W Polsce zacznie obowiązywać nakaz używania kasku przez rowerzystów
Category: KOMUNIKATY,NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
Od 3 czerwca 2026 r. w Polsce zacznie obowiązywać nakaz używania kasku przez rowerzystów i użytkowników elektrycznych hulajnóg do 16. roku życia. Jeśli niepełnoletni zlekceważy ten przepis, jego rodzice lub opiekunowie będą musieli liczyć się z mandatem 100 zł.
Nowy obowiązek noszenia kasku dla osób do 16 lat – od kiedy obowiązuje i kogo dotyczy
Nowe przepisy dotyczące kasków ochronnych dla dzieci i młodzieży wejdą w życie już 3 czerwca 2026 roku. Od tego dnia osoby poniżej 16. roku życia będą musiały nosić je podczas jazdy na:
rowerach,
hulajnogach elektrycznych,
innych urządzeniach transportu osobistego, takich jak np. hoverboardy, monocykle czy segwaye.
Obowiązek noszenia kasków dotyczy także dzieci przewożonych w fotelikach rowerowych i przyczepkach. Za niestosowanie się do tych wymogów może grozić mandat w kwocie do 100 zł, który nałożony zostanie na rodzica lub prawnego opiekuna.
Wprowadzenie tej regulacji to reakcja na coraz większe zainteresowanie nowoczesnymi środkami transportu i związane z tym rosnące ryzyko wypadków. Celem jest także promowanie bezpiecznej jazdy na wymienionych wyżej pojazdach. Przepisy nakazujące noszenie kasku mają zwiększyć świadomość wśród młodzieży i rodziców, jak istotna jest ochrona głowy podczas jazdy na rowerze i pojazdach elektrycznych. Niejednokrotnie może on uratować życie, zapobiegając poważnym konsekwencjom wypadków, dlatego jego noszenie jest tak istotne.
Jak kask rowerowy chroni zdrowie i życie? Znaczenie dla bezpieczeństwa dzieci
Dzieci są szczególnie narażone na urazy głowy, kiedy jeżdżą na rowerze, hulajnodze elektrycznej czy innych podobnych urządzeniach wspomagających ruch. Dlatego kask jest niezwykle ważny, bo zapewnia ochronę przed poważnymi urazami czaszki i wstrząsami mózgu. Wykonany z dobrej jakości materiałów amortyzuje uderzenia. Ma specjalne warstwy, które pochłaniają energię podczas upadku, zabezpieczając głowę.
Rodzicu! Jeśli nie wyposażyłeś swoich dzieci w kaski, to już najwyższa pora na zakup odpowiedniej ochrony głowy.
MK
Podzwonne dla dworku w Czarnowcu
Category: Historia,historyczne,NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
Wstęp
Podczas lutowego spotkania w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Ostrołęce, gdy na zaproszenie Anny Wołosz oraz dyrektorki Katarzyny Kossakowskiej wespół z Jackiem Pawłowskim opowiadaliśmy o dworze Wyszomirskich, oraz o innych historycznych miejscach i zdarzeniach w Czarnowcu — usłyszeliśmy: „gdzieś czytałam w Trybunie Mazowieckiej lub Naszej Trybunie o Czarnowcu…” Powiedziała Anna Wołosz bibliotekarka MBP, która niebawem podesłała skany artykułów z 1980 i 1981 roku. Nie było to łatwe zadanie, bo obszerne segregatory Naszej Trybuny mieszczą kilkaset egzemplarzy tej gazety. Udało się wyłuskać w gąszczu informacji kilka zdań o upadającym dworze. Z tego miejsca serdecznie dziękujemy bibliotekarkom za pomoc w odkrywaniu kolejnych kart z historii naszej wioski.
1975 rok
18 stycznia 1980 rok. Nasza Trybuna publikuje krótki artykuł.
W rubryce „Z ukosa” Zabytek czy ruina? „W podostrołęckich gminach nie ma zbyt wielu obiektów zabytkowych. Z tym większym pietyzmem od paru lat mówiło się więc o potrzebie pełnego zagospodarowania tych, które ocalały do naszych czasów i wpisane zostały do konserwatorskich rejestrów jako świadectwa minionych epok. Taka właśnie budowla — zabytkowy dworek murowany znajduje się w Czarnowcu (gmina Rzekuń), kilka kilometrów od Ostrołęki, tuż przy drodze do Goworowa. Do niedawna w dworku w Czarnowcu mieszkali jeszcze lokatorzy. Ze względu na stan obiektu zostali oni wprowadzeni do innych pomieszczeń. Były różne propozycje, związane z dalszymi losami czarnowieckiego dworku. M.in. miano tam urządzić zajazd turystyczny, później mówiło się o ośrodku wypoczynkowym, domu pracy twórczej itp. Ostatecznie zdecydowano, że murowany dworek w Czarnowcu przejmie Wojewódzka Spółdzielnia Mieszkaniowa, przeznaczając go po niezbędnej adaptacji na cele kulturalne swoich członków. Takie były plany. A rzeczywistość? Wystarczy pojechać do Czarnowca, aby naocznie przekonać się, iż opuszczony i zapomniany zabytek sypie się po prostu w ruinę. Jeśli nie zostanie natychmiast zabezpieczony, trzeba będzie, niestety, rozebrać resztę starych murów, wykreślić jeszcze jedną pozycję w konserwatorskich rejestrach. Skąd my to znamy?…” (WMS)
18 lutego 1980 r. kolejny artykuł w tej samej gazecie.
Śladem naszych publikacji” – tym razem decyduje się na przedstawienie kilku szczegółów więcej. Historia jednego zabytku „18 stycznia br. ukazała się na tym miejscu publikacja pt., „Zabytek czy ruina”. Pisaliśmy w niej o losie uznanego za zabytek dworku w Czarnowcu (gm. Rzekuń). Obiekt miał być odrestaurowany, tymczasem popadł w ruinę. Otrzymaliśmy w tej sprawie szybkie i rzeczowe wyjaśnienie od Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Ostrołęce mgr. Stanisława Łojewskiego: – Wojewódzka Spółdzielnia Mieszkaniowa w Ostrołęce w porozumieniu z Centralnym Związkiem Budownictwa Mieszkaniowego, wyszła z inicjatywą odrestaurowania dworku w Czarnowcu w celu adaptowania go na Klub Budowlanych. Inicjatywą tą zainteresowały się również ostrołęckie zakłady pracy jak: Kombinat Budowlany, Beton-Stal. – Rejon Budów w Ostrołęce, oraz „Prefabet” zgłosiły swój akces w procesie odbudowy.
Sztab odbudowy dworku złożony z kierowników ww. przedsiębiorstw i instytucji na swych naradach roboczych dokonał podziału zadań. I tak: Wojewódzka Spółdzielnia Mieszkaniowa miała przejąć obiekt we władanie i sprawować rolę koordynatora robót oraz zlecić wykonanie inwentaryzacji i ekspertyzy technicznej obiektu. Przedsiębiorstwo budowlane podzieliły między siebie wykonanie robót remontowo-budowlanych.
WSM w 1978 r., sporządziła dokumentację fotograficzną obiektu, zaś jesienią tegoż roku ,,Prefabet” w uzgodnieniu z naczelnikiem gminy w Rzekuniu (bez uzgodnienia z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków), dokonał rozbiórki więźby dachowej i stropu. Ponieważ powstały wątpliwości co do dostatecznej wytrzymałości ścian konstrukcyjnych dyrektor „Beton-Stalu” zobowiązany do wykonania nowego stropu zażądał opracowania ekspertyzy technicznej stwierdzającej przydatność istniejącej konstrukcji do dalszego wykorzystania. W dniu 5.VI.1979 r. WSM zleciła wykonanie ekspertyzy technicznej przez uprawnionego rzeczoznawcę budowlanego. Jednak po zmianach, jakie nastąpiły w Zarządzie Spółdzielni (nowy prezes), we wrześniu zlecenie to zostało anulowane. W międzyczasie nastąpiły zmiany na stanowisku dyrektora w „Prefabecie” oraz w „Beton-Stalu”, które w decydujący sposób wpłynęły na wstrzymanie działalności sztabu odbudowy dworku.
Obecnie Wojewódzka Spółdzielnia Mieszkaniowa po zasięgnięciu opinii w CZSBM, a także wobec aktualnej sytuacji finansowej — nie widzi możliwości pozostania udziałowcem przedsięwzięcia odbudowy dworku w Czarnowcu. Natomiast przedstawiciele pozostałych przedsiębiorstw wyrazili chęć dalszego współdziałania przy odbudowie zabytkowego dworku w Czarnowcu.
Wojewódzki Konserwator Zabytków w Ostrołęce zlecił wykonanie ekspertyzy technicznej obiektu (fundamenty, mury), przez uprawnionego rzeczoznawcę budowlanego. W oparciu o tę ekspertyzę podjęta zostanie decyzja (po uzgodnieniu w WKZ oraz władzami budowlanymi) co do dalszego remontu i przeznaczenia dworku.” WMS
26 stycznia 1981 roku Nasza Trybuna pisze.
Podzwonne dla dworku w Czarnowcu „Nie opodal rogatek Ostrołęki, do Goworowa tuż przy szosie jeszcze do niedawna stał stary uważany przez większość za zabytek, dworek. Obiekt w Czarnowcu nie wykorzystany, chylił się ku ruinie, o czym swego czasu pisaliśmy na lamach „NT”. Dziś pozostały li tylko smętne jego resztki. Warto więc zaprezentować sprawie stanowisko, jakie w dawnego dworku w Czarnowcu zajmuje wojewódzki konserwator zabytków, mgr Stanisław Łojewski:
Na początek wyjaśnienie. Otóż W 1978 r. Wojewódzka Spółdzielnia Mieszkaniowa w porozumieniu z Centralnym Związkiem Budownictwa Mieszkaniowego wyszła z inicjatywą odrestaurowania dworku w celu adaptowania go na klub budowlanych. Inicjatywą tą zainteresował się również miejscowy Kombinat Budowlany, „Beton-Stal” i „Prefabet”, które zawiązały nieformalne porozumienie w sprawie remontu tego dworku. Sztab odbudowy dworku, złożony z kierownictw tych przedsiębiorstw na swych naradach roboczych dokonał podziału zadań. I tak Wojewódzka Spółdzielnia Mieszkaniowa miała przejąć obiekt od naczelnika gminy w Rzekuniu i sprawować rolę koordynatora robót oraz zlecić wykonanie inwentaryzacji i ekspertyzy technicznej obiektu, zaś przedsiębiorstwa budowlane podzieliły między siebie wykonanie robót remontowo-budowlanych. W ramach roboczych poza wymienionymi przedsiębiorstwami brał udział naczelnik gminy Rzekuń oraz jeden raz został zaproszony wojewódzki konserwator zabytków. Zgodnie z ustaleniami WSM w 1978 r. sporządziła dokumentację fotograficzną obiektu. Jesienią tegoż roku „Prefabet” w uzgodnieniu z naczelnikiem gminy w Rzekuniu dokonał rozbiórki więźby dachowej i stropu. Ponieważ powstały wątpliwości co do wytrzymałości ścian konstrukcyjnych, dyrektor „Beton-Stalu” zobowiązany do wykonania nowego stropu, zażądał opracowania ekspertyzy technicznej stwierdzającej przydatność istniejącej konstrukcji do dalszego wykorzystania. W dniu 5 czerwca 1979 r. WSM zleciła wykonanie ekspertyzy technicznej przez uprawnionego rzeczoznawcę budowlanego. Jednak po zmianach kadrowych w zarządzie spółdzielni, nowy prezes we wrześniu 1979 r. anulował to zlecenie i wycofał się z całego przedsięwzięcia. W międzyczasie nastąpiły zmiany na stanowisku dyrektora w „Prefabecie” oraz w „,Beton-Stalu”, co również w decydujący sposób wpłynęło na wstrzymanie działalności sztabu odbudowy dworku. Chociaż dworek nie został jeszcze wpisany do rejestru zabytków, wojewódzki konserwator zabytków złożył informację do Prokuratury Wojewódzkiej w Ostrołęce w sprawie ustalenia odpowiedzialności rozebranie dworku. W toku postępowania prokuratura nie dopatrzyła się przestępstwa. W tej sytuacji na podstawie opinii technicznej Wojewódzkiej Dyrekcji Rozbudowy Miast i Osiedli Wiejskich w Ostrołęce oraz opinii biegłego z Ministerstwa Kultury i Sztuki stwierdzono, że istniejące resztki ścian dworku nie nadają się do dalszej odbudowy z powodu złego stanu technicznego (spękane i rozpadające się mury, brak izolacji poziomej i pionowej). Koszt odbudowy, a raczej rekonstrukcji obiektu w poważnym stopniu przerastałby jego ewentualne, walory zabytkowe. Dlatego uznano, że resztki murów zostaną rozebrane. Decyzję w tej sprawie wystosował architekt wojewódzki do naczelnika gminy w Rzekuniu dnia 23 września 1980 r. Natomiast Wojewódzkie Biuro Planowania Przestrzennego zaprojektuje najbardziej korzystne, z punktu widzenia ekonomicznego i społecznego, rozwiązanie zagospodarowania tego terenu. Jest między innymi propozycja wykorzystania terenu przez Koło Łowieckie nr 1 w Ostrołęce.” (E)
W 1984 r. Wojciech Woźniak (dziennikarz i publicysta) podsumował krótko rozebranie dworu.
Na łamach Tygodnika Ostrołęckiego, który ukazał się 26 sierpnia 1984 r. Wojciech Woźniak rozważając o różnych historiach z przedmieść Ostrołęki wspomina również Czarnowiec.
Korzystając z notatek Henryka Ciszewskiego (w zasadzie o wsi Ławy) wspomina również o czasach założenia dworu w Czarnowcu: „…W roku 1477 ksiądz Paweł Ławski, mając na wyposażeniu parafii dwór Rzekuń i dwór Ławy, założył dwór Czarnowiec…” oraz w kolejnym akapicie, już z widocznym poirytowaniem: „…(rozebranie XIX-wiecznego już dworku w Czarnowcu w ostatnich latach, dla zrzucenia z łysiny kłopotu z konserwacją zabytku, to osobna historia, nowiutka i na ćwierć kryminalna)…”
Co w 1984 r. autor miał na myśli określając rozbiórkę „ćwierć kryminalną”?
1986 rok
W 1987 r. Wojewódzki Konserwator Zabytków mówi: „…trudno skłonić do opieki nad zabytkami architektury właścicieli państwowych…”
Adam Gułajski na łamach Tygodnika Ostrołęckiego Nr 17 z dnia 26 kwietnia 1987 r. w rozmowie z Aldoną Rusinek „Zrujnowana Kultura” żali się na niemoc konserwatorów.
„…Każdy obiekt ma swego właściciela, prywatnego bądź państwowego. Większość tych budynków jest wykorzystywana ale niestety; duża ich część jest obecnie w opłakanym stanie…”
AR – Tymczasem po pięknym dworku w Czarnowcu pozostał dziś zaorany ugór. „Właśnie, i przykro by było, gdyby inne obiekty tego typu podzieliły smutny los Czarnowca…”
AR – Z tego co pan mówi wynika, że Wojewódzki Konserwator Zabytków ma raczej niewielki wpływ na stan swego posiadania. Nie ma sankcji, więc nie ma władzy. Nie może nikogo zmusić do opieki nad zabytkami, sam nie może być inwestorem, bowiem nie ma ku temu uprawnień ani środków. Co zatem może?…
kliknij w obrazek aby przeczytać całą rozmowę.
Kto zatem dążył do odbudowy/ratowania, a kto nie chciał?
Kilka poczynionych ustaleń, kto w rzeczonym okresie zajmował najwyższe stanowiska w tak zwanym „komitecie odbudowy” bądź burzenia dworu w Czarnowcu.
