Spełnione marzenie ś.p. Eugeniusza Łępickiego

Gdy 31 sierpnia 2013 roku fetowano sukces po remoncie generalnym budynku świetlicy wiejskiej w Czarnowcu nie pisano i nie wspominano o rzeczach oczywistych, o których podczas takich ważnych prac zapomniano. O dziesiątej rocznicy oddania po remoncie pisaliśmy tu ->

Budynek świetlicy, który zbudowali mieszkańcy Czarnowca w latach 70-tych XX wieku, z własnych materiałów i własnymi siłami roboczymi miał również swoje gorsze lata i bez wsparcia gminy popadałby jedynie w ruinę.

W 2011 roku po przekazaniu terenu wraz z budynkiem w ręce gminy Rzekuń otworzyły się nowe możliwości uratowania zaniedbanej budowli. Budynek i grunt na wniosek ówczesnej sołtyski Wiesławy Milewskiej z poparciem Rady Sołeckiej w osobach: Anna Gwiazdowska, Marek Karczewski i Heronim Bursiewicz trafił pod zarząd rzekuńskich urzędników. Od tego momentu gmina mogła planować wszelkie inwestycje na przekazanym terenie.

Przed budynkiem, który miał być remontowany w 2012 roku stała okazała sosna – ok. 200 letnia (tak wynikało z opisów najstarszych mieszkańców Czarnowca) – wówczas Pani Zofii Sikorskiej lat. 89.
Wójt gminy Rzekuń Stanisław Godzina, który wtedy piastował miejsce w fotelu wójta stwierdził, że sosna będzie przeszkadzała mieszkańcom…
Postanowił ten niedoszły pomnik przyrody zlikwidować. Zlikwidować w ukryciu dnia 4 stycznia 2012 roku.
Na wniosek sołtyski z poparciem lub braku poparcia Rady Sołeckiej ze zdecydowanym sprzeciwem członka rady Marka Karczewskiego sosnę usunięto z placu przed świetlicą. Pisaliśmy o sośnie tu ->

W 2012 roku gmina rozpoczęła remont budynku.

Zmieniono dach, oklejono ściany zewnętrzne styropianem i wymieniono media wewnątrz. Wykonano nową instalację elektryczną, podłączono budynek do kanalizacji ściekowej i do sieci gazociągowej. Zburzono kilka ścian działowych, wycekolowano i umalowano wnętrza. Kuchnia zyskała wyposażenie w postaci lodówki, zmywarki, kuchni gazowej i innych. Budynek wypiękniał.

Jednak po kilku latach, gdy świetlica zaczęła żyć w trochę inny sposób niż wstępnie zaplanowano, zaczęto dostrzegać braki co niektórych funkcjonalności i podstawowe błędy, które popełniono podczas generalnego remontu.

Terakota na podłodze została ułożona bezpośrednio na betonowej posadzce, która bez żadnej izolacji leży na wysypanym w latach siedemdziesiątych piasku leśnym. W okresie jesienno-zimowo-wiosennym podłoga jest lodowata.
Zapomniano również przy remoncie o wygospodarowaniu, bądź domurowaniu zwykłego pomieszczenia gospodarczego, do którego można byłoby wstawić tak zwane „graty”. Nie przyszło nikomu wtedy do głowy, że w razie powstania w Czarnowcu Koła Gospodyń Wiejskich nie będzie gdzie postawić urządzeń niezbędnych do funkcjonowania koła.

Dziś zakupione urządzenia stoją w korytarzach oraz szatni. Dodatkowo dwa stoły do tenisa stołowego przekazane m.in. przez Pana Sławomira Kuźmińskiego zalegają w korytarzu.
Każdy dodatkowy element wyposażenia, który jest kupiony na potrzeby świetlicy jest przepychany z miejsca na miejsce. Z biegiem lat okazuje się jak nietrafiony był projekt przebudowy budynku.

Największym zaniedbaniem projektanta i inwestora było pominięcie w ówczesnych planach jakiejkolwiek wentylacji budynku! Zatkane przewody kominowe i wątpliwa w związku z tym wentylacja grawitacyjna nie spełniały swojej roli podczas wydarzeń.
Szczególnie było to zauważalne podczas odbywających się Balów Sylwestrowych, Balów Karnawałowych czy turniejów w tenisie stołowym (Mistrzostw Czarnowca).
Ściany, sufity, okna i posadzka „płynęły” gdy ludzie tańczyli bądź grali swoje mecze.

Już od rozpoczęcia remontu w 2012 roku Pan Eugeniusz Łępicki apelował o wentylację, bądź wymuszoną instalację systemu rekuperacji. Nie doczekał tego momentu. Jednak w pamięci mieszkańców pozostały jego prośby i marzenia. Podczas wrześniowych zebrań wiejskich w 2022 i w 2023 mieszkańcy jednogłośnie wyrazili wolę Pana Eugeniusza aby wreszcie budynek wyposażyć w potrzebne urządzenia wentylacyjne.

W 2022 i 2023 roku we wnioskach skierowanych do wójta gminy Rzekuń mieszkańcy postanowili przeznaczyć dwa razy po 20 000 zł na ten cel.
Pomimo komplikacji z realizacją inwestycji w roku 2023 udało się – chyba dzięki czuwającemu nad wszystkim pierwszemu Gospodarzowi Świetlicy.

