11 lipca 1943 roku ukraińscy nacjonaliści zaatakowali Polaków w 99 miejscowościach przedwojennego województwa wołyńskiego na Kresach – wtedy zajętych już przez niemiecką III Rzeszę.
Dla upamiętnienia tego dnia, nazywanego Krwawą Niedzielą, co roku obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów.
Wiarygodne źródła wiedzy o zbrodni
Badania nad zbrodnią wołyńską opierają się na relacjach naocznych świadków, nielicznych dokumentach sprawców (OUN-UPA) oraz raportach Polskiego Państwa Podziemnego. Za najbardziej rzetelne źródła informacji uznaje się Instytut Pamięci Narodowej (IPN). Prowadzi on oficjalne śledztwa, wydaje publikacje źródłowe oraz rozwija internetową Bazę Ofiar Zbrodni Wołyńskiej, która pozwala na bieżąco weryfikować nazwiska zamordowanych osób.
Bilans ofiar w liczbach.
Historycy Instytutu Pamięci Narodowej oraz niezależni badacze dzielą ofiary antypolskiej akcji OUN-UPA ze względu na regiony historyczne.
Dzisiejsze ziemie polskie (głównie Lubelszczyzna i Podkarpacie)
ok. 4 000
Łączny bilans ofiar ludobójstwa
ok. 100 000 (maksymalnie do 120 000)
Upamiętnienie
7 lipca 2016 Senat RP przyjął uchwałę w sprawie oddania hołdu ofiarom ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na obywatelach II Rzeczypospolitej w latach 1939–1945.
9 lipca 2016 uczestniczący w szczycie NATO w Warszawie prezydent Ukrainy Petro Poroszenko złożył przed stołecznym Pomnikiem Rzezi Wołyńskiej hołd ofiarom tego wydarzenia, klękając przed monumentem.
22 lipca 2016 Sejm RP – w trybie uchwały – ustanowił 11 lipca „Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP”. Sejm oddał w niej hołd wszystkim obywatelom II Rzeczypospolitej zamordowanym przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1943–1945.
4 czerwca 2025 r. roku Sejm RP jednogłośnie przyjął ustawę ustanawiającą 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej.
Odzyskiwana pamięć
kwiat lnu
„Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary” – głosi napis na pomniku ofiar ukraińskich nacjonalistów na krakowskim cmentarzu Rakowickim. Pamięć o Rzezi Wołyńsko-Galicyjskiej z trudem jednak powraca do społecznej świadomości. W latach PRL starano się o tej zbrodni nie mówić, z jednej strony dlatego, że kluczowe dla tego dramatu wydarzenia rozgrywały się na zagarniętych przez ZSRR polskich Kresach, z drugiej strony dlatego, by nie wzbudzać niechęci do jednego z narodów tworzących sowiecką wspólnotę.
Wywieś flagę narodową
Wywieszenie flagi w tym dniu jest symbolem pamięci o setkach tysięcy Polaków, którzy stracili życie oraz o tych, którzy do dziś nie mają własnych grobów.
Źródła: IPN. ksgrm, wiki.
MK
70 lat temu mieszkaniec Czarnowca podpisał wniosek o budowę szkoły
Category: Historia,historyczne,NEWS
written by Marek | 10 lipca 2026
70 lat temu mieszkaniec Czarnowca podpisał wniosek o budowę szkoły w Rzekuniu
Dziś w przeddzień pięknego jubileuszu Szkoły Podstawowej im. gen. Józefa Bema w Rzekuniu chcemy mieszkańcom – przybyszom oraz mieszkańcom urodzonym w Czarnowcu, w XXI wieku wspomnieć o kilku ważnych kartach podczas wznoszenia murów szkoły. Swoją rękę do wzniesienia szkoły tysiąclatki przyłożył również mieszkaniec Czarnowca!
Historia
Szkolnictwo w gminie Rzekuń, w okresie międzywojennym
1915 r. zabudowania w Rzekuniu, foto z tablicy FB Remigiusza Makowieckiego
W sierpniu 1915 roku Rosjanie opuścili gminę Rzekuń i wycofali się na wschód. Na ich miejsce wkroczyło wojsko niemieckie. W początkowym okresie nowy okupant, tym razem niemiecki niezbyt chętnie szedł na ustępstwa w sprawach swobód narodowych Polaków. Z czasem jednak, gdy rosły jego trudności militarne, wówczas Niemcy mieli ważniejsze sprawy niż kwestia polskiego szkolnictwa. Poza tym chcieli jak najwięcej zaangażować Polaków do walki z Rosjanami. W takiej sytuacji musieli iść na ustępstwa w kwestii narodowej. Polacy więc zaczęli samodzielnie zakładać polskie szkoły i stawiać okupanta wobec faktów dokonanych. Wznowiła działalność Polska Macierz Szkolna, która główny wysiłek skupiła na przygotowaniu nauczycieli do polskiej szkoły. Duże ułatwienie w rozwoju polskiego szkolnictwa przyniosło ogłoszenie Aktu 5 listopada 1916 roku. Już 30 stycznia 1917 roku został powołany Departament Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, który dał dodatkowy impuls do rozwoju polskiego szkolnictwa. Ludność gminy Rzekuń liczyła w tym czasie 3737 mieszkańców. Na terenie gminy funkcjonowało wówczas trzy szkoły publiczne: w Rzekuniu, Borawem i na Stacji Kaczyny oraz pięć szkół prywatnych, utrzymywanych przez rodziców dzieci uczęszczających na zajęcia lekcyjne. W szkołach tych pracowało 8 nauczycieli i były to szkoły o jednym nauczycielu, tzw. jednoklasówki. W szkołach publicznych uczyło się 156 uczniów, w tym 60 dziewcząt, a w szkołach prywatnych uczyło się 219 uczniów, w tym 105 dziewcząt. Ogółem w gminie pobierało naukę 375 uczniów, co przypadało 100 uczniów na 1000 mieszkańców. W skali kraju oświata w Rzekuniu była zapóźniona. Do szkół w gminie Rzekuń uczęszczało 372 dzieci wyznania rzymsko-katolickiego, dwoje prawosławnego i jedno dziecko wyznania żydowskiego.
Skan: Monografia Gminy Rzekuń
Szkoła Powszechna w Rzekuniu
W czasie wojny w Publicznej Szkole Powszechnej w Rzekuniu uczyła dzieci L. Kowalska. Była to szkoła jednoklasowa (o jednym nauczycielu). Po odzyskaniu niepodległości w oparciu o dekret o obowiązku szkolnym z dnia 7 lutego 1919 soku inspektorat okręgowy w Ostrołęce przystąpił do opracowania sieci szkolnej. Zaczynał się nowy etap polskiej oświaty ludowej, tworzący podstawy obowiązkowej powszechnej szkoły. Przy opracowywaniu nowej sieci szkolnej brano pod uwagę zastępujące sprawy: posiadanie lokalu na szkołę i mieszkania dla nauczyciela, dobre drogi dojściowe z pozostałych miejscowości do szkoły, nie przekraczające 3 do 4 kilometrów od siedziby szkoły. W wyniku tych zmian na terenie gminy Rzekuń zaczęło funkcjonować 9 szkół, w których uczyło 17 nauczycieli. Najwięcej nauczycieli przyjechało z Warszawy, ale byli też nauczyciele z Galicji. Byli to ludzie wychowani na patriotycznej literaturze niepodległościowej + duchu miłości do Ojczyzny, a swoją pracę traktowali jak służbę, by zmniejszyć zaniedbania oświatowe polskiej wsi. Wszystkie szkoły miały charakter publiczny, szkoły prywatne przestały już funkcjonować. Tylko dwie szkoły w gminie miały swoje budynki, pozostałe mieściły się w lokalach wynajętych.
1941 r. Rzekuń. Fot: Fotopolska-Eu
Szkoła Podstawowa w Rzekuniu w dalszym ciągu była zlokalizowana w prywatnym budynku zbudowanym przez Adama Mierzejewskiego. Po spaleniu budynku w 1933 roku szkoła została przeniesiona do murowanego, piętrowego budynku Wacława Jakackiego. W Publicznej Szkole Powszechnej w Rzekuniu nauczyciele zmieniali się dość często. Pracowali: L. Kowalska, Janina Komorowska, Maria Cholewicka, po wyjściu za mąż Herbaczewska. Maria Mikicińska, Apolonia Dolińska i kierownik szkoły Henryk Rogowski z małżonką Marią. Mąż Apolonii, Michał Doliński był nauczycielem-instruktorem w szkole zawodowej w Ostrołęce, ale mieszkali w Rzekuniu. Tu zamontował urządzenie (wiatraczek), wytwarzające prąd elektryczny, wykorzystywany do oświetlenia mieszkania. Na owe czasy była to wielka rewelacja techniczna.