– Naczelnik gminy Rzekuń – Paweł Sacewicz (1920-1991) – naczelnik do 1988 r. – Prefabet – dyrektor Kazimierz Głowala (1945-2017) – dyrektor od 1980 r. Głowala był również rzeźbiarzem amatorem. – Centralny Związek Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego (CZSBM) – dyrektor Stanisław Edward Kukuryka. – Wojewódzka Spółdzielnie Mieszkaniowa (WSM) – prezes Mirosław Chełchowski. Później: Wiesław Podbielski, Zdzisław Sulmirski, Kazimierz Parszewski i Ryszard Dragun. – Warszawskie Przedsiębiorstwo Budowy Elektrowni i Przemysłu (WPBEiP) „Beton-Stal” Oddział Budów Ostrołęka – dyrektor Jerzy Bagiński.
Po zmianach podziału administracyjnego kraju w 1975 r. w Ostrołęce awansowanej na siedzibę nowego województwa powstała Wojewódzka Spółdzielnia Mieszkaniowa. Pierwszym prezesem WSM został Mirosław Chełchowski łącząc przez pewien czas to stanowisko z funkcją prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej w Ostrołęce. Kolejni prezesi Wojewódzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej (przemianowanej w 1982 r. na Wojewódzki Związek Spółdzielni Mieszkaniowych) to: Wiesław Podbielski, Zdzisław Sulmirski, Kazimierz Parszewski i Ryszard Dragun. Z dniem 1 stycznia 1982 r. Wojewódzka Spółdzielnia Mieszkaniowa w Ostrołęce postawiona została w stan likwidacji, a w jej miejsce utworzono Wojewódzki Związek Spółdzielni Mieszkaniowych.
Warszawskie Przedsiębiorstwo Budowy Elektrowni i Przemysłu „Beton-Stal” Oddział Budów Ostrołęka – dyrektor Jerzy Bagiński. Bagiński pełnił funkcję dyrektora oddziału w Ostrołęce w okresie intensywnego rozwoju przemysłowego miasta, m.in. podczas prac związanych z rozbudową lokalnej infrastruktury energetycznej i przemysłowej. „Beton-Stal” Ostrołęka funkcjonował wówczas jako oddział terenowy dużego warszawskiego przedsiębiorstwa państwowego (WPBEiP „Beton-Stal”), które było generalnym wykonawcą kluczowych inwestycji energetycznych w Polsce, takich jak Elektrownia Kozienice. Przedsiębiorstwo to odegrało istotną rolę w historii budownictwa w Ostrołęce, a jego tradycje kontynuuje dzisiejsza firma Beton-Stal Ostrołęka Sp. z o.o., która zajmuje się obecnie m.in. produkcją betonu i budownictwem mieszkaniowym. Obecnie postać Jerzego Bagińskiego pojawia się w opracowaniach historycznych dotyczących rozwoju gospodarczego regionu oraz we wspomnieniach pracowników sektora budowlanego z tamtego okresu.
Kazimierz Głowala – jako dyrektor „Prefabetu” i społecznik podejmował próby rozmów z lokalnymi władzami na temat ratowania dworu w Czarnowcu. Stanowisko naczelnika gminy Rzekuń w tym czasie sprawował Paweł Sacewicz. Kazimierz Głowala, widząc postępującą ruinę dworu Wyszomirskich, interweniował u władz gminnych. Proponował m.in. zabezpieczenie obiektu lub przekazanie go na cele społeczne (np. izbę regionalną). Ówczesne władze gminne (w tym naczelnik Sacewicz) reprezentowały oficjalną linię polityczną, która nie sprzyjała ratowaniu „pańskich” zabytków. Czy naczelnik Sacewicz utrudniał działania „komitetu odbudowy” twierdząc, że obiekt nie przedstawia wartości lub że gmina nie ma funduszy na jego utrzymanie? Czy dyrektor Prefabetu oferował materiały lub pomoc, ale spotykał się z odmową lub lekceważeniem ze strony naczelnika? Brak porozumienia i brak decyzji o zabezpieczeniu dachu doprowadziły do ostatecznej zagłady dworu. Należy wnioskować, że opieszałość władz była główną przyczyną utraty zabytku. Rozmowy miały miejsce, ale nie przyniosły efektu z powodu niechętnej postawy ówczesnego naczelnika, co doprowadziło do rozbiórki resztek dworu w latach 80.
Paweł Sacewicz – naczelnik gminy Rzekuń
Czy Mirosław Chełchowski prezes Wojewódzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej w 1980 roku pomagał w odbudowie dworu w Czarnowcu? Czy był prezesem, który który pomagał i aktywnie dążył do odbudowy obiektu? Chełchowski widział w niszczejącym dworku potencjał użytkowy i kulturalny. WSM chciało przejąć ruiny dworu od gminy Rzekuń, aby po odbudowie przeznaczyć go na ośrodek szkoleniowo-konferencyjny lub dom pracy twórczej dla pracowników Spółdzielni Mieszkaniowej. Działał w porozumieniu z Kazimierzem Głowalą. Obaj panowie uważali, że zaangażowanie dużego podmiotu, jakim była WSM, to jedyna realna szansa na sfinansowanie i przeprowadzenie tak kosztownej renowacji. Mimo gotowości Chełchowskiego do wyłożenia środków na odbudowę, plany te zostały ostatecznie zablokowane. Główną przeszkodą był brak zgody ówczesnego Naczelnika Gminy Rzekuń, Pawła Sacewicza, oraz skomplikowana sytuacja prawna i polityczna (niechęć do przekazywania „miastu” obiektów znajdujących się na terenie gminy). Z powodu braku porozumienia między prezesem WSM a naczelnikiem gminy, dwór nie został zabezpieczony przed zimą 1978/79, co doprowadziło do zawalenia dachu, dalszej degradacji i ostatecznej decyzji o rozbiórce.
Czy ktoś jeszcze oferował konkretne wsparcie finansowe i organizacyjne, jednak jego inicjatywa przegrała z oporem lokalnej administracji gminnej?
W kontekście historycznym, który potwierdza, że w latach 70. i 80. XX wieku w gminie Rzekuń priorytetem były inwestycje rolnicze i socjalistyczne, a obiekty kojarzone z dawnym ziemiaństwem (jak dwór w Czarnowcu) celowo pozostawiano bez opieki, co prowadziło do ich „naturalnej” likwidacji.
Czy dowiemy się jeszcze o osobach zaangażowanych w ratowanie dworu? Czy była szansa i kto ją ostatecznie zaprzepaścił? Może w archiwach państwowych są dostępne dokumenty z tego okresu…?
Te wydarzenia przedstawiamy jako przykład „zmarnowanej szansy” na ocalenie dziedzictwa regionu.
Dzięki wielu, wspaniałym technologicznym narzędziom, przedstawiamy dziś obraz upadającego dworu. Na obrazach (zdjęciach) pozyskanych od Państwa Andrzeja i Wandy Piersów widzimy Syrenę 105, Skodę 1000MB, i Trabanta 601. Czy we wrześniu 1975 roku była tak piękna pogoda, śpiewały ptaki? Przyroda na pewno nie zamierzała się poddawać.
Prosimy o zerknięcie na ożywione zdjęcia.
Do historii z tych lat pewnie nie raz jeszcze będziemy wracać…
ZWRACAMY SIĘ DO CZYTELNIKÓW POSIADAJĄCYCH WIEDZĘ, ZDJĘCIA, DOKUMENTY O DWORZE W CZARNOWCU, O KONTAKT – 533 613 913
Źródła: – Nasza Trybuna – archiwum Miejskiej Biblioteki Publicznej w Ostrołęce – Anna Wołosz, – Tygodnik Ostrołęcki – archiwum Mazowieckiej Biblioteki Cyfrowej, – Andrzej i Wanda Piersowie z Czarnowca, – Jan Trzaska – zdjęcia z 1986 r. – Monografia OSM – 60- lat OSM, Jerzy Kijowski, – Wikipedia org,
13 kwietnia obchodzimy Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, zbrodni o której przez wiele lat nie mówiono. Święto zostało uchwalone przez Sejm RP 14 listopada 2007 roku, w hołdzie oficerom i przedstawicielom polskiego państwa pomordowanym w 1940 roku na rozkaz Kremla. W tym roku obchodzimy 86. rocznicę Zbrodni Katyńskiej.
Obchody rocznicy w Ostrołęce.
Prezydent Miasta Ostrołęki, Paweł Niewiadomski, zaprosił dziś mieszkańców do udziału w miejskich obchodach Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Uroczystości odbyły się w poniedziałek, 13 kwietnia 2026 roku. O godzinie 10:00 w kaplicy na cmentarzu przy ul. Krańcowej została odprawiona msza święta w intencji blisko 22 tysięcy zamordowanych obywateli Polski – oficerów Wojska Polskiego, urzędników, policjantów, naukowców, profesorów, artystów, lekarzy, nauczycieli, sportowców, prawników, którzy stanowili elitę ówczesnego narodu. Po nabożeństwie uczestnicy złożyli kwiaty pod pomnikiem Golgota Wschodu, oddając hołd ofiarom tej tragicznej karty historii.
Wspólnie uczczono pamięć ofiar. Obchody stanowią ważny element pielęgnowania pamięci historycznej oraz wyraz szacunku wobec tych, którzy oddali życie za Ojczyznę.
Foto: Robert Majkowski
Jak dotrzeć do świadomości młodego pokolenia?
Przekazanie prawdy o Katyniu – Wam – młodzieży wymaga odejścia od martyrologicznego tonu na rzecz autentyczności i odniesień do wartości, które są Wam bliskie tu i teraz.
Dziś nie chcemy mówić wyłącznie o „ofiarach”, ale uważamy, że warto je pokazać jako ludzi sukcesu. To byli inżynierowie, lekarze, sportowcy (np. Janina Lewandowska – jedyna kobieta zamordowana w Katyniu, pilotka), nauczyciele i prawnicy. Skupiamy się dziś na „elicie” jako potencjale narodu. Katyń to nie była tylko śmierć żołnierzy. To była próba wykasowania „mózgu” narodu – ludzi, którzy tworzyli kulturę, naukę i gospodarkę. Wyobraźcie sobie, że nagle znikają wszyscy wasi ulubieni aktorzy, piosenkarze, twórcy, mentorzy i specjaliści. Jesteście bardzo wyczuleni na punkcie manipulacji i fake newsów. Historia Katynia to doskonały przykład walki o prawdę przeciwko potężnej machinie dezinformacji sowieckiej – „Kłamstwa Katyńskiego”. Przez dekady świat musiał milczeć o tym, co się stało. Ta historia uczy, jak ważna jest odwaga w mówieniu prawdy, nawet gdy wszyscy wokół próbują ją zagłuszyć.
Statystyki (ponad 21 tysięcy ofiar) są trudne do ogarnięcia rozumem. Słyszeliście o przedmiotach wydobytych z dołów śmierci? W kieszeniach płaszczy znajdowano guziki z orzełkiem, medaliki, zdjęcia dzieci, niedopisane listy. To byli ludzie tacy jak my – mieli plany na wakacje, marzenia, rodziny. Każdy z nich to osobna, przerwana historia…
Historia Katynia to nie tylko odległa data w kalendarzu. To przestroga przed tym, do czego prowadzi nienawiść i totalitarne systemy, które jednostkę traktują jak numer. Dziś wspominamy tych ludzi nie po to, by żyć przeszłością, ale by docenić wolność, którą mamy. Ich milczenie przez lata było krzykiem, którego dziś jesteśmy echem. Pamięć to nasza jedyna tarcza przed powtórką z historii.
Zygmunt Wyszomirski z Czarnowca
Z zapisków, na naszej stronie internetowej, opowieściom Jacka Pawłowskiego i Marka Karczewskiego o Wyszomirskich z Czarnowca mogliście już dowiedzieć się lub nie. Chcemy w takim dniu przypomnieć Wam młodym, że właśnie w Katyniu zamordowano w dniach 16-19 kwietnia 1940 r. mieszkańca Czarnowca Zygmunta Wyszomirskiego. Chcielibyśmy uświadomić, jaką wagę historii ma Zygmunt Wyszomirski. Chcemy pokazać Go nie jako bohatera, ale jako Waszego sąsiada, którego życie zostało nagle przerwane. Zygmunt nie był tylko nazwiskiem na liście katyńskiej – był człowiekiem z Czarnowca, który budował lokalną społeczność.
On był takim lokalnym influencerem swoich czasów! Miał pasje. Zygmunt Wyszomirski nie tylko służył w wojsku jako podporucznik, ale był przede wszystkim nowoczesnym rolnikiem i edukatorem. Zygmunt nie siedział z założonymi rękami. Po studiach w Cieszynie wrócił tutaj, do Czarnowca, i uczył rolników z gminy Rzekuń, jak gospodarować nowocześnie. Był kimś, kto chciał zmieniać świat wokół siebie – dokładnie tak, jak wy dzisiaj chcecie zmieniać rzeczywistość przez technologię czy ekologię.
Pamięć o Katyniu to często pamięć o drobiazgach, o pojedynczych historiach wyjątkowych ludzi – naszych sąsiadów. Zygmunt urodził się 1 stycznia 1912 roku – zginął mając zaledwie 28 lat. Miał przed sobą całe życie. On chodził tymi samymi ścieżkami, co Wy. Cieszył się tym samym lasem i widokami. Jego historia to nie historia z podręcznika, to historia naszego konkretnego podwórka. Zróbcie sobie w tych dniach spacer historyczny na ulicę Kasztanową w Czarnowcu. Stańcie przed miejscem, w którym stał dom, w którym mieszkał, przejdźcie drogą, którą prawdopodobnie szedł na mobilizację. Zerknijcie na pamiątkową tablicę, zeskanujcie kod QR i czytajcie o Zygmuncie i Jego rodzinie.
Wyobraźcie sobie takie media społecznościowe
Co by zrobił Zygmunt Wyszomirski na fejsbuku, instagramie, iksie czy tiktoku gdyby nie 1940 rok? Miał pasję do rolnictwa i edukacji, i gdyby miał dzisiejsze możliwości jak macie Wy oraz wolny od sowietyzacji kraj – co by zrobił? Jaką byłby postacią w dzisiejszym świecie?
Pamiętajmy, że świadomość o kimś z naszej „małej ojczyzny” jest częścią wielkiej, tragicznej historii świata. Ta świadomość buduje naszą dumę i poczucie tożsamości, których nie zastąpi żadna lekcja historii.
O Zygmuncie Wyszomirskim, zamordowanym w Katyniu pomiędzy 16. a 19. kwietnia 1940 r. przeczytacie w kilku artykułach na naszej stronie w dziale HISTORIA. Poniżej również udostępniony indeks tego działu, w którym wyszukacie historie o rodzinie Wyszomirskich.
Zapewne wielu z Państwa nie miało jeszcze okazji wyjąć swojego roweru z garażu, piwnicy, strychu. Choć sezon rowerowy dla niektórych rozpoczął się dość dawno, a inni czekają do pierwszego maja, to i tak należy wszystkich poinformować, że Aktywne Miasta (i wsie) już kręcą.
Od pierwszego dnia wiosny 2026 r. trwa trening do czerwcowej rywalizacji.
Kto jeździ, a nie dołączył jeszcze do naszej grupy? Zapraszamy serdecznie. Poniżej, w mojej ocenie trochę rachityczna prezentacja, ale proszę o wybaczenie i skupienie się na meritum. 🙂 W krótkim wideo pokazuję jak zapisać się do naszej grupy, bądź przepisać z innej do „Czarnowiec.pl” Dziękuję za wyrozumiałość.
Zapraszamy serdecznie wszystkich chętnych do trenowania przed właściwą rywalizacją o tytuł Rowerowej Stolicy Polski. Jutro też jest dzień – wystawiajcie rowery i włączajcie aplikację Aktywne Miasta. Jest do pobrania na telefony android ze sklepu PLAY i na apple z APP STORE.
