KGW Czarna Owca wyróżnione w świątecznym konkursie (zdjęcia)

KGW Czarna Owca w Czarnowcu wyróżnione w świątecznym konkursie dla Kół Gospodyń Wiejskich, na ozdobę choinkową.

Bożonarodzeniowa ozdoba choinkowa, którą zapowiadaliśmy już w listopadzie – tu ->, to konkurs przeprowadzony w Powiecie ostrołęckim przez ARiMR – Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

To druga edycja konkursu dla lokalnych KGW. W ubiegłorocznej otrzymaliśmy wyróżnienie. Pisaliśmy o tym tu ->
Dziś w siedzibie Agencji, w Ostrołęce odbyło się podsumowanie projektu na 2025 r.

W konkursie zorganizowanym przez MOR ARiMR wzięło udział aż 61 Kół. Członkowie KGW zaprezentowali swoje ozdoby świąteczne, które łączyły rękodzieło z regionalnymi motywami. Konkurs zakończył się w piątek 12 grudnia 2025 r. – uroczystym wręczeniem nagród.

Koło Gospodyń Wiejskich Czarna Owca w Czarnowcu otrzymało wyróżnienie za pracę „Szopka w bombce”.

Pełne wyniki konkursu:
I m. – KGW w Łazach „Łazowianki”,
II m. – KGW w Drwęczy,
III m. – KGW w Piskach,
Wyróżnienia:
1. KGW Czarna Owca w Czarnowcu,
2. KGW „Czarne Brzozy” w Czarni,
3. KGW „Żeranianki” w Żeraniu Małym
4. KGW „Dąbrowiaki” w Dąbrówce.

Wielkie gratulacje płyną do Członków KGW Czarna Owca w Czarnowcu, którzy przyczynili się do tegorocznego sukcesu.
Ozdobę tworzyli członkowie w składzie:
Paulina Mierzejewska,
Jolanta Michniewicz,
Teresa Łępicka,
Piotr Mierzejewski,
Sylwester Michniewicz.

Nagrodę w siedzibie Mazowieckiego Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Ostrołęce odebrali:
Jolanta Michniewicz i Andrzej Paszczyk.

Zapraszamy w szeregi naszego KGW!




Zgasły wszystkie światła dla KGW Czarna Owca

Każdy z nas lubi raz na jakiś czas wybrać się do kina na premierę ciekawego filmu lub dokumentu. Atmosfera w kinie jest niepowtarzalna i trudna do odwzorowania. Przed rozpoczęciem seansu w sali kinowej, gdy gasną wszystkie światła, przenosimy się niemalże do środka obrazu…

Tak dla Koła Gospodyń Wiejskich Czarna Owca w Czarnowcu upłynął środowy wieczór.
Na propozycję Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce nie trzeba było długo czekać. Większość członków KGW przyjęła z zadowoleniem zaproszenie na obejrzenie jakże ostatnio popularnej produkcji p.t.: Chopin, Chopin! Film premierowo został już wyświetlony w listopadzie, ale w związku z bardzo dużym zainteresowaniem MŻW postanowiło powtórzyć go również 10. grudnia 2025 r.

Należy przy tej okazji podkreślić, że w Kinie MŻW wszystkie seanse w ramach projektu „Filmowe środy z MŻW” są wyświetlane nieodpłatnie.
Zdobycie biletów na tak popularne filmy można określić tzw. „fartem”. Zawsze chętnych jest trzy, cztery razy tyle ile widzów mieści sala kinowa muzeum.

CHOPIN, CHOPIN!

Paryż, 1835 rok. Fryderyk Chopin ma 25 lat i jest ulubieńcem paryskich salonów, arystokracji i króla Francji. Żadne znaczące wydarzenie nie może odbyć się bez jego udziału. Widzimy go podczas nocnych eskapad i afterparty po koncertach. Zazwyczaj pełnego energii, przykrywającego chorobę żartem. Jego życie ucieka, jednak Fryderyk nie zwalnia. Komponuje arcydzieła, także na zamówienie.
Ze względu na zobowiązania finansowe udziela lekcji gry na fortepianie. Przyjaciele go podziwiają, a kobiety pragną…

Kinomanów odsyłamy do recenzji ->

Kto pragnie głęboko zaangażować formę sztuki i medium kultury, po prostu idzie do kina. Kino to wyrafinowany system komunikacji…

Dziękujemy Pani Joannie Kamińskiej z MŻW za jak zawsze przesympatyczną obsługę. No i oczywiście Panu Łukaszowi Bednarczykowi, którego nigdy, nikt nie widzi, bo siedzi za konsoletą.

Od Marka K.
Ekipa Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce to naprawdę przesympatyczni ludzie. Warto tu przychodzić – nie tylko do kina.
Zapraszamy do częstego odwiedzania.
Oferta zawsze na stronie domowej www oraz fejsbuku.

Fot: Joanna Kamińska z aparatu fotograficznego Przemysława Rykowskiego.

ps. Dla każdego chętnego, potencjalnego członka KGW Czarna Owca w Czarnowcu znajdzie się miejsce w naszym stowarzyszeniu. Wystarczy przybyć na comiesięczne spotkanie i podpisać deklarację członkowską. Zapraszamy.

Marek Karczewski, 10.12.2025 r.




Członkowie KGW Czarna Owca w Czarnowcu podzielili się opłatkiem (zdjęcia)

Spotkanie opłatkowe jest głównym elementem świątecznych wydarzeń przed zbliżającym się Bożym Narodzeniem.

W czwartek, 4 grudnia 2025 r. członkinie i członkowie Koła Gospodyń Wiejskich Czarna Owca w Czarnowcu spotkali się na wspólnej kolacji wigilijnej.

Wydarzenie, w ciepłej i rodzinnej atmosferze tuż przed najważniejszymi świętami miało zachęcić do spędzania czasu z bliskimi i przyjaciółmi. Członkowie KGW połamali się opłatkiem, złożyli życzenia i przez chwilę zatrzymali się przed czekającymi Ich domowymi obowiązkami przedświątecznymi.

To sympatyczny czas na refleksje i podsumowania wielu wspólnych działań oraz ambitnych planów na przyszłość.

Na stołach czwartkowej wieczerzy pojawiły się znakomitości kulinarne.

Mieszkańcom Czarnowca,
wszystkim członkom KGW Czarna Owca
oraz przyszłym członkom
składamy najserdeczniejsze życzenia na zbliżający się dzień Bożego Narodzenia.

Członkowie KGW.




Kalendarium Czarnowca – grudzień

Kalendarium Czarnowca – grudzień.

Jak każdy miesiąc, tak i grudzień ma swoje daty, ważne zapamiętania.

W grudniu, już 6-ego przychodzi Mikołaj. Pada śnieg, mróz ściska policzki i szczypie w nosy. „Barbórkę” obchodzą górnicy…
Niebawem na niebie pierwsza gwiazdka, a w każdym domu wieczór wigilijny. Boże Narodzenie i pożegnanie starego roku…

Grudzień ma swój urok, ma również ważne (optymistyczne), ale i niejednokrotnie smutne, historyczne karty.

„I na miłość boską, ludzie, lubcie się trochę bardziej.”
Wypowiedział ostatnie zdanie, na zakończenie całego serialu RANCZO – Stanisław Japycz, odcinek 130.

KALENDARIUM CZARNOWCA




W kasku na rower, nie tylko w Czarnowcu

27 listopada 2025 r. Prezydent podpisał ustawę wprowadzającą obowiązek noszenia kasków rowerowych (podczas jazdy) dla osób poniżej 16. roku życia. Ustawa wejdzie w życie po 3 miesiącach od publikacji w Dzienniku Ustaw.

Kilka terminów

Przepisy wprowadzające obowiązek jazdy w kasku znajdują się w kilku miejscach ustawy, w tym w Art. 1 pkt 4 (zmiany w Prawie o ruchu drogowym) oraz w Art. 2 (zmiany wprowadzające nowe kary w Kodeksie Wykroczeń). I dla tych części ustawy zrobiono wyjątek – te przepisy wchodzą w życie dopiero po upływie sześciu miesięcy od dnia ogłoszenia. A to oznacza, że kask:
– podczas jazdy na rowerze,
rowerze elektrycznym,
e-hulajnodze,
UTO*,
będzie obowiązkowy od czerwca 2026 r.

* UTO – urządzenia transportu osobistego. Należą do nich:
– Hoverboard/E-Board/Deska żyroskopowa,
– Deskorolka elektryczna,
– Monocykl elektryczny,
– Micro-Cycle,
– Airwheel,
– Segway,

I właśnie na UTO trzeba będzie zakładać kask do 16 roku życia.

Są również UWR, na których jadąc, kasku zakładać nie trzeba będzie.
UWR do urządzenia napędzane siłą mięśni
Do UWR (urządzenia wspomagające ruch) należą:
– hulajnoga,
– rolki,
– wrotki,
– deskorolka.

E-hulajnogi od 13 lat!

Uwaga!
Teraz dzieci na hulajnogę z napędem elektrycznym mogą dopiero wsiąść, gdy skończą 13 lat!
Ten przepis wchodzi już od marca 2026 r.

Podsumowując

MK, 3.12.2025 r.




Bombka od Czarnej Owcy – do konkursu

Na początku listopada ARiMR ogłosiła konkurs na ozdobę…

🎄💫Wystartował nasz Świąteczny Konkurs dla Kół Gospodyń Wiejskich 🎅🎄

🌿🎄Mazowiecki Oddział Regionalny ARiMR zaprasza Koła Gospodyń Wiejskich z powiatu ostrołęckiego do udziału w II edycji Konkursu Świątecznego pn.: „Bożonarodzeniowa ozdoba choinkowa”! ✨

🙂To doskonała okazja by pochwalić się swoim talentem, pomysłowością i kreatywnością🧶🧵🪡

🐿 🌟Zadaniem uczestników jest wykonanie własnoręcznej ozdoby choinkowej. Bombki, łańcucha lub innej zawieszki, która wniesie do świątecznego domu blask i radość ⭐️

🎄Na dostarczenie prac macie czas do 3 grudnia 2025 r.
Prace należy przekazać do Biura Powiatowego ARiMR w Ostrołęce, ul. Kościuszki 17.

✨ Na autorów najpiękniejszych ozdób czekają użyteczne nagrody rzeczowe 🎅🎁🎁🎁
🥇🥈🥉Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi 5 grudnia 2025 r.

💚Zachęcamy wszystkie Koła do wspólnej zabawy oraz kultywowania mazowieckich tradycji ludowych i rękodzielniczych 💚

🎄🎄🎄🎄Niech nasze choinki zabłysną własnoręcznie wykonanymi cudami! 🌟

A dziś widzimy efekt pracy naszych członkiń.

Barbara Kopczyńska pisze:

„Nasza praca została dziś zgłoszona do konkursu.
Szczególne podziękowania dla Teresa Łępicka , Paulina Mierzejewska i Jolanta Michniewicz😘

Z niecierpliwością czekamy na pudło. 🙂

ps. przypominamy, że już 4 grudnia 2025 r. spotykamy się na spotkaniu opłatkowym ->

Marek Karczewski, 01.12.2025 r.




Spotkanie opłatkowe KGW Czarna Owca

Działamy trzy lata i spotykamy się co roku na wigilii (spotkaniu opłatkowym).
Od roku 2022 spotykaliśmy się razem, na wigilii organizowanej przez sołtysa dla wszystkich mieszkańców Czarnowca. Trzy razy jako Koło współorganizowaliśmy te spotkania.
Tym razem zapraszamy członkinie i członków KGW Czarna Owca w Czarnowcu.

Dla wszystkich z Państwa (członków), którzy przeoczyli ten termin, przypominamy, że w czwartek 4 grudnia 2025 r. spotykamy się w Świetlicy Wiejskiej przy ul. Dzikiej Róży 2.

Zaczynamy punktualnie o godz. 18:00.

Organizatorami spotkania są aktywni członkowie KGW.

W razie pytań prosimy kontaktować się z Panem Andrzejem Paszczykiem.




Taka historia z Wyszomirskimi? Na śmietnik!

„Notatnik czarnowiecki” Nr 3

„Każde zdjęcie ma swoją historię, niektóre historie mają swoje zdjęcia.”

W środę 26 listopada 2025 r. otrzymałem pismo od włodarza gminy Rzekuń o usunięcie historii z historii Czarnowca. 𝓒𝔃𝓪𝓻𝓷𝓸𝔀𝓲𝓮𝓬.𝓹𝓵

To w skrócie.

Gdy w kwietniu, maju 2023 r. na okoliczność organizacji wielkiego jubileuszu – 610-lecia istnienia Czarnowca, w zespole organizacyjnym postanowiliśmy upamiętnić naszą wioskę namiastką faktów historycznych zawartą w obrazach – wszyscy okazali się przychylni.
W zespole: Marek Karczewski, Jacek Pawłowski, Krzysztof Chojnowski, postanowiliśmy z kilkunastu zdjęć wybrać te, na które nas stać.
Pozyskaliśmy sponsorów i Krzysztof Chojnowski zamówił wykonanie zdjęć wielkogabarytowych.

3 czerwca 2023 r. podczas uroczystości Pan Jacek Pawłowski z Czarnowca opowiadał o historii powstania tychże oraz o historiach bohaterów zdjęć.
Można o tym przeczytać tu ->
Wideo ->
Po uroczystościach 3 i 4 czerwca 2023 r. (za decyzją wszystkich organizatorów) zdjęcia zawisły na ogrodzeniu obiektu świetlicy wiejskiej.
O uroczystości 610-lecia Czarnowca można poczytać tu ->

Wieszałem te zdjęcia z dwoma chłopcami, którzy zatrzymali się na przystanku, oczekując na autobus do Ostrołęki.
Chłopcy zmęczeni jazdą na hulajnogach po PumpTrack Rzekuń nie odmówili pomocy, aby przytrzymać sporych rozmiarów obrazy przy montażu na płotach.

Wiecie co powiedzieli Ci ok. 13-letni chłopcy?

„…ale to fajne co pan robi, można się wiele dowiedzieć z takich zdjęć historycznych. Jak będziemy teraz przejeżdżać to się zatrzymamy i poczytamy…”

Tak było.

Młodzi chłopcy widocznie niedoświadczeni i mówili rzeczy od rzeczy… Krótki materiał z tych dni ->

Dorośli, i to obecni mieszkańcy Czarnowca mają w tej kwestii odmienne zdanie (na szczęście nie wszyscy)!

Jedna z pań mieszkanek, która przyszła tu mieszkać do męża rozpowiadała w autobusie MZK relacji Rzekuń – Ostrołęka takie bezeceństwa, że aż ludzie donieśli co mówiła. Musiała się z tym nie kryć i powtarzać to w różnych miejscach oraz różnych godzinach kursowania miejskiego autobusu wielokrotnie, bo dotarły do mnie informacje od dwóch osób o jej oburzeniu.

„… Karczewski powywieszał te głupoty na płocie…”

Co miała na myśli mieszkanka niepochodząca z Czarnowca?
Wyszomirską Ludwikę, która walczyła w Powstaniu Warszawskim?
Wyszomirskiego Jana, którego zamordowali komuniści, bo pisał gazetki po polsku?
Wyszomirskiego Zygmunta, którego ruskie zastrzelili w Katyniu?
Sakowskiego Stefana, który zginął na polu bitwy pod Nysą Łużycką?
Rodzinę Cudnych, którą wybiła banda?
… kogo?

Później, za jakiś czas wszystkie zdjęcia zostały uszkodzone!

Zdjęciami targały wichury i ulewy, zdjęcia były zrywane, ale Pan Jacek Pawłowski zawsze je ratował…

Dziś kończy się krótka historia starej historii Czarnowca.

Należy bohaterów zdjąć, bo?

No właśnie, kto z zawiści i zazdrości (tylko o co?) zawnioskował o wyrzucenie naszych czarnowieckich bohaterów na śmietnik?
Sołtys?
Radna?
Komu przeszkadzały sylwetki Ludwiki Wyszomirskiej, Jana Wyszomirskiego, Zygmunta Wyszomirskiego, Stefana Sakowskiego, Cudnych
Przecież ci ludzie walczyli za Polskę i wolność naszą, a nawet za wolność obecnie obsadzonych przez wójta sołtysa i radnej!

Jak można stosować zawiść do Karczewskiego poprzez usuwanie bohaterów Czarnowca?

Wyobrażacie sobie Państwo, że którykolwiek prezydent Ostrołęki zdemontuje pomnik gen. Bema, bo pobudowali go za kadencji innego?

Jest tylko nadzieja, że sama historia oceni skrzywianie historii przez obecnych przedstawicieli wójta.

Sponsorami zdjęć byli:
1. Krzysztof Chojnowski – Czarnowiec
2. Filip Wilczynski – Czarnowiec
3. Przemysław Rykowski – Czarnowiec
4. Marek Karczewski – Czarnowiec.

Czy można wierzyć obecnej ekipie rządzących w gminie oraz w Czarnowcu, w choć jedno zdanie, które w swojej treści ma wpisane, że „projekt jest realizowany w dobrej wierze”?

Ja w to już nie wierzę.

Nie wierzę również, że kiedykolwiek (za tej ekipy) wrócą one na płot! Na płot przy świetlicy.

Wykonując kilka zdjęć z demontażu pomyślałem, że warto, aby ta historia miała swoje zdjęcie.

Pozdrawiam.
Marek Karczewski z Czarnowca, 26.11.2025 r.




„Obiektyw na Czarnowiec”, Pani dyrektor zaprasza

Konkurs fotograficzny pn. „Obiektyw na Czarnowiec”

Na stronie Gminnej Biblioteki Publicznej w Rzekuniu pojawiło się zaproszenie:

Gminna Biblioteka Publiczna w Rzekuniu serdecznie zaprasza do udziału w konkursie fotograficznym „Obiektyw na Czarnowiec”, organizowanym pod patronatem Wójta Gminy Rzekuń.
Do udziału zapraszamy wszystkich mieszkańców naszej gminy – zarówno amatorów, jak i osoby z większym doświadczeniem fotograficznym.
Chcemy wspólnie uchwycić piękno, wyjątkowy klimat oraz codzienność Czarnowca widzianego okiem mieszkańców.
Szczegółowe informacje dotyczące zasad konkursu, kategorii wiekowych, terminów i sposobu zgłoszeń znajdują się w załączonym  regulaminie.
Zapraszamy do twórczej zabawy i życzymy udanych kadrów!

Polecamy mieszkańcom wsi Czarnowiec.pl udział w tym konkursie.

Może to właśnie dzięki temu konkursowi Gminnej Biblioteki Publicznej w Rzekuniu, Czarnowiec ukaże poprzez Państwa prace swoje piękne walory przyrodnicze, kulturowe i historyczne?

Do wspólnej zabawy zaprasza dyrektorka Gminnej Biblioteki Publicznej w Rzekuniu, Pani Wioletta Czaplicka wraz z pracownikami.

Po szczegóły proszę kierować się na stronę GBP – >

ps. PROSZĘ PAMIĘTAĆ, ŻE KAŻDA PRACA MUSI BYĆ PAŃSTWA AUTORSTWA!
Niedopuszczalne są prace cudze!

Przypominamy, również fanom fotografii, że od lat (tak bardziej spontanicznie) zamieszczamy fajne prace w naszej czarnowieckiej galerii. Zapraszamy do zerknięcia w album „Czarnowiec w obiektywie”. 🙂
https://czarnowiec.pl/foto/

Marek Karczewski, 22.11.2025 r.




12. „Liczenie Liści”, cz. 4, podziękowania (zdjęcia)

12. „Liczenie Liści”, cz. 1, Czarnowiec ->
12. „Liczenie Liści”, cz. 2, Borawe ->
12. „Liczenie Liści”, cz. 3, Kamianka ->

Dwunasta edycja Spaceru Leśnego „Liczenie Liści” zorganizowana w niedzielę 16 listopada 2025 r. odbiegła standardami od wszystkich dotychczasowych…

Docieramy do mety 12. edycji Spaceru Leśnego „Liczenie Liści”

Tempo dość żwawe, bo mżymżawka, bo nad Narwią gorący bigos i herbata czekają, bo trzeba rozegrać konkurs z wiedzy ogólnej i odebrać wartościowe nagrody, bo ciepły autokar czeka na uczestników.

