Tygodnik Ostrołęcki pisze o naszych

Dziś (wtorek, 21 października 2025 r.) kolejna historyczna chwila dla Czarnowca.
Właśnie dziś ukazał się pierwszy numer Tygodnika Ostrołęckiego w formie elektronicznej – PDF.
Kolejne miłe zaskoczenie, bo w pierwszej, elektronicznej edycji jest artykuł – NAJDŁUŻSZY, o Czarnowcu, a w zasadzie o mieszkańcach Czarnowca, którzy nie przestają zaskakiwać.

W związku z powyższym nie mogłem się powstrzymać i musiałem pospamować trochę o tych sympatycznych ludziach.
Gdy Ich spotykamy w ogrodzie czy na scenie zawsze okazują wiele optymizmu i przyjmują z życzliwością.

Oto nasi mieszkańcy w dzisiejszym wydaniu TO, przesłuchani przez Beatę Modzelewską. Za podesłanie gazety dziękuję Krzysztofowi Chojnowskiemu.

„Zakochani w naturze i muzyce.
Magdalena i Krzysztof mieszkają w Czarnowcu gm. Rzekuń. Ona prowadzi firmę, on jest muzykiem. Ich wspólną pasją jest ogród. W tym ogrodzie aż kipi…”

CZARNOWIEC MAGDA I KRZYSZTOF OPOWIADAJĄ O PASJACH I POKAZUJĄ SWOJE MIEJSCE WYTCHNIENIA I INSPIRACJI

„Magda prowadzi firmę, Krzysztof jest muzykiem. Mieszkają w Czarnowcu gm. Rzekuń. Łączy ich miłość: wzajemna oraz do przyrody. Część czytelników z pewnością słyszała o bohaterach tego artykułu. Magdalena Jabłońska prowadzi na FB profil Kipi_w_ogrodzie, gdzie dzieli się swoją pasją do gotowania i ogrodnictwa, Krzysztof Bańka zaś czaruje głosem i gitarowymi riffami (jeśli na plakacie promującym jakieś wydarzenie zobaczycie, że zagra i zaśpiewa KRiSU, to właśnie jego pseudonim sceniczny). Zaprosili nas do swojej skąpanej w zieleni przystani… Magda Gdy Magdalena Jabłońska 18 lat temu przeprowadziła się do Czarnowca, na 60–arowej działce nie było ani jednego kwiatka, krzewu, drzewa, nie mówiąc o warzywniku. Zakasała więc rękawy i zaczęła zapełniać roślinami pustą przestrzeń. – Taczką woziłam koński obornik, pod każde drzewko go wkładałam, a moja mama, patrząc na to, ubolewała: dzieciaku, tu ci i tak nic nie urośnie. Ja zaś odpowiadałam: mamusiu, urośnie. I Magda miała rację. Na przestrzeni lat na tej działce powstała zielona oaza – z sosnowym zagajnikiem, jagodnikiem, rabatami, warzywnikiem. Jest tu także staw, miejsce na ognisko i duża klimatyczna altana z kominkiem. Gospodyni zaprasza najpierw do tej części ogrodu, którą odwiedza najczęściej – do warzywnika, gdzie stoi szklarenka, a wokół niej podwyższone grządki i owocowe drzewa. W końcówce września niewiele już warzyw – niskie temperatury roślinom zaszkodziły, ale rośnie jeszcze pietruszka, seler, marchewka, fasolka (obrodziła w tym roku wyjątkowo, jak mówi Magda), bakłażan, szparagi (najnowszy eksperyment Magdy), szczaw, szpinak nowozelandzki, dynie… – W zeszłym roku miałam fasolnika chińskiego, szpinak pnący, miałam melony, arbuzy. Zawsze coś ciekawego wplotę. Jeden eksperyment jest udany, inny nie. To jest moje królestwo – mówi, częstując w szklarence świeżo zerwanymi żółtymi pomidorkami koktajlowymi, które smakują zupełnie jak landrynki…”

„KRiSU, czyli Krzysztof Bańka jest zawodowym muzykiem i wokalistą. Pochodzi z Zagłębia. W Czarnowcu mieszka od pięciu lat. Muzyka jest jego wielką pasją. – W moim rodzinnym domu zawsze rozbrzmiewała muzyka. A my z bratem wyciągaliśmy pufy, garnki, czyli perkusję oraz rakietkę do badmintona, czyli gitarę i tworzyliśmy zespół. Oczywiście występowaliśmy przed gośćmi – śmieje się. – Gdy któregoś roku pojechaliśmy w odwiedziny do rodziny na Ukrainę – to wtedy jeszcze był ZSRR – mama kupiła nam pierwsze gitary akustyczne. I taki był pierwszy kontakt z muzyką. Ale ja byłem dość oporny w uczeniu się gry na gitarze – przyznaje. – Mój brat bardzo szybko się nauczył i stał się świetnym gitarzystą, a ja głównie patrzyłem, co on robi. Przychodził do nas znajomy, który nas uczył. I pewnego dnia mówi do mnie: jak to, twój brat gra, a ty jeszcze nie? I po prostu włożył mi gitarę do ręki, a ja… zacząłem grać. Okazało się, że dużo zapamiętuję, patrząc. Jak brat przyszedł, nie wierzył, że to ja gram. Mały Krzyś grał więc i śpiewał. – Zazwyczaj ja śpiewałem, a brat mi akompaniował. Często śmiejemy się, wspominając, jak to zabawnie wychodziło gdy przechodziłem mutację. Później śpiewałem w różnych zespołach. Od roku 2004 związany był jako muzyk sesyjny z takimi zespołami jak Rockodyl, OSSA, Klimaty i Sonia Maselik…”

Beata Modzelewska, Tygodnik Ostrołęcki, 21.10.2025 r.

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zapraszam do źródła: to.com.pl

MK




Mieszkańcy Czarnowca również pojadą lepszą drogą

Mieszkańcy Czarnowca również pojadą lepszą drogą.

W środę, 24. września 2025 r., w Ostrołęce nastąpiło podpisanie dokumentacji na pozyskanie kolejnych środków finansowych.
Jakie może mieć znaczenie podpisanie umów w Ostrołęce?
Mieszkańcy Czarnowca, o czym doskonale wiemy, bardzo aktywnie korzystają z dwóch kółek.
Używają rowerów do:
– rekreacji,
– codziennych sprawunków,
– dojazdów, do pracy,
– celów sportowych,
Lepsza infrastruktura rowerowa w Ostrołęce cieszy, bo to „nasze miasto”, ulicami którego się poruszamy.

Poniżej przedstawiamy komunikat ze strony Urzędu Miasta w Ostrołęce:

„Kolejne duże środki europejskie dla Ostrołęki 💙💛💚 Fundusze Europejskie dla Mazowsza 2021-2027. Priorytet III – Fundusze Europejskie na rozwój mobilności miejskiej na Mazowszu. Działanie 3.1 Mobilność miejska.

Przedmiotem projektu jest budowa na terenie Ostrołęki infrastruktury rowerowej i pieszej tj.:
1. Budowa ciągu pieszo-rowerowego przy ul. Warszawskiej długości ok. 2,2km od granicy miasta po lewej stronie do ronda Siemowita i po prawej stronie na wysokości osiedla Leśne przy terenie zabudowanym wraz z oświetleniem oraz kładką dla pieszych i rowerzystów przez rzekę Omulew.
2. Budowa drogi dla rowerów i chodnika przy ul. Targowej od skrzyżowania z ul. W. Witosa do skrzyżowania z ul. Graniczną długości ok. 1,77km i w ul. Granicznej długości ok.1,07km wraz z oświetleniem.
W ramach zadania planuje się także budowę/ przebudowę infrastruktury technicznej i towarzyszącej tj. budowa oświetlenia, miejsc do parkowania rowerów/wiaty, wykonanie oznakowania pionowego i poziomego, montaż małej architektury (stojaki dla rowerów, podpórki pod stopy, punkty samoobsługi serwisowej rowerów itp.), liczniki rowerzystów, przebudowę i zabezpieczenie istniejących elementów sieci kolidujących z planowanym przedsięwzięciem, w razie konieczności zapewnienia nawiązania projektowanego układu drogowego do istniejącej infrastruktury.

Grupa docelowa:
Mieszkańcy co najmniej trzech gmin obszaru funkcjonalnego (tj. Miasta Ostrołęka, Gminy Rzekuń, Gminy Olszewo-Borki).

