Narciarstwo biegowe dla mieszkańców Czarnowca to klasyk.

I choć w naszej okolicy można biegać tylko klasykiem, to nie znaczy, że w ogóle nie można.

Dziś łaskawa natura obdarzyła nas piękną pierzyną śnieżną…

Malkontenci oczywiście krzykną „po co te białe g…”. Jednak właśnie śnieg to dar natury chociażby dla zbóż ozimych, dla wód gruntowych na wiosnę i latem.

Wpływ śniegu na pogodę i klimat trwa długo po zakończeniu opadów. Ponieważ śnieg jest silnie odblaskowy, ogromna ilość światła słonecznego, która uderza w śnieg, odbija się z powrotem w przestrzeń kosmiczną zamiast ogrzewać planetę. Bez pokrywy śnieżnej ziemia pochłania dużo więcej energii słonecznej.

Sezonowy śnieg jest ważną częścią systemu klimatycznego Ziemi. Pokrywa śnieżna pomaga regulować temperaturę powierzchni Ziemi, a gdy śnieg stopnieje, woda pomaga wypełnić rzeki i zbiorniki wodne w wielu regionach świata.
Śnieg działa jak koc izolacyjny, chroniący zasiewy ozime przed zimą, który zatrzymuje przenikanie mrozu do gleby i chroni ją przed erozją. Z drugiej strony, gdy śniegu jest mało, mróz wnika głęboko w glebę powodując obniżenie letnich plonów.

Zaśnieżone ulice, zasypane chodniki, trzeba odśnieżać samochody i schody!

Naprawdę dla niektórych śnieg jest taką przeszkodą?
Starsi mieszkańcy pamiętają chociażby zimę stulecia 1978/1979 i zapewne Ci nie marudzą, gdy obecnie przez łącznie trzy dni w roku trzeba zamieść schody przed domem.
Dlaczego śnieg irytuje obecne – wygodne społeczeństwo? Trudno to wytłumaczyć.
Dzieci są przecież z tego powodu szczęśliwe, a radość dzieci powinna powodować szczęście rodziców i dziadków.
Zauważmy w naprawdę nielicznych obecnie opadach śniegu same zalety – zalety klimatyczne i zalety rekreacyjne.

Jeszcze w latach 80-tych i 90-tych XX wieku pół Rzekunia przybywało do lasu w Czarnowcu aby pozjeżdżać z górki na sankach, workach z sianem lub na plecach 🙂
Dziś wszyscy o tej znakomitej formie rekreacji zapomnieli?
Przeszkadza śnieg?
Komu?

Są mieszkańcy, którzy cieszą się z białej pierzynki i widać, iż z roku na rok Ich przybywa! Dzisiejszej, pięknej, śnieżnej niedzieli co najmniej czworo skorzystało z tej wspaniałej przyjemności.

Dziś czworo mieszkańców wybrało się „polatać” na nartach klasycznych. Gdy spadnie kolejny śnieg, z wielką nadzieją czekamy na kolejne rodziny, które założą dwie deski i będą cieszyć się niepowtarzalną zabawą.

Zapraszamy serdecznie!

ps.
Apelowałem już w ubiegłym roku o to aby nie deptać śladów narciarskich. To zła praktyka w stosunku do osób, które trudzą się aby utrzymać równowagę na nartach. Ślad narciarski jest dla narciarzy!
Bardzo proszę o uszanowanie tej zasady.

Kliknij w dowolny obrazek aby przejść do galerii.

Marek Karczewski




Gmina ma obowiązek organizacji selektywnej zbiórki tekstyliów.

Od 1 stycznia 2025 roku tekstylia, w tym zużyte ubrania, buty, pościel czy zasłony, nie mogą trafiać do pojemników na odpady zmieszane. Nowe przepisy nakładają na samorządy obowiązek organizacji selektywnej zbiórki tekstyliów.

Od 1 stycznia 2025 roku weszły w życie istotne zmiany w przepisach dotyczących segregacji odpadów!

Co zrobić ze zużytymi tekstyliami?

I choć jeszcze w roku 2022 roku gdy w całej Polsce można było palić WSZYSTKIMwysłuchaj tu , to obecnie obowiązują przepisy, że jednak wszystkim palić nie można.
Dodatkowym problemem jest również to, że nie wszyscy mieszkańcy Czarnowca czy gminy Rzekuń posiadają piece do spalania tekstyliów.

Obowiązkowa selekcja tekstyliów to kolejna rewolucja w gospodarowaniu odpadami i jak się okazuje kolejny problem dla mieszkańców.

Z początkiem 2025 roku w Polsce zaczęły obowiązywać nowe przepisy związane z segregacją odpadów. Podstawą prawną tych zmian jest dyrektywa 2018/851 Parlamentu Europejskiego oraz polskie ustawy wprowadzające przepisy wynikające z prawa unijnego. Wprowadzone regulacje mają na celu zmniejszenie ilości śmieci trafiających na wysypiska oraz zwiększenie poziomu recyklingu. W szczególności dotyczą one:

  • obowiązkowej segregacji tekstyliów,
  • nowych zasad postępowania z odpadami budowlanymi i remontowymi,
  • wdrożenia systemu kaucyjnego.

Zmiany te wynikają z konieczności dostosowania polskiego systemu gospodarowania odpadami do unijnych norm i rosnących wymagań środowiskowych.

Za nieprzestrzeganie zasad stosowania selektywnej zbiórki tekstyliów gmina i mieszkańcy mogą być ukarani wysokimi karami finansowymi.

Podstawą do kontrolowania segregacji odpadów są przepisy ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz lokalne regulaminy uchwalane przez rady gmin.

fot: Shutterstock

Kampania dla mieszkańców. Gdzie?

Wrzucanie tekstyliów do kontenerów na odpady zmieszane (lub inne) wiąże się z ryzykiem nałożenia kar. Za brak segregacji musimy liczyć się z podwyższeniem opłat za wywóz śmieci od 200 proc. do 400 proc. Co ważne, wystarczy, że jeden raz wrzucimy tekstylia do złego kontenera, a kara może zostać już naliczona.

Gmina Rzekuń do dziś nie poinformowała mieszkańców o wdrożeniu obowiązkowego systemu segregacji tekstyliów na terenie gminy. Mieszkańcy nie posiadają żadnej wiedzy czy gromadzone tekstylia można w dowolnej ilości i w dowolnym stanie dostarczać do PSZOK.
Nie ma do dziś żadnych regulacji prawnych ze strony gminy (uchwał, zarządzeń), które określają zasady sortowania tekstyliów na terenie naszej gminy.
Nikt z mieszkańców dotychczas nie otrzymał żadnej ulotki edukacyjnej jak prawidłowo zastosować się do wytycznych państwowych. Na stronach gminnych BIP również nie zamieszczono żadnych informacji w tym zakresie.

zrzut ekranu BIP, dostęp: UG-BIP-01-06-2025_08_12_AM

W jaki sposób mieszkańcy mają sortować i gdzie wyrzucać?:

– jesionki, marynarki, żakiety,
– spodnie, kalesony, rajtuzy,
– czapki, kapelusze, berety,
– obuwie skórzane, obuwie tekstylne,
– stringi, staniki, bokserki,
– skarpetki, pończochy, rajstopy,
– obrusy, firany, zasłony…

Jeszcze większy problem pojawia się w przypadku użycia tekstyliów jako czyściwo:
– bawełniane koszulki i inne tekstylia nadające się do czyszczenia i pielęgnacji: maszyn rolniczych, samochodów, motocykli, rowerów czy hulajnóg.
Jak postąpić w przypadku zabrudzonych olejem i smarem szmat?
Gdzie wyrzucić szmaty wykorzystywane do pielęgnacji naszych zagród i domostw – używanych do mycia podłóg, sanitariatów, okien, luster itd…

Kiedy gmina zacznie edukować mieszkańców, tak aby uniknąć w przyszłości kar za niewłaściwe sortowanie tekstyliów?
Czy mieszkańcy gminy otrzymają w najbliższym czasie ulotki edukacyjne?

Zawsze pomocny harmonogram odbioru odpadów.

I choć nie ma w tej apce jeszcze informacji o sortowaniu tekstyliów to warto ją mieć w swoim telefonie!
Dzięki uprzejmości Państwa Katarzyny i Artura Krzynówków z Czarnowca, na naszej stronie znajduje się zawsze przejrzysty harmonogram odbioru odpadów z podanymi terminami płatności za śmieci.

Dzięki aplikacji KIEDY ŚMIECI zapomnicie Państwo o zapominaniu – kiedy, jaki kolor kosza wystawić 🙂
Polecamy tę aplikację.

Marek Karczewski




Od 1 stycznia 2025 listy polecone możesz otrzymywać elektronicznie!

Od 1 stycznia 2025 listy polecone możesz otrzymywać elektronicznie!

Zgodnie z USTAWĄ z dnia 18 listopada 2020 r. o doręczeniach elektronicznych, Dz. U. 2020 poz. 2320,
od 1 stycznia 2025 roku list polecony z urzędu można odebrać przez internet.
Bez awizo i kolejek na poczcie. Wyślesz też tak list do urzędu. Koniec z papierowym awizo i listami poleconymi. Poczta Polska rozpoczyna nowy etap cyfryzacji usług pocztowych.
Od 1 stycznia 2025 r. niektóre podmioty będą musiały korzystać z systemu e-Doręczeń, co oznacza „początek końca” papierowych awiz i listów poleconych.

Osoba fizyczna „Kowalski” może również korzystać z tej usługi.

Ministerstwo Cyfryzacji wprowadza nowy system komunikacji z urzędami – e-Doręczenia. Ta elektroniczna usługa, równoważna prawnie tradycyjnym listom poleconym za potwierdzeniem odbioru, ma uprościć wymianę korespondencji między obywatelami, firmami i instytucjami publicznymi.
Użytkownicy muszą spełnić kilka warunków, aby korzystać z e-doręczeń.

Dzięki tej usłudze można przesyłać i odbierać dokumenty urzędowe bez konieczności wizyty na poczcie. Wszystkie przesyłki w systemie będą miały pełną moc prawną, dokładnie taką jak ich papierowe odpowiedniki.

Złóż wniosek za pośrednictwem e-usługi na stronie gov.pl

Załóż skrzynkę do e-Doręczeń.

Jak aktywować skrzynkę do e-Doręczeń

  1. Zaloguj się do serwisu mObywatel.gov.pl.
  2. Otwórz zakładkę Twoje skrzynki w menu bocznym.
  3. Kliknij przycisk Aktywuj skrzynkę przy skrzynce, którą chcesz aktywować.
  4. Podaj adres e-mail do powiadomień i zapoznaj się z regulaminem świadczenia usług.

Klikając w przycisk „Przejdź do e-Doręczeń” możesz wybrać dowolną formę autoryzacji/weryfikacji swojej tożsamości elektronicznej.
Możesz zweryfikować się przez swój bank bądź inny profil zaufany.

Po założeniu skrzynki e-Doręczeń możesz skierować wniosek do swojego urzędu, np. Urzędu Gminy w Rzekuniu o kierowanie wszelkiej korespondencji (dotychczasowych listów poleconych) na prywatną skrzynkę e-Doręczeń.

W ten prosty sposób otrzymasz z Urzędu Gminy wszelkiego rodzaju pisma, które dotychczas musiałeś potwierdzać osobiście na „zwrotce”:
– decyzje podatkowe,
– wymiary należności za grunty, lasy, nieruchomości,
– wezwania do zapłaty/windykacje,
– wszelkie decyzje i pisma dotychczas wysyłane do Ciebie jako „polecone”.

Możesz podać adres swojej skrzynki w dowolnej instytucji, z którą korespondujesz.

Zgodnie z Ustawą o doręczeniach elektronicznych z dnia 18.11.2020 r. (D. U. poz. 2320) za datę doręczenia korespondencji będzie uznany:
– dzień w którym pobierzesz przesyłkę albo
– dzień następujący po upływie 14 dni od dnia przygotowania przesyłki do pobrania przez adresata (jeżeli ostatni dzień terminu odbioru wypada w sobotę lub dzień ustawowo wolny od pracy to ten termin zostaje przedłużony do kolejnego dnia roboczego).

Nieodebranie przesyłki skutkuje jej usunięciem z systemu po 180 dniach od dnia przygotowania przesyłki do pobrania.

Marek Karczewski
fot. tytułowe: biznesinfo.pl




Rok 2025 zbliża się wielkimi krokami.

Rok 2025 zbliża się wielkimi krokami.

Niech Nowy Rok przyniesie wszystkim nadzieję na spokój, życzliwość i spełnienie marzeń zarówno tych prywatnych jak i zawodowych.
W te piękne i jedyne w roku chwile, wszystkim mieszkańcom Czarnowca oraz sympatykom Czarnowca składam najlepsze życzenia pogodnych, zdrowych i radosnych dni.

Życzę wszystkim szampańskiego nastroju, podczas upojnego – do białego rana, balu sylwestrowego!

Życzę wytrwałości w przezwyciężaniu wszelkich przeszkód oraz odważnego dążenia do celu.

Marek Karczewski – sołtys

Czarnowiec, 31 grudnia 2024 r.




Zdrowych i wesołych świąt

Zdrowych i wesołych świąt

Drodzy mieszkańcy Czarnowca i sympatycy Czarnowca,
Nadszedł czas Świąt Bożego Narodzenia.
W tych dniach chciałbym złożyć Państwu najserdeczniejsze życzenia świąteczne.

Przeżyjmy ten czas bezpiecznie i odpowiedzialnie.
Życzę, by chwile, spędzone razem z najbliższą rodziną i przyjaciółmi, przyniosły wiele radości i odpoczynku.
Niech te wyjątkowe dni będą dla nas wszystkich czasem pełnym pokoju i nadziei na przyszłość.

Zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt!

Marek Karczewski – sołtys




6. spotkanie opłatkowe za nami… (zdjęcia)

6. spotkanie opłatkowe za nami… (zdjęcia)

14 grudnia 2024 r. na tradycyjnej już wigilii sołeckiej spotkali się mieszkańcy i zaproszeni goście.
Były życzenia, opłatek, pyszne potrawy wigilijne, śpiewanie kolęd i Mikołaj z prezentami nie tylko dla najmłodszych 🙂

Spotkanie zorganizowane zostało przez Sołtysa i Członków KGW Czarna Owca w Czarnowcu.

Sponsorami wigilii byli:
– MM Marzewski z Czarnowca – Panowie Michał i Mariusz Marzewscy
– KGW Czarna Owca w Czarnowcu
– Sołtys Czarnowca

Marek Karczewski




Zaproszenie na 6. spotkanie opłatkowe mieszkańców

Zaproszenie na 6. spotkanie opłatkowe mieszkańców

Jest taki dzień… w którym gasną wszelkie spory…
Czerwone Gitary

Kolejna wigilia – spotkanie opłatkowe mieszkańców już w sobotę 14 grudnia 2024 r.

W kalendarium Czarnowca zapisane są już daty, które wśród wielu wspaniałych wydarzeń przeszły do historii. Są to daty naszych wspólnych spotkań świątecznych. Nie znajdują się w żadnych wcześniejszych, dostępnych materiałach informacje o takich lub podobnych wiejskich „wigiliach”, „spotkaniach opłatkowych” więc uznać należy że tegoroczne spotkanie będzie piątym z kolei.
Dotychczas na podzielenie się opłatkiem i śpiewanie kolęd mieszkańcy przybywali:
1. 21.12.2019 r. (S)
2. 13.12.2020 r. (N)
3. 19.12.2021 r. (N)
4. 16.12.2022 r. (Pt)
5. 16.12.2023 r. (S)
6. 14.12.2024 r. (S) – zdjęcia

Zaczęło się od pomysłu posadzenia choinki w 2019 roku

21. grudnia 2019 roku razem z Panem Zenonem Dzwonkowskim i Panią Teresą Łępicką posadziliśmy drzewko na placu przed świetlicą wiejską. Pomysł posadzenia choinki przyszedł w okresie przedświątecznym gdy zbliżała się magia świąt bożonarodzeniowych. Choinkę przekazali nieodpłatnie Państwo Elżbieta i Czesław Kananowicze z Czarnowca.
Choinka rosła pięknie. Drzewko ubraliśmy na okres świąteczny łącznie trzy razy w latach 2019, 2020 i 2021 ale z nieznanych nam przyczyn (pomimo pielęgnacji) w środku lata 2022 uschło 🙁
Drugiej choinki już nie posadziliśmy…
Zostały po choince ozdoby świąteczne (bombki i elektryczne światełka), które wspólnie zakupiliśmy z własnych środków jako prezenty „podchoinkowe”.

Skoro nie ma choinki, to może zaśpiewajmy kolędy w świetlicy?

Tak też się stało. Razem z Panią Teresą Łępicką – Gospodynią Świetlicy i Zarządem KGW Czarna Owca w Czarnowcu zaprosiliśmy mieszkańców Czarnowca do świetlicy na spotkanie opłatkowe ze śpiewaniem kolęd wyświetlanych na dużym ekranie z podkładem (karaoke).
Potrawy wigilijne, które pojawiły się na stołach przyniósł każdy uczestnik spotkania.

To kiedy kolejny raz?

Dziś już wiemy, że kolejna edycja naszych wspólnych spotkań wigilijnych odbędzie się w sobotę 14 grudnia 2024 roku o godz. 17:00, w Świetlicy Wiejskiej przy ul. Dzikiej Róży 2.

Podczas wspólnego spotkania będziemy mieli niepowtarzalną okazję spędzenia czasu w rodzinnej, świątecznej atmosferze.

„REGULAMIN spotkania 14.12.2024 r.”

  • przybywamy do świetlicy przed godziną 17-tą, 1️⃣7️⃣
  • każdy uczestnik przynosi ze sobą opłatek, 🫓
  • składamy sobie życzenia świąteczne, ❤
  • śpiewamy kolędy, 🎤
  • tradycyjnie pod choinką CHĘTNI mogą obdarować prezentem swoich najbliższych (dzieci i dorosłych), 🎁
  • zabieramy ze sobą wspaniały świąteczny uśmiech! 😀

Marek Karczewski




Podpisy w sprawie bezpieczeństwa na 2550W

Podpisy w sprawie bezpieczeństwa na 2550W

Jesteśmy w trakcie kierowania pisma do Starosty Ostrołęckiego w sprawie poprawienia bezpieczeństwa w pasie drogi powiatowej 2550W.

Zwracamy się do Państwa z apelem o poparcie tego wniosku/petycji – swoim podpisem.