Punktualnie o godzinie 11:00 rozpoczęła się 12. edycja Spaceru.
Pomimo nieprzyjaznej aury do udziału w spacerze zdecydowało się 45 osób.
Wszyscy uczestnicy otrzymują na starcie mapkę z tegoroczną trasą przemarszu. Trzeba iść 12 kilometrów – przeważnie bezdrożami.
Kilka komunikatów na starcie od Organizatora, kilka pytań uczestników i grupa rusza z Czarnowca w stronę sołectwa Borawe i dalej Kamianki.

Po drodze piechurzy zatrzymują się aż dziesięć razy.
W lesie państwowym opowiada o jego urokach Pan Damian Piekarski z Nadleśnictwa Ostrołęka.
Na przygotowanych przez Organizatora postojach, uczestnicy słuchają krótkich opowieści historycznych bądź legend o miejscu, bądź zdarzeniach sprzed lat. O poszczególnych postojach opisaliśmy szczegółowo w trzech częściach, do których odsyłamy linkami na samej górze tegoż wpisu.

Ostatni przystanek to meta niedzielnego spaceru. Do mety docieramy o godz. 14:30, czyli dystans 12,5 km pokonaliśmy w czasie 3,5 godz.
Zatrzymujemy się na nadnarwiańskich błoniach w Kamiance. Tu uczestnicy posilają się gorącym bigosem, herbatką, kiełbaskami z ogniska.
Każdy uczestnik otrzymuje na mecie specjalnie przygotowane na tę okazję smycze z nadrukiem „Czarnowiec.pl”.
Odbywa się także konkurs z wiedzy ogólnej.
W tym właśnie punkcie programu uczestnicy zauważyli, że warto było się zapisać, bo wyłącznie wcześniej zapisani uczestnicy na spacer mieli przyjemność w nim wystartować.

Na arkuszu pytań, z zakresu szkolnego pojawiło się dziesięć pytań, z czego dziewięć było punktowanych.
Ale co ważne, to do punktacji ogólnej zaliczane były również następujące składniki: zapis elektroniczny na spacer (3 pkt.), ilość zebranych pocztówek (max. 8 szt./pkt.), zdjęcia z trasy, prawidłowe odpowiedzi na zadane pytania (max. 9 pkt.).
Prawie wszyscy uczestnicy zostali zwycięzcami!

Wyniki konkursu:

1 miejsce: Mariusz Drobnikowski, Sylwester Michniewicz, Elżbieta Mierzejewska, Iwona Waszczak, Krystyna Grabowska, Adam Wołosz – (20 pkt.)
2 miejsce: Ewa Dobkowska, Elżbieta Kowalska, Iwona Tyszka-Piersa, Dariusz Niedźwiedziuk, Joanna Suchecka-Lipka, Sławomir Domian, Maciej Wołosz – (19 pkt.)

Uczestnicy konkursu zostali udekorowani dyplomami oraz specjalnie przygotowanymi garnuszkami survivalowymi z laserowym grawerem „Czarnowiec.pl”. Niektórzy otrzymali również: młotek, garnuszki historyczne z wyścigu MTB, z 2012 r.

Z tego miejsca płyną gorące podziękowania dla sponsorów i partnerów niedzielnego spaceru.

  • Krzysztof Chojnowski – moja-ostroleka.pl i Przemysław Rykowski – Granit-Ost, za sfinansowanie produkcji garnuszków,
  • Jarosław Jakubiak – Best-Office, za wydruk pocztówek, dyplomów, map,
  • Dariusz Aleksandrowicz – nieruchomości, za sfinansowanie produkcji smyczy,
  • Grzegorz Lendzioszek – Gabriella Travel, za dowóz autokarem uczestników do domu,
  • Damian Piekarski – Nadleśnictwo Ostrołęka, za przekazanie uczestnikom wiedzy leśnej. Nadleśniczy Nadleśnictwa Ostrołęka – Zdzisław Gadomski za przychylność leśników,
  • Panowie Krzysztof Drabot – sołtys Kamianki i Mirosław Drabot – przezes OSP Kamianka, za udostępnienie wiaty i miejsca na ognisko,
  • Aktywni członkowie KGW Czarna Owca w Czarnowcu (Andrzej Paszczyk, Beata Paszczyk, Małgorzata Karczewska, Jolanta Michniewicz), za przygotowanie kateringu, miejsca docelowego, nagłośnienia, ogniska i Biura konkursu,

Andrzej Paszczyk!

Podczas każdego wydarzenia występuje oficjalnie nazwany „Organizator” i „Organizator drugiego planu”. Dzięki zaangażowaniu i poświęceniu swojego prywatnego czasu 12. edycja spaceru została przeprowadzona w sposób znakomity wyłącznie za sprawą tych Organizatorów z drugiego planu, którzy swoją pracę wykonali perfekcyjnie.
Andrzej Paszczyk z małżonką Beatą – WIELKIE DZIĘKI!

Gorące podziękowania dla wszystkich, którzy tworzyli 12. Spacer Leśny „Liczenie Liści”!

Do zobaczenia na 13. edycji Spaceru.
Marek Karczewski


Sponsorzy/Partnerzy

Zdjęcia w artykule: Marek Karczewski, Krzysztof Chojnowski, Grzegorz Lendzioszek, moja-ostroleka.pl

Czarnowiec, 20.11.2025 r., Marek Karczewski




12. „Liczenie Liści”, cz. 3, Kamianka (zdjęcia)

12. „Liczenie Liści”, cz. 1, Czarnowiec ->
12. „Liczenie Liści”, cz. 2, Borawe ->

Dwunasta edycja Spaceru Leśnego „Liczenie Liści” zorganizowana w niedzielę 16 listopada 2025 r. odbiegła standardami od wszystkich dotychczasowych…

Przekraczamy granicę wsi Kamianka

Tempo dość żwawe, bo mżymżawka, bo nad Narwią gorący bigos czeka. 🙂
Z lasu państwowego wychodzimy na drogę powiatową 2569W, aby ponownie zejść na bezdroża.

Opowieści o jedynym w historii wyścigu MTB

Ten wyścig odbył się w Kamiance tylko jeden raz!
Rozpisywały się o nim gazety.
Krótka relacja pojawiła się także w „Biuletynie gminy Rzekuń”.

Dla zainteresowanych pełna treść Biuletynu

Przystanek „4” – powiatówka

Wyścig „Kurpiowskie Piaski” 17.06.2012 r.

To drugi wyścig MTB w powiecie ostrołęckim po organizowanym w Czarnowcu, w 2011 r. Organizatorami wyścigu były grupy: AG bez limitu Ostrołęka i okolice oraz Ostrołęka Cycling Team. Dyrektorem wyścigu był Marek Karczewski, sędzią głównym Wojciech Zarzycki.
To kolejny rok/etap organizacji przez Marka Karczewskiego (od 2013 r. z Klubem Kolarskim 24h) wyścigów kolarskich aż do roku 2022.
W Kamiance wystartowało łącznie 108 zawodniczek i zawodników. Zwyciężyli: Adam Więcko z Suwałk i Aneta Maciejewska z Ostrołęki. Na scenie zagrała Droga na Ostrołękę. Podczas wyścigu swój debiut sceniczny miał również teatr członków KGW z Kamianki.

Bohaterzy ułamka sekundy, który uchwycił Jurek Jabłonowski.

Bardzo ciekawe ujęcie pozostało po tym kamiankowskim wydarzeniu. Widokówka na spacer została wybrana nie bez kozery, bo jeden z bohaterów tego obrazu miał uczestniczyć w spacerze, a na końcowych arkuszach pytań była zawarta informacja o nim. Niestety ostatecznie nie przybył i uczestnicy nie mieli okazji poznania Jego opowieści o tym wyścigu.
Na obrazku, z widokówki nr 4 widzimy Norberta Siemiątkowskiego i niezapomnianego Stasiulka Juchniewicza, który zmarł 1 marca 2023 r.

Przystanek „5” – cmentarz

Cmentarz z I wojny światowej w Kamiance.

Cmentarz wojenny znajduje się w miejscu krwawych walk, jakie toczyły się w dniach 25 VII – 4 VIII 1915 r. o przyczółek nad Narwią.

W wielu materiałach drukowanych można wyczytać między innymi takie zdania: „Na cmentarzu w Kamiance (Kamionce) spoczywa ok. 1000! żołnierzy obu walczących stron, zarówno Niemców, jak i Rosjan”. Niemniej, jednak gdyby zachowane były tabliczki na mogiłach, to widać byłoby, że tu po obu stronach walczyli Mazurzy. Zatem osoby o polsko brzmiących nazwiskach.
Walki o przyczółek były bardzo zażarte. Zadaniem dywizji było zajęcie Ostrołęki.
W walkach tych zginęło bardzo wielu żołnierzy obu stron. Część z nich pochowano na zakładanych przez specjalne jednostki wojskowe cmentarzach wojennych, wielu pochowała także w masowych grobach ludność okolicznych miejscowości.
Działka Nr 38 zajmuje powierzchnię ok. 1,5 ha!

Kamianka – cmentarz z I Wojny Światowej

Wszyscy, którzy tu trwali na posterunku i oddali swe życie za ojczyznę, spoczywają na dużym, przepięknie pielęgnowanym cmentarzu wojennym położonym blisko Narwi, pod cienistymi sosnami, w ciszy i z dala od huku świata, w indywidualnych grobach z wymienionymi nazwiskami i numerami kompanii spoczęli w pokoju żołnierze z pułków nr 4, 33, 44, 147, 150, 151, a także pułku rezerwowego nr 27”.
Der Durchbuch am Narew z 1919 roku

W okresie 25 lipca – 3 sierpnia 1915 roku w pobliżu trwały krwawe walki między wojskami niemieckimi i rosyjskimi o przyczółek nad Narwią. Po bitwie, która się tam rozegrała, pozostał we wsi cmentarz, na którego terenie pochowano około tysiąca żołnierzy niemieckich i rosyjskich.

Nekropolia ta w okresie międzywojennym była stawiana za wzór i chwalona z uwagi na położenie oraz utrzymanie. O cmentarz dbano do czasu drugiej wojny światowej. We wrześniu 1944 roku front wschodni zatrzymał się na linii rzeki Narew i pozostawał tam aż do stycznia 1945 roku. To wtedy najprawdopodobniej doszło do pierwszych dewastacji grobów w Kamiance i na innych okolicznych mogiłach z czasów pierwszej wojny. Po wojnie nikt już nie starał się przywrócić im wcześniejszego stanu, przestano o nie dbać i szybko zostały zapomniane. Zniszczeń dopełniły działania pseudoposzukiwaczy z wykrywaczami metalu, którzy rozkopywali groby oraz okoliczne tereny.

Dopiero w 2010 roku cmentarz (część terenu) został uprzątnięty i uporządkowany, a 20 sierpnia 2010 roku postawiono na nim krzyż i pamiątkową tablicę (dzięki staraniom i pracy rezerwistów z Meppen oraz lokalnych władz).”

tekst: Rowerem wokół OstrołękiPodróże w przeszłość

Przystanek „6” – rzeka Narew

Rzeka Narew – Kamianka

Narew na odcinku stanowiącym granicę gminy Rzekuń ma długość 15,4 km. Jest to odcinek, który płynie naturalnym korytem i wyznacza północno-zachodnią granicę gminy Rzekuń z gminami Lelis i Olszewo-Borki oraz miastem Ostrołęka.

Walki w dniach 25.VII – 4.VIII.1915 r. o przyczółek w Kamiance (Kamionce) były najbardziej zacięte i krwawe podczas operacji zdobywania Narwi na froncie wschodnim I wojny światowej. Walki o przyczółek za Narwią charakteryzowały się niezwykłą gwałtownością i zaciętością. Rzeka miała czerwoną barwę od krwi żołnierzy. Zadaniem Niemców było ostateczne wyparcie wojsk rosyjskich z Królestwa Polskiego.

Co to znaczy „Narew”?

Jedna z najdłuższych rzek Polski (484 km długości, z tego 448 km w Polsce) ma swoje źródła na Białorusi w uroczysku Orłowo we wschodniej części Puszczy Białowieskiej. Jej nazwa pochodzi od słowa „nur” wywodzącym się z języka praindoeuropejskiego a oznaczającego wodę lub rzekę.

Przystanek „7” – cmentarz wojenny

W miejscowości Kamianka nie ma cmentarza przykościelnego, lecz istnieje tam cmentarz parafialny, zarządzany przez Parafię Rzymskokatolicką. To jest typowa sytuacja w Polsce, gdzie cmentarze wyznaniowe, jak ten w Kamiance, są własnością parafii.” – tak dziś (w 2025 r.) twierdzi AI.

Cmentarz katolicki założony pod koniec XIX wieku przy drewnianej kaplicy pod wezwaniem św. Anny. W czasie II wojny światowej pochowano tu dwie ofiary cywilne, a bezpośrednio na północ od ogrodzenia są groby sześciu żołnierzy podziemia niepodległościowego, poległych w 1944 r. Z opracowań dr hab. Macieja Karczewskiego, (17.06.2021), wynika, że obiekt nie posiada karty zabytku włączonej do ewidencji wojewódzkiej.

Przekraczamy linię mety nad rzeką Narew…

Tu odbywa się finał 12. edycji Spaceru.

Ciąg dalszy, w części czwartej 12. „Liczenie Liści”, cz. 4, podziękowania…


Sponsorzy/Partnerzy

Zdjęcia w artykule: Marek Karczewski, Krzysztof Chojnowski, Grzegorz Lendzioszek, moja-ostroleka.pl

Czarnowiec, 18.11.2025 r., Marek Karczewski




12. „Liczenie Liści”, cz. 2, Borawe (zdjęcia)

12. „Liczenie Liści”, cz. 1, Czarnowiec ->

Dwunasta edycja Spaceru Leśnego „Liczenie Liści” zorganizowana w niedzielę 16 listopada 2025 r. odbiegła standardami od wszystkich dotychczasowych…

Przekraczamy granicę wsi Borawe

Tempo dość żwawe, bo mżymżawka, bo zawiewa zimny wiatr od łąk, od wschodniej strony.
Ale las już blisko, bo tuż po zejściu z drogi powiatowej 4403W rozpościera się kompleks Lasów Państwowych, Nadleśnictwa Ostrołęka, Leśnictwa Borawe.

Tu właśnie na skraju lasu, gdzie przed laty stała gajówka, gajowego z Borawego, wita nas Pan Damian Piekarski – edukator w ostrołęckim Nadleśnictwie.

Opowieści o lesie w Leśnictwie Borawe

Pan Damian rozpoczął opowieści od ogólnego przedstawienia, do czego służy las, jak duże jest Leśnictwo Borawe, ile zwierzyny i jakiej mogą spodziewać się piechurzy podczas swoich wycieczek po lesie.
W dalszych częściach opowieści pojawiły się informacje o słupkach oddziałowych, o paśnikach, o drogach pożarowych i potocznych nazwach lasu, którymi posługiwali się mieszkańcy przed laty.
Nazwy pozostały, a używanie ich przechodzi z pokolenia na pokolenie. Wszystkie potoczne nazwy w Leśnictwie Borawe zna obecnie jedynie Leśniczy Krzysztof Olejniczak.

Przystanek „2” – gajówka

Gajówka w Borawem.

Nazwa „gajówka” zazwyczaj odnosi się do pojedynczego budynku mieszkalnego, w którym mieszkał gajowy – osoba nadzorująca część lasu. Gajówka Borawe znajdowała się w lesie, w pobliżu wsi Borawe. Często bywała mylona lub utożsamiana z samą wsią, ale była odrębnym, mniejszym punktem osadniczym.
Gajówka Borawe jest widoczna na historycznych mapach, co potwierdza jej istnienie: Mapa WIG z 1935 roku: Na tak zwanym „Mapsterze” (serwisie ze zdigitalizowanymi mapami Wojskowego Instytutu Geograficznego) gajówka Borawe jest wyraźnie zaznaczona w lesie, na północny zachód od zabudowań wsi Borawe.
Tereny te były miejscem walk i ruchów partyzanckich, m.in. Armii Krajowej. Leśniczówki i gajówki często służyły jako punkty kontaktowe, zaopatrzeniowe lub kryjówki dla partyzantów. Można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że gajówka Borawe również mogła pełnić taką rolę, choć brakuje na to konkretnych, potwierdzonych źródeł.
Gajówka Borawe, to historyczna, leśna osada, która istniała co najmniej od lat 30. XX wieku. Była związana z gospodarką leśną. Choć nie ma już jej w oficjalnych rejestrach, jej ślad zachował się na starych mapach i w lokalnej historii. Jej dokładne losy (kiedy dokładnie powstała i kiedy przestała pełnić swoją funkcję) wymagałyby kwerendy w archiwach państwowych.
Gajówka w Borawem została spalona w czasie bombardowania sowieckiego przed wycofaniem się oddziałów niemieckich na przełomie 1944/45 r. (zdjęcia gajówki powyżej).

Nadleśnictwo Ostrołęka.
Leśnictwo Borawe to obszar 1038 ha. Głównymi gatunkami drzew są: sosna, dąb, świerk, brzoza, olsza. Z powodu bliskości pięćdziesięciotysięcznej Ostrołęki Leśnictwo stanowi doskonałą bazę turystyczno-rekreacyjną. Znajdują się tu trzy miejsca postoju pojazdów, dwa pomniki przyrody (modrzew europejski, grupa drzew „Altana” złożona z 14 lip drobnolistnych), a także dobrze rozwinięta sieć dróg z dwoma szlakami: pieszym i konnym.
Siedziba Leśnictwa znajduje się w Lipiance, zaś Leśniczym jest Krzysztof Olejniczak. Fot: “Nadleśnictwo Ostrołęka, Leśnictwo Borawe”, leśnik 1933 r.

Przystanek „3” – mogiłka

Mogiła we wsi Borawe to wciąż nierozwiązana zagadka historyczna. Tradycja lokalna wiąże ją głównie z ofiarami bitwy ostrołęckiej z 1831 roku lub walk I wojny światowej toczonych w 1915 roku, sugerując, iż spoczywa w niej żołnierz powstania listopadowego bądź wielkiej wojny. Hipotezy te, pozbawione jak dotąd pełnego potwierdzenia w źródłach archeologicznych i historycznych, współistnieją z kolejną, wskazującą na wrzesień 1939 roku, kiedy to w okolicy stacjonował 71. Pułk Piechoty przed kolejnymi bitwami. Niemniej, miejsce to należy traktować jako niezwykle cenny zabytek lokalnej pamięci, wciąż czekający na ostateczne, profesjonalne badania, które rozwiałyby otaczające je wątpliwości.

Hipotezy są zgodne z tym, co krąży w lokalnych przekazach. Można je uszeregować:

  1. Powstanie Listopadowe (1831 r.) – Bitwa pod Ostrołęką (26 maja) była jedną z najkrwawszych w tym powstaniu. Ranionych żołnierzy mogło ewakuować się na tyły, a jeden z nich mógł zostać pochowany w tym odludnym, leśnym miejscu. To jedna z najstarszych i najsilniej zakorzenionych hipotez.
  2. I Wojna Światowa (1914-1915 r.) – W rejonie Ostrołęki toczyły się ciężkie walki pozycyjne między armią rosyjską a niemiecką. Linia frontu przebiegała m.in. wzdłuż rzeki Narew. Las pod Borawem mógł być miejscem pochówku pojedynczych żołnierzy z tych walk.
  3. Wrzesień 1939 r. – To bardzo prawdopodobna i konkretna hipoteza. W dniach 8-9 września 1939 roku wycofujące się oddziały 71. Pułku Piechoty (wchodzącego w skład 18. Dywizji Piechoty) kwaterowały i odpoczywały w lasach na północny zachód od Ostrołęki, właśnie w rejonie Borawego. Mogiła może kryć prochy żołnierza tego pułku, który zmarł z ran lub choroby w trakcie tego postoju, zanim jednostka ruszyła dalej w kierunku Zambrowa i ostatecznej bitwy pod Andrzejewem.