Cel projektu:
Podstawowym celem przedsięwzięcia jest zwiększenie mobilności miejskiej oraz odpowiedź na zmiany klimatu, wpisując się tym samym w politykę klimatyczną Unii Europejskiej. Inwestycja w wysokiej jakości infrastrukturę rowerową zwiększy udział bezemisyjnych środków transportu oraz wpłynie na poprawę dostępności do transportu zbiorowego, w szczególności kolejowego.

Cele szczegółowe projektu:
– poprawa komfortu i bezpieczeństwa poruszania się niechronionych użytkowników ruchu,
– poprawa dostępności komunikacyjnej miasta uwzględniającej korzystanie z form indywidualnej mobilności miejskiej aktywności,
– powstanie nowoczesnej infrastruktury rowerowej i pieszej w mieście subregionalnym, spełniającej podstawowe standardy,
– poprawa jakości środowiska naturalnego,
– poprawa jakości życia mieszkańców miasta oraz partnerstwa ponadlokalnego.

Planowane do osiągnięcia efekty rzeczowe:
– Wspierana infrastruktura rowerowa – 5,04 km.
– Ludność objęta projektami w ramach strategii zintegrowanego rozwoju terytorialnego – 48 471 osób.
– Wspierane strategie zintegrowanego rozwoju terytorialnego – 1 szt.

Planowane do osiągnięcia wskaźniki rezultatu:
– Roczna liczba użytkowników infrastruktury rowerowej – 10 000,00 osób.

Okres realizacji projektu: od 2025-10-01 do 2027-12-31
Całkowita wartość projektu: 23 552 089,14 PLN
Wysokość dofinansowania Funduszy Europejskich: 20 019 275,76 PLN”

Środowego popołudnia, TVP3 „złapało” naszego mieszkańca

Wprawdzie pytań Pani Moniki Szyperskiej i odpowiedzi Pana Marka Karczewskiego było dużo, dużo więcej…
ale cóż, taka jest telewizja. 🙂 Czas antenowy sporo kosztuje.
Zwrócę uwagę na jedno wypowiedziane (świadomie) zdanie w materiale wideo. „…można zepsuć rower…”. Czyż to nie jest najważniejsze?

Zapraszamy po króciutki materiał filmowy.
ps. Jak każdy dobry film, i nasz musi być z przymrużeniem oka. 🙂

Pełen materiał można zobaczyć na stronach TVP3 – tu ->

Zatem, ponad 20 milionów będą mogli również spożytkować mieszkańcy gminy Rzekuń i samego Czarnowca.

Zachęcamy do wsiadania na dwa kółka przez cały rok.

Marek Karczewski, 28.09.2025 r.




Sprawozdanie z pięcioletniej działalności sołectwa (zdjęcia)

Sobota, 10 lutego 2024 r.
Sprawozdanie z pięcioletniej działalności sołectwa w latach 2019 – 2023 (zdjęcia)

Przedstawiamy w telegraficznym skrócie, to co działo się wczoraj w Świetlicy Wiejskiej, w Czarnowcu.

cdn.

Pełna relacja z wydarzenia tu ->…

Marek Karczewski




Spotkanie opłatkowe dla mieszkańców

Spotkanie opłatkowe dla mieszkańców Czarnowca

Wzorem ubiegłego roku zapraszamy serdecznie mieszkańców Czarnowca na wspólne śpiewanie kolęd – karaoke.
Podczas opłatkowego spotkania wigilijnego podzielimy się opłatkiem i będziemy konsumowali wigilijne potrawy.

Zapraszamy serdecznie do udziału.
Sołtys – Marek Karczewski – 533613913
Gospodyni Świetlicy – Teresa Łępicka – 603620818

Zapisy u sołtysa i gospodyni…

TAK BYŁO W 2022 R.




4. Mistrzostwa Czarnowca – 2 września (regulamin, zapisy)

4. Mistrzostwa Czarnowca w Piłce Nożnej o puchar Sołtysa Marka Karczewskiego rozegramy w sobotę 2 września 2023 r.

Po raz czwarty rozdamy puchary i tytuły dla najlepszych piłkarzy z Czarnowca… i nie tylko z Czarnowca.
Gramy tradycyjnie na boisku przy ul. Topolowej (Osiedle Działkowe) u Państwa Sylwii i Krzysztofa Gorzębów.

Drużyny zostaną ostatecznie skonstruowane najpóźniej 30 min przed pierwszym gwizdkiem.
Zagramy w składach 4+1.
System rozgrywek ustalimy tak aby rywalizacja zweryfikowała wszystkie drużyny podczas starć “każdy z każdym”.
Do rozgrywek dopuszczamy maksymalnie 8 drużyn!

Chcemy kontynuować dobrą praktykę z ubiegłych lat i zaprosić chętne (amatorskie) drużyny z Gminy Rzekuń – reprezentacje sołectw.

Gry rozpoczną się już od godz. 10:00 systemem „każdy z każdym”.
Zapraszamy drużyny max. 10. osobowe. Na boisku gramy 4+1.
Dla najlepszych puchary, nagrody, dyplomy, tytuły!

Tak było w 2020 r.
Tak było w 2021 r.
Tak było w 2022 r.

Zapraszamy
Sołtys Marek Karczewski
KGW Czarna Owca w Czarnowcu
Mieszkańcy Czarnowca

ps. tradycyjnie zwracamy się do lokalnych sponsorów z prośbą o wsparcie imprezy.

Zawody wspierają:
Dach-Met Czarnowiec – Emil Bednarczyk
– Marek Karczewski – sołtys

Aktualizowana lista zgłoszeń:

Stan na dzień 28.08.2023
1. „WSPANIALI NWW” – kapitan Tomasz Chrzanowski
2. „INTER Kamianka” – kapitan Mariusz Izdebski
3. „LEŚNA Czarnowiec” – kapitan Piotr Mierzejewski
4. „JODŁOWA Czarnowiec” – kapitan Michał Sendrowski
5. „POLNA Czarnowiec” – kapitan Kamil Szczubełek
6. „GLADIATORZY Kamianka” – kapitan Daniel Rogoziński

Prosimy o kolejne zgłoszenia.




Mieszkańcy – Ewelina Szczubełek-Rykowska

Mieszkańcy – Ewelina Szczubełek-Rykowska

2022.11.19 (sobota)
Kontynuując rubrykę „mieszkańcy” jakiś czas temu poprosiłem mieszkankę Czarnowca o przesłanie do mnie kilku zdjęć z opisem swoich osiągnięć sportowych (biegowych).
Oczywiście przesłała ale w takiej sieczce, że zebranie i zamieszczenie tego materiału zajęło mi sporo czasu.
Jednak czego się nie robi dla swoich „przodowników” 🙂 – piszemy o Nich tu ->

Na pomysł przybliżania Państwu sylwetek mieszkańców Czarnowca wpadłem wieki temu ale oczywiście jedyną i najważniejszą przeszkodą w przeprowadzaniu wywiadów jest czas!
Wiem, że warto pokazywać naszej społeczności nieprzeciętnych sąsiadów, którzy wielokrotnie pozostają anonimowi.
Co do Pani Eweliny nie moglibyśmy powiedzieć jednoznacznie, że jest anonimowa, bo to „nasza gwiazda” 🙂

Podchodząc do sprawy bardziej poważnie uważam, że należy się Jej ten wpis.

Nasza biegaczka maratońska przygodę z bieganiem rozpoczęła gdy stwierdziła, że już jest na to czas – pomógł Jej w tym tata (również maratończyk). Dla osób mylnie interpretujących słowo „maraton” przypominam, że jest to bieg wyłącznie na dystansie 42 kilometrów i 195 metrów. Żaden inny dystans nie jest maratonem!
Pisząc ten artykuł dowiadujemy się z mediów (ja słyszałem o tych zamierzeniach już wcześniej ), że Pani Ewelina wspólnie ze swoimi biegowymi przyjaciółmi założyła klub biegowy pod nazwą LKS – KURPIE NA LUZIE. Otrzymała w nim zaszczytną funkcję skarbnika.
Życzymy Ewelinie i całemu Zarządowi Klubu samych sukcesów sportowych oraz organizacyjnych, a także otwartych serc sponsorów, bez których nie mogą funkcjonować tego typu amatorskie stowarzyszenia.

Zapraszam Państwa serdecznie do śledzenia rubryki MIESZKAŃCY, w której znajdują się opisy wyjątkowych mieszkańców Czarnowca.

W związku z chronicznym brakiem czasu nie mogę Państwu obiecać, że za tydzień lub dwa pojawi się kolejny materiał o innym wyjątkowym mieszkańcu ale obiecuję, że nadal mam w planach to robić aby przybliżać sylwetki sąsiadów. Zapraszam do komentowania, kogo widzielibyście Państwo w kolejnym materiale.