Dołączacie? Udostępniacie?
Marek Karczewski, 11.04.2026 r.
Ranking treningu w dniu 11.04.2026 r.
Bibliotekarze zawiesili zdjęcia.
Category: NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
Bibliotekarze zawiesili zdjęcia.
Możliwe, że niektórzy z Państwa już o tym konkursie zapomnieli, bo został ogłoszony w listopadzie 2025 roku. Pisaliśmy o nim tu ->
W lutym tego roku dowiedzieliśmy się o laureatach konkursu „Obiektyw na Czarnowiec„. Pisaliśmy o autorach poszczególnych prac. Tu ->
Pierwszego kwietnia 2026 roku (i to nie jako prima aprilis) Pani dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Rzekuniu – Organizatorka konkursu, wraz z pracownikiem Biblioteki zawiesili cztery zdjęcia wielkogabarytowe na ogrodzeniu Świetlicy Wiejskiej w Czarnowcu przy ul. Dzikiej Róży 2. Zdjęcia zawisły od strony drogi powiatowej 2550W.
Dziękujemy za bardzo ciekawy projekt, który choć w minimalnym wymiarze pokazuje piękno naszej wsi. Szkoda, że finanse biblioteczne nie pozwalają na wywieszenie wszystkich zgłoszonych prac do konkursu, bo inne zdjęcia (zaprezentowane w lutowych postach) również cieszyłyby oko sympatyków naszego sołectwa.
Jeśli ktoś nie miał jeszcze okazji obejrzeć prac, to zapraszamy na wiosenny spacer.
Marek Karczewski, 6.04.2026 r.
Rzekuń? „tam już nic nie ma”
Category: NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
„Przypominajka dla głoszących hasło, że „tam już nic nie ma”. Teraz już nie w kontekście Rzekunia, gdyż tamtejszy cmentarz pozostał, ale generalnie ku przestrodze chętnym do budowania na cmentarzach historycznych.” – pisze Małgorzata Karczewska na swojej tablicy fejsbukowej 4 kwietnia 2026 r.
Dla tych z Państwa, którzy choć trochę pamiętają (lub chcą pamiętać), że w tym miejscu nadal leżą nasi przodkowie.
4 kwietnia 2022 r. Pani Małgorzata pisała tak:
„Hospicjum na cmentarzu, część 3 „Czekając na decyzję Caritas Diecezji Łomżyńskiej, napiszę parę słów na temat wyobrażeń inwestorów planujących budowy na cmentarzach historycznych.
Głównym argumentem przy wyborze takiej działki pod inwestycję jest przekonanie, że „tam już nic nie ma”, a te pozostałości, które ewentualnie się znajdzie, dyskretnie pochowa na cmentarzu. Tak też było w przypadku Rzekunia. Niestety, takie nie poparte wiedzą wyobrażenia nie zmienią rzeczywistości, która jest diametralnie inna. Szczątki ludzkie, dobrej jakości odzież grobowa, trumny i ich elementy w odpowiednich warunkach zachowują się bardzo długo.
Cmentarz w Rzekuniu został założony w 1413 roku. Niewyobrażalnie dawno. Może łatwiej osadzić to na osi czasu odwołując się do dobrze znanej daty: to było trzy lata po bitwie pod Grunwaldem! Przestano tutaj chować zmarłych w połowie XIX w. z powodu przepełnienia cmentarza. Grzebiąc zmarłych przez kilka stuleci na niewielkim terenie, groby wkopywano w kilku poziomach, coraz wyżej, tak, że najmłodsze były stosunkowo płytko. Przekonaliśmy się o tym podczas karczowania korzeni drzew i krzewów. Zniszczone wówczas pochówki były prawdopodobnie jednymi z najmłodszych na tym cmentarzu. Dodatkowo, podczas ewentualnych wykopalisk na rzekuńskim starym cmentarzu należy też oczekiwać reliktów pierwszego kościoła.
Wniosek z tego jest taki, że stary cmentarz w Rzekuniu jest niezwykle cennym zabytkiem archeologicznym, którego zachowanie powinno być priorytetem. Dodatkowo, współczesna doktryna konserwatorska mówi, żeby unikać badań archeologicznych w sytuacjach, w których nie jest to absolutnie niezbędne. Gdyby jednak doszło do prac wykopaliskowych, muszą one być przeprowadzone bardzo starannie, z rozbudowanym zakresem analiz specjalistycznych, które dostarczą wiedzy o dawnej społeczności Rzekunia i okolic. Nie można w takiej sytuacji ograniczyć się jedynie do „oczyszczenia działki ze szkieletów”.
Na zdjęciach możecie zobaczyć, jak wygląda pod ziemią cmentarz historyczny, który podobnie jak ten w Rzekuniu, przestał być użytkowany w połowie XIX w.
„Caritas Diecezji Łomżyńskiej, tego nie da się dyskretnie „zebrać do worka”!” – pisze dalej Pani Małgorzata.
Fotografie pochodzą z książki: M. Karczewska, M. Karczewski, Cmentarz ewangelicki przy ulicy Młynowej w Białymstoku. Tom I. Historia miejsca, Białystok-Poznań 2013.
Więcej zdjęć oraz komentarze do sytuacji na tablicy Pani Małgorzaty Karczewskiej.
Dziś to parking!
Pamiętacie Państwo sprzed dwóch tygodni ten parking na cmentarzu, podczas 3. Jarmarku Wielkanocnego? Nikt z organizatorów, ksiądz, wójt nie wspomniał, że to miejsce należy szanować i nie robić z niego parkingu! Wjechało tam dziesiątki samochodów i nikt nie zainterweniował. Czy to, że tam nadal leżą ludzie, nasi przodkowie nikogo już nie ineresuje? Ważniejsze jest aby jak najbliżej tężni postawić swoją gablotę? Smutne.
Podczas ostatniej kolędy, poprosiłem księdza proboszcza rzekuńskiej parafii Krzysztofa Górskiego o zabezpieczenie tego cmentarza, prostymi łańcuszkami, słupkami – czymkolwiek aby tam nikt samochodem nie wjeżdżał. Ksiąd dał nadzieję, że tak się stanie. Czekamy z niecierpliwością.
Zdjęcia z soboty 21 marca 2026 r. To co działo się w tym miejscu, w niedzielę 22 marca zauważyli tylko nieliczni.
„Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie”
Ksiądz podczas grzebania ciała wypowiada słowa „Wieczny odpoczynek racz mu/jej dać, Panie”, ponieważ jest to jedna z najważniejszych katolickich modlitw błagalnych za zmarłych. Jej celem jest prośba do Boga o miłosierdzie, odpuszczenie grzechów oraz przyjęcie duszy do nieba. Modlitwa ta kończona frazą „a światłość wiekuista niechaj mu/jej świeci” oznacza pragnienie, aby zmarły zaznał pokoju po trudach ziemskiego życia…
Małgorzata Karczewska – Pracuje w: Ośrodek Badań Europy Środkowo – Wschodniej. Ośrodek Badań Europy Środkowo-Wschodniej (OBEŚW) to stowarzyszenie działające na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego oraz upowszechniania historii Polski. Organizacja angażuje się w badania archeologiczne, inwentaryzację zabytkowych cmentarzy oraz działalność badawczą.
Marek Karczewski, 5.04.2026 r.
Życzenia dla mieszkańców Czarnowca.pl
Category: NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
Drodzy Mieszkańcy, Drodzy sympatycy Czarnowca,
Niech w Państwa gospodarstwach panuje dostatek, a inwentarz chowa się zdrowo i przysparza powodów do dumy. Niech te święta przyniosą nadzieję na obfite zbiory, a ziemia darzy Was wszystkim, co najlepsze. Życzę Wam sprzyjającej aury, która pozwoli cieszyć się pięknem budzącej się przyrody i spokojem na własnym podwórku.
Niech Zmartwychwstały Chrystus przyniesie Waszym rodzinom obfitość łask, pokój i siłę do pokonywania codziennych trudów. Wesołych Świąt! Niech radość płynąca z pustego grobu napełni Wasze serca wiarą i nadzieją na lepsze jutro.
Życzę Państwu przede wszystkim tego, co łączy tradycję z codziennym życiem – urodzajnych plonów, pomyślności w gospodarstwie oraz spokoju płynącego z za płotu sąsiada.
Wesołego Alleluja!
Marek Karczewski, 5,6 kwietnia 2026 r.
Czy ozdoba wielkanocna wygrała?
Category: KGW-News,NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
Podczas III Jarmarku Wielkanocnego w rzekuńskiej tężni, odbywał się konkurs na najpiękniejszą ozdobę wielkanocną.
Do udziału w konkursie zgłosiło się mniej niż 30 podmiotów.
Ozdoby wyróżniały się wielką staranością w przygotowaniu ich do zaprezentowania zgromadzonej publiczności. W sobotę 21 marca 2026 r. można było oddawać głosy na swoje upatrzone ozdoby. Wprawdzie, w niedzielę nie ogłoszono wyników w postaci ilości głosów oddanych na poszczególne ozdoby ale wśród zgłoszonych prac nasza wygrała, była druga i jako ostatnia, otrzymała również wyróżnienie za udział. Bardzo skomplikowany werdykt. 🙂 Podczas dekoracji na scenie, w tężni dyplom i nagrodę rzeczową odebrał Pan Przewodniczący Andrzej Paszczyk.
Organizatorem Jarmarku oraz konkursu była Gminna Biblioteka Publiczna w Rzekuniu pod dyrekcją Pani dyrektor Wioletty Czaplickiej.
Dziękujemy dyrekcji i pracownikom GBP za umożliwienie startu w konkursie wielkanocnym. Z własnych obserwacji wyłącznie mała sugestia: – w kolejnych edycjach konkursów wszystkie wystawiane prace powinny być wyeksponowane w identyczny, losowy sposób, tak aby każda z ocenianych ozdób miała równe szanse na starcie. – podać oficjalne wyniki (ilość głosów).
Zarząd KGW Czarna Owca w Czarnowcu składa gorące podziękowania wszystkim Członkom za oddane głosy na naszą pracę i dyrekcji GBP za organizację.
Foto: Marek Karczewski, Andrzej Paszczyk, moja-ostroleka.pl
Marek Karczewski, 22.03.2026 r.
Dalej jazda – KGW
Category: KGW-News,kulturalne,NEWS,Wydarzenia
written by Marek | 24 kwietnia 2026
Dalej jazda – dla KGW
Wyjście do kina członków KGW ma na celu przede wszystkim integrację uczestników, wspólne przeżywanie emocji oraz edukację kulturalną. To forma aktywnego spędzania czasu wolnego, która wzmacnia więzi koleżeńskie i pozwala oderwać się od codziennych obowiązków.
„W pierwszej części stary Gugulak mówi, że mu się życie z flakami pomyliło. I najwyraźniej tak samo było z twórcami tej komedii dla seniorów, których dzieło oferowało zgrane dowcipy niepierwszej świeżości, stetryczałą nudę przewidywalnej fabuły i cieplutki odorek komercyjnej sztampy. I gdy po kontynuacji można było spodziewać się tych samych flaków, na dodatek odgrzewanych, niespodziewanie twórcy zmienili menu…”
„Dalej jazda 2” to ciepła, wzruszająca i zabawna komedia romantyczna, uznawana za godną kontynuację pierwszej części, która bawi trzy pokolenia widzów. Film skupia się na przygotowaniach do ślubu Józka i Eli, oferując więcej humoru i emocji niż część pierwsza. Chwalony za doskonałe aktorstwo i pozytywne przesłanie, jest idealny na rodzinny seans.
Miło spędzony wieczór przed ekranem kina dał ponownie świadectwo koleżeństwa naszego stowarzyszenia.
Na zaproszenie Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce, na seans udała się liczna grupa (26 osób) Koła Gospodyń Wiejskich Czarna Owca w Czarnowcu.
Dziękuję członkom Czarnej Owcy za przyjęcie zaproszenia.
Marek Karczewski, 19.03.2026 r.
Dzień kobiet – życzenia 2026
Category: NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
Dziś zupełnie, w sposób humorystyczny jedynie piosenka na podstawie tekstów z lat 70-tych XX wieku.
Kochane Panie, bez Was byłoby tak jak w ogrodzie bez kwiatów!
Dziękujemy, że jesteście!
KTO KOGO OKŁAMUJE
Category: Historia,historyczne,NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
W maju br. wojewoda obiecał osobiście mieszkańcom kolonii Czarnowca, że sfinansuje budowę drogi żwirowej z Czarnowca do Daniszewa. W połowie czerwca z Urzędu Wojewódzkiego nadeszło pismo informujące, że przydzielono gminie na tę drogę 20 tys. zł. Wójt […] z Rzekunia twierdzi, że do 7 października na konto Urzędu Gminy w Rzekuniu nie wpłynęła ani złotówka na ten cel. Tadeusz Olkowski, jeden z siedmiu gospodarzy z Czarnowca kolonii, pojechał w tej sprawie do wojewody. W ostatniej chwili rozmyślił się i zamiast do Urzędu Wojewódzkiego, przyszedł do redakcji. „Wychodzi na to, że ktoś nas okłamuje” – stwierdził. Sprawdziliśmy i znamy już odpowiedź na to pytanie.
Aby dojechać do kolonii Czarnowca, należy skręcić w prawo z szosy prowadzącej do Rzekunia. Najpierw przez ok. pół kilometra jedzie się drogą gruntową. Mniej więcej na przejeździe kolejowym droga polepsza się. Jest już szersza, okopana rowami i ma nawierzchnię żwirową. To rezultat gminnej inwestycji w 1994 i 1995 roku. Na tyle starczyło wówczas pieniędzy.
Dalej, kiedy jedzie się w kierunku na Daniszewo i minie się już zabudowania Czarnowca kolonii, droga staje się tragiczna. I tak jest do samego Daniszewa (ok. 1 km). To ważny odcinek drogi, bo wszyscy dostawcy z Czarnowca kolonii wożą mleko właśnie do Daniszewa.
Nie tylko Tadeusz Olkowski, ale i pozostali mieszkańcy Czarnowca kolonii, twierdzą, że gmina o nich zupełnie zapomniała. Nie dość, że droga niedokończona, to nie ma tu jednego telefonu, nie ma wodociągu, nie doprowadzono gazu, mimo że sam Czarnowiec go ma. Ludzie czują się więc pokrzywdzeni. „A przecież produkcję rolniczą dajemy nie mniejszą niż cała reszta Czarnowca” – podkreśla Tadeusz Olkowski.
W marcu br. napisali pismo do wójta gminy. Wymienili wszystkie bolączki, zawarli swoje postulaty i wszyscy się pod tym podpisali. W połowie kwietnia otrzymali z gminy odpowiedź. Sekretarz gminy […] z upoważnienia wójta poinformował mieszkańców Czarnowca kolonii, że w roku 1994 gmina wydała na drogę do ich przysiółka 2700 zł, a w 1995 – 14 tys. zł, co stanowiło odpowiednio 5,4 i 18,7 proc. wszystkich gminnych wydatków. – Natomiast w roku 1996 nie będzie się budowało w gminie żadnych dróg żwirowych, bo wszystkie pieniądze przeznaczone na drogi pochłonie wyasfaltowanie kilometrowego odcinka z Rozwór do Przytuł, co ma związek z wybudowaniem tam szkoły rolniczej. Sekretarz ustosunkował się także do innych problemów poruszanych w piśmie. Podkreślił przede wszystkim, że warunkiem koniecznym wszelkich gminnych inwestycji jest udział własny mieszkańców. Zasugerował – zdaje się, że z tym udziałem mieszkańców Czarnowca kolonii nie jest najlepiej.
Lucjan Stepnowski 1990 r.