Oto treść petycji:

„Sz. P. Piotr Liżewski
Starosta Powiatu Ostrołęckiego
pl. Bema 5, 07-410 Ostrołęka

Petycja w sprawie poprawy bezpieczeństwa poprzez budowę wysp spowalniających (szykan) na drodze powiatowej 2550W

Z uwagi na liczne niebezpieczne zdarzenia drogowe we wsi Czarnowiec (gm. Rzekuń), w tym poważny wypadek, do którego doszło w niedzielę 24 listopada 2024 r., zwracamy się z uprzejmą prośbą o budowę wysp spowalniających (tzw. szykan) na drodze powiatowej nr 2550W, w szczególności:
– przed ostrym zakrętem w Czarnowcu od strony Rzekunia,
– w Rzekuniu w pobliżu pumptracku przy skrzyżowaniu z ul. Diamentową.
Uzasadnienie
Ostatni wypadek drogowy, podczas którego rozpędzone auto staranowało ogrodzenie jednej z posesji, wskazuje na pilną potrzebę działań. Zgromadzone nagrania z monitoringu oraz relacje świadków podkreślają, że ostry zakręt w Czarnowcu jest miejscem szczególnie niebezpiecznym. Dotychczas na posesji, o której mowa, doszło już do 9 (!) zdarzeń drogowych w ciągu ostatnich kilku lat, co świadczy o powtarzalnym problemie.

Problem ten dotyczy jednak nie tylko tej rodziny, ale również pobliskich mieszkańców, którzy mają trudności z bezpiecznym włączeniem się do ruchu. Kierowcy, skracając zakręt i jeżdżąc po poboczu, stwarzają zagrożenie również dla młodzieży i dzieci zmierzających do pobliskiego pumptracku, skateparku i przystanku autobusowego.
Wyspy spowalniające, które wymuszają tzw. zygzakowy ruch, są skutecznym rozwiązaniem ograniczającym prędkość, a jednocześnie nie utrudniają jazdy autobusom i pojazdom ciężarowym. Podobne rozwiązania stosowane są z powodzeniem w wielu wsiach i miasteczkach w naszym regionie, np. w powiecie wyszkowskim na drodze do Warszawy we wsiach Prabuty, Stare Bosewo (tzw. skrót wyszkowski) czy na Mazurach (np. DK nr 53 we wsi Występ).

Dotychczasowe starania mieszkańców, takie jak prośby o fotoradar czy progi zwalniające, nie spotkały się z przychylnością, dlatego wychodzimy z nową propozycją. Budowa szykan nie wymaga dużych nakładów finansowych, a znacząco poprawi bezpieczeństwo, zmuszając kierowców do zmniejszenia prędkości. Nie utrudnia przejazdu autobusom i ciężarówkom, a ten argument był najczęściej podnoszony przy poprzednich propozycjach mieszkańców.

Warto podkreślić, że w rejonie pumptracku w Rzekuniu wielokrotnie wzywano policję poprzez Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa. Nałożono liczne mandaty za przekroczenie prędkości, ale długa prosta droga wciąż kusi kierowców do szybkiej jazdy.

Wnioskujemy o wykonanie dwóch wysp spowalniających na drodze 2550W: przed zakrętem w Czarnowcu (od strony Rzekunia) oraz w Rzekuniu w pobliżu pumptracku w rejonie skrzyżowania z ul. Diamentową. Tego typu inwestycje zapewnią bezpieczniejszy dojazd do miejsc rekreacji i komunikacji miejskiej oraz poprawią komfort życia mieszkańców.

Liczymy na pozytywne rozpatrzenie naszego wniosku i z góry dziękujemy za wsparcie w działaniach na rzecz bezpieczeństwa.”

Zwracam się z prośbą o poparcie swoim podpisem pod powyższą petycją.
W razie wyrażenia chęci złożenia podpisu proszę o kontakt: Marek Karczewski 533 613 913 lub MSG

UWAGA!
Pod petycją mogą podpisywać się również mieszkańcy Rzekunia z ulic: Diamentowa, Gruntowa, Kościuszki, Platynowa, Rubinowa, Sadowa, Srebrna, Złota oraz inne osoby, którym zależy na bezpieczeństwie bliskich.

Marek Karczewski




Należy podać stany podliczników

Zakład Obsługi Gminy w Rzekuniu przypomina o terminowym informowaniu o stanach podliczników – liczników „ogrodowych”.

WODA – podliczniki
Graniczne daty podania do ZOG stanu podlicznika:
– 28 lutego
– 31 maja
– 31 sierpnia
– 30 listopada
Stan licznika (ogrodowego) można podać SMS-em na nr 792 202 232.
Przykładowa treść: PODLICZNIK 131313 KARTA 001313 ODCZYT 13
Telefonicznie: 29 643 20 55
Email: zog@rzekun.net

Inne ważne informacje dla mieszkańców

MK




Jak Smoliński starał się o paszport do Ameryki w 1947 r.

Oto kolejny dokument z kart historii Czarnowca.
Dziś przedstawiamy Państwu wyłącznie zajawkę tego, czego dowiadujemy się z dostępnych dokumentów o rodzinie Smolińskich z Czarnowca.
Poniższy skan dokumentu otrzymaliśmy dzięki życzliwości Pana Roberta Dąbrowskiego – prawnuka Smolińskich.
Sam dokument jest dwustronny lecz dopiero w momencie uzyskania kolejnych informacji zaprezentujemy go w całości.

Co Aleksander Smoliński zrobił dla Czarnowca a co dla Stanów Zjednoczonych Ameryki i co Ameryka zrobiła dla Smolińskiego będziemy pisać w kolejnych odcinkach naszych opowieści. Mamy również nadzieję, że pojawią się tu opowiadania jeszcze żyjących mieszkańców, którzy pamiętają Smolińskich – Aleksandra, Zygmunta, Rajmunda…

Furmanka Smolińskich. Foto: Marek Karczewski 22.03.2021 r.

Tę dzisiejszą, krótką opowieść o wydawałoby się prostym tekście w wezwaniu i o teraźniejszości – chociażby sposobie dotarcia do Ambasady z całą rodziną nie było na ówczesne czasy łatwe.
Teraz do Ambasady z Czarnowca możemy dojechać w około dwie godziny.
W 1947 roku Smolińscy lub sam Smoliński musiał udać się do Warszawy pociągiem relacji Ostrołęka – Warszawa. Nie mógł przecież konno podróżować do stolicy. Tu chciałbym wspomnieć, że wóz konny/furmanka Państwa Smolińskich widziana była jeszcze w tym roku (2024) przy obecnej ulicy Kasztanowej a przed laty na posiadłości Smolińskich. Ktoś, kto ją widział podczas spacerów na pewno nie raz się zastanawiał kto ją tu pozostawił.
Smoliński Aleksander zapewne tą furmanką po paszport nie pojechał.

Nasz czas jest cenny – droższy od pieniędzy. Chciałem dziś szybką metodą, podpowiedzianą przez wielu znajomych, że internet wszystko mi teraz zrobi w pięć sekund – zawiodłem się.
Większość starych dokumentów jest mało czytelna, czcionka jest niewyraźna i często brakuje wielu słów. Skanowany dokument wprawdzie jest w jako takim stanie ale to co powiedziała o nim sztuczna inteligencja pozostawiam na koniec.
Oceńcie Państwo sami, które tłumaczenie jest lepsze – człowieka czy AI.

Wezwanie do Ambasady

C-20
(24 lipca 1947 r.) Proszę zgłosić się: Warszawa, ul. Piusa 3
130.8-SMOLIŃSKI ALEX
IB.hr.
AMBASADA AMERYKAŃSKA
Wydział Konsularny

Pan ALEX SMOLIŃSKI
wieś Czarnowiec
poczta Ostrołęka 2

Warszawa, dnia 12 września 1947 r.

W związku z życzeniem Pana złożenia formalnego podania o paszport, jest Pan proszony o zgłoszenie się osobiście do Wydziału Konsularnego Ambasady Amerykańskiej w Warszawie dnia 30 września 1947 r. Bytność Pana jest konieczna, gdyż podanie winno być podpisane i zaprzysiężone w obecności Konsula Amerykańskiego. Jeżeli choroba lub jaka inna poważna przyczyna uniemożliwi przyjazd w oznaczonym terminie, trzeba natychmiast powiadomić o tym Konsulat i wskazać przypuszczalną datę, na którą chciałby Pan otrzymać nowe wezwanie.

Zgłaszając się do Ambasady winien Pan przedstawić:
1/ Dowód tożsamości z fotografią,
2/ Świadectwo urodzenia lub chrztu lub naturalizacji jako obywatela amerykańskiego, przedawniony paszport amerykański lub inny przekonujący dowód.
3/ 6 fotografii paszportowych, na jasnym tle i cienkim papierze wymiaru 7×7 cm.
4/ Dwa adresy krewnych lub znajomych w Stanach Zjednoczonych.

Winien Pan zgłosić się z ojcem lub matką lub innym świadkiem, który zna Pana od szeregu lat. Świadek ten również winien być raczej obywatelem Amerykańskim, chociaż może być również obywatelem Polskim. Jeśli jest Pana niemożliwością przybyć w towarzystwie świadka, niezbity dowód tożsamości winien być przedstawiony przy składaniu podania. Dowodem takim może być zaświadczenie wydane przez władze miejscowe, w miejscu zamieszkania i winno być opatrzone fotografią Pana z pieczęcią władzy która je wydała.

Uwaga dotycząca KOBIET:
Jeżeli ma Pani dzieci urodzone pomiędzy 24 maja 1934 r. a 13 stycznia 1941 r., może je Pani włączyć do swego paszportu. W tym celu należy sfotografować się razem z tymi dziećmi, (ale ich nie przywozić, przywozić tylko te które skończyły 12 lat), przywieźć ich metryki urodzenia i swoje świadectwo ślubu. Dzieci urodzone w innych terminach nie są obywatelami Amerykańskimi i muszą się starać o wizy wjazdowe do Stanów Zjednoczonych.

I teraz to samo przetłumaczone/streszczone przez sztuczną inteligencję.
Możliwe, że tak jak obecne „relacje” czy „rolki” piętnastosekundowe zamieszczane na portalach społecznościowych przebijają treścią filmy pełnometrażowe, tak może i dokument obszerny lepiej gdy będzie zastąpiony streszczeniem, bo po co tracić nasz cenny czas.
A może lepiej oglądać rolki?

AI
Ambasada Amerykańska w Warszawie
Wydział Konsularny
Warszawa, dnia 12 września 1947r.
Do Pana:
Alex Smolinski
wieś Czarnowiec, poczta Ostrołęka 2
W związku z życzeniem Pana złożenia formalnego podania o paszport, prosimy o osobiste zgłoszenie się do Wydziału Konsularnego Ambasady Amerykańskiej:
Adres:
Warszawa, ul. Piusa XI nr 130
Godziny pracy: 8:00–15:00
Ważne informacje:
Podanie należy podpisać i złożyć w obecności konsula amerykańskiego.
W przypadku choroby lub innej ważnej przeszkody uniemożliwiającej zgłoszenie się w terminie, należy niezwłocznie powiadomić konsulat i wskazać przypuszczalną datę kolejnej wizyty.
Wymagane dokumenty do przedstawienia:
Dowód tożsamości ze zdjęciem.
Świadectwo urodzenia, chrztu, naturalizacji jako obywatel amerykański, poprzedni paszport amerykański lub inny dokument potwierdzający obywatelstwo.
Sześć fotografii paszportowych (na jasnym tle, cienki papier).
Dwa adresy krewnych lub znajomych w Stanach Zjednoczonych.
Dodatkowe informacje:
Towarzystwo świadków:
Jeżeli Pan nie przybędzie z żoną, mężem lub innym świadkiem, należy przedstawić dokument potwierdzający tożsamość wydany przez lokalne władze. Dokument powinien być opatrzony zdjęciem oraz pieczęcią instytucji, która go wydała.

W przypadku kobiet posiadających dzieci:
Jeśli dzieci urodziły się między 24 maja 1934 r. a 19 stycznia 1941 r., można wpisać je do swojego paszportu. W tym celu należy:
Dostarczyć wspólne zdjęcie z dziećmi.
Przedstawić ich akty urodzenia oraz swoje świadectwo ślubu.
Dzieci poniżej 12. roku życia nie muszą być obecne podczas wizyty.
Dzieci urodzone w innych okresach nie są obywatelami amerykańskimi i muszą ubiegać się o wizy wjazdowe do Stanów Zjednoczonych.
Prosimy o dokładne przygotowanie wszystkich wymaganych dokumentów przed wizytą w konsulacie.

Mam nadzieję, że ten uporządkowany format ułatwia zrozumienie tekstu! Czy mogę jeszcze w czymś pomóc? – zapytał komputer 🙂

To wszystko o krótkim dokumencie z Ambasady Amerykańskiej.

Dziękujemy Panu Robertowi Dąbrowskiemu za udostępnienie dokumentów.

Więcej o rodzinie Smolińskich niebawem…

Marek Karczewski

Zapraszamy również do innych artykułów historycznych o Czarnowcu – poniżej indeks




Można stwierdzić, że się udało! Pismo do starosty…

Z inicjatywy mieszkańca Czarnowca – Krzysztofa Chojnowskiego (Przodownika Czarnowca) do Starosty ostrołęckiego Piotra Liżewskiego dotarło we wrześniu 2024 r. pismo (petycja) w sprawie poprawy bezpieczeństwa na drodze powiatowej 4403W.

Należy w tym miejscu przypomnieć, że w roku 2021 sołtys wnioskował do Starostwa o wykonanie (dziś zatwierdzonego) przejścia dla pieszych. Wniosek/petycję podpisało wówczas 17 mieszkańców Czarnowca.

Podczas komisji – wniosek odrzucono, uzasadniając, że zbyt blisko występuje niebezpieczny łuk drogi powiatowej 4403W. Wniosek odrzucono. Skan wniosku w załączeniu.

Dziś moc pokazała ilość podpisów mieszkańców

Pod petycją Pana Krzysztofa podpisało się ponad 70 mieszkańców!

Oto treść petycji:

Sz. P.
Piotr Liżewski
Starosta Powiatu Ostrołęckiego
pl. Bema 5
07-410 Ostrołęka

Petycja w sprawie wykonania przejść dla pieszych i poprawy bezpieczeństwa na drodze powiatowej
Z uwagi na stale rosnący ruch samochodowy na drodze powiatowej 4403W (Ostrołęka-Goworowo) oraz szybki przyrost liczby mieszkańców zwracamy się
z uprzejmą prośbą o:

  • wykonanie oznakowanego przejścia dla pieszych na drodze powiatowej nr 4403W w obrębie skrzyżowania ul. Kasztanowej w Czarnowcu i drogi 4403W,
  • wprowadzenie ograniczenia prędkości do 50 km/h w rejonie skrzyżowań ul. Kasztanowej z drogą 4403W oraz dróg 4403W i 2550W,
  • wprowadzenie ograniczenia prędkości do 50 km/h w rejonie skrzyżowania drogi powiatowej 4403W z ulicami Jodłową i Łączną,
  • wprowadzenie zakazu wyprzedzania na skrzyżowaniu drogi powiatowej 4403W z ulicami Jodłową i Łączną,
  • wykonanie oznakowanego przejścia dla pieszych na drodze powiatowej 4403W w obrębie skrzyżowania z ulicami Jodłową i Łączną.

Uzasadnienie

W ostatnich latach w Czarnowcu (gm. Rzekuń) oraz przy drodze 2550W zostało wybudowanych ponad 30 nowych domów. Co roku przybywa od kilku
do kilkunastu budynków. Ich mieszkańcy to głównie młode rodziny z małymi dziećmi. Stale rośnie ruch nie tylko samochodowy, ale również pieszy, gdyż mieszkańcy chętnie spacerują po najbliższej okolicy. Rośnie również ruch rowerowy zwłaszcza na odcinku od Tobolic do ogrodów Działkowych
przy ul. Działkowej w Czarnowcu. Na drodze powiatowej numer 4403W łączącej Ostrołękę i Goworowo w ostatnich latach ruch jest mocno wzmożony, zwłaszcza w letnie miesiące, głównie przez podróżujących na Mazury oraz powracających z wypoczynku.

Do tej pory na drodze 4403W nie wytyczono przejścia dla pieszych do ul. Kasztanowej. O ile na sąsiedniej drodze 2550W wymalowanie zebry zostało wykonane, to przez częściej uczęszczaną drogę 4403W piesi muszą przechodzić w miejscu do tego nieprzeznaczonym, co jest ryzykowne.

Obecnie na skrzyżowaniu ul. Kasztanowej i drogi 4403W obowiązuje ograniczenie prędkości do 70km/h za sprawą znajdujących się w pobliżu przystanków autobusowych. Mając na uwadze, że od kilku lat dociera do tego rejonu bezpłatna komunikacja gminna i miejska, młodzież szkolna częściej podróżuje samodzielnie do i z pobliskich szkół. Widok przechodzących dzieci przez drogę 4403W w kierunku ul. Kasztanowej jest zatrważający, a kierowcy nie tylko
nie przestrzegają obowiązującego ograniczenia prędkości do 70km/h, ale również zdają się kompletnie nie zwracać uwagi na pieszych. Trudno im się dziwić,
gdy brakuje w tym miejscu przejścia dla pieszych.

W ostatnich dwóch latach zgłaszane przez mieszkańców poprzez Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa zapotrzebowanie na patrole policji w rejonie
ul. Działkowej skutkowało nałożeniem mandatów karnych. Codziennością jest w tym miejscu wyprzedzanie na skrzyżowaniu i stwarzanie zagrożenia w ruchu. W ostatnich latach doszło w tym rejonie do kilku kolizji, w tym jednej bardzo poważnej.

Biorąc powyższe pod uwagę potrzebnym i zasadnym jest wykonanie oznakowanego przejścia dla pieszych na drodze powiatowej 4403W, które umożliwi pieszym poruszającym się od strony drogi numer 2550W i ul. Działkowej bezpieczne przejście do i z ul. Kasztanowej.

Wprowadzenie ograniczenia prędkości do 50 km/h zdecydowanie zwiększy bezpieczeństwo, a znaki z ograniczeniem prędkości uświadomią kierowcom,
że jest to miejsce, w którym należy zachować szczególną ostrożność.

Do wprowadzenia opisanych nie potrzeba dużych nakładów finansowych. Wykonanie przejścia dla pieszych i wprowadzenie ograniczenia prędkości wiąże się tylko z naniesieniem zmian w dokumentacji oraz wymalowaniem pasów i ustawieniem nowych znaków.

Analogiczna sytuacja ma miejsce na odcinku tej samej drogi 4403W i skrzyżowaniu z ul. Łączną i Jodłową. Pomimo faktu, że w okolicy przybyło w ostatnich latach aż kilkanaście nowych domów, a ul. Łączna została wybudowana jest i drogą asfaltową, to na skrzyżowaniu wciąż jest przerywana linia i nie ma przejścia dla pieszych. W tym rejonie wielu kierujących, jadąc od Ostrołęki, skręca w lewo w ul. Łączną, co stwarza wielkie niebezpieczeństwo, gdy inni kierowcy wyprzedzają kolumnę pojazdów.

Brak przejścia dla pieszych utrudnia przechodzenie przez jezdnię, a brak ograniczenia prędkości zachęca do szybkiej jazdy. Zasadnym jest wprowadzenie ograniczenia prędkości do 50 km/h oraz zakazu wyprzedzania na skrzyżowaniu. Od dawna nie jest to już spokojny teren wiejski, lecz coraz gęściej zabudowana podmiejska miejscowość. Pozytywnie na zachowanie kierowców wpłynie również wymalowanie przejścia dla pieszych na drodze 4403W które połączy ul. Jodłową z ul. Łączną.