Przekraczamy granicę wsi Kamianka…

Pan Damian Piekarski z Nadleśnictwa poruszył podczas przemarszu, przez las państwowy mnóstwo interesujących tematów leśnych. Dziękujemy serdecznie za zdobytą wiedzę.

Ciąg dalszy, w części trzeciej „12. „Liczenie Liści”, cz. 3, Kamianka…


Sponsorzy/Partnerzy

Zdjęcia w artykule: Marek Karczewski, Krzysztof Chojnowski, Grzegorz Lendzioszek, moja-ostroleka.pl

Czarnowiec, 18.11.2025 r., Marek Karczewski




12. „Liczenie Liści”, cz. 1, Czarnowiec (zdjęcia)

Dwunasta edycja Spaceru Leśnego „Liczenie Liści” zorganizowana w niedzielę 16 listopada 2025 r. odbiegła standardami od wszystkich dotychczasowych.

Po raz kolejny spacerowicze nie znali przebiegu trasy – to już od lat standard. Tuż przed wymarszem wszyscy otrzymali mapki poglądowe, w którym kierunku idziemy.
Niektórzy uczestnicy po otrzymaniu mapki, natychmiast wychwycili, że w tym roku trasą spaceru nie jest jak zawsze (standardowo) pętla, ale przemarsz z punktu A do punktu B (bez powrotu do Czarnowca).

Pogoda to podstawa

Nie ma złej pogody, są tylko źle ubrani uczestnicy.

Zapowiedzi wieczorne w mediach i alerty RCB docierające na nasze telefony, nie napajały optymizmem.
Już z samego rana, gdy na zewnątrz, na słupku rtęci „0”, a z nieba „mżymżawka” to można było przypuszczać, że na mecie uczestnicy będą mieli możliwość poprosić o trzy dokładki bigosu. 🙂

Niestety, stali uczestnicy, zaprawieni chodziarze, spacerowicze, kijkarze NW nie odpuszczają i przybywają w okolicę Świetlicy Wiejskiej.
Okazuje się, że mżymżawka nie przeszkadza zbytnio i na dodatek wszyscy przybywają uśmiechnięci. 🙂
Także na mecie, nici z dokładek bigosu haha.

Parę komunikatów od Organizatora, krótkie opowieści o historii spacerów. Mały upominek dla zasłużonego uczestnika, który przybył już na start po raz jedenasty.

12. Spacer Leśny „Liczenie Liści”

  1. 2014.11.09 – Przystań
  2. 2015.11.15 – Lelis
  3. 2016.11.13 – Dąbrówka
  4. 2017.11.12 – Przystań
  5. 2018.11.18 – Czarnowiec
  6. 2019.11.17 – Czarnowiec
  7. 2020.11.15 – Czarnowiec
  8. 2021.11.14 – Czarnowiec
  9. 2022.11.13 – Czarnowiec
  10. 2023.11.12 – Czarnowiec – Tobolice – Czarnowiec
  11. 2024.11.17 – Czarnowiec – Daniszewo – Rzekuń – Czarnowiec
  12. 2025.11.16 – Czarnowiec – Borawe – Kamianka

Historyczne galerie zdjęć – >

Dlaczego wybraliśmy na spacer dzień 16 listopada?

Wydarzenia historyczne w tym dniu

  • 1794: Zakończyła się Insurekcja Kościuszkowska; oddziały powstańcze rozwiązały się pod Radoszycami, a resztki wojsk skapitulowały.
  • 1848: W Londynie odbył się ostatni publiczny koncert Fryderyka Chopina, który zagrał na rzecz polskich emigrantów.
  • 1903: W Warszawie założono pierwszą centralę telefoniczną.
  • 1918: Wysłano depeszę ogłaszającą powstanie Niepodległego Państwa Polskiego. Telegram Józefa Piłsudskiego, adresowany do przywódców państw.
  • 1940: Niemcy ostatecznie odizolowały obszar warszawskiego getta, odcinając je od reszty miasta. Na obszarze 307 ha znalazło się około 400 tys. Żydów.
  • 1945: Powstała Organizacja Narodów Zjednoczonych (UNESCO).
  • 1955: Po raz pierwszy został wyemitowany magazyn Polskiego Radia „Z kraju i ze świata„.
  • 1989: W Warszawie zdemontowano zaprojektowany przez Zbigniewa Dunajewskiego w 1951 r. pomnik Feliksa Dzierżyńskiego.
  • 1991: W Chinach rozpoczęły się I Mistrzostwa Świata w piłce nożnej kobiet.
  • 2007: Został zaprzysiężony rząd Donalda Tuska.
  • 2015: Został zaprzysiężony rząd Beaty Szydło.
  • 1918: Proklamowano Republikę Węgierską.

Inne wydarzenia i święta

Międzynarodowy Dzień Tolerancji: Dzień ustanowiony przez ONZ w celu promowania zrozumienia, akceptacji różnorodności i budowania społeczeństw opartych na szacunku.
Światowy Dzień Rzucania Palenia: Święto organizowane m.in. mające na celu zachęcenie do rzucenia nałogu nikotynowego.

Przystanek „0”

Świetlica w Czarnowcu.

Budynek został pobudowany w czynie społecznym przez Mieszkańców Czarnowca w latach 1972-1978 XX wieku. Tak jak do dziś, przy budynku pracowała wybrana (aktywna) grupa mieszkańców. Budynek wznosili: murarz Lisek z Rzekunia, Mieczysław Bacławski, Mirosław Glinka, Lesław Kupis, Eugeniusz Łępicki, Stanisław Mierzejewski, Zbigniew Sobol, Michał Wróblewski. Pokrycie dachowe wykonywał mistrz Dębek z Kadzidła. W latach 80-tych i 90-tych XX wieku odbywały się bardzo często potańcówki zwane „wichurami”. Można było podczas trwania zabawy zakupić wino i piwo. Budynek stał długie lata, zapomniany aż 31.08.2013 r. otwarto go ponownie po generalnym remoncie dzięki staraniom wójta gminy Rzekuń Stanisława Godziny.

O początkach czarnowieckiej świetlicy wiejskiej dowiadujemy się m.in. z pożegnalnego przemówienia Marka Karczewskiego wygłoszonego na pogrzebie mieszkańca Czarnowca Eugeniusza Łępickiego. „Gdy w połowie lat siedemdziesiątych rozpoczęto budowę Świetlicy w Czarnowcu Gieniek miał 20 lat. Razem z młodymi kolegami, z Czarnowca Zbyszkiem Sobolem i innymi, pilotowali, pomagali, angażowali się aby jak najszybciej powstał ten budynek. Aby społeczność wiejska miała schronienie nad głową i aby młodzież taka jak On miała gdzie potańczyć na wiejskiej potańcówce. Budowa wlokła się latami, bo wciąż brakowało funduszy ale już w latach 80-tych okoliczna młodzież mogła potańczyć na świeżo wylanej posadzce, na tak zwanych 'wichurach’”.
Takie były początki świetlicy. W drugiej dekadzie XX wieku świetlica została przebudowana i unowocześniona. Niestety inwestor zaplanował i wyciął wiekową sosnę, która była symbolem Czarnowca. W zasadzie mogłaby być pomnikiem przyrody, bo jej wiek był szacowany na 150-200 lat. Czarnowiecka sosna na ochronę przyrodniczą się nie załapała. Niewielka to rekompensata, ale może za dwieście lat będzie widać efekty. Wiosną 2022 roku został przed świetlicą zasadzony dąb przyjaźni mieszkańców Czarnowca.”
Jacek Pawłowski

„Prawie 200. letnia sosna została wycięta dokładnie dnia 4 stycznia 2012 roku na zlecenie wójta gminy Rzekuń Stanisława Godziny. O wycięcie sosny wnioskowała ówczesna sołtyska Czarnowca Wiesława Milewska. Członek Rady Sołeckiej Marek Karczewski odmówił podpisania wniosku o likwidacji sosny. Wyciął ją mieszkaniec Laskowca.”
Marek Karczewski

O sośnie – >
O świetlicy – >

Przystanek „1”

Jeden z “najbardziej interesujących zabytków archeologicznych w skali kraju”

„Może to i przesada, bo kudy Czarnowcowi do słynnej na cały świat megalitycznej budowli w angielskim hrabstwie Witshire. Warto jednak przypomnieć, że w języku staroangielskim ‘stonehenge” znaczy tyle co ‘kamienny krąg’. W tym więc znaczeniu, przypominamy, że w administracyjnych granicach wioski, niedaleko szosy goworowskiej znajduje się kamienny krąg, który może mieć nawet dwa tysiące lat!
Jak na bezmiar czasu, który dzieli współczesność od powstania tego kręgu, śmiało można rzec, że został on dopiero co odkryty. W 1992 roku Antoni Smoliński i Sławomir Żółkowski przeprowadzili w Lesie Czarnowieckim “ratownicze badania wykopaliskowe”. Kontynuowali je w roku 1996.
Takie znaleziska rozpalają wyobraźnię – zdolność, która jest właściwa tylko człowiekowi. Archeolodzy kopiący w Czarnowcu musieli wprawdzie w swoich sprawozdaniach opierać się na materialnych dowodach, zdobytych metodą naukową i poddanych krytyce wedle naukowej metodologii.
My wyobraźmy sobie natomiast puszczę porastającą naszą wioskę, a w puszczy pradawną osadę, ludzi odzianych w skóry i futra. Mężczyzn wracających z polowania z dzidami i trofeami. Kobiety warzące jakąś strawę ze zbóż, mleka, może jakichś leśnych owoców. Odgłosy zwierząt, popiskiwania dzieci…
Ludzie rodzą się, żyją i umierają. To, co 26 lat temu archeolodzy odkopali w Czarnowcu było najprawdopodobniej miejscem pozbywania się zwłok zmarłych. Czarnowieckie stanowisko archeologiczne opisywane jest w fachowej literaturze jaki wykopalisko, w którym znaleziono ślady kultury wielbarskiej i kultury przeworskiej,
W kulturze wielbarskiej (epoka żelaza, wpływy Gotów) zwłoki zmarłych albo palono, albo owinięte w całun zakopywano w ziemi. Ciałopalenie odbywało się w kamiennym kręgu wyłożonym również kamiennym brukiem, co być może wynika z jakiegoś pogańskiego obrzędu, a niewykluczone, że miało też funkcjonalne znaczenie – chodziło o to, żeby od ciałopalenia nie zajął się las albo osada.
W kulturze przeworskiej zaś (ukształtowanej przez Wenedów w epoce żelaza) również stosowano dwa rodzaje pozbywania się zwłok zmarłych – palenie albo zakopywanie. Przy czym zakopywanie występowało znacznie częściej, a zmarłych w wycieczkę na tamten świat wyposażano w różne przedmioty codziennego użytku.
Obie kultury – wielbarska i przeworska nie były ściśle od siebie oddzielone, zarówno w czasie, jak i w przestrzeni. Często przenikały się.
Trochę więcej na temat czarnowieckiego wykopaliska można wyczytać w pracy Małgorzaty Balcerzak “Zarys pradziejów ziem położonych między Narwią a Orzem””
Jacek Pawłowski

O kamiennym kręgu – >

Przekraczamy granicę wsi Borawe…

Ciąg dalszy, w części drugiej „12. „Liczenie Liści”, cz. 2, Borawe…


Sponsorzy/Partnerzy

Zdjęcia w artykule: Marek Karczewski, Krzysztof Chojnowski, Grzegorz Lendzioszek, moja-ostroleka.pl

Czarnowiec, 17.11.2025 r., Marek Karczewski




Kiedy Śmieci ma już 5 lat!

Kiedy Śmieci ma już 5 lat!

Drodzy Użytkownicy,
Z wielką radością świętujemy piąte urodziny naszej aplikacji „Kiedy Śmieci”! Od 2020 roku, kiedy po raz pierwszy udostępniliśmy to narzędzie, pomogliśmy setkom tysięcy mieszkańców gmin na terenie całej Polski uporać się z codziennym wyzwaniem segregacji i wywozu odpadów.

W ciągu tych 5 lat zarejestrowaliśmy miliony powiadomień, które pomogły zmniejszyć chaos wokół koszy na śmieci i zwiększyć świadomość ekologiczną. Dziękujemy Wam – naszym lojalnym użytkownikom – za zaufanie i pozytywne opinie w App Store oraz Google Play. Wasze sugestie napędzały nas do ciągłych ulepszeń!

Zespół FX Data

#KiedySmieci#5LatEkologii#SegregacjaOdpadow#CzystaPolska#AplikacjaMobilna


Dlaczego „kiedyŚmieci”?

Możliwe, że jeszcze nie wszyscy mieszkańcy Czarnowca wiedzą, że „KiedyŚmieci” tworzą między innymi ludzie z Czarnowca!

Gdyby ktoś zastanawiał się, z jakiej aplikacji korzystać w Czarnowcu? Jaka aplikacja najlepiej „pilnuje” naszych śmieci?
Zdecydowanie polecamy zainstalować „kiedyŚmieci”!

Ale to nie wszystko!

Można sobie wszystko wyeksportować do własnego kalendarza!

Gotowy plik importujemy w swoim kalendarzu i gotowe.

Po wszelkie informacje odsyłamy na stronę https://kiedysmieci.info/
oraz na tablicę fejsbukową https://www.facebook.com/KiedySmieci

Życzymy kolejnych pięciu lat.

Marek Karczewski




A taka znajda sprzed roku

A taka znajda sprzed roku. 🙂

W związku z tym, że jeszcze wiele osób na świecie nie założyło sobie tablic na *mediach socjalnych [*Jacka] typu: fejs, insta, iksy, snapy, itp., to trzeba niektóre posty pospamować na stronach domowych www.
Skoro dużo wyższy procent społeczeństwa korzysta wyłącznie z internetu do celów pozyskiwania informacji zarówno lokalnych i ogólnoświatowych, to przypominamy, co dziś znalazło się na tablicy facebukowej naszego Koła Gospodyń Wiejskich Czarna Owca w Czarnowcu.

Przypomniało nam wydarzenie ubiegłoroczne, o którym mogli przeczytać i zobaczyć wideo wyłącznie użytkownicy fejsa.

Oto wpis i wideo z ubiegłorocznego Spaceru Leśnego „Liczenie Liści”, autorstwa członkini KGW, Pani Bożeny Dmochowskiej.
Serdecznie dziękujemy za uwiecznienie wydarzenia!

🌳 Spacer z Sołtysem – głównym organizatorem, KGW Czarna Owca oraz z mieszkańcami Czarnowca i okolic – zdrowo, aktywnie i w świetnej atmosferze! 🌳

Dzisiejszy dzień był wyjątkowy! Razem z naszym niezastąpionym sołtysem Markiem Karczewskim i wspaniałymi członkiniami Koła Gospodyń Wiejskich Czarna Owca z Czarnowca, mieszkańcami Czarnowca i okolic wyruszyliśmy na aktywny spacer Nordic Walking po naszej pięknej okolicy. 🌾👣

Wspólnie odkrywaliśmy uroki przyrody, rozmawialiśmy i cieszyliśmy się zdrową dawką ruchu. Ogromne podziękowania dla ActivWomenm- Nordic Connect Łączymy pokolenia za wypożyczenie profesjonalnych kijków Nordic Walking – dzięki nim nasz spacer był jeszcze bardziej komfortowy i bezpieczny. 🙌💚

Dziękujemy sołtysowi Panu Marek Karczewski, który nie tylko inspiruje do działania, ale także wspiera lokalne inicjatywy. Dziękujemy za organizację i serce włożone w każde przedsięwzięcie! ❤️

Cieszymy się, że możemy działać razem – zdrowo, aktywnie i z uśmiechem! 😊
#RazemDlaZdrowia#KGWCzarnaOwca#AktywnieIZdrowo#NordicWalking#Dziękujemy#SołtysNaMedal#ActivWomen

Dziękujemy i zapraszamy ponownie.
Dodam, że przy edycji 12. Spaceru, który odbędzie się 16 listopada 2025 r. członkowie KGW Czarna Owca również są zaangażowanie w organizację wydarzenia.

Zapraszamy do wspólnego spotkania.
Szczegóły tu ->

Marek Karczewski, 05.11.2025 r.




Wspominamy Mieszkańców Czarnowca

Wspominamy Mieszkańców Czarnowca.

1. listopada 2025 r., w DNIU WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH, prezentujemy kilka wybranych płyt nagrobnych naszych bliskich, Mieszkańców Czarnowca. Zdjęcia wykonano w październiku 2025 r. na cmentarzach parafialnych w Rzekuniu i Ostrołęce.

PAMIĘTAMY!

„Umarłych wieczność trwa dotąd, dokąd pamięcią im się płaci.
Chwiejna waluta. Nie ma dnia, by ktoś wieczności swojej nie stracił.”

Wisława Szymborska

Chcesz, aby nagrobek Twojego bliskiego pojawił się w naszej galerii, na „Tablicy Pamięci”?
Prześlij zdjęcie.
Marek Karczewski, 533613913
wiesczarnowiec@gmail.com



Pomoc nieocenionej Marty Wojciechowskiej z Myszyńca

To jednak odległy czas, to jednak dla wielu z nas historia już zapomniana, ale gdy ktoś z Państwa zajrzy do poniższego indeksu przypomni sobie swoich przodków.

Dziś prezentujemy, przygotowaną przez Panią Martę listę osób zmarłych w Czarnowcu, w latach 1885-1934. Jak pamiętamy z opisów historycznych cmentarz parafialny naprzeciwko kościoła, w tym miejscu, gdzie obecnie (2025 r.) pozostała wyłącznie betonowa kapliczna był czynny w latach 1413-1851. Jego obszar to obecny trawnik po lewej stronie i parking asfaltowy po prawej.
W 1851 roku wmurowano kamień węgielny (jest widoczny przy głównym wejściu, po prawej stronie muru) pod nową nekropolię, gdzie obecnie odwiedzamy zmarłych.
Nie mamy pewności, gdzie zostali pogrzebani niektórzy przodkowie (z poniższego indeksu). Czy był to cmentarz stary czy nowy. Zapewne w przypadku opieki nad starymi mogiłami wielu zmarłych grzebano jeszcze długo na „starym cmentarzu”. Kości po Nich pozostały w tej ziemi.

Pani Marta Wojciechowska indeksuje już kilka lat zbiór akt parafialnych z wielu parafii. Zapraszamy na stronę geneteka.pl
Dziękujemy serdecznie za poświęcony czas na rzecz wioski Czarnowiec.

Poniżej alfabetyczna tabela utworzona przez Panią Martę Wojciechowską.