Nad realizacją zadania wisiały czarne chmury, bo po ogłoszeniu w maju 2023 r. przetargu na wykonanie rekuperacji kwoty oferentów przekraczały możliwości naszego Funduszu Sołeckiego. Dodatkowo w późniejszym terminie jeden z pracowników gminnych przekazał informację sołtysowi, że taka rekuperacja zaszkodzi świetlicy. Pisaliśmy o obawach realizacji tu -> Pracownik stwierdził, że po konsultacjach z wójtem odstąpili od realizacji budowy systemu wentylacji.
Wisiała nad sołectwem utrata 20 000 tys. złotych.
Dopiero w listopadzie 2023 członek Rady Sołeckiej Pan Piotr Mierzejewski wskazał gminie wykonawcę, który może za przeznaczoną przez mieszkańców kwotę wykonać zaplanowaną inwestycję.
Losy rekuperacji ważyły się do ostatnich możliwych dni, bo przeznaczoną kwotę 20 000 zł z Funduszu Sołeckiego mogliśmy wydać jedynie do 31 grudnia 2023 r.

Wszystko jednak zakończyło się happy-end`em ale emocje jakie ufundował wójt Radzie Sołeckiej, Radzie Świetlicy i Sołtysowi pozostaną na zawsze.
Wójt, Sołtys, mieszkańcy przychodzą i odchodzą, ale to co pozostawimy po sobie w tak zwanych środkach trwałych, użytkują przez lata kolejne pokolenia. Budowa czy remont nie jest dla Sołtysa, Rady Sołeckiej, Rady Świetlicy tylko dla wszystkich korzystających z budynku mieszkańców.

Dziś pierwszy Gospodarz Świetlicy ś.p. Eugeniusz Łępicki byłby dumny z zamontowanej rekuperacji w budynku świetlicy wiejskiej w Czarnowcu.
Jego marzenie zostało spełnione przez wolę wspaniałych mieszkańców Czarnowca, którzy z uporem dążyli do realizacji Jego pomysłu.

Wczoraj jako pierwsza „odpaliła” nową instalację Pani Teresa Łępicka – Gospodyni Świetlicy w Czarnowcu.

Mamy wielką nadzieję na wieloletnie działanie potrzebnego urządzenia.

Dziękujemy jeszcze raz Panu Piotrowi Mierzejewskiemu za pilotowanie tej ważnej instalacji.

Rekuperację w Czarnowcu wykonała Firma „Green House – Instalacje dla Twojego domu”.
Dziękujemy Panu Sławomirowi i Jego profesjonalnej ekipie za dobrą robotę!

Rekuperacja w świetlicy działa od 15 stycznia 2024 roku.

Sołtys




Trwa montaż rekuperacji (zdjęcia)

Trwa montaż rekuperacji – wentylacja świetlicy

W 2022 roku podczas Zebrania Wiejskiego uchwalającego Fundusz Sołecki na 2023 rok mieszkańcy zdecydowali aby sporą kwotę przyznanego funduszu z gminy przeznaczyć na bardzo ważny element wyposażenia budynku Świetlicy Wiejskiej.
W roku 2013 podczas generalnego remontu zapomniano zupełnie do jakich celów mają służyć pomieszczenia budynku. O dziesiątej rocznicy remontu pisaliśmy tu ->

Dziś pomimo obaw, że do montażu rekuperacji jednak nie dojdzie firma z Ostrołęki zaczęła montaż wentylacji wymuszonej.
Prace zakończą się do 29 grudnia 2023 roku.

Przypomnijmy, że mieszkańcy Czarnowca podczas Zebrań Wiejskich w 2022 i 2023 roku zdecydowali o przyznaniu na ten cel dokładnie 40 000 zł.
Do końca bieżącego roku zostanie wykonany etap pierwszy, a etap drugi tuż po nowym roku.
O postępach prac będziemy informować.

Sołtys




Remontują ul. Złotą

Remontują ul. Złotą

We wtorek 19 grudnia 2023 roku weszła na drogę o numerze ewidencyjnym 415 (ulicę Złotą) w Czarnowcu ekipa remontowa.
Nawierzchnia, którą firma z Ostrołęki naprawia jest o łącznej długości 144,89 metra.

Od roku 2020 mieszkańcy tej ulicy zgłaszali potrzebę remontu. Dziś firma Drogi Mazowieckie Sp. z o.o. – Spółka Komandytowa ul. Powstańców 15/8
07-410 Ostrołęka rozpoczęła układanie dywanika asfaltowego.
Do ukończenia pozostały jeszcze pobocza, które trzeba obniżyć aby podczas opadów woda nie stała na jezdni.
Czekamy na zakończenie robót remontowych.

Remont ul. Złotej jest wykonywany w ramach rekompensaty za nieterminowe roboty w ulicy Bema, w Rzekuniu. Gmina nie ponosi w związku z powyższym żadnych kosztów naprawy ulicy w Czarnowcu.

Mieszkańcy ulicy i sołtys dziękują za nowy dywanik asfaltowy.

To jednak nie wszystkie prośby mieszkańców „Złotej”.
W związku z polepszeniem nawierzchni natychmiast powstał problem dużych prędkości aut, które do tej pory po dziurawej drodze jeździły dużo wolniej.
Mieszkańcy wnioskują o progi zwalniające (podrzutowe) aby przede wszystkim zniechęcić kierowców ciężarówek do bezprawnego korzystania z tego skrótu pomiędzy drogami powiatowymi – DP 2550W i DP 4403W.
Sołtys zgłosił również do Zakładu Obsługi Gminy potrzebę wymiany znaku B-18 „3,5 t”, który jest już nieczytelny co widać w codziennym niedostrzeganiu go przez kierowców aut powyżej dopuszczalnej masy.
Należy mieć na względzie przede wszystkim bezpieczeństwo dzieci, które licznie przemieszczają się tą wąską ulicą do autobusu szkolnego rano oraz do domu idąc ze szkoły.