Dziękuję za poświęcony czas.
Zapraszam do lektury.
MK

Jak podsumowała swój biegowy sezon 2022 Pani Ewelina?

Zanim zacznę podsumowanie swoich osiągnięć biegowych w tym roku, chciałabym krótko opowiedzieć, dlaczego biegam i jak narodziła się ta pasja.
Sport towarzyszy mi od dziecka, ponieważ przez 6 lat szkoły byłam w klasie sportowej. Trenowałam skok wzwyż, taniec towarzyski, pływanie. Często brałam udział w zawodach sportowych, także tych na szczeblu ogólnopolskim. Niestety bez większych sukcesów, ale zostałam tam zauważona i pojawiła się nawet propozycja, aby szkołę średnią kontynuować w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Warszawie. Wtedy nie wiązałam swojej przyszłości ze sportem, wiec zrezygnowałam i na tym etapie skupiłam się na nauce w liceum, później na studiach. Chciałabym w tym miejscu również zaznaczyć, że bieganie nigdy nie było moją ulubioną aktywnością, uważam po prostu, że jest nudne. Osobą, która zaraziła mnie miłością do biegania jest mój tata- Waldemar Szczubełek, który w młodości biegał maratony, a po latach przerwy wrócił do biegania na krótszych dystansach. To z nim w 2019 roku wybrałam się na pierwsze zawody biegowe i od tamtego dnia, poznając po drodze wspaniałą społeczność biegową, zaczęła się przygoda z tym sportem.
Od dwóch lat biegam z planem treningowym, przygotowywanym bezinteresownie przez kolegę biegowego, Michała Bukowskiego, którego poznałam uczęszczając na treningi Biegam Bo Lubię Ostrołęka. Michał zauważył mój potencjał i zaoferował pomoc w rozpisywaniu treningów, abym przy okazji czerpania radości z biegania, poprawiała swoje wyniki i unikała kontuzji.
Obecnie trenuję 7 razy w tygodniu: 5 treningów biegowych i 2 uzupełniające, czyli siłownia lub joga. Nie byłoby to możliwe bez wsparcia mojego męża Przemka, który dzielnie znosi wszystkie moje szalone plany biegowe, wspiera w ich realizacji i daje motywacyjnego kopa.

Wspierają mnie również moi przyjaciele biegowi, to z nimi zrobiłam pierwsze życiówki i to oni nakręcają mnie do działania.
Trenowanie biegania na poziomie amatorskim, gdzie łączę to z życiem rodzinnym, pracą i prowadzeniem domu, jest czasochłonne, ale jest to pasja, bez której nie umiem już żyć.

ESR

BIEGI – Kalendarium startów w 2022 roku

27.02.2022 r.
42. Półmaraton Wiązowski
Czas: 1:32:31
Bieg rozpoczynający sezon biegowy.

12.03.2022 r.
Bieg charytatywny dla Gabrysia
Dystans: 10 km po lesie
Czas: 42:02:58
Bieg miał charakter koleżeński, cały dochód z biegu został przeznaczony na leczenie Gabrysia Napiórkowskiego z Ostrołęki.
2 miejsce Open kobiet

20.03.2022 r.
Bieg Pomocnych Serc w Pruszkowie
Dystans: 10 km po parku
Czas: 44:58:30
Miejsce: 2 Open Kobiet
Bieg charytatywny w celu sfinansowanie dalszej rehabilitacji mieszkańca Pruszkowa, chorującego na mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe.

1.04.2022 r.
Ultra Hańcza- Cisowa Trail
Dystans: 25 km w pięknych okolicznościach Suwalskiego Parku Krajobrazowego
Czas: 1:58:19
Miejsce: 3 Open Kobiet
Bieg trailowy, z dużą ilością przewyższeń. Warunki pogodowe dosyć ciężkie, było zimno, mocno wiało i padało.

23.04.2022 r.
6 godzin pełnej mocy w Chorzowie.
Bieg 6 godzinny na stadionowej bieżni lekkoatletycznej, podczas którego serwisowałam/supportowałam koleżankę biegową Patrycję Bereznowską.
Stadion Śląski w Chorzowie robi wrażenie. Patrycja zajęła 3 miejsce Open Kobiet.

1.05.2022 r.
31. Maraton Juranda
Dystans: 42,195 km
Czas: 3:09:34
Miejsce: 2 Open Kobiet
Jest to impreza biegowa z wieloletnią, ciekawą historią. Trasa asfaltowa, płaska z atestem PZLA.

7.05.2022 r.
Szybka Dycha Bez Limitu w Rzekuniu
Dystans: 10 km (trasa zróżnicowana)
Czas: 41:51
Miejsce: 2 Open Kobiet
1 w kat. wiekowej 30+
1 Najszybsza z Gminy Rzekuń
1 Najszybsza z Czarnowca
Bardzo dobrze zorganizowany, lokalny bieg, w którym wystartowałam tydzień po maratonie.

Od sołtysa: O biegu i Mistrzach Czarnowca pisaliśmy tu ->

13.05.2022 r.
UltraPark Weekend 48h/24h/100km
Po raz kolejny w tym roku miałam zaszczyt serwisować bieg Patrycji Bereznowskiej, która ustanowiła w Pabianicach nowy rekord świata kobiet w biegu 48-godzinnym: 403,32 km. Przez dwa dni i dwie noce cały zespół dbał o odpowiednie odżywianie, nawodnienie, motywacje, sen, zmianę butów, ubrań itp., aby zawodniczka skupiła się na tym co najważniejsze, czyli na biegu. Niesamowite przeżycie, mało snu, dużo pracy, jeszcze więcej emocji.

4.06.2022 r.
7. Wyszkowska Dycha Nocą
Dystans: 10 km, trasa asfaltowa
Czas: 41:07
Miejsce: 2 Open Kobiet

5.06.2022 r.
X Goworowski Bieg dla Zdrowia
Dystans: 10 km trasa asfaltowa
Czas: 42:15
Miejsce: 2 Open Kobiet, 2 w kat wiekowej K30+

12.06.2022 r.
XIV Hunters Grodziski Półmaraton „Słowaka”
Dystans: 21,097 km
Czas: 1:28:43
Miejsce: 11 Open Kobiet
1 w kat. wiekowej K35+
To impreza sportowa na wysokim poziomie. Warto dodać, że w biegu wzięło udział prawie 3000 biegaczy w tym 873 kobiety.

27.08.2022 r.
Bieg Miodobrania Kurpiowskiego
Dystans: 10 km trasa asfaltowa
Czas: 43:25
Miejsce: 2 Open Kobiet
2 Powiat ostrołęcki
2 w kat wiekowej K30

28.08.2022 r.
Dycha Juranda w Spychowie
Dystans: 10 km po lesie
Czas: 45:09
Miejsce: 1 Open Kobiet
Bardzo ciężka trasa po lesie, ale warto bo jest to świetnie zorganizowany bieg.

3.09.2022 r.
7. Nocny Półmaraton Praski w Warszawie
Dystans: 21,097
Miałam zaszczyt biec, jako tzw. „zając” i poprowadzić zawodników z grupy biegnącej na czas 1 h 50 min, co udało mi się perfekcyjnie. Wspaniale wyróżnienie, być jedną z dwóch kobiet wśród pacemakerów półmaratonu. (red. z Weroniką Lenkiewicz z Olszewki)

18.09.2022 r.
XXVI Półmaraton Kurpiowski im. Stanisława Dzięgielewskiego
Dystans: 21,097
Czas: 1:28:54
Miejsce: 6 Open Kobiet, 3 Powiat ostrołęcki

25.09.2022 r.
2. Bieg Kryptonim Szare Szeregi
Dystans: 9390m po lesie
Czas: 44:56
Miejsce: 1 Open Kobiet

2.10.2022 r.
VIII Bieg Pamięci Marynarzy i Ułanów poległych w 1920 roku
Dystans: 10 km trasa asfaltowa z atestem
Czas: 39:41
Miejsce: 5 Open kobiet, 3 w kat wiekowej K30
Bardzo mocno obsadzony bieg. Świetna organizacja.

23.10.2022 r.
39. Toruń Maraton i Półmaraton
Dystans: 21,097 trasa z atestem PZLA
Czas: 1:26:43
Miejsce: 2 open kobiet, 1 w kat. wiekowej K35
Ogromna impreza biegowa ze startem i metą na Motoarenie.