Po wydzieleniu placu szkolnego w wyniku przeprowadzonej w 1938 r. komasacji wsi w Rzekuniu, kierownik szkoły Henryk Rogowski wspólnie z rodzicami przystąpił do budowy budynku szkolnego. W budowie szkoły mieli dopomóc marynarze z Gdyni, którzy w ten sposób chcieli uczcić pamięć swoich kolegów marynarzy, poległych w wojnie bolszewickiej w 1920 roku i spoczywających we wspólnej mogile na cmentarzu w Rzekuniu. W celu ułatwienia dowozu materiałów budowlanych na plac szkolny została wybrukowana ulica. Zwieziono odpowiednią ilość kamieni polnych, potrzebnych do budowy fundamentów, ale dalsze prace zostały przerwane przez wybuch wojny w 1939 roku. Po wkroczeniu Niemców przygotowane materiały budowlane zostały wykorzystane do innych celów. Kierownik szkoły rzekuńskiej Henryk Rogowski został zabity przez Niemców w 1944 roku.
Szkoła Podstawowa w Rzekuniu
1957 r. – szkoła „u Jakackich”, nauczyciel Henryk Bobiński z uczniami klasy V. Foto ze zbiorów Anny Nosek.
Jeszcze w czasie działań wojennych, ale już na wolnych terenach gminy trzy nauczycielki: Maria Herbaczewska, Janina Kaliszek i Eugenia Olszewska przystąpiły do zorganizowania szkoły w Rzekuniu. Została ona uruchomiona 15 lutego 1945 roku w prywatnym budynku Wacława Jakackiego. W niedługim czasie przybył do Rzekunia Jan Ogonowski, który został pierwszym kierownikiem szkoły. Do szkoły uczęszczały dzieci ze wsi: Rzekuń, Ławy, Czarnowiec i Susk Nowy. Zgłosiło się 161. uczniów z klas I – V. W 1948 roku kierownikiem szkoły został Wiktor Przybyłowski. Do szkoły w Rzekuniu dołączyły dzieci ze wsi Daniszewo. W 1949/1950, został zorganizowany dla ludności wsi Rzekuń kurs dla analfabetów[1], a następnie dla mieszkańców Ław i Czarnowca.
W 1950 roku zmarł w wieku 47 lat kierownik szkoły Wiktor Przybyłowski, a na jego miejsce na stanowisko kierownika szkoły została powołana Zdzisława Piasecka. W 1953 roku funkcję kierownika szkoły objął Józef Michalak. Kierownictwo szkoły i Komitetu Rodzicielskiego rozpoczęło starania aby w czynie społecznym wybudować budynek szkolny. W myśl obowiązujących przepisów, przy tego rodzaju budowie szkół potrzebny był wkład społeczeństwa w kości 30% kosztów budowy. Zorganizowano wiele imprez dochodowych w loterii fantowych, zabaw tanecznych i powoli gromadzono środki finansowe. [1] – taką szkołę dla analfabetów prowadził również w Czarnowcu Sołtys Julian Borkowski.
Skromny, ale bardzo ważny podpis pod uchwałą GRN, Sołtysa Gierłowskiego z Czarnowca
Dnia 24 lutego 1955 r. na plenarnym posiedzeniu Gminnej Rady Narodowej w Rzekuniu kierownik szkoły pan Józef Michalak wystąpił z wnioskiem budowy nowej szkoły, podkreślając ciężkie warunki lokalowe. Wniosek został przyjęty przez G.R.N. Wniosek odpowiednio umotywowano i wysłano do Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Ostrołęce – tekst uchwały poniżej:
Stanisław Gierłowski (21.01.1908 -24.04.1978) – Sołtys Czarnowca, Przewodniczący Gromadzkiej Rady Narodowej w Rzekuniu. Foto z kolekcji Marka Karczewskiego.W tym budynku „u Jakackich” mieściła się szkoła do 1959 r., obecnie ul. Bema. Foto z 1999 r., z kolekcji Anny Nosek. W 2023 r. budynek został zburzony.
W 1955 roku Gromadzka Rada Narodowa podjęła ważną uchwałę w sprawie budowy obiektu dla Szkoły Podstawowej w Rzekuniu. Oto ona: Uchwała nr III (2) 55: „Gromadzka Rada Narodowa w Rzekuniu na sesji swej 24 II 55 r. postanawia wystąpić z wnioskiem do Powiatowej Rady Narodowej w Ostrołęce o wstawienie do planu budowy Szkoły Podstawowej w Rzekuniu. Uzasadnienie. Gromadzka Rada Narodowa, Komitet Rodzicielski, jak i całe społeczeństwo zdaję sobie sprawę z trudności lokalowych, jakie ma Szkoła Podstawowa w Rzekuniu. Mieści się ona w dwóch prywatnych budynkach, (które) nie są dostosowane do celów wychowania i nauczania dziatwy szkolnej. Sale są małe, klatka schodowa czarna, schody strome zagrażające dzieciom, brak szatni, korytarza, sali gimnastycznej, pomieszczeń na pomoce naukowe, kancelarii. Nie ma nawet kawałka boiska przed budynkiem, na którym dzieci mogłyby zabawić się w czasie przerwy. Społeczeństwo tutejsze pragnie przyjść z pomocą szkole w jej trudnych warunkach i postanowiło wytężyć swe siły, aby zbudować piękny, dostosowany całkowicie do obecnych wymogów budynek szkolny, który by przyciągał dzieci swymi jasnymi, estetycznymi, ogrzanymi .salami. Komitet Rodzicielski doszedł do wniosku, że czas już najwyższy, by rozpocząć dzieło budowy szkoły. W miesiącach styczniu i lutym b.r. zorganizowane zostały dwie imprezy dochodowe, które dały przeszło 3 tysiące złotych czystego dochodu na cele rozpoczęcia budowy. W planie Komitetu Rodzicielskiego są przewidziane dalsze imprezy dochodowe, jak przedstawienie, loteria fantowa, majówka i inne w celu zebrania jak najwięcej gotówki. Całe społeczeństwo tutejsze popiera poczynania Komitetu Rodzicielskiego. W najbliższym czasie będzie przeprowadzona zbiórka kamienia na budowę fundamentów. Społeczeństwo jest gotowe opodatkować się na rzecz budowy szkoły oraz dać robociznę. Mając na uwadze piękną inicjatywę tut. społeczeństwa w jego imieniu ośmielamy się prosić Prezydium Powiatowej Rady Narodowej o przyjście z pomocą i wstawienie budowy szkoły w Rzekuniu do swoich planów inwestycyjnych. Niżej pieczęć i podpis Gierłowski Stanisław”
Ofiarność i zapał społeczeństwa gminy Rzekuń oraz jego gotowość do wszelkich działań, by zdobywać środki finansowe na budowę szkoły spowodowały, że w późniejszym terminie została ujęta w planie budowy tysiąca szkół na Tysiąclecie Państwa Polskiego. W styczniu 1956 r. Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Ostrołęce zaplanowało budowę szkoły w Rzekuniu w Pięciolatce 1956-1960. W tym roku szkolnym rodzice opodatkowali się po 50 zł na zakup kamienia pod budowę szkoły. W miesiącach: maj, czerwiec i lipiec zwieziono 48 m3 kamienia.
1957 r. – szkoła „u Jakackich” kl. V. Foto z kolekcji Anny Nosek.1959 r. szkoła „u Jakackich” nauczycielka Janina Michalak_Pierwszy z prawej Tadeusz Kowalczyk. Foto z kolekcji Anny Nosek.
W październiku 1958 r. Prezydium Powiatowej Rady Narodowej poinformowało, że budowa nowej szkoły wyszła z planu inwestycyjnego na rok 1959, z powodu braku gotówki. Mimo niepowodzeń Komitet Rodzicielski nie zaprzestał działać. Delegacje K.R. wyjeżdżały interweniować do Kuratorium Okręgu Szkolnego Warszawskiego i do Ministerstwa Oświaty. W niedługim czasie sprawa budowy szkoły w Rzekuniu wzięła zupełnie inny obrót. W związku z hasłem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej „1000 szkół pomników na 1000-lecie istnienia Państwa Polskiego” w dniu 28. lutego 1959 r. nadany został komunikat Polskiego Radia, a w dniu 2. marca 1959 r. ukazał się komunikat w Trybunie Ludu (gazecie, M.K.) o budowie Szkoły Pomnika 1000-lecia w Rzekuniu.
Jeszcze przed przeprowadzką do nowego budynku w skład Rady Pedagogicznej w 1957 r. wchodzili: Józef Michalak – kierownik szkoły i nauczyciele: Michalak Janina, Kowalczyk Irena, Stepnowska Krystyna (z Czarnowca, M.K.), Bobiński Henryk i ks. Truskolaski Marian.
1959 r. trwa wznoszenie budynków szkoły. Foto z kolekcji Anny Nosek.
15 lipca 1959 roku odbyło się uroczyste wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę szkoły. Został sporządzony specjalny Akt i został, odczytany przy licznie zgromadzonej społeczności Rzekunia i okolic.
