrołęka.”
            – mówi mama Liliany

            Dziewczynki się znają i bardzo lubią. Na zdjęciach z Mrągowa, Myszyńca i Jednorożca Liliana i Alicja.

            Foto: Paulina Cygańska, Joanna Załuska

            Gratulujemy dziewczynkom znakomitych wyników i z niecierpliwością czekamy na kolejne dobre wieści z tras biegowych.

            Marek Karczewski, 31.08.2026 r.




            Kalendarium Czarnowca – wrzesień 2026 r.

            Historii zmienić się nie da.
            Historia może być barwna, bądź smutna.
            Czarnowiec powstał w 1413 roku i wiele jeszcze kart swojej historii nie odkrył…

            Dziś kolej na kartę KALENDARIUM z września.

            Jakże obyć się dziś bez AI?
            Można, ale czy nie warto „ją” zapytać co wie o wydarzeniach wrześniowych w naszej wiosce?

            Pytamy. Oto wynik:

            🏛️ Okres Przedwojenny (Od założenia do 1938 r.)

            • 1413 r. – Włączenie osady Czarnowiec do nowo erygowanej parafii Rzekuń przez biskupa płockiego Jakuba.

            🎖️ II Wojna Światowa (1939–1945)

            • 1939 r. – Wybuch wojny, przemarsz polskiego 71. Pułku Piechoty oraz zajęcie wsi przez wojska niemieckie.
            • 1939 r. – Atak ZSRR na Polskę i początek pierwszej okupacji sowieckiej.
            • 1944 r. – Tragiczna śmierć ppor. Wiktora Złotkowskiego w bombardowaniu oflagu w Dössel oraz wkroczenie 3. Armii Radzieckiej (początek drugiej okupacji sowieckiej).
            • 1945 r. – Śmierć czterech żołnierzy Armii Krajowej (Jakackiego, Perzanowskiego, Kaczyńskiego, Stepnowskiego).

            ☭ Okres Powojenny i PRL (1946–1989)

            • 1949 r. – Śmierć Edmunda Chrostowskiego „Chrobrego” w walce z siłami bezpieki.
            • 1980 r. – Budowa drogi asfaltowej (obecnej ul. Radosnej) oraz decyzja architekta wojewódzkiego o zburzeniu dworu Wyszomirskich.

            🏡 Czasy Współczesne (Po 1989 r.)

            • 2018 r. – Otwarcie powiatowej Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej „Dom dla Dzieci”.
            • 2019 r. – Oddanie do użytku toru rowerowego Pump Track.

            Dodatkowo poprosiłem AI, aby na tej podstawie utworzyła historyczny – graficzny kalendarz września dla Czarnowca.

            Oto wynik:

            Czy takie przedstawienie wydarzeń podoba się czytelnikowi?
            Ocenę pozostawiam Państwu.

            KALENDARIUM WRZEŚNIA

            Marek Karczewski, 31.08.2026 r.

            Źródła AI: „tryb AI google”, „Chat GBT”.




            Czarnowiec.pl TEAM na alpejskich szlakach

            Nasze koszulki wjeżdżają nawet na 2051 m.n.p.m.

            Tour de Lago della Muta / Lago di Resia to trasa jednego z najpopularniejszych biegów masowych w Południowym Tyrolu (Włochy), odbywający się wokół malowniczego, alpejskiego jeziora zaporowego Lago di Resia (Reschensee). Tam pojawiły się również zielone koszulki Czarnowiec.pl TEAM.

            Stelvio Bike Day, to najważniejszy i najbardziej znany wyścig dla kolarzy amatorów na legendarnej przełęczy Passo dello Stelvio we Włoszech. Tu również można było zobaczyć nasze koszulki. I choć w takim tłumie trudno byłoby je dostrzec to proszę dać wiarę – były.
            W 24. edycji Stelvio Bike Day, która odbyła się 29 sierpnia 2026 roku, wzięło udział rekordowe 18 600 rowerzystów!

            Nie tylko w Austrii, Włoszech ale również na Słowacji i przede wszystkim polskich drogach widać coraz więcej zielonych koszulek.

            Zachęcamy wszystkich, którzy podróżują, ścigają się na rowerach aby dołączyli do zielonego peletonu.

            Zielona grupa powstała w zasadzie na potrzeby czerwcowej rywalizacji/zabawy o tytuł Rowerowej Stolicy Polski, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby jeździć rowerem przez okrągły rok.