MK

Foto: Marek Karczewski (19 i 20.12.2023)




Z Czarnowca do Kamianki rowerem lub spacerem

Z Czarnowca do Kamianki rowerem lub spacerem

Wprawdzie do przekazania w ręce właściciela zostało jeszcze parę dni ale już dziś można pokusić się o odwiedzenie nowej drogi z Czarnowca do Kamianki.

Nadleśnictwa Ostrołęka realizowało zadanie pn.: ”Przebudowa drogi leśnej od km 0+000 do km 3+626 oraz drogi gminnej od km 3+626 do 3+926 w leśnictwie Borawe”. O spotkaniu w Nadleśnictwie przed rozpoczęciem prac pisaliśmy tu ->

Ucieszyło to stowarzyszenia sportowe i ekologiczne oraz okolicznych mieszkańców. Zrealizowano standardy leśne, osiągnięto cele dotyczące potrzeb lokalnych społeczności. Przedmiotowa droga w sąsiedztwie miasta Ostrołęki jest miejscem licznych wydarzeń sportowych i rekreacyjnych.

Prace rozpoczęto w maju a oddanie drogi Lasom Państwowym ma nastąpić najpóźniej do końca października 2023 r. Zadanie to zostało zrealizowane przez Nadleśnictwo Ostrołęka przy współudziale Gminy Rzekuń (300 metrów drogi gminnej w Kamiance), gdzie Nadleśnictwo Ostrołęka było inwestorem wiodącym.

Kolarze dziękują za kolejny odcinek drogi żwirowej, na której będzie można w okolicznościach natury trenować.
Droga została zbudowana do celów rekreacyjnych dla rowerzystów i chodziarzy.

DZIĘKUJEMY!
Panu Nadleśniczemu Nadleśnictwa Ostrołęka Zdzisławowi Gadomskiemu (mieszkańcowi Czarnowca) szczególnie za niewpuszczenie pomimo nacisków asfaltu i betonu do lasu.
Lokalne środowisko sportowców – KOLARZY i BIEGACZY serdecznie dziękuje!

Na Stravie są już założone nowe segmenty „północ” i „południe” – można zaczynać robić KOM`y 😉

Kościelnica na północ – czyli odcinek 3,9 km od Kamianki do Czarnowca
Kościelnica na południe – czyli odcinek 3,9 km od Czarnowca do Kamianki

MK




Nasza świetlica. Dziesięć lat po remoncie

Przez lata była tylko charakterystycznym budynkiem pod wiekową sosną, otoczonym trawiastym placem. Stanowiła punkt orientacyjny, ale była używana rzadko.

Po remoncie i modernizacji, ogrodzona i otoczona utwardzonym parkingiem, stała się funkcjonalnym i żywym centrum naszej wsi.
Mowa o wiejskiej świetlicy w Czarnowcu. 31 sierpnia mija dokładnie dziesięć lat od uroczystego oddania jej do użytku po generalnym remoncie.

Świetlica w Czarnowcu. Przed i po remoncie.

Na zdjęciach powyżej: świetlica przed i po remoncie. Zdjęcia pochodzą z biuletynu informacyjnego gminy Rzekuń „Nasza Gmina”.

Słowo „świetlica” pochodzi od światła. Nieprzypadkowo. Bo początek świetlic wiejskich na polskich ziemiach brał się właśnie z braku światła. W 1917 roku powstało w Warszawie Zrzeszenie Świetlic. Celem tej organizacji było zapewnienie widnego i ciepłego miejsca do nauki dla młodzieży szkolnej – do uczenia się i do zabawy. Wszystko dlatego, że niemieckie władze okupacyjne w czasie I wojny światowej wydały zakaz używania w prywatnych domach gazu i elektryczności. A nafta i świece były tak drogie, że po zmierzchu ludzie na wsiach siedzieli po ciemku.

Instytucja świetlicy przyjęła się. Powstawały świetlice szkolne, środowiskowe czy wiejskie. Na wsiach świetlice były miejscem nie tylko nauki, ale i spotkań oraz wspólnej rozrywki. Powstawanie świetlic wiejskich w Polsce, po II wojnie światowej, wspomagało państwo. Świetlice miały być, z założenia, miejscem zebrań wiejskich, rozrywek i zabawy. W czasach upowszechniania telewizji, pierwsze odbiorniki telewizyjne na wsiach były uruchamiane właśnie w świetlicach.

Świetlica w Czarnowcu powstała trochę później. W czasach, gdy większość gospodarstw domowych posiadała już telewizory. Budynek powstał, gdy telewizja nadawała już w kolorze.

Świetlicę wybudowali – w latach 1972-1978 – mieszkańcy Czarnowca. W czynie społecznym.

Czyn społeczny to pojęcie z czasów komunizmu. Oznaczało nieodpłatną pracę dla dobra ogółu. Zazwyczaj odbywał się w soboty, które od lat 70. były w Polsce częściowo wolne od pracy. Czyn społeczny nazywany był często, po sowiecku, subotnikiem. Od słowa „subota”.

Z relacji starszych mieszkańców wiemy, że – tak jak i dziś – przy budynku pracowała wybrana (zainteresowana) grupa mieszkańców. Murarzami byli: Mieczysław Bacławski i Stanisław Mierzejewski. Pierwsze otwory okienne wypełnił stolarką czarnowiecki stolarz Michał Wróblewski. Pokrycie dachowe wykonywał mistrz Dębek z Kadzidła.