Te drobne z perspektywy budżetu inwestycje są dla nas istotną pomocą i skutecznie poprawią komfort życia oraz bezpieczeństwo mieszkańców, których stale przybywa.

Gorąco prosimy o pozytywne rozpatrzenie wniosku. Jesteśmy pewni, że bezpieczeństwo jest dla Pana sprawą priorytetową, a niniejsza petycja stanie się pozytywną iskrą do postawienia „kropki nad i” przy tej małej, lecz istotnej, inwestycji.

Komisja dnia 21 listopada 2024 r. pozytywnie zaopiniowała proponowane zmiany.

Jednogłośnie podjęto decyzję, że na całym odcinku drogi powiatowej 4403W przebiegającej przez Czarnowiec należy poprawić bezpieczeństwo nie tylko pieszych, ale również wszystkich pozostałych uczestników ruchu drogowego. Na wyznaczonym odcinku zostanie wprowadzone również ograniczenie prędkości do 50km/h.

W składzie komisji znaleźli się przedstawiciele:
– Powiatu ostrołęckiego,
– Zarządu Dróg Powiatowych,
– Policji,
– Urzędu Gminy w Rzekuniu,
– Sołtys Czarnowca.

Tym samym od tej chwili Powiat ostrołęcki przystępuje do prac nad zmianą organizacji ruchu.

Dziękujemy Panu Krzysztofowi za zaangażowanie podczas pisania petycji oraz zbierania podpisów pod nią.
Dziękujemy wszystkim mieszkańcom za złożenie swojego podpisu w trosce o bezpieczeństwo.
Dziękujemy Panu Staroście i urzędom powiatowym za przychylne rozpatrzenie wniosku.

Marek Karczewski




Samochwałka www…

Samochwałka www…

„Panie Marku,
jest Pan nie tylko niestrudzonym działaczem społecznym, ale świetnym znawcą komputerowej komunikacji.

Stronka Czarnowca jest super, zazdroszczę Panu znawstwa tej formy przekazu zdjęć, tekstów*, fonii itp. mądrości technicznych.
Wszystko, co jest na stronce, dwa razy przeczytałam. Rewelacja!

A jak ja – starsza kobieta – mam się tej techniki nauczyć?
Kursów mi nie trzeba, trzeba mistrza.

Pogadamy przy kawie, może w MŻW – bo od czegoś trzeba zacząć.
Moje SHZO[1] (patronem stowarzyszenia jest od 12 lat „Adam”)[2] i nie prowadzimy stronki nawet na FB[3]. Prezes – to Pan Gołąbek…”


Pozdrawiam 
Anna Nosek

* – autorami tekstów są: Marek Karczewski i Jacek Pawłowski
[1] – Stowarzyszenie Historii Ziemi Ostrołęckiej
[2] – „Adam” – kpt. Aleksander Bednarczyk (1913-1946)
[3] – facebook

Anna Nosek

foto: moja-ostroleka.pl

Anna Nosek (ur. w 1948 r. w Rzekuniu). Od 1978 r. mieszka z rodziną w Ostrołęce i w Gdańsku. Jest emerytowaną nauczycielką języka polskiego. W zawodzie przepracowała 45 lat. Współpracuje z Towarzystwem Przyjaciół Ostrołęki (pisze artykuły do kroniki miasta). Jest członkinią Stowarzyszenia Historii Ziemi Ostrołęckiej. Promuje Ostrołękę, wysyłając teksty na portal nowojorski dobrapolskaszkola.com, z którym na stałe współpracuje.

Jest autorką m.in. książki zatytułowanej „Poszarpane nasze losy”, w których opisuje dzieje Rzekunia i okolic.
Wciąż gromadzi nieskończoną ilość materiałów do kolejnych publikacji.

A tu zamieściliśmy zdjęcie Pani Anny (Bednarczyk) z wycieczki do Czarnowca w roku 1958/1959 ->

Pani Anna Nosek opowiada o „Adamie”, uczestnikom Spaceru Leśnego 17.11.2024 r. – początek ulicy im. kpt. Aleksandra Bednarczyka w Rzekuniu. Fot: Marek Karczewski



XI Spacer Leśny za nami…

XI Spacer Leśny za nami…

Czterdzieści dwie osoby wzięły udział w wydarzeniu „XI Spacer Leśny Liczenie Liści 2024”.
Na tę chwilę nie posiadamy dokładnych danych statystycznych odnośnie frekwencji przeszłych spacerów, ale z racji na wręcz obrzydliwą pogodę musimy uznać tę liczbę uczestników jako rekordową.
Wracając pamięcią do poprzednich dziesięciu edycji gdzie zdarzał się deszcz i śnieg nie było dotychczas aż tak niesprzyjających warunków jak w niedzielę 17 listopada 2024 roku.

Co na koniec uratowało przemarzniętych i przemoczonych piechurów? O tym później…

Na początek jednak zacytujemy przesłany list od Pani Anny Nosek:

XI edycja niesamowitej akcji „Liczenie liści”
Nawet przez głowę mi nie przeszła myśl, że odrzucę wyjątkowe zaproszenie, które otrzymałam od sołtysa sołectwa Czarnowiec – pana Marka Karczewskiego. Czułam się wyróżniona i uhonorowana, mogąc podczas przystanku na trasie Spaceru Leśnego „Liczenia liści”, na ulicy kpt. Bednarczyka – przy krzyżu przydrożnym na trasie Rzekuń – Daniszewo wspomnieć o bohaterze ziemi rzekuńskiej i ostrołęckiej (jestem bratanicą bohatera).
To wystąpienie miało dla mnie szczególne znaczenie. Po raz pierwszy uczestniczyłam w ciekawej formie przekazania na żywo historii mojej rodziny z akcentem na świadectwo losów kpt. „Adama”, stryjka. Mimo solidnego przygotowania się do zabrania głosu „urwałam” sporo wiadomości, ponieważ wiało i padało, a młodzi i starsi wiekiem uczestnicy wyprawy po leśnym terenie czuli ziąb.
Spacerowicze pokonali trasę ponad 10 km, podziwiając jesienny pejzaż okolic Czarnowca, Daniszewa, Rzekunia i wsłuchując się w ciekawe opowieści. Program, dotyczący wiedzy historycznej o miejscach na mapie tej małej Ojczyzny, opracowali dwaj panowie: sołtys Marek Karczewski i dziennikarz – Jacek Pawłowski.
Mnie na trasie nie było ze względów zdrowotnych. Oczekiwałam na spacerowiczów w aucie mego byłego ucznia, który zachwycił opowieścią o swych sukcesach zawodowych. Podwiózł też do miejsca, gdzie przygotowano kolejne atrakcje i niespodzianki.
Posiłek dla wszystkich przygotowało kilkoro aktywistów sołeckiej wspólnoty m.in żona sołtysa, kucharz, panowie, których nie znam z nazwiska. Gorąca kawa, herbata, pyszny bigos, chlebek , kiełbasa z grilla i ciasteczka – to bardzo miła i smaczna niespodzianka! Dziękujemy!
Następnie odbył się konkurs wiedzy historycznej z nagrodami i dyplomami przygotowany przez dwóch panów: Marka i Jacka. Pięciu ochotników dało popis wiedzy zdobytej podczas spaceru. To bardzo pozytywny finał spotkania i wiele wspólnej radości. Dla mnie ważna była okazja do ciekawych rozmów i poznania nowych ludzi, oddanych społecznym działaniom dla dobra wspólnego.
Całość akcji „Liczenia liści” to – moim zdaniem – fenomenalna i pożyteczna impreza, organizowana od 2014 r., w powiecie ostrołęckim (na dyplomach wymieniono miejscowości):
Przystań – Lelis – Dąbrówka – Tobolice – Daniszewo – Rzekuń – Czarnowiec.
Brawo Czarnowiec! Podziwiam, gratuluję, wyrażam uznanie i podziękowanie za organizację pomysłowych spotkań z żywą lekcją historii lokalnej.
Na zakończenie na pamiątkę uczestnicy otrzymali ode mnie – portret kpt. Bednarczyka z krótkim biogramem.

Anna Nosek, 18 listopada 2024 r.

Scenariusz zrealizowany w 80%

Powodem pogoda. Nie mogliśmy w takim wietrze i opadach deszczu zrealizować założonego planu, ale ostatecznie jesteśmy usatysfakcjonowani.

Na starcie Sołtys Czarnowca przywitał wszystkich gości, którzy przybyli na plac przed Świetlicą Wiejską. Opowiedział w skrócie o historii spacerów, podziękował nagrodą rzeczową najaktywniejszemu uczestnikowi – Grzegorzowi Ziemkowi, który opuścił (z przyczyn od Niego niezależnych) tylko jedną edycję spaceru!
Głos zabrał również Prezes Ekomeny Ostrołęka Pan Wojciech Jarząbek, z którym to dziesięć lat temu (2014 r.) otwieraliśmy pierwszy spacer z pierwszym oficjalnym otwarciem mostka w środku Lasu Państwowego, w Przystani. To wtedy dzięki naszym staraniom, przede wszystkim na potrzeby przeprowadzenia wyścigu kolarskiego MTB, wójt gminy Olszewo-Borki Pan Krzysztof Szewczyk w porozumieniu z Nadleśniczym Nadleśnictwa Ostrołęka Panem Zdzisławem Gadomskim (mieszkańcem Czarnowca :)) zgodzili się i sfinansowali ten jak się później okazało potrzebny obiekt.

Pan Jarząbek podkreślił, że będzie uczestniczył ze swoim Stowarzyszeniem do ostatniej edycji i przy okazji zaprosił na spacer Ekomenowy, który zawsze startuje 1 stycznia, w samo południe.

Głos zabrał Pan Jacek Pawłowski i wtedy się zaczęło 🙂
Wszyscy zaczęli słuchać, bo nie sposób nie skupić uwagi na tym w jaki sposób Pan Jacek opowiada o obiektach, wydarzeniach historycznych i semantyce oraz fonetyce.
Z najbardziej ciekawych rzeczy jakie przytoczył – wziął to z z opisu na stronie gminy, to „siłownia napowietrzna”. Okazało się, że takiej nie ma lub jest ale nie taka, bo przecież ona jest na ziemi a nie w powietrzu…

Opowieść pierwsza – ŚWIETLICA

O początkach czarnowieckiej świetlicy wiejskiej dowiadujemy się m.in. z pożegnalnego przemówienia Marka Karczewskiego wygłoszonego na pogrzebie mieszkańca Czarnowca Eugeniusza Łępickiego. „Gdy w połowie lat siedemdziesiątych rozpoczęto budowę Świetlicy w Czarnowcu Gieniek miał 20 lat. Razem z młodymi kolegami, z Czarnowca Zbyszkiem Sobolem (1958) i innymi, pilotowali, pomagali, angażowali się aby jak najszybciej powstał ten budynek. Aby społeczność wiejska miała schronienie nad głową i aby młodzież taka jak On miała gdzie potańczyć na wiejskiej potańcówce. Budowa wlokła się latami, bo wciąż brakowało funduszy ale już w latach 80-tych okoliczna młodzież mogła potańczyć na świeżo wylanej posadzce, na tak zwanych 'wichurach'”.
Takie były początki świetlicy. W drugiej dekadzie XX wieku świetlica została przebudowana i unowocześniona. Niestety inwestor zaplanował i wyciął wiekową sosnę, która była symbolem Czarnowca. W zasadzie mogłaby być pomnikiem przyrody, bo jej wiek był szacowany na 150-200 lat. Czarnowiecka sosna na ochronę przyrodniczą się nie załapała. Niewielka to rekompensata, ale może za dwieście lat będzie widać efekty. Wiosną 2022 roku został przed świetlicą zasadzony dąb przyjaźni mieszkańców Czarnowca.
JP

Prawie 200. letnia sosna została wycięta dokładnie dnia 4 stycznia 2012 roku na zlecenie wójta gminy Rzekuń Stanisława Godziny. O wycięcie sosny wnioskowała ówczesna sołtyska Czarnowca Wiesława Milewska. Członek Rady Sołeckiej Marek Karczewski odmówił podpisania wniosku o likwidacji sosny. Wyciął ją mieszkaniec Laskowca.
MK

Opowieść druga – RowerPark Czarnowiec

RowerPark Czarnowiec. Własność Marka Karczewskiego. Terenu za drogą/ulicą Leśną użyczają Państwo: Wróblewscy, Chełstowscy, Rejch, Sikorscy, Kupis. Powstał w okresie jesiennym 2015 roku z pomysłu i zamiłowania do kolarstwa – Marka Karczewskiego. Począwszy od 1 stycznia 2017 roku na trasie organizowano wiele wyścigów kolarskich MTB oraz biegi terenowe. Trasa utrzymywana jest z pracy i środków finansowych właściciela. Wielką pomoc w budowę trasy włożyli członkowie Klubu Kolarskiego 24h z siedzibą w Czarnowcu. Odbyło się tu sześć wyścigów kolarskich MTB XC oraz jeden bieg przełajowy zorganizowany przez Marka Karczewskiego i Norberta Siemiątkowskiego. Obecnie trasa jest dostępna dla kolarzy górskich przez 24 godz. na dobę i przez 365 dni w roku.
MK

Opowieść trzecia – stacja kolejowa

Za okupacji w Daniszewie był przystanek osobowy i mijanka pociągów. Ale w 1945 roku został zlikwidowany. Przywrócony na nowo dopiero w 1959 roku. Mieszkańcy Daniszewa przez wiele lat zabiegali u władz o przywrócenie tego przystanku. W końcu się udało.
15 października 1959 r. nastąpiło uroczyste otwarcie przystanku osobowego Daniszewo. Jest to jedno z ważniejszych wydarzeń w dziejach wsi po 1945 r. Przybyli mieszkańcy. I to licznie. Fakt ten został odnotowany na kartach kroniki szkolnej. „Nowo wybudowany budynek przystrojony zielenią. Na tle świeżo otynkowanych ścian widniały flagi biało-czerwone. Na torze natomiast zbudowana została brama. W poprzek szyn kolejowych zawieszono barwną szarfę, przed którą zatrzymał się po raz pierwszy pociąg osobowy, zdążający z Warszawy do Łomży o godz. 12.45. Orkiestra odegrała hymn narodowy a przedstawiciel DOKP Olsztyn przeciął barwną taśmę i pociąg ruszył w dalszą drogę. Dzieci wręczyły kwiaty przedstawicielom władz kolejowych i terenowych, a obsługę pociągu obsypały kwiatami.”
JP

Opowieść czwarta – cmentarz z 1915 r.

Cmentarz wojenny w Daniszewie pochodzi z 1915 roku. Spoczywają tu żołnierze polegli w czasie I wojny światowej – zwanej wtedy po prostu wojną światową lub wielką wojną. Jest wpisany do rejestru zabytków gminy Rzekuń. W karcie zabytku zamieszczonym na oficjalnej stronie gminy można przeczytać m.in. „Cmentarz na planie prostokąta z półkolistym występem od północnego wschodu , nawiązujący do narysu świątyni z absydą; od NE, SE i SW otoczony rowem; mogiły o ziemnych nasypach, pierwotnie oznakowane drewnianymi krzyżami, w okresie międzywojennym wymienionymi na betonowe, numerowane płyty. Obecnie zachowane są trzy płyty nagrobne – nr 3, 4, 5. Brakuje płyty o nr 24, która znajdowała się na terenie cmentarza przed zniszczeniami w sierpniu 2020 r.
(…) W sierpniu 2020 r. powierzchnia nekropolii została zniwelowana; nasypy mogił wyrównane; zaginęła większość płyt nagrobnych (zachowane trzy); brak innych elementów infrastruktury cmentarnej, w tym betonowego ogrodzenia wystawionego w okresie międzywojennym; część terenu cmentarza (cmentarnej działki geodezyjnej) zagarnięta (wygrodzona) przez sąsiadów. „
JP

Cmentarz w Daniszewie z 1915 roku. Cmentarz w Daniszewie jest zabytkiem ujętym w wojewódzkiej ewidencji zabytków i podlega ochronie. Posiada on kartę zabytku o numerze 254. Wszelkie prace ziemne mogą się na nim odbywać tylko za zgodą Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
29 sierpnia 2020 r. na polecenie wójta gminy Rzekuń wjechał na cmentarz ciężki sprzęt – koparki. Zniszczono i wywieziono w nieznanym kierunku płyty nagrobne…
„W dniu 15 września 2020 r. na cmentarzu wojennym z Wielkiej Wojny w Daniszewie, gm. Rzekuń miało miejsce spotkanie Ośrodka Badań Europy Środkowo – Wschodniej i Rowerem wokół Ostrołęki z wójtem gminy Rzekuń. W trakcie rozmów otrzymaliśmy ustne zapewnienie, że jak tylko postępowania dotyczące zniszczenia cmentarza w Daniszewie zostaną zakończone, cmentarz będzie wyremontowany z najwyższą starannością, wg obowiązujących przepisów prawa. Sprawę zniszczenia cmentarza prowadzą w tej chwili Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków, Wojewoda Mazowiecki i inne instancje powiadomione przez wymienione instytucje.
MK

Opowieść piąta – punkt graniczny

W latach 1939-44 między Daniszewem, a Zapiecznymi była granica państwa – jak napisano w starej kronice szkolnej – „strzeżona przez niemiecką straż graniczną (punkt graniczny most kolejowy na 6.600.) Granica dzieliła Generalną Gubernię (Generalne Gubernatorstwo) i dzielnicę Południowych Prus Wschodnich (Sudostpreussen). W związku z istniejącą granicą, w Daniszewie była wybudowana placówka straży granicznej – baraki które znajdował się przy drodze biegnącej jako odgałęzienie od drogi z Rzekunia do Daniszewa (tak zwana droga wiejska) na polu Krupińskiego Aleksandra. Tu znajdował się olbrzymi barak i bunkier betonowy, w którym często nocowali ludzie przechodzący granicę w celach handlowych z gubernatorstwem, a przyłapani przez straż graniczną.”
JP

Opowieść szósta – trasa czasówki

Trasa jazdy Indywidualnej na czas – czasówki (ITT). Czasówka „rzekuńska” została zainicjowana przez Marka Karczewskiego w Czarnowcu, w roku 2010 r. (I edycja 15.08.2010 r.) i odbywała się na trasie Czarnowiec-Daniszewo – 4 edycje. Na trasie z Rzekunia do Drwęczy i Zapiecznego odbyło się 6 edycji tej kolarskiej imprezy, w latach 2013-2018. Ostatnia edycja (11) odbyła się w innej gminie – Zapieczne, gmina Troszyn. Organizatorem czasówki był Marek Karczewski początkowo z grupą AG bez Limitu Ostrołęka i okolice, a od 2014 r. z Klubem Kolarskim 24h z siedzibą w Czarnowcu.
W ITT startowali przede wszystkim kolarze z Gdańska, Warszawy, Białegostoku, Siedlec, Bielska-Białej, Elbląga, Torunia, Olsztyna, Przasnysza, Ostrowi Mazowieckiej, Makowa Mazowieckiego Łomży i oczywiście z Ostrołęki.
W rzekuńskiej czasówce wystartowali również zawodnicy z Rosji i z Wielkiej Brytanii.
MK

opowieść siódma – „Adam”, ul. Aleksandra Bednarczyka

Ulica Aleksandra Bednarczyka „Adama”. Aleksander Bednarczyk (1913-1946) ps. „Adam”. Urodził się w rodzinie chłopskiej 21 sierpnia 1913 r. w Rzekuniu, syn Adama i Emilii z Nawrockich. Miał liczne rodzeństwo: 5 braci i siostrę. Po ukończeniu Szkoły Powszechnej w Rzekuniu w 1927 r., podjął dalszą naukę w państwowym Gimnazjum im. Króla Stanisława Leszczyńskiego w Ostrołęce. W nocy z 19 na 20 grudnia 1946 będąc na kwaterze w gospodarstwie Czesława Kruczyka we wsi Gnaty (gm. Lelis), został otoczony przez grupę operacyjną UB z Ostrołęki. Śmiertelnie postrzelony bez pomocy medycznej umarł w czasie transportu do Ostrołęki. Według relacji jego zwłoki zostały wrzucone do Narwi i odnalezione kilkanaście kilometrów dalej przez rybaka, który powiadomił rodzinę. Pogrzeb odbył się nocą w ścisłej tajemnicy, wiedziało o nim tylko kilka osób z najbliższego otoczenia i ksiądz Marian Skłodowski. Ciało złożono w grobowcu rodzinnym Bednarczyków na cmentarzu w Rzekuniu. W czasie pochówku ziemię składano na płachty, aby nie pozostawić żadnych śladów.
MK

Tekst, który przygotowała na ten przystanek Pani Anna Nosek znajduje się poniżej (do pobrania).