Pomagaliśmy przy budowie drogi, a ja ze swojego pola dałem na drogę 2-metrowy pas – powiada Lucjan Stepnowski, który wiele lat temu był przewodniczącym Gminnej Rady Narodowej w Rzekuniu, a który jest antagonistą wójta […]. – Z tą pomocą nie było aż tak różowo, jak mówią mieszkańcy – ripostuje wójt gminy […], a za chwilę pokazuje mi starą mapę geodezyjną. – Co do tego pola, to niech pan spojrzy: zaznaczone jest, że droga ta ma w niektórych miejscach 2 metry, a w innych aż 4 metry! I to jest oficjalna mapa geodezyjna… Pretensje mieszkańców dotyczące niedoprowadzenia gazu wójt zbija stwierdzeniem, że kiedy gazyfikacja miała być rozpoczęta, mieszkańcy Czarnowca kolonii nie wykazywali nią zainteresowania. Gazyfikacja gminy wchodzi właśnie w trzeci etap, ale szanse na doprowadzenie rury do kolonii nie są wielkie, bo półtora kilometra gazociągu zaspokoiłoby potrzeby zaledwie siedmiu odbiorców, a jakie będą koszty takiej inwestycji?… Co do telefonów, to – jak tłumaczy wójt – Telekomunikacja Polska SA ma swoje reguły i załatwia te sprawy bez pośrednictwa Urzędu Gminy. Najważniejszą sprawą jest jednak droga. Po otrzymaniu odpowiedzi z gminy, mieszkańcy kolonii zrozumieli, że w tym roku – a może także i w paru następnych? – nie mają szans na to, żeby gmina im ją poprawiła. Wtedy to do wojewody […] udał się Lucjan Stepnowski, stary działacz ZSL-owski. W wyniku tej wizyty wojewoda obiecał przyjechać do wsi.
Był na kolonii w Czarnowcu w maju. Zaproszono także wójta, sekretarza i jednego z członków Zarządu Gminy. Wojewoda w towarzystwie władz gminy obejrzał drogę do Daniszewa i obiecał sfinansowanie jej budowy. Tak to zrozumieli mieszkańcy wsi. Tak też napisano w piśmie z 12 czerwca br., podpisanym przez Genowefę Żebrowską, dyrektora Wydziału Infrastruktury Technicznej i Komunikacji UW. Oto jego treść: „Uprzejmie informuję, że wniosek mieszkańców kolonii Czarnowiec w sprawie budowy drogi żwirowej relacji Czarnowiec – Daniszewo został załatwiony pozytywnie. W bieżącym roku na realizację wyżej wymienionego zadania przydzielono środki finansowe w wysokości 20.000 zł. Dysponentem środków jest Urząd Gminy w Rzekuniu. Zadanie to zostanie wprowadzone do planu na najbliższej sesji Rady Gminy w Rzekuniu”.
– Zgodnie z umową sporządziliśmy kosztorys na tę drogę, a pieniądze z Urzędu Wojewódzkiego do 7 października jeszcze nie wpłynęły – mówi wójt […]. – My tu we wsi czujemy, że w tej sprawie jest jakaś złośliwość ze strony wójta – twierdzi Lucjan Stepnowski. – Jeśli pieniędzy gmina nie dostała, to wójt powinien na piśmie zawiadomić nas, że to Urząd Wojewódzki zawinił. – Ja myślę, że gdyby wójt dostał te pieniądze, to by drogę zrobił – broni wójta Tadeusz Olkowski. Gdzie więc podziało się 20 tys. zł, które w piśmie z 12 czerwca br. obiecała mieszkańcom wsi dyrektor Żebrowska? Spytaliśmy ją o to. Wyjaśniła, że oczekiwanie wójta na jakieś dodatkowe pieniądze z Urzędu Wojewódzkiego będzie bezowocne, bo istota sprawy polega na czymś zupełnie innym i wójt na pewno to rozumie. Wojewoda nie może otóż dać pieniędzy na drogę gminną. Co roku jednak zawierane jest z każdą gminą porozumienie, na mocy którego wojewoda przekazuje pieniądze na drogi wojewódzkie. Po wizycie wojewody w Czarnowcu, porozumienie z Rzekuniem zostało zmienione i środki wojewody na drogi wojewódzkie w gminie zostały zwiększone o 20 tys. zł. Wójt powinien zabrać ze swojej puli na drogi wojewódzkie taką samą kwotę i przeznaczyć ją na drogę z Czarnowca do Daniszewa. Wcześniej powinna zostać podjęta uchwała Rady Gminy w tej sprawie.
„Wójt o tym wszystkim dokładnie wiedział” – zapewnia dyr. Żebrowska.
Odpowiedzi na tytułowe pytanie każdy niech więc udzieli sobie sam. Wszelki komentarz wydaje się zbyteczny.
Powyższy tekst pochodzi z papierowego wydania Tygodnika Ostrołęckiego Nr 43/96, z dnia 27 października 1996 r. Pod tekstem podpisał się Mieczysław Bubrzycki.
Poruszony w artykule temat tragicznego stanu drogi dotyczy drogi powiatowej 2581W relacji Czarnowiec – Daniszewo. Obecnie to ulica Słoneczna (w granicach wsi Czarnowiec).
Zdjęcia na osiedlu, kiedyś zwanym „kolonia” wykonałem dnia 5 marca 2026 r. Na zdjęciach dawne posiadłości Stepnowskich i Olkowskich. Obecnie to ulice: Słoneczna, Leszczynowa i Polna. Ze swojej strony bardzo zachęcam do spaceru w te zupełnie jeszcze wolne od technologii cyfrowych i urbanistycznych rejony Czarnowca. Jeśli kogoś oko cieszy droga gruntowa, naturalny widok ptactwa i zwierzyny, to można udając się na południe przedłużeniem ul. Leszczynowej to wszystko zobaczyć.
Źródło: Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa. Foto w artykule: Marek Karczewski, Aldona Stepnowska, Monografia Gminy Rzekuń Jerzy Dziewirski, Dzieje Ostrołęki 1944-1975 Jerzy Kijowski.
W niedzielę 1 marca 2026 r. odbył się największy bieg masowy w Ostrołęce.
Organizowany już po raz szósty przez Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce, Bieg Tropem Wilczym.
Bieg ma jednak zdecydowanie dłuższą historię, bo jego pierwsza edycja odbyła się w roku 2013. Do Ostrołęki Bieg „przybył” za sprawą ówczesnego prezydenta Janusza Kotowskiego. Od trzeciej edycji (ogólnopolskiej), w naszym mieście Bieg trwa nieprzerwanie od 2015 r., gdzie właśnie III edycja zaingurowała w murach remontowanego wówczas Aresztu Śledczego przeznaczonego pod muzeum.
Sama historia tego biegu w Ostrołęce ma swoje lepsze i gorsze dni, bo już w 2020 r. ówczesny prezydent Ostrołęki za sugestiami eksperta od sportu postanowili, że Bieg miał zniknąć z mapy Ostrołęki. 1 marca 2020 r. bez mała jednoosobowo został ostatnim tchnieniem przeprowadzony przez pracownika MZOSTiIT (MOSiR). Od 2021 r. organizację biegu przejęło Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce.
W latach 2013-2014 – Bieg odbywał się wyłącznie w Zegrzu i Warszawie. W latach 2015-2020 (6 edycji) zorganizował MZOSTiIT w Ostrołęce (MOSiR) i miasto Ostrołęka. W latach 2021-2026 (6 edycji) Bieg organizuje Muzeum Żołnierzy Wyklętych.
2013 – Nad Zalewem Zegrzyńskim 50 biegaczy 2014 – Warszawa 1500 biegaczy 2015 – 81 miast 21 000 biegaczy 2016 – 170 miast 40 000 biegaczy 2017 – 230 miast 60 000 biegaczy 2018 – 300 miast 70 000 biegaczy 2019 – 360 miast 75 000 biegaczy…
Nazwę biegu wywiedziono od fragmentu wiersza „Wilki” autorstwa Zbigniewa Herberta, który poświęcony był żołnierzom niezłomnym: „Ponieważ żyli prawem wilka Historia o nich głucho milczy Pozostał po nich w białym śniegu Żółtawy mocz i ślad ich wilczy…”
Kilka historycznych dat BTW w Ostrołęce i nie tylko.
Poniżej przedstawiamy kompletne zestawienie dat rozgrywania od pierwszej edycji Biegu. W kolejności prezentujemy: data wydarzenia, organizator, miejscowość, dystanse na jakich biegną uczestnicy. Uwaga! MZOSTiIT to Miejski Zarząd Obiektów Sportowo-Turystycznych i Infrastruktury Technicznej w Ostrołęce (MOSiR), MŻW – Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce.
2013.03.23 – surwiwal Warszawa, przy Jeziorze Zegrzyńskim 2014.03.01 – WiD, Park Skaryszewski w Warszawie 2015.03.01 – MZOSTiIT, Ostrołęka – 1963 m 2016.02.28 – MZOSTiIT, Ostrołęka – 1963 m, 5 km 2017.02.26 – MZOSTiIT, Ostrołęka – 1963 m, 5 km 2018.03.04 – MZOSTiIT, Ostrołęka – 1963 m, 5 km 2019.03.03 – MZOSTiIT, Ostrołęka – 1963 m, 5 km 2020.03.01 – MZOSTiIT, Ostrołęka – 1963 m, 5 km 2021.08.15 – MŻW, Ostrołęka – 1963 m, 4,3 km 2022.03.06 – MŻW, Ostrołęka – 1963 m, 5 km 2023.03.05 – MŻW, Ostrołęka – 1963 m, 5 km 2024.03.03 – MŻW, Ostrołęka – 1963 m, 5 km 2025.03.02 – MŻW, Ostrołęka – 1963 m, 4,9 km 2026.03.01 – MŻW, Ostrołęka – 1963 m, 5 km
W XIV edycji Biegu Tropem Wilczym, w Ostrołęce wystartowali również mieszkańcy Czarnowca.
Oto wyniki w biegu honorowym na dystansie 1963 m:
m 74 Kevin Gorzęba, nr 233, Czarnowiec, Szkoła Podstawowa w Rzekuniu/karate, czas: 00:11:24 m 87 Zbyszek Płoski, nr 302, Czarnowiec, Z Córkami, czas: 00:11:41 m 121 Maja Płoska, nr 455, Czarnowiec, Szkoła Podstawowa w Rzekuniu/karate, czas: 00:12:23 m 160 Iwona Waszczak, nr 351, Czarnowiec, KGW Czarna Owca w Czarnowcu, czas: 00:12:54 m 297 Flavio Gorzęba, nr 401, Czarnowiec, Szkoła Podstawowa w Rzekuniu/karate, czas: 00:16:05 m 298 Blanka Płoska, nr 454, Czarnowiec, Szkoła Podstawowa w Rzekuniu/karate, czas: 00:16:04
W biegu wystartowało łącznie 375 osób. Gratulujemy wszystkim mieszkańcom dobrej formy.
ps. Na liście startowej tuż przed biegiem widzieliśmy również innego mieszkańca Czarnowca ale jako organizator musiał pracować z mikrofonem i ostatecznie nie pobiegł.
Po szczegółowe wyniki oraz relacje z XIV Biegu Tropem Wilczym odsyłamy na stronę Organizatora – muzeumzolnierzywykletych.pl ->
Biblioteka w Rzekuniu podsumowała 2025 r., była mowa o Czarnowcu.
Category: NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
W Laskowcu, w czwartek 19 lutego 2026 r. dyrekcja i pracownicy Gminnej Biblioteki Publicznej w Rzekuniu podsumowali kolejny rok czytelnictwa.
W 2025 r. (tym razem) nie było na podium czytelników – Mieszkańców z Czarnowca.
W wydarzeniu wezięli udział laureaci oraz zaproszeni goście. Podczas uroczystości wręczono nagrody i dyplomy osobom, które swoją miłością do książek udowadniają, że czytanie ma się doskonale.
Nagrodzono również fotografów
Podczas uroczystej gali dokonano również dekoracji najlepszych prac w zorganizowanym przez rzekuńską Bibliotekę konkursie fotograficznym „Obiektyw na Czarnowiec”.
Laureatami zostali: 1 miejsce Robert Kępisty z Rzekunia 2 miejsce Marek Karczewski z Czarnowca 3 miejsce Olena Konstantinova z Ostrołęki (z Czarnowca w momencie wykonania zdjęcia) do 18 lat Oleksandr Palamarchuk z Ostrołęki (z Czarnowca w momencie wykonania zdjęcia)
Marek Karczewski z „Rowerem ku słońcu”
Zaproszony na uroczystą galę przez Panią dyrektor Wiolettę Czaplicką, ze smutkiem musiałem odmówić, ponieważ w tym samym terminie opowiadaliśmy o Czarnowcu z Panem Jackiem Pawłowskim, w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Ostrołęce. Pisaliśmy o tym tu ->
Na okoliczność zaproszenia mnie po odbiór nagrody wystosowałem list intencyjny do Dyrekcji i uczestników gali:
„Szanowni Czytelnicy i Sympatycy Gminnej Biblioteki Publicznej w Rzekuniu, Szanowna Dyrekcjo, Szanowne Jury, Szanowni Państwo,
Ogłoszony przez dyrekcję Biblioteki konkurs fotograficzny „Obiektyw na Czarnowiec” sprawił mi wiele radości. Nie była to radość związana wyłącznie z powodu zamieszkiwania w Czarnowcu, ale jak zapewne wielu tu obecnych z Państwa wie, z powodu bliskości historii tej małej wioski, w naszej ukochanej gminie Rzekuń.
Wiele kart historii Czarnowca przytaczamy razem z niezastąpionym Panem Jackiem Pawłowskim, na naszym lokalnym portalu Czarnowiec.pl.
Obraz, który również tworzy kartę historii jest traktowany na równi ze słowem pisanym, bo: „Każde zdjęcie ma swoją historię, niektóre historie mają swoje zdjęcia”
Pragnę serdecznie podziękować za zaszczytne wyróżnienie mojej pracy pt. „ROWEREM KU SŁOŃCU” w konkursie fotograficznym. Otrzymanie tej nagrody jest dla mnie miłym wyróżnieniem i niezwykłą motywacją do dalszego rozwijania swoich umiejętności fotograficznych. Cieszę się, że moje spojrzenie na Czarnowiec zostało docenione przez tak szacowne Jury.
Chciałbym pogratulować organizatorom przygotowania konkursu oraz podziękować za promowanie poprzez fotografię wsi Czarnowiec.
Gratuluję zwycięzcom i wszystkim uczestnikom tego potrzebnego dla historii konkursu. Mam nadzieję na dalszą, owocną współpracę w ramach popularyzacji wsi Czarnowiec przez Gminną Bibliotekę Publiczną w Rzekuniu. Wierzę również, że prace fotograficzne wielkoformatowe, wszystkich uczestników konkursu zawisną w dogodnym miejscu naszej wioski.
Na sam koniec chciałbym serdecznie przeprosić i usprawiedliwić moją nieobecność podczas dzisiejszej Gali. W tym samym czasie z Panem Jackiem Pawłowskim będziemy opowiadać o historii Czarnowca w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Ostrołęce.
Z wyrazami szacunku /-/ Marek Karczewski Czarnowiec.pl, 19.02.2026 r.”
Dziś nadażyła się sposobność, aby przyznaną mi nagrodę odebrać w siedzibie Gminnej Biblioteki Publicznej w Rzekuniu.
Wartościową nagrodę odebrałem osobiście z rąk Pani Wioletty Czaplickiej – dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Rzekuniu, organiztorki konkursu „Obiektyw na Czarnowiec”.
Dziękuję serdecznie Bibliotece za możliwość dzielenia się pięknem Czarnowca.
O laureatach konkursu oraz ich pracach pisaliśmy tu: 1, 2, 3, 4, 5.
Marek Karczewski, 23.02.2026 r.