W latach 80. i 90. XX wieku w świetlicy odbywały się bardzo często potańcówki zwane wichurami. Podczas trwania zabawy można było kupić wino i piwo oraz poznać, podczas tańców, fajną dziewczynę – wspomina sołtys Czarnowca Marek Karczewski.
Budynek jednak, przez wiele lat, nie został tak naprawdę wykończony. Betonowa posadzka nie była prawdziwą podłogą. Elewację zaś stanowiły białe cegły, a nie zewnętrzny tynk.

Skończyły się zabawy. Pod koniec lat 90. i na początku XXI wieku świetlica była używana okazjonalnie – na zebrania wiejskie i święcenie pól. Poza tym nie działo się w niej nic.

W 2012 roku świetlica doczekała się generalnego remontu. Aby do tego doszło władze gminy zaproponowały mieszkańcom Czarnowca – Sołtysce i Radzie Sołeckiej nieodpłatne przekazanie terenu i budynku we władanie gminy. Dopiero po tym uregulowaniu prawnym gmina mogła przystąpić do prac budowlanych. Remont świetlicy w Czarnowcu rozpoczął się w drugiej połowie 2012 roku i przebiegał w dwóch etapach. W ramach remontu m.in. wymieniono stolarkę okienną i drzwiową, położono posadzki, wykonano instalację sanitarną i grzewczą, roboty malarskie, wykonano elewację budynku oraz zagospodarowano teren wokół świetlicy, wraz z ogrodzeniem terenu i nasadzeniem drzewek. 30 sierpnia tego 2013 roku inwestycję odebrano od wykonawcy. Całkowity koszt prac to 220 939,70 zł. Gmina na remont otrzymała 19 999,99 zł unijnej dotacji z Urzędu Marszałkowskiego, za pośrednictwem LGD „Zaścianek Mazowsza”.

Przy okazji remontu, na polecenie ówczesnego wójta, zniszczono piękną starą sosnę. Sekretarz gminy ocenił jej wiek na 75 lat Być może, miała lat prawie 200 (tak mówili najstarsi mieszkańcy). Do uzasadnienia potrzeby wycięcia pomnikowego drzewa posłużyła ekspertyza biegłego sądowego z zakresu leśnictwa. Ekspert, trudno powiedzieć czy intencjonalnie, nazwał swoją własną pracę „dywagacjami”. Czyli – jak mówi Słownik języka polskiego – długimi, rozwlekłymi rozważaniami, zwykle odbiegającymi od tematu. Tak czy inaczej, „dywagacje” prowadziły do konstatacji, że wycięcie drzewa jest zasadne.

Po tym jak – poprzez wycięcie sosny – wyeliminowano niebezpieczeństwo uszkodzenia dachu oraz zapychania rynien, odbyło się uroczyste otwarcie wyremontowanej świetlicy. Był 31 sierpnia 2013 roku.

„Nasza Gmina” – biuletyn informacyjny ówczesnych władz gminy Rzekuń – donosił kogo na uroczystości „nie zabrakło”.
„Nie zabrakło włodarzy Gminy ze Stanisławem Godziną, Wójtem Gminy Rzekuń i Edwardem Gryczką, Przewodniczącym Rady Gminy. Był ks. kan. Jan Mrowca, proboszcz parafii rzekuńskiej, mieszkańcy miejscowości, a nawet przybyła konno szlachta w strojach z epoki, (…)”

„Nie zabrakło także przedstawicielek LGD 'Zaścianek Mazowsza’ z prezes Barbarą Kuczyńską. Dzięki przynależności gminy Rzekuń do stowarzyszenia udało się pozyskać na remont świetlicy środki z Unii Europejskiej. Rolę gospodyni sprawowała nie przez przypadek Wiesława Milewska, Sołtys Czarnowca”.

„- Od czasów powojennych nasz Czarnowiec nie miał takiego dobrego sołtysa – chwalili podczas uroczystości mieszkańcy”. To również cytat z organu ówczesnych władz gminy Rzekuń z 2013 roku.

Tak było dziesięć lat temu. Dziś, gdy pytamy obecnego sołtysa Czarnowca Marka Karczewskiego czy remont świetlicy wytrzymał próbę czasu, odpowiada:

– Brakuje efektywnej wentylacji, a najlepiej klimatyzacji, o których nikt nie pomyślał przed laty. Brakuje tej funkcjonalności nawet dziś gdy mieszkańcy przeznaczyli kwotę 20000 zł z Funduszu Sołeckiego na montaż urządzeń. Gmina jest bierna i nadal nie wiemy czy podczas jesienno-zimowych wydarzeń w pomieszczeniach nie będzie nadmiernie skraplać się para płynąc po oknach, ścianach, podłodze. Brakuje również pomieszczenia gospodarczego, w który można byłoby pozostawić stoły do tenisa, krzesła, stoły do konsumpcji i inne urządzenia rozrzucone obecnie po pomieszczeniach użytkowych – mówi sołtys.

Mimo wymienionych przez sołtysa niedogodności, świetlica tętni życiem i rozwija się. Niektórzy mieszkańców chętnie pomagają przy jej utrzymaniu i często z własnych pieniędzy kupują drobne, niezbędne rzeczy potrzebne do właściwego funkcjonowania obiektu. Niepisaną zasadą korzystania przez mieszkańców ze świetlicy na prywatne cele jest to, że oprócz zwrotu kosztów eksploatacji, korzystający kupują jakiś element do wyposażenia świetlicy.