Opowieść ósma – Pump track Rzekuń

Pump track w Rzekuniu. Pobudowany w roku 2019 r. Pierwsze łopaty pod budowę wbito dnia 12.10.2019 r. Obiekt oddano do użytku pod koniec listopada 2019 r. Od samego początku funkcjonowania toru do 31 grudnia 2022 r. społecznym administratorem był Sołtys Czarnowca Marek Karczewski. Inwestycja kosztowała prawie 440 tys. złotych. Samorządu Województwa Mazowieckiego dał 95 tys. zł i Starostwo Powiatowe w Ostrołęce – 130 tys. zł.
Oficjalne otwarcie toru odbyło się w kwietniu 2020 r. Na torze zorganizowano w latach 2020-2024 łącznie cztery zawody w kolarstwie grawitacyjnym. Trzy z nich organizował Sołtys Czarnowca Marek Karczewski – jako pracownik gminy Rzekuń.
MK

Pamiętasz jak było dotychczas?

Pamiętasz jak było dotychczas?
1. 2014.11.09 – Przystań
2. 2015.11.15 – Lelis
3. 2016.11.13 – Dąbrówka
4. 2017.11.12 – Przystań
5. 2018.11.18 – Czarnowiec
6. 2019.11.17 – Czarnowiec
7. 2020.11.15 – Czarnowiec
8. 2021.11.14 – Czarnowiec
9. 2022.11.13 – Czarnowiec
10. 2023.11.12 – Czarnowiec-Tobolice-Dzbenin-Korczaki-Czarnowiec
11. 2024.11.17 – Czarnowiec-Daniszewo-Rzekuń-Czarnowiec

Wszystkie dotychczas zebrane galerie zdjęć znajdują się tu ->

Rewers pocztówek wydrukowanych przez firmę Best_Office w Ostrołęce – Jarosław Jakubiak.

Wszyscy uczestnicy mieli możliwość zgromadzenia dziewięciu pocztówek ale to był podchwytliwy ruch sołtysa.
Dopiero na mecie, ci którzy je zbierali dowiedzieli się, że za komplet pocztówek można było zdobyć 9. pkt. w konkursie rozegranym pod wiatą – na mecie.

Konkurs został nazwany przez sołtysa „Jeden z jedenastu” – to tak na okoliczność jedenastej edycji spaceru.

Na mecie, przy świetlicy na uczestników czekała nie tylko gorąca kiełbaska ufundowana przez Pana Krzysztofa Chojnowskiego – moja-ostroleka.pl
Kiełbaski znalazły się również w innym pysznym daniu, które uczestnicy pochłaniali do ostatniego kęsa 🙂

Na szwedzkim stole pod wiatą znalazły się również ufundowane przez sołtysa słodycze, smalec z fasoli, który przygotowała żona sołtysa, kawa, herbata i napoje zimne, które nie cieszyły się za bardzo powodzeniem tak zimnego dnia.

DANIE DNIA!
Na tak przepyszny bigos warto było czekać ponad dziesięć kilometrów. Uczestnicy byli zaskoczeni taką pyszną potrawą przygotowaną przez niezawodnego Andrzeja Paszczyka z Rzekunia.
Naczynia po bigosie były dokładnie wyskrobywane łyżką, że niektórzy omal dziury w nich nie wydłubali 🙂
Były oczywiście dokładki – pychota, że jeszcze dziś ślinka leci na myśl o takim kulinarnym smakołyku.

Dla Pana Andrzeja jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI!

Konkurs z nagrodami

W tym miejscu należy wspomnieć, że zdanie w górnych akapitach o procentowej realizacji scenariusza spaceru właśnie w tym miejscu (z powodu przenikliwego zimna) dopełniło się. Aby nie przedłużać konkursu, który miał być troszeczkę w innej formie i z dużo większą ilością pytań – został skrócony do minimum potrzebnego na wyłonienie zwycięzcy.
Pytania konkursowe przygotowali Pan Jacek i Pan Marek, ale ostatecznie uczestnicy odpowiadali wyłącznie – na zupełnie, nieprawdopodobnie zaskakujące zagadki Pana Jacka. Odpowiedzi nie były dla wszystkich tak oczywiste jak na początku się wydawały.
Z konkursu zwycięsko wyszli:
1 miejsce – Pani Krystyna, 13 pkt.
2 miejsce – Pani Anna, 12 pkt.
3 miejsce – ex aequo – Pani Bożena i Pan Serhei, 11 pkt.
5 miejsce – Pan Krzysztof, 7 pkt.
Wszyscy uczestnicy otrzymali nagrody rzeczowe i dyplomy ufundowane przez sołtysa.

Nagrodami rzeczowymi zostały również wyróżnione wszystkie dzieci, które w tak trudnych warunkach atmosferycznych pokonały całą trasę spaceru.

A oto przykładowe pytanie konkursowe:
„W kronice szkoły w Daniszewie napisano o „barwnej taśmie” na otwarciu stacji. W tej właśnie kolejności 1. barwna, 2. taśma. A gdyby odwrócić te słowa i powiedzieć „taśma barwna”, to co one by znaczyły?
a) część drukarki komputerowej
b) nośnik obrazu w kamerach analogowych
c) obie odpowiedzi są poprawne.”

Pozostałych pytań nie ujawniamy, bo wyłącznie Ci, którzy mieli przyjemność na nie odpowiadać wiedzą, że były doskonale dobrane do okoliczności niedzielnego spaceru.

Podziękowania

Z tego miejsca chciałbym gorąco podziękować WSZYSTKIM UCZESTNIKOM SPACERU!
Wszystkim uczestnikom wydarzenia, których było łącznie 42 osoby, co przy tak paskudnej pogodzie jest naszym wspólnym sukcesem!
Sponsorami wydarzenia byli: sklep Państwa Chojnowskich ze stacji Ostrołęka, Krzysztof Chojnowski – moja-ostroleka.pl, Jarosław Jakubiak – Best-Office Ostrołęka, Marek Karczewski – Sołtys.
Wielkie podziękowania dla Pani Małgorzaty Karczewskiej za wyjątkowy smalec z fasoli, dla Pani Pauliny Mierzejewskiej za przepyszne ciasto, dla Państwa Nicewiczów i Mierzejewskich za pomoc przed i po wydarzeniu.
Dziękujemy niezawodnemu Pijącemu_mleko (Rowerem wokół Ostrołęki) za kolejne ciekawe ujęcia z trasy spaceru.
Na koniec wielkie ukłony dla kucharza Andrzeja oraz naszego niezastąpionego lektora Jacka!
Dzięki całej ekipie impreza „XI Spacer leśny Liczenie liści 2024” wypadła znakomicie! – choć pogoda próbowała ją zepsuć 🙂

Dziękujemy również wszystkim, którzy zaangażowali się w organizację wydarzenia!

Foto

Wspólna galeria (Marek Karczewski, Pijący_mleko, Krzysztof Chojnowski, Olena Konstantinowa, Bożena Dmochowska)
moja-ostroleka.pl
Tygodnik ostrołęcki

ZDJĘCIA ARCHIWALNE

Marek Karczewski




Co nas czeka na 11. Spacerze?

Co nas czeka na 11. Spacerze?

Już jutro rusza XI Spacer Leśny „Liczenie liści” 2024

Na co mogą liczyć uczestnicy spaceru?

Na starcie, mapka z trasą przemarszu, kilka uwag o trasie, trochę opowieści o historii Spaceru,
Na trasie czeka uczestników kilka postojów i opowieści historyczne, sportowe, geograficzne o danym miejscu,
Podczas postojów niespodzianki…
Trasa ok. 10,5 km – bezdroża, lasy, drogi gruntowe – droga asfaltowa ok. 15%,
Na mecie, przy Świetlicy Wiejskiej konkursy z nagrodami i dyplomami,
Na mecie – ognisko, kiełbaska od sponsora, napoje zimne i gorące (kawa, herbata), przekąski…
MIŁA ATMOSFERA 🙂

Na trasę należy ubrać się odpowiednio do warunków atmosferycznych!
– solidne buty trekkingowe,
– luźna i wygodna odzież przeznaczona do rekreacji,
– odpowiednie nakrycie głowy,
– plecak z potrzebnymi, osobistymi rzeczami.

Nie idziemy:
– z parasolami,
– w sandałach,
– o kulach,
– z wózkiem dziecięcym,
– z reklamówką Biedronki 🙂

Profesjonalne kijki Nordic Walking do wypożyczenia!

Przed wymarszem będzie można wysłuchać porad instruktorki oraz przejść ekspresowy kurs chodzenia z kijkami. Do wypożyczenia (na trasę spaceru) będzie również spora ilość profesjonalnych kompletów kijków.

Sponsorzy

Best-Office Ostrołęka – Jarosław Jakubiak, moja-ostroleka.pl – Krzysztof Chojnowski

Współorganizatorzy

Członkowie KGW Czarna Owca w Czarnowcu

Zapraszamy – niedziela 17 listopada 2024 r., 11:00 (start ostry) przy Świetlicy Wiejskiej w Czarnowcu.

I na koniec troszeczkę historii

1. 2014.11.09 – Przystań FOTO1 FOTO2
2. 2015.11.15 – Lelis FOTO
3. 2016.11.13 – Dąbrówka FOTO
4. 2017.11.12 – Przystań FOTO
5. 2018.11.18 – Czarnowiec FOTO
6. 2019.11.17 – Czarnowiec FOTO1 FOTO2
7. 2020.11.15 – Czarnowiec FOTO
8. 2021.11.14 – Czarnowiec FOTO
9. 2022.11.13 – Czarnowiec FOTO
10. 2023.11.12 – Czarnowiec-Tobolice-Dzbenin-Korczaki-Czarnowiec FOTO
11. 2024.11.17 – ?

WIĘCEJ O SPACERZE…

Marek Karczewski




30 dni na usunięcie plakatów i haseł wyborczych

07 kwietnia 2024 r. odbyły się wybory samorządowe, w których wybieraliśmy radnych do rad gmin, rad powiatów, sejmików województw oraz wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Art. 110. – [Umieszczanie oraz usuwanie plakatów i haseł wyborczych] – Kodeks wyborczy.

Dziennik Ustaw Dz.U.2023.2408 t.j. Art.  110.  [Umieszczanie oraz usuwanie plakatów i haseł wyborczych]

§  1. Na ścianach budynków, przystankach komunikacji publicznej, tablicach i słupach ogłoszeniowych, ogrodzeniach, latarniach, urządzeniach energetycznych, telekomunikacyjnych i innych można umieszczać plakaty i hasła wyborcze wyłącznie po uzyskaniu zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości, obiektu albo urządzenia.
§  3. Plakaty i hasła wyborcze należy umieszczać w taki sposób, aby można je było usunąć bez powodowania szkód.

§  6. Plakaty i hasła wyborcze oraz urządzenia ogłoszeniowe ustawione w celu prowadzenia agitacji wyborczej pełnomocnicy wyborczy obowiązani są usunąć w terminie 30 dni po dniu wyborów.

§  7. Wójt postanawia o usunięciu plakatów i haseł wyborczych oraz urządzeń ogłoszeniowych nieusuniętych przez obowiązanych do tego pełnomocników wyborczych w terminie, o którym mowa w § 6. Koszty usunięcia ponoszą obowiązani.

Tyle Kodeks wyborczy.

7 maja 2024 r. plakaty i hasła powinny być usunięte z tablic ogłoszeń.

Zwracam się do mieszkańców, może ktoś z Państwa zna pełnomocników wyborczych kandydatów ze zdjęć z dnia 13 listopada 2024 r. z prośbą o przekazanie informacji w sprawie uprzątnięcia tablic ogłoszeń.
Osoby nieuprawnione do zdejmowania plakatów i haseł nie powinny tego czynić.

Marek Karczewski




Biało-czerwona nad Czarnowcem

Ustawienie masztu w dniach 9-11.11.2024 r. Foto: Marek Karczewski

106 lat temu Józef Piłsudski przejął władzę.
Ten dzień stał się symbolem.

W poniedziałek obchodzimy Narodowe Święto Niepodległości. 11 listopada 1918 r.

W dniach 9-11 listopada 2024 r. trwały intensywne prace przy budynku Świetlicy Wiejskiej aby na czas wielkiego święta narodowego nad nami zawisła Polska Flaga Narodowa.

Dziś bez zbędnej konspiracji, prawie o świcie członkowie Rady Sołeckiej ustawili maszt.
Od teraz biało-czerwona może łopotać nad nami dla zachowania pamięci, tożsamości i spoistości narodowej. Odzyskaną niepodległość trzeba pielęgnować. Wywieszać flagę warto.

Jeśli ktoś jeszcze tego nie uczynił to proszę o wywieszenie flagi na znak naszej polskości.

Serdecznie dziękuję za realizację planu, Panom:
– Piotr Mierzejewski – Przewodniczący Rady Sołeckiej
– Mateusz Paszczyk – członek
– Zenon Dzwonkowski – Czarnowiec
– Andrzej Paszczyk – Rzekuń
– Norbert Siemiątkowski – Rzekuń
– Bogusław Kwiatkowski – Czarnowiec

Maszt został zakupiony za kwotę 2000 zł., ze środków finansowych Funduszu Sołeckiego 2023 r.

Marek Karczewski




Dobrzy ludzie zawsze wspierają…

Dobrzy ludzie zawsze wspierają…

z trasy spaceru

Organizacja jakiegokolwiek wydarzenia wiąże się zawsze z ryzykiem „wpadki” organizacyjnej. Wiąże się również z wytężoną pracą ekipy Organizatorów…

Dziś, tydzień przed 11. edycją Spaceru Leśnego „Liczenie Liści” chciałbym w telegraficznym skrócie naświetlić jak WYŁĄCZNIE dobra współpraca może doprowadzić do realizacji zamierzonych celów.

Jako sołtys Czarnowca od 2019 roku wiem, że co rok i za każdym razem, podczas wspólnego planowania wydarzeń skierowanych do WSZYSTKICH mieszkańców, mogę liczyć przy organizacji na stałą, zaangażowaną liczbę osób. Nigdy, żadna impreza nie jest organizowana przez jednego człowieka – choć w zapowiedziach napisałem „sołtys zaprasza”. Tak, sołtys zaprasza ale nie jako celebrity, który przybędzie wyłącznie do zdjęcia na podium. Nie jako przywódca narodu czy jako osoba, która próbuje potwierdzić poczucie własnej wartości.
Organizator to ZESPÓŁ wspaniałych ludzi!

Chciałbym podkreślić jeszcze przed niedzielnym wydarzeniem, że jestem dumny z niezawodnych „pomocników”!
W tym roku na liście Organizatorów są:
– Jacek Pawłowski – Przodownik Czarnowca,
– Teresa Łępicka – Przodownik Czarnowca,
– Beatka i Andrzej Paszczykowie – nominaci :),
– Małgorzata Karczewska – pomaga mi od 33. lat!

Są także ludzie wspierający i biorący czynny udział w tym aby spacer był jeszcze lepszy:
– Pani Anna Nosek z Rzekunia – bratanica kpt. Aleksandra Bednarczyka „Adama”,
– i kilkoro, zawsze aktywnych członków KGW Czarna Owca w Czarnowcu.

Sponsorzy

I sponsorzy, bez których wydarzenia nie doszłyby do skutku:
– firma Best-Office, Pan Jarosław Jakubiak,
– firma moja-ostroleka.pl, Pan Krzysztof Chojnowski (Przodownik Czarnowca)

W tym właśnie miejscu chciałbym zaapelować o dość niewielką, ale potrzebną „cegiełkę” przy organizacji.
Jeśli chcesz pomóc po prostu zadzwoń 533 613 913 lub napisz wiadomość SMS czy MSG.

Zapraszamy serdecznie 17 listopada 2024 r. o godz. 11:00

Szczegóły wydarzenia tu ->

Marek Karczewski




Co grozi za puszczanie psa luzem?

W ostatnim czasie, docierają do sołtysa zgłoszenia o wałęsających się, groźnych psach na Osiedlu Działkowym. Nie są to psy bezpańskie.
Informuję co należy zrobić w sytuacji kontaktów z niezopiekowanymi przez właścicieli psami.

Opiekun musi kontrolować zwierzę!

Zgodnie z art. 10a ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna. Artykuł 77 kodeksu wykroczeń stanowi, że kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.

Nie oznacza to jednak, że w stosunku do każdego psa konieczne do zachowania środki ostrożności będą zawsze takie same. Opiekun zwierzęcia, który nie prowadzi psa na smyczy, ale kontroluje go „w stopniu gwarantującym bezpieczeństwo publiczne” (wyrok NSA z 27 czerwca 2017 r., sygn. akt II OSK 3039/15, LEX nr 2380250) nie będzie naruszać ani omawianego przepisu kodeksu wykroczeń, ani art. 10a ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt.

Za zachowanie zwierzęcia odpowie jego właściciel, na podstawie art. 431 Kodeksu cywilnego.

Artykuł stanowi:
§ 1. Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy.
§ 2. Chociażby osoba, która zwierzę chowa lub się nim posługuje, nie była odpowiedzialna według przepisów paragrafu poprzedzającego, poszkodowany może od niej żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i tej osoby, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego.

Bardziej szczegółowo zasady są określone na poziomie gmin.