Ukradzione z biblioteki…
Category: NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
Skoro tak motywujący tekst zamieszczono na tablicy fejsbukowej Miejskiej Biblioteki Publicznej w Ostrołęce, a świadomi jesteśmy, że nie wszyscy czytelnicy naszej strony czytają fejsa – zamieszczamy „ukradziony” tekst na naszych łamach. 🙂
„Czarnowiec – mała wieś z wielką historią To spotkanie w dniu 19 lutego, na długo zostanie w pamięci uczestników. Niezwykle energetyczny duet, Marek Karczewski i Jacek Pawłowski, wprowadzili nas w historię małej wsi pod Ostrołęką. Usłyszeliśmy m.in. o bezcennym zabytku z epoki żelaza, żołnierzach, rzemieślnikach, hodowcach koni, właścicielach majątku.
Jacek Pawłowski oraz Marek Karczewski to mieszkańcy Czarnowca w gminie Rzekuń i, jak sami mówią o sobie, pasjonaci lokalnych dziejów. Celowo nie używają słowa historia, bo ich poszukiwania dotyczą raczej epizodów, anegdot, zapomnianych faktów i interpretacji zdjęć. Nie ma w tym ciągłości, która jest w spisywaniu historii – mówił Jacek Pawłowski. – Wyszukujemy różne fakty czy dokumenty i składamy je ze sobą.
Marek Karczewski po więcej szczegółów odsyłał słuchaczy do broszury, wydanej wspólnie z Jackiem oraz do strony www.czarnowiec.pl, gdzie są stosowne wpisy.
Panowie pokazali przykład takiego „składania”. Dysponowali np. zdjęciami rodzeństwa Wyszomirskich, właścicieli majątku i mieszkańców dworu. Dociekli, co się stało z dwoma braćmi, którzy zginęli podczas wojny i tuż po niej. Została siostra, Ludwika. Znają jej losy, wiedzą, że wyszła za mąż za zaginionego w czasie wojny i odnalezionego narzeczonego, że studiowała sztukę, zidentyfikowali ją na okładce pewnego czasopisma, poznali jej syna. Opowiadali też o losach dworu oraz o kamiennym kręgu w lesie czarnowieckim, który jest wyjątkowym obiektem. Gdy odpowiadali na pytania z sali, stało się jasne, że jedno spotkanie to za mało. Nasi goście nie zdążyli opowiedzieć choćby o swoich fascynacjach podróżniczych.
Zatem – do zobaczenia! „
Miejska Biblioteka Publiczna im. Wiktora Gomulickiego w Ostrołęce ul. B. Głowackiego 42 29 764 21 51 biblioteka@mbpostroleka.pl
O historii Czarnowca i nie tylko – w miejskiej bibliotece (zdjęcia, wideo)
Category: kulturalne,NEWS,Wydarzenia
written by Marek | 24 kwietnia 2026
O historii Czarnowca i nie tylko – w miejskiej bibliotece
Pełna sala. Zabrakło miejsc do siedzenia. Niektórzy goście stali.
Tak byliśmy zaaferowani tym spotkaniem, że nie zdążyliśmy oszacować ile osób przyszło.
Było nam bardzo miło, gdy w styczniu dowiedzieliśmy się, że Miejska Biblioteka Publiczna w Ostrołęcezaprasza nas na otwarte spotkanie z czytelnikami, żebyśmy opowiedzieli jak opowiadamy lokalne historie. Przyszliśmy więc. Wymieniając w kolejności alfabetycznej: Marek Karczewski i Jacek Pawłowski.
Od sześciu lat – a jak dobrze sięgnąć pamięcią, to nawet od ośmiu – dokumentujemy różne historyczne epizody związane z Czarnowcem. Opowiadamy je najlepiej jak potrafimy.
Na początku to były jakieś punktowe opowieści. Jak pojedyncze kropki w dziecięcej łamigłówce. Jak kamyczki mozaiki, które do niczego nie pasują, dopóki nie będzie ich więcej. Jak pogubione puzzle z fragmentami obrazków, na podstawie których można tylko zdać sobie sprawę jak coś mogło wyglądać, choć nieprecyzyjnie i nie w całości. Jak w tym szlagierze z tekstem Alana i Marilyn Bergmanów o odwijanych obrazach w kołowrotku wieczności.
Tak było na początku. Ale przez te wszystkie lata udało się zgromadzić tyle historii, że rysuje się już jakiś obraz w jaki sposób wielkie procesy dziejowe oddziaływały na życie małej wsi i jej mieszkańców.
Druga wojna światowa, która nieodwracalnie zmienia życie: rodzeństwa Wyszomirskich, Stefana Sakowskiego, Kazimierza Budnego, Wiktora Złotkowskiego i innych.
Uwłaszczenie chłopów po powstaniu styczniowym przez cara Aleksandra II, które przysporzyło ziemi mieszkającym w Czarnowcu rodzinom Drobniców, Kowalczyków, Ambroziaków, Lewickich, Laskowskich, Chludzińskich, Wasilewskich, Stefaniaków, Lisów, Tymusiów, Słowikowskich, Złotkowskich, Malinowskich, Krupów.
Trudny gospodarczo czas przed wielką wojną czy w okresie dwudziestolecia wojennego, w tym wielki kryzys, w których próbowali odnaleźć się: Doberski, Lis czy Wyszomirski.
I cały zestaw innych opowieści o życiu mieszkańców i gości w czasie zwykłym w ciągu historii – czyli okresach bez wojen i bez kryzysów: archeologach, dziedzicach, działkowcach, konserwatorce zabytków, murarzach, leśniczym, pachciarzu, rolnikach, sołtysie, społecznikach, ślusarzu-mechaniku i innych.
To nasza wspólna pamięć o wiejskiej codzienności, która na pewno nie znajdzie się w podręcznikach historii; ale wiejska, społeczna, niezależna od władzy, strona internetowa jest idealnym – by tak to ująć: polem eksploatacji dla takiej dziedziny wiedzy.
Nie robimy tego dla sławy czy innych form rozgłosu. Ale miło nam, gdy ktoś dostrzeże efekt tej pracy. Czasami dostajemy informacje zwrotne z regionu, czy z Polski, że mało która wieś ma tak szczegółowo opisaną historię. I doceniamy, że Miejska Biblioteka Publiczna uznała, że warto poświęcić czas, prąd, amortyzację sprzętu, a przede wszystkim pracę swoich ludzi, żebyśmy o tej historii Czarnowca opowiedzieli. Nie tylko zresztą o historii, ale o naszych przygodach w czasie docierania do źródeł, dokumentowania i pisania. Opowiadaliśmy też o naturalnej ciekawości świata, która towarzyszy wyprawom rowerowym, narciarskim czy pieszym jednego czy drugiego z nas.
Licznie zgromadzonej publiczności przedstawiła nas dyrektor Biblioteki Katarzyna Kossakowska, a nasze nieuporządkowane myśli na jakiś logiczny tor kierowała prowadząca spotkanie Anna Wołosz. Chyba wyszło nieźle, bo przez pierwszą godzinę spotkania nikt nie wyszedł, a pytania od gości były mocno osadzone w meritum spotkania.
Dziękujemy Wszystkim, którzy przyszli na spotkanie z nami. Dziękujemy za uwagę i za uważność. Wierzymy, że była to pierwsza, ale nie jedyna okazja, aby się spotkać i porozmawiać o lokalnych historiach.
Spotkanie p.t.: „Historia regionu – Jacek Pawłowski i Marek Karczewski” odbyło się 19 lutego 2026 r.
Foto w artykule i galerii autorstwa: Krzysztofa Chojnowskiego i Małgorzaty Szarwackiej
Jacek Pawłowski, 20.02.2026 r.
Poczta w Rzekuniu zamknięta…
Category: KOMUNIKATY,NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
Informacja dla Mieszkańców, którzy korzystają z usług Poczty Polskiej.
Od poniedziałku 16 lutego 2026 r. poczta w Rzekuniu przy ul. Kościuszki 40 zmienia godziny pracy. W zasadzie zmieniają się tylko godziny funkcjonowania placówki w piątki. Do tej pory poczta otwarta była w godz. 13.00-20.00, a od przyszłego piątku otwarta będzie w godz. 11.00-18.00 – zatem w godzinach 18:00-20:00 zostaje zamknięta.
Fot: Krzysztof Chojnowski
MK, 15.02.2026 r.
Sikora – strażak z Czarnowca
Category: Mieszkańcy,NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
8 lutego 2026 r. jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Ostrołęce opublikowała list pochwalny skierowany do swojego druha. Oto treść listu:
„W dniu 06.02.2026r. w Ośrodku Szkolenia w Pionkach Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie odbył się egzamin stanowiący zwieńczenie kursu KDR [Kierujących Działaniem Ratowniczym, tzw. Kurs Dowódców]. Do egzaminu z naszej jednostki OSP przystąpił 1-en strażak-ratownik, łącznie 31 strażaków z jednostek OSP z terenu województwa mazowieckiego zdając egzamin przed Komisją Egzaminacyjną z wynikiem pozytywnym. Głównym celem szkolenia było przygotowanie członków Ochotniczych Straży Pożarnych do kierowania działaniami ratowniczymi na poziomie interwencyjnym z umiejętnością dokonywania oceny sytuacji i podejmowania decyzji w działaniach ratowniczych. Arek Życzymy. Tyle samo powrotów, co wyjazdów. Niech walka z żywiołami i ratowaniem życia ludzkiego niesie za sobą zadowolenie wewnętrzne, oraz zdrowia, szczęścia oraz wszelkiej pomyślności w życiu osobistym i zawodowym. Niech podejmowane działania i służba drugiemu człowiekowi będą zawsze źródłem osobistej satysfakcji i społecznego uznania.”
Arek odpowiedział: „Dziękuję bardzo za życzenia i za to, że mogę wspólnie z Wami podnosić kwalifikacje. Kurs dowódców to kolejny etap i mam nadzieję, że zobytą wiedzę jak najlepiej wykorzystam w działaniach. Służba w OSP to praca zespołowa i cieszę się, że mogę być częścią tak silnej ekipy.„
Co skłoniło do zadania kilku pytań naszemu Mieszkańcowi? W lokalnych mediach i mediach socjalnych napisano, że strażak Sikora Arkadiusz jest z Ostrołęki. Pominięto jednak fakt, że Arkadiusz Sikora – strażak pochodzi i mieszka w Czarnowcu.
Śledząc już od wielu lat karty historii naszej wioski, nie mogę odgrzebać w pamięci, czy w Czarnowcu mieliśmy strażaków – przed II wojną światową, po wojnie i w czasach teraźniejszych. Według znaków na niebie i ziemii Arkadiusz Sikora to wyjątek. Gdybym tym wpisem popełnił błąd, to bardzo proszę o poprawienie, że jednak w Czarnowcu byli strażacy.
Ponieważ Pan Arkadiusz jest bardzo zapracowanym człowiekiem, pytania przesłałem do małżonki Anny, która przekazała informację, że jeśli mąż znajdzie chwilę czasu – odpowie. Jak widać, przy zdyscyplinowaniu strażaka, nie trzeba było długo czekać na odpowiedzi. Oto one:
MK – Parę dni temu odbył się egzamin stanowiący zwieńczenie kursu KDR (Kierujących Działaniem Ratowniczym), tzw. Kurs Dowódców. Na czym polegał ten kurs? O jakie działania ratownicze chodzi (na ziemi, na wodzie, w powietrzu)?
AS – Kurs KDR to szkolenie dla strażaków, które przygotowuje do przejęcia dowodzenia nad akcją ratowniczą na miejscu zdarzenia, oceny sytuacji i zagrożenia, wydawania poleceń i koordynowania działań ratowników, współpracowania z innymi służbami (np. policją, pogotowiem), odpowiadania za bezpieczeństwo ratowników i osób poszkodowanych oraz prowadzenie dokumentacji działań.
Działania ratownicze obejmują wszystkie akcje od gaszenia pożarów, wypadków drogowych, po działania na wodzie, czyli np. działania podczas powodzi, osoby tonące, wypadki na akwenach. Straż pożarna nie prowadzi typowego ratownictwa w powietrzu, ale zabezpiecza lądowiska śmigłowców i współpracuje z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym.
MK – Dlaczego tylko 31 strażaków z woj. mazowieckiego przystąpiło do takiego kursu i ostatecznie egzaminu?
AS – Aby przystąpić do kursu KDR trzeba spełnić określone warunki: odpowiedni staż i doświadczenie przez uczestnictwo w wielu akcjach, wcześniejsze szkolenia czy zarekomendowanie przez przełożonego. Trzeba też czuć się na siłach, aby w ekstremalnym stresie zachować zimną krew i wziąć odpowiedzialność za swoje decyzje. To, że z naszego województwa przystąpiło tyle osób, może wynikać z tego, że na każdy kurs jest ograniczona liczba miejsc oraz nie wszyscy mogą wygospodarować czas na taki intensywny kurs. Część druhów ma obowiązki prywatne lub zawodowe uniemożliwiające udział. Z naszej gminy kurs ukończył razem ze mną kolega Karol z OSP Rzekuń, którego serdecznie pozdrawiam oraz całą jednostkę OSP Ostrołęka i OSP Rzekuń.
MK – Co spowodowało, że zdecydował się Pan na taki krok, na wydaje się bardzo dużą odpowiedzialność podczas kierowania akcjami ratowniczymi?
AS – W jednostce OSP wskazane jest, aby więcej niż jedna osoba posiadała taki kurs, gdyż strażacy ochotnicy na co dzień pracują, wyjeżdżają lub chorują i nie zawsze osoba z uprawnieniami może być na akcji, a w każdym zastępie w momencie alarmu, musi znajdować się osoba uprawniona do kierowania działaniem ratowniczym. Oczywiście to duża odpowiedzialność, ale uważam, że doświadczenie zdobyte w trakcie służby oraz odpowiednie szkolenia przygotowują do tej roli. Traktuję to jako kolejny etap rozwoju i formę dalszego doskonalenia.
MK – Czy znana nam cywilom (jako beneficjentom) wielka odpowiedzialność i poświęcenie strażaków daje Wam strażakom satysfakcję niesiena pomocy innym?
AS – Tak, zdecydowanie daje nam to ogromną satysfakcję. Świadomość, że możemy realnie pomóc drugiemu człowiekowi w trudnym momencie jego życia, jest jednym z największych motywatorów w służbie. Oczywiście odpowiedzialność i ryzyko są wpisane w ten zawód, ale poczucie dobrze wykonanej pracy, uratowanego życia czy mienia rekompensuje trud i poświęcenie. Największą satysfakcję daje moment, kiedy nasze działania przynoszą efekt. Kiedy widzimy ulgę i wdzięczność w oczach poszkodowanych, zmęczenie mija natychmiast. To najpiękniejsza strona bycia strażakiem.
MK – Jakie są najtrudniejsze chwile w Waszych akcjach?
AS – Najtrudniejsze chwile w naszych akcjach to przede wszystkim te, w których zagrożone jest ludzkie życie, zwłaszcza dzieci. Bezsilność wobec żywiołu, wypadki drogowe, pożary domów, czy sytuacje, w których mimo podjętych działań nie udaje się uratować poszkodowanego, lub jego mienia – to momenty, które zostają w pamięci na długo.
MK – Czy rodzina wspiera to, że wybrał Pan taki a nie inny styl gotowości niesienia pomocy przez wiele już lat?
AS – Tak, wsparcie rodziny jest niezwykle ważne w naszej służbie. Działalność w Ochotniczej Straży Pożarnej wiąże się z dyspozycyjnością, wyjazdami o każdej porze dnia i nocy oraz dużą odpowiedzialnością. Moja żona martwi się o moje bezpieczeństwo, ale rozumie, że ktoś czeka na szybką pomoc, a mi to sprawia wiele satysfakcji. Bez zrozumienia i wsparcia najbliższych byłoby to znacznie trudniejsze.
MK – Kiedy mężczyzna podejmuje decyzję, że chce być strażakiem?