# ROK
ŚMIERCI
AKT IMIĘ DRUGIE
IMIĘ
NAZWISKO INNE NAZWISKO IMIĘ OJCA IMIĘ MATKI NAZWISKO
PANIEŃSKIE MATKI
UWAGI
1 1899 173 Franciszek Andrzej Franciszek Franciszka Bonus l.1 i m.3, ur. Gury
2 1927 1 Edmund Auguściński Władysław Marianna Kowalczyk l.1
3 1930 18 Władysław Auguściński Rozalia Auguścińska l.33, ur. Łęka, par. Pustelnik, pow. Mińsk Mazowiecki, żona Marianna Kowalczyk
4 1907 26 Jadwiga Baranowska Stanisław Rozalia Lis l.4, ur. Łomża
5 1922 72 Magdalena Bardzikowska Waleria Bardzikowska l.1 i m.6
6 1922 95 Józef Borkowski Andrzej Tekla Oknińska l.50, żona Pelagia Głuchowska
7 1924 118 Ryszard Borkowski Józef Bolesława Napiórkowska d. 6
8 1928 23 Tadeusz Borkowski Julian Bolesława Napiorkowska Napiórkowska m.7
9 1925 97 Antonina Buczyńska Adam l.83, wdowa
10 1897 34 Teofil Budziszewski Józef Franciszka Swider Świder t.7, ur. Borawe
11 1914 121 Julianna Chludzińska Tercyak Tomasz Marianna Wiewiórka domo Tercyak, l.52, ur. Rzekuń, mąż Franciszek
12 1888 77 Marcel Chludziński Paulin Marianna Złotkowska t.11
13 1905 151 Paulin Chludziński Lis Jan Balbina Kowalska l.67, ur. Chludnie- Włodki, par. Mały Płock, żona Marianna ze Złotkowskich
14 1926 8 Bogdan Paweł Chrząstowski Jan Leonia Dorosz l.2
15 1924 123 Feliks Józef Cudny Wacław Józefa Nadrowska d.9
16 1889 125 Karol Czerniejewski Władysław Helena Sempławska l.22, właściciel majątku Dzbenin, ur. Dzbenin
17 1912 45 Heronim Czuprych Franciszka Świderska m.2, syn wdowy
18 1891 58 Marianna Dąbrowska Stanisław Joanna Zysk Zyśk t. 1,5
19 1895 111 Józefa Dąbrowska Stanisław Joanna Zysk Zyśk l.1,5
20 1899 46 Ewa Dąbrowska Dąmbrowska l.38, ur. Rzekuń, mąż Franciszek
21 1900 107 Czesława Dąbrowska Stanisław Joanna Zyśk l.2
22 1901 169 Władysława Dąbrowska Stanisław Joanna Zyśk m.13
23 1902 6 Stanisława Dąbrowska Stanisław Joanna Zyśk l.10
24 1902 82 Marianna Dąbrowska Franciszek Julianna Mikołajczyk m.6
25 1909 18 Konstancja Dąbrowska Franciszek Julianna Mikołajczyk l.5
26 1917 53 Wincenta Dąbrowska Stanisław Joanna Zysk Zyśk l.15
27 1897 71 Józef Dąbrowski Jan Elżbieta Kamińska d.2
28 1902 164 Paweł Dąbrowski Jan Laskowska l.84
29 1919 117 Stanisław Dąbrowski Paweł Marianna Janicka l.54, żona Julianna Zyśk
30 1891 91 Jan Doliński Roman Zofia Racka m.9, ur. Ponikiew
31 1888 70 Marianna Dombrowska Dąbrowska Franciszek Ewa Wszędyrówna l.1
32 1891 104 Marianna Dombrowska Dąbrowska Janicka Józef Magdalena domo Janicka, l.70, ur. Grondy, mąż Paweł
33 1892 95 Teofil Dombrowski Dąbrowski Franciszek Ewa Wszędyrówna l.7
34 1890 124 Antoni Drobnica Stanisław Konstancja Słowikowska l.2
35 1893 29 Jan Drobnica Michał Franciszka Kurek l.73, żona Rozalia z Rupińskich
36 1893 104 Franciszek Drobnica Stanisław Konstancja Słowikowska l.2
37 1897 129 Aleksander Drobnica Stanisław Konstancja Słowikowska l.4
38 1901 85 Józef Drobnica Stanisław Konstancja Słowikowska l.6
39 1902 187 Rozalia Drobnica l.82, wdowa po Janie
40 1890 143 Balbina Dylewska l.60
41 1886 26 Stanisław Dyspolski Jakub Józefa Repka m.3
42 1901 161 Waleria Galak Ludwik Rozalia Galak l.5
43 1907 78 Jadwiga Gałkowska Stanisław Katarzyna Wieczorek m.6
44 1906 29 Adam Gałkowski Stanisław Katarzyna Wieczorek m.6
45 1891 82 Marianna Gerłowska Franciszek Marianna Malinowska d.10
46 1890 161 Feliks Gerłowski Franciszek Marianna Malinowska l.1,5
47 1902 78 Gerłowski Franciszek Marianna Malinowska martwo urodzony, płci męskiej
48 1886 106 Józefa Gerwatowska Gierwatowska Jan Barbara Pawlak l. 1,5
49 1888 7 Marianna Gerwatowska Gierwatowska Jan Barbara Podolak m.9
50 1922 115 Teofila Gierłowska l.80, wdowa
51 1918 33 Jan Gierłowski Adam l.80, żona Teofila Pietrzak
52 1929 102 Franciszek Gierłowski Jan Teofila Pietrzak l.62, ur. Nowa Wieś, żona Marianna Malinowska
53 1891 47 Feliks Gierwatowski Piotr Marianna l.28, ur. Sieluń
54 1891 98 Roman Gierwatowski Jan Barbara Podolak l.1
55 1897 5 Andrzej Głażewski Jan Tekla l.60, ur. Dobki, żona Paulina z Podbielskich
56 1920 54 Jan Górski l.54, żona Helena Wasielewska
57 1887 32 Ewa Grala Sadłowska Jan domo Sadłowska, l.50, ur. Dylewo, mąż Jakub
58 1887 10 Władysław Grodziński Antoni Balbina Traczewska l.3
59 1892 79 Emilia Grudzińska Antoni Balbina Kraszewska l.1., ur. Kaczyny Tobolice
60 1910 157 Mateusz Gwara Jakub Jadwiga l.83, ur. Miastkowo, żona Franciszka z Wielochowskich
61 1892 80 Józefa Idczak Franciszek Anna l.2,5
62 1896 96 Władysława Idczak Franciszek Anna Kerejś? m.9
63 1906 25 Władysława Jankowska Marianna Jankowska m.8
64 1913 26 Czesław Jezierski Antoni Józefa Kośnik m.10
65 1915 9 Konstanty Jezierski Józef Anna Adamczyk l.54, ur. Zabiele, żona Marianna z Wasielewskich
66 1918 18 Józef Kacprzak Jan l.58, żona Małgorzata Kowalska
67 1898 45 Regina Karpowicz Pietrusiewicz Jan Katarzyna Witkowska domo Petrusiewicz, l.80, ur. Jegliwik, wdowa
68 1911 93 Rozalia Kępista Kempista Grabowska domo Grabowska, l.64, ur. Brewki, par. Zaręby, wdowa
69 1895 55 Franciszek Kligul Józef Anna l.24, ur. Włajleris, pow. zwiński
70 1891 84 Józef Kornacki Adam Rozalia Pliszka d.5
71 1901 162 Waleria Korzeniecka Jan Rozalia Jaskulska l.1, ur. Daniszewo
72 1922 53 Stanisław Kowalczyk Szymon Emilia Mazewska l.7
73 1931 79 Katarzyna Kowalczyk Lendo domo Lendo, l. 90
74 1907 107 Kazimierz Kowalewski Józef Franciszka Kwiatkowska l.4, ur. Janochy
75 1885 126 Franciszek Kozłowska Franciszek Bregida Madeja t.3
76 1889 170 Anna Kozłowska Łapińska Bazyli Wozniak Woźniak domo Łapińska, l.70, r. Kosewo, wdowa
77 1887 139 Franciszek Kozłowski Franciszek Bregida Madeja m.9
78 1889 14 Franciszek Kozłowski Jan Eleonora Lewicka t.9
79 1932 124 Józef Kozłowski Aleksander Józefa Rudnik d. 25
80 1892 62 Leopold Krejmer Marianna Krejmer l.30, syn Marianny Krejmer wdowy, żona Aleksandra Piekut, zam. Piekuty, pow. grodziski
81 1918 9 Emilia Kuśmierczyk Jan Franciszka Maruszewska l.8
82 1911 82 Czesława Kuzia Bronisław Julianna Markowska t.3
83 1922 110 Zofia Legacka Tomasz Rozalia Piotrowska l.1 i m.2
84 1924 8 Celina Legacka Tomasz Rozalia Piotrowska m.3
85 1892 17 Marcin Lenkiewicz Franciszek Zofia Wiśniewska l.80, ur. Szwendrowy Most, żona Ewa Pupińska
86 1891 143 Józefa Lewicka Adam Ewa Stefańska l.2
87 1897 53 Anna Lewicka Antoni Anna Stefańska d.9
88 1900 104 Zuzanna Lewicka Antoni Ewa Stefańska d.1
89 1900 111 Ewa Lewicka Stefańska Andrzej Marianna Ramusiewicz domo Stefańska, l.37, ur. Przytuły, mąż Antoni
90 1908 125 Katarzyna Lewicka l.85, ur. Pomian, wdowa po Szczepanie
91 1885 3 Szczepan Lewicki Kazimierz Agnieszka l.57, ur. Rozwory
92 1889 122 Aleksander Lewicki Antoni Ewa Stefańska l.10
93 1891 49 Czesław Antoni Lewicki Antoni Ewa Stefańska l.4
94 1898 252 Władysław Lewicki Antoni Ewa Stefańska l.5
95 1913 52 Antoni Lewicki Szczepan Katarzyna l.59, wdowiec
96 1889 16 Marianna Lis Żukowska Mateusz domo Żukowska, l.50, ur. Zabiele, mąż Tomasz
97 1891 100 Jan Lis Tomasz Marianna Umińska l.1
98 1902 43 Czesław Lis Tomasz Marianna Umińska l.3
99 1907 5 Tomasz Lis Paweł Marianna l.74, ur. Przytuły, żona Marianna z Umińskich
100 1920 9 Marianna Lis Umińska Jan Katarzyna Kwiatkowska domo Umińska, l.60, wdowa
101 1927 116 Marianna Łuba Stanisław Bronisława Pawłowska t.3
102 1885 105 Waleria Malinowska Tomasz Franciszka Białousz m.9
103 1904 188 Franciszka Malinowska Białous Franciszek Józefa Rutkowska domo Białous, l.57, ur. Brańszczyk, wdowa po Tomaszu
104 1888 37 Tomasz Malinowski Rafał l.42, ur. Nogawki, żona Franciszka z Białouszów
105 1919 47 Adam Markowski l.86, wdowiec
106 1894 135 Janina Michniewicz Maurycy Antonina Czerniejewska m.2, ur. Warszawa
107 1885 8 Stanisława Miednicka Jóżef Anna Swid? l.5, ur. Rydzewo
108 1909 42 Franciszka Mierzejewska Jarka Antoni Tekla Pieloch domo Jarka, l.70, ur. Borawe, wdowa po Janie
109 1900 159 Antoni Mierzejewski l.71, ur. Stepna – Michałki, wdowiec po Karolinie z Klimaszewskich
110 1891 50 Stefania Monikowska Józef Franciszka Szczapa m.9
111 1887 140 Konstanty Mscichowski Mścichowski Walenty Anna Gołembiewska, Gołębiewska l.29, kawaler, ur. Dzbenin
112 1892 102 Leon Mscichowski Mścichowski Aleksander Eleonora Wołosz l.1
113 1901 149 Natalia Mścichowska Aleksander Eleonora Wołosz l.8
114 1886 100 Czesław Mścichowski Aleksander Eleonora Wołosz l.2
115 1901 143 Gabriel Dionizy Mścichowski Aleksander Eleonora Wołosz l.12
116 1921 78 Czesław Nadrowski Józef Bronisława Lewicka l.10
117 1931 56 Mieczysław Nadrowski Józef Wincenta Lewicka d.1
118 1933 62 Józef Nadrowski Roch Anna Bosek? l.65, ur. Brudki par. Wąsewo, żona Wincenta z Lewickich
119 1891 133 Julianna Neumann Trzećkowska Paweł Franciszka domo Trzećkowska, l.76, ur. Łany, powiat włocławski, gub. Warszawska
120 1888 56 Franciszek Niziołek Adam Rozalia Archacka m.6
121 1899 87 Konstanty Obrycki l.47, ur. Księżopole, żona Anna z Dąbrowskich
122 1918 26 Bronisława Pałubińska Jan Tekla Pietrzak l.30, wdowa
123 1913 6 Franciszek Pałubiński Jan Rozalia Ropek l.38, ur. Czernie par. Wąsewo, żona Bronisława z Gierłowskich
124 1928 26 Janina Paśk Rozalia Paśk m.3
125 1894 58 Jan Pawelczyk Konstanty Waleria Szczyglewska l.5, ur. Nowa Wieś
126 1894 76 Stanisław Pawelczyk Konstanty Waleria Szczyglewska l.1, ur. Grodzisk
127 1921 96 Franciszek Pawelczyk Wawrzyniec Józefa Minota l.63, żona Teofila
128 1921 104 Mieczysław Pawelczyk Jan Anna Piątkowska m.8
129 1931 100 Bolesław Pawelczyk Jan Anna Piątkowska l.18, ur. Susk, zm. w szpitalu w Ostrołęce
130 1900 6 Aleksander Pionkowski Aleksander Wiktoria Grzejka m.5, ur. Glinki
131 1920 112 Franciszek Piotrowski l.77, wdowiec
132 1920 153 Teofila Rakowska Gwara Adam domo Gwara, l.50, mąż Albin
133 1915 157 Stanisław Ratowski Symforian Józefa Tyszka l.17, ur. Wąsewo
134 1931 108 Józefa Roguska Jusińska domo Jusińska, l.66, ur. Jasienica par. Klembów, mąż Stanisław
135 1894 74 Bolesław Sadowski Józef Eleonora Żajkowska Zajkowska m.9, ur. Rzekuń
136 1915 189 Julian Saganski Sagański Piotr Marianna Bucelska m.9, ur. Karwac, pow. Przasnysz
137 1919 181 Wincenta Sakowska Gierłowska Franciszek Marianna Malinowska domo Gierłowska, l.23, mąż Bolesław
138 1920 55 Wanda Henryka Sakowska Bolesław Wincenta Gierłowska m.6
139 1909 10 Stanisław Samsel Ignacy Wiktoria Zadroga m.8, ur. Nożewo, par. Ostrołęka
140 1924 69 Józef Stanisław Samsel Szczepan Kazimiera Lis l.1 i m.4
141 1931 114 Marianna Siekierska Stefan Zofia Kowalczyk t.4
142 1934 109 Ryszard Siekierski Stefan Zofia Kowalczyk m.6
143 1932 120 Władysław Siemiński Bronisława Siemińska t.3
144 1923 36 Julianna Skuziak Markowska Adam Józefa Ceglińska l.43, domo Markowska
145 1899 185 Weronika Słowikowska Skalska domo Skalska, l.85, wdowa po Józefie
146 1928 109 Janina Smolińska Aleksander Waleria Żerańska 3 minuty
147 1932 99 Marian Smoliński Aleksander Waleria Żerańska m.9
148 1915 7 Andrzej Smurlik Walenty Józefa l.78, ur. Krasne, żona Agnieszka z Krawczyków
149 1915 161 Władysław Sokołowski Ludwik Anna Darmochwał l.10, ur. Nowa Wieś, zm. 7.08.1915 r.
150 1926 54 Stanisław Sowa Jan Emilia Morek d.3
151 1889 129 Adelajda Spiewak Śpiewak Marianna Spiewak Śpiewak d.1
152 1891 132 Stanisława Spiewak Śpiewak Adolf Helena Gierwatowska l.2
153 1887 18 Marianna Stefańska Ramusiewicz Szczepan Konstancja domo Ramusiewicz, l.59., ur. Ołdaki, wdowa
154 1892 136 Anna Stefańska Feliks Ludwika Kowalska l.1
155 1892 169 Stefania Stefańska Feliks Ludwika Kowalska l.4
156 1899 64 Ludwika Stefańska Franciszek Marianna Myślak l.38, wdowa
157 1892 118 Feliks Stefański Andrzej Marianna Ramusiewicz l.31, ur. Przytuły, żona Ludwika z Kowalczyków
158 1909 128 Jan Stonajski Jan Katarzyna L.86, ur. Goworowo, żona Marianna z Kurpiewskich
159 1911 79 Marianna Swiderska Świderska Aleksander Bronisława Markowska t.3
160 1916 58 Szymon Szczucki l.70, żona Tekla Rogalska
161 1921 8 Wacław Szczucki Jan Władysława Balcerkowska m.7
162 1927 19 Marianna Szwelicka Napiórkowska Piotr Barbara Widmańska domo Napiórkowska, l.47, mąż Aleksander
163 1917 29 Roman Szwelicki Aleksander Marianna Napiórkowska m.8
164 1926 69 Henryk Szwelicki Władysław Władysława Laskowska l.1 i m.3
165 1894 75 Anna Szydlik Głażewska Tomasz Anna Sadowska domo Głażewska, l.40, ur. Głażewo, pow. makowski, mąż Józef
166 1894 110 Józef Szydlik Jakub Anna Załęska m.1,5
167 1924 89 Lucyna Terlikowska Zofia Terlikowska m.10
168 1918 50 Emilian Terlikowski Teodor Michalina Brzostowska l.26
169 1913 7 Katarzyna Trojanowska Godlewska domo Godlewska, l.90, wdowa
170 1891 126 Józef Tymiński Franciszek Wiktoria Broniek l.2
171 1917 39 Franciszka Ulubińska Czartoryska Wojciech domo Czartoryska, l.80, wdowa
172 1906 16 Antoni Urbanik Władysław Antonina Dymerska l.1
173 1927 66 Eugeniusz Jan Warczachowski Jan Rozalia Szczubełek m.7
174 1885 117 Franciszek Wasielewski Mikołaj Marianna l.60, ur. Dębe?
175 1913 73 Natalia Witkowska Aleksander Helena Sojka Sójka l.4 i m.10
176 1887 112 Antoni Wojna Wojno Jan Justyna Sikuła l.48, żona Ewa Popinik
177 1887 25 Franciszek Wojno Antoni Ewa Pupińska l.1
178 1898 226 Walenty Wyszkowski Karol Anna Florczyk l.33, ur. Susk, żona Eleonora z Płockich
179 1924 94 Wiktor Wyszyński Konstanty Anna Kryńska l.49, wdowiec
180 1921 65 Ignacy Zalewski Ignacy Ewa Białobrzeska l.65, żona Anna
181 1891 110 Antonina Zielińska Adam Helena Wasniewska Waśniewska l.18
182 1893 106 Józefa Złotkowska Krupa Stanisław Franciszka Zdanowska domo Krupa, l.26, ur. Kamianka, mąż Michał
183 1913 110 Katarzyna Złotkowska Chrzanowska domo Chrzanowska, l.91, ur. Gocły par. Czerwin, wdowa
184 1919 1 Anna Złotkowska Samuel Katarzyna Chrzanowska l.68
185 1890 1 Edmund Złotkowski Michał Józefa Krupa l.1
186 1891 15 Stefan Złotkowski Michał Józefa Krupa m.6
187 1903 52 Samuel Złotkowski Karol Monika Falk l.79, ur. Czerwin, żona Katarzyna z Chrzawckich?
188 1918 80 Wacław Zuzelski Aleksander Rozalia Balcerzak m.5
189 1892 66 Antoni Zych Aleksander Anna Peta m.2
190 1911 30 Jadwiga Żebrowska Antoni Marianna Biedrzycka l.1 i m.8
191 1916 15 Katarzyna Żebrowska Imieńska Aleksander Rozalia domo Imieńska, l.100, wdowa
192 1919 175 Marianna Żebrowska l.87, mąż Andrzej
193 1923 35 Andrzej Żebrowski Adam Rozalia Załęska l.64, wdowiec
194 1929 43 Władysław Żebrowski Andrzej Marcjanna Chełstowska l.66, ur. Chełsty, par. Sieluń, żona Konstancja Ciszkowska



Eugeniusz Kęsik – ostatni leśniczy w Czarnowcu

Eugeniusz Kęsik – ostatni (i jedyny?) leśniczy w Czarnowcu?

Ptoki – nic o tym nie wiedzą,
Krzoki – coś tam słyszały, lecz nie wiedzą, na którym drzewie ptaki śpiewały,
Pnioki – pamiętają leśniczówkę i Leśniczego Eugeniusza Kęsika.

Leśnicy nie tylko dbają o znajdujące się w lasach pozostałości po burzliwej historii naszego kraju, ale wielu z nich czynnie tę historię tworzyło i to nierzadko na pierwszej linii frontu.
Jedną z wyjątkowych postaci leśników jest obecny Leśniczy Leśnictwa Borawe, (w skład którego wchodzą lasy czarnowieckie) Pan Krzysztof Olejniczak. To pasjonat historii swojego leśnictwa!.
Dzięki niemu dowiadujemy się dziś o „naszym” ostatnim (przyp. MK – jedynym) Leśniczym w Czarnowcu.

Znaczenie lasów i leśników

Polska jest w europejskiej czołówce, jeśli chodzi o powierzchnię lasów. Zajmują one ok. 29% terytorium kraju, rosną na obszarze ponad 9 mln ha. Zdecydowana większość to lasy państwowe, z czego prawie 7,6 mln ha zarządzane jest przez Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe.