FOTO: z kolekcji Eweliny Szczubełek-Rykowskiej

I na sam koniec jeszcze Pani Ewelina do mnie napisała tak:

Koniec.
Nie spodziewałeś się ze tak dużo tego było 😂.
Dobrze że do Krakowa daleko, miałam czas pisać 😉
Jeszcze dodam podsumowanie jakieś

Zatem czekamy na to podsumowanie…

Co mówi o Ewelinie trener Michał Bukowski?

Współpracę z Eweliną zacząłem jakieś 3 lata temu, biegała rekreacyjnie, bez planu, wyłącznie dla przyjemności. Szybko okazało się, że łatwo przychodzi jej adaptacja do nowych dystansów i prędkości, co zaowocowało marzeniem o przebiegnięciu maratonu, który przebiegła w 2021 roku i nawet poważna kontuzja nie zatrzymała jej przed osiągnięciem celu. Już wtedy wiedziałem, że ma potencjał i głowę do walki🔥 Z czasem stawała się coraz lepsza, dzięki ciężkiej pracy treningowej i pracy nad sobą, dokładała kolejne sukcesy, a życiówki tylko to potwierdzają. Jest zawodniczką zdyscyplinowaną i pracowitą, a do tego przynosi jej to ogrom radości i powód do dumy dla jej taty. W życiowym pędzie znajduje czas na wspólne, owocne treningi z przyjaciółmi, a w ramach przygody i zdobywania kolejnych doświadczeń, supportuje naszą Mistrzynię Świata i Europy w biegach długodystansowych- Patrycję Bereznowską.
Trener – Michał Bukowski

Czarnowiec, 19 listopada 2022 r.
Marek Karczewski




Wyścig kolarski w Czarnowcu – dzięki mieszkańcom

Wyścig kolarski w Czarnowcu dzięki mieszkańcom

Dnia 16 października 2022 r. odbył się wyścig kolarski „Kurpie MTB – 2. Wyścig Jesieni”
Kolarzy do rywalizacji zaprosiły: Klub Kolarski 24h z siedzibą w Czarnowcu oraz Sołectwo Czarnowiec.

Przygotowania do wyścigu trwały kilka tygodni, ale kulminację wydarzenia zaplanowano na łące Lasów Państwowych, Nadleśnictwa Ostrołęka, Leśnictwo Borawe, na w niedzielę o godzinie jedenastej.
Trasę wyścigu poprowadzono w lesie państwowym na obszarze sołectw Czarnowiec i Borawe. Zawodnicy rywalizowali na rundzie jedenastokilometrowej. W zależności od wieku pokonywali rundę raz, dwa lub trzy.
Najlepszymi w kategorii OPEN okazali się:
Kamil Kuszmider – Płońsk – 33 km – czas 1:05:10
Aleksandra Fijałowska – Legionowo – 22 km – czas 00:55:21
Podczas zawodów rywalizowały również dzieci na dystansach 2 i 6 km.

Przedstawiamy wyniki mieszkańców Czarnowca, którzy uczestniczyli w wyścigu:
1. 33 km – Dariusz Aleksandrowicz – 4 OPEN, 1 M4
2. 33 km – Grzegorz Rykowski – 64 OPEN, 30 M4
3. 33 km – Przemysław Rykowski – 74 OPEN, 19 M3
4. 33 km – Bogdan Antośkiewicz – 76 OPEN, 35 M4
5. 33 km – Marek Karczewski – DNF
6. 2 km – Samuel Lim – Chojnowski – 1 OPEN
7. 2 km – Stefan Rykowski – 3 OPEN
8. 2 km – Lena Piersa – 1 OPEN

KOMPLETNE WYNIKI ZNAJDUJĄ SIĘ NA STRONIE ORGANIZATORA: KK24h

Kto przyczynił się do sukcesu imprezy?

Oprócz członków KK24h, wydarzenie sportowe w Czarnowcu organizowali mieszkańcy naszego sołectwa.

Na pochwałę zasługują, sponsorzy z Czarnowca, współorganizatorzy z Czarnowca oraz sami zawodnicy!

W ekipie organizatorów z Sołectwa Czarnowiec znaleźli się:
1. Monika Antośkiewicz
2. Krzysztof Chojnowski
3. Daniel Dziekoński
4. Małgorzata Karczewska
5. Marek Karczewski
6. Marcin Piersa
7. Ewelina Szczubełek-Rykowska
8. Iwona Tyszka-Piersa
9. Grzegorz Waszczak
10. Iwona Waszczak
11. Marek Wróblewski

W ekipie organizatorów z Klubu Kolarskiego 24h znaleźli się:
1. Marek Karczewski
2. Elżbieta Podeszwa
3. Norbert Siemiątkowski
4. Leszek Załuska
5. Arkadiusz Jechanowski
6. Mariusz Drobnikowski
7. Zdzisław Majewski
8. Zbigniew Zajkowski
9. Jacek Czaplicki

Sponsorami z Czarnowca byli:
1. Dariusz Aleksandrowicz
2. Marek Karczewski
3. Bogdan Piasta
4. Przemysław Rykowski
5. Marek Sawicki
6. Nadleśniczy Nadleśnictwa Ostrołęka – Zdzisław Gadomski
7. Jan Grzyb – wsparł honorowo opłacając wpisowe

Z tego miejsca chcemy serdecznie podziękować całej ekipie organizatorów za wspaniałą kolarską imprezę.
Zawodnikom z różnych zakątków Polski za zaufanie i wybór naszej imprezy w piękną październikową niedzielę.
Mieszkańcom za aktywny udział i pomoc w organizacji wyścigu!

Podczas dekoracji zawodnicy otrzymywali wartościowe nagrody finansowe, puchary, dyplomy, medale oraz mnóstwo wartościowych nagród rzeczowych.
Pełną listę sponsorów można zobaczyć tu ->

Zapraszamy również do lektury poniższych tekstów:
Relacja zwycięzcy
Relacja trzeciego zawodnika (film)
Relacja zwyciężczyni
Relacja najliczniejszej drużyny

Relacje – wyniki – zdjęcia – filmy znajdziecie tu – >

W imieniu Organizatorów 2. Wyścigu Jesieni
Marek Karczewski
Sołtys Czarnowca
Prezes Klubu Kolarskiego 24h




Mieszkańcy – Dominik Kupis

2022.02.22
Dziś podczas prac koleżanek w pracy, które tworzyły piękne wielkanocne koszyczki z papieru (wikliny papierowej) trafiłem w starych numerach Tygodnika Ostrołęckiego na kilka wartych uwagi artykułów sportowych, historycznych. Co najważniejsze jeden z artykułów był o naszym mieszkańcu – Dominiku Kupisie. Postanowiłem uratować ten kawałek papieru, bądź co bądź o historii Czarnowca i jego mieszkańcach.

Artykuł o Dominiku Kupisie w papierowym TO z dnia 21 lutego 2017 r.

Nie wszyscy się na wsi znamy i nie wszyscy wiemy o naszych pasjach i talentach.
Już jakiś czas temu zdecydowałem, że na naszej stronie Czarnowiec.pl w menu MIESZKAŃCY będą opisywani „nietypowi” mieszkańcy naszego sołectwa.
Planów co do tych „nietypowych” mieszkańców jest wiele ale największą przeszkodą jest czas!
Z pobieżnych wyliczeń, takich mieszkańców, których historie i pasje wypadałoby opisać jest kilkudziesięciu.
Czy uda się kiedykolwiek zrealizować plany? Nie wiem.

Dziś zainspirowany uratowaną kartką z Tygodnika Ostrołęckiego (rocznik 2017) postanowiłem odszukać wersji elektronicznej na stronie internetowej wydawcy.

Niewielu z Państwa zapewne wiedziało, że Pan Dominik Kupis z Czarnowca robi własne gitary. Jeszcze mniej osób mogło się spodziewać, że w Czarnowcu mamy własną warzelnię piwa – o czym świadczą naklejki na butelkach 🙂

Poniżej treść artykułu z 21 lutego 2017 r., który w polu autor podpisano „redakcja” – zdjęcia dla TO wykonała Pani Iza Ossowska

Pasją Dominika Kupisa z Czarnowca w gminie Rzekuń jest tworzenie gitar elektrycznych. W wolnych chwilach mężczyzna warzy także domowe piwo.