„Realizując hasło (…) na <1000-lecie istnienia Państwa Polskiego 1000 szkół w czynie społecznym> z inicjatywy Społecznego Komitetu Budowy Szkoły Tysiąclecia przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych przy poparciu społeczeństwa wsi Rzekuń, Czarnowiec, Ławy, Daniszewo, część Suska Starego oraz społeczeństwa całego powiatu ostrołęckiego, biorąc udział w gromadzeniu Społecznego Funduszu Budowy Szkół w dniu 15 lipca 1959 roku kosztem 2 939 000 złotych rozpoczyna się budowę pierwszej Szkoły Pomnika Tysiąclecia imienia generała Józefa Bema w Rzekuniu…
28. sierpnia 1960 roku następuje uroczyste otwarcie szkoły!
28.08.1960 r. Otwarcie szkoły i nadanie imienia. Foto: skan z Monografii Gminy Rzekuń, strona www SP w Rzekuniu (dostęp 20.05.2025 r.).
W części oficjalnej odbyły się przemówienia oraz odczytanie Aktu Przekazania Szkoły Pomnika 1000-lecia im. gen. Józefa Bema w Rzekuniu.
Treść aktu: „Społeczny Komitet Budowy Szkoły w dniu 28. sierpnia 1960 r. uroczyście przekazuje do użytku nowo wybudowaną, kompletnie wyposażoną szkołę podstawową oraz salę świetlicową i bibliotekę przeznaczoną dla mieszkańców Rzekunia. Obiekt ten jest Pomnikiem Tysiąclecia, wzniesionym w odpowiedzi na apel PZPR. Szkole nadaje się imię generała Józefa Bema, gorącego patrioty i bohaterskiego dowódcy…”
1960 r. Uroczystość otwarcia szkoły tysiąclatki. Foto z kolekcji Anny Nosek.1962 r. – klasy VI i VII przed wejściem z nauczycielką Krystyną Stepnowską z Czarnowca. Foto z kolekcji Anny Nosek.
1975 r. uroczystość przekazania Sztandaru. Foto z www szkoły (dostęp 20.05.2025 r.)
SZATANDAR DLA ZBIORCZEJ SZKOŁY GMINNEJ
24 maja 1975 r. Zbiorcza Szkoła Gminna w Rzekuniu otrzymała sztandar, ufundowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Uroczystość przekazania sztandaru zgromadziła młodzież szkolną, mieszkańców Rzekunia i okolicznych wiosek.
Młodzież szkoły serdecznie wita licznie przybyłych gości z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
Akt przekazania Szkole Sztandaru odczytuje płk. Jerzy Szlendak.
"Obiekt ten jest Pomnikiem Tysiąclecia wzniesionym (...) z dobrowolnych składek pracowników Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz Społecznego Funduszu Budowy Szkół Tysiąclecia."
1975 r. – uroczystość przekazania Sztandaru. Foto z kolekcji Anny Nosek.1975 r. – uroczystość przekazania Sztandaru. Foto z kolekcji Anny Nosek.
Historia Szkoły nie ma końca i początku
Wejście do budynku, widok obecny (2025 r.). Foto z tablicy FB Szkoły Podstawowej w Rzekuniu.
Historia Szkoły Podstawowej w Rzekuniu ma oczywiście swój początek i nie może mieć końca. Dyrekcja, grono pedagogiczne, uczniowie, absolwenci, byli pracownicy, dyrektorzy i członkowie Rad Rodziców – Komitetów Rodzicielskich poświęcili w jej murach wiele dni, miesięcy, lat. Nawet tacy absolwenci jak ja, który nigdy (w czasach szkolnych) nie cierpiał historii, bo na pewno uczono nas nie tego co powinniśmy wiedzieć; np. o ZSRR, o zbrodniczym CCPP, o kacapach i odwiecznych wrogach Polski i Polaków – ruskiej dziczy, która okupowała nasz kraj od wieków…
Dziś czytając o historii (również mojej, uczęszczałem do niej w latach 1977-1980) szkoły brakuje mi trochę serca w przygotowaniu tak ważnych wątków z przeszłości placówki. Gdy czyta się krótkie streszczenie o dziejach szkoły na stronie www to chciałoby się powiedzieć – prosimy o więcej! Indeks historyczny kończy się na 2009 roku, a przecież w kolejnych latach szkoła rozkwitła, rozbudowała się, uczniowie zdobyli zaszczytne tytuły, a byli dyrektorzy szczycą się, że mogli tu pracować. Pamiętamy, że w latach 1999-2019 w tym samym budynku oddanym do użytku w 1960 r. funkcjonowało Gimnazjum, a szkoła została zmodernizowana i rozbudowana. Gdyby dyrekcja przychyliła się do zainicjowania odkrycia na nowo historii placówki to powstałaby zapewne piękna publikacja – może już na kolejną rocznicę/jubileusz? Można w tych, wszelakich (jeszcze nieistniejących) indeksach przytoczyć, kto i kiedy był kierownikiem, dyrektorem. Jakie, w którym roku sukcesy odnosiły szkolne chóry, drużyny sportowe, nauczyciele itp. W okresie 1918-2025 tak dużo się wydarzyło w budynku Szkoły Podstawowej imienia gen. Józefa Bema…
Może w swoim wpisie za dużo się rozmarzyłem, bo zdaję sobie również sprawę, że przytaczanie i wygrzebywanie wielu historycznych kart z naszej jeszcze zapamiętanej przeszłości nie jest łatwe i pochłania setki godzin mrówczej pracy. Ale może komuś by się chciało czy zachciało i taką historię Szkoły Podstawowej w Rzekuniu by na nowo opracował? Możliwe, że taka już jest ale wcześniej się tym nie interesowałem. A może niezmordowana Pani Anna Nosek? Setki jak nie tysiące absolwentów zapewne z chęcią wzięłoby pozycję o historii swojej szkoły do domowej biblioteczki.
Dzięki nieocenionej pracy Pana Jerzego Dziewirskiego – byłego dyrektora szkoły w Rzekuniu, w Jego „Monografii Gminy Rzekuń” można wyszukać wiele informacji o placówce.
To dzięki Jego pracy, dziś przytoczone teksty w powyższym artykule są w zdecydowanej większości Jego autorstwa – „Monografia gminy Rzekuń”.
Jerzy Dziewirski – Dyrektor i autor Monografii Gminy Rzekuń.
Jerzy Dziewirski urodził się w 1931 r. w Ostrołęce, w rodzinie wojskowej (ojciec służył zawodowo w 5 Pułku Ułanów Zasławskich). Jest absolwentem Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Po ukończeniu studiów pracował w Liceum Ogólnokształcącym w Sobolewie, potem w Liceum Pedagogicznym w Ostrołęce i w Zespole Szkół Zawodowych nr 3, w Ostrołęce. Po utworzeniu województwa ostrołęckiego pracował w Kuratorium Oświaty i Wychowania w Ostrołęce. Następnie byt dyrektorem Szkoty Podstawowej w Rzekuniu, ostatnia praca to Zespół Kolegiów Nauczycielskich w Ostrołęce. Jest autorem licznych szkiców i artykułów publicystycznych publikowanych w prasie. oraz w wydawnictwach zbiorowych “Powstanie Styczniowe w Puszczy Zielonej’, „Mieszkańcy województwa ostrołęckiego na regularnych frontach drugiej wojny Światowej”, „Funkcjonowanie tradycji niepodległościowych z okresu powstań narodowych”, “Powstanie kościuszkowskie w symbolach kultury regionu”). Jest współautorem książki „5 Pułk Ułanów Zasławskich i autorem książek: „General Ludwik Kicki bohater nie tylko Ostrołęki”, „Rzekuń i okolice”, “Mała Troszyńska Ojczyzna”, „Goworowo i okolice” oraz „Olszewo-Borki Monografia Gminy”, “Bitwa pod Ostrołęką 26 maja 1831 roku”. W 2009 r. otrzymał doroczną nagrodę starosty ostrołęckiego za szczególne osiągnięcia w upowszechnianiu i ochronie kultury regionalnej.
Na powyższym obrazku z dyrektorem Dziewirskim czytamy jakże aktualne przesłanie (także w 2025 r.):
POLSKO BĄDŹ NAM DOMEM, DRZWI OTWÓRZ SZEROKO NASZĄ MŁODOŚĆ JAK DAR PRZYJMIJ SZCZODRY JEDNO NIEBO MAMY NA GŁOWĄ TWOJEJ BIELI, CZERWIENI TWEJ GODNI
Kilka ważnych dat z życia szkoły
1999.01.18 – budynek szkoły, widok od ul. Szkolnej. Foto z kolekcji Anny Nosek.