AS – Myślę, że decyzja o zostaniu strażakiem może rodzić się już w dzieciństwie, a nie raz przychodzi z czasem – gdy chce się robić coś ważnego i pomagać innym. To świadomy wybór drogi życiowej na którą człowiek decyduje się wtedy, gdy czuje, że chce robić coś więcej niż tylko pracować – chce służyć innym.
MK – Mieszka Pan w Czarnowcu, ale nasza wieś nigdy nie miała ani remizy ani strażaków OSP. Skąd pomysł zaciągnięcia się do OSP?
AS – Chęć działania nie musi być ograniczona miejscem zamieszkania. Moją inspiracją byli koledzy druhowie z OSP Ostrołęka i bliskość tej jednostki. To sprawiło, że zdecydowałem się do niej dołączyć. Dla mnie najważniejsze było to, żeby pomagać – niezależnie od tego, gdzie znajduje się jednostka. Poznałem wielu wartościowych ludzi i tworzymy teraz zgraną ekipę.
MK – Czego życzy się strażakom gdy awansują, a czego gdy są wzywani do niesienia pomocy?
AS – Gdy strażak awansuje, najczęściej życzy się mu “tylu samo powrotów, co wyjazdów”, “dalszego rozwoju i satysfakcji ze służby”. Natomiast gdy wyjeżdża do zdarzenia, najprostsze i najważniejsze życzenie brzmi: “bądźcie ostrożni i bezpiecznego powrotu”. Bo choć jedziemy pomagać innym, nasi bliscy i koledzy zawsze czekają, żebyśmy wrócili cali i zdrowi.
MK – Ja wiem, niektórzy mieszkańcy Czarnowca również wiedzą, że oprócz służby w OSP jesteście Państwo razem z małżonką Anną właścicielami wspaniałej, atrakcyjnej firmy na letnie podróże po rzece Omulew. Czy w związku z tym myślał Pan może o prowadzeniu kursów ratowniczych na wodzie, w przypadkach gdy osoba z łódki/kajaka wypadnie do głębokiej wody? Jak sobie w takiej sytuacji radzić?
AS – Prowadząc taką działalność turystyczną, zajmującą się spływami kajakowymi po rzece Omulew, zdajemy sobie sprawę jak ważne jest bezpieczeństwo uczestników. Nasze doświadczenie pokazuje, że prewencja jest kluczowa – odpowiednie przeszkolenie turystów, wyposażenie w kamizelki i instrukcje bezpieczeństwa znacząco zmniejszają ryzyko wypadków. Prowadzenie takiej działalności łączy się z dbałością o bezpieczeństwo na wodzie. Zawsze, w razie potrzeby, dzielę się wiedzą z zakresu pierwszej pomocy czy zachowania nad wodą. Bezpieczeństwo naszych gości to priorytet, a przeszkolenie strażackie daje mi profesjonalne przygotowanie. Rzeka na szczęście nie jest głęboka i jak do tej pory wywrotki kajakowe kończyły się jedynie śmiechem i mokrym ubraniem. Przy okazji zachęcamy do obserwowania naszej strony na Facebooku o nazwie: Turystyka Wodna Ostrołęka.
MK – Lubi Pan chodzić do pracy, pomimo wielkiej niewiadomej, do jak poważnej akcji dziś wyjedziecie?
AS – Tak. Ta niewiadoma, to część tej służby. Zawsze, gdy zawyje syrena, daje adrenalinę i gotowość do działania, mimo że nigdy nie wiadomo, jaka akcja nas dzisiaj czeka. Każdy wyjazd jest inny – od drobnej interwencji po poważne zagrożenie życia i mienia. Ta niepewność sprawia, że nasza służba jest tak wyjątkowa i satysfakcjonująca. Najważniejsze to zachować spokój, współpracować z zespołem i podejmować decyzje tak, aby zapewnić bezpieczeństwo poszkodowanym i ratownikom. Każda akcja, niezależnie od skali, uczy nas czegoś nowego i daje poczucie, że to, co robimy, ma realny sens.
Dziękuję serdecznie za wyczerpujące odpowiedzi. Pytania zadawał Marek Karczewski.
Panie Arkadiuszu, życzymy Panu samych satysfakcjonujących powrotów z każdej akcji. Gratulujemy awansu i z niecierpliwością oczekujemy na kolejny sezon z „Turystyką Wodną Ostrołęka” – z Czarnowca. 🙂
Zdjęcia w artykule z kolekcji Państwa Anny i Arkadiusza Sikorów.
Marek Karczewski, 14.02.2026 r.
Historia regionu – Jacek Pawłowski i Marek Karczewski
Category: KOMUNIKATY,kulturalne,NEWS,Wydarzenia
written by Marek | 24 kwietnia 2026
Historia regionu – Jacek Pawłowski i Marek Karczewski
Spotkanie poświęcone lokalnej historii regionu
Jacek Pawłowski
Z wykształcenia i zawodu dziennikarz. W wolnych chwilach podróżuje rowerem i czyta książki, ale nigdy naraz. Nie ma wyprawy, z której nie przywiózłby ciekawej opowieści. Lokalne historie publikuje na stronie czarnowiec.pl i na swoim profilu.
Marek Karczewski
Kolarz, prezes, menedżer sportu, organizator wyścigów kolarskich, biegów i innych sportów. Sołtys, społecznik, miłośnik historii wsi Czarnowiec oraz historii ostrołęckich: kolarstwa, PKS-u, MOSiR-u.
Zapraszamy 19 lutego 2026 r., godz. 18.00, MBP w Ostrołęce, ul Głowackiego 42
„Obiektyw na Czarnowiec” – zgłoszenia, kolejny uczestnik.
Gdy pod koniec listopada 2025 r. dyrekcja Gminnej Biblioteki Publicznej w Rzekuniu ogłosiła konkurs fotograficzny pod nazwą: „Obiektyw na Czarnowiec”, do konkursu zgłosiło się 7 osób. O konkursie pisaliśmy tu ->
Pierwotna koncepcja zakładała, że zaraz po ogłoszeniu konkursu przez Gminną Bibliotekę Publiczną w Rzekuniu opublikuję ten właśnie wpis o moim zgłoszeniu – o wysłaniu na konkurs prac mojego autorstwa. Wyszło jednak inaczej i tekst oraz zdjęcia uczestników, którzy pochwalili się swoimi pracami publikuję jako ostatni. Możliwe, że publikując zdjęcia wielu z Państwa widziało już w sieci te obrazki, ale chcę pokazać je z „historią”, z jakimś któtkim opisem, który coś więcej powie o decyzji wysłania zdjęcia na konkurs.
Marek Karczewski – Czarnowiec.pl
Zdjęcie Nr 1
Powszedni dzień. Ludzie wracają z pracy, a za oknem kojący widok naturalnej wsi.
Zdjęcie powyższe przedstawia (jeszcze) wiejskie oblicze Czarnowca. Pomimo wjazdu nowoczesnego taboru autobusowego Miejskiego Zakładu Komunikacji w Ostrołęce Sp. z o.o. – w tym przypadku linii Nr 28 relacji: Ostrołęka – Czarnowiec – Borawe. Autobus odjeżdża spod dworca autobusowego o godzinie 20:16 oznaczony „Xg”, to znaczy, że: X – Kursuje w dni robocze: od poniedziałku do piątku, g – Nie kursuje w dniu 24.XII. Autobus porusza się w stronę traktu goworowskiego i dalej w stronę wsi Borawe. Jedzie drogą powiatową 2588W – ulicą Sosnową. Nazwę tej drogi/ulicy nadano Uchwałą Rady Gminy Rzekuń z dnia 16 grudnia 2011 r. Nr XIX/125/2011.12.16. Na zdjęciu, po prawej stronie widzimy obszar Czarnowca zwany przed laty „Sacharynem”.
Komunikacja miejska na wsi… Czarnowiec został skomunikowany autobusami miejskiego Zakładu Komunikacji w Ostrołęce dokładnie 23 grudnia 2013 r. czyli 12 lat temu. Mieszkańcy Czarnowca od tego dnia, w dni robocze mogą korzystać nieodpłatnie z dowozu do szkoły i zakładów pracy. Po więcej informacji o uruchomieniu linii 22 zapraszamy tu ->
Tytuł zdjęcia: „Powrót na wieś”.
Zdjęcie wykonano Apple iPhone 8, w środę 25 czerwca 2025 r. o godz. 20:34. Autor Marek Karczewski
Zdjęcie Nr 2
Aktywne miasta… i wsie.
Tak nazywa się akcja rowerowa aglomeracji Bydgoszcz, która w tym roku (2025) miała swój początek o północy z 31 maja na 1 czerwca, a zakończyła się dokładnie o godz. 23:59 dnia 30 czerwca 2025 r. – „Ostatnim Kręceniem”. Zdjęcie zostało wykonane na drodze powiatowej 2588W – ulicy Sosnowej. Wracając do czerwcowej akcji „Aktywne Miasta”, gdzie cała Polska wsiada na rowery aby rywalizować ze sobą o tytuł Rowerowej Stolicy Polski należy przybliżyć kilka faktów tej trafionej inicjatywie. W 2025 r. ruszyła już 7. edycja tej rowerowej zabawy/rywalizacji. Mogą jeździć wszyscy! W tym roku do rywalizacji przystąpiło aż 200 samorządów – dokładnie 56 miast i 144 gminy. Na dwóch kółkach dla swoich miejscowości jeździło ponad 56 tysięcy aktywnych rowerzystów: – 41 992 dla miast! – 14 480 dla gmin!
Autor zdjęcia, w czerwcu 2025 r. siedział na rowerze 30 dni. Przejechał łącznie ponad 1830 km co dało średnią dzienną 61,010 km. W siodle ponad 80 godzin.
W dniu wykonania zdjęcia pokonał jedynie 23,92 km, z powodu wyboru widocznego na zdjęciu roweru MTB, który służy do jazdy bezdrożami. To tak zwany „góral”, którym po szosie trudno wykręcić dystans na równi z „szosą”. 🙂 Statystyka czerwca 2025 r. z aplikacji Strava.
Ten dość długi wpis o powyższym zdjęciu i rowerze na czarnowieckiej ulicy chcę zakończyć bardzo, dla mnie ważnym aspektem. Ostatnio cały miesiąc (bez przerwy) siedziałem na rowerze – kręciłem kilometry w 1981 bądź 1982 roku! Minęło zatem 44 lata od osiągnięcia takiego wyniku. Jestem z tego dumny. ps. Gdy tylko dogrzebię się do dzienniczka kolarskiego z lat 1980-1986 postaram się udokumentować ten wspomniany czerwiec bez przerwy od roweru. 🙂
Tytuł zdjęcia: „Rowerem ku słońcu”.
Zdjęcie wykonano Apple iPhone 8, w środę 25 czerwca 2025 r. o godz. 20:38. Autor Marek Karczewski
Zdjęcie Nr 3
To zdjęcie może wyglądać dość dziwnie z powodu, że w kadrze nie ma całości Czarnowca, a za rowem granicznym widzimy Rzekuń. Zdjęcie, jak komunikuje tablica „koniec Czarnowca” (E18a) przedstawia koniec Czarnowca ale tak naprawdę jest to Czarnowca początek. W tym właśnie miejscu, na granicy Rzekunia i Czarnowca zaczyna się nasza wioska.
Sam Czarnowiec jako wieś liczy sobie już 612 lat! Hucznie obchodziliśmy w 2023 r. jubileusz 610-lecia powstania Czarnowca. Opisów tego święta jest tak wiele, że w tym przypadku należy w wyszukiwarce portalu Czarnowiec.pl użyć frazy „610”. Jednym z opisów uroczystości jest ten ->
Dlaczego zdjęcie Czarnowca końca i zarazem początku przedstawia również obiekt Pump Track Rzekuń? Od momentu powstania obiektu w 2019 roku większość użytkowników tego popularnego toru do kolarstwa grawitacyjnego mówi: „Pump Track na Czarnowcu”. Wspominaliśmy o budowie tu -> Pisaliśmy również o powołanym pierwszym społecznym administratorze Pump Tracka -> Obiekt jest mi bardzo bliski nie tylko ze względów odległości ale także z powodów emocjonalnych – powierzenia mi opieki nad nim w pierwszych latach funkcjonowania. Na obiekcie zorganizowaliśmy również kilka zawodów dla kolarzy grawitacyjnych. Obserwuję go bez mała z okien mojego domu, a że jest prawie integralną częścią Czarnowca – znalazł się na zdjęciu.
Tytuł zdjęcia: „Pump Track na Czarnowcu”.
Zdjęcie wykonano aparatem Apple iPhone 8, w czwartek 17 lipca 2025 r. o godz. 18:31. Autor Marek Karczewski
Składam gorące podziękowania Pani Wioletcie Czaplickiej dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Rzekuniu oraz pracownikom za zorganizowanie konkursu. Gratuluję wszystkim uczestnikom z podium i pozostałym, którzy na podium się ne zmieścili. Dziękuję za zaproszenie na dekorację zwycięzców, która odbędzie się dnia 19.02.2026 r. w Laskowcu. Zachęcam do robienia zdjęć natury w Czarnowcu – wszystkie zmieszczą się w naszych galeriach – FOTO
Marek Karczewski, 01.02.2026 r.
Roberta „Obiektyw na Czarnowiec”
Category: NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
Roberta „Obiektyw na Czarnowiec”, to kolejne, ale jakże wspaniałe przedstawienie naszej wsi na obrazach.
Tego uczestnika prawdopodobnie nie miałem przyjemności jeszcze poznać osobiście, ale podobno wszystko przed nami. 🙂 Pan Robert swoimi pracami przyćmił pozostałe amatorskie obrazki. Już na pierwszy rzut oka widać profesjonalizm autora.
Po ogłoszeniu przez Organizatora – Gminną Bibliotekę Publiczną w Rzekuniu wyników konkursu, na swojej fejsbukowej tablicy napisał tak:
„Henri Cartier-Bresson powiedział: „Twoje pierwsze dziesięć tysięcy zdjęć będzie najgorsze” Nie wiem ile zdjęć już zrobiłem, ale to które zrobiłem w malutkim Czarnowcu w ramach konkursu „Obiektyw na Czarnowiec” wybrano na 1. miejsce tego konkursu. A może zrobiłem już te 10 000 zdjęć? Dziękuję Pani Dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej… …za ten konkurs, za możliwość pokazania mojej fotografii, a tym większa satysfakcja, gdy pokazuje się na zdjęciach Gminę – tą w której się mieszka. Dziękuję Komisji za wybór tej fotografii, jednocześnie gratuluję wszystkim laureatom i wszystkim Tym, którzy wzięli udział, i którzy chcieli pokazać malowniczy Czarnowiec Brawa dla Was wszystkich „
Przesyłam Panu zdjęcia, które przygotowałem na konkurs. Nie wszystkie z nich trafiły do Pani dyrektor, ponieważ w regulaminie było że trzy, więc wysłałem trzy. Przesyłam również kilka wersów o mnie, przygotowanych na potrzeby wydania książki, w której opublikowano kilka moich zdjęć.
„Rocznik 1971. Jestem fotograficznym samoukiem, pochodzę z Ostrołęki, jednak to w okolicach Beskidu Śląskiego spędziłem większość swoich młodych lat. Fotografia krajobrazowa, koncertowa, uliczna – to najczęściej wybierane tematy moich zdjęć, lecz to góry najbardziej wpłynęły na moją pasję fotografowania, to tam nauczyłem się dostrzegać światło i cień, nauczyłem się widzieć kadr zanim spojrzałem w wizjer aparatu.”