Chcę, żeby tworzenie gitar pozostało moim hobby, bo jeśli stanie się pracą, to być może przestanie być moją pasją – przyznaje 36-letni Dominik Kupis z Czarnowca w gm. Rzekuń.
Na co dzień prowadzi firmę budowlaną. W wolnych chwilach poświęca się… tworzeniu.
Ciągle coś robię. Nie mógłbym usiąść przed telewizorem i po prostu patrzeć w ekran. Najbardziej lubię tworzyć – mówi nasz sympatyczny rozmówca.
Jego przygoda z gitarami zaczęła się kiedy był uczniem szkoły podstawowej.
– Moja starsza siostra grała na fortepianie, a mama – na gitarze – wspomina. – Zawsze byłem otoczony muzyką. To właśnie mama zachęciła mnie do gitary. Zapisała mnie do ogniska muzycznego. Dwa lata tam chodziłem. Grałem na gitarze klasycznej, ale zawsze ciągnęło mnie do gitary elektrycznej.
Pierwszą i najważniejszą do tej pory fascynacją muzyczną Dominika jest zespół Queen.
– Brian May zrobił z ojcem gitarę na początku lat 60. Na tej gitarze gra do tej pory. To był dla mnie wyznacznik, że można. W dzisiejszych czasach zrobienie np. gitary jest tylko kwestią chęci. Całą wiedzę można zdobyć w Internecie – przekonuje.
Dominik Kupis mówi o sobie – jestem melomanem. Mężczyzna lubi dobre, rockowe brzmienia.https://www.youtube.com/embed/bu0iy0eFNy4
– Zawsze ciągnęło mnie do muzyki lat 80.: Van Halen, czy White Snake. W tamtych latach ci bogowie gitary tajniki gry na gitarze mieli opanowane do perfekcji. A im jestem starszy tym sięgam głębiej. Teraz słucham muzyki z lat 70. Cenię gitarzystów takich jak Steve Vai, czy Joe Satriani. W związku z fascynacją jednym z tych wykonawców kupiłem kiedyś gitarę sygnowaną jego nazwiskiem. Jako żółtodziób kompletnie się wtedy nie znałem na gitarach elektrycznych. Gitara była kosztowna, ale niestety, okazało się, że feralna. To zniszczyło moje marzenie o byciu gitarzystą.
Przez to doświadczenie Dominik stracił chęć do intensywnego grania na gitarze elektrycznej. Ale w pewnym momencie zapragnął zbudować gitarę sam.
– Kupiłem kiedyś gitarę w komisie za grosze. Okazało się, że to była gitara zrobiona przez kogoś w domu. To napędziło moją wyobraźnię – wspomina z uśmiechem. – Po 2000 roku zacząłem sklejać kawałki drewna, by stworzyć pierwszą gitarę. Ale ostatecznie, z braku chęci i czasu, rzuciłem to w kąt.
Tę pracę odstawił na wiele lat.
– Skończyłem ją cztery lata temu – mówi. – Przeprowadziliśmy się własnego domu. Wróciłem do pracy i z przyjemnością obserwowałem, jak kolejne elementy gitary wyłaniają się z drewna. W końcu okazało się, że ona gra. I to całkiem nieźle! To mnie zmotywowało do zrobienia następnej. Jeszcze lepszej – opowiada pasjonat.
Kolejną, białą, zrobił tej samej zimy.
– Dębową, na której gram, zacząłem robić wiosną 2013 roku. Zimą 2014 skończyłem. Robiłem ją tylko w wolnych chwilach. Następną, czarną, wykonałem dla brata. On grał wcześniej na tej feralnej. Oddałem mu ją, mówiąc, że nie chcę na nią patrzeć. Od czasu, kiedy dostał gitarę zbudowaną przeze mnie, gra tylko na niej – mówi Dominik.
Nasz rozmówca przekonuje, że zbudowanie gitary nie jest takie trudne.
– Po prostu należy się stosować się do wytycznych – zaznacza. – Trzeba mieć odpowiedni gatunek drewna. Najbardziej skomplikowane jest trzymanie się wymiarów. Każdy milimetr może mieć znaczenie. Najważniejsze są: po pierwsze, precyzja, pod drugie, precyzja i po trzecie, precyzja – mówi ze śmiechem.
Mężczyzna zbudował także kolumnę.
– W ostatnich latach bardzo popularne jest podpinanie gitary elektrycznej pod urządzenia cyfrowo modelujące brzmienie. Miałem takie urządzenie, ale zawsze raziła mnie jakość tego brzmienia. Czułem, że to nie jest prawdziwe. Dokupiłem wzmacniacz, a „paczkę” zrobiłem już sam – mówi.

Dominik jest też… domowym piwowarem. Wytwarza różne gatunki: ale, ipa, stout, warki.
– Po sześciu godzinach przy garach, wychodzą dwie skrzynki świetnego piwa. Tylko trzeba pilnować technologii – zaznacza.

Tekst i zdjęcia z portalu to.com.pl

Na łamach naszej strony internetowej będziemy zamieszczać informacje o mieszkańcach Czarnowca.
Zwracam się z prośbą o podsyłanie nazwisk mieszkańców naszej wioski, o których warto napisać.
Wśród wytypowanych przeze mnie osobach znajdą się niebawem publikacje o: …
To na razie tajemnica.

Zapraszam do udostępniania i częstego zaglądania na naszą witrynę, nie tylko na stronę „aktualności” ale również do działu MIESZKAŃCY.

Pozdrawiam
Marek Karczewski




Wyścig kolarski w Czarnowcu z sukcesami.

Spontaniczna decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę.

3 października 2021 r., w Mrągowie na bardzo trudnym wyścigu MTB „Milko Mazury MTB” rozmawiałem o kolarstwie, kontuzjach, zadowoleniu z uprawiania dyscypliny i ogólnie o sporcie ze znakomitym żeglarzem Panem Andrzejem Piaseckim ojcem olimpijczyka, Patryka Piaseckiego. Obecnie obaj to znakomici kolarze MTB, a Pan Andrzej dodatkowo staruje w najcięższej połączonej konkurencji trzech dyscyplin – triathlon`ie.
Tyle ekspresowego wstępu jak zaiskrzył pomysł o wyścigu w Czarnowcu.

Pomyślałem, że w tak niepewnych czasach „C-19” może ktoś z nas nie doczekać jutra, a przecież tyle osób kocha aktywność ruchową.

UDAŁO SIĘ!
Rozmowy prowadzone dnia 4 października 2021 r. z wójtem Gminy Rzekuń i Nadleśniczym Nadleśnictwa Ostrołęka Zdzisławem Gadomskim (mieszkańcem Czarnowca) okazały się owocne. Kluczowym elementem była ostateczna decyzja mojej wspaniałej Pani Dyrektor, Katarzyny Kossakowskiej, która dała mi zielone światło na organizację wyścigu!
Od środy, 6. października ruszyłem z przygotowaniem wyścigu. Dziesięć dni roboczych na przygotowanie dużej imprezy to wyzwanie tylko dla …

Pomoc deklarują sponsorzy i wolontariusze!
Opis szczegółowych przygotowań nie ma najmniejszego sensu, bo ktokolwiek, kiedykolwiek organizował coś spontanicznie, wie z czym to się wiąże …
Jedyny szczegół to przygotowanie singla za zgodą Zastępcy Nadleśniczego Pana Huberta Pawelca. Na ten 400 metrowy singiel w gęstym lesie gdzie nawet sarenki nie wydeptały ścieżki, poświęciłem prawie 8 godzin roboczych! Trasa wyścigu to podstawa, a las to nie stadion, który stoi gotowy i czeka na zawodników.

Niedziela, 17 października 2021 r.
Dzień wyścigu, piękna, jesienna pogoda, NIE PADA!
Od 7:30 rozbijamy biuro i weryfikujemy oznaczenie oraz zabezpieczenie trasy.

Polana pod lasem zapełnia się zawodnikami, masażystami, trenerami, kibicami.
Sędziowie gotowi, zawodnicy gotowi START!

W niedzielę 17 października 2021 r. na zorganizowanym przez Klub Kolarski 24h i mieszkańców Czarnowca wyścigu kolarskim pod nazwą „Kurpie MTB – Wyścig Jesieni” przybywa ponad 150 osób!
Pierwsze startują najmłodsze dzieci, do 12 roku życia, mają do pokonania 6 km, a najmłodsze z Nich (5. i 6. latki) 2 km.
Najlepsi na mecie:
1. Zuzanna Deptuła, Kurpie Kadzidło,
2. Aleksandra Deptuła, Kurpie Kadzidło,
3. Anastazja Kędzierska, Czarnowiec
1. Gabriel Łaszczych, Kurpie Kadzidło,
2. Bartłomiej Sobiech, Kurpie Kadzidło,
3. Mikołaj Rogalski, RKK Kurpie Ostrołęka.