(indeks skopiowany ze szkolnej strony www) 1939 r. – wybuch II Wojny Światowej uniemożliwia planowaną budowę szkoły 1945 r. – powstaje szkoła w kamienicy Wacława Jakackiego 1956 r. – planowana budowa szkoły w pięciolatce 1956-1960 r. 1960 r. – uroczyste otwarcie szkoły „Pomnika 1000 – lecia na 1000 – lecie istnienia Państwa Polskiego”. Nadanie imienia szkole 1975 r. – Zbiorcza Szkoła Gminna otrzymuje sztandar ufundowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych 1977 r. – funkcje patronackie nad szkołą przejmuje Wojewódzka Komenda Milicji Obywatelskiej w Ostrołęce 1987 r. – została wydana pierwsza szkolna gazetka 1989 r. – Inspektor Oświaty i Wychowania Aniela Smugorzewska otrzymuje Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, a Ewa Jaroń Złoty Krzyż Zasługi, nadany przez Prezydenta Polski 1998 r. – pierwsze w dziejach szkoły prawdziwie demokratyczne wybory do Rady Samorządu Uczniowskiego 1999 r. – przeprowadzamy się do nowego budynku szkoły (nowy budynek przy ul. Nowej, M.K.) 2001 r. – spotkanie przedstawicieli różnych typów samorządów 2009 r. – uroczyste otwarcie hali sportowej oraz przekazanie nowego sztandaru szkoły
Dziś na stronie fejsbukowej Szkoły Podstawowej w Rzekuniu znajdujemy zaproszenie na uroczystości
Skan z informacją, z tablicy FB Szkoły – dostęp 20.05.2025 r.
20.05.2025 r. „Szanowni Państwo, Z okazji 107 rocznicy powstania szkoły, 65 rocznicy utworzenia/pobudowania szkoły „Tysiąclatki” oraz 50 rocznicy nadania imienia[2] naszej szkole, pragniemy uczcić to wyjątkowe wydarzenie w sposób szczególny, który podkreśli nasze wspólne wspomnienia, wdzięczność i więź, jaka łączy nas ze szkołą. Serdecznie zapraszamy do przesyłania kartek z życzeniami jubileuszowymi. Wasze kartki zostaną zaprezentowane podczas jubileuszowych obchodów oraz umieszczone na tablicy, stronie facebook i stronie internetowej naszej szkoły. Kartki prosimy przesyłać na adres: Szkoła Podstawowa im. gen. Józefa Bema w Rzekuniu, ul. Nowa 7, 07-411 Rzekuń Termin nadsyłania kartek: 26.05.2025 Z góry dziękujemy za każde słowo i gest pamięci. Razem twórzmy historię naszej szkoły! Z wyrazami szacunku, Dyrektor szkoły Ewa Borowska – Sawicka” [2] – prawdopodobnie chodziło o ufundowanie Sztandaru?
I choć nie ma tu żadnej konkretnej daty, kiedy i gdzie mają się odbyć uroczystości, to warto przytoczyć zaproszenie Pani Dyrektor, bo zapewne nie wszyscy absolwenci korzystają z fejsbuka, a możliwe, że jako sympatycy szkoły chcieliby złożyć życzenia Szkole kolejnych stu lat.
Zachęcam mieszkańców Czarnowca do składania życzeń Szkole Podstawowej w Rzekuniu z okazji pięknego jubileuszu.
I na koniec ciekawostki technologiczne i rowerowe
W roku szkolnym 1949/1950 szkoła została zradiofonizowana. Komitet Rodzicielski zakupił radioodbiornik firmy „Aga” oraz 3 głośniki.
przykładowy wygląd radia AGA RSZ-F
Dnia 10. listopada 1973 r. uczniowie otrzymali rowery. W szkole odbyło się uroczyste wręczenie.
Skan ze strony www szkoły (dostęp 20.05.2025 r.)
Marek Karczewski
Źródła: – Rzekuń, Monografia gminy – Jerzy Dziewirski – strona www sprzekun.ddv.pl – dostęp 20.05.2025 r. – tablica FB Remigiusz Makowiecki – tablica FB Szkoły Podstawowej w Rzekuniu – strona www fotopolska.eu – zdjęcia z kolekcji Anny Nosek
edit: 2025.05.23
Pani Anna Nosek podesłała kilka zdjęć ze zjazdów absolwentów
2000.06.03 I zjazd absolwentów Szkoły Podstawowej w Rzekuniu. Organizatorka Anna Nosek w sukience, w kwiaty. Foto: z kolekcji Anny Nosek.2000.06.03 I zjazd absolwentów Szkoły Podstawowej w Rzekuniu. Organizatorka Anna Nosek w sukience, w kwiaty. W środku, w czarnej sukience siedzi Pani Krystyna Stepnowska z Czarnowca. Foto: z kolekcji Anny Nosek.2000.06.03 I zjazd absolwentów Szkoły Podstawowej w Rzekuniu. Organizatorka Anna Nosek w sukience, w kwiaty. W czarnej sukience siedzi Krystyna Stepnowska z Czarnowca. Foto: z kolekcji Anny Nosek.2016.06.11 II zjazd absolwentów Szkoły Podstawowej w Rzekuniu. Organizatorka Anna Nosek siedzi druga od lewej z czerwoną teczką. Foto: z kolekcji Anny Nosek.
Do szkoły była dowożona bryczką. Mieszkała w Czarnowcu w pobliżu Ostrołęki. Chodziła do klasy z Norbertem Adamowiczem i Witoldem Popiołkiem. II wojna światowa i niemiecka okupacja sprawiły, że trójka licealistów z jednej klasy stała się żołnierzami Armii Krajowej. Pochodząca z Czarnowca Ludwika Wyszomirska wzięła, jako sanitariuszka, udział w powstaniu warszawskim.
Ludwika urodziła się 26 sierpnia 1916 r. w Kręgach. Jej rodzice, Marianna i Roman Wyszomirscy, mieli majątek w nieodległym Zdziebórzu. Dziś obie te wsie znajdują się w gm. Somianka w pow. wyszkowskim. Po I wojnie światowej Roman Wyszomirski kupił dwór oraz siedemdziesięciohektarowe gospodarstwo rolne w Czarnowcu. Tutaj też zamieszkał wraz z rodziną.
Ludwika naukę w ostrołęckim Gimnazjum i Liceum im. Króla Stanisława Leszczyńskiego skończyła latem 1936 r. Niecodzienny, jak na Ostrołękę, środek transportu młodej dziedziczki do szkoły zapamiętał i utrwalił w swoich wspomnieniach jej kolega z klasy – Witold Popiołek. Trzy lata po ukończeniu szkoły Ludwika miała wyjść za mąż. Datę ślubu z Zygmuntem Trzaską wyznaczono na początek września 1939 r. Do zawarcia małżeństwa wówczas nie doszło.
Foto ze zbiorów Remigiusza Makowieckiego (FB). Przed wojną szkoła ta nosiła nazwę Państwowego Gimnazjum i Liceum im. Króla Stanisława Leszczyńskiego. Obecnie budynek I Liceum Ogólnokształcącego.
Wojna 1939-1945
1. „Ksenia”/”Xsenia” – Stolica
Zarówno narzeczony, jak i dwaj bracia Ludwiki, Zygmunt i Jan, poszli na wojnę. Ludwika pozostała sama z matką. Ojciec zmarł cztery lata przed wojną, a starsza siostra z poślubionym mężem przeprowadziła się do Warszawy. W czarnowieckim dworze mieścił się sztab obrony Ostrołęki. Wkrótce miasto oraz całą okolicę zajęli Niemcy. Gdy przyszli do dworu w Czarnowcu, kazali matce i córce spakować tylko najpotrzebniejsze rzeczy, a następnie opuścić dom.
Pojechały do Warszawy. Do siostry Ludwiki – Zofii. Całą hitlerowską okupację dziedziczka spędziła więc w stolicy. Wstąpiła do Konfederacji Narodu – organizacji, która w sierpniu 1943 r. weszła w skład Armii Krajowej. Wzięła udział w powstaniu warszawskim, miała wtedy 28 lat. Była żołnierką jednego z dwóch plutonów Konfederacji Narodu, które wzięły udział w walkach. Nosiła pseudonim „Ksenia”/”Xsenia”.
O godzinie „W” stawiła się w miejscu zgrupowania swojego oddziału – w Alejach Jerozolimskich numer 49, po sąsiedzku z fotoplastikonem warszawskim. Miejsce to w latach okupacji było wykorzystywane do celów konspiracyjnych. „Ksenia” była jedną z trzech sanitariuszek plutonu „Mieczyki”, w skład którego wchodzili chłopcy z Młodzieży Nowej Polski. W pierwszych dniach powstania pluton pełnił głównie służbę wartowniczą. Jednak już 5 sierpnia otrzymał rozkaz obsadzania rogu ulic Karolkowej i Wolskiej. Tam młodzi żołnierze dostali się pod huraganowy ogień artyleryjski. Następnie, wraz z batalionem „Czata 49” (w skład którego wchodził ich pluton) ze Zgrupowania „Radosław”, wzięli udział w natarciu na ul. Płocką. Batalion poniósł duże straty: „W czasie tej walki odznaczyła się sanitariuszka „Xenia”, która pod ogniem nieprzyjaciela opatrzyła wielu rannych.”