Do określenia szczegółowych obowiązków opiekuna psa w kontekście jego przebywania w przestrzeni publicznej upoważniona jest rada gminy, która czyni to w drodze regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy.
W przypadku naszej gminy za tę kwestię odpowiada upoważniony pracownik Urzędu Gminy w Rzekuniu, do którego należy zgłaszać wszelkie naruszenia w zakresie niezaopiekowanych psów.

Gminy nie mogą dowolnie ustanawiać, sposobu, w jaki mają być wyprowadzane psy. Ich zadaniem jest doprecyzowanie zasad poruszania się z psem w przestrzeni publicznej, a nie wprowadzanie bezwzględnych nakazów lub zakazów.

Wałęsające się (groźne) psy zgłaszać można wyłącznie w dni robocze, w godzinach pracy urzędu.
Telefon: 29 643 20 00

Gmina może odłowić tylko bezpańskie psy. Psy, które mają właścicieli nie mogą być odławiane.

Przypadki psów agresywnych, atakujących przechodniów, szczególnie jeśli wystąpi niebezpieczeństwo pogryzienia, należy natychmiast zgłaszać na Policję, która podejmując interwencję, powiadomi też lekarza weterynarii, działającego na zlecenie gminy.

Właścicielu/właścicielko!
Jeśli twój pies stwarza jakiekolwiek zagrożenie dla ludzi, masz OBOWIĄZEK ZABEZPIECZENIA go w taki sposób aby wszyscy na drodze publicznej czy innym otwartym terenie czuli się bezpiecznie – nie obawiali się ataku psa!

Apeluję do właścicieli psów o rozsądek.

Marek Karczewski




W tym niezwykłym zgrupowaniu walczyła „Ksenia”/”Xenia”

Jak poleciłbyś komuś książkę?

Zrób zdjęcie książki, którą chcesz polecić. Opublikuj je w mediach społecznościowych, takich jak Facebook lub Instagram. Napisz wers o tym, dlaczego książka Ci się podobała. Udostępnij post szeroko!” – mówi internet.

Pytania są następujące: Czy każdą książkę można polecić w taki sam (według powyższego schematu) sposób? Czy każdy dziś musi mieć fejsa i insta?

Nigdy nie byłem bibliofilem, a na dodatek nie lubiłem (bądź nie rozumiałem) historii z lat szkolnych. Tłumaczę to sobie w taki sposób, że to co było w programach nauczania nie zyskało mojej sympatii. Tak jak zawsze wybierałem pomiędzy rowerem a piłką kopaną ten pierwszy rodzaj aktywności, tak dziś wybieram naszą lokalną historię – to mi się podoba. Zaznaczam, że nie rezygnuję z przyjemności uprawiania sportu na dwóch kółkach!

Dziś gdy wpadnie mi w ręce pozycja książkowa, która w jakimś stopniu odnosi się do naszej, lokalnej historii to już wiem, że trzeba ją polecić sympatykom okolic, w których żyjemy.
Tę ostatnią, którą dziś w skrócie przedstawię otrzymałem do przeczytania od kolegi z pracy, Pana Mariusza Dawidko, a właściwie z biblioteczki Mai i Mariusza 🙂

Co ciekawego wypatrzyłem w książce Bartosza Nowożyckiego „Batalion Armii Krajowej „Czata 49″”?

Książka "Batalion Armii Krajowej "Czata 49"" - 2008 r.
Książka „Batalion Armii Krajowej „Czata 49″” – 2008 r. – okładka

Drodzy Czytelnicy!
Oddajemy do Waszych rąk książkę o niezwykłym ugrupowaniu — batalionie Armii Krajowej noszącym kryptonim „Czata 49″. To jeden z najwaleczniejszych oddziałów Powstania Warszawskiego, który był przerzucany w najbardziej niebezpieczne rejony Stolicy, walcząc z ogromną przewagą wroga.

Miejscem koncentracji batalionu była Wola i okolice Cmentarza Ewangelicko-Augsburskiego. To tam, w rejo-nie ulic Okopowej, Wolskiej i Młynarskiej, batalion rzucony był od razu w silny ogień powstańczych zmagań. Przez kilka dni walczył w rejonie Cmentarza Powązkowskiego, w ramach Zgrupowania „Radosław”. Później został skierowany na Muranów, aby wspierać broniące się Stare Miasto. Po miesiącu bohaterskich walk „Czata 49″ wykonywała również zadania tzw. desantu kanałowego ze Starego Miasta na plac Krasińskich. To nie był koniec powstańczej epopei. Oddziały „Czaty 49″ przedarły się aż na Czerniaków, gdzie walczyły o utrzymanie Przyczółka Czerniakowskiego, by pod koniec Powstania powrócić znów kanałami do Śródmieścia w rejon ulicy Kruczej. Na bohaterskim szlaku batalionu poległo oko-10 dwustu żołnierzy, w tym wielu oficerów.
Opis tych bohaterskich zmagań „Czaty 49″ stanowi treść książki autorstwa Bartosza Nowożyckiego, który swoje lata studiów uniwersyteckich poświęcił na zebranie materiałów do jej napisania.
Książka skomponowana jest w sposób niezwykle przejrzysty. Autor umiejętnie potrafi wciągnąć Czytelnika w fascynujące powstańcze losy tego batalionu.
Mamy świadomość, że mimo wielu publikacji o Powstaniu Warszawskim właśnie ten odcinek zmagań walk o wolność Stolicy, który wyznaczał bojowy szlak batalionu „Czata 49″, jest stosunkowo mało znany.
Spodziewamy się, że wszyscy Czytelnicy, a szczególnie młodzi, zainteresują się tym niezmiernie ważnym fragmentem dziejów Powstania Warszawskiego.
Książka ta stanowi kolejny przykład niezwykłego bohaterstwa żołnierza Armii Krajowej, połączonego z wzorowym wypełnianiem żołnierskiego obowiązku w niezwykle dramatycznych warunkach.
Zapraszamy do interesującej lektury.
Ppłk Czesław Cywiński Prezes Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej

Dlaczego „Czata 49” i jego opis?

Pisaliśmy już wielokrotnie o tym ugrupowaniu w kontekście walk powstańczych, wspominając przy tym Ludwikę Wyszomirską z Czarnowca – „Ksenię”/”Xenię”.
Spośród wielu jednostek Armii Krajowej biorących udział w Powstaniu Warszawskim batalion „Czata 49″ jest jedną z nielicznych, które nie doczekały się dotychczas naukowego opracowania swych dziejów. Wzmianki o nim pojawiają się w pracach naukowych poświęconych Zgrupowaniu „Radosław”, którego „Czata 49″ byk częścią. Praca ma na celu przedstawienie dziejów batalionu oraz ukazanie niepośledniej roli, jaką w Powstaniu Warszawskim odegrali jego żołnierze.

Przez 63 dni Powstania Warszawskiego batalion „Czata 49″ przeszedł bardzo długi i krwawy szlak bojowy z Woli przez Stare Miasto, Śródmieście, Czerniaków, Mokotów, skończywszy znów w Śródmieściu. Żołnierze „Czaty 49″ wzięli udział w dramatycznych i krwawych walkach o takie obiekty, jak: cmentarze na Woli, magazyny na ul. Stawki, Dworzec Gdański, szpital Św. Jana Bożego.

Z początkowego składu batalionu, który liczył 120 osób, „Czata 49″ rozrosła się w okresie walk na Starym Mieście do ponad 300 żołnierzy. W ostatnich dniach Powstania pozostała już tylko nieliczna, około osiemdziesięcioosobowa grupa żołnierzy.

W PRL zostali pozbawieni chwały należnej obrońcom Ojczyzny i zrównani z konfidentami oraz pospolitymi przestępcami – czytamy w książce.

Oprócz dokładnych opisów poszczególnych walk i szlaków batalionu możemy tu znaleźć skany dokumentów (wniosków) do odznaczeń bohaterów. Jeden z wniosków dotyczy również mieszkanki Czarnowca – Ludwiki Wyszomirskiej „Xenia”.

Podpisał: Witold mjr
Tekst na dokumencie pisany odręcznie:
„Płk. Wachowski
Przedstawiam z poparciem
D-ca Grupy „Radosław”
12.8.44. Bolek mjr”

Poniżej skan wniosku oraz tłumaczenie autora.

Wybrane strony z polecanej książki.

Zachęcam do lektury.

Źródło (cytaty, skany, zdjęcia) – „Batalion Armii Krajowej „Czata 49″”, Bartosz Nowożycki

Marek Karczewski




Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą

Dziś uroczystość Wszystkich Świętych, jutro Dzień Zaduszny – szczególne dni kiedy odwiedzamy naszych bliskich na cmentarzach…

Śpieszmy się

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą

ks. Jan Twardowski

T.Love – Bóg (Dawid Podsiadło)

Pamiętamy o naszych bliskich…

ZMARLI




Komendant „Zbigniew” z Czarnowca

Legitymacja wojskowa Kazimierza Budnego. W okresie wojny to porucznik „Zbigniew”. Wydana dnia 13 października 1950 r.

Ponownie przeżywamy okres wspomnień o naszych najbliższych, których już z nami nie ma (ciałem). Są jednak zawsze z nami Ci, o których nadal pamiętamy, mówimy, piszemy, wspominamy!
W przeddzień Wszystkich Świętych nadarza się kolejna okazja do wspomnień o zmarłych, o których nierzadko jeszcze nie słyszeliśmy.
Dziś chcielibyśmy przypomnieć sympatykom historii czarnowieckiej o bohaterze naszej ziemi, bo tu zaczęła się Jego droga.

Wiele publikacji internetowych przewija się obecnie przez nasze komputery i telefony, wiele publikacji papierowych wpada w nasze ręce gdy odwiedzamy biblioteki czy czytelnie.
Gdy wpadł mi w ręce Zeszyt Towarzystwa Przyjaciół Ostrołęki nie omieszkałem wyszukać w indeksie Czarnowca. Znalazłem tam wzmiankę o naszym ziomku, z czego bardzo się ucieszyłem. Gdy zagłębiłem się w tekst okazało się, że inspiracją do popełnienia poniższego wpisu jest moja nauczycielka Pani Zofia Gajewska, która uczyła mnie języka rosyjskiego w murach ZSZ nr 1 w Ostrołęce. Okazało się, że Pani Zofia to córka bohatera tej publikacji – urodzonego dość dawno temu, ale w „naszym” Czarnowcu.
Foto z licznym ciałem pedagogicznym (i Panią Gajewską z Budnych) pozyskane ze strony ZSZ Nr 1 w Ostrołęce.

Kazimierz Budny, urodzony w Czarnowcu

Ok. 1917 r. Rodzina Kazimierza Budnego. Kazimierz w pierwszym rzędzie, stoi obok matki 
w mundurku szkolnym z zeszytem w rękach
Ok. 1917 rok. Rodzina Kazimierza Budnego. Kazimierz w pierwszym rzędzie, stoi obok matki w mundurku szkolnym z zeszytem w rękach.

Kazimierz Budny urodził się 14 marca 1909 roku w Czarnowcu, gmina Rzekuń, powiat ostrołęcki, syn Franciszka i Franciszki z Damięckich.
Kazimierz wychowywał się w rodzinie wielodzietnej w Niedźwiadnej koło Pisza. Ukończył gimnazjum klasyczne w Sejnach, a potem szkołę podchorążych w Ostrowi Mazowieckiej – Komorowie. Do wybuchu II wojny światowej służył w 33 pułku piechoty w Łomży. W czasie okupacji, jako porucznik AK o pseudonimie „Zbigniew”, walczył w Obwodzie AK Sokołów Podlaski. W czerwcu 1944 roku pełnił funkcję zastępcy komendanta tego Obwodu AK.

Sejny, jesień 1926 rok. Kazimierz Budny stoi w drugim rzędzie, pierwszy od lewej
Sejny, jesień 1926 rok. Kazimierz Budny stoi w drugim rzędzie, pierwszy od lewej.

Kazimierz Budny był komendantem rejonu AK na terenach miejscowości: Jabłonna Lacka, Sterdyń, Kosów Lacki i Treblinka.
Jak wspomina w liście do Budnego z 27 lipca 1971 roku lekarz rejonowy AK na terenie wymienionego wyżej terenu – Kazimierz de Larzak, pseudonim „Orlicz”, pochodzenia francuskiego.
Oto fragment listu lekarza de Larzaka.

„…W 1943 roku bezpośrednio moim dowódcą, któremu podlegałem byliście Wy-poruczniku „Zbigniew” – jako komendant miejscowego rejonu AK. Obstawę oraz środki transportu, w trakcie wyjazdów do rannych, zapewniał z Waszego rozkazu „Jagoda”, dowódca plutonu do specjalnych zleceń”. („Jagoda” – Olek Tomaszewicz, syn Adama Tomaszewicza – został wywieziony, krótko po wyzwoleniu, do Lublina i tam rozstrzelany.
Kazimierz de Larzak w liście do Budnego pisze – „…nie było tygodnia, bym raz lub dwa, nie wyjeżdżał na całą noc do naszych rannych, wszystkich miejscowych organizacji, a drugie tyle do Żydów chorych bądź rannych, tułających się po puszczy sterdyńskiej na odcinku Ceranów – Przewóz Nurski, w odległości 1 km od Bugu, na kolonii wdowy po lekarzu – pani Dobkowskiej. Tam byli zwożeni ranni…”

Podkomendni Kazimierza Budnego (w tym lekarz de Larzak) często uczestniczyli lub organizowali akcje bojowe przeciw Niemcom w trosce o ochronę ludności tamtejszych wsi w rejonie AK lub dla ratowania Żydów. W drugiej połowie 1943 roku żołnierze porucznika „Zbigniewa” przy jego czynnym udziale i pomocy medycznej lekarza oraz jego współpracowników uratowali 17 Żydów, uciekinierów z Treblinki.
We wspomnianym już liście lekarza do Budnego znajdują się również takie opisy akcji:

„…Miałem wprawdzie środki przeznaczone dla rannych żołnierzy z rejonu AK, ale użycie ich dla ratowania 17 Żydów wymagało akceptacji Waszej – poruczniku „Zbigniew”. Otrzymałem nie tylko zgodę, ale jeszcze polecenie zgłoszenia się po żywność dla nich. Wciągu 3 dni doprowadziliśmy Żydów do jakiego takiego stanu i zebraliśmy odzież. Wszystko działo się w wielkim strachu, bo groziło zagładą wszystkich i także całej wsi. Dzięki Wam poruczniku i „Jagodzie” odtransportowaliśmy Żydów do puszczy ceranowskiej…”

Legitymacja wojskowa Kazimierza Budnego. W okresie wojny to porucznik „Zbigniew”. Wydana dnia 13 października 1950 r.
Legitymacja wojskowa Kazimierza Budnego. W okresie wojny to porucznik „Zbigniew”. Wydana dnia 13 października 1950 r.

Dowódca I batalionu 13 pułku piechoty

Z rozkazu i pod dowództwem Kazimierza Budnego „Zbigniewa” zorganizowana była akcja pod Dębem. We wsi Wielkopole został zamordowany przez żandarmerię kosowską w sposób bestialski członek AK-plutonowy Iwanowski. Akcja miała być odwetem za ten mord oraz za represje na ludności tamtejszej, za wywózki do Rzeszy, a jednocześnie miała sprawiać wrażenie, że w terenie działają duże grupy spadochroniarzy…
– Ten wątek początkowo zamieściłem z myślą o uzupełnieniu go w momencie pozyskania większej ilości informacji.
Z pomocą przyszedł niezastąpiony Jacek Pawłowski, który podesłał link do pewnego artykułu na stronie dawny.pl. W artykule Jarosława Stryjka, w ostatnim akapicie znajdujemy taki wpis o naszym komendancie:

W obwodzie węgrowskim, z uwagi n nasycenie terenu przez wojska niemieckie, III batalionu uległ podziałowi i pozostałymi żołnierzami dowodził por. Władysław Rażmowski ps. “Poraj”, którego szczegółowej struktury nie znamy.
Po wojnie utrwalił się pogląd, część “Poraja” stanowiła IV batalion 32 pp.
Od lat “70, por. Władysław Rażmowski zaczął twierdzić, że był dowódcą I batalionu 13 pp.
Ze źródeł wiemy, że I batalionem 13 pp dowodził Kazimierz Budny “Zbigniew” a II batalionem mjr Czesław Majewski “Moro”. Te dwa bataliony były odtwarzane przez Obwód AK w Sokołowie Podlaskim.

Pod koniec II wojny światowej Kazimierz Budny został awansowany przez dowództwo AK w Londynie do stopnia kapitana. Za udział w wojnie obronnej 1939 r. i dowodzenie oddziałami partyzantów Armii Krajowej, za narażanie życia w imię wolności Ojczyzny, Kazimierz Budny został w późniejszych latach odznaczony medalami. Niestety, lata w których był odznaczany „Zbigniew” to okres (nadal) głębokiego komunizmu i ciągłych wpływów Rosji. Medale i legitymacje wręczane bohaterom przez komunistyczne władze zostały pozbawione korony z głowy orła. Korona wróciła dopiero na głowę orła 31 grudnia 1989 roku, choć zdarzył się również wyjątek. Taki wyjątkowy medal otrzymał „Zbigniew”.

Porucznik Kazimierz Budny „Zbigniew” został odznaczony:

Medal Zwycięstwa i Wolności 1945 r.(26 marca 1973 r.). Legitymacja

„Medalem Zwycięstwa i Wolności 1945 r.” – 26.03.1973 r. – podpisał Henryk Jabłoński

Medal Zwycięstwa i Wolności 1945” – polskie państwowe odznaczenie wojskowe ustanowione dekretem Rady Ministrów zatwierdzonym przez KRN z dnia 26 października 1945 roku „…w celu upamiętnienia zwycięstwa Narodu Polskiego i Jego Sprzymierzeńców nad barbarzyństwem hitlerowskim i triumfu idei wolności demokratycznej oraz dla odznaczenia osób, które swoim działaniem lub cierpieniem w kraju lub zagranicą w czasie do 9 maja 1945 roku przyczyniły się do tego zwycięstwa i triumfu…”.

Odznaką Medalu Zwycięstwa i Wolności 1945 r. w pierwszej wersji był krążek wykonany z brązu o średnicy 33 mm. Na awersie umieszczony był Orzeł państwowy, w otoku z liści dębowych, w górnej części napis KRN, lecz wersja ta nie została wprowadzona. Ostateczna wersja, usankcjonowana przepisami w 1946 to krążek o średnicy 33 mm, patynowany na brązowo, na awersie, którego znajduje się Orzeł państwowy, a wokół medalu znajduje się napis: KRAJOWA RADA NARODOWA. W dolnej części medalu są dwa związane liście dębowe. Na rewersie medalu umieszczony jest napis w czterech wierszach oddzielonych poziomymi liniami: RP – ZWYCIĘSTWO – I WOLNOŚĆ – 9.V.1945.