12:00 startuje wyścig OPEN, w którym widzimy na starcie zawodniczki i zawodników z Warszawy, Białegostoku, Łomży, Łap, Grajewa, Kadzidła i oczywiście najliczniejsze ekipy z Ostrołęki, a także Czarnowca 🙂 Jednak najsilniejszą ekipę stanowili dziś zawodnicy znakomitego klubu wyszkowskiego KK Catena Wyszków.
W tym wyścigu, na jednej rundzie o długości 11 km rywalizacja była podzielona na trzy grupy. Juniorzy mieli do pokonania jedną rundę, kobiety dwie rundy, a panowie powyżej 16. roku życia trzy pełne rundy.
Trasa leśna nie sprawiała nikomu problemów technicznych oprócz jednego 300 metrowego odcinka przygotowanego specjalnie na ten wyścig. Singiel sprawiał trudność wszystkim, bo w stosunku do łatwości terenu na 90% trasy było rzeczywiście lajtowo 🙂

Najlepiej z dystansem i trasą poradzili sobie:
JUNIOR;
1. Miłosz Serowik, Kurpie Kadzidło,
2. Radek Nalewajk, Kurpie Kadzidło,
3. Jakub Zera, Kurpie Kadzidło,
KOBIETY;
1. Malwina Krzyczkowska, Warszawski Klub Kolarski,
2. Bożena Bednarczyk, Bikeholic Ostrów Mazowiecka,
3. Kataryna Deptuła, Kurpie Kadzidło,
MĘŻCZYŹNI;
1. Łukasz Góralewski, KK Catena Wyszków,
2. Dawid Bojarczak, Milsport Team, Łapy
3. Robert Kmita, Hengst Filter Team, Dalanówek
NAJLEPSI Z GMINY RZEKUŃ;
1. Ewelina Szczubełek-Rykowska, Czarnowiec
1. Sylwester Staszczuk, Bogdziewicz Team, Rzekuń,
2. Zdzisław Majewski, KK24h, Rzekuń
3. Jacek Banasik, Czarnowiec
NAJMŁODSZY ZAWODNIK / NAJSTARSZY ZAWODNIK;
Filip Banasik Czarnowiec, Wiesław Podeszwa, Kruki.

Mistrzostwa KK24h;
1. Maciej Karwowski,
2. Wiesław Podeszwa,
3. Tomasz Jarkowski,
i dwie mistrzynie Maria Kamińska i Ewa Biedrzycka 🙂

SZCZEGÓŁOWE WYNIKI WYŚCIGU

Podczas dekoracji pucharowej najlepsi zawodnicy na podium otrzymywali:
– puchary,
– nagrody finansowe,
– medale,
– nagrody rzeczowe,
– dyplomy.
Wszystkie trofea w ekspresowym tempie wykonał Piotrek Ludwiczak z firmy FitPrint.

W dekoracji uczestniczył rzekuński wójt, który przed dekoracją życzył wszystkim dużo wytrwałości, mocy w nogach i dobrej atmosfery na kolejnych wyścigach.
Po oficjalnej dekoracji odbył się konkurs z nagrodami rzeczowymi, które otrzymali wszyscy uczestnicy zawodów.

Sędziami zawodów byli: Jerzy Dąbrowski, Marek Kulczyk, Ewa Bartosik, Marek Sadownikow.
W wyścigu wystartowało łącznie 69 zawodniczek i zawodników.

Przed, po i w trakcie przy ognisku przygotowanym przez Pana Leśniczego można było usmażyć kiełbaski, skosztować: smalcu, ogórków, pączków, ciast, słodyczy oraz specjalnie przygotowanego dla zawodników kartoflaka 🙂 Do picia dla każdego, kawa, herbata, izotoniki, woda.

Z tego miejsca składamy gorące podziękowania sponsorom zawodów:

1 Agromasz Krzysztof Wiszowaty – Prezes
2 Best-Office Jarosław Jakubiak – Prezes
3 Gmina Rzekuń Bartosz Podolak – Wójt
4 Gminna Biblioteka Publiczna w Rzekuniu Katarzyna Kossakowska – Dyrektor
5 IzBud Józef Liberacki – właściciel
6 JBB Bałdyga Mariusz Rynkiewicz – Dyrektor
7 Moja-Ostroleka.pl Krzysztof Chojnowski – właściciel
8 Nadleśnictwo Ostrołęka Zdzisław Gadomski – Nadleśniczy
9 Mazovia Transport Paweł Sadowski – właściciel
10 Piasta Marmury Bogdan Piasta – właściciel
11 Piekarnia Kurpiowska Serafin Andrzej Żubrowski – właściciel
12 Pyrys-Bud Piotr Cichy – Prezes
13 Rykowscy Marmury Przemysław Rykowski – właściciel
14 Sołtys Czarnowca Marek Karczewski

Gorące podziękowania płyną również do mieszkańców Czarnowca, którzy pomogli w organizacji i wsparli finansowo oraz rzeczowo imprezę:
1. Iwona Tyszka-Piersa, ul. Sosnowa, – pyszny smalec i nalewka babuni 🙂
2. Monika Sendrowska ul. Świerkowa, – praca fizyczna w miasteczku,
3. Katarzyna i Artur Krzynówek ul. Dębowa, – praca w Biurze Zawodów i fizyczna do ostatniego papierka,
4. Marija i Rafał Kędzierscy ul. Topolowa, – praca fizyczna do ostatniego papierka,
5. Ewelina i Przemysław Rykowscy ul. Świerkowa, – nawodnienie izotoniczne zawodników,
6. Mariusz Siemiński ul. 2550W, – ciężka robota fizyczna w miasteczku zawodów,
7. Kinga i Adrian Maciejewscy ul. Błękitna, – przepyszny kartoflak 🙂
8. Marek Sawicki ul. Kasztanowa, – 230V 🙂

Na końcu należą się podziękowania członkom Klubu Kolarskiego 24h, bez których nie udałoby się nic:
1. Norbert Siemiątkowski – niezastąpiony od 2008 roku szef logistyki w Miasteczku Zawodów. W trakcie zawodów pomimo choroby nie odpuścił i wykonał kawał dobrej roboty.
2. Ela Podeszwa – szefowa Biura Zawodów od 2013 roku, która pilnowała zapisów, płatności, dyplomów i wyników spływających od sędziów.
3. Arek Jechanowski – członek Zarządu, pomimo poważnej kontuzji (sam nie mógł wystartować) poprowadził dzieci jako pilot.
4. Mariusz Drobnikowski – pomoc fizyczna w miasteczku do ostatniego papierka.
5. Maria i Wiesław Kamińscy – za przygotowanie kateringu.
6. Pijący_mleko, najskromniejszy, którego nigdy nie widać, ale jego materiał pozostanie na lata! Jego prace zobaczycie tu oraz na profilach Fotki_pijącego i Rowerem wokół Ostrołęki.
7. W tym gronie znalazła się również pomoc medyczna, Pani Anna Jakubiak, która pomimo swoich medycznych obowiązków zaangażowała się w pracę Biura Zawodów.

Dziękujemy także lokalnym mediom za nagłośnienie przed i relacje po zawodach:
– moja-ostroleka.pl
– eOstroleka.pl
– terazOstroleka.pl
– to.com.pl
ZBIÓR WSZYSTKICH GALERII ZDJĘĆ

Wyścig w Czarnowcu zorganizowany przez Prezesa Klubu Kolarskiego 24h i Sołtysa wsi Czarnowiec w jednej osobie z ogromną pomocą członków KK24h i mieszkańców sołectwa uważamy za strzał w dziesiątkę!

Dziękuję Panu Nadleśniczemu Nadleśnictwa Ostrołęka i Wójtowi Gminy Rzekuń za przychylność, otwarcie furtki i wsparcie finansowe dla naszej sportowej inicjatywy.

Dziękuję serdecznie wszystkim uczestnikom: zawodniczkom, zawodnikom, rodzicom i kibicom za liczne przybycie na Wyścig Jesieni.

PozdROWER
Marek Karczewski




„Ksenia” z Czarnowca w Powstaniu Warszawskim

Dziś, 1 sierpnia, obchodzimy 77. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. W bohaterskim zrywie stolicy uczestniczyli również nasi bliscy z Czarnowca.