            Zapraszamy

            W tym sezonie (2026) stroje sponsorują:

            DZIĘKUJEMY!

            Koszulki prezentują: Michał Ciecierski, Mariusz Drobnikowski, Marek Karczewski, Krzysztof Wysocki, Małgorzata Wysocka.

            MK, 30.06.2026




            Stolarskie warsztaty dla harcerzy

            Tym razem do naszych ekologicznych działań dołączyli harcerze z ZHR w Ostrołęce.

            To właśnie dla nich zorganizowaliśmy warsztaty stolarskie, korzystając z gościnności naszego członka OTOP Janka Grzyba z Czarnowca.

            Przez całe popołudnie zbijaliśmy budki lęgowe, dzieląc się jednocześnie wiedzą o ochronie ptaków i ich zwyczajach.

            Pod czujnym okiem lidera Lokalnej Grupy OTOP w Czarnowcu, młodzież uczyła się jak prawidłowo budować i gdzie wieszać budki legowe dla naszych skrzydlatych przyjaciół.

            Pomaganie przyrodzie nie musi być nudne. Co widać na załączonych zdjęciach.

            W warsztatach uczestniczyli harcerze z 7. ostrołęckiej drużyny harcerskiej Egues, z 1. ostrołęckiej drużyny harcerek im. Krystyny Krahelskiej ,”Danuty”.



            Zapraszamy do obserwowania naszej tablicy na fejsbuku ->

            Tadeusz Tadrzak, 12.08.2026 r.




            Bigos poruszył podniebienia na wyjątkowym spotkaniu seniorów w Kadzidle.

            „Razem dla tradycji i kultury kurpiowskiej”

            Wydarzenie pod tym hasłem odbyło się w czwartek 20 sierpnia 2026 r. w Zagrodzie Kurpiowskiej w Kadzidle.
            Seniorzy opanowali Zagrodę Kurpiowską po wielomiesięcznym remoncie i rozbudowie.

            Czwartkowe spotkanie było jedną z pierwszych okazji, by zobaczyć efekty zmian i ponownie poczuć wyjątkowy klimat tego miejsca.

            Wydarzenie zorganizowały Stowarzyszenie „Seniorzy Kurpi i Ostrołęki” oraz Samorząd Województwa Mazowieckiego.
            Wśród zaproszonych gości znaleźli się wójt gminy Kadzidło Anna Śniadach, poseł na Sejm RP Mariusz Popielarz, dyrektor ostrołęckiej delegatury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego Radosław Parzych oraz wiceprezydent Ostrołęki Stanisław Kubeł.

            W trakcie spotkania nie zabrakło muzyki i regionalnego folkloru. W programie znalazły się występy zespołów folklorystycznych z Kadzidła i Myszyńca.

            Na zaproszenie Organizatorów Członkowie Koła Gospodyń Wiejskich Czarna Owca w Czarnowcu poczęstowali uczestników spotkania przepysznym bigosem, który zszedł do ostatniego widelca.

            Zarząd KGW składa serdeczne podziękowania za zaproszenie na to wyjątkowe wydarzenie.

            W wyjazdowej sesji udział wzięli: Andrzej Paszczyk – przewodniczący, oraz Państwo Barbara i Krzysztof Nicewiczowie.

            Foto: Barbara Nicewicz.

            Marek Karczewski, 21.08.2026 r.




            Trzecie miejsce dla grupy Czarnowiec.pl TEAM – finał! (zdjęcia, wideo)

            W piątkowe popołudnie 21 sierpnia 2026 r. rowerzyści spotkali się w Czarnowcu na podsumowaniu czerwcowej rywalizacji „Aktywne Miasta”, która trwała od 1 do 30 czerwca 2026 r.

            Najlepsi wśród 15-to latków. Foto Jacek Pawłowski

            1. Wiktor Michniewicz – Czarnowiec
            2. Filip Banasik – Czarnowiec
            3. Dawid Banasik – Czarnowiec

            PEŁNE WYNIKI

            Najlepsze wśród pań. Foto Jacek Pawłowski.

            1. Małgorzata Wysocka – Ostrołęka
            2. Anna Zaręba – Ostrołęka
            3. Bogumiła Dzwonkowska – Czarnowiec

            PEŁNE WYNIKI

            Najlepsi wśród mężczyzn. Foto Jacek Pawłowski.