Gospodynią Świetlicy jest Pani Teresa Łępicka, która przejęła tę funkcję po nieodżałowanym małżonku Eugeniuszu Łępickim – pierwszym Gospodarzu.

Przy tej okazji zachęcamy mieszkańców i sympatyków Czarnowca o udostępnianie swoich wspomnień i zdjęć związanych z budynkiem świetlicy. Materiały można przesyłać na adres: wiesczarnowiec@gmail.com lub kontaktować się bezpośrednio z sołtysem – 533 613 913.

Jak wyglądali mieszkańcy 10 lat temu?
Kogo widzimy na zamieszczonych zdjęciach?
Kto opuścił już nasze progi?
Dowiemy się ze zdjęć Pani Justyny Piersy-Sokołowskiej

Biuletyn gminny z 2013 roku.
Można również zapoznać się z treścią Biuletynu Informacyjnego wydawanego przez Urząd Gminy w Rzekuniu.
Kliknij w obrazek poniżej aby zapoznać się z treścią biuletynu.

Jacek Pawłowski
Marek Karczewski




Czyn społeczny #4

Czyn społeczny #4

W czwartek i piątek, 24 i 25 sierpnia 2023 r. dobrzy ludzie z Czarnowca i nie tylko przybyli pracować w czynie społecznym.
Do prac stolarskich przybyli:
1. Wiesław Dryżba – mistrz stolarstwa
2. Kamil Szczubełek – brygadzista/dekarz
3. Piotr Mierzejewski – szef usług hydraulicznych
4. Krzysztof Nicewicz – szef prac remontowych
5. Andrzej Paszczyk – mistrz masarski
6. Kacper Laskowski – specjalista dostaw kurierskich
7. Bożydar Świeczkowski – strateg mentalny
8. Sołtys – kolarz 🙂

Powyższe prace to kontynuacja wydatków Funduszu Sołeckiego za 2023 rok.

Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy zdecydowali się zaniedbać swoje obowiązki domowe i w czynie społecznym (nieodpłatnie) przybyli na kilka godzin pracować na rzecz wszystkich, którzy nieodpłatnie korzystają z obiektów użyteczności publicznej.

Sołtys

fot: Marek Karczewski




2581W w remoncie

2581W w remoncie

22 lutego 2022 rozpoczęła się przebudowa/remont drogi powiatowej 2581W – ul. Słonecznej w Czarnowcu.
Droga 2581W ma łączną długość 2856 metrów, na odcinku Czarnowiec – Daniszewo
Droga w Czarnowcu (ul. Słoneczna) ma w przybliżeniu 2190 metrów.

Dwa lata temu część tej drogi wyremontowano (odcinek 975 metrów) – pisaliśmy o tym tu ->

Dziś nie miałem możliwości dopytania w Starostwie powiatowym o terminy poszczególnych prac ale już teraz chcę państwa poinformować o utrudnieniach i prosić o ostrożność podczas poruszania się tym odcinkiem drogi.

Informację o terminach ukończenia prac będę aktualizował.

W załączeniu projekt przebudowy drogi.

Sołtys




Konsultacje społeczne w sprawie drogi Czarnowiec-Daniszewo

Zarząd Dróg Powiatowych w Ostrołęce informuje o możliwości zgłaszania uwag do planowanej przebudowy drogi powiatowej Nr 2851W.

Informuję mieszkańców Czarnowca, że składać uwagi można tylko do dnia 26.03.2021r. (piątek)!
Uwagi przesyłamy na adres zdpo-ka@wp.pl

ZAŁĄCZNIKI DO POBRANIA




Krzyż nie jako prima aprilis

Krzyż nie jako prima aprilis
W nocy z niedzieli na poniedziałek, dnia 1 kwietnia 2019r. mieszkaniec wsi Zapieczne jadący od strony Daniszewa nie dostosował prędkości do panujących warunków drogowych i w związku z tym wylądował swoim autem niemieckiego producenta na przydrożnym krzyżu. Zdarzenie miało miejsce u zbiegu ulic Słonecznej i Leszczynowej.
Następnego dnia rano po oględzinach zniszczonego krzyża okazało się, że nieuszkodzony został tylko kamień, na którym posadowiono metalowy krzyż.
Ogrodzenie, które w latach 80-tych XX wieku wykonał w czynie społecznym Pan Lesław Kupis z Czarnowca zostało doszczętnie zniszczone.
Tego samego dnia otrzymałem dokumenty z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce o przebiegu zdarzenia.
Sprawę skierowałem do Sopockiego Towarzystwa Ubezpieczeń ERGO – ubezpieczyciela pojazdu sprawcy.
Pierwsze informacje jakie dotarły z ERGO to deklaracja wypłaty w wysokości 300zł! za uznaną szkodę.

Podczas wolnych wniosków na jednej z Sesji Rady Gminy Rzekuń zadałem pytanie władzom gminy czy Gmina posiada środki prawne do udzielenia nam pomocy jako społeczności wsi przy odbudowie krzyża. Gmina nie ma możliwości finansowania takich inwestycji – usłyszałem.