Ludwika
Powstańcza elita
„Czata 49” była jednostką kadrową i elitarną. Posiadała bardzo dobrze zorganizowane służby logistyczne w postaci kompanii gospodarczej, kolumny samochodowej, rusznikarni oraz sanitariatu. Walczyło w jej szeregach, co warto podkreślić, wielu żołnierzy przeszkolonych w strukturach konspiracyjnych Polskiego Państwa Podziemnego. Żołnierze „Czaty 49” pochodzili bardzo różnych środowisk, by wspomnieć choćby o służących w niej trzech hrabiach. Uznaniem bohaterstwa żołnierzy ze strony dowództwa były liczne awanse oraz odznaczenia Virtuti Millitari oraz Krzyżem Walecznych. Warto tu przytoczyć ostatni rozkaz ppłk „Radosława”, w którym dowódca wyraził uznanie dla swoich żołnierzy:
Zgrupowanie „Radosław”, dowodzone przez ppłk. Jana Mazurkiewicza „Radosława”, wywodziło się z oddziałów dyspozycyjnych Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej oraz takich struktur jak: Centrala Zaopatrzenia Terenu i Referat „993/W” II Oddziału KG AK połączonych w okresie przedpowstańczym w samodzielną jednostkę. Przez 63 dni Powstania Warszawskiego przeszło ono krwawy szlak bojowy z Woli poprzez Stare Miasto, Śródmieście, Czerniaków, Mokotów, zakończony w Śródmieściu. Jego żołnierze wzięli udział w ciężkich i dramatycznych walkach, o czym świadczą straty sięgające 70–80% stanu początkowego, który wynosił ponad 2000 żołnierzy. Zgrupowanie stanowiło szturmową jednostkę powstańczą, wykorzystywaną do wspierania zagrożonych odcinków oraz do wykonywania szczególnie trudnych zadań bojowych. Efekty jego działań znacznie wpłynęły na rozwój wydarzeń w stolicy, choć nie różniło się ono od innych zgrupowań powstańczych. Walka powstańcza miała specyficzny charakter. Warunki, w których przyszło działać jej żołnierzom wymagały od nich wysokiego morale oraz umiejętności dostosowywania się do zmiennego pola bitwy. Wysiłek zbrojny żołnierzy Zgrupowania, zarówno w okresie konspiracji jak i Powstania Warszawskiego, był kontynuacją walki z okupantem, którą Wojsko Polskie rozpoczęło w 1939 r.
„ Żołnierze Zgrupowania „Radosław”! Dwumiesięczne walki o wyzwolenie narodu weszły w końcową fazę. Bez żadnej pomocy, sami wobec przytłaczającej przewagi technicznej wroga wytrwaliśmy na najcięższych posterunkach – Wola – Stare Miasto – i Czerniaków – to szlak bohaterski waszych zmagań, na którym wskrzesiliście najpiękniejsze tradycje żołnierza-Powstańca. W toku dwumiesięcznych walk nie byliśmy ani razu rozbici, odchodziliśmy zawsze na rozkaz po wyczerpaniu ostatnich naboi. Szlak nasz znaczony setkami mogił towarzyszy broni stał się sławnym w dziejach powstania sierpniowego i dumny jestem, że dowodziłem najdzielniejszą grupą Powstańców. […] Dziękuję wszystkim d-com oddziałów i szeregowym za ich trud ofiarny, a w szczególności d-cy Brody, kpt. „Jerzemu” oraz całemu baonowi harcerskiemu, mjr „Witoldowi” i żołnierzom „Czaty”, por. Jeremiemu oraz żołnierzom Parasola, por. Szczęsnemu oraz żołnierzom Miotły, kpt. „Irmie” i zespołowi łączniczek bojowych, w sztabie mojemu z-cy płk Turowi za rzetelna żołnierską współpracę, adiutantowi Klarze i oficerom, których wspólnym wysiłkiem tworzyliśmy historię grupy.”
Okładka książki „Batalion Armii Krajowej „Czata 49” w Powstaniu Warszawskim”.
Foto: dzieje.pl, 20 marca 1942 r., po raz pierwszy na ulicach Warszawy pojawiła się „kotwica” – symbol Polski Walczącej. Znak odzwierciedlający nadzieje Polaków na zwycięstwo namalował na werandzie cukierni Lardellego prawdopodobnie podharcmistrz Maciej Aleksy Dawidowski, „Alek”.
Od 8 sierpnia Ludwika Wyszomirska dostała rozkaz służby w plutonie por. Zdzisława Zołocińskiego „Piotra”.
Pracowała w Szpitalu Karola i Marii przy ul. Leszno 136. Z Woli przedostała się na Stare Miasto. Stamtąd kanałami przeszła na plac Bankowy, a pod koniec powstania – na górny Czerniaków. Tu została ranna w rękę. Z odsłoniętą od nadgarstka do łokcia kością przedramienia ewakuowała się na brzeg Wisły przez pozostającą pod niemieckim ostrzałem ul. Solec. Rannych ewakuowali stamtąd (na pontonie) walczący u boku Armii Czerwonej żołnierze gen. Zygmunta Berlinga. 20 września Ludwika wraz z grupą rannych przepłynęła na drugą stronę Wisły. Razem z innymi chciała się dostać do szpitala polowego w Aninie. Utknęli jednak w willi na Saskiej Kępie. Sowieci, okupujący prawy brzeg Wisły, nie czekali na uciekinierów z powstania z otwartymi ramionami. Ludwika została aresztowana przez NKWD. Sanitariuszkę zwolniono z więzienia, ale na krótko. Sowiecka policja polityczna zatrzymała ją ponownie w związku z antykomunistyczną działalnością jej brata – Jana Wyszomirskiego. Janek, jako wróg ludu, został w 1945 r. rozstrzelany.
2. Jan Wyszomirski „Wroński” (1913-1945)
W czasie wojny Ludwika straciła dwóch braci. Zygmunt w 1939 r. skończył swój szlak bojowy pod Rawą Ruską. Tam trafił do sowieckiej niewoli. NKWD rozstrzelało go w Katyniu. Wspomnianego wcześniej Jana, który zaangażował się w antykomunistyczną działalność w prawobrzeżnej Warszawie w 1944 r., uwięziono. Został skazany na śmierć przez zależny od ZSRS sąd wojskowy. O śmierci każdego z braci rodzina Wyszomirskich dowiedziała się długo po fakcie. Nazwisko Zygmunta ukazało się na plakatach i w propagandowych gazetach niemieckich. Stało się to po tym, gdy hitlerowcy odkryli masowe groby w Lesie Katyńskim. O wykonaniu wyroku śmierci na Janie rodzinę poinformowano dopiero w 1958 r.
3. Zygmunt Wyszomirski (1912-1940)
Po II wojnie światowej
Wojnę przeżył narzeczony Ludwiki. Zygmunt Trzaska pochodził z majątku Przeczki (obecnie część wsi Borowce w gm. Troszyn). W okresie niemieckiej okupacji dostał się do niewoli. Wywieziono go do III Rzeszy (Murnau niedaleko Garmisch-Partenkirchen). Gdy wrócił do kraju, odnalazł Ludwikę. Wkrótce wstąpili w związek małżeński. Doczekali się trójki potomstwa. Ludwika Wyszomirska nigdy nie zamieszkała już w Czarnowcu. Komunistyczne władze zmusiły matkę i siostrę Ludwiki do zrzeczenia się własności dworu oraz gospodarstwa. Złożyły pisemne zobowiązanie, że nigdy nie wrócą w rodzinne strony.
Po wojnie podjęła studia na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Jej powstańcza fotografia (w furażerce z orzełkiem, biało-czerwoną opaską na ramieniu oraz torbą przewieszoną przez ramię) znalazła się na okładce tygodnika „Stolica” – w pierwszym sierpniowym numerze z 1964 r. (w dwudziestą rocznicę powstania). Fotografia umieszczona w czasopiśmie nie została konkretnie opisana (poza ogólnym stwierdzeniem, że dwadzieścia lat temu wybiła w Warszawie godzina „W”). Na stronach wydawnictwa nie znalazł się również żaden artykuł, do którego mogłaby odsyłać wspomniana okładka. Bliscy zidentyfikowali jednak na fotografii sanitariuszkę „Ksenię”. Ludwika Wyszomirska (po mężu Trzaska) zmarła 12 lutego 1977 r.
4. Ludwika Wyszomirska „Ksenia”/”Xsenia” (1916-1977)
Jan Trzaska – syn Ludwiki i Zygmunta. Foto: Paweł Krajewski – Tygodnik Ostrołęcki.
5. Ludwika Wyszomirska(1916-1977)
1 sierpnia 2024 r. – to już 80 lat!
POWSTAŃ I POKAŻ, ŻE PAMIĘTASZ Raz w roku Warszawa zatrzymuje się na chwilę, aby powstać na nowo, tak jak przed laty Powstańcy Warszawscy powstali do nierównej walki w obronie wolności. Powstańmy razem i pokażmy, że pamiętamy. Powstając budujemy wspólnotę i kreujemy przyszłość, stajemy się silniejsi.