Adam Loret

Lasy Państwowe mają już ponad 100 lat! Mimo historycznych zakrętów i zmian organizacja funkcjonuje do dziś, łącząc bogatą tradycję z nowoczesnością.
Tuż po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. podejmowano pierwsze decyzje ukierunkowane na tworzenie administracji leśnej.
W 1924 r. powstało przedsiębiorstwo Polskie Lasy Państwowe, któremu prezydent Polski Stanisław Wojciechowski powierzył gospodarowanie polskimi lasami.
Pierwszym dyrektor Lasów Państwowych został Adam Loret.
Gdy wybuchła II wojna światowa okupanci natychmiast wprowadzili swoją administrację leśną. Prowadzona na terenach zajętych przez hitlerowskie Niemcy i Związek sowiecki gospodarka miała charakter rabunkowy.
Wielu leśników oddało podczas walk swoje życie. Szacuje się, że łącznie na wszystkich frontach II wojny światowej walczyło ok. 11 tys. leśników. 724 z nich zostało zamordowanych w Katyniu, Miednoje i Charkowie. Adam Loret został aresztowany 19 września 1939 r. i zaginął.
Przez całą wojnę leśnicy wspierali oddziały partyzanckie, znajdujące schronienie w lasach. Bywało, że ginęły przez to całe leśne rodziny. Wydarzenia tamtego okresu upamiętniają liczne mogiły, rozsiane w lasach całego kraju. Leśnicy otaczają je opieką, aby przetrwała pamięć zmagań o wolną Polskę…

Na straży lasów od zawsze stoi leśnik.
Doglądanie drzew, sadzenie, trzebieże, usuwanie szkodników to tylko drobny wycinek jego pracy. Nie mniej ważna jest służba społeczna: działalność kulturalno-oświatowa, wychowawcza, charytatywna. Leśnicy to grupa zawodowa, w której patriotyzm zawsze odgrywał główną rolę.
Przed laty mieszkańcy mieli dużo spraw do leśniczego.
Praca w lesie od zawsze wymagała nie tylko fizycznej wytrzymałości i dobrej znajomości leśnych zagadnień, lecz także hartu ducha i społecznikowskiego zacięcia. Praca leśnika wymagała nie tylko gotowości do ciężkiego fizycznego wysiłku, lecz także odporności psychicznej. Była zarazem ściśle związana ze służbą społeczną. Kontakty z okolicznymi mieszkańcami, osobami pracującymi w lasach i nabywcami drewna dawały szerokie pole do oddziaływania, prowadzenia edukacji.

1935 r. L.P. Leśnictwo Borawe. Zdjęcie wykonane najprawdopodobniej na Stacji Ostrołęka.

„A gdy po pracy do domu zajdzie, domu oddalonego od siedzib ludzkich i otoczonego zewsząd szumiącą puszczą leśną […], to ileż to trzeba rezygnacji i samozaparcia, ażeby żyć tak miesiącami i latami całemi. Jedynym przyjacielem i towarzyszem leśnika staje się wówczas rodzina i książka oraz radio – zastąpić one winny leśnikowi szerokie areny życia miejskiego” – pisał Adam Schwarz („Zawód leśnika”, „Echa leśne” nr 3, 1933).

W Czarnowcu stała Leśniczówka. 1 listopada upływa 67 lat gdy Eugeniusz Kęsik objął stanowisko naszego leśnictwa.

Na zdjęciu obok Kęsik Eugeniusz – Leśniczy z Czarnowca.
(zdjęcie od obecnego Leśniczego Krzysztofa Olejniczaka)
Urodzony 17.10.1922 r., syn Pawła…
Ukończył Technikum Leśne w Krasiczynie.
Rozpoczął swoją pracę w Lasach Państwowych 27 stycznia 1950 r.
W Nadleśnictwie Ostrołęka zostaje zatrudniony 15 września 1952 r. (został przeniesiony z Nadleśnictwa Różan).

W Nadleśnictwie Ostrołęka pracował na stanowiskach:
– podleśniczy p.o. leśniczego Leśnictwa Dąbrówka,
– od 1 lipca 1955 r. leśniczy Leśnictwa Dąbrówka,
– od 1 listopada 1958 r. leśniczy Leśnictwa Borawe (w skład którego zawsze wchodziły i wchodzą grunty wsi Czarnowiec),
– od 31 grudnia 1982 r. uzyskuje status emerytowanego leśnika.

    Ciekawostka odnotowana przez urzędników leśnych Nadleśnictwa Ostrołęka.
    Dwóch leśniczych w jednym leśnictwie!
    Z akt leśnych:
    „W okresie od 1 do 31 grudnia 1982 r. Pan Kęsik przed przejściem na emeryturę przebywał na urlopie wypoczynkowym zaległym i bieżącym. Przekazał Leśnictwo Borawe Panu Kazimierzowi Grono, który z dniem 1 października 1982 r. został powołany na stanowisko leśniczego Leśnictwa Borawe. I tym sposobem w okresie od 1 października do 31 grudnia 1982 r. było dwóch leśniczych Leśnictwa Borawe. A to jest błąd.
    Błąd zakładu polegał na tym, że Pan Grono został powołany na stanowisko leśniczego Leśnictwa Borawe bez odwołania z tego stanowiska urzędującego leśniczego Leśnictwa Borawe Pana Kęsika Eugeniusza.”

    Czy zatem przez te trzy miesiące, dwaj leśniczy „bili” się o „stołek”, kto powinien na nim siedzieć? Z pewną dozą pewności można domniemać, że nawet tego nie zauważyli. 🙂

    Pan Kęsik, nasz czarnowiecki leśniczy to nie tylko zasłużony leśnik, ale również obywatel – patriota.

    Był wielokrotnie odznaczany. Oto Jego odznaczenia, przyznane przez Radę Państwa:

    KRZYŻ PARTYZANCKI
    Uchwała nr D-63799 z dnia 27.08.1959 r.

    Krzyż Partyzancki został ustanowiony dekretem Rady Ministrów w 1945 r. Odznaczenie to zostało ustanowione „w celu upamiętnienia bohaterskiej walki zbrojnej żołnierzy oddziałów partyzanckich z hitlerowskim okupantem o Niepodległość, Wolność i Demokrację oraz celem nagrodzenia bojowych zasług w tej walce„.

    KRZYŻ WALECZNYCH za na udział w walkach z hitlerowskim okupantem w latach 1939-1945.
    Uchwała nr DK-2629/W z dnia 5.03.1965 r.

    Krzyż Walecznych został ustanowiony rozporządzeniem Rady Obrony Państwa w 1920 r. „…celem nagrodzenia czynów męstwa i odwagi, wykazanych w boju..” przez oficerów, podoficerów i szeregowców. W wyjątkowych przypadkach mógł być nadany osobom cywilnym współdziałającym z armią czynną.

    Krzyż Walecznych Rozkazem Naczelnego Wodza z 1940 r. został uznany za odznaczenie nadawane za czyny męstwa dokonane w czasie wojny. W rozkazie podkreślono, że …każdorazowe nadanie „Krzyża Walecznych” może mieć miejsce tylko za określony oddzielny czyn męstwa i odwagi wykazanej w boju„.

    SREBRNY KRZYŻ ZASŁUGI
    Uchwała nr 3-69-71 z dnia 25.02.1969 r.

    Krzyż Zasługi ustanowiono na mocy ustawy z 1923 r. To polskie cywilne odznaczenie państwowe, nadawane za zasługi dla Państwa lub obywateli. Nadawane do chwili obecnej.

    KRZYŻ SREBRNY ORDERU VIRTUTI MILITARI
    Uchwała nr DK-8514/W z dnia 17.06.1971 r.

    Order Wojenny Virtuti Militari (Męstwu wojskowemu – (cnocie) dzielności żołnierskiej). To najwyższe polskie odznaczenie wojenne, nadawane za wybitne zasługi bojowe. Jest jednym z najstarszych orderów wojennych na świecie. Ustanowiony przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w 1792 r.

    Medal za udział w walkach o Berlin
    Uchwała nr 82011 z dnia 9.05.1972 r.

    Medal „Za udział w walkach o Berlin” został ustanowiony przez Sejm w 1966 r. dla uczczenia zwycięstwa nad niemieckim faszyzmem oraz wkładu ludowego Wojska Polskiego w zdobyciu Berlina w 1945 r. Zgodnie z ustawą medal stanowił uznanie dla osób, które brały udział w walkach o Berlin.

    MEDAL 30-LECIA POLSKI LUDOWEJ
    Uchwała nr 1288/74 M z dnia 22.07.1974 r.

    Medal 30-lecia Polski Ludowej został ustanowiony dekretem Rady Państwa w 1974 r. dla uczczenia trzydziestej rocznicy powstania Polski Ludowej, „dając wyraz uznaniu dla wkładu ludzi pracy w budownictwo socjalistyczne i rozwój społeczno-gospodarczy kraju” Polskie jubileuszowe, cywilne odznaczenie państwowe.

      W walce o las, skarb całego państwa i narodu, leśnik był równy żołnierzowi walczącemu na froncie o dobro ojczyzny. „Gajowy to […] żołnierz dzielny, odważny, sprytny a czujny. […] Gajowy strzeże i chroni lasu, bo wie, że las to najpiękniejszy, najcudowniejszy twór BOGA i NATURY (B. Pasztyński, Znaczenie…).

      Eugeniusz Kęsik zmarł 20 kwietnia 1985 roku, przeżywszy, tylko! 63 lata. Umiera zaledwie dwa i pół roku po odejściu na zasłużoną emeryturę. Miejscem Jego pochówku jest rzekuński cmentarz parafialny przy ul. Kościuszki. Za wskazanie miejsca dziękuję wnukowi Łukaszowi Chojnowskiemu z Czarnowca.

      Budynek leśniczówki w Czarnowcu mógł być zbudowany początkiem lat 60-tych XX wieku. Dziś (30.10.2025 r.) leśniczówka przy ul. Kasztanowej wygląda tak:



      Jak pamiętamy, na początku tekstu, zadane było pytanie „czy jednocześnie ostatni oraz jedyny?”.
      Leśniczówka w Czarnowcu powstała początkiem lat 60-tych XX wieku, tuż po nominowaniu Eugeniusza Kęsika na leśniczego. Pan Eugeniusz zamieszkał w niej razem z rodziną. Doczekał z małżonką Apolonią czterech córek (Ewa, Hanna, Jolanta, Małgorzata). Gdy w roku 1982 przeniesiono go na emeryturę, leśniczówkę niebawem sprzedano i nigdy już w niej nie zamieszkał inny leśniczy. Zatem Pan Kęsik był pierwszym i ostatnim leśniczym w Czarnowcu. Piastował swoje stanowisko przez ponad 25 lat.

      Poniżej przedstawiamy, zdjęcie od Pana Krzysztofa Olejniczaka – Leśniczego Leśnictwa Borawe, które było inspiracją do napisania paru zdań o leśniczym z Czarnowca. Na zdjęciu ok. 1970 r. stoją od lewej Mieczysław Bojarski i Eugeniusz Kęsik. Stoją przy szkółce leśnej. Starsi mieszkańcy pamiętają parking leśny w tym miejscu z nazwą „SZKÓŁKA”.

      Dodatkowo, przedstawiamy mapę Leśnictwa Borawe, z potocznymi nazwami miejsc, których używali Kęsik, Bojarski, a teraz używa Olejniczak. Czy warto znać te dość dziwaczne nazwy obszarów w „swoim” lesie?

      Z powyższej mapy, przygotowanej przez leśniczego możemy nawet w prawym, górnym rogu wypatrzeć obszar „szkółki Kęsikowej”, 🙂 która pozostała na pamiątkę, po naszym leśniczym.

      Ściana chwały w leśniczówce – obecnie Kancelarii dwóch Leśnictw (Borawe i Kruszewo).
      Prowadzi ją Pan Krzysztof Olejniczak.
      Leśnictwo Borawe trwa nieprzerwanie od 1922 roku.
      Dziękujemy za pamięć o naszych leśnikach.

      Marek Karczewski, Czarnowiec, 31.10.2025 r.

      Źródła:
      – Nadleśnictwo Ostrołęka, Leśnictwo Borawe, Krzysztof Olejniczak, Damian Piekarski
      – lasy.gov.pl
      – historia.dorzeczy.pl
      – wikipedia.org




      Kalendarium Czarnowca – listopad 2025

      Listopad, w kalendarium wioski nie jest zbyt bogaty, ale jak każde ważne odnotowania wydarzenia z życia Czarnowca skrupulatnie rejestrujemy.

      W listopadowym kalendarzu, najważniejszym dla nas wszystkich jest dzień 1. listopada – Dzień Wszystkich Świętych.

      Zdecydowanie należy zaznaczyć datę 22 listopada 2022 roku, bo wtedy historyczną decyzję podjęła Pani Paulina Mierzejewska, nauczycielka, która przejęła stery podczas tworzenia Koła Gospodyń Wiejskich „Czarna Owca w Czarnowcu”. Właśnie w sobotę 22 listopada będziemy świętować trzylecie istnienia Koła.
      Gratulujemy Pani Paulinie podjęcia właściwej decyzji i życzymy w najbliższej przyszłości owocnej działalności KGW Czarna Owca.
      O założeniu KGW pisaliśmy tu ->
      KGW CZARNA OWCA w Czarnowcu zaczyna swoją działalność

      Ważną datą jest również dzień 21 listopada 1913 roku. Tego dnia urodził się bohater z Czarnowca, którego zgładzili komuniści.
      O Janie Wyszomirskim pisaliśmy tu ->
      Podkomendny, który zginął z honorem
      Kilka nowych ustaleń o Janie Wyszomirskim „Wrońskim”
      Jan Wyszomirski – (akta, zdjęcia)

      Marek Karczewski, 31.10.2025 r.




      KGW Czarna Owca smakuje kultury wileńskiej (zdjęcia)

      KGW Czarna Owca smakuje kultury wileńskiej

      Inicjatywa

      Jak na każdym zebraniu członków KGW Czarna Owca w Czarnowcu tematów bez liku. Upieczemy kartoflaka, ukisimy ogórki, nauczymy się przyrządzać pyszne sałatki, pośpiewamy, potańczymy itd…
      Jednak od trzech lat (od powstania Koła) nikt nigdy nie wyszedł z inicjatywą, aby pojechać, posmakować innej kultury, choć to, co poniżej będzie opisane, to raczej (a może na pewno) również nasza, Polska kultura.

      Vol. 1

      Decyzja

      Gdy jednogłośnie, na zebraniu ustaliliśmy, że to ostatni dzwonek na podróż, chociażby z powodu zbliżających się chłodniejszych i krótszych dni. Propozycja padła na Wilno.

      Miejsca w autokarze schodziły jak świeże bułeczki, ale co tam zobaczymy i jak spędzimy czas w stolicy Litwy, to już w zasadzie nas członków mniej interesowało, chociażby z samego przekonania, że przecież w Wilnie można i tydzień zwiedzać, uczyć się i będzie również zdecydowanie za krótko.

      Sprawy w swoje ręce wziął nasz niekwestionowany lider Andrzej Paszczyk. Mamy tylko przybyć pod świetlicę o ustalonej godzinie i zabrać ze sobą uśmiech!

      Vol. 2

      Ostra Brama

      To stały punkt odwiedzin Wilna. Nie inaczej było w naszym przypadku.
      Ostra Brama to późnogotycka, jedyna ocalała z murów miejskich, brama w Wilnie, zwana dawniej Bramą Miednicką. Prowadzi do niej ze Starego Miasta ulica Ostrobramska. Od wewnętrznej, północnej strony w Bramie znajduje się kaplica z cudownym obrazem Matki Boskiej.
      Matka Boska Ostrobramska to symboliczny wizerunek Maryi bez Dzieciątka, czczony jako Matka Miłosierdzia, Królowa Polski i Wielka Księżna Litewska. Jej znaczenie wynika z kilku kluczowych aspektów: umieszczono ją w Ostrej Bramie jako patronkę miasta i obrończynię, a dwie korony na obrazie symbolizują jej macierzyństwo (jedna dla niej, druga dla Jezusa, który spoczywa pod jej sercem) lub panowanie nad Polską i Litwą. Obraz stał się też ważnym symbolem polskości i niepodległości w okresie zaborów.

      Ostra Brama to jedno z najcenniejszych miejsc w Wilnie, znane na całym świecie dzięki cudownemu obrazowi. To właśnie ten obraz, otoczony licznymi łaskami i cudami, przyciąga turystów i pielgrzymów z różnych zakątków globu, stanowiąc symbol duchowego centrum miasta. Historia Ostrej Bramy sięga czasów rozbudowy Wilna, kiedy to w XVI-XVII wiekach miasto otoczone zostało murem obronnym. Wówczas powstało dziesięć bram miejskich, z których do dzisiaj zachowała się tylko Ostra Brama.

      Vol. 3

      Miasto

      Na wstępie zacytuję, co sam jako turysta zapamiętałem z przekazu od Pani przewodniczki:
      „…gdy książę Gedymin jechał na polowanie przez krainę lasów, poczuł się zmęczony, zrobiło się ciemno, koń musiał odpocząć… Położył się i usnął. Obudziło go na wzgórzu nieopodal, gdzie wcześniej pokonał tura, przeraźliwe wycie wilka, który wył jakby sto wilków wyło…”
      Wrócił do swojego zamku w Trokach i ktoś mu podpowiedział (wróżka czy wróżbita) „Gedyminie musisz tam pobudować gród…” Tak też się stało…”
      Wilno stoi do dziś.

      Zapewne to, co zapamiętałem nie jest do końca pełną legendą o powstaniu grodu nad Wilejką, każdy z nas mógł zapamiętać coś innego.

      Z literatury wyczytujemy, że Gedymin lub Giedymin był wielkim księciem litewskim w latach 1316–1341, pobudował Wilno około 1323 roku.
      Gdy wybudował gród nad rzekami Wilią i Wilejką (dawniej Wilenką) przeniósł stolicę z Trok do Wilna. Jest znany ze swoich listów do miast Europy Zachodniej, które przyciągnęły uwagę Europy ku Litwie, a także z zawarcia sojuszu antykrzyżackiego z Polską.
      Gedymin był dziadkiem Władysława II Jagiełły.
      Jego pomnik stoi w centralnym miejscu Wilna na placu katedralnym.

      Vol. 4

      Cmentarz na Rossie

      Nekropolia, której ominąć podczas wizyty w Wilnie nie wypada.
      Matka i serce wodza…
      Matka Józefa Piłsudskiego tu właśnie spoczywa, u Jej stóp pochowano serce marszałka, które przywieziono z Krakowa, bo taka była Jego ostatnia wola. Nagrobek Piłsudskiego jest wizytówką tego cmentarza, a samo miejsce otoczone dziesiątkami Polskich symboli narodowych.

      Na cmentarzu są wzgórza aniołów, literatów i przecudne nagrobki, które stoją tu od wieków.

      Ważnym, symbolicznym miejscem są także aleje cmentarza wojskowego, które 19 września 1939 roku, gdy sowieckie wojska wkraczały do Wilna zostały uszkodzone przez ostrzały artyleryjskie.

      Obecnie cmentarz znajduje się pod opieką polskich władz, w którego obrębie znajduje się mauzoleum upamiętniające polskich żołnierzy walczących w obronie Wilna, powstańców styczniowych, a także serce marszałka Józefa Piłsudskiego.

      Vol. 5

      Zamek w Trokach, dawnej stolicy Litwy

      Oddalony od Wilna niecałe 30 kilometrów, okazała budowla na wyspach. Zamek pobudowano na jeziorze Galwe. Obiekt jest w znacznym stopniu rekonstrukcją z 2 połowy XX wieku.
      Zamek został wzniesiony pomiędzy XIV–XV w. przez wielkiego księcia litewskiego Kiejstuta Giedyminowicza i jego syna Witolda, który w 1430 zmarł na zamku. Troki były w tym okresie ważnym ośrodkiem Wielkiego Księstwa Litewskiego.
      Począwszy od XVII w. zamek popadał w ruinę. Ruiny stały wiele lat bez dachu, a całej budowli groził całkowity upadek. Dopiero przed II wojną światową polscy historycy sztuki rozpoczęli zabezpieczanie obiektu.
      Odbudowę zamku ukończono w połowie XX wieku.