Wybuch powstania w Warszawie był nieplanowanym wcześniej, wynikłym z rozwoju sytuacji, elementem Akcji „Burza”. Jej celem była próba zahamowania niekorzystnych dla Polski decyzji, które zapadły na konferencjach Wielkiej Czwórki w Teheranie i Jałcie oraz zaprzeczenia antypolskiej propagandzie władz Związku Sowieckiego. Bezpośrednim impulsem do wydania rozkazu o rozpoczęciu otwartej walki zbrojnej było rozpoczęcie pancernej bitwy pomiędzy Niemcami a Armią Czerwoną na przedpolach Warszawy (pomiędzy Radzyminem, Markami, Choszczówką i Targówkiem) oraz pojawienie się na warszawskiej Pradze sowieckich czołgów.

1 sierpnia 1944 do nierównej walki z okupantem stanęło ok. 20-30 tysięcy żołnierzy Armii Krajowej oraz innych organizacji podziemnych, przeważnie słabo uzbrojonych i źle wyszkolonych. Wyjątek stanowiły elitarne oddziały dyspozycyjne Kierownictwa Dywersji KEDYWU. Łącznie w powstaniu walczyło 50 tys. żołnierzy.

Wśród powstańców była również mieszkanka z Czarnowca Ludwika Wyszomirska „Ksenia”.

Poniżej część historii o Wyszomirskich i „Kseni” z opracowania Pana Jacka Pawłowskiego:

„Właśnie w tym miejscu i tego dnia przemawia do Polaków prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, goszczący z oficjalną wizytą w Polsce. Porywa zgromadzonych odnosząc się do epizodu z Powstania Warszawskiego. Porywa dlatego, bo mówi tak, jak by znał historię powstania od podszewki, a topografia Warszawy nie stanowiła dla niego tajemnic.

A mówił między innymi tak:

“W sierpniu 1944 roku, tak jak teraz, Aleje Jerozolimskie były jedną z głównych arterii przecinających miasto ze wschodu na zachód. Kontrola nad nią miała kluczowe znaczenie dla obu stron bitwy o Warszawę. Wojsko niemieckie chciało ją przejąć jako najkrótszą drogę przemieszczania oddziałów na front i z frontu.

Dla członków Polskiej Armii Krajowej natomiast, możliwość
przedostawania się na północ i na południe przez Aleje Jerozolimskie
miała zasadnicze znaczenie dla utrzymania Śródmieścia, a tym samym
utrzymania przy życiu samego Powstania.

Noc w noc, pod obstrzałem broni maszynowej, Polacy znosili
worki z piaskiem, by bronić swojego wąskiego przejścia w poprzek Alei
Jerozolimskich. Dzień w dzień, wróg rozbijał je w drobny mak. Wtedy
Polacy zrobili okop, a wkrótce – barykadę. W ten sposób nieustraszeni
powstańcy zaczęli przekraczać tę arterię.

(…)

Przesmyk przez Aleje Jerozolimskie wymagał ciągłej obrony,
napraw i umocnień. Ale wola obrońców, nawet w obliczu śmierci, była
niezachwiana; przejście istniało do ostatnich dni Powstania. Nigdy nie
zostało zapomniane, dzięki Polakom było zawsze dostępne.

Pamięć o ofiarach tego heroicznego wydarzenia woła do nas przez
dziesięciolecia, a wspomnienia o obrońcach przejścia przez Aleje
Jerozolimskie należą do najbardziej żywych
” – mówił Trump.

To przejście przez Aleje Jerozolimskie znajdowało się w okolicach
skrzyżowania z ulicą Kruczą. Tak… Aleje Jerozolimskie były strategicznym
pasem na powstańczej mapie Warszawy. Od samego początku powstania.

Aleje Jerozolimskie o godzinie W., godzinie wybuchu Powstania
Warszawskiego – o 17.00, 1 sierpnia 1944 r., są również miejscem
zgrupowania oddziału Ludwiki Wyszomirskiej. Miała stawić się pod
numerem 49, po sąsiedzku z fotoplastikonem warszawskim, niecałe 500
metrów na zachód od barykady, o której po 73 latach będzie mówił w
wolnej Warszawie prezydent USA. Tę 28-letnią sanitariuszkę ze
zgrupowania “Radosław” pięć lat wcześniej Niemcy wypędzili z domu w
Czarnowcu. Wraz z matką zamieszkały w Warszawie u siostry Ludwiki –
Zofii.

Ludwika jeszcze w 1939 roku przystąpiła do konspiracyjnej
Konfederacji Narodu – organizacji, która sama siebie nazywała
niepodległościową. Została zaś stworzona między innymi przez działaczy
przedwojennego ONR Falanga, a na jej czele stał Bolesław Piasecki.

Początkowo Konfederacja Narodu działała w opozycji wobec Związku Walki
Zbrojnej, ponieważ konfederaci postrzegali ZWZ jako organizację związaną
z przedwojennym obozem sanacyjnym. Z czasem jednak Konfederacja i
Związek zaczęły współpracować, aż w końcu stały się jedną ogólnopolską,
konspiracyjną organizacją.

Konfederacja miała swoje zbrojne
ramię – Uderzeniowe Bataliony Kadrowe. Decyzją dowództwa AK prowadziły
one wojnę partyzancką w terenie. Poza Warszawą. Głównie na
Wileńszczyźnie, Polesiu, Podlasiu i Białostocczyźnie. Walczył w nich
pochodzący z Czarnowca drugi brat Ludwiki – Jan Wyszomirski. Jego
postaci poświęcimy kolejny odcinek.

Ludwika natomiast była
żołnierką jednego z dwóch plutonów Konfederacji Narodu, które wzięły
udział w Powstaniu Warszawskim. Nosiła pseudonim “Ksenia”.

Po wybuchu powstania, wieczorem 1 sierpnia przeszła wraz z grupą łączniczek i sanitariuszek Konfederacji Narodu do fabryki Telefunkena na Woli. Tam dostała przydział do służby sanitarnej plutonu “Mieczyki” – oddziału składającego się z 37 szesnasto- osiemnastoletnich chłopców. Pluton ten początkowo pełnił funkcje wartownicze i zabezpieczające, ale w kolejnych dniach powstania został skierowany do bezpośrednich działań bojowych. “Mieczyki” były częścią zgrupowania “Radosław”. Od 8 sierpnia Ludwika Wyszomirska dostała rozkaz służby w plutonie porucznika “Piotra” (Zdzisława Zołocińskiego).

Pracowała w szpitalu Karola i Marii. Z Woli przedostała się na Stare Miasto. Stamtąd kanałami przeszła na plac Bankowy, a pod koniec powstania – na Górny Czerniaków. Tu została ranna w rękę. Wraz z grupą rannych 20 września przepłynęła na drugą stronę Wisły, gdzie Sowieci wcale nie czekali z otwartymi ramionami. Ludwika Wyszomirska została aresztowana przez NKWD. Została zwolniona, ale na krótko. Sowiecka policja polityczna uwięziła ją ponownie w związku z antykomunistyczną działalnością jej brata Jana Wyszomirskiego. Jan Wyszomirski jako wróg ludu został rozstrzelany przez komunistów. Rodzina jednak o tym nie wiedziała.”… /Jacek Pawłowski/

Ciąg dalszy o rodzinie Wyszomirskich z Czarnowca znajdziecie Państwo w dziale HISTORIA

Wyszomirska Ludwika Ksenia 08.1944 Powstanie Warszawskie. Zdjęcie ze zbiorów Urszuli Katarzyńskiej-Ballner_MPW

/MK/




Decyzje podatkowe dostarczone.

W związku z obowiązkiem podatkowym wszystkich mieszkańców, w połowie lutego dostarczyłem mieszkańcom koperty z decyzją o wysokości zobowiązania podatkowego na rok 2021.
W tym roku rozniosłem ponad trzydzieści dodatkowych decyzji, co oznacza coraz większą ilość mieszkańców.
Z Urzędu Gminy w Rzekuniu otrzymałem 196 kopert, które miałem dostarczyć do Państwa gospodarstw.

Niestety już drugi rok utrzymuje się stan pandemii koronawirusa i tradycyjnie spotkania są utrudnione.
Przekazanie decyzji odbywało się wyłącznie przy furtce, płocie, drzwiach. Nie skorzystałem z dziesiątek sympatycznych zaproszeń „na kieliszeczek nalewki”, „na jednego” czy kawę bądź herbatę. Dziękuję serdecznie za zaproszenia i przepraszam, że nie mogliśmy porozmawiać przy kawie czy lamce wina.
Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie ku temu okazja.