„Konkurs „Obiektyw na Czarnowiec” był dla mnie szansą na pokazanie okolic miejsca mojego zamieszkania, wprawdzie obecnie mieszkam w Rzekuniu, ale przecież Czarnowiec po sąsiedzku – to prawie jak w domu.„
Pozdrawiam, Robert Kępisty
[MK] Linia kolejowa nr 29 Ostrołęka – Tłuszcz o długości 76 km, łącząca Ostrołękę z Warszawą przez Wyszków. Oddana do użytku w 1897 r. Planowana na 2026 r. modernizacja ma podnieść prędkość do 160 km/h.[MK] Zdjęcie w lasku sosnowym u państwa Lewandowskich, przy ul. Dzikiej Róży.[MK] Linia kolejowa nr 34 Ostrołęka – Małkinia – niezelektryfikowana, jednotorowa linia kolejowa o długości 55 km. Linia została oddana do eksploatacji w dwóch etapach – pierwszy w 1887, drugi w 1893 r. W 1993 r. zawieszono na niej kursowanie pociągów pasażerskich. Od 2009 r. przejezdny jest tylko odcinek Małkinia – Ostrołęka, na którym prowadzony jest ruch towarowy. W związku z planowanym zamknięciem na czas remontu linii nr 29 Ostrołęka – Tłuszcz cały ruch pociągów towarowych z węglem do ostrołęckiej elektrowni zostanie skierowany na tę linię.[MK] Droga powiatowa 4403W, ul. Goworowska – widok od strony Tobolic.[MK] Linia kolejowa 34 Małkinia – Ostrołęka i droga powiatowa 2550W.
Panie Robercie gratulujemy zwycięstwa i dziękujemy za wszystkie podesłane (piękne) obrazy Czarnowca.
ps. Nasze miejsce w galerii czeka na więcej podobnych zdjęć Czarnowca w czterech porach roku. 🙂 Tu wrzucamy wybrane obrazy ->
Marek Karczewski, 8.02.2026 r.
Agnieszki „Obiektyw na Czarnowiec”
Category: NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
Kolejne prace, kolejnej uczestniczki zgłoszone na konkurs fotograficzny o Czarnowcu.
Jest takie powiedzenie „do dobrego łatwo się przyzwyczaisz…” czy jakoś tak. To co już trwa bardzo długo, również się opatrzy, a wiele osób nie zwraca uwagi i nie zagłębia się w szczegóły.
Tak jest również z naszymi zdjęciami profilowymi strony www i tablicy fejsbukowej. W 2018 roku, gdy tworzyliśmy stronę wsi Czarnowiec, to właśnie te zdjęcia, które od samego początku wiszą jako obrazy tytułowe wpadły mi w oko, bo tak. 🙂 Zacząłem szukać właściciela zdjęć i ślad skierował mnie do Gminnej Biblioteki Publicznej w Rzekuniu. Wszelkie znaki na niebie i ziemi mówiły, że zdjęcia są Agnieszki…, ale nie tej Agnieszki, która je wykonała tylko Agnieszki Majdeckiej – dyrektorki biblioteki. Zapytałem o zgodę użycia ich na naszych stronach – otrzymałem pozwolenie i okazało się że…
Zdjęcia zostały wykonane w 2013 roku na potrzeby projektu bibliotecznego. W kolekcji zdjęć znalazło się wiele pięknych ujęć Czarnowca. Dziś wciąż są dostępne w sieci.
Na koniec dzisiejszego zapewne przydługiego wstępu najważniejsze. Te wszystkie zdjęcia dla GBP w Rzekuniu wykonała mieszkanka Rzekunia Pani Agnieszka Minota! PHOTOS.GOOGLE – CZARNOWIEC AGNIESZKI
Poniżej zrzuty ekranów ze strony www i fejsbuka.
Dziś wszystkim czytelnikom uruchamiającym naszą witrynę wyświetlają się tytułowe obrazy Pani Agnieszki Minoty. Droga autorko dziękujemy serdecznie za życzliwość.
Pani Agnieszka Minota zgłosiła również swoje prace (te wykonane przed laty) do ogłoszonego i zorganizowanego przez Gminną Bibliotekę Publiczną w Rzekuniu konkursu fotograficznego „Obiektyw na Czarnowiec”. Na naszą prośbę udostępniła swoje zgłoszone prace.
Czarnowiec – miejsce naszych rodzinnych wspomnień
Od ponad 15 lat mieszkamy w Rzekuniu, ale to Czarnowiec – jego drogi i leśne bezdroża – był głównym celem naszych rowerowych wypraw, gdy dzieci były małe.
Na konkurs „Obiektyw na Czarnowiec” wysłałam trzy archiwalne zdjęcia, bo właśnie one najmocniej kojarzą mi się z tym miejscem.
Pierwsze, które pewnie wielu z Państwa rozpoznaje, powstało 12 lat temu podczas Rajdu Ekologicznego zorganizowanego przez panią Ewę Borkowską-Sawicką dla uczniów Szkoły Podstawowej w Rzekuniu. Przedstawia pomnik przyrody – „Altanę lipową”. Do dziś zastanawiam się, jak udało mi się uchwycić kadr bez dzieci, choć na rajdzie naprawdę była niemal cała szkoła.
Drugie zdjęcie pochodzi z rodzinnej wyprawy rowerowej „do pieńka”. Przedstawia dużą sosnę – żywy wykrot, przy którym znajdowała się naturalna ogromna „piaskownica”. Była ulubionym miejscem zabawy dla dzieci. Co roku wracamy tam podczas pierwszej wiosennej wycieczki, by sprawdzić, czy drzewo wciąż stoi. Na szczycie piaszczystego wzniesienia znajdował się pieniek, który niezmiennie pobudzał dziecięcą wyobraźnię.
Trzecia fotografia przedstawia leśną trasę rowerową, którą starsze dzieci odkryły już samodzielnie. Ukryta w lesie, stała się miejscem treningów szybkości i akrobacji; to stamtąd pochodzi zdjęcie z zieloną tabliczką. Wiem, że odbywały się tam również zawody sportowe. Później kolejną atrakcją Czarnowca stał się pumptrack. [wspomina się RowerPark Czarnowiec, MK]
Przez lata zrobiłam wiele zdjęć Czarnowca i innych pięknych zakątków Rzekunia, ale te trzy najlepiej opowiadają naszą historię.
O wynikach konkursu poinformowała dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Rzekuniu, Pani Wioletta Czaplicka. Pisaliśmy o tym: – tu -> i tu ->
Marek Karczewski, 7.02.2026 r.
Oleny „Obiektyw na Czarnowiec”
Category: NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
Dziś przedstawiamy prace Oleny Konstantinowej oraz Jej rodziny, zgłoszone do bibliotecznego konkursu. Olena opisała w skrócie zgłoszone prace. Rodzina z Kijowa przebywa w naszej gminie, a obecnie w Ostrołęce od bez mała pierwszego dnia wojny, gdy sowieckie wojska napadły na niepodległy kraj.
Rodzina Oleny przez dwa lata mieszkała w Czarnowcu. Znani są w naszej okolicy z ogromnej aktywności i zaangażowania w to co tworzą. Można Ich zobaczyć na wielu festynach, targach, koncertach i innych wydarzeniach kulturalnych. Przepyszne pierniki Oleny kosztował już chyba każdy z nas. Piękne szydełkowe postaci z nici także zachwycają swoją niepowtarzalną dokładnością wykonania.
Oto przesłane do Gminnej Biblioteki Publicznej w Rzekuniu prace:
1. W oczekiwaniu na zmiany. Przeprowadzka z Czarnowca. Trzeba zdążyć przed burzą wysuszyć stare zapasy nici.2. Kwietna Łąka. Z powodu tych kwiatów nie koszono trawy, ponieważ nigdy nie widziałam takiej ilości mleczy w jednym miejscu . Prawdziwe dary natury. Roślina lecznicza. Do tego w ekologicznie czystym miejscu. Chroniliśmy je, teraz podziwiamy na zdjęciach i mamy miłe wspomnienia. Dla mnie to coś więcej niż kwiaty, ponieważ jako dziecko każdego lata na wsi wraz z babciami zbierałam rośliny lecznicze. To jakby powrót do dawno utraconego…3. Czarna owca z Czarnowca . Miejscowość wpłynęła na kolor mojej zabawki. Brałam udział we wspólnym dzierganiu online z mistrzyniami, wszystkie dziergały białe, ja czarną owcę. Będzie na pamiątkę.Serhii Palamarchuk: 1. Altana – grupa lip drobnolistnych zrośniętych pniami, przy ulicy Kasztanowej w Czarnowcu.Serhii Palamarchuk: 2. Razem łatwiej pokonywać przeszkody. Nasze dzieci. (a kask Sołtys obiecał podarować ).Serhii Palamarchuk: 3. Kurs na Czarnowiec.Oleksandr Palamarchuk: 1. Mama robi na szydełku grzyby, a ja znalazłem jej prawdziwe. Obszar grzybowy bezpośrednio przy torze Pump Track.Oleksandr Palamarchuk: 2.Symbole wsi Czarnowiec: czarna owca i rower. Obok wiejskiej świetlicy.Oleksandr Palamarchuk: 3. Drzewo. Wygląda jak wiosenny bukiet. (W ogrodzie w Sołtysa ).
Dlaczego zgłosiliście się do konkursu organizowanego przez Gminną Bibliotekę Publiczną w Rzekuniu?
„Wzięliśmy udział w konkursie, w ostatnich dniach, nie mając na celu zwycięstwa. Zdecydowaliśmy się wysłać zdjęcia, ponieważ uznaliśmy, że warto pokazać innym prawdziwe piękno tej wsi. W ciągu dwóch lat naszego pobytu w Czarnowcu wiele obserwowaliśmy, poznaliśmy wspaniałych ludzi, zgromadziliśmy sporo historii i zdjęć. Życzymy rozwoju i rozkwitu tej okolicy, w której dobrze nam się żyło.” Olena Konstantinowa
W listopadzie 2025 r. Gminna Biblioteka Publiczna w Rzekuniu ogłosiła konkurs fotograficzny p.t. „Obiektyw na Czarnowiec”. Konkurs był skierowany do wszystkich, bez względu na wiek i bez względu na zaawansowanie fotograficzne uczestników. Biblioteka zaprosiła do pierwszego takiego konkursu w gminie Rzekuń – wskazując właśnie na Czarnowiec.
Do konkursu zgłosiło się mniej niż 10 osób, ale każdy z nas wie doskonale, że nie liczy się ilość tylko jakość. Z relacji Pani Wioletty Czaplickiej dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Rzekuniu wiemy, że wskazanie zwycięzcy nie było łatwą decyzją dla jury.
Prace oceniali zawodowi fotografowie: Ilona Idzikowska Paweł Krupka Anna Suchcicka Członkowie Ostrołęckiego Towarzystwa Fotograficznego.
Dyrekcja GBP w Rzekuniu – Organizator konkursu ogłosiła na fejsbukowej tablicy:
„Są już wyniki konkursu fotograficznego… …Komisja konkursowa miała naprawdę twardy orzech do zgryzienia — obrady trwały długo, bo poziom nadesłanych prac był bardzo wysoki, a wybór niezwykle trudny. Po wielu dyskusjach udało się jednak osiągnąć kompromis i wyłonić laureatów Kategoria: dorośli (18+) I miejsce – Robert Kępisty za zdjęcie pn. „Czarnowiec. Ku słońcu” II miejsce – Marek Karczewski za zdjęcie pn. „Rowerem ku słońcu” III miejsce – Olena Konstantinova za zdjęcie pn. „Kwietna Łąka” Kategoria: młodzież (13–18 lat) I miejsce – Oleksandr Palamarchuk Wszystkim laureatom serdecznie gratulujemy z całego serca Dziękujemy również wszystkim uczestnikom za udział i podzielenie się swoim spojrzeniem na Czarnowiec …”
młodzież (13–18 lat) I miejsce – Oleksandr PalamarchukIII miejsce – Olena Konstantinova za zdjęcie pn. „Kwietna Łąka”II miejsce – Marek Karczewski za zdjęcie pn. „Rowerem ku słońcu”I miejsce – Robert Kępisty za zdjęcie pn. „Czarnowiec. Ku słońcu”
Wręczenie nagród dla najlepszych uczestników konkursu w dniu 19 lutego 2026 r., w Filii GBP, w Laskowcu.
Gratulujemy zwycięzcom!
Do wyników i samego rozgrywania konkursu – zorganizowanego przez GBP w Rzekuniu będziemy wracać.
Przypominamy również, że na naszej stronie w dziale „media” zamieszczamy wiele pięknych ujęć z Czarnowca. Zapraszamy tu ->
Marek Karczewski, 6.02.2026 r.
Czarna Owca w Czarnowcu ma nowy Zarząd. (zdjęcia)
Category: KGW-News,NEWS,Wydarzenia,Zebrania
written by Marek | 24 kwietnia 2026
Czarna Owca w Czarnowcu ma nowy Zarząd.
Gdy 23 listopada 2022 r. czarnowieckie gospodynie postanowyły założyć Koło, świętowano ten dzień, bo w dotychczasowej historii – na żadnej karcie historycznej nie można doszukać się aby od początku powstania Czarnowca (w 1413 r.) taka organizacja funkcjonowała.
Pani Paulina Mierzejewska jako liderka zmotywowała wiele osób, aby rozszerzyć ofertę dla wszystkich mieszkańców Czarnowca i gminy Rzekuń.
Dziś na Walnym Zgromadzeniu Członków postanowiono o wyborze nowego składu Zarządu Koła.
W bardzo merytorycznym i przyjaznym Zebraniu omówiono obszernie cele na przyszłość i jednomyślnie wskazano na obecnych liderów, by przewodzili stowarzyszeniu przez następne trzy lata.
Na członków Zarządu Koła Gospodyń Wiejskich „Czarna Owca w Czarnowcu” wybrano:
Jolanta Michniewicz Andrzej Paszczyk – Przewodniczący Marcin Wargocki
Gratulujemu wszystkim obecnym członkom Walnego Zgromadzenia Członków Koła znakomitej, jednomyślnej decyzji!
Gratulujemy nowopowołanym członkom Zarządu zdecydowania i zapału do działań!
Zebranie odbyło się w Świetlicy Wiejskiej, w Czarnowcu, dnia 5 lutego 2026 r.
Marek Karczewski, 5.02.2026 r.
Cygański wystawił słonia na aukcję
Category: Mieszkańcy,NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
Cygański wystawił słonia na aukcję
Parę dni temu, gdy 25 stycznia 2026 r. w całej Polsce hucznie organizowano wielki finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, na jednej z tablic fejsbukowych pojawiło się przypomnienie o licytacji słonia Pana Pawła z Czarnowca. Licytację ogłoszono jednak rok wcześniej, podczas 33 finału – dnia 26.01.2025 r.
Młodzieżowa Rada Gminy Czerwin opublikowała informację, że słoń kosztuje (cena wywoławcza) 400 zł.
Podpisano: „Dar nr 24. Słoń narysowany przez lokalnego artystę Pana Pawła Cygańskiego. Wartość wywoławcza: 400 zł.”
Czy i za ile ostatecznie sprzedano słonia dowiemy się na końcu.
Nie wszyscy wiedzą, a jest nawet taka ewentualność, że mało kto z mieszkańców naszej wioski wie, że Pan Paweł Cygański stworzył już sporo wspaniałych prac. Osoby korzystające z mediów socjalnych mogły już prace obserwować na fejsbuku i instagramie, ale osoby wolne od tego typu uzależnień mogły prac nie widzieć.
Dziś postanowiliśmy zaprezentować wybrane rysunki oraz zapytać artystę czy ma już swój ulubiony rysunek.
MK – Czy przeciętny Kowalski może w prosty sposób przyswoić sobie techniki tworzenia ołówkiem? PC – Tak przeciętny Kowalski może sobie przyswoić techniki tworzenia ołówkiem. Każdemu zajmie to inną ilość czasu, w zależności ile poświęci na to czasu i systematycznej pracy, ale obecnie jest wiele kursów które uczą w łatwy sposób od podstaw rysunku, by osiągnąć dobry poziom w dość krótkim czasie.