Skierowaliśmy razem z Panem Czesławem Żebrowskim zapytanie do trzech kowali/ślusarzy, którzy wykonają naprawę za 300zł – odpowiedzi mogą sobie Państwo udzielić sami – co powiedzieli kowale 🙂
Ponownie kierowaliśmy z Panem Żebrowskim zapytania do kowali, za jaką kwotę wykonają naprawę/remont.
Odpowiedzi były rozbieżne. Od 6 do 10 tys zł.
Lokalny ślusarz (nie z Czarnowca!) nawet zaprezentował mi już gotowe ogrodzenie, jednak do transakcji nie doszło, bo nie odbierał telefonów 🙁
Czesław Żebrowski i ja szukaliśmy kolejnego wykonawcę, na próżno. Za oferowane pieniądze przez ubezpieczyciela nie było chętnych do pracy.
W tym czasie dobrzy ludzie z Gminy Rzekuń podrzucili nam dwie wywrotki żwiru aby podnieść teren, bo na dotychczasowej niskiej łące krzyża tam stojącego widać byłoby tylko wierzchołek. Powiat ostrołęcki przebudował, poszerzył i podniósł drogę powiatową (ul. Słoneczną) i dlatego krzyż trzeba było również podnieść.

Z powodu posadowienia krzyża możliwe, że 100 lat temu na gruncie prywatnym stał on tam i nikomu nie wadził. Jednak w obecnej chwili, po przewróceniu i przesunięciu kamienia należało zapytać o zgodę właściciela gruntu czy wyraża nadal dobrą wolę aby krzyż ustawić w tym samym miejscu.
W tym celu zaprosiłem Pana Romana Stepnowskiego, właściciela łąki aby ocenił sytuację i wypowiedział się o ewentualnych zmianach.
Pan Stepnowski wykazał dobrą wolę i pozwolił na postawienie kamienia w tym samym miejscu co przed wypadkiem.
Już po sobotnim, rannym oporządku w gospodarstwie Żebrowskich umówiony byłem z Nimi na „akcję” budowlano-inżynieryjną 🙂 1 lutego 2020r. z rana rodzina Państwa Żebrowskich (Czesław i syn Jarosław) pod moim okiem i okiem aparatu fotograficznego ustawiliśmy kamień w pionie, tak przynajmniej nam się wydawało, bo kamień pionu nie chciał trzymać. Przyczyną komplikacji ustawienia kamienia było zapewne to, że ani ja ani Żebrowscy nie posiadamy doświadczenia budowlanego ani tym bardziej inżynierki budowlanej. Oni rolnicy, ja menedżer od organizacji sportu 🙂
Po kilku próbach i poprawkach kamień stanął na swoim miejscu.

Również w lutym otrzymaliśmy kosztorys i ostateczną zgodę na pokrycie kosztów remontu, na kwotę 4800zł brutto.
Wykonania zadania podjął się:
ZUHP Jerzy Adam Małkowski, 07-410 Ostrołęka ul Targowa 15
Podjął się… i pandemia spowodowana koronawirusem C-19, zamknęła zakład.
Ale mieliśmy nadzieję z Czesławem Żebrowskim, że uda się dobrnąć do końca. Dzwoniliśmy do kowala na zmianę, chyba co 2 tygodnie z ponaglaniem. Oczekiwanie było dość długie…

W środę 5 sierpnia 2020r. stanęło nowe ogrodzenie, a na kamieniu zamontowano nowy krzyż.
W piątek 11 września 2020r. ukończono układanie kostki betonowej.

W tym czasie do Czarnowca, na posesję po Państwu Stepnowskich sprowadzili się Państwo Grażyna i Kazimierz Gawryś. To oni zajęli się wystrojem i pielęgnacją otoczenia wokół krzyża.

Zaraz po wykonaniu podłoża udałem się do potencjalnego sponsora donic marmurowych – mieszkańca Czarnowca Pana Bogdana Piasty. Nie odmówił i obiecał, że „będziesz miał takie jakie chcesz”. Znakomita postawa kamieniarza, który zaproponował wykonanie i ustawienie pięknych donic za 0,0zł brutto 🙂
Wiadomo, że przed dniem Wszystkich Świętych dnia 1 listopada nikt nie oczekuje cudów, że nasze donice już staną, czekaliśmy cierpliwie do wtorku 8 grudnia 2020r.
Donice stanęły przytwierdzone do podłoża przez pracowników Granity-Kamieniarstwo PIASTA, a na dodatek (niespodzianka) Pan Bogdan wykonał super kamienne przykrywki na zimę aby lód nie rozsadził ścianek wartościowych doniczek.
Na wiosnę zobaczymy w nich zieleń 🙂

Muszę również dodać, że w czasie tych wszystkich prac wpłynęło doniesienie do lokalnej prasy od mieszkańca Czarnowca, że „sołtys nic nie robi z krzyżem”. Mieszkańca, który obok krzyża zapewne codziennie przechodzi lub przechodził/przejeżdżał.
Natomiast przy pracach uczestniczyli wyłącznie Żebrowscy i Gawrysie, ja pilnowałem spraw formalnych i jeździłem na miejsce gdy tylko „coś się działo”. Wspomnę również niekorzystne komentarze na jednym z portali ostrołęckich o braku dbałości o krzyż, a raczej o braku krzyża, gdy w najlepsze krzyż już stał 🙂 Zamiast krytykować miał już możliwość się przy nim modlić.
Jako sołtys nadal nie mam prawa czuć się właścicielem krzyży czy kapliczek ustawionych na terenie sołectwa, bo one są własnością lokalnej społeczności – tych mieszkańców, którzy najbliżej nich zamieszkują. Są ogólnodostępne, bądź na prywatnych działkach (ogrodzone). Te krzyże czy kapliczki przydrożne mieszkańcy Czarnowca stawiali w XIX i XX wieku na rogatkach wsi aby najbliżsi mieszkańcy mieli się gdzie pożegnać po śmierci ze swoją wsią i sąsiadami przed odprowadzeniem ciała do kościoła i na cmentarz.
Obecnie zauważamy zanikanie tej wielowiekowej tradycji lecz krzyże pozostały nadal we władaniu najbliższych mieszkańców – nie Sołtysa, nie Wójta, nie Gminy!
Z przyjemnością zaangażuję się w remont czy ustawienie kolejnego krzyża w sołectwie jeśli tylko będzie taka wola mieszkańców lecz na własność ich żaden dotychczasowy sołtys nie przejmował i ja również nie mam ani zamiaru ani prawa tego robić.
Te krzyże, kapliczki są Wasze – mieszkańców.