W 1945 ustanowiono wstążkę posiadającą w linii pionowej barwę po połowie czerwoną i białą. Od 1946 wstążka medalu była szerokości 35 mm i składała się z 3 pasków czerwonych i 2 białych szerokości 7 mm, rozmieszczonych na przemian. Od 1960 określono szerokości wstążki na 33 mm.

Medal „Za udział w wojnie obronnej 1939 r.” (11 lipca 1984 r.) Legitymacja.

Medalem „Za udział w wojnie obronnej 1939 r.” – 11.07.1984 r. – podpisał Henryk Jabłoński

Medal „Za udział w wojnie obronnej 1939” – polskie pamiątkowe odznaczenie państwowe ustanowione ustawą z dnia 3 lipca 1981 roku jako wyraz uznania dla osób, które brały czynny udział w wojnie obronnej toczonej przez Polskę z niemieckim najeźdźcą w dniach od 1 września do 6 października 1939 roku.
Powstał jako próba pozyskania przychylności społeczeństwa dopominającego się prawdy po 1980. Podobnie jak ustanowiony w tym samym czasie w podobnym celu Warszawski Krzyż Powstańczy, mógł być nadawany pośmiertnie, a także obywatelom innych państw mającym obywatelstwo polskie w chwili wydarzeń nim upamiętnianych.

Medal ten był też pierwszym peerelowskim odznaczeniem z wizerunkiem ukoronowanego orła wojskowego.

Medal zgodnie z ustawą nadawany był jednorazowo:

  • żołnierzom regularnych jednostek i oddziałów Wojska Polskiego, Korpusu Ochrony Pogranicza i Straży Granicznej, formacji Obrony Narodowej oraz zakładowych i terenowych oddziałów czynnej obrony przeciwlotniczej
  • członkom nieregularnych oddziałów ochotniczych oraz innych oddziałów i grup obronnych
  • członkom zmilitaryzowanych formacji pomocniczych
  • członkom organizacji szkolnych, drużyn harcerskich i innych organizacji i grup obronnych młodzieży
    pracownikom służb publicznych, zakładów użyteczności publicznej i innych zakładów pracy oraz innym osobom, które włączyły się czynnie do walki obronnej.

Odznaka medalu „Za udział w Wojnie Obronnej 1939” została zaprojektowana przez artystę rzeźbiarza Edwarda Gorola. Odznakę stanowił krążek o średnicy 40 mm, wykonany ze stopu posrebrzanego i oksydowanego. Na awersie znajduje się orzeł według wzoru obowiązującego w Wojsku Polskim w 1939 roku oraz pod nim data 1939. Na rewersie znajdował się napis ZA UDZIAŁ W WOJNIE OBRONNEJ – OJCZYZNA. Pomiędzy dwoma ostatnimi wyrazami znajdują się dwa skrzyżowane miecze. Wstążka medalu była szara o szerokości 40 mm, a przez środek wstążki przechodzi pas w kolorach białym i amarantowym (kolory wstążki Krzyża Walecznych).

Krzyż Partyzancki (26 lutego 1986 r.). Legitymacja

„Krzyżem Partyzanckim” – 26.02.1986 r. – podpisał Wojciech Jaruzelski

Dekretem Rady Ministrów z dnia 26 października 1945 roku ustanowiono wojskowe odznaczenie państwowe, tzw. Krzyż Partyzancki. Odznaczenie zatwierdzone przez Krajową Radę Narodową, zostało wprowadzone „w celu upamiętnienia bohaterskiej walki zbrojnej żołnierzy oddziałów partyzanckich z hitlerowskim okupantem o Niepodległość, Wolność i Demokrację oraz celem nagrodzenia bojowych zasług w tej walce”. Ustawa z dnia 17 lutego 1960 roku o orderach i odznaczeniach w Art. 11 wyszczególniła Krzyż Partyzancki jako odznaczenie wojenne stanowiące nagrodę za udział w walkach partyzanckich z hitlerowskim okupantem. Od 1960 Krzyż Partyzancki zajmował miejsce za Złotym Medalem Zasłużonym na Polu Chwały, a przed Medalem „Za waszą wolność i naszą”, a od 1992 roku – po obecnie obowiązujących odznaczeniach państwowych. Odznaczenie było nadawane jednorazowo organizatorom, dowódcom i członkom oddziałów partyzanckich walczących z Niemcami na terenie Polski, a także Polakom walczącym w oddziałach partyzanckich na terenie ZSRR, Jugosławii i Francji oraz cudzoziemcom walczącym w oddziałach partyzanckich na terenie Polski. Odznaczenie nadawało Prezydium Krajowej Rady Narodowej w drodze uchwały, od 1952 roku Rada Państwa, a od 1989 roku Prezydent RP.
Z dniem 8 maja 1999 nadawanie Krzyża Partyzanckiego uznano za zakończone.

Odznakę Krzyża Partyzanckiego stanowi mosiężny, złocony krzyż równoramienny o wymiarach 38×38 mm z brzegami zakończonymi ornamentowanym obramowaniem. Na awersie pośrodku krzyża widnieje orzeł, a na ramionach napis ZA – POLSKĘ – WOLNOŚĆ – i LUD). Na rewersie na poziomych ramionach widnieje napis PARTYZANTOM, na górnym pionowym ramieniu data 1939, a na dolnym data 1945. Wstążka odznaczenia ma kolor ciemnozielony o szerokości 35 mm, z czarnymi paskami szerokości 7 mm po bokach, umieszczonymi 2 mm od jej brzegu.

Po wojnie Kazimierz Budny przez kilka lat mieszkał w Ostródzie. Tam ożenił się z Reginą Hurko – też byłą żołnierką AK, potem nauczycielką. W 1949 roku urodziły się Kazimierzowi i Reginie bliźniaczki – Stanisława i Zofia.

Ojciec Reginy Budnej z Hurków – Konstanty Hurko był inżynierem budowy mostów. Jego praca wpisała się w historię Ostrołęki. Mianowicie był on budowniczym drewnianego (starego) mostu na Narwi. [Obecnie w tym miejscu zbudowany jest most im. gen. Antoniego Madalińskiego, wybudowany w 1994 r.] Foto z tablicy Pana Remigiusza Makowieckiego. Most drewniany 1912 r.
Ojciec Reginy Budnej z Hurków – Konstanty Hurko był inżynierem budowy mostów. Jego praca wpisała się w historię Ostrołęki. Mianowicie był on budowniczym drewnianego (starego) mostu na Narwi. [Obecnie w tym miejscu stoi most im. gen. Antoniego Madalińskiego, wybudowany w 1994 r.] Foto z tablicy FB Pana Remigiusza Makowieckiego. Most drewniany 1912 r.

W 1953 roku rodzina Budnych przeprowadziła się do Ostrołęki. Kazimierz Budny – pracował w Spółdzielni Inwalidów „Narew” na stanowisku wiceprezesa. Pracował tam aż do przejścia na emeryturę.

Legitymacja ubezpieczeniowa Kazimierza Budnego”. Ostrołęka, 18 lipca 1960 r.
Legitymacja ubezpieczeniowa Kazimierza Budnego”. Ostrołęka, 18 lipca 1960 r.

Kazimierz Budny – komendant „Zbigniew” – żyjąc w wyzwolonej Polsce, niechętnie opowiadał nam dzieciom o tamtych strasznych przeżyciach wojennych zmagań z wrogiem – mówią córki Stanisława Budna i Zofia Gajewska. [Stanisława zmarła 31 marca 2024 r.]
Czasem coś opowiedział podczas świąt Bożego Narodzenia, po wieczerzy wigilijnej lub w pierwsze święto, kiedy wytworzył się ciepły rodzinny nastrój. Wtedy otwierał się na trudne wspomnienia. O jego udziale w organizacji, w walkach AK najwięcej dowiedziałyśmy się z listu doktora de Larzaka i rozmowy z nim samym (mieszkał w Sopocie).
edit 3.11.2024 r.: Z informacji przekazanych od jednego z absolwentów ZSZ Nr 1 dowiadujemy się, że Pani Zofia Gajewska (druga córka „Zbigniewa”) również zmarła w 2024 r.

Po latach – w 1988 roku – współtowarzysze walk, którym udało się przeżyć, spotkali się na Zjeździe żołnierzy AK w Łomży.

Łomża, 14 sierpnia 1988 r. Zjazd Akowców w Łomży, Kazimierz Budny drugi od lewej
Łomża, 14 sierpnia 1988 r. Zjazd Akowców w Łomży, Kazimierz Budny drugi od lewej

Sławomir Mierzejewski chrześniak Kazimierza Budnego zadedykował jeden ze swoich wierszy Pamięci Ojca Chrzestnego.

Kazimierz Budny – zmarł 1 kwietnia 1991 roku, Jego małżonka Regina Budna, zmarła 26 września 2004 roku. Oboje spoczywają na ostrołęckim cmentarzu. Foto: Marek Karczewski
Kazimierz Budny zmarł 1 kwietnia 1991 roku, małżonka Regina Budna zmarła 26 września 2004 roku, córka Stanisława Budna zmarła 31 marca 2024 r.
Spoczywają na ostrołęckim cmentarzu parafialnym – sektor L N/21. Foto: Marek Karczewski
Kazimierz Budny – zmarł 1 kwietnia 1991 roku, Jego małżonka Regina Budna, zmarła 26 września 2004 roku. Oboje spoczywają na ostrołęckim cmentarzu. Foto: Marek Karczewski
Kazimierz Budny zmarł 1 kwietnia 1991 roku, małżonka Regina Budna zmarła 26 września 2004 roku, córka Stanisława Budna zmarła 31 marca 2024 r. Spoczywają na ostrołęckim cmentarzu parafialnym – sektor L N/21. Foto: Marek Karczewski

Po oryginalny tekst opowieści córek Budnych odsyłamy do publikacji książkowej. Tam odnajdą Państwo również inne interesujące historie.

W tym roku Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce zwróciło się do rodzin o pamiątki, w następujący sposób:

W przeddzień uroczystości Wszystkich Świętych odwiedziliśmy cmentarz parafialny w Ostrołęce i ponad 150 grobów ostrołęczan oraz mieszkańców regionu – osób ważnych dla historii naszego miasta i okolic.
Zmówiliśmy krótką modlitwę, zapaliliśmy skromny znicz…
Przy zniczach znaleźć można też prośbę skierowaną do rodzin zmarłych.
Zachęcamy do podzielenia się z Muzeum informacjami, pamiątkami po bliskich, którym Ostrołęka (i nie tylko) tak wiele zawdzięcza.

Z góry za wszystko dziękujemy.

Każda kolejna historia osób i zdarzeń związanych z naszą miejscowością pojawi się na naszych łamach.
Możemy wyłącznie uchylić rąbka tajemnicy, że będzie ich jeszcze wiele…

Źródła pozyskania informacji do powyższej publikacji:
– Ostrołęka Pełna Wspomnień, Zeszyt 3, Towarzystwo Przyjaciół Ostrołęki, Ostrołęka, 2015 (cytaty, skany zdjęć i dokumentów)
– tablica FB Remigiusza Makowieckiego
– strona internetowa ZSZ Nr 1 w Ostrołęce (zsz1.ostroleka.edu.pl)
– Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce
– dawny.pl/burza-w-osrodku-wolominskim-ak/ – dostęp 30.10.2024
– pl.Wikipedia.org

Marek Karczewski




Właścicielem Czarnowca był również Chyliński!

Skan z gazety Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa

Właścicielem Czarnowca był również Chyliński!

11 listopada 1918 roku to ustanowiona, symboliczna data odzyskania przez Polskę niepodległości i zakończenie I wojny światowej. Polska po 123 latach zaborów powróciła na mapę, odzyskując niepodległość.

Jednak już 14 lutego 1919 roku doszło do pierwszych walk między oddziałami Wojska Polskiego i Armii Czerwonej. Był to początek wojny polsko-bolszewickiej. Polska ponownie walczyła o granice z Rosyjską Federacyjną Socjalistyczną Republiką Radziecką. Granice państwa Polskiego zmieniały się w tych latach dość często. W kraju nie było spokoju i stabilizacji.
Poniżej mapa granic w latach 1918-1919.

Tematy o I wojnie światowej i o wojnie bolszewickiej mogłyby być poruszane na naszych łamach, ale my skupiamy się wyłącznie na tym co w danym okresie działo się w Czarnowcu. Tak (poniżej) wyglądała mapa Polski z 1919 r., zamieszczona w „Księdze adresowej dla przemysłu, handlu i rolnictwa”. Oznaczyłem na niej Czarnowiec.

W tych niespokojnych czasach państwo Polskie musiało sprawnie funkcjonować, niezależnie od działań wojennych na frontach.

Tak jak granice państwa, tak i właściciele Czarnowca (folwarku-dóbr) zmieniali się w tym okresie dość często. Nie mamy dziś wiedzy, co było przyczyną dość częstej zmiany właścicieli majątku w Czarnowcu, ale dzięki poszukiwaniom internetowym i bibliotecznym dowiadujemy się o dotychczas nieznanym zarządcy majątku.

Kim był Stanisław Chyliński?

Z Dziennika Rozporządzeń (1919 r.) dowiadujemy się, że był ławnikiem Sądu Apelacyjnego oraz ławnikiem Sądu Okręgowego.

Dział Urzędowy.
209.
PROTOKUŁ
2 go posiedzenia Sejmiku powiatu Ostrołęckiego
dnia 11-go kwietnia 1919 roku, początek o godzinie 11-ej min. 15 rano.
Z 24 członków stawiło się 19-tu, oprócz przewodniczącego. Nieobecni pp. Antoni Pierzchała, Adam Żebrowski i Józef Siok.
Protokuł prowadził Jan Bartoszewicz.

XII. Stosownie do pisma Prezesa Sądu Okręgowego w Łomży, z dnia 7 kwietnia 1919 r. Nr 1107, na ławników Sądu Apelacyjnego zostali wybrani pp. Franciszek Babski, mieszkaniec miasta Ostrołęki, Stanisław Chyliński, właściciel majątku Czarnowiec, Stanisław Budny, właściciel majątku Pokrzywnica i Janusz Górski, właściciel majątku Ponikiew-Mała.
Na ławników Sądu Okręgowego zostali wybrani pp. Stanisław Krystosik, mieszkaniec wsi Czernie, gm. Goworowo, Bronisław Rutkowski, właściciel majątku Buczyn, Franciszek Babski, Jan Staroń i Marceli Pęski, mieszkańcy miasta Ostrołęki, Sta­nisław Chyliński, właściciel majątku Czarnowiec, Stanisław Budny, właściciel majątku Pokrzywnica, Roman Grochowski, właściciel majątku Przytuły i Antoni Glinka, właściciel majątku Szczawin.

Czy dowiemy się jeszcze o innych właścicielach majątku Czarnowiec?

Poniżej przedstawiamy listę dotychczas ustalonych (z dostępnych dokumentów) właścicieli dóbr Czarnowca.
UWAGA! Niektóre z podanych dat mogą się różnić od rzeczywistych okresów posiadania przez poszczególnych właścicieli. Daty są jedynie orientacyjne!

Właściciele Czarnowca / folwarku / dóbr / dworu:

  1. 1830 – Czerniejewski Tomasz (1807-1840), s. Walentego i Rozalii Cybulskiej, Czerniejewski hrabia Korczak, vel Czerniejowski. Czerniejewscy zostali wylegitymowani ze szlachectwa w Królestwie Polskim w latach 1836-1862.
  2. 1864 – Czerniejewski Władysław
  3. 1894 – Michniewicz Maurycy
  4. 1900 – Michniewicz Antonina
  5. 1906 – Doberski Zygmunt
  6. 1915 – Iżycki Aleksander
  7. 1919 – Chyliński Stanisław
  8. 1920 – Skłodowski – od 1935 również dzierżawca folwarku w Susku
  9. 1930 – Wyszomirski Roman (1868.02.17-1935)
  10. 1935 – Wyszomirska Maria (1891.04.05-1956.11.05), która z córką Zofią zostały przymuszone do podpisania zobowiązania do „nie powrotu”. O tym dokumencie pisaliśmy tu: ->
  11. 1945 – komunistyczne państwo polskie pod wpływami sowietów. Ziemia dawnego majątku należała do Państwowego Funduszu Ziemi.
  12. 1978 – dwór przejęła Wojewódzka Spółdzielnia Mieszkaniowa w Ostrołęce
  13. 1979 – gmina Rzekuń
  14. 1980 – rozsprzedanie majątku przez gminę Rzekuń, parcelacja[1] i likwidacja majątku.

Majątkiem w Czarnowcu przez pewien czas zarządzała również córka Władysława Glinki, właściciela folwarku w Susku. W razie odgrzebania materiału o okresie zarządzania Czarnowcem przez Glinkównę – napiszemy o tym.

[1] – Parcelacja – dokonanie podziału większych posiadłości ziemskich na mniejsze działki (parcele) i oddanie ich w użytkowanie indywidualnym gospodarstwom w drodze sprzedaży; także unormowany ustawą podział większych gospodarstw rolnych poprzez sprzedaż bądź nadanie.

Źródła:
– Dziennik Rozporządzeń Komisarza Rządu Polskiego na Powiat Ostrołęcki. R. 2, 1919 nr 11 (1 V) – Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa
– Monografia gminy Rzekuń, J. Dziewirski
– Tyflomapy-pl
– Księga Adresowa dla przemysłu handlu i rolnictwa

Marek Karczewski




Zakaz nacinania i rycia od 1973 roku

Pomniki przyrody w Czarnowcu mamy już od 51 lat.

O tym, że na terenie podworskim w Czarnowcu znajduje się kilkanaście pomnikowych drzew, wie chyba każdy. Ostatnio dotarliśmy do dokumentów źródłowych pokazujących kiedy i w jakim trybie kasztanowiec, lipy i modrzewie pomnikami przyrody zostały.

Zanim do tego przejdziemy, nakreślmy sytuację społeczno-międzynarodową. Ustanowienie czarnowieckich pomników działo się przecież w głębokim PRL-u, a wtedy większość zebrań na jakiś konkretny – nawet branżowy, nawet lokalny – temat, zaczynała się od „nakreślenia sytuacji społeczno-międzynarodowej”. Pięknie wyszydzili to Stanisław Bareja i Jacek Fedorowicz w filmie „Poszukiwany poszukiwana”, wkładając w usta tego męża co był z zawodu dyrektorem, szczere wyznanie, że on to może nakreślić sytuację międzynarodową, ale na swojej pracy merytorycznej to on się raczej nie zna.