      Dziś to okazała atrakcja turystyczna Litwy. Jadąc do Wilna lub z, obowiązkowym przystankiem powinien być zamek w Trokach. Obecnie zyskał na całym obiekcie przepiękną dachówkę, którą zapewne z kosmosu widzą satelity.

      Vol. 6

      Cepeliny

      Na Podlasiu to kartacze, na Litwie cepeliny.
      Czy smakują tak samo? Raczej nie, ale to zależy chyba od zastosowanych produktów. Dla mnie bardziej się podoba (smakuje) ten podlaski.
      Te wileńskie, które mieliśmy okazje konsumować w dwóch różnych miejscach są zbyt ścisłe, to znaczy ciasto jest za twarde w porównaniu z „naszymi” podlaskimi.

      Osobiście, po wielu kilometrach w deszczu zdecydowanie mogę powiedzieć, że przedpołudniowy bigos Andrzeja został już dawno zapomniany, a przedwieczorna porcja dwóch kluchów też za mała. 🙂
      Moim szczęściem było to, że obok mnie usiadła przemiła Pani, która zupełnie gratis przekazała mi jednego klucha. Tak więc trzy to dla mnie prawie bomba. Jednak to nie wszystko, bo Andrzej dostarcza mi jeszcze pół porcji twerdząc, że muszę! OK. Zatem trzy i pół cepelina to w sam raz na obiado-kolację. 🙂

      Nasze Podlaskie – zdecydowanie lepsze. Takie jest moje osobiste zdanie.

      Vol. 7

      Kościoły Wilna

      Jest ich tak dużo, że nawet wilnianie sami nie potrafią dokładnie zliczyć ile tak naprawdę ich jest. Różne źródła mówią o ponad 40. kościołach. Gdyby statystycznie z kalkulatora czy w przypadku umysłu ścisłego policzyć, to na jeden kościół przypada 15 000 parafian.

      Aby odwiedzić wszystkie kościoły i poznać ich historię, wycieczka musiałaby trwać około miesiąca. Najpiękniejszymi są:
      – Cerkiew św. Trójcy i Klasztor Bazylianów.
      – Kościół św. Anny.
      – Kościół św. Franciszka z Asyżu (Bernardynów)
      – Cerkiew Przeczystej Bogurodzicy.
      – Kościół św. Jana.
      – Cerkiew Św. Mikołaja.
      – Kościół św. Kazimierza i zaułek.
      – Cerkiew św. Ducha.
      To jednak nie było celem wyprawy KGW Czarna Owca. Pani przewodniczka pokazała najważniejsze obiekty sakralne Wilna. Odwiedziliśmy kościoły: Piotra i Pawła oraz Ducha Świętego, w którym to część wycieczki pozostała na niedzielnej mszy świętej.

      Vol. 8

      Kultura

      Podczas przemierzania wileńskich ulic rzucał się w oczy szczególny znak, który był eksponowany w wielu miejscach. Dopiero po powrocie do domu zainteresowałem się o co w tym chodzi. Dopiero w domu, bo podczas przemarszu, przy siedzibie Prezydenta Litwy Gitanasa Nausėdy akurat, gdy przewodniczka mówiła o protestujących pod pałacem ludziach musiałem zawiązać sznurowadło i straciłem tym samym zasięg z audioprzewodnikiem opowiadającej.
      Na drugi dzień spytałem znajomych, którzy na chłopski rozum opowiedzą o tej akcji protestacyjnej.
      Wyjaśnił mi oczywiście mieszkaniec Czarnowca Pan Rafał Kędzierski, który w Wilnie jest około dwadziestu razy w roku. 🙂

      „Na Litwie wybuchają protesty po mianowaniu „niekompetentnego” kandydata na stanowisko ministra kultury… Setki artystów i osobistości kultury zebrały się w czwartek rano przed Pałacem Prezydenckim w Wilnie, aby zaprotestować przeciwko mianowaniu Ignotasa Adomavičiusa, kandydata delegowanego przez partię Świt Niemna, nowym ministrem kultury Litwy. Petycja sprzeciwiająca się nominacji Adomavičiusa i wzywająca prezydenta Gitanasa Nausėdę do niezatwierdzania żadnej nominacji w zespole Świt Niemna zebrała już około 50 000 podpisów osób związanych ze światem kultury, pisarzy, muzyków i aktorów…”

      Obszerne wyjaśnienie w tym artykule ->

      Vol. 9

      Mickiewicz, Słowacki, Piłsudski, Miłosz, Lelewel, Skarga, Kraszewski…

      To nie wszystkie nazwiska wybitnych Polaków związanych z Wilnem. Bez mała na każdej ulicy i dzielnicy można usłyszeć o tych zasłużonych dla Polski pisarzy i przywódców.
      Józef Piłsudski (1867-1935) – polski działacz społeczny i niepodległościowy, żołnierz, polityk, mąż stanu.
      Adam Mickiewicz (1798-1855)  – największy poeta polski, twórca i najważniejszy autor polskiego romantyzmu, filomata.
      Św. Kazimierz Jagiellończyk (1458-1484)  syn Kazimierza Jagiellończyka. Patron Polski i Litwy.
      Czesław Miłosz (1911-2004) – poeta, wykładowca Uniwersytetu Kalifornijskiego, laureat nagrody Nobla.
      Juliusz Słowacki (1809-1849) – poeta Polskiego romantyzmu, twórca polskiego dramatu romantycznego.
      Piotr Skarga (1536-1612)  – polski jezuita, teolog, pisarz i kaznodzieja.
      Józef Ignacy Kraszewski (1812-1887) – pisarz, historyk, działacz polityczny, publicysta, autor z największą liczbą wydanych książek i wierszy w historii literatury polskiej.
      Joachim Lelewel (1786-1861) – historyk, numizmatyk, profesor Uniwersytetu Wileńskiego i Warszawskiego.
      Św. Andrzej Bobola (1591-1657) – polski duchowny katolicki, jezuita, misjonarz, męczennik, święty Kościoła katolickiego.
      Jan Karol Chodkiewicz (1560-1657) – Hetman Wielki Litewski, wybitny wódz, uczestnik wojen ze Szwecją i z Moskwą.
      Ignacy Domeyko (1802-1889) – Polski mineralog i geolog, przyjaciel Adama Mickiewicza, profesor oraz rektor uniwersytetu Santiago de Chile.
      Kazimierz Kontrym (1772-1836) – Polski pisarz, publicysta i działacz polityczny.
      Tadeusz Konwicki (1926-2015) – polski prozaik, scenarzysta i reżyser.

      Vol. 10

      Autokar z Panem Jurkiem

      To jest już historia! Pan Jerzy Pieńkosz, to nie tylko mistrz kierownicy, ale urodzony organizator i przewodnik. Jego firma to znana w okolicy Ostrołęki solidna marka. On jak sam w niedzielę powiedział zapytany gdzie mieszka – „w autobusie – śmiech”.
      On tym żyje, a Jego tabor oraz współpracownicy muszą dotrzymywać kroku temu przemiłemu człowiekowi. Wprawdzie sam odpoczywał podczas naszej wycieczki, ale Jego zastępca Pan Krzysztof godnie mu pomagał. Żadna niedogodność nie mogła się przydarzyć podczas tak profesjonalnej obsługi naszej grupy.
      Jurek rozpoczął pracę w Ostrołęckim PKS-ie, w latach 80-tych XX wieku. Dotrwał tam do końca istnienia tej potężnej firmy transportowej ludzi i towarów. PKS zlikwidowano końcem czerwca 2018 r. Jerzy kupił autobus i jeździ do dziś dając radość tysiącom turystów, pielgrzymów, urzędników, uczniów.
      Podróż do Wilna z Jerzym Pieńkoszem to wyłącznie myślenie tylko o zwiedzaniu, a nie problemach z przemieszczaniem się 🙂
      W sobotę i niedzielę autokar okazał się zbawiennym schronieniem przed intensywnymi opadami deszczu.
      ps. Wyjazd spod hotelu w Wilnie, gdzie mało rozgarnięty kierowca auta osobowego bezgranicznie zablokował wyjazd autokaru okazał się majstersztykiem! Dosłownie na dwa centymetry przy ryzykownych manewrach tak wielkiej i wartościowej maszyny Jurek łyknął jak bułkę z masłem. 🙂
      Gorące pozdrowienia i brawa dla naszych kierowców!

      Vol. 11

      Przewodniczka

      Pani Wiesława Czernigowska – wilnianka od urodzenia. Jej rodzice to Polacy, którzy równierz są z Wilna. Oprowadza wycieczki od ponad dwudziestu lat, nie tylko Polskie ale znakomicie włada również językami: litewskim, rosyjskim, białoruskim i angielskim.
      Jej wiedza nie tylko o Wilnie i Litwie zachwyca, ale często zauważaliśmy, że lepiej zna historię Polski niż niejeden z nas.

      Przytaczane żarciki, to chyba norma u przewodników, a Pani Wiesia nie odstaje od tej normy. Fajnie jest „dostać” takiego przewodnika/przewodniczkę, z którym się nie nudzi.

      Cała grupa składa serdeczne podziękowania za profesjonalnie przeprowadzoną wycieczkę (w demokratyczny sposób) zaproponowaną przez przewodnika. 🙂

      Vol. 12

      Deszcz

      Deszcz jest potrzebny! Ale już do przesady, taki padający z góry dołu i boku, to jest wkurzający. Za sugestią uczestników miałem nie pisać o deszczu, ale przecież dla bystrego oka czytelnika i tak na setkach zdjęć wypatrzy on kolorowe parasole i uśmiechnięte szczęśliwe mordki. 🙂
      Żaden deszcz nam nie przeszkodził we wspaniałym spędzeniu czasu w Wilnie. To tylko taka niedogodność i stare powiedzenie „nie ma złej pogody, są tylko źle ubrani turyści”.

      Dla zainteresowanych (przyszłych turystów) taka informacja jak radzić sobie z deszczem w Wilnie.
      Mieć wspaniałych kierowców, którzy zjawiają się nie wiadomo skąd, pakują ludzi do autokaru i wiozą w kolejne suche miejsce.
      Mieć dobrego przewodnika (w naszym przypadku przewodniczkę), który wie, jak schować turystów przed kroplami deszczu.

      Pomimo deszczu nie zauważyłem smutnej z tego powodu osoby – zerknijcie na zdjęcia.

      Vol. 12

      Andrzej

      Cóż można pisać o Panu Andrzeju Paszczyku z Rzekunia?
      Hym, trudno jest opisać tego człowieka osobom, które Go nie znają.

      Pan sierżant sztabowy, to szef szefów!
      Najkrócej możnaby napisać „zapoznaj się z Andrzejem, a poznasz jego oblicze”.

      To, że jest przesympatyczną osobą nie trzeba podkreślać. Jest wszędzie gdzie trzeba być i załatwi wszystko co trzeba załatwić! Może nie wszyscy wiedzą ale nie załatwił jeszcze kuchni polowej dla naszego KGW haha. 🙂
      Bigos, na przystanku, kierowcy, transport, konsumpcje w restauracjach, noclegi, przewodnik no i ostatecznie pogoda haha, to wszystko zasługa Andrzeja!

      Andrzej nasz LIDER od wszystkiego!
      Każdy chciałby takiego mieć.

      Ale najważniejsze na koniec, to jego ukochana żona Beata, która w cieniu wspaniale dba o naszego szefa!

      Dziękujemy WAM z całego serca za to, że chcecie się z nami męczyć.

      Dla Beaty i Andrzeja Paszczyków wielkie STO LAT!

      Wycieczka dla Członków Koła Gospodyń Wiejskich Czarna Owca w Czarnowcu odbyła się w dniach 25 i 26 października 2025 r.
      „Wyjazd integracyjny na warsztaty kulinarne dla członków KGW Czarna Owca w Czarnowcu oraz dla społeczności wiejskiej miejscowości Czarnowiec.”


      Wszystkie zamieszczone w artykule zdjęcia zamieściłem w jednej galerii. Klikając w dowolne, przeniesiecie się do do niej.

      GALERIA ZDJĘĆ

      Marek Karczewski, 27 października 2025 r.

      Źródła:
      – poznajwilno.pl
      – ela-travel.pl
      – wilipedia.org
      – lrt.lt




      XXI wiek, a Biedronka pozostała w XIX

      XXI wiek, a Biedronka pozostała w XIX

      To tylko aluzja, do zaistniałej dziś historycznej dla Czarnowca sytuacji, w jakim znalazło się to miejsce i jego nowi właściciele.
      Samej Biedronki reklamować nie trzeba i dziś nie o asortymencie czy cenach, ale o zacofaniu…

      Anachroniczność, ciemnogród, nieroztropność, prowincjonalizm…

      W najprostszych słowach można wytłumaczyć to pierwsze:
      Anachroniczność to niezgodność czegoś z epoką, polegająca na umieszczeniu czegoś w niewłaściwym czasie historycznym, co sprawia, że jest to przestarzałe, nieaktualne lub nierealne. W węższym znaczeniu może oznaczać błąd, gdzie pojawiają się elementy niezgodne z tłem historycznym, lub coś, co jest po prostu staroświeckie i nieprzystosowane do obecnych czasów.

      Dlaczego tu o nieroztropności przy okazji otwarcia pierwszego sklepu wielkopowierzchniowego, nie tylko w Czarnowcu, ale w gminie Rzekuń?

      Nie zamierzam w tym momencie przegrzebywać dokumentacji papierowej, bo brak cennego czasu, ale mogę zdecydowanie stwierdzić, że już w 2020 czy 2021 roku przewidziałem sytuację „zacofania”, gdy zwróciłem się do szanownych rajców gminy o uporządkowanie urbanistyczne, wówczas wolnych działek.
      Stało się to na wniosek wszystkich właścicieli posesji znajdujących się przy DP4403W, czyli przy tak zwanej „goworowskiej”. Wnioski podpisali przede wszystkim właściciele największej firmy branży budowlanej przy tej drodze. Właściciele firmy Dach-Met z wielką nadzieją czekali na likwidację anachroniczności, bo tak jak i ja wiedzieli, że to ostatni gwizdek na uporządkowanie (logiczne wtedy) spraw związanych z nadaniem nazwy dla tego odcinka drogi.

      Gdy właściciele posesji (wszyscy) i kilku właścicieli działek przyległych do „goworowskiej” zadecydowali aby złożyć wniosek do Rady Gminy Rzekuń o nadanie nazwy tej drodze „Trakt Goworowski”, to niespodziewanie sekretarz Żebrowski „przekonał” rajców, że „Trakt Goworowski” do lat 60-tych XX wieku miał ciut inny przebieg różniący się ok. 100 metrów.
      Gdy w latach 60-tych, komuniści odbierali ziemię pod prostowanie przebiegu Traktu, nie kierowali się potrzebami postępującej cywilizacji, aby w 2025 r. ktoś pobudował tu biedrę, ale dla wygody podróżnych i spokoju mieszkańców Czarnowca. Wybudowano wtedy modną dziś z nazwy „obwodnicę Czarnowca”.
      No i tak to pierwszy wniosek o pozbycie się w Czarnowcu anachroniczności przepadł przez sekretarza Żebrowskiego, bo komuniści zmienili przebieg Traktu.

      Drugi już z historycznym uzasadnieniem

      Mieszkańcy przy DP4403W próbują walczyć z nieroztropnością, po złożeniu kolejnego wniosku z obszernym opisem historycznym tego szlaku. W bardzo zwięzły i zdawałoby się przekonujący sposób tworzy uzasadnienie Pan Jacek Pawłowski.
      Wniosek trafia do rajców… i tu ponownie sprzeciw, tym razem prowincjonalizm wójta, przekonuje szanowną radę, że to jakieś widzimisię Karczewskiego.
      Drugi i trzeci raz odrzucają, nie wiedzieć czemu decyzję niezbędną dla zachowania ładu.

      W obu przypadkach przeciwni – przynajmniej w głosowaniu i w konsekwencji na papierze, sugerując się bezgranicznym zaufaniem do wszechobecnej nieomylności wójta są radni kadencji 2018-2024. Radę gminy tworzyli wówczas: Małgorzata Żebrowska, Stanisław Dmochowski, Edward Gryczka, Andrzej Gierwatowski, Rafał Marcin Kaczmarczyk, Jerzy Konopka, Łucja Łada, Zdzisław Majewski, Bogdan Mierzejewski, Ireneusz Mierzejewski, Jarosław Namiotko, Dariusz Olech, Rafał Pupek, Włodzimierz Sikorski, Sylwia Anna Wojsz – ta ostatnia „reprezentowała” wieś Czarnowiec. Wyniki sprzeciwu można przeczytać na stronie BIP Urzędu Gminy.

      Trzecie podejście w tym roku

      Gdy na wiosnę 2025 r., z kolejną, ale prawie identyczną inicjatywą wystąpili inni mieszkańcy, to jeszcze większego szoku doznaję dowiadując się o przyczynie odstąpienia od wprowadzenia porządku w Czarnowcu!

      Na wniosek jednego z mieszkańców Czarnowca, Pana Krzysztofa Chojnowskiego, który tak jak i większość mieszkańców, którym zależy na ładzie i porządku przypomniał o wnioskach sprzed lat, aby nareszcie pójść po rozum do głowy za decyzją nowej rady.

      I gdyby nie ciemnogród dwóch osób z Czarnowca, to nawet wcześniej przeciwny wójt chciał przekonać radnych, że to jednak powinno się stać. Była nawet iskierka nadziei, że wszyscy radni, podniosą ręce za sugestią włodarza…

      Powinni radni uchwalić nazwę drogi powiatowej 4403W – zwanej „goworowską” i nadać jej nazwę „Trakt Goworowski”.
      Ale nie wiedzieć czemu wójt spytał o zgodę sołtysa! i panią Milewską, którzy w żaden sposób (jak widać) nie są ani terytorialnie, ani sercem związani z Czarnowcem! Tak, zdecydowanie nie są!, skoro tylko przez ich odmowę w Czarnowcu pozostaje bałagan – na lata.
      Na jakiej podstawie to radna i sołtys odrzucili wniosek mieszkańców?
      W jednostkach samorządowych Polski to Rada Gminy podejmuje decyzję, a nie sołtys z radną, do których to wniosek nie był kierowany.

      Jak można pchać się na tak zdawać by się mogło odpowiedzialne etaty nie mając krzty czułości i umiejętności przewidywania przyszłości. Jak można swoją niekompetencją pozostawiać sprawy wsi w średniowieczu?
      Ich decyzja odbije się czkawką przyszłym inwestorom i zwykłego Kowalskiego, którzy za pięć czy dziesięć lat sami wezmą sprawy w swoje ręce i będą dążyć do wprowadzenia porządku przy „goworowskiej”.
      Tylko, że teraz (na wiosnę) musiałoby zmienić adres czterech właścicieli posesji, a za pół roku czy pięć lat będzie ich może trzydziestu.
      Gdzie logika włodarza gminy? O radnej i sołtysie przemilczę…

      Anachroniczność, ciemnogród, nieroztropność, prowincjonalizm – nie jestem pewien czy właściwie zastosowałem tu synonimy słowa, które przytoczone dosłownie mogłoby być obraźliwe. Nie chciałbym w żaden sposób nikogo obrażać, bo nie taki miałem cel.
      Wójt, sekretarz, radni i inni odpowiedzialni za pozostawienie bałaganu urbanistycznego w Czarnowcu powinni się wstydzić, jeśli można od nich tego oczekiwać.

      To nie jest nazwa dla byłego sołtysa, to jest nazwa dla ulicy na wieki.
      Takie nazwy jak: Długi Targ, Targ Rybny, Węglowa, Wiejska, Krakowskie Przedmieście, Ostrołęcka, Trakt Królewski, Krowia, Owsiana, Pszenna itd., itp. mają największe miasta w Polsce i mniejsze osady. Oni tych nazw się nie wstydzą.
      Trakt Goworowski to nazwa na wieki, na którą zasługuje Czarnowiec.