Ostatnim „etapem” jaki planujemy przeprowadzić to poświęcenie przez kapłana tego nowego krzyża w najbliższych dniach.
O terminie przybycia księdza będziemy na bieżąco informować.

Z tego miejsca dziękuję serdecznie za zaangażowanie podczas odbudowy:
Czesław Żebrowski – Słoneczna,
Jarosław Żebrowski – Słoneczna,
Grażyna Gawryś – Leszczynowa,
Kazimierz Gawryś – Leszczynowa,
Bogdan Piasta – Sosnowa.

Marek Karczewski
Sołtys

WIĘCEJ ZDJĘĆ W GALERII NA FB
Krzyże i kapliczki czarnowieckie można zlokalizować na MAPA CZARNOWCA.

2019.04.01
2020.02.01
2020.12.08



W sobotę 23 maja 2020 porządkujemy boisko!

W sobotę 23 maja 2020 porządkujemy boisko!
W związku z planowanymi Mistrzostwami Czarnowca w Piłce Nożnej i nieodpłatnym udostępnieniem boiska przez Państwa Sylwię i Krzysztofa Gorzębów pod nadzorem Pana Emila Bednarczyka należy przygotować płytę boiska oraz pozostałą infrastrukturę.

Musimy wyrównać i odkrzaczyć, wyczyścić i umalować bramki (biało-czerwono), skosić, zagrabić, zebrać gałęzie, naprawić ławkę i „trybuny”. Spory zakres prac więc im więcej osób do prac porządkowych tym lepiej!

Proszę zabrać ze sobą: rękawiczki robocze, piła motorowa, szlifierka kątowa, grabie, łopaty, szpadle, siekiery, taczka, zapałki 🙂 Można również zabrać: trawę do posiania, nawóz do podsiania trawy czyli jak widać do zrobienia jest sporo zadań.
Informację kto przybędzie i jakie narzędzie przyniesie proszę słać do Sołtysa Marka Karczewskiego 533 613 913.
Jest również pomysł aby zabrać żony, które na ognisku uszykowałyby kiełbaski dla pracowników.

Spotykamy się w sobotę 23.05.2020 o godzinie 15.00!
Czarnowiec, ulica Topolowa 2 (osiedle Działkowe)
Jak dojechać do Topolowej?




Paryż-Roubaix. Droga przez mękę

Zapowiedź zaskakująca, ale wszyscy fani kolarstwa wiedzą czego dotyczy. Paryż-Roubaix to jeden z najstarszych na świecie i najtrudniejszych wyścigów kolarskich. Organizowany od 1896 roku tuż przed świętami wielkanocnymi. W 2019r. odbyła się właśnie 117 edycja wyścigu.
Wyścig posiada kilka przydomków. Najsłynniejszy z nich to „piekło północy”. Określa się go również, jako „królową klasyków”, „wyścig wielkanocny” lub „piekielną niedzielę”. Jego dystans wynosi 259 km, z czego aż 55 km przebiega po „kocich łbach” – wąskich uliczkach wybrukowanych XIX-wieczną kostką.

I to na razie tyle o wyścigu i brukach na północy Francji…

Mamy w Czarnowcu zafundowaną od 4 kwietnia 2019r. drogę podobną do takiej jak kolarze we Francji muszą nazywać „piekłem północy”.
Firma, która wygrała przetarg na remont drogi powiatowej Czarnowiec – Daniszewo (ul.Słoneczna) została „zorana” i pozostawiona mieszkańcom do testów podwozi i kół samochodów. Możliwe, że Ci którzy nie muszą korzystać z tego odcinka drogi potraktują to jako żart lecz mieszkańcy, którzy muszą codziennie dojeżdżać do pracy nie zostawiają suchej nitki na wykonawcy. Pozostawienie inwestycji bezpańsko na wiele dni pokazuje, że dopuszczenie tej firmy do wygrania przetargu było zupełną porażką.

Liczymy na szybki powrót ekipy, na plac budowy i czekamy z nadzieją na nową nawierzchnię, na całej długości ulicy Słonecznej.




Święty kamień w polu…

Jest pomysł, aby kaplicę cmentarną w Rzekuniu przywrócić do celów liturgicznych. Ten śmiały plan proboszcz obwieścił parafianom w czasie ogłoszeń po mszy świętej odprawionej na cmentarzu 1 listopada.