No więc sytuacja społeczno-międzynarodowa na przełomie maja i czerwca 1973 roku wyglądała mniej więcej tak, że sowiecki Łunochod 2 właśnie wrócił z przejażdżki po księżycu, Helmut Kohl został przewodniczącym niemieckiej CDU i był nim aż 25 lat, Honduras Brytyjski zmienił nazwę na Belize i pod tą marką przeszedł do historii jako jeden z najsławniejszych rajów podatkowych, a Mike Oldfield wydał swój kultowy album „Tubular Bells”. Tymczasem Polska pożegnała Leonida Breżniewa, który poleciał z powrotem do Moskwy po dwudniowej oficjalnej wizycie. W Warszawie-Międzylesiu został wmurowany kamień węgielny pod Pomnik-Szpital Centrum Zdrowia Dziecka. W Chorzowie orły Górskiego pokonały Anglików 2:0 w eliminacjach do Mistrzostw Świata, a z fabryki w Bielsku-Białej wyjechał pierwszy maluch. (Jeden taki pojazd, choć nie z ’73 roku, do dziś jest widywany w Czarnowcu) 🙂

Tak wyglądała Polska i świat na przełomie maja i czerwca 1973 roku. W tym czasie w Urzędzie Wojewódzkim w Warszawie, na placu Dzierżyńskiego (dziś to plac Bankowy, a na miejscu pomnika Dzierżyńskiego stoi nasz polski Juliusz Słowacki) trwały prace nad ustanowieniem pomników przyrody w Czarnowcu.

Wtedy pomniki przyrody miała prawo ustanawiać „władza ochrony przyrody II instancji”. Tak mówiła ówczesna ustawa o ochronie przyrody. Tą władzą był wojewoda bądź wojewódzka rada narodowa. I oto w Dzienniku Urzędowym Wojewódzkiej Rady Narodowej w Warszawie nr 12 znajdujemy trzy orzeczenia kierownika wydziału rolnictwa i leśnictwa z 5 czerwca 1973 r., uznające za pomniki przyrody:

  • jeden kasztanowiec,
  • dwa modrzewie,
  • i 18 lip drobnolistnych.

Z orzeczeń tych wynika, że pomnik-kasztanowiec miał wówczas 332 cm obwodu pnia i wysokość około 24 metrów. Modrzewie (obwód pnia w centymetrach/wysokość w metrach) 275/24 i 210/20. Lipy (tu obwieszczenie podaje tylko obwody pni): 186, 144, 242, 224, 179, 154, 185, 259, 235, 108, 170, 223, 139, 120, 180, 165, 170, 165. Lipy te opisane są jako zrośnięte pniami do wysokości około 1 m. Orzeczenie podaje również zwyczajową nazwę tej grupy lip: altana.

Pień pomnikowego modrzewia w Czarnowcu i okolice

Wszystkie drzewa stały wówczas na państwowych gruntach, należących do Państwowego Funduszu Ziemi.

Obwieszczenia przypominają na czym polega ochrona pomników przyrody. „Opisane wyżej drzewa podlegają szczególnej ochronie polegającej na zakazie wycięcia, niszczenia lub uszkadzania, zrywania pączków, kwiatów, owoców i liści, nacinania drzew, rycia napisów i znaków, umieszczania tablic oraz wszelkich innych znaków i przedmiotów. Zabrania się także zanieczyszczania terenu w pobliżu drzew, wzniecania ognia, wchodzenia na drzewa oraz wznoszenia jakichkolwiek obiektów budowlanych w promieniu 15 m od pni drzew. Kto wykracza przeciwko powyższym zakazom podlega karze grzywny do 4500 zł i karze aresztu do trzech miesięcy albo jednej z tych kar”.

Inne były czasy i inne pieniądze. Wyjaśnijmy, że maksymalna kwota grzywny to kwota dość dotkliwa, gdyby ktoś miał ją ponieść. Przeciętne wynagrodzenie w 1973 roku wynosiło niespełna 2800 zł.

Wszystkie trzy obwieszczenia o pomnikach przyrody w Czarnowcu podpisał zastępca kierownika wydziału rolnictwa i leśnictwa Stefan Stypułkowski.

Przez lata zmieniał się również stan faktyczny i stan prawny czarnowieckich pomników przyrody. Dziś na oficjalnej gminnej liście widnieją kompletnie inne daty ustanowienia tych drzew pomnikami przyrody. My pokazujemy źródło lokalnego prawa, czyli taki wojewódzki odpowiednik Dziennika Ustaw. Na gminnej liście figuruje dziś jeden, a nie dwa modrzewie. Być może jeden w czasie tego półwiecza obumarł, albo stało mu się coś złego. Gminna lista pomników przyrody wymienia już tylko 16, a nie 18 lip. Prawdopodobnie na przestrzeni dziejów któreś lipy obumarły, albo połamały się.

Tegoroczne sierpniowe wichury sprawiły, że niektóre pnie lipowej altany jeszcze bardziej pochyliły się ku ziemi. Gałęzie jednego z nich już dotykają gruntu.

Jacek Pawłowski

Altana lipowa, pomnik przyrody w Czarnowcu, jesień 2024
Kasztanowiec, pomnik przyrody w Czarnowcu, jesień 2024
Czarnowieckie kasztanowce, wideo z lotu drona.



XI Spacer Leśny „Liczenie liści” (archiwalne zdjęcia)

XI Spacer Leśny „Liczenie liści”

Rys historyczny

W 2014 roku zaczęliśmy spacerować.
Pierwsze edycje spacerów, 2014-2018 odbywały się po trasach wyścigów kolarskich MTB, które organizowaliśmy z ekipą Klubu Kolarskiego 24h.
Od 2019 roku gdy zostałem wybrany na sołtysa Czarnowca pomyślałem, że warto pokazać mieszkańcom Czarnowiec trochę inny – taki od „pozastodola”.
Gdy do roku 2022 przeszliśmy już wszystkie dotychczas nieznane zakątki naszej wioski, postanowiłem pokazać okolice Czarnowca – sąsiednie wioski.
W ubiegłym roku zawitaliśmy (terytorialnie) do: Ostrołęki, Tobolic, Dzbenina, Korczak, Borawego i oczywiście Czarnowca.
W tym roku kolejna niespodzianka…
O tym poniżej.

Pamiętasz jak było dotychczas?

1. 2014.11.09 – Przystań FOTO1 FOTO2
2. 2015.11.15 – Lelis FOTO
3. 2016.11.13 – Dąbrówka FOTO
4. 2017.11.12 – Przystań FOTO
5. 2018.11.18 – Czarnowiec FOTO
6. 2019.11.17 – Czarnowiec FOTO1 FOTO2
7. 2020.11.15 – Czarnowiec FOTO
8. 2021.11.14 – Czarnowiec FOTO
9. 2022.11.13 – Czarnowiec FOTO
10. 2023.11.12 – Tobolice-Czarnowiec FOTO
11. 2024.11.17 – ?

Gdzie pójdzie jedenasta edycja spaceru?

Tradycyjnie idziemy w teren.
Startujemy przy świetlicy w Czarnowcu.
Trasa spaceru będzie przebiegała drogami szutrowymi, gruntowymi, leśnymi. Na trasie pojawi się również droga asfaltowa (ok. 15%).
Należy ubrać się w strój trekingowy – buty z twardą podeszwą, odzież wierzchnia dostosowana do warunków atmosferycznych i wygodna do marszu.
Plecak z herbatką, kanapką, kiełbaską. Kiełbaski i inne rzeczy do konsumpcji można będzie zostawić przy świetlicy, bo tu wrócimy na ognisko.
Maszerujemy „żwawo” ale robimy postoje na pogadanki historyczne, geograficzne, sportowe…
Można iść z kijkami Nordic Walking.

UWAGA!
Profil trasy uniemożliwia udział osób z wózkami.
Można zabrać ze sobą psa ale warunkiem jest odpowiedzialność właściciela za jego ewentualne „konflikty” z innymi psami.
ps. tradycyjnie, mapka trasy będzie dostępna dopiero o godz. 10:55 – tuż przed wymarszem.

DŁUGOŚĆ TRASY – ok. 11 km.
CZAS MARSZU ok. 2,5 godziny

Na mecie – w Czarnowcu:
– ognisko, (każdy konsumuje swój prowiant z plecaka, „koszyczka”)
– od Sołtysa – kawa, herbata, woda,
– konkurs z pytaniami o obszarze, który zwiedziliśmy,
– nagrody rzeczowe od Sołtysa.

Idziesz z nami?
Niedziela, 17.11.2024 r., godz. 11:00, świetlica Czarnowiec, ul. Dzikiej Róży 2

Zapraszamy również do wydarzenia na FB

Marek Karczewski




Wpływy warszawskie na agrobiznes czarnowiecki

W 2018 roku, gdy zakładaliśmy stronę www Czarnowiec.pl mieliśmy wyłącznie marzenie aby była ona choć przez parę osób czytana i aby zawarte na niej treści przydały się kiedykolwiek sympatykom Czarnowca.

Upłynęło kilka lat a naszą stronę okazuje się, że czyta stolica, czyta Podlasie, czytają również za wielką wodą. Jest to dla nas – jak nazwała w ubiegłym tygodniu „redakcji”, pewna pani z Pułtuska, wielki zaszczyt, że to co robimy przynosi malutkie efekty naszej mrówczej (społecznej) pracy.

Gro zasług musi być w tym działaniu przypisane Panu Jackowi Pawłowskiemu – przybyszowi do Czarnowca, który nie miał tu przodków, nie był związany uczuciowo ani rodzinnie z naszą miejscowością! Dzięki Panu Jackowi i Jego wspaniałym zdolnościom powstaje mnóstwo wspaniałych rzeczy jak na tak niewielką miejscowość. Odkrywanych jest tak wiele kart z historii.

Za artykułem o agrobiznesie w Czarnowcu, o którym pisaliśmy tu pojawiło się dość szybko co najmniej dwie wiadomości w sprawie kamienicy przy ulicy Waliców w Warszawie.

Pierwszy odezwał się do nas historyk Pan Mariusz Nowik, który napisał:

Znakomity tekst, wciągnąłeś mnie w historię Wyszomirskich do tego stopnia, że poszedłem tropem telefonu z ogłoszenia z „Kurjera Warszawskiego”. „Spis Abonentów Sieci Telefonicznej m. st. Warszawy” za rok 1939/40 podaje, że numer telefonu 6-60-19 przypisany był do paszteciarni „Styl” przy Krakowskim Przedmieściu 53. Telefon pod tym numerem odbierali Jerzy Grabowski, Józef Dembiński i Stanisław Kowalczyk. Być może któryś z nich przyjaźnił się z Wyszomirskimi i naganiał im bogatych letników z Warszawy. W budynku przy Waliców 10 w roku 1939 zarejestrowanych było 20 abonentów, ale żadnego pod tymi nazwiskami – można chyba założyć, że któryś z tej trójki tam mieszkał, ale informacji o „obfitym odżywianiu” i „sportach” u Wyszomirskich udzielał przez telefon należący do paszteciarni „Styl”.

Dlaczego kandydatów na sporty do Czarnowca zapisywano w Warszawie?

Pan Jacek w swoim artykule nawiązał do sportu kolarskiego, którego wielkim fanem jest sołtys Czarnowca.
Sympatycy tej dyscypliny mogą pamiętać lub nie, że pierwszy klub kolarski (stowarzyszenie) w Warszawie powstał w roku 1886. To była jedna z najstarszych organizacji sportowych w Polsce. Członkami WTC byli nawet Bolesław Prus i Henryk Sienkiewicz. Stowarzyszenie nosiło nazwę Warszawskie Towarzystwo Cyklistów. Wśród setek kolarzy, członków WTC znaleźć można niejedno nazwisko „Grabowski”.
Grabowski to również ojciec Marii Wyszomirskiej, a dziadek Ludwiki. Czy mogło być tak, że zięć Grabowskiego w Czarnowcu lubił jeździć rowerem tak jak Jego teść (i jego brat?) i dlatego zachęcał/zapraszał do sportów w Czarnowcu? Może Wyszomirski Roman zabierał letników na przejażdżki rowerowe po lesie rzędowym w stronę Kamianki, Borawego, Lipianki, może na rowerowe wycieczki nad Narew?

Czy u Grabowskich na Waliców w Warszawie zachęcano do kolarstwa w Czarnowcu?
Może tak, może nie 🙂

Kolarz z Grabowskich?

A może Eligiusz „Elek” Grabowski, który urodził się 15 stycznia 1935 roku w Warszawie to potomek tych Grabowskich z Waliców?
W latach pięćdziesiątych ub. wieku był ulubieńcem kibiców kolarskich, którzy dopingowali go na trasach Wyścigu Pokoju i Dookoła Polski okrzykami: „dawaj Elek, dawaj Elek!”.
Był zawodnikiem wszechstronnym, zdobywał tytuły mistrza Polski w różnych konkurencjach – na szosie, na torze i w przełajach. W 1957 roku uznany został za najlepszego polskiego kolarza w rankingu Polskiego Związku Kolarskiego i redakcji „Przeglądu Sportowego”.
Podczas kariery sportowej reprezentował barwy dwóch klubów – Włókniarza Legnica oraz Gwardii Warszawa. Był także aktywnym członkiem Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów.
Trzykrotnie był członkiem drużyny reprezentacyjnej podczas najpopularniejszej w tamtych czasach imprezy kolarskiej – Wyścigu Pokoju, także trzykrotnie plasował się w czołówce Tour de Pologne, w 1954 roku został akademickim wicemistrzem świata.
Filigranowej postury „Elek” Grabowski zaskarbił sobie sympatię kibiców ogromną walecznością i odważnymi atakami na trasach kolarskich wyścigów.
Pochowany na warszawskim Cmentarzu Powązkowskim dnia 1 sierpnia 2021 roku.

Tyle o kolarstwie i ewentualnym zachęcaniu przez Grabowskich do sportów w Czarnowcu.
Ale są to tylko luźne domniemania, bo Grabowskich w Warszawie, tak jak i kraju jest wielu… [MK]

Dziś (6.10.2024 r.) otrzymujemy taką oto korespondencję od Pana Bartłomieja Marksa z Warszawy:

Dzień Dobry,
regularnie śledząc z zainteresowaniem kolejne publikacje pana Jacka Pawłowskiego dotyczące historii Czarnowca i Wyszomirskich trafiłem na artykuł:
Agrobiznes w Czarnowcu w czasach Wielkiego Kryzysu – czarnowiec.pl
Zaintrygowała mnie w nim zagadka dotycząca tajemniczego wspólnika Wyszomirskich w biznesie turystycznym. Wydaje mi się że znalazłem jej wyjaśnienie. Kluczem okazała się osoba jednego ze współwłaścicieli Paszteciarni „Styl” – Jerzego Grabowskiego. Maria Wyszomirska (żona Romana, matka Zygmunta, Jana, Zofii i Ludwiki) była bowiem córką Jana Grabowskiego, szlachcica, który posiadał średniej wielkości majątek w Milewie-Wypychach – wiosce między Przasnyszem, Ciechanowem i Makowem Mazowieckim. Jan miał (z dwoma żonami) kilkanaścioro dzieci, z których wieku dorosłego dożyli:
z Marianny Kołakowskiej
– Teodor (1875-1942)
– Apolonia (Mossakowska) (1878-1946)
z Teofili Batogowskiej
Antoni (1880-1966)
Stanisława Sabina (Milewska)(1881-1969) – moja praprababcia
Gustaw (1885-1950)
Jan (1887-1910)
Maria (Wyszomirska) (1891-1956)

Teodor, z Amelią Krościcką, miał pięcioro dzieci, mi.in syna Jerzego (ur. 1906). Jerzy w 1937 r. w par. Św. Zbawiciela w Warszawie wziął ślub z Jadwigą Józefą Nieznach. Z aktu małżeństwa (przesyłam skan w załączeniu) wynika, że pan młody (z zawodu „artysta”) mieszkał pod adresem: Waliców 10. Co więcej, o ile Spis Abonentów Sieci Telefonicznych z roku 1939 faktycznie identyfikuje numer 6 60 19 jako należący do Paszteciarni „Styl”, o tyle Spisy z lat 1935 i 1937 jako jego abonenta wskazują właśnie Jerzego Grabowskiego zamieszkałego przy Waliców (w załączeniu screeny).

    Wygląda więc na to, że Maria poprosiła w 1934 r. swojego bratanka o pomoc w rozkręcaniu biznesu. Możliwe że ewentualne z niego dochody miały wspomóc Jerzego, który zapewne jako artysta kokosów nie zarabiał. Po ślubie jednak Jerzy uznał najprawdopodobniej, że czas się ustatkować i zdobyć jakieś stałe źródło dochodu zakładając z Kowalczykiem i Dembińskim paszteciarnię (do spółki wniósł telefon, który pewnie był znaczącym atutem dla nowej firmy). W załączeniu przesyłam też zdjęcie kamienicy Krakowskie Przedmieście 53 z 1937 roku (niestety ciężko stwierdzić po niewyraźnych afiszach czy już wówczas umieszczona w niej była rzeczona paszteciarnia).

    pozdrawiam
    Bartłomiej Marks

    Lata 1960-1965, kamienica przy ul. Waliców 10. fot: Fotopolska.eu

    Kolejny głos w sprawie przesłał do nas Pijący_mleko, Rowerem wokół Ostrołęki.

    Okazuje się, że już w 1899 roku zapraszano do ślicznych pokoi w dobrach Czarnowca. Weranda, kuchnia, las, konie, produkty na żądanie, 2 wiorsty* od stacji (kolejowej). W ogłoszeniu można wyczytać, że miejscowość jest „rzadko zdrowotna”.
    Czy mogło to oznaczać, że właściciele wiejskiego dworku ostrzegali potencjalnych letników o braku wygód wielkomiejskich?
    Słaba znajomość zasad utrzymania czystości dotyczyła w XIX w. wszystkich warstw społecznych. Także wśród bogatych mieszczan i ziemian trudno było o większą świadomość na temat zdrowia. W dworach rzadko pojawiała się łazienka jako odrębne pomieszczenie.
    Ale może w przypadku tego ogłoszenia z końca XIX wieku powyższe sformułowanie miało inne znaczenie?

    W przypadku tego ogłoszenia chętni na wypoczynek w Czarnowcu mieli zgłaszać się pod adresem Sadowa 4, mieszkania 7 tak bardziej z rana.
    Zagadką na tę chwilę pozostaje czy letników zapraszali już Wyszomirscy czy wcześniejsi właściciele czarnowieckiego majątku. Z dostępnych źródeł wiemy, że jeszcze w roku 1894, w Czarnowcu majątkiem rządzili Czerniejewscy i Michniewiczowie. Czy przy ulicy Sadowej 4 w Warszawie mieszkała rodzina Czerniejewskich czy Wyszomirskich, dziś (7.10.2024) nie wiemy.

    * wiorsta to rosyjska jednostka miary – po 1835 roku wynosiła 1066,78 m. Zatem z dworu w Czarnowcu do stacji kolejowej w Ostrołęce było około 2 133,56 metrów

    Marek Karczewski




    Sympatycy Czarnowca zachwyceni przyrodą

    Sympatycy Czarnowca zachwyceni przyrodą

    Dlaczego ludzie robią zdjęcia przyrodzie?

    Zaborze

    Światło w scenie może się szybko zmieniać, dramatycznie zwiększając jej piękno lub brzydotę. Ale nawet jeśli idealne światło się nie zmaterializuje, czy scena nie jest nadal warta docenienia? Co więcej, nawet w deszczu, śniegu, wichurze można znaleźć radość w przebywaniu na zewnątrz i doświadczaniu żywiołów.
    autor nieznany…

    Leszczyna

    Dziś zachęcamy mieszkańców i sympatyków Czarnowca do dokumentowania cudów natury w naszej okolicy. Wykonane (najlepsze) zdjęcia znajdą się w wyselekcjonowanej galerii na naszej stronie.
    Najlepsze fotografie może zostaną wyróżnione i jeśli nastąpią sprzyjające okoliczności zawisną wewnątrz świetlicy wiejskiej lub na płotach w postaci zdjęć wielkoformatowych?