      Wybierajmy się jutro na zakupy – już od 6:00

      Biedronka w Czarnowcu zaprasza.
      Wielka szkoda, że nie przy Trakcie Goworowskim 6 w Czarnowcu, tak jak życzyli sobie mieszkańcy tej drogi/ulicy.

      p.s. Fakt otwarcia musiał być odnotowany w naszym KALENDARIUM, do którego śledzenia zapraszamy.

      Marek Karczewski, 2025.10.27




      Rejestracja elektroniczna na 12. Spacer Leśny „Liczenie Liści”

      Już dziś zapraszamy Państwa do zadeklarowania swojego udziału w listopadowym Spacerze.
      Pozwoli to na lepsze przygotowanie się Organizatorów.

      UWAGA! Limity.

      Zajawkę o Spacerze zamieściliśmy tu ->

      Marek Karczewski, 23.10.2025 r.




      Mobilna sauna W SPAniale

      „Już ruszyła i to dosłownie.. nasza mobilna sauna W SPAniale
      Serdecznie zapraszam wszystkich, którzy lubią saunować, jak i tych, którzy chcieliby poczuć ten klimat i wartości zdrowotne.
      Zapraszam również do obserwacji tworzącej się nowej strony na FB dla naszej działalności- Wspaniale-sauny i banie na zawołanie. Wrzucę Wam zaproszenia.”

      Taką zapowiedź czytamy dziś na tablicy twórczyni, która wraz z małżonkiem postanowiła zaskoczyć nas nową atrakcją. Atrakcja może przyjechać dosłownie pod drzwi naszego domu.
      Nie żyjemy w Finlandii, nie każdy z nas posiada saunę przy domu, więc Jola i Sylwek obdarzą nas namiastką Finlandii.

      Wypada skorzystać z oferty, polecamy!

      Dzwońcie pod numery:
      884 886 744
      884 886 944

      No i jeszcze kolejne cytaty właścicieli sauny:

      „Tęsknisz za latem?
      Chcesz otulić się ciepłem i poczuć błogość relaksu?

      Zapraszam Cię do naszej mobilnej sauny W SPAniale
      gdzie w zaciszu domowego ogrodu, działki, lasu, gdzie chcesz…
      Doświadczysz odprężenia, oczyszczenia, spokoju.

      Zaproś partnera/partnerkę, grupkę przyjaciół, kogo chcesz i cieszcie się gorącymi chwilami, gdy za oknem jesienna szaruga.

      Co zapewniamy?
      * Nowoczesną saunę na przyczepie z panoramicznym oknem, która mieści do 6 osób,
      * Drewno pozwalające na rozpalenie sauny ok 30-40 min + ok 3 godz. saunowania (przy dłuższych seansach możliwość dokupienia drewna od nas lub dostarczenia go we własnym zakresie),
      * Klimatyczne oświetlenie LED z regulatorem natężenia światła, które w połączeniu z naturalnym drewnem daje niesamowite wrażenia,
      * Transport pod wskazany adres w promieniu 50 km od naszej siedziby (mieścimy się w Czarnowcu/k. Ostrołęki). Docieramy wszędzie tam, gdzie dojedzie auto z przyczepą. Transport do 10 km w cenie (powyżej 3 zł/km w obie strony)
      * Szkolenie i instrukcje, abyś mógł w bezpieczny sposób korzystać z doznań sauny.

      Cennik
      Poniedziałek-Czwartek 350 zł/1 dobę
      Kolejny dzień w tygodniu 250 zł/1 dobę
      Piątek-Niedziela 450 zł/1 dobę

      Pakiety weekendowe
      Piątek-Sobota 800 zł/2 doby
      Sobota-Niedziela 800 zł/2 doby
      Piątek-Sobota-Niedziela 1100 zł/3 doby

      Kaucja zwrotna -500 zł -rozliczana w dniu odbioru sprzętu

      Masz pytania? Zadzwoń. Chętnie odpowiemy.
      Skontaktuj się z nami i zarezerwuj dla siebie dogodny termin.
      REZERWACJE PRZYJMUJEMY POD NUMERAMI TELEFONÓW:
      884 886 744 LUB 884 886 944

      Gorąco zapraszamy!
      Będzie W SPAniale”

      MK




      Tygodnik Ostrołęcki pisze o naszych

      Dziś (wtorek, 21 października 2025 r.) kolejna historyczna chwila dla Czarnowca.
      Właśnie dziś ukazał się pierwszy numer Tygodnika Ostrołęckiego w formie elektronicznej – PDF.
      Kolejne miłe zaskoczenie, bo w pierwszej, elektronicznej edycji jest artykuł – NAJDŁUŻSZY, o Czarnowcu, a w zasadzie o mieszkańcach Czarnowca, którzy nie przestają zaskakiwać.

      W związku z powyższym nie mogłem się powstrzymać i musiałem pospamować trochę o tych sympatycznych ludziach.
      Gdy Ich spotykamy w ogrodzie czy na scenie zawsze okazują wiele optymizmu i przyjmują z życzliwością.

      Oto nasi mieszkańcy w dzisiejszym wydaniu TO, przesłuchani przez Beatę Modzelewską. Za podesłanie gazety dziękuję Krzysztofowi Chojnowskiemu.

      „Zakochani w naturze i muzyce.
      Magdalena i Krzysztof mieszkają w Czarnowcu gm. Rzekuń. Ona prowadzi firmę, on jest muzykiem. Ich wspólną pasją jest ogród. W tym ogrodzie aż kipi…”

      CZARNOWIEC MAGDA I KRZYSZTOF OPOWIADAJĄ O PASJACH I POKAZUJĄ SWOJE MIEJSCE WYTCHNIENIA I INSPIRACJI

      „Magda prowadzi firmę, Krzysztof jest muzykiem. Mieszkają w Czarnowcu gm. Rzekuń. Łączy ich miłość: wzajemna oraz do przyrody. Część czytelników z pewnością słyszała o bohaterach tego artykułu. Magdalena Jabłońska prowadzi na FB profil Kipi_w_ogrodzie, gdzie dzieli się swoją pasją do gotowania i ogrodnictwa, Krzysztof Bańka zaś czaruje głosem i gitarowymi riffami (jeśli na plakacie promującym jakieś wydarzenie zobaczycie, że zagra i zaśpiewa KRiSU, to właśnie jego pseudonim sceniczny). Zaprosili nas do swojej skąpanej w zieleni przystani… Magda Gdy Magdalena Jabłońska 18 lat temu przeprowadziła się do Czarnowca, na 60–arowej działce nie było ani jednego kwiatka, krzewu, drzewa, nie mówiąc o warzywniku. Zakasała więc rękawy i zaczęła zapełniać roślinami pustą przestrzeń. – Taczką woziłam koński obornik, pod każde drzewko go wkładałam, a moja mama, patrząc na to, ubolewała: dzieciaku, tu ci i tak nic nie urośnie. Ja zaś odpowiadałam: mamusiu, urośnie. I Magda miała rację. Na przestrzeni lat na tej działce powstała zielona oaza – z sosnowym zagajnikiem, jagodnikiem, rabatami, warzywnikiem. Jest tu także staw, miejsce na ognisko i duża klimatyczna altana z kominkiem. Gospodyni zaprasza najpierw do tej części ogrodu, którą odwiedza najczęściej – do warzywnika, gdzie stoi szklarenka, a wokół niej podwyższone grządki i owocowe drzewa. W końcówce września niewiele już warzyw – niskie temperatury roślinom zaszkodziły, ale rośnie jeszcze pietruszka, seler, marchewka, fasolka (obrodziła w tym roku wyjątkowo, jak mówi Magda), bakłażan, szparagi (najnowszy eksperyment Magdy), szczaw, szpinak nowozelandzki, dynie… – W zeszłym roku miałam fasolnika chińskiego, szpinak pnący, miałam melony, arbuzy. Zawsze coś ciekawego wplotę. Jeden eksperyment jest udany, inny nie. To jest moje królestwo – mówi, częstując w szklarence świeżo zerwanymi żółtymi pomidorkami koktajlowymi, które smakują zupełnie jak landrynki…”

      „KRiSU, czyli Krzysztof Bańka jest zawodowym muzykiem i wokalistą. Pochodzi z Zagłębia. W Czarnowcu mieszka od pięciu lat. Muzyka jest jego wielką pasją. – W moim rodzinnym domu zawsze rozbrzmiewała muzyka. A my z bratem wyciągaliśmy pufy, garnki, czyli perkusję oraz rakietkę do badmintona, czyli gitarę i tworzyliśmy zespół. Oczywiście występowaliśmy przed gośćmi – śmieje się. – Gdy któregoś roku pojechaliśmy w odwiedziny do rodziny na Ukrainę – to wtedy jeszcze był ZSRR – mama kupiła nam pierwsze gitary akustyczne. I taki był pierwszy kontakt z muzyką. Ale ja byłem dość oporny w uczeniu się gry na gitarze – przyznaje. – Mój brat bardzo szybko się nauczył i stał się świetnym gitarzystą, a ja głównie patrzyłem, co on robi. Przychodził do nas znajomy, który nas uczył. I pewnego dnia mówi do mnie: jak to, twój brat gra, a ty jeszcze nie? I po prostu włożył mi gitarę do ręki, a ja… zacząłem grać. Okazało się, że dużo zapamiętuję, patrząc. Jak brat przyszedł, nie wierzył, że to ja gram. Mały Krzyś grał więc i śpiewał. – Zazwyczaj ja śpiewałem, a brat mi akompaniował. Często śmiejemy się, wspominając, jak to zabawnie wychodziło gdy przechodziłem mutację. Później śpiewałem w różnych zespołach. Od roku 2004 związany był jako muzyk sesyjny z takimi zespołami jak Rockodyl, OSSA, Klimaty i Sonia Maselik…”

      Beata Modzelewska, Tygodnik Ostrołęcki, 21.10.2025 r.

      Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zapraszam do źródła: to.com.pl

      MK




      Zbliża się dzień Wszystkich Świętych

      Propozycja

      Zapominasz kiedy odeszli Twoi bliscy?
      Chciałbyś przypomnieć sobie kiedy zmarła bliska Ci sąsiadka i gdzie została pochowana?

      W przeddzień Wszystkich Świętych – 1 listopada większość z nas odwiedza mogiły rodzinne i te, którymi z dobroci serca się opiekujemy.
      Zrób zdjęcie nagrobka i podeślij na naszą Tablicę Pamięci.
      Już dziś chciałbym zasygnalizować, że w planach są projekty, które zadowolą wszystkich, którzy chcą, aby pamięć o zmarłych nie zaginęła.

      Proponuję osobom chętnym, posiadającym dane o najbliższych, miejsce na „Tablicy Pamięci”.

      To jest Tablica Pamięci Czarnowca. Jeśli ktoś z Państwa w łatwy sposób chciałby korzystać z katalogu nekrologów czarnowieckich, to zapraszam do kontaktu na priv.

      Zmarli żyją, dopóki o Nich pamiętamy i mówimy. Zachowajmy pamięć na lata. Ta idea jest dla Nich.

      Stwórzmy razem bogatą Tablicę Pamięci naszych przodków (mieszkańców Czarnowca).

      Zapraszam, Marek Karczewski 533 613 913
      Zdjęcia w dobrej rozdzielczości można słać na wiesczarnowiec@gmail.com




      Rowerzysta nie musi korzystać z drogi rowerowej, która „nie trzyma” standardów. W Czarnowcu również?

      Rowerzysta nie musi korzystać z drogi rowerowej, która „nie trzyma” standardów.

      Rowerzysta dostał mandat, bo jechał poza drogą rowerową. Sąd go uniewinnił. Bartłomiej jeździ rowerem do pracy. Na trasie ma drogę rowerową, ale z niej nie korzysta. Policjanci chcieli go za to ukarać. Pracuje w biurze dojeżdża rzadziej niż wiele osób i za każdym razem wybiera rower. Jego trasa wiedzie m.in. ulicą Gałeczki. Wzdłuż niej jest wyznaczona dwukierunkowa droga rowerowa.
      Bartłomiej: Ta droga rowerowa nie jest bezpieczna.
      Jak mówi Bartłomiej, nie jest ona zbyt bezpieczna dla rowerzystów.

      Rowerzysta nie musi korzystać z drogi rowerowej, która „nie trzyma” standardów.

      – Częściowo jest ułożona z kostki, częściowo to asfalt. Krawężniki są obniżone, ale w niewystarczający sposób. Najgorsze jest jednak to, że na krótkim, liczącym kilkaset metrów odcinku, jest kilka wyjazdów z parkingów spod bloków – mówi rowerzysta. Wyjaśnia, że parkingi są położone poniżej poziomu ulicy Gałeczki, więc kierowcy, chcąc zobaczyć, co się dzieje na jezdni dla samochodów, wjeżdżają na drogę rowerową, zatrzymują się na niej i dopiero gdy mają wolne, włączają się do ruchu.
      – Kilka razy zdarzyły mi się tu niebezpieczne sytuacje. Dlatego wolę jechać [jezdnią dla samochodów] [*MK] – mówi Bartłomiej.

      Rowerzysta nie musi korzystać z drogi rowerowej, która „nie trzyma” standardów.

      To, że jechał jezdnią, a nie znajdującą się po drugiej stronie dwukierunkową drogą rowerową, zauważyli policjanci, którzy postanowili go zatrzymać. Postanowili go ukarać mandatem m.in. za brak odpowiedniego wyposażenia roweru, to, że od razu się nie zatrzymał i właśnie za jazdę [po jezdni dla samochodów], mimo że miał, zdaniem policjantów, obowiązek korzystać z drogi rowerowej.
      Policja kieruje sprawę do sądu.
      Bartłomiej odmówił przyjęcia mandatu. W efekcie sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Chorzowie. A ten właśnie wydał w tej sprawie wyrok. Sąd po zbadaniu sprawy uznał, że Bartłomiej, jadąc [drogą dla samochodów] nie popełnił wykroczenia i uniewinnił go od tego zarzutu. Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym tygodniu wyrok się uprawomocni, ponieważ do tej pory chorzowska policja nie wniosła o uzasadnienie orzeczenia. Rowerzysty przed sądem bronił mecenas Bartłomiej Piotrowski, który jest miłośnikiem jazdy na rowerach szosowych.
      – Mój klient został zatrzymany przez policjantów m.in. pod tym pretekstem, że nie jechał drogą rowerową. Odmówił jednak przyjęcia mandatu. Już na miejscu argumentował, że droga, którą miałby się poruszać nie jest bezpieczna – mówi Bartłomiej Piotrowski.

      Rowerzysta nie musi korzystać z drogi rowerowej, która „nie trzyma” standardów.

      W trakcie procesu prawnik zwrócił się do władz Chorzowa o informację na temat drogi, którą obowiązkowo miał się poruszać rowerzysta. Okazało się, że dwukierunkowa droga rowerowa ma szerokość około dwóch metrów. Ten fakt przyczynił się do uniewinnienia rowerzysty. W wyroku czytamy bowiem, że taka droga nie spełnia wymogu minimalnej szerokości dwukierunkowej ścieżki rowerowej. Zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury szerokość takiej drogi powinna wynosić co najmniej 2,5 metra. Tu tak nie jest.
      „W związku z powyższym nie można określić jej mianem ścieżki rowerowej” – stwierdził sąd, dochodząc do konkluzji, że nie można Bartłomieja ukarać za obowiązek jazdy po czymś, co drogą rowerową nie jest.


      Marek Karczewski – [jezdnią dla samochodów] [*MK] – W treści pojawiły się jednak mylne treści o „jezdni dla samochodów” czy „drodze dla samochodów”. Nie ma czegoś takiego. Jest wyłącznie jezdnia lub droga, którą mogą się poruszać wszyscy użytkownicy dróg publicznych. Jezdnia/droga jest DLA WSZYSTKICH!

      Co mówi art. 16 Kodeksu wykroczeń? (Dz.U.2023.0.2119 t.j. – Ustawa z dnia 20 maja 1971 r.)

      • § 1: Nie popełnia wykroczenia ten, kto:

        • działa, by uchylić bezpośrednie niebezpieczeństwo grożące dobru chronionemu prawem (np. zdrowiu, życiu),
        • nie mógł inaczej uniknąć tego niebezpieczeństwa,
        • a dobro poświęcone (np. złamanie przepisu) nie ma oczywiście większej wartości niż dobro ratowane.

      O tym i innych aspektach bezpiecznej jazdy pisaliśmy również tu ->

      Rowerzysta nie musi korzystać z drogi rowerowej, która „nie trzyma” standardów.
      Kilka komentarzy do artykułu:
      „Dla wielu ludzi rower jest podstawowym urządzeniem do poruszania się po mieście. Dojazdów do pracy czy sklepów. Dla niektórych – to narzędzie pracy – tych wszystkich co rozwożą paczki czy żarcie. Tymczasem ścieżki rowerowe pełne są pułapek: miejsc gdzie nagle się kończą, zmieniają stronę jezdni wzdłuż której są wytyczone, czasem absurdalnie zamieniają stronę z chodnikiem na którym są wytyczone, czego już pojąć nie potrafię. To wszystko są szykany których uprzywilejowani kierowcy samochodów na swoich drogach nie mają… Do tego dochodzi problem z pieszymi którzy bardzo często nie zwracają uwagi na to, że wchodzą na ścieżkę rowerową. I kierowcami, którzy wymuszają pierwszeństwo na skrzyżowaniach z drogą rowerową. Tak praktycznie, jeśli jadę rowerem w miejscu którego nie znam zbyt dobrze, to bardzo często trudno się zorientować, że na danym odcinku po drugiej stronie akurat jest ścieżka rowerowa… a za 500 m już jej nie ma. Jezdnia powinna być oczywistym, domyślnym miejscem dla dorosłych rowerzystów. Jeśli o mnie chodzi, nie trzeba tam wyznaczać szczególnych ścieżek dla rowerów, choć miło by było, gdyby kierowcy samochodów zostawiali pewien margines od krawężnika. A ścieżki rowerowe na chodnikach to rozwiązanie dla dzieci.”

      „Ciekawe kiedy policja zabierze się za rowerzystów pędzących po CHODNIKACH i zmuszających pieszych do ustępowania im drogi. Ilość wypadków spowodowanych przez rowerzystów rośnie.”

      „… nie można określić jej mianem ścieżki rowerowej” – stwierdził sąd”. No bo nie ma w przepisach „ścieżki rowerowej”?

      „Często na odpowiednio szerokich ścieżkach wytyczonych na ulicach samochody stają na awaryjnych światłach, co prowadzi do bardzo niebezpiecznych sytuacji. Rowerzysta musi wjechać na jezdnię, aby wyprzedzić takiego delikwenta. O ścieżkach, które nagle się kończą, a potem zaczynają po kilku metrach od nowa nawet nie wspomnę.”

      Powyższy artykuł ukazał się na portalu WYBORCZA.PL – dostęp 9.10.2025 r.
      Foto: epoznan.pl

      Marek Karczewski, Czarnowiec, 17.10.2025 r.




      27 i 28 września 2025 w Czarnowcu było GraveLove(o)

      GraveLove Tour de Kurpie 2025. Gravelowe szaleństwo w czarnowieckim lesie.

      W sobotę i niedzielę (27-28.09.2025 r.) odbyła się jedna z ciekawszych imprez rowerowych tej jesieni.
      W kompleksie Lasów Państwowych, Nadleśnictwa Ostrołęka, Leśnictwa Borawe start i metę zorganizowano na terenie sołectwa Czarnowiec, a trasę poprowadzono do sołectwa Kamianka i Borawe. Organizatorzy od początku podkreślali, że to nie wyścig, lecz promocja zdrowego stylu życia – w lesie, na rowerze.

      Wyznaczono 15,5-kilometrową trasę, poprowadzona w całości po leśnych szutrowych drogach. Dzięki uprzejmości partnerów wydarzenia udostępniono 20 nowoczesnych rowerów gravelowych z Trójmiasta (RONDO), które każdy chętny mógł przetestować w warunkach, do jakich zostały stworzone, czyli w terenie leśnym.