Odnotowujemy ten fakt, bo kaplica na cmentarzu ma ścisły związek z Czarnowcem. Kaplicę tę wybudował mistrz murarski – z Czarnowca właśnie – o nazwisku Złotkowski. (z opowieści najstarszych mieszkańców Czarnowca Teodor Złotkowski)

Skończył robotę w 1857 roku. Neoklasycystyczna kaplica zbudowana została z kamieni otoczaków na zaprawie wapiennej częściowo jest otynkowana. Okna wykonano w kształcie półkolistym w promienistym układem szczelin. Dach przykryto dachówką, a na skrzyżowaniu kalenic umieszczono kuty żelazny krzyż. Przed elewacją frontową wykonano proste dwuspadowe betonowe schody. [Dziewirski, 1999]

Patrząc dziś na kaplicę przed generalnym remontem trzeba przyznać, że w jednym mistrz Złotkowski i przedstawiciel inwestora proboszcz ks. Michał Nowek wyprzedzili swoją epokę.

Kaplica została otynkowana częściowo, a nie w całości, dzięki czemu widać do dziś dnia fragmenty surowego kamiennego muru. Dzisiaj przecież nowi świeccy właściciele różnych zabytkowych budynków każą sobie robić tzw. odkrywki w tynku i taką odsłoniętą dziurę, w której widać zabytkowe cegły dwuręczne czy mur kamienny, traktują jako ozdobę wnętrz, Taki szpan! A tu na cmentarzu w Rzekuniu, na elewacji kaplicy taka ozdobna odkrywka jest od zawsze 🙂

Doceniając piękno tego zabytku, i niezwykle oryginalną elewację, pozostaje mieć nadzieję, że prace przy renowacji kaplicy zostaną otoczone drobiazgowym i starannym nadzorem konserwatorskim. Najnowsza historia renowacji polskich zabytków pełna jest przykładów zakrywania styropianem i klejem wzmacnianym plastikową siatką pięknych zabytkowych elewacji. Oby tak nie stało się z kamiennymi elementami dzieła mistrza Złotkowskiego z Czarnowca.

Tym bardziej kamienne elementy warte są uwidocznienia, bo polne otoczaki w tej części Mazowsza były przez wieki powszechnie używanym materiałem budowlanym.
Nie przypadkiem również mur wokół cmentarza w Rzekuniu jest kamienny.

Tereny na południe od Ostrołęki mają charakter sandrowy. Kamieni więc w nich był dostatek.

Kamień nie jest łatwym w obróbce materiałem budowlanym. Budowanie z kamienia to sztuka odrębna od całej reszty sztuki budowlanej. I doprawdy niewielu ludziom udaje się tę sztukę opanować do perfekcji.

Nie mamy w zasięgu ręki wspomnień mistrza Złotkowskiego z Czarnowca z budowy kaplicy. Nie wiemy nawet czy w ogóle takie istnieją. Ale o specyfice budowania z kamienia polnego obiektów sakralnych – 120 lat później – można nieco dowiedzieć się ze wspomnień nieżyjącego od kilku lat księdza Zdzisława Mikołajczyka, który z kamienia polnego w odległym o 10 km od Czarnowca Troszynie wybudował kościół parafialny. Skończył w 1974 roku.

Przy budowie kościoła w Troszynie pracowali trzej majstrzy znający się na obróbce kamienia. Uchodzili za artystów. „Trzeba było bardzo delikatnie się obchodzić z nimi, by nie porzucili pracy” – wspominał po latach ks. Zdzisław w książce, którą napisał o nim pochodzący z Chrostowa, wybitny biblista ks. prof. Waldemar Chrostowski [współaut. Katarzyna Martowska, 2006].

Chrostowski – choć ksiądz – z godnym podziwu znawstwem pisze w tej książce o trudnościach wznoszenia świątyni z polnych kamieni.

„Kamienie trzeba było wykopywać na polach a potem rozcinać. Niejednokrotnie zdarzało się, że wydobyty z wielkim trudem z ziemi kamień nie nadawał się na materiał budowlany. Jeżeli był odpowiedni, trzeba go było przywieźć na miejsce budowy, dociąć i ułożyć w murze. Takich kamieni należało sprowadzić tysiące. Podnosiły się głosy, że to niezwykłe przedsięwzięcie przypomina budowę piramid. (…) Ze względu na to, że kościół miał mieć dużo gzymsów, okien i drzwi – każdy kamień trzeba było zaostrzonymi dłutami ręcznie obrobić do kantu”.

Złotkowski z Czarnowca całego kościoła nie budował. Kapliczkę tylko wznosił na cmentarzu. Ale robił to 120 lat wcześniej. Różnica polegała na przykład na tym, że w XX wieku kamienie można było wciągać na górę windą budowlaną. A w XIX wieku trzeba było targać je ręcznie.

Znawcy sztuki murowania z kamienia polnego wiedzą, że do łączenia kamieni trzeba używać innej zaprawy niż do łączenia cegieł. Wiedzą też oni gdzie trzeba przyłożyć dłuto, albo przecinak, żeby kamień rozłupał się równo po całej szerokości, a nie tylko uszczypał się kawałek. Mówią oni, że kamienie mają szwy i trzeba kamień rozpruć wzdłuż szwu. Laikowi trudno taki szew dostrzec. A może kamieniarze mówiąc o tych szwach zwyczajnie sobie kpią z tych, co na kamieniach się nie znają?

Tak czy inaczej, ktokolwiek będziesz na cmentarzu w Rzekuniu, wpatrz się w kamienie na ścianach kaplicy i wspomnij, że budowlę tę 161 lat temu wzniósł nasz dawny ziomek z Czarnowca.

Czy murarz Teodor Złotkowski był dziadkiem, czy ojcem późniejszego sołtysa Czarnowca Ryszarda Złotkowskiego?

Jacek Pawłowski