Co zauważyłem podczas dostarczania do Państwa kopert z „podatkiem”?
Tylko w jednym przypadku nie było skrzynki oddawczej na płocie/w ogrodzeniu!
W niewielu już miejscach brakuje oznaczeń posesji (numeru domu zamieszczonego na płocie).
W kilku nieruchomościach nie ma możliwości skontaktowania się z właścicielem, ponieważ brama jest zamykana elektronicznie, nie ma na posesję furtki, za płotem ostry pies bądź psy, nie posiadam nr telefonu do właściciela. To jednak są jednostkowe przypadki.

Nasza wieś pewnie jak większość miejskich wiosek charakteryzuje się obecnie nowoczesnością technologiczną i informatyczną. Jednak ta nowoczesność technologiczno-informatyczna nie wymyśliła jeszcze „apki” na telefon komórkowy, która odśnieżyłaby wjazd, schody czy najbardziej potrzebną sołtysowi, listonoszowi, kurierowi – furtkę 🙂
Zima w tym roku srogo nas zaskoczyła i wielu gospodarzy nie zdążyło zaopatrzyć się w łopaty do śniegu 🙂
Nie jest to z mojej strony żadna złośliwość tylko humorystyczne podejście do tematu „srogiej zimy” i odnotowanie statystyk 🙂
Furtki w naszym sołectwie są odśnieżone tylko u rdzennych mieszkańców, którzy pamiętają zimy lat 70, 80.
Połowa gospodarstw to już wyłącznie tak zwana noclegownia, do której wjeżdża się wyłącznie autem otwierając bramę pilotem. Na śniegu nie widać nawet śladu żywej duszy, są tylko ślady bieżników opon.
Doczekaliśmy się przeobrażenia wsi z rolniczej na miejską – nowoczesną.
Zaletą nowoczesności jest wcześniej wspomniana technologia 🙂 – posiadam do większości mieszkańców nr telefonu i w przypadku braku dostępności do posesji można właściciela/właścicielkę wywołać z domu do płota 🙂 Sympatyczną przypadłością nowoczesnych domów jest wszechobecne ciepło domowe pomimo minus dziesięciu czy piętnastu na dworze, a na śnieg i zadymkę trzeba wyjść boso, w krótkich majtkach czy koszulce na ramiączka. Pojawiają się wtedy pytania: „musi Pan chodzić w taki mróz?”, „długopis zamarzł”, „słucham o co chodzi?” – krzyczane przez okno 😉 i te: „może na jednego Pan wejdzie?”, „zapraszam do środka – cieplej będzie”, „proszę wejść na naleweczkę” 🙂

Po odwiedzeniu wszystkich gospodarstw, w tę nieznośną zimę gdy zaatakowała nas „ruska bestia” jako wiodącego gospodarza w odśnieżaniu typuję właściciela posesji przy ulicy Sosnowej nr … no właśnie czy Państwo też to zauważyli?
Drugie miejsce zajmuje w tej klasyfikacji Pani przy ulicy Leszczynowej, a trzecie Pani przy drodze powiatowej 2550W!
Podziękowanie również dla gospodarza z ulicy Jodłowej.

Oprócz kopert z podatkiem dostarczyłem Państwu ulotkę z zasadami segregacji śmieci i z ustawowymi wymiarami skrzynki oddawczej. Skrzynki niestety w bardzo wielu przypadkach nie spełniają wymogów ustawowych!
Są za małe!
Proszę o wymianę skrzynek w najbardziej dogodnym dla Państwa terminie.
Do skrzynki ma „wejść” swobodnie (z lekkim zapasem) kartka A4 (w kopercie C4 229×324mm) – nie składana na dwa czy cztery, ma wejść cała!

INFORMUJĘ, że nie posiadam jeszcze z Urzędu Gminy kwitariuszy do pobierania podatku. O fakcie przyjmowania od Państwa pieniędzy poinformuję odrębnym komunikatem (sms, facebook, www).
Pierwszą ratę jak zawsze można wpłacać aż do 15 marca.

Dziękuję serdecznie za możliwość osobistego spotkania.
ps. chciałbym aby te nasze koperty z podatkami można było roznosić w czerwcu 🙂

Pozdrawiam
Marek Karczewski




Mieszkańcy Czarnowca liczyli liście

VII Jesienne Liczenie Liści – Spacer – pod taką nazwą odbyło się w listopadzie zwiedzanie okolic Czarnowca.
Mieszkańcy i ich rodziny wybrali się na spacer bezdrożami sołectwa Czarnowiec. Przed Placem Wyszomirskich, przy ul. Kasztanowej omówiono w skrócie zasady przemarszu oraz wskazano miejsca odpoczynku.

Trasa wiodła przez lasy państwowe i lasy prywatnych właścicieli – łącznie było do pokonania 13,5km.
Po drodze sołtys Czarnowca Marek Karczewski informował spacerowiczów gdzie w danym momencie są.
Podczas szybkiego marszu bezdrożami można było podziwiać dzikość natury i pomniki przyrody oraz niepowtarzalne widoki na skraju wioski.

Wielu mieszkańców decyduje się na taki spacer, bo w zasadzie oprócz drogi do pracy i z powrotem na podwórko nie znają najskrytszych zakamarków wioski. Z chęcią i podziwem obserwują podczas spaceru jak może być pięknie w miejscach gdzie nie dotarła jeszcze cywilizacja.

Podczas marszu bezdrożami, spacerowicze przypadkowo natknęli się na prywatne ognisko u Państwa Bałdygów, przy którym można było skonsumować kiełbaskę i ogrzać dłonie.

Zdjęcia z VII Jesienne Liczenie Liści – Spacer




Powszechny Spis Rolny 2020

Już wkrótce w całej Polsce rozpocznie się Powszechny Spis Rolny – obowiązkowy dla każdego użytkownika gospodarstwa rolnego.

Przedstawiamy odpowiedzi na podstawowe pytania
związane z tym ważnym badaniem. Bo nawet w naszym mieście mieszkają
rolnicy objęci obowiązkiem udziału w Powszechnym Spisie Rolnym:

Kiedy odbędzie się spis rolny?
Spis rozpocznie się 1 września i potrwa 3 miesiące, do 30 listopada 2020 r. Dane będą zbierane wg stanu na 1 czerwca 2020 r.

Kto musi się spisać?
Spisowi podlegają faktyczni użytkownicy gospodarstw rolnych. Każdy użytkownik gospodarstwa rolnego otrzyma list od Prezesa GUS. Oprócz informacji o obowiązku spisania się, list będzie zawierać ważne informacje potrzebne do logowania się w aplikacji spisowej. Dlatego to pismo należy zachować aż do momentu spisania się!

Jak się spisać?
W Powszechnym Spisie Rolnym 2020 przewidziano trzy metody do wyboru:
Samospis internetowy to kluczowa metoda spisowa i o niej w pierwszej kolejności powinni pomyśleć rolnicy. Jest to metoda wygodna, ponieważ spisać się można samodzielnie w domu przez komputer lub telefon z dostępem do Internetu, w dogodnym dla siebie momencie. Dla rolników, którzy nie posiadają komputera lub telefonu z dostępem do Internetu, planowane jest przygotowanie na czas spisu Gminnego Punktu Spisowego.
Jeśli rolnik z jakichś ważnych powodów nie może lub nie chce spisać się przez Internet, powinien zadzwonić na infolinię spisową (pod numer 22 279 99 99) i spisać się przez telefon.
Rolnik, który nie skorzysta z żadnej z obu wspomnianych opcji (Internet lub telefon), może spodziewać się wizyty rachmistrza. Rolnicy powinni pamiętać, że w takim przypadku nie będą już mogli odmówić udzielenia odpowiedzi i przełożyć tego na inny termin. Rachmistrze rozpoczną pracę 1 października 2020 r.

Dlaczego spis rolny jest potrzebny?
Powszechny Spis Rolny jest organizowany co 10 lat. Jako badanie obejmujące wszystkie gospodarstwa rolne w kraju jest jedynym źródłem informacji pozwalającym na ocenę stanu polskiego rolnictwa. Samym rolnikom wyniki spisu pozwolą ocenić zmiany w produkcji roślinnej i zwierzęcej mające wpływ na opłacalność ich produkcji.

Gdzie szukać informacji?
Podstawowym źródłem informacji o Powszechnym Spisie Rolnym 2020 jest strona internetowa spisrolny.gov.pl. Warto też na bieżąco śledzić stronę internetową lub konta społecznościowe (Facebook) urzędu gminy oraz Urzędu Statystycznego w Warszawie.

Ponadto od 17 sierpnia 2020 r. wsparcie i pomoc uzyskamy dzwoniąc na infolinię spisową pod numer: 22 279 99 99.

Szczegółowe informacje o spisie na stronie spisrolny.gov.pl