    Zdaje się oczywistym, że prezentowanie piękna naszej miejscowości powinno sprzyjać wszystkim, bo rzeczywiście natura wokół Czarnowca jest piękna. Z wielką nadzieją chcemy podziwiać ją jak najdłużej i oby za parę, za kilkanaście lat te zdjęcia nie pozostały jedyną pamiątką po wspaniałych widokach tego co nas otacza.

    Zapraszamy do podsyłania swoich prac.
    Przyjmujemy zdjęcia wyłącznie przedstawiające naturę. Nie przyjmujemy zdjęć rodzinnych, chyba, że rodzinę grzybków lub zwierzyny leśnej.
    Obszar wykonanych fotografii to Sołectwo Czarnowiec.

    Prace proszę przesyłać na adres wiesczarnowiec@gmail.com.
    Tylko tak przesłane zdjęcia dają gwarancję dobrej jakości.
    Można również podesłać do sołtysa Marka Karczewskiego link do pobrania zdjęć.

    Poniżej prezentujemy to co dotychczas udało się nam zgromadzić – w podziale na cztery pory roku.
    Wszystko dostępne jest w menu MEDIA/FOTO

    Zapraszamy do pokazania piękna Czarnowca

    Sołtys




    Za nami pierwsze warsztaty obsługi maszyn do szycia (zdjęcia)

    Za nami pierwsze warsztaty obsługi maszyn do szycia (zdjęcia)

    W środowy wieczór, 18. września 2024 r. na zaproszenie sołtysa przybyły mieszkanki Czarnowca, które ciekawe były jak samodzielnie naprawić maszynę do szycia, jak samodzielnie przestawić czy wyregulować niektóre mechanizmy.
    Dodatkowo można było również uszyć co nieco i nauczyć się wykonywania różnych ściegów.

    Na warsztatach zajęliśmy się:
    – nauką obsługi maszyny do szycia,
    – przeglądem najczęściej używanych ściegów,
    – nauką podwijania, marszczenia, obrębiania, zabezpieczania szwów,
    – omówieniem najczęściej pojawiających się problemów (pękanie igły, zrywanie nici, marszczenie tkaniny),

    Panie uszyły praktyczne woreczki.

    Warsztaty w świetlicy wiejskiej prowadził mieszkaniec Czarnowca – Pan Mieczysław Zera.

    Dziękuję zainteresowanym Paniom za udział w warsztatach.

    Kolejne już niebawem…

    MK

    zobacz więcej zdjęć…




    Warsztaty obsługi maszyn do szycia

    Warsztaty obsługi maszyn do szycia

    Masz maszynę do szycia, ale nie potrafisz jej używać?
    Zepsuła się Twoja maszyna i nie wiesz jak ją naprawić, bądź gdzie oddać do naprawy?
    Nigdy nie szyłaś / nie szyłeś?
    Chcesz zakupić maszynę do szycia i nie wiesz jaka będzie dla Ciebie odpowiednia?
    Na tych warsztatach oswoisz się z maszyną do szycia i dowiesz się jak naprawić najprostsze usterki.

    Na warsztatach zajmiemy się:
    – nauką obsługi maszyny do szycia,
    – przeglądem najczęściej używanych ściegów,
    – nauką podwijania, marszczenia, obrębiania, zabezpieczania szwów,
    – omówieniem najczęściej pojawiających się problemów (pękanie igły, zrywanie nici, marszczenie tkaniny),
    Może coś uszyjemy?

    Zapewniamy:
    – dwie maszyny do szycia,
    – stolik kawowy,
    – profesjonalny instruktaż,
    – domową atmosferę.

    Na warsztaty zapraszamy panie oraz panów, dorosłych i młodzież.

    Warsztaty rozpoczynamy w środę 18 września 2024 r. o godzinie 18:00. Spotykamy się w Świetlicy Wiejskiej przy ul. Dzikiej Róży 2.

    Jeżeli posiadasz swoją maszynę do szycia – zabierz ją na warsztaty! Przy liczniejszej frekwencji łatwiej będzie prezentować i wykonywać poszczególne zadania.

    UWAGA!
    Pierwszeństwo udziału mają mieszkańcy Czarnowca!
    W razie wolnych miejsc w warsztatach będą mogli uczestniczyć mieszkańcy innych miejscowości z gminy Rzekuń.
    Zgłoszenia:
    SMS: 533 613 913
    email: wiesczarnowiec@gmail.com
    MSG: Marek Karczewski

    Warsztaty poprowadzi mieszkaniec Czarnowca, Pan Mieczysław Zera przy współpracy z Panią Eweliną Markowską.

    Sołtys Marek Karczewski




    Ważne o śmieciach! (pytania i odpowiedzi)

    Ważne o śmieciach!

    Kto określa metodę opłat za śmieci?

    Za zorganizowanie odbioru odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości, na których zamieszkują mieszkańcy, odpowiedzialność ponosi gmina (art. 6c ust. 1 ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach). To ona określa metodę naliczania i wysokość stawek opłaty za gospodarowanie odpadami. Robi to w drodze uchwały (Rada Gminy), dokonując wyboru jednej z metod zaproponowanych przez ustawodawcę.
    W gminie Rzekuń obowiązuje opłata za liczbę mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość.

    Kto musi płacić za śmieci?

    Wszyscy!

    W ilu ratach można dokonywać wpłat?

    Raz na kwartał, przelewem na wskazane konto bankowe, lub gotówką do kasy gminy Rzekuń.
    Od 1 września 2024 r. na podstawie Uchwały Rady Gminy o podwyższeniu opłat za odbiór śmieci, można również dokonywać wpłat raz na miesiąc.

    Czy muszę płacić za śmieci gdy rozpocząłem budowę?

    TAK. Należy to zgłosić do gminy w terminie do 14. dni.
    Dodatkowo od 1 stycznia 2025 r. do obowiązku właściciela budowy (inwestora) należeć będzie sortowanie śmieci na co najmniej sześć frakcji (drewno, metale, szkło, tworzywa sztuczne, gips, odpady mineralne, w tym beton, cegłę, płytki i materiały ceramiczne oraz kamienie). Ustawa o odpadach (art. 101a u.o.).
    Firmy odbierające odpady budowlane od 2025 roku nie będą mogły odbierać zmieszanych odpadów budowlanych.

    Kupiłem dom w Czarnowcu, wprowadzam się 1 września 2024 r., kiedy muszę złożyć deklarację śmieciową?

    Najpóźniej do 13 września 2024 r. Ustawa reguluje maksymalny czas na zgłoszenie faktu zamieszkania – 14 dni.

    Czy muszę zgłosić do gminy narodziny dziecka?

    Tak – w ciągu 14. dni należy wypełnić nową deklarację śmieciową.
    W przypadku niezłożenia nowej deklaracji gmina naliczy opłatę za nowego mieszkańca posesji od dnia urodzenia. Nie trzeba zwlekać ze złożeniem, bo w takim przypadku gmina doliczy koszty wezwań i upomnień. Najlepiej zgłosić narodziny dziecka niezwłocznie – poprawić deklarację śmieciową.

    Co w przypadku śmierci członka rodziny?

    Fakt o śmierci członka rodziny należy zgłosić jak najszybciej, ponieważ gmina nie ma obowiązku ewidencjonowania nadpłat wniesionych za większą ilość osób. Należy jak najszybciej zgłosić – wypełniając nową deklarację śmieciową.
    Opłata zmaleje dopiero w następnym miesiącu następującym po zgłoszeniu/wypełnieniu nowej deklaracji.

    Moje dziecko poszło na studia, czy muszę za nie nadal płacić?

    Nie, ale są wyjątki.
    Jeśli dziecko/student wyprowadził się z domu do akademika/mieszkania w innym mieście np. do Gdańska i tam opłaca za śmieci to w deklaracji można wpisać mniejszą ilość osób. Jeśli student uczęszcza na uczelnię blisko miejsca zamieszkania i nadal trwale zamieszkuje w gminie Rzekuń, to deklaracji nie poprawiamy. Za studenta płacimy w gminie Rzekuń.

    Sprzedałem dom i wyprowadzam się z Czarnowca. Czy w przypadku opłacenia za śmieci do końca roku kalendarzowego gmina musi zwrócić mi nadpłatę?

    Tak. Wyroku WSA w Rzeszowie z 11 lutego 2021 r. sygn. akt I SA/Rz 827/20

    Zapłaciłem w styczniu 2024 r. „z góry” za śmieci, (od stycznia do grudnia 2024 r.) Co w przypadku podniesienia opłat od 1 września 2024 r.?

    Należy dopłacić różnicę.
    Od 1 września 2024 r. obowiązują nowe stawki opłat za odbiór śmieci. Należy obliczyć wpłatę własną od 1.01.2024 do 31.08.2024 i do wpłaty za okres od 1.09.2024 do 31.12.2024 doliczyć odpowiednio:
    – 10 zł/osoba/miesiąc za śmieci sortowane
    – 10 zł/osoba/miesiąc za śmieci sortowane z odbiorem BIO
    – 20 zł/osoba/miesiąc za śmieci niesortowane

    Czy to wójt podniósł opłatę za śmieci od 1 września 2024 r.?

    Nie. Opłatę za śmieci podnieśli (jednogłośnie) radni gminni dnia 27 czerwca 2024 r. Uchwała Nr III/13/2024, wynik głosowania za podniesieniem opłat.
    źródło (dostęp 10.09.2024)

    Jakie obecnie obowiązują opłaty za odbiór śmieci? (od 1.09.2024 r.)

    SORTOWANE (z BIO) – 35 zł/osoba/miesiąc – było 25 zł/osoba/miesiąc
    SORTOWANE (bez BIO) – 25 zł/osoba/miesiąc – było 15 zł/osoba/miesiąc
    NIESORTOWANE – 70 zł/osoba/miesiąc – było 50 zł/osoba/miesiąc

    Jak sprawdzić kiedy będzie najbliższy odbiór papieru?

    Wystarczy zajrzeć do menu na stronie Czarnowiec.pl
    INFORMACJE/ŚMIECI/HARMONOGRAM ODBIORU

    Zapominam kiedy wystawić śmieci. Czy jest aplikacja, która mi podpowie o terminach wystawiania koszy?

    Tak.
    Jest aplikacja, którą tworzy między innymi jeden z mieszkańców Czarnowca.
    Aplikacja nosi nazwę kiedysmieci.
    Zachęcamy do pobrania tej aplikacji. Szczegóły o aplikacji tu ->

    Czy to prawda, że od 2025 roku będziemy musieli sortować odzież i tekstylia?

    Tak. Trwają prace nad ostatecznym kształtem Ustawy o odpadach. Nikt jeszcze nie wskazał do jakiego koloru kosza będziemy wrzucać tekstylia i czy będą musiały one stanąć na naszych posesjach czy wyłącznie w wyznaczonych miejscach na terenie sołectwa. Za organizację odbioru będzie odpowiadała gmina.

    Czy gmina wdrożyła ostatecznie JSSO?

    Nie.
    W całym kraju, od 1 lipca 2017 r. wdrażany był Jednolity System Segregacji Odpadów (JSSO). Za jego wdrożenie odpowiadają gminy. Ostateczny termin na wdrożenie wyznaczono na dzień 30 czerwca 2022 r. Polega on na tym aby do określonych kolorów koszy gromadzić wskazaną frakcję śmieci.
    Warunkiem spełnienia wymogów JSSO była wymiana dostarczonych przez gminę pojemników o odpowiednim kolorze. W gminie Rzekuń nadal pozwala się (mieszkańcom i instytucjom podległym po Urząd Gminy) na gromadzenie odpadów w niewłaściwych kolorach koszy.
    Ustawa.

    Do czego służy kosz zielony?

    Do gromadzenia szkła białego i kolorowego – słoiki, butelki (wszystko bez zakrętek i kapsli)

    Kto odpowiada za czystość pojemników na odpady?

    Gmina? Właściciel? Odbiorca? Nikt?
    Obecnie trwają poszukiwania „tematu” na stronie BIP rzekun.pl. Gdyby ktoś z Państwa odnalazł powyższe na stronie gminy proszę o informację na wiesczarnowiec@gmail.com.
    W samej uchwale z dnia 30 listopada 2021 r. „Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie gminy Rzekuń” nie znajdujemy zapisów o utrzymaniu w czystości pojemników. Uchwała.
    W tym temacie natomiast polecamy taki oto artykuł ->

    Pan Jacek Pawłowski pisze:
    „A propos braku odpowiedzi na pytanie kto odpowiada za czystość pojemników na odpady, to zakładając, że chodzi o indywidualne pojemniki, które mamy na podwórkach, a nie te na ulicach Rzekunia, to te indywidualne musimy myć i czyścić sami. Mówi o tym ustawa o utrzymaniu porządku i czystości w gminach (art. 5.1.1.) „Właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez (…) utrzymanie tych [czyli tych na śmieci – przyp. JP] w odpowiednim stanie sanitarnym, porządkowym i technicznym”. Regulamin utrzymania czystości i porządku w gminie Rzekuń jest lokalnym aktem prawnym, precyzującym jak ma wyglądać wykonanie ustawy u nas w gminie. Siłą rzeczy (na ogół) nie powtarza on przepisów ustawy. One obowiązują same z siebie.”

    Poniżej prezentujemy kolory koszy do poszczególnych frakcji odpadów.
    Uwaga! Kosz/worek o kolorze szarym został wprowadzony na terenie gminy Rzekuń. Kolor kosza na tekstylia nie został jeszcze ustawą określony.

    Marek Karczewski




    Zebranie Wiejskie w sprawie uchwalenia Funduszu Sołeckiego na 2025 rok za nami

    Zebranie Wiejskie w sprawie uchwalenia Funduszu Sołeckiego na 2025 rok za nami

    Na podstawie §8 Statutu Sołectwa Czarnowiec przyjętego uchwałą Nr XVIII/66/2007 Rady Gminy Rzekuń dnia 15.10.2007 r. Sołtys Czarnowca Marek Karczewski zwołał 13 sierpnia 2024 r. Zebranie Wiejskie w sprawie zatwierdzenia wniosku o przyznanie środków na przedsięwzięcia z Funduszu Sołeckiego na 2025 rok.

    Na Zebranie Wiejskie zostali zaproszeni:
    – Wójt Gminy Rzekuń Bartosz Podolak
    – Radna Gminna Wiesława Milewska
    – sympatycy Czarnowca.
    Wszystkich powitał i podziękował za przybycie Sołtys Czarnowca.

    Zebranie Wiejskie w sprawie uchwalenia Funduszu Sołeckiego na 2025 rok

    W Zebraniu Wiejskim uczestniczyło 36 uprawnionych do głosowania mieszkańców Czarnowca.
    Mieszkańcy wybrali na przewodniczącego zebrania sołtysa Marka Karczewskiego i na protokolanta Pana Bogdana Kośnika.
    Sołtys przedstawił zgromadzonym sprawozdanie z działalności za okres od 5 maja 2024 r. – od wyborów sołeckich do zebrania. W skrócie przedstawił również realizację Funduszu Sołeckiego 2024 – dostępne tu ->

    Następnie sołtys przedstawił zgromadzonym mieszkańcom propozycję wniosku o przyznanie środków na przedsięwzięcia z Funduszu Sołeckiego na 2025 rok. Zawierała ona propozycje mieszkańców przesyłanych do sołtysa w formie ustnej, mailowej, w formie anonimowej ankiety w okresie od 13 do 30 sierpnia 2024 roku. Projekt wniosku został przedyskutowany i uzgodniony na Zebraniu Rady Sołeckiej w dniu 30.08.2024 r.
    Do propozycji wniosku wpisano przedsięwzięcia, które:
    / poprawią bezpieczeństwo i ochronę mienia;
    W projekcie zawarto przedsięwzięcia, które:
    – mieszczą się w katalogu zadań własnych gminy;
    – są zgodne ze strategią rozwoju;
    – służą poprawie warunków życia mieszkańców.

    Na podstawie Państwa propozycji o wydatkowaniu środków finansowych zdecydowano o przeznaczeniu całej kwoty na budowę/rozbudowę/modernizację oświetlenia ulicznego.

    Wśród wcześniejszych zgłoszeń mieszkańców pojawiały się propozycje o wydaniu pieniędzy na:
    – utworzenie przejść dla pieszych przy Pump Tracku – Rzekuń
    – oświetlenie ulicy przy Pump Tracku – Rzekuń
    – ustawienie znaków ograniczenia prędkości na ulicy Kościuszki w Rzekuniu
    – budowa dróg dla rowerów w Rzekuniu
    – budowa/utworzenie placu zabaw w Czarnowcu
    – budowa stadionu lekkoatletycznego w Czarnowcu
    – budowa pomieszczenia gospodarczego przy świetlicy wiejskiej
    – taśmy maskujące w płocie, wokół budynku świetlicy wiejskiej
    – oraz rozbudowa oświetlenia ulicznego

    Propozycję wniosku (o wydatkowaniu na oświetlenie uliczne) poddano pod głosowanie. Wniosek uzyskał poparcie wszystkich zgromadzonych.
    Za przedstawionym wnioskiem było – 36 osób
    Przeciw – 0
    Wstrzymało się od głosu – 0.
    Wniosek, który został zatwierdzony przez Zebranie Wiejskie, sołtys musi złożyć do 30 września 2024 r. na ręce Wójta Gminy Rzekuń. Kwota przyznana sołectwu na 2025 rok to 34 848, 87 zł
    Mieszkańcy Czarnowca podczas Zebrania Wiejskiego podjęli Uchwałę w powyższej sprawie.

    W wolnych wnioskach/dyskusji mieszkańcy zadawali pytania wójtowi.
    Pytano o:
    – sposób zabezpieczenia Pump Tracka i Skate Parku przed hałasem (wulgaryzmami), które docierają do pobliskich domów,
    – budowę dróg asfaltowych w Czarnowcu (gminnych), których nie buduje się w naszej wsi od 2017 roku,
    – celowość zmniejszenia intensywności odbioru gabarytów z dwóch do jednego odbioru rocznie,
    – prawidłowości podjętej uchwały (w 2024 r.) o odbiorze nieczystości,
    – uliczne progi zwalniające,
    Sołtysa zapytano o:
    – brak koszenia poboczy przy drogach gminnych,
    Do radnej gminnej nie było pytań.

    Zebranie Wiejskie odbyło się w piątek 6 września 2024 r. – trwało od godz. 19:00 do 20:12

    Serdecznie dziękuję mieszkańcom za liczny udział w zebraniu.
    Szczegóły uchwalonego wniosku tradycyjnie w menu „Fundusz Sołecki”

    Foto

    Sołtys Czarnowca
    Marek Karczewski