MK – Kończył Pan w tym konkretnym kierunku szkoły, kursy, studia? A może talent do tworzenia tej sztuki ujawnił się sam w najmniej oczekiwanej sytuacji? PC – Nie kończyłem żadnej szkoły artystycznej. Jeśli chodzi o tę sztukę skończyłem jeden kurs rysowania online, polegający na nauce rysowania ołówkiem, co do talentu niektórzy twierdzą że go mam, ja uważam że to ogrom ciężkiej systematycznej pracy.
MK – Pamięta Pan swoją pierwszą pracę, którą pochwalił się wśród bliskich/rodziny? PC – Jedną z pierwszych moich prac, którą pochwaliłem się bliskim był rysunek łabędzia, który narysowałem jeszcze przed ukończonym kursem.
MK – Czy zaprezentowane prace są tworzone na zwykłych kartkach papieru, czy może jest to specjalnie produkowany karton/brystol aby prace były jeszcze piękniejsze? PC – Dobór odpowiednich akcesoriów do pracy też jest istotny, ja używam obecnie bloków z firmy happy color portret o gramaturze 250g/m2, na których dobrze mi się rysuje.
MK – Które chwile i jakie miejsca pozwalają się Panu skupić nad tworzonym rysunkiem – praca, dom, plener? PC – Najlepszym dla mnie miejscem jest moje zacisze domowe. Z rana gdy jestem sam i jeszcze pełen energii, panuje cisza i spokój.
MK – Jakiego typu prace przynoszą najwięcej satysfakcji? Zwierzęta, ludzie, natura, a może wizerunki członków rodziny? PC – Najwięcej satysfakcji do tej pory przynosiły mi prace realistyczne zwierząt i ludzi.
MK – Czy zabiera Pan córkom ołówki, czy to raczej One podkradają tatusiowi? PC – Często córki podkradają mi ołówki i inne rzeczy potrzebne mi do rysowania. Taty ołówki zawsze są lepsze 😊
MK – W jaki sposób ostrzy się ołówki – temperówką córki? PC – Zdarzyło mi się ostrzyć ołówki temperówką dzieci ale najczęściej używam temperówki automatycznej by szybko mieć perfekcyjnie naostrzone ołówki.
MK – Czy używa Pan specjalnych technik do zabezpieczania gotowych prac? PC – Tak używam fiksatywy w spreju, by zabezpieczyć skończone pracę przed rozmazywaniem i pyleniem grafitu dodatkowo wiążąc go z papierem.
MK – Która z dotychczasowych prac jest dla Pana najbardziej cenna? PC – Najbardziej cenną pracą do tej pory był dla mnie rysunek słonia, gdyż włożyłem w jego narysowanie najwięcej czasu i pracy, a efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.
MK – W jaki sposób wspiera Pana rodzina? Czy są dumni z syna, męża i taty, czy mówią, że poświęca Pan za dużo czasu na swoją sztukę? PC – Zawsze mogę liczyć na wsparcie i dobre słowo od swoich najbliższych. Nie narzekają, że poświęcam za dużo czasu na swoją pasję bo na pierwszym miejscu jest moja rodzina, a reszta dalej. Dlatego obecnie bardzo mało tworzę gdyż cały mój czas poświęcam moim córkom, szczególnie 17 miesięcznej Zuzi, która wymaga dużo czasu i energii.
MK – Czy ma pan marzenie – stworzenia rysunku marzeń? PC – Moim marzeniem jest odnalezienie swojego wyjątkowego stylu artystycznego i możliwość utrzymywania się z mojej twórczości.
Nie mogę oprzeć się temu pytaniu, choć to gdzie Pan tworzy może nie mieć większego znaczenia. Jednak z drugiej strony czy komfort posiadania fajnych sąsiadów w Czarnowcu nie jest przypadkiem plusem dla Pana twórczości?
Czy fajnie jest tworzyć w Czarnowcu? 🙂 Dobra atmosfera miejsca, w którym tworzę jest niezbędna, więc jak najbardziej posiadanie świetnych sąsiadów i czarnowieckiej społeczności wpływa pozytywnie na moją twórczość.
Dziękuję serdecznie za poświęcony czas na wyczerpujące odpowiedzi. Pytał Marek Karczewski.
Galeria zdjęć, prac Pana Pawła Cygańskiego pochodzi z Jego tablicy fejsbukowej.
A na sam koniec jeszcze ciekawostka o sportowej córce Państwa Cygańskich 🙂 – czytaj tu ->
Pan Paweł Cygański przy barze.
Rzeczonego słonia za kwotę sporo przekraczającą cenę wywoławczą, zakupił na aukcji WOŚP 2025 wójt gminy Czerwin Grzegorz Długokęcki.
Marek Karczewski, 2.02.2026 r.
Kalendarium Czarnowca – luty 2026
Category: historyczne,NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
Od kilku miesięcy publikujemy, w telegraficznym skrócie kalendarium wydarzeń, które wpisały się na stałe do ksiąg naszej historii.
W lutym, jak się okazuje występuje data najważniejsza dla naszej miejscowości – wpis w akcie erekcyjnym Parafii Rzekuń.
W lutym rodzą się i umierają sołtysi oraz bohaterowie naszej czarnowieckiej ziemi.
Do śledzenia kalendarium naszej wsi zapraszamy w dziale KALENDARIUM
Dziś, tradycyjnie tablica z najważniejszymi wydarzeniami odnotowanymi dotychczas…
Marek Karczewski, 1.02.2026 r.
Mieszkankę Czarnowca zaprosiła biblioteka.
Category: NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
Mieszkankę Czarnowca zaprosiła biblioteka.
Tekst poniższy, w oryginale przekopiowałem z tablicy fejsbukowej (mediów socjalnych), dla tych z Państwa, którzy są fanami oraz mieszkańcami Czarnowca, ale nie są fanami lub użytkownikami mediów socjalnych.
Chciałbym w ten sposób przekazać kolejną sympatyczną wieść o ludziach naszej ziemi. Gratulacje dla Pani Magdaleny za kolejne wyróżnienie.
Oto krótka relacja z bibliotecznej tablicy:
„Spotkanie z Magdaleną Jabłońską – autorką bloga „Kipi w ogrodzie”
29 stycznia 2026 roku w czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej odbyło się spotkanie z Magdaleną Jabłońską, autorką popularnego bloga kulinarno-ogrodniczego „Kipi w ogrodzie”. Było to niezwykle inspirujące i ciepłe wydarzenie, łączące rozmowę o pasji, kuchni i życiowych zmianach.
Autorka opowiadała o swoich kulinarnych doświadczeniach, m.in. o nagrodzonych gołąbkach oraz śliwkach w kardamonie, które stały się znakiem rozpoznawczym jej twórczości. Nie zabrakło także rozmów o planach na przyszłość — wśród nich szczególne zainteresowanie wzbudził pomysł napisania książki kucharskiej.
Magdalena Jabłońska podkreślała, że prowadzenie bloga całkowicie odmieniło jej życie — dało jej nową przestrzeń do twórczego rozwoju, kontakt z ludźmi oraz odwagę do realizowania marzeń. Jej opowieść była dowodem na to, że pasja może stać się drogą do osobistej przemiany.
Wyjątkową atrakcją spotkania było połączenie online z Dominiką Caddick, mieszkającą w Anglii pisarką, autorką powieści obyczajowych Gajowy, Jednak…, Tak miało być, tomiku poezji Życiem pisane oraz zbiorów opowiadań nieOCZYwista i Niepokorny, współtworzoną z grupą autorską „Niepoczytalni”. Autorka pisze o kobietach i dla kobiet. Miejsce jej powieści to polskie miejscowości.
Spotkaniu towarzyszyły kawa, herbata i pyszna, domowa szarlotka przygotowana przez Magdalenę Jabłońską.
Miejska Biblioteka Publiczna im. Wiktora Gomulickiego w Ostrołęce ul. B. Głowackiego 42 29 764 21 51 biblioteka@mbpostroleka.pl„
Tekst i foto Miejska Biblioteka Publiczna w Ostrołęce.
Marek Karczewski, 31.01.2026 r.
Rodzice, prawni opiekunowie, pamiętacie?
Category: KOMUNIKATY,NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
WAŻNE DLA RODZICÓW!
Obowiązkowe kaski dla dzieci od czerwca 2026!
Nowe przepisy wchodzą w życie już za kilka miesięcy. Każde dziecko do 16. roku życia będzie musiało zakładać kask przed jazdą na hulajnodze, rowerze, deskorolce czy monocyklu.
Co musisz wiedzieć:
Obowiązek dotyczy nie tylko dróg, ale też parków, ciągów pieszo-rowerowych i dróg dla rowerów (DDR).
Za brak kasku mandat (jedyne 100 zł ) – płaci prawny opiekun niepełnoletniego.
Kask musi posiadać certyfikat CE.
Obowiązek obejmuje też maluchy przewożone w fotelikach rowerowych.
Macie czas do czerwca 2026 – warto zaopatrzyć się w odpowiedni kask przed sezonem wiosennym!
Bieg w narciarstwie klasycznym dla Kurpiów i dla WOŚP. (zdjęcia)
Category: FELIETONY,NEWS,sportowe,Wydarzenia
written by Marek | 24 kwietnia 2026
Bieg w narciarstwie klasycznym dla Kurpiów i dla WOŚP.
W tym roku biegliśmy razem z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy – przed biegiem można było wesprzeć WOŚP, wrzucając datki do puszki. Wolontariuszami w Przystani, w biurze zawodów byli Państwo Karolina i Paweł Niewiadomscy (Prezydent Ostrołęki z małżonką).
W niedzielę 25 stycznia 2026 roku WOŚP gra na rzecz leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci.
Bieg odbył się w Przystani na dystansie 10,5 km i 4,5 km, po trasie przygotowanej maszyną do wyciskania śladu. Start i meta zlokalizowane były na polanie przy Szkole Podstawowej w Przystani. Start biegu nastąpił o godz. 11:00.
Zawodnicy wystartowali w plastronach z numerami startowymi. Wpisowe zostało określone na minimum 50 zł, wrzucone do puszki WOŚP.
Dla najlepszych zawodników (miejsca I-III) przewidziane były puchary w dwóch kategoriach: – kobiety, – mężczyźni oraz dla najmłodszego i najstarszego zawodnika.
Oto skrócone wyniki biegu:
KOBIETY OPEN: 1. Aleksandra Nerwińska 2. Justyna Matejunas 3. Anna Zarzycka MĘŻCZYŻNI OPEN: 1. Waldemar Spychalski 2. Wojciech Zarzycki 3. Wojciech Broniek DZIECI OPEN: 1. Adam Klemendorf 2. Kalina Topa 3. Łucja Topa NAJMŁODSZA: Łucja Topa (8 lat), NAJSTARSZY: Marcin Zaurski (79 lat).
Mieszkańcy Czarnowca również pobiegli.
Trzech, a właściwie czterech mieszkańców Czarnowiec.pl wzięło udział w dzisiejszym biegu. Oto ich wyniki:
4 miejsce Dariusz Aleksandrowicz – 0:48:48 9 miejsce Norbert Siemiątkowski – 1:10:10 13 miejsce Marek Karczewski – 1:15:15 15 miejsce Jacek Pawłowski – 1:30:30
Poniżej kilka zdjęć z dzisiejszego „V Biegu Kurpsiów” w narciarstwie klasycznym. Foto: Marek Karczewski, moja-ostroleka.pl, Elżbieta Podeszwa, Jacek Pawłowski, MOSiR w Ostrołęce.
Polecamy wszystkim tę formę rekreacji, a nawet rywalizacji!
V Bieg Kurpsiów w narciarstwie klasycznym odbył się w Przystani dnia 25 stycznia 2026 r.
Marek Karczewski, 25.01.2026 r.
Woda spada z nieba, a rachunek z poczty.
Category: NEWS
written by Marek | 24 kwietnia 2026
Nie wpadłeś w pułapkę „betonozy”? Masz kostkę na podjeździe? Podatek od kostki brukowej – czym jest i kogo dotyczy?
Podatek od kostki brukowej – od kiedy obowiązuje?
Podatek od kostki brukowej został wprowadzony w Polsce 1 stycznia 2018 roku na mocy nowelizacji ustawy z dnia 20 lipca 2017 roku – Prawo wodne (Dz. U. 2017 poz. 1566 z późn. zm.). Ostatnia nowelizacja przepisów miała miejsce w 2022 roku i poszerzyła grono beneficjentów.
Wysokość podatku od kostki brukowej zależy od stopnia zabudowy działki oraz zastosowania urządzeń retencyjnych.
1,00 zł za 1 m² za każdy rok – w przypadku braku urządzeń do retencjonowania wody.
0,60 zł za 1 m² za każdy rok – gdy zastosowano urządzenia do retencjonowania wody o pojemności do 10% odpływu rocznego.
0,30 zł za 1 m² za każdy rok – gdy zastosowano urządzenia do retencjonowania wody o pojemności od 10 do 30% odpływu rocznego.
0,10 zł za 1 m² za każdy rok – gdy zastosowano urządzenia do retencjonowania wody o pojemności powyżej 30% odpływu rocznego.
Oznacza to, że powierzchnia o wymiarze 600 m² pokryta kostką brukową lub innym materiałem nieprzepuszczalnym w 50% może generować koszt na poziomie 900 zł rocznie.
Przez lata żyliśmy w przekonaniu, że tzw. „podatek od deszczu” dotyczy tylko wielkich hal magazynowych, supermarketów z gigantycznymi parkingami i deweloperów. To myślenie jest już nieaktualne. Wystarczy, że pstanowili Państwo wyłożyć podjazd estetyczną kostką brukową, by znaleźć się na celowniku urzędników.
Właściciele domów jednorodzinnych, zmęczeni koszeniem trawy i pielęgnacją ogrodu, masowo wykładają swoje posesje kostką brukową. Podjazdy, tarasy, ścieżki, a czasem całe podwórka zamieniają się w szczelne, betonowe place. Jest czysto, estetycznie i nowocześnie.
Wielki Brat patrzy na twoją posesję. Drony, mapy satelitarne, urzędnicy.
Czasy, gdy wielkość powierzchni utwardzonej deklarowało się „na oko”, minęły bezpowrotnie. Gminy coraz chętniej sięgają po nowoczesne technologie, by uszczelnić system poboru opłat. Wykorzystuje się do tego:
Mapy ortofotomapy: Wysokiej rozdzielczości zdjęcia lotnicze pozwalają precyzyjnie obrysować kontury budynków, tarasów i podjazdów. Program komputerowy w kilka sekund wylicza metraż powierzchni nieprzepuszczalnej.
Drony: W przypadku sporów lub terenów trudnodostępnych, urzędnicy mogą wysłać drona.
Kontrole terenowe: Pracownicy wodociągów sprawdzają fizycznie, gdzie podłączone są rynny.
Pilnuj progów: Jeśli masz bardzo dużą działkę (zbliżasz się do 3500 m²), uważaj z nowymi zabudowaniami. Przekroczenie progu ustawowego wpadnie w rygor „podatku od deszczu” naliczanego przez Wody Polskie, a tam stawki są znacznie wyższe (nawet 1,50 zł za 1 m² rocznie przy braku retencji).
Nie zalewaj sąsiada: To najważniejsza zasada. Woda opadowa musi zostać zagospodarowana na Twoim terenie. Jeśli po położeniu kostki sąsiad ma bagno w piwnicy – zapłacisz mu odszkodowanie znacznie wyższe niż koszt budowy studni chłonnej.
Czy Państwa posesja wpadła w próg podatkowy?
Należy o to wszystko zapytać urzędników w Urzędzie Gminy. Jeśli powołane specjalnie komisje stwierdzą, że stan trwa już wiele lat, mogą naliczyć odsetki od deszczu, który spadł na Państwa działkę.