      W wydarzeniu wzięli udział również mieszkańcy Czarnowca.

      Oto relacja jednego z nich, który nie krył swojego entuzjazmu po zakończonym wydarzeniu:

      „Rowery nieźle dają w kość, ale ich profil ramy i specjalne ogumienie sprawdzają się znakomicie w takich warunkach – komentował jeden z uczestników. – Twórcy tego typu rowerów zasługują na Oskara! – dodawał z uśmiechem.
      Po intensywnym przejeździe na każdego z uczestników czekał poczęstunek z grilla oraz ciepłe napoje, co tylko wzmocniło atmosferę wspólnego spędzania czasu i integracji w duchu sportowej pasji.
      GraveLove Tour de Kurpie w Czarnowcu to strzał w dziesiątkę! Gratulacje dla organizatorów za wspaniały, rowerowy weekend. Przygoda z rowerem gravelowym w sobotę i niedzielę to dla mnie nowy etap planowania rowerowej przyszłości. W swojej kolekcji chciałbym taki mieć, ale nie za miliony 🙂
      Ze swojej strony chciałbym serdecznie podziękować kolegom Sylwkowi Staszczukowi i Pawłowi Dzięgielewskiemu za zaproszenie mojego klubu oraz mieszkańców Czarnowca na to wyjątkowe wydarzenie rowerowe.
      GraveLove Tour de Kurpie to wydarzenie, które ma szansę na stałe wpisać się w kalendarz sportowo-rekreacyjnych atrakcji regionu. Wspaniała atmosfera, doskonała trasa i nowoczesny sprzęt to przepis na sukces, który uczestnicy z pewnością zapamiętają na długo.”

      Serdecznie dziękujemy Organizatorom wydarzenia za zaproszenie mieszkańców Czarnowca na testy rowerów.

      Aby zobaczyć bogatą galerię zdjęć Marka Karczewskiego, kliknij w obrazek.

      Marek Karczewski, Czarnowiec, 6.10.2025 r.




      Kalendarium Czarnowca – październik

      Kalendarium Czarnowca – październik

      Mieszkańcy Czarnowca dnia 15 października 2023 r. mieli okazję pierwszy raz w historii obiektu Świetlicy Wiejskiej oddać swój głos w wyborach parlamentarnych.
      Jaka była frekwencja i wyniki wyborów pisaliśmy tu – >

      Oprócz głosowania na posłów i senatorów, zachęcano również mieszkańców do udziału w Referendum, którego pytania brzmiały:

      “Czy popierasz przyjęcie tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską?”
      “Czy popierasz wyprzedaż majątku państwowego podmiotom zagranicznym, prowadzącą do utraty kontroli Polek i Polaków nad strategicznymi sektorami gospodarki?”
      “Czy popierasz podniesienie wieku emerytalnego, w tym przywrócenie podwyższonego do 67 lat wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn?”

      Referendum uznano za nieważne.

      Kalendarium Czarnowca (uzupełniane na bieżąco) znajduje się w dziale HISTORIA/KALENDARIUM

      Poniżej skrócona grafika najważniejszych wydarzeń październikowych.

      MK




      Mieszkańcy Czarnowca również pojadą lepszą drogą

      Mieszkańcy Czarnowca również pojadą lepszą drogą.

      W środę, 24. września 2025 r., w Ostrołęce nastąpiło podpisanie dokumentacji na pozyskanie kolejnych środków finansowych.
      Jakie może mieć znaczenie podpisanie umów w Ostrołęce?
      Mieszkańcy Czarnowca, o czym doskonale wiemy, bardzo aktywnie korzystają z dwóch kółek.
      Używają rowerów do:
      – rekreacji,
      – codziennych sprawunków,
      – dojazdów, do pracy,
      – celów sportowych,
      Lepsza infrastruktura rowerowa w Ostrołęce cieszy, bo to „nasze miasto”, ulicami którego się poruszamy.

      Poniżej przedstawiamy komunikat ze strony Urzędu Miasta w Ostrołęce:

      „Kolejne duże środki europejskie dla Ostrołęki 💙💛💚 Fundusze Europejskie dla Mazowsza 2021-2027. Priorytet III – Fundusze Europejskie na rozwój mobilności miejskiej na Mazowszu. Działanie 3.1 Mobilność miejska.

      Przedmiotem projektu jest budowa na terenie Ostrołęki infrastruktury rowerowej i pieszej tj.:
      1. Budowa ciągu pieszo-rowerowego przy ul. Warszawskiej długości ok. 2,2km od granicy miasta po lewej stronie do ronda Siemowita i po prawej stronie na wysokości osiedla Leśne przy terenie zabudowanym wraz z oświetleniem oraz kładką dla pieszych i rowerzystów przez rzekę Omulew.
      2. Budowa drogi dla rowerów i chodnika przy ul. Targowej od skrzyżowania z ul. W. Witosa do skrzyżowania z ul. Graniczną długości ok. 1,77km i w ul. Granicznej długości ok.1,07km wraz z oświetleniem.
      W ramach zadania planuje się także budowę/ przebudowę infrastruktury technicznej i towarzyszącej tj. budowa oświetlenia, miejsc do parkowania rowerów/wiaty, wykonanie oznakowania pionowego i poziomego, montaż małej architektury (stojaki dla rowerów, podpórki pod stopy, punkty samoobsługi serwisowej rowerów itp.), liczniki rowerzystów, przebudowę i zabezpieczenie istniejących elementów sieci kolidujących z planowanym przedsięwzięciem, w razie konieczności zapewnienia nawiązania projektowanego układu drogowego do istniejącej infrastruktury.

      Grupa docelowa:
      Mieszkańcy co najmniej trzech gmin obszaru funkcjonalnego (tj. Miasta Ostrołęka, Gminy Rzekuń, Gminy Olszewo-Borki).

      Cel projektu:
      Podstawowym celem przedsięwzięcia jest zwiększenie mobilności miejskiej oraz odpowiedź na zmiany klimatu, wpisując się tym samym w politykę klimatyczną Unii Europejskiej. Inwestycja w wysokiej jakości infrastrukturę rowerową zwiększy udział bezemisyjnych środków transportu oraz wpłynie na poprawę dostępności do transportu zbiorowego, w szczególności kolejowego.

      Cele szczegółowe projektu:
      – poprawa komfortu i bezpieczeństwa poruszania się niechronionych użytkowników ruchu,
      – poprawa dostępności komunikacyjnej miasta uwzględniającej korzystanie z form indywidualnej mobilności miejskiej aktywności,
      – powstanie nowoczesnej infrastruktury rowerowej i pieszej w mieście subregionalnym, spełniającej podstawowe standardy,
      – poprawa jakości środowiska naturalnego,
      – poprawa jakości życia mieszkańców miasta oraz partnerstwa ponadlokalnego.

      Planowane do osiągnięcia efekty rzeczowe:
      – Wspierana infrastruktura rowerowa – 5,04 km.
      – Ludność objęta projektami w ramach strategii zintegrowanego rozwoju terytorialnego – 48 471 osób.
      – Wspierane strategie zintegrowanego rozwoju terytorialnego – 1 szt.

      Planowane do osiągnięcia wskaźniki rezultatu:
      – Roczna liczba użytkowników infrastruktury rowerowej – 10 000,00 osób.

      Okres realizacji projektu: od 2025-10-01 do 2027-12-31
      Całkowita wartość projektu: 23 552 089,14 PLN
      Wysokość dofinansowania Funduszy Europejskich: 20 019 275,76 PLN”

      Środowego popołudnia, TVP3 „złapało” naszego mieszkańca

      Wprawdzie pytań Pani Moniki Szyperskiej i odpowiedzi Pana Marka Karczewskiego było dużo, dużo więcej…
      ale cóż, taka jest telewizja. 🙂 Czas antenowy sporo kosztuje.
      Zwrócę uwagę na jedno wypowiedziane (świadomie) zdanie w materiale wideo. „…można zepsuć rower…”. Czyż to nie jest najważniejsze?

      Zapraszamy po króciutki materiał filmowy.
      ps. Jak każdy dobry film, i nasz musi być z przymrużeniem oka. 🙂

      Pełen materiał można zobaczyć na stronach TVP3 – tu ->

      Zatem, ponad 20 milionów będą mogli również spożytkować mieszkańcy gminy Rzekuń i samego Czarnowca.

      Zachęcamy do wsiadania na dwa kółka przez cały rok.

      Marek Karczewski, 28.09.2025 r.




      Nie od dziś, ale od października 2026 r. psy będą miały lepiej

      Nie istnieje kraj, który przyznałby psom pełne „prawa obywatelskie” jak ludziom, ale Niemcy są znane z silnych, konstytucyjnych praw ochrony zwierząt, które zobowiązują państwo do ich ochrony i zakazują niepotrzebnego cierpienia, w tym psów. Inne kraje, takie jak Polska, również mają swoje ustawy o ochronie praw zwierząt, które uznają zwierzęta za istoty zdolne do odczuwania cierpienia, podczas gdy Korea Południowa niedawno uchwaliła przełomowe przepisy dotyczące spożywania mięsa psów. 

      Niemcy: 
      Konstytucyjny zapis z 2002 r. zobowiązuje państwo do ochrony „naturalnych podstaw życia i zwierząt”.
      Ustawa o ochronie zwierząt zakazuje zadawania niepotrzebnych cierpień.

      Polska:
      Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie praw zwierząt definiuje zwierzę jako istotę zdolną do odczuwania cierpienia i nakazuje traktowanie go humanitarnie.

      Korea Południowa:
      W 2024 r. uchwalono nowe, przełomowe przepisy dotyczące spożywania mięsa psów.

        Prawa zwierząt są w różnych krajach różnie zdefiniowane i egzekwowane.

        Pies w łóżku

        Spanie z psem w łóżku ma zalety, takie jak redukcja stresu, poczucie bezpieczeństwa i pogłębianie więzi z pupilem, ale także wady, w tym ryzyko alergii, przerywany sen przez ruchy i chrapanie psa, problemy z higieną oraz potencjalne zachowania terytorialne czy lęk separacyjny. Decyzja o spaniu z psem zależy od indywidualnych potrzeb i stanu zdrowia opiekuna i zwierzęcia, przy czym kluczowe jest utrzymanie zasad i konsekwencji, a dla osób z alergiami lub obawami o jakość snu zaleca się alternatywne rozwiązania. 

        Pies przy stole

        Wspólne jedzenie z psem przy stole jest niewskazane ze względów zdrowotnych i behawioralnych, ponieważ ludzkie jedzenie może być szkodliwe dla psa, prowadzić do otyłości i problemów trawiennych, a także utrwalać złe nawyki żebrania. Aby nauczyć psa nie żebrania, należy zapewnić mu zbilansowaną dietę, podawać posiłki o stałych porach, przygotować mu zajęcie podczas posiłków ludzi (np. zabawkę z jedzeniem) i konsekwentnie ignorować prośby o jedzenie ze stołu. 
        Ludzkie jedzenie jest często zbyt tłuste, słone lub kaloryczne dla psów, co może prowadzić do problemów trawiennych (biegunki, wymioty, zapalenie trzustki) oraz chorób takich jak otyłość, cukrzyca czy schorzenia serca. 

        Czy psy lubią tatuaże?

        Psy, a właściwie ich właściciele, zazwyczaj nie „lubią” tatuaży w sensie odczuwania radości z ich posiadania, ale psy mogą mieć tatuaże wykonane na swoim ciele w celach identyfikacyjnych (np. po sterylizacji) lub w hodowlach do znakowania. Natomiast ludzie często decydują się na tatuaże z motywami psów, aby symbolizować przyjaźń, lojalność i miłość do swoich czworonogów.

        Sejm przegłosował ustawę.

        Trzymanie psa na uwięzi, na przykład łańcuchu, zostanie zabronione – zdecydowali w piątek (26.09.2025 r.) posłowie, uchwalając nowelizację ustawy o ochronie zwierząt. Nowe przepisy szczegółowo regulują także warunki dotyczące kojców dla psów, określając ich minimalną wielkość oraz wymagania co do wyprowadzania psów na zewnątrz.
        Za przyjęciem ustawy głosowało 280 posłów, przeciw 105, a 30 wstrzymało się od głosu.

        Właściciele będą musieli zapewnić swoim psom kojce utwardzone i zadaszone w większej części, o powierzchni nie mniejszej niż: 10 mkw. w przypadku psa o masie ciała poniżej 20 kg, 15 mkw. dla psa o masie ciała od 20 do 30 kg i 20 mkw. dla psa o masie ciała powyżej 30 kg. Ponadto kojec będzie powiększany wraz z liczbą przebywających w nim psów.
        Przepisy o trzymaniu psów na uwięzi i o kojcach nie będą dotyczyły psów wykorzystywanych do celów specjalnych. Psy utrzymywane w schronisku dla zwierząt nie będą podlegały przepisom regulującym wielkość kojców. Przepisy wejdą w życie po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy, czyli w okolicy października 2026 r.

        Posłowie przyjęli poprawkę doprecyzowującą sytuacje, w których pies może być trzymany na uwięzi. Katalog wyjątków obejmuje:

        • prowadzenie na smyczy podczas spaceru
        • transport zwierzęcia
        • udział w wystawach, pokazach, konkursach
        • zabiegi weterynaryjne i pielęgnacyjne
        • sytuacje zapobiegające niebezpieczeństwu dla ludzi lub innych zwierząt
        • krótkotrwale uwiązanie w określonych warunkach (np. przed sklepem)

        Wszystkie wyjątki będą obowiązywały jedynie poza miejscem stałego bytowania psa.

        MK

        Źródła fotografii:
        Pies-w-łóżku_zooplus-pl
        piesprzystole_czikCzik-pl
        tatuazPsa_zPazurem-pl
        tatuazPsa_pozytywnyFB
        tatuazPsa_Vibes-pl
        tatuazPsa_WPolityce
        tatuazPsa_york-shop-pl




        Gravelove Tour de Kurpie w Czarnowcu

        Gravelove Tour de Kurpie w Czarnowcu

        Dziwny tytuł, znane miejsce…

        Co to jest „gravel”?

        Gravel, to rodzaj roweru zaprojektowanego do jazdy po mieszanych nawierzchniach. Łączy w sobie cechy roweru szosowego, górskiego i trekkingowego. Jego główną ideą jest wszechstronność – ma pozwalać na komfortową jazdę zarówno po asfalcie, jak i na odważne zjechanie na szutrową drogę, leśny dukt, a nawet łagodną singletrackową ścieżkę.

        „gravel” (z ang. żwir, szuter) wskazuje na jego naturalne środowisko, czyli utwardzone, ale nieasfaltowe drogi.

        Dla kogo jest rower gravelowy?

        Dla osób, które:

        • Chcą jeździć wszędzie – asfalt, drogi polne, leśne ścieżki. Nie chcą być ograniczone tylko do jednego typu nawierzchni.
        • Kochają przygodę i eksplorację – to rower do odkrywania nowych, nieznanych dróg.
        • Uprawiają bikepacking lub turystykę rowerową – dzięki licznym mocowaniom jest do tego stworzony.
        • Szukają wygodniejszej alternatywy dla roweru szosowego – np. do jazdy rekreacyjnej lub długodystansowej.
        • Dojeżdżają do pracy po różnych nawierzchniach i chcą mieć możliwość zamontowania bagażnika i błotników.
        • Chcą się ścigać na kolarskich wyścigach gravelowych – specjalne, sportowe modele przeznaczone wyłącznie do uprawiania kolarstwa gravelowego.

        Co ciekawego wydarzy się w Czarnowcu, w kompleksie Lasów Państwowych Leśnictwa Borawe?

        W sobotę i niedzielę – 27 i 28 września 2025 r. będzie można BEZPŁATNIE skorzystać z 20. rowerów gravelowych formy RONDO.

        Rondo jest polską marką, która skupia się na produkcji rowerów gravelowych oraz szosowych. Dzięki interesującym rozwiązaniom konstrukcyjnym oraz nowoczesnemu designowi jest popularna na wielu europejskich rynkach.
        Marka Rondo powstała w 2007 roku.
        W kolekcji producenta z Trójmiasta znajdziemy zarówno rowery szosowe, jak również gravelowe. Do produkcji ram Rondo używa karbonu, aluminium oraz stali. Szeroka oferta pozwala więc każdemu znaleźć interesujący model dla siebie.

        Ambasadorzy marki.

        Tomek Marczyński to nie tylko doświadczony zawodnik, który może się pochwalić kilkoma tytułami Mistrza Polski, czy zwycięstwami w klasyfikacji górskiej wyścigu Tour de Pologne. To przede wszystkim, bardzo aktywny i pełen pasji rowerzysta, który od lat rozwija lokalną społeczność, organizuje wyścigi i dzieli się z młodszymi zawodnikami fachową wiedzą, którą zdobywał w trakcie swojej profesjonalnej kariery.

        Maja Włoszczowska odniosła liczne sukcesy, z których najważniejsze to dwukrotne wicemistrzostwo olimpijskie w kolarstwie górskim (Pekin 2008, Rio de Janeiro 2016), mistrzostwo świata w wyścigu elity MTB oraz w maratonie MTB, a także wielokrotne zdobycie mistrzowskich tytułów i medali na mistrzostwach Europy i Polski. 

        ps. Oby nie pominąć ważnej dla tej konkurencji kolarskiej informacji, to należy osobom niezwiązanym z kolarstwem przypomnieć, że na tego typu rowerze, podczas Mistrzostw Świata w 2023 r. zwyciężyła Polka – Katarzyna Niewiadoma!

        Katarzyna Niewiadoma – Mistrzyni Świata w Kolarstwie Gravelowym – 2023 r.

        Sobota 10:00 i 14:00, Niedziela 10:00 i 14:00

        Organizatorzy w zaproszeniu piszą:

        GraveLove Tour de Kurpie – to nie wyścig! To promocja zdrowego trybu życia.
        www.facebook.com/csskurpie, i www.facebook.com/rondo.cc zapraszają:
        W dniach 27-28 września zapraszamy wszystkich miłośników dwóch kółek na wydarzenie sportowo-rekreacyjne GraveLove Tour de Kurpie.
        W tych dniach udostępnimy Państwu 20 rowerów gravelowych, do rekreacyjnego przejazd po wyznaczonej trasie. Trasa będzie wyznaczona w Kompleksie Leśnym Borawe w całości będzie przebiegała po drogach szutrowych. Po zakończeniu przejazdu każdego uczestnika zapraszamy na dania z grilla i ciepłe napoje.
        W niedzielę www.facebook.com/mistrzowskisklad przeprowadzi dla nas warsztaty z podstaw grilowania wołowiny.
        Lista dostępnych rowerów i godziny przejazdów dostępne poniżej.

        Rezerwacja rowerów bezpośrednio u Organizatora Sylwestra Staszczuka z Rzekunia, poprzez MSG, lub pośrednio u Marka Karczewskiego (dla mieszkańców Czarnowca), tel: 533 613 913

        Oczywiście to wszystko całkowicie za darmo dzięki tym, którzy nas wspierają:

        www.facebook.com/OstrolekaSamorzadowa
        www.facebook.com/storaenso
        www.facebook.com/LasyPanstwowe,
        www.facebook.com/PekpolSA,
        www.facebook.com/mistrzowskisklad,

        Poniżej lokalizacja wydarzenia:
        https://maps.app.goo.gl/P3B8WWMMgGxE9qWC7

        Czarnowiec, „kościelnica”.

        O tej drodze Lasów Państwowych pisaliśmy już w 2023 r. – Nie będzie asfaltu na Kościelnicy!
        Dziś cieszymy się wszyscy, że pomimo nacisków o ASFALT, Nadleśnictwo Ostrołęka nie uległo i wykonało drogę pod rowery GRAVELOWE!

        Do zobaczenia na kościelnicy w Czarnowcu.

        Zachęcam bardzo wszystkich mieszkańców Czarnowca (rowerowych) do wypróbowania tych bardzo popularnych już na całym świecie rowerów.
        Jeśli jednak nie rower, to może o tej godzinie na spacer kościelnicą i może coś z grilla?

        Naprawdę warto!

        Marek Karczewski, 23.09.2025 r.