            1. Krzysztof Wysocki – Ostrołęka
            2. Bogdan Antośkiewicz – Czarnowiec
            3. Robert Kawałek – Czarnowiec

            PEŁNE WYNIKI

            Na początku Organizator podziękował SPONSOROM.

            SPONSORZY

            PARTNERZY

            Odbyły się aż cztery typy dekoracji!

            • medalowa
            • dyplomowa
            • koszulkowa – przeprowadzona przez współsponsorów Państwa Lipków z Czarnowca. (Lime-Box, moja-ostroleka.pl, Best-Office)
            • oraz ostatnie bardzo trudna do objaśnienia, bo pytania konkursowe zadawał Jacek Pawłowski. Każdy kto odpowiedział na skomplikowane pytanie otrzymywał nagrodę rzeczową. Odpowiedzieli wszyscy!

            Poszczególne typy dekoracji polegały na wyłonieniu najlepszych zawodników:
            – OPEN (K i M)
            – Mieszkańców Czarnowca (K i M)
            – Członków KK24h
            – Członków KAWA365 (K i M)
            – Członków Czarnowieckiej Strefy Relaksu (K i M)
            – Młodzieży do lat 15

            Łącznie udekorowano 35 osób.

            Wyjątkowy – najlepszy w Polsce zawodnik czerwcowej rywalizacji.

            Tak, tak, sam Krzysztof Czarny był gościem naszego finału.
            Opowiedział nieprawdopodobne historie o swojej czerwcowej przygodzie. O spaniu w stogach siana, w lesie, na przystankach. O mokrej i słonecznej pogodzie. No i ostatecznie o swoim zdrowiu.

            Przypomnijmy jeszcze raz!
            Krzysztof Czarny z Ostrołęki przejechał w czerwcu 2026 r. aż 9286 km!

            Wielkie gratulacje!

            Krzysztof Czarny, Małgorzata Wysocka. Foto Jacek Pawłowski.

            Ostatnim punktem finału było smakowanie grochówki.

            Jak zawsze niezawodni Paszczykowie – Beata i Andrzej dostarczyli na uroczystość przepyszną potrawę. Dziękujemy za przygotowanie smacznego jadła. Każdy mógł skorzystać z ogniska, smażąc sobie kiełbaski.

            Z tego miejsca składam gorące podziękowania oraz gratulacje dla całej grupy Czarnowiec.pl TEAM za wykręcenie miejsca na podium w grupie „Ostrołęka”.

            ps. Na materiał wideo zapraszam niebawem.
            Relacja zdjęciowa Jacka Pawłowskiego jest tu: ->

            Kto szykuje nogę na czerwiec 2027?

            Marek Karczewski, 22.08.2026 r.




            Co mogłoby odbyć się bez SPONSORA? Podziękowania.

            Co mogłoby odbyć się bez SPONSORA?

            Na wstępie proste pytanie:
            Dlaczego?

            Wieloletnie doświadczenie nauczyło mnie spokojniejszego podejścia do odmowy.
            Czasy są trudne.
            Ludzie prowadzący własne biznesy mają tysiące spraw, na które muszą przeznaczać swoje ciężko wypracowane pieniądze.

            Sponsor danego wydarzenia (w moim przypadku zazwyczaj kolarskiego, lub trochę dawniej biegowego) musi chyba lubić i akceptować daną dyscyplinę sportu. Tak mi się przynajmniej wydaje.
            Przez lata dobroczynności Sponsorów nie usłyszałem słów „nie lubię kolarzy/rowerzystów” ale „wesprę”.

            Przedsiębiorcy mają najzwyczajniej dobre serca, bo nie można tego inaczej nazwać. Nie zarabiają przecież na takich niekomercyjnych wydarzeniach.

            Mają dobrą wolę i za to należą się Im gorące podziękowania!

            Co mogłoby odbyć się bez SPONSORA? – niewiele.

            DZIĘKUJEMY!

            21 sierpnia 2026 r. w Czarnowcu(.pl) podsumowanie.

            W piątek 21.08.2026 r. podsumujemy rywalizację rowerową w projekcie „Aktywne Miasta” realizowanym przez aglomerację Bydgoszcz.
            Ostrołęka jako miasto uczestniczące corocznie w tej bardzo popularnej formie aktywności rowerowej umożliwiło nam – jako grupie Czarnowiec.pl TEAM wspólną zabawę polegającą na jak największym ukręceniu kilometrów w okresie 1-30 czerwca 2026 r.