1 sierpnia 1944 roku o godz. 17.00 wybuchło Powstanie Warszawskie. Do walki stanęło około 50 tys. powstańców Armii Krajowej zorganizowanych w zgrupowania obejmujące bataliony i inne formacje zbrojne. Niestety powstańcy byli bardzo słabo uzbrojeni. W momencie wybuchu Powstania żołnierze dysponowali zaledwie 40% i tak skromnych zasobów broni i amunicji. Polscy żołnierze mieli do dyspozycji wyłącznie: – 1.000 karabinów zwykłych – 300 pistoletów maszynowych – 60 ręcznych karabinów maszynowych – 7 ciężkich karabinów maszynowych – 35 karabinów przeciwpancernych i Piatów – 1.700 pistoletów zwykłych – 25.000 granatów Przeciwnik w łącznej sile około 50 tys. niemieckich żołnierzy, żandarmów, policjantów, oraz rosyjskich renegatów dysponował miażdżącą przewagą uzbrojenia. W dyspozycji miał czołgi, samoloty, pociągi pancerne, artylerię, miotacze min, dużą ilość broni maszynowej. Przewidziane na kilka dni Powstanie trwało w rezultacie 63 dni będąc największym tego typu zrywem wolnościowym w historii II wojny światowej. Mimo ogromnej przewagi militarnej, wojska niemieckie poniosły ogromne, blisko 50% straty: 10.000 poległych, 7.000 zaginionych, 9.000 rannych. W powstaniu poległo około 16.000 powstańców i około 150.000 ludności cywilnej. Tysiące osób zostało rannych.
Tekst o powstańczej, czarnowieckiej sanitariuszce – Ludwice Wyszomirskiej ukazał się również w kwartalniku „GŁOS NIEZŁOMNY” Nr 3/2024, wydawanym przez Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce. Zapraszamy do lektury.
Bibliografia: – Karczewski J., Śladami Niezłomnych, Warszawa 2018. – Kobylańska Z., Konfederacja narodu w Warszawie, Warszawa 1999. – Krajewski P., Ocalić dla potomnych (tekst z 29 marca 2007 r.). Źródło: to.com.pl (dostęp 17 czerwca 2024 r.) – Popiołek W., Gimnazjalna przeszłość 1927-37, Ostrołęka 1992. – Powstańcze biogramy – Ludwika Wyszomirska. Źródło: 1944.pl. (dostęp 17 czerwca 2024 r.). – Siewierski T., Z dziejów Liceum Ogólnokształcącego w Ostrołęce 1913-1983, Ostrołęka 1983. – Muzeum Żołnierzy Wyklętych.
Opisy zdjęć: 1. Ludwika Wyszomirska „Ksenia” (1916-1977) w trakcie powstania warszawskiego. Źródło: „Stolica” z 2 sierpnia 1964 r., nr 31 (869), rok XIX. 2. Jan Wyszomirski „Wroński” (1913-1945). Źródło: zbiory rodziny Wyszomirskich – Jan Trzaska. 3. Zygmunt Wyszomirski (1912-1940). Źródło: zbiory rodziny Wyszomirskich – Jan Trzaska. 4. Ludwika Wyszomirska „Ksenia” (1916-1977). Źródło: zbiory rodziny Wyszomirskich – Jan Trzaska. 5. Ludwika Wyszomirska. Źródło: zbiory rodziny Wyszomirskich – Jan Trzaska.
Opracowanie: Jacek Pawłowski/Marek Karczewski
Z ostatniej chwili…
Muzeum Żołnierzy Wyklętych akcją „To także nasza historia” rozpoczęło obchody 80. rocznicy Powstania Warszawskiego. Przy współpracy Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce, Miejskiego Zakładu Komunikacji w Ostrołęce i miasta Ostrołęka – prezydenta Pawła Niewiadomskiego, rozwieszono 23 lipca 2024 r. w witrynach przystankowych 50 plakatów. Na plakatach zaprezentowano postaci: Ludwiki Wyszomirskiej (1916-1977) „Ksenia”/”Xenia” Marii Perzanowskiej (1916-1987) „Marysia” Lesława Kossowskiego (1921-?) „Leszek”, „Lech” Stefana Gorgonia (1923-1997) „Kurp”, „Stefan Drużbicki” Władysława Certowicza (1923-1944) „Żaba”
Wizerunek Ludwiki zawisł łącznie na dziesięciu przystankach w Ostrołęce i Rzekuniu. Dziękujemy za realizację tego pomysłu: Panu Dyrektorowi Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce Jackowi Karczewskiemu, Panu Prezydentowi miasta Ostrołęki Pawłowi Niewiadomskiemu, Panu Prezesowi MZK w Ostrołęce Dariuszowi Domanowskiemu
Projekt graficzny Pani Natalia Iwańska.
Muzeum Żołnierzy Wyklętych akcją „To także nasza historia” rozpoczęło obchody 80. rocznicy Powstania Warszawskiego. Przy współpracy Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce, Miejskiego Zakładu Komunikacji w Ostrołęce i miasta Ostrołęka – prezydenta Pawła Niewiadomskiego, rozwieszono 23 lipca 2024 r. w witrynach przystankowych 50 plakatów.Muzeum Żołnierzy Wyklętych akcją „To także nasza historia” rozpoczęło obchody 80. rocznicy Powstania Warszawskiego. Przy współpracy Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce, Miejskiego Zakładu Komunikacji w Ostrołęce i miasta Ostrołęka – prezydenta Pawła Niewiadomskiego, rozwieszono 23 lipca 2024 r. w witrynach przystankowych 50 plakatów.Muzeum Żołnierzy Wyklętych akcją „To także nasza historia” rozpoczęło obchody 80. rocznicy Powstania Warszawskiego. Przy współpracy Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce, Miejskiego Zakładu Komunikacji w Ostrołęce i miasta Ostrołęka – prezydenta Pawła Niewiadomskiego, rozwieszono 23 lipca 2024 r. w witrynach przystankowych 50 plakatów.Muzeum Żołnierzy Wyklętych akcją „To także nasza historia” rozpoczęło obchody 80. rocznicy Powstania Warszawskiego. Przy współpracy Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce, Miejskiego Zakładu Komunikacji w Ostrołęce i miasta Ostrołęka – prezydenta Pawła Niewiadomskiego, rozwieszono 23 lipca 2024 r. w witrynach przystankowych 50 plakatów.Muzeum Żołnierzy Wyklętych akcją „To także nasza historia” rozpoczęło obchody 80. rocznicy Powstania Warszawskiego. Przy współpracy Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce, Miejskiego Zakładu Komunikacji w Ostrołęce i miasta Ostrołęka – prezydenta Pawła Niewiadomskiego, rozwieszono 23 lipca 2024 r. w witrynach przystankowych 50 plakatów.Muzeum Żołnierzy Wyklętych akcją „To także nasza historia” rozpoczęło obchody 80. rocznicy Powstania Warszawskiego. Przy współpracy Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce, Miejskiego Zakładu Komunikacji w Ostrołęce i miasta Ostrołęka – prezydenta Pawła Niewiadomskiego, rozwieszono 23 lipca 2024 r. w witrynach przystankowych 50 plakatów.
1 sierpnia 2024
„…Pamiętając o tej okrągłej rocznicy, pragniemy wpisać ją w kontekst historii Ostrołęki i regionu. To także nasza historia – według dotychczasowych ustaleń, w oparciu o rejestry prowadzone przez Muzeum Powstania Warszawskiego oraz badania lokalnych historyków, liczba uczestników tego zrywu niepodległościowego związanych z Ostrołęką i powiatem ostrołęckim wynosi około 100 osób… …Biogramy kolejnych osób przybliżymy na wystawie plenerowej, którą można będzie oglądać na dziedzińcu Muzeum…” ź: MŻW
Tadeusz Bór-Komorowski wydał decyzję o rozpoczęciu powstania w Warszawie. 79 lat temu, 31 lipca 1944 roku, dowódca Armii Krajowej gen. Tadeusz Komorowski „Bór” wydał komendantowi Okręgu AK Warszawa-Miasto płk. Antoniemu Chruścielowi „Monterowi” decyzję o rozpoczęciu Powstania 1 sierpnia 1944 roku.
Na mocy rozkazu dowódcy Armii Krajowej, gen. Tadeusza Komorowskiego „Bora” powstanie warszawskie rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 r. o 17.00, tzw. godzinie „W”. Miało na celu wyzwolenie stolicy spod niemieckiej okupacji przed wkroczeniem do niej Armii Czerwonej. Powstańcy chcieli doprowadzić do wyzwolenia Stolicy spod okupacji hitlerowskiej przed przybyciem armii sowieckiej, a tym samym zapewnić Polsce suwerenność po zakończeniu wojny. Oddziały powstańcze, chociaż liczne, ale bez odpowiedniego uzbrojenia stanęły do walki z regularną, w pełni zmilitaryzowaną armią niemiecką.
List 11-letniego ucznia do Powstańca Warszawskiego z 2019 roku.