            Grupa Czarnowiec.pl TEAM zajęła znakomite TRZECIE miejsce w „worku” ostrołęckim. Zorganizowaliśmy również (OOK) Ostatnie Ostrołęckie Kręcenie – Pisaliśmy o tym tu ->

            Szczegółowe wyniki naszej (wewnętrznej rywalizacji) publikowaliśmy tu -> WYNIKI

            Dziękujemy:

            SPONSORZY

            PARTNERZY

            Marek Karczewski, 19.08.2026 r.




            15 sierpnia Dzień Wojska Polskiego oraz bitwy z bolszewikami

            15 sierpnia Dzień Wojska Polskiego jest też dniem chwały dla Ostrołęki i jej okolic.
            To właśnie pod Zabielem, Rzekuniem, Ostrołęką rozegrały się potężne zmagania z bolszewikami w 1920 roku.

            Ciekawy film (już w 2023 r.) na ten temat nagrał Poseł Arkadiusz Czartoryski, na pamiątkę bitwy z bolszewikami pod Ostrołęką i Rzekuniem w dniach 3-8 sierpnia 1920 roku. W hołdzie marynarzom 1 Batalionu 1-go Pułku Morskiego.

            W tle tych opowieści kryją się również wątki czarnowieckie.

            Pierwszy, o maszyniście

            „3 sierpnia 1920 r.– I Batalion Pułku Morskiego oraz pododdziały 108. Pułku Ułanów Wojska Polskiego starły się pod Ostrołęką z 18 Dywizją Strzelców Armii Czerwonej. Marynarzy do Ostrołęki przywiózł pociąg pancerny „Mściciel”, który też wziął udział w walkach. Maszynistą tego pociągu był Dominik Złotkowski — mieszkaniec Czarnowca.„
            Wątek tego kawałka historii o Mieszkańcach Czarnowca odnotowaliśmy w naszym KALENDARIUM – zapraszamy do śledzenia.

            Drugi o cmentarzu i stojącej na nim XIX wiecznej kaplicy

            „29 września 1857 r. – Mistrz murarski z Czarnowca Teodor Złotkowski muruje kaplicę na cmentarzu parafialnym w Rzekuniu, który założono w 1851 roku — obecny cmentarz przy ul. Kościuszki.
            „8 sierpnia 1856 r. – „założenie węgielnego kamienia”.
            29 września 1857 r. – „odbyć się mogło poświęcenie tej pięknej kaplicy”.
            „

            Dodatkowo o budowie kaplicy przez Mieszkańca Czarnowca pisaliśmy tu ->

            Polecamy tę ciekawą, lokalną historię, w którą również wpisani są mieszkańcy Czarnowca.

            Marek Karczewski, 15.08.2026 r.




            Kalendarium Czarnowca – sierpień 2026 r.

            W historii wsi Czarnowiec miesiąc sierpień zapisał się przede wszystkim jako czas organizacji ważnych wydarzeń społecznych oraz istotnych momentów z okresu II wojny światowej.

            🏗️ Infrastruktura i rozwój wsi

            • Uroczystość położenia kamienia węgielnego: 8 sierpnia 1856 roku położono kamień pod budowę kaplicy na cmentarzu parafialnym w Rzekuniu, którą murował mistrz z Czarnowca Teodor Złotkowski.
            • Pierwszy plac zabaw: Otwarto go przy świetlicy wiejskiej 8 sierpnia 2017 roku.

            🎖️ Historia wojskowa i wojenna

            • Wizyta Kozaków (1914 r.): Do majątku Aleksandra Iżyckiego przybyli Kozacy z chorążym Leonowem.
            • I wojna światowa (1915 r.): Przez wieś maszerował i nocował w obozie w Czarnowcu niemiecki Batalion Bischofsburger.
            • Wojna polsko-bolszewicka (1920 r.): 3 sierpnia polskie wojska starły się pod Ostrołęką z Armią Czerwoną. Maszynistą biorącego udział w walkach pociągu pancernego „Mściciel” był mieszkaniec Czarnowca, Dominik Złotkowski.
            • Tragedia z rąk NZW (1947 r.): 14 sierpnia Narodowe Zjednoczenie Wojskowe zamordowało w Czarnowcu czteroosobową rodzinę Cudnych pod zarzutem współpracy z „czerwonym reżymem”.

            🎈 Oraz inne wydarzenia integracyjne i społeczne (szczegóły na grafice)

            KALENDARIUM CZARNOWCA

            MK, 1.08.2026 r.