„Jestem małym chłopcem i dopiero teraz zaczynam uczyć się historii i zdobywać wiedzę na temat Powstania Warszawskiego. Jestem pełen podziwu dla bohaterstwa powstańców i odwagi jaką mieli ci młodzi ludzie. Mam młodszego brata i siostrę i cieszę się, że dzięki Waszemu poświęceniu mogę mieszkać i żyć w wolnym kraju. (…) Mam nadzieję, że żadne z następnych pokoleń Polaków już nigdy nie będzie musiało poświęcać swojego życia za Ojczyznę. (…) P.S. Gratuluję zdobycia Krzyża Virtuti Militari! „ Szkoła Podstawowa Nr 1 w Łomiankach
Skan listu opublikowany na stronie „BohaterON”
Mieszkańcy Czarnowca również bronili Warszawy
W Powstaniu Warszawskim walczyli wszyscy, którzy chcieli żyć w wolnej, suwerennej Polsce! Znamy historię jednej z mieszkanek Czarnowca – Ludwiki Wyszomirskiej, która była łączniczką i sanitariuszką w czasie powstania. Ludwika była żołnierką jednego z dwóch plutonów Konfederacji Narodu, które wzięły udział w Powstaniu Warszawskim. Nosiła pseudonim “Ksenia”. Możliwe, że w tym ważnym dla Polski powstaniu walczyli inni mieszkańcy naszej małej wioski ale o nich na tę chwilę nic nie wiemy. Dla nich wszystkich ważne było aby wypędzić ze stolicy okupantów – Niemców i nie wpuszczenie ruskiej swołoczy!
„Po wybuchu powstania, wieczorem 1 sierpnia przeszła wraz z grupą łączniczek i sanitariuszek Konfederacji Narodu do fabryki Telefunkena na Woli. Tam dostała przydział do służby sanitarnej plutonu “Mieczyki” – oddziału składającego się z 37 szesnasto- osiemnastoletnich chłopców. Pluton ten początkowo pełnił funkcje wartownicze i zabezpieczające, ale w kolejnych dniach powstania został skierowany do bezpośrednich działań bojowych. “Mieczyki” były częścią zgrupowania “Radosław”. Od 8 sierpnia Ludwika Wyszomirska dostała rozkaz służby w plutonie porucznika “Piotra” (Zdzisława Zołocińskiego).” O Kseni z Czarnowca pisaliśmy tu ->
1 listopada – Święto Zmarłych – Wszystkich Świętych
Odejście bliskich jest dla nas zaskoczeniem, zawsze przychodzi nie w porę. Pojawia się, zabiera i odchodzi, zostawiając w zamian nie dający się wyrazić ból. Ból, który ukoić mogą wspomnienia.
Wspomnienia i myśli starzeją się, tak jak ludzie. Ale niektóre myśli nigdy nie mogą się starzeć, a niektóre wspomnienia nigdy nie znikną.
Haruki Murakami
Dziękuję po dziesięciu latach
Category: historyczne,NEWS,sportowe
written by Marek | 10 lipca 2026
… „W sobotę od samego rana do roboty ruszyli koledzy z „Amatorskiej Grupy Bez limitu Ostrołęka i okolice”. Przygotowania trwały oczywiście dużo wcześniej jeśli chodzi o przygotowanie trasy wyścigu, którą trzeba było „wyczarować” z niezbyt przyjaznego terenu dla kolarzy „górskich”. Na nizinach takich jak w Czarnowcu trudno o komfortowe warunki terenowe do uprawiania kolarstwa MTB, ale co się okazało na mecie można i w takim terenie zbudować ciężką trasę. Większość zawodników w samych superlatywach wypowiadało się o profilu trasy. Po prostu dała w kość! „
„Wystartowało 107 zawodników Do wyścigu przystąpiło 107 zawodników i zawodniczek (w różnych kategoriach wiekowych). Na wyścigu pojawili się reprezentanci 27 miast i wiosek: Warszawa, Białystok, Olsztyn, Ostrołęka, Przasnysz, Ostrów Mazowiecka, Maków Mazowiecki, Łyse, Rzekuń, Czerwin, Olszewo-Borki, Lelis, Troszyn, Płoniawy, Białobrzeg Dalszy, Czarnowiec, Dzbenin, Działyń, Jarnuty, Jawory Stare, Nowosiedliny, Zabrodzie, Grabowo, Nowa Wieś, Szafarczyska, Daniszewo, Ławy. „
„Wyjaśnienie pojęć „Organizator nieoficjalny” – „Organizator oficjalny”. W 2011 roku jako Amatorska Grupa Bez Limitu Ostrołęka i okolice nie byliśmy formalnie zarejestrowani jako stowarzyszenie ani klub. Zresztą nigdy ostatecznie do tego nie doszło, choć były kilkakrotnie podejmowane próby założenia stowarzyszenia. Wyścig organizowaliśmy pod szyldem „Rzekunianki”, bo wszelkie papiery do samorządów trzeba było opieczętować. Ówczesny Prezes Rzekunianki Arkadiusz Sakowski podpisywał wyłącznie wszystkie wcześniej przygotowane przeze mnie dokumenty. Udział w tym wydarzeniu samej Rzekunianki był tylko symboliczny, bo Pan Prezes pojawił się wyłącznie do zdjęcia. Niemniej jednak dziękuję, że wziął nas pod swoje skrzydła. Bez Jego podpisów nie moglibyśmy pozyskać pieniędzy z gminy i powiatu. Kto najbardziej zasłużył na miano Organizatora tego pierwszego wyścigu? Koledzy z AG Bez Limitu w osobach: – Robert Biedka – Jacek Kołakowski – Sławomir Saj – Norbert Siemiątkowski i bardzo ważne osoby w dniu zawodów: …”
Oto cytaty z artykułu o pierwszej kolarskiej imprezie w powiecie ostrołęckim, która odbyła się 18 czerwca 2011 roku w Czarnowcu. Czy ktoś z mieszkańców pamięta tę imprezę?
Zachęcam do lektury i wspomnień, bo wielu z nas nie ma już … odeszli 🙁 Na końcu artykułu pojawia się obszerna galeria zdjęć – tak wyglądał Czarnowiec dekadę temu 🙂 – miłego wspominania 🙂 Marek Karczewski
Stefan Sakowski – setna rocznica urodzin
Category: Historia,historyczne,Mieszkańcy,NEWS
written by Marek | 10 lipca 2026
RELACJA NIEMIECKICH DOKUMENTALISTÓW: „16 kwietnia 1945 – rozpoczęła się walka Plan działań 1 Frontu Ukraińskiego pod dowództwem marszałka Konjewa w bitwie o Berlin przewidywał boczny atak na południe od Puszczy Mużakowskiej do centrum Rothenburga. Pomiędzy ciągami głównymi a bocznymi miał pozostać wolny korytarz o szerokości około 15 kilometrów, który był tylko słabo obsadzony przez siły polskie i miał więcej za zadanie wiązania wojsk wroga. Nie planowano zatem ataku na Nysę w prostym kierunku zachodnim na Weißwasser. Oddział ten miał prowadzić 2 Armia Polska, działająca na południe od 5 Armii Gwardii. Na noc przed rozpoczęciem ataku rosyjskie dywizje przeprowadziły gwałtowny rekonesans z siłami wzmocnionej kompanii karabinowej, gdzie jest bardzo prawdopodobne, że celem był również Weißwasser.„ to początek relacji (tłumaczenie google)
dalsza część relacji: „…Nach Tschernitz geflüchtet Die Muskauer, die schon Ende Februar nach Tschernitz flüchteten, merkten auch, dass der Angriff unmittelbar bevorstehen musste, da bereits zwei Tage zuvor die ersten russischen Granaten in der Stadt und der Umgebung einschlugen. Sie verließen Tschernitz in Richtung Wolfshain. Am 15. April, es war Sonntag, der Tag vor dem Angriff. In Weißwassers Kirchen fand der letzte Gottesdienst statt. Ein Unteroffizier einer Landesschützeneinheit bot sich für ein paar Teilnehmer an, die Orgel zu spielen. Am Nachmittag fuhr Vikarin Oehlke von der evangelischen Kirche nach Kromlau, um hier noch einige Kinder zu konfirmieren. In der Nacht wurde Kromlau vollständig geräumt. An der Neiße jedoch herrschte auf russischer Seite Ruhe, Ruhe vor dem Sturm. Das Motorengeräusch war verstummt, die letzte Nacht brach an. Die Soldaten standen an Lagerfeuern, aßen, tranken, rauchten und unterhielten sich – für viele das letzte Mal. Es wurde Mitternacht, die Feuer waren kleiner geworden und Stille herrschte über der Neiße. Für die eilig umgruppierten deutschen Einheiten war die Nacht kurz, sie mussten sich schnell eingraben und für die Verteidigung vorbereiten, der Angriff stand kurz bevor. Auch gaben russische Gefangene den Angriffsbeginn für den 16. April an. Am frühen Morgen lag leichter Nebel über der Neißeaue bei Muskau. Gespannte Ruhe herrschte auf beiden Seiten der Front. Plötzlich zerriss eine Raketensalve russischer Werfer die unheimliche Stille. Es war 4.15 Uhr Ortszeit, als das Signal zum Beginn der Offensive der 1. Ukrainischen Front unter Marschall Konjew zum Kampf um Berlin gegeben wurde. Nach 40 Minuten Artillerie- und Luftwaffenvorbereitung auf die deutschen Stellungen entlang der Neiße begann der Auftakt zur letzten großen Schlacht in diesem Krieg. Mit Angriffsbeginn verlagerten die russischen Artilleristen ihr Feuer tiefer auf die deutschen Stellungen, um den nun folgenden Schützen und Panzern den Weg freizumachen. Abschnittsweise erfolgten jetzt auch Angriffe der russischen Luftstreitkräfte auf die südliche Flanke ihres Hauptstoßes. Unter diesem Schutz und dem künstlich vernebelten Neißeabschnitt überquerten Infanteristen mit Booten den Fluss und warfen die Deutschen aus ihren Stellungen. Anschließend errichteten russische Pioniertruppen Pontonbrücken, über die Panzer und andere schwere Technik rollten.” Pełna treść relacji w następnych publikacjach na naszej stronie w dziale „historia”.
17 lutego 1921 roku w Czarnowcu (obecnie numer domu 4) urodził się Stefan Sakowski.
Legitymacja harcerska z 1939r.
Stefan Sakowski jako uczeń uczęszczał do rzekuńskich i ostrołęckich szkół. Przed Drugą Wojną Światową uczęszczał do Gimnazjum i Liceum w budynku przy obecnej ulicy Traugutta w Ostrołęce (I Liceum Ogólnokształcące).
Kartka z zeszytu szkolnego Stefana Sakowskiego – wykaz dyżurnych w roku szkolnym 1939.Zdjęcie wykonane do legitymacji szkolnej.
W 1944 roku zaciągnął się do Szkoły Wojskowej i później w Rzeszowie trafił w szeregi formowanej Dywizji Piechoty. 10. Dywizja Piechoty zwana „Sudecką” została sformowania w końcu 1944 roku w Rzeszowie i do końca wojny działała pod dowództwem 2. Armii Wojska Polskiego.
Szlak Bojowy10 Sudeckiej Dywizji Piechoty 1945r. FOTO: wikipedia
Stefan Henryk Sakowski w wieku 24 lat poległ w walkach z Niemieckim najeźdźcą dnia 18 kwietnia 1945r. Podczas operacji łużyckiej w trakcie forsowania rzeki Nysa. Ppor. Stefan Sakowski zginął w lasach Muskauer Forst nad Szprewą w rejonie Nelkenberg i Spreefurt (Niemcy).
Z późniejszych
opowieści, tych którzy przeżyli, wszedł na minę
przeciwpiechotną, stracił obie nogi i wykrwawił się na śmierć.
Grób Stefana Sakowskiego z 1960 roku – Zgorzelec.Grób Stefana Sakowskiego na cmentarzu żołnierzy Wojska Polskiego w Zgorzelcu. 2014.05.14
Pochowany w sektorze 1c, rząd 5, kwatera/grób nr 1953 na cmentarzu żołnierzy Wojska Polskiego w Zgorzelcu wśród 3392 żołnierzy – niektóre źródła mówią o 3420 pochowanych żołnierzach. W roku 1946 Uchwałą Prezydium Rady Narodowej został odznaczony „BRĄZOWYM MEDALEM ZASŁUŻONYM NA POLU CHWAŁY” źródło: „M.P.47.29.247, UCHWAŁA PREZYDIUM KRAJOWEJ RADY NARODOWEJ z dnia 18 września 1946 r. Prezydium Krajowej Rady Narodowej na posiedzeniu w dniu 17 września 1946 r. uchwala odznaczyć następujących obywateli:… 37. Sakowski Stefan,…”
STEFAN SAKOWSKI ur. 17.02.1921r. Poległ dn. 18.04.1945r. Podporucznik 29 Pułku Piechoty, 10 Sudeckiej Dywizji Piechoty urodzony i wychowany w Czarnowcu, gmina Rzekuń, powiat ostrołęcki. Syn Anastazji i Bolesława Sakowskich.
To tylko krótka zajawka opowieść o podporuczniku z Czarnowca. Więcej materiałów, zdjęć oraz materiał z odsłonięcia tablicy pamiątkowej nastąpi dnia 18 kwietnia 2021r. w rocznicę śmierci podporucznika. Materiały historyczne gromadzone są przez mieszkańców Czarnowca – będziemy o tym pisać niebawem, a kompletny opis o podporuczniku znajdzie się na stałe tu: HISTORIA.
CIEKAWOSTKA! Dziś udaję się do żyjącej jeszcze sąsiadki Stefana Sakowskiego zza płota, Pani Zofii Sikorskiej z domu Kozłowskiej, która była Jego przyjaciółką! Chcę przekazać materiały, które dotychczas zgromadziłem. Dowiemy się zatem czy Pani Zofia pamięta jeszcze Stefana.
Marek Karczewski
17.02.2021r. (środa) Z niewielu faktów, które pamięta jeszcze Pani Zofia: ” Stefek chodził do Szkoły Podstawowej w Rzekuniu, ja chodziłam do szkoły na stację, bo ojciec był kolejarzem i tam byłam wożona – najczęściej rowerem, bądź chodziło się pieszo. Później Stefan poszedł do szkoły średniej do Ostrołęki. W wakacje znajdowaliśmy czas oby jechać razem na wycieczki rowerowe. Gdy wybuchła wojna pamiętam jak „ruskie” zabierali Stefka do Szkoły Oficerskiej w Komorowie koło Ostrowi Mazowieckiej. Nie mogłam z Nim pojechać, bo ruskie mówili, że mnie zastrzelą. Nie mogłam Go również odwiedzać w jednostce wojskowej, bo tego nie chciała Jego matka (Anastazja Sakowska). Spotykałam się ze Stefkiem przez dwa lata ale matka wolała aby Jego małżonką była Honorka Wróblewska z Kamianki, która później mieszkała we dworze u Wyszomirskich. Żadna z nas nigdy nie została Jego żoną. Matka Stefana bardzo chciała aby zaciągnął się do wojska i bronił Polski przed Niemieckim najeźdźcą. Jednocześnie bardzo chciała aby nie spotykał się ze mną i nie został moim mężem. Pojechał do Rzeszowa i już nie wrócił. Miałam również kilka snów, w których Stefek mówił do mnie, że On wszystko widzi i wie co się u nas dzieje. Posiadam do dziś zdjęcia ze Stefkiem i bardzo szanuję swojego męża Mariana Sikorskiego, że nigdy tych zdjęć nie zniszczył, leżą nadal w pudełeczku i przypominają mi moją młodość.” Spisał Marek Karczewski
Kto tworzy stronę Czarnowiec.pl? Rocznica powstania.
Category: NEWS
written by Marek | 10 lipca 2026
25.03.2019 – 25.03.2020
Z inicjatywą i jednocześnie pomysłem utworzenia strony Czarnowiec.pl wyszedł w połowie lutego 2019 roku Pan Marek Karczewski wybrany w lutym na sołtysa Sołectwa Czarnowiec. Od pomysłu do realizacji upłynęło niewiele czasu i już dnia 25 marca 2019r. strona Czarnowiec.pl mogła informować mieszkańców o najważniejszych sprawach sołectwa. Stronę www utworzył i „postawił” na swoim serwerze Pan Krzysztof Świeczkowski pochodzący z Czarnowca.
Od roku staramy się udoskonalać działanie strony, a czytelników przybywa z dnia na dzień – tak mówią statystyki. Przyjęto od samego początku zasadę prowadzenia bloga tylko i wyłącznie jako informatora mieszkańców o najważniejszych sprawach dotyczących wsi. Czasami pojawiają się ciekawostki historyczne o Czarnowcu.
Strona nasza nie jest i mamy nadzieję, że nigdy nie będzie stroną do prowadzenia polityki czy też do spamowania sukcesów jakiejkolwiek partii politycznej lub władzy lokalnej czy państwowej!
Kto przyczynił się i przyczynia do funkcjonowania naszej strony w takim formacie jakim macie Państwo możliwość śledzić? (kolejność alfabetyczna) – Artur; – Jacek; – Kamil; – Krzysztof; – Marek; – Stefan.
Po roku funkcjonowania strony mamy NOWĄ PROPOZYCJĘ!
Zapraszamy do wspólnego tworzenia strony redaktorkę lub redaktora, którzy bez jakichkolwiek zobowiązań chcieliby współtworzyć najważniejsze informacje dla mieszkańców. Może o poradach dla kobiet? Może o przepisach przydatnych mieszkańcom? Może o historii oraz wyglądzie wioski w teraźniejszości? itp. Oceńcie Państwo sami w komentarzach czego najbardziej brakuje na naszej stronie? Co powinno się znaleźć z przydatnych informacji dla mieszkańców naszej wioski?
Warunki castingu: – lat pow. 21; – osoba musi zamieszkiwać w Czarnowcu; – proponowana płaca 0,00zł! Propozycje należy przesyłać na adres: wiesczarnowiec@gmail.com lub telefonicznie 533-613-913 Marek Karczewski
Pozdrawiamy Zespół Redakcyjny
foto: alebank pl
ps. Ciekawostka. W powiecie ostrołęckim, w którym jest ok. 380 sołectw Czarnowiec jako drugi i dotychczas jako jeden z dwóch istniejących sołectw posiada stronę www! Pierwszym sołectwem z własną stroną było Aleksandrowo.pl w gminie Lelis.