Liczenie Liści… i morsowanie

Print Friendly, PDF & Email

Liczenie Liści… i morsowanie
Tak było dziś na VIII Spacerze Leśnym w koło Czarnowca.

Dwadzieścia dwie osoby ruszyło 14 listopada 2021 roku o godzinie 11:00 spod nowo wybudowanej wiaty przy świetlicy na kolejny już spacer “pozastodolu” Czarnowca.
Trasa przemarszu tegorocznego spaceru do ostatniej chwili była tajemnicą aby żaden piechur przed wymarszem się nie zniechęcił 🙂
Trasa na stravie

Pomaszerowaliśmy w stronę ulicy Leśnej aby już na 1. kilometrze zatrzymać się i posłuchać o RowerParku w Czarnowcu. Omawianie regulaminu, wspominanie o bezpieczeństwie, przypomnienie o odbywających się tu treningach kolarskich oraz zaproszenie na kolejną edycję Zjazdu NaByleCzym 🙂

Dalej zatrzymujemy się mijając Zaborze i tu krótka opowieść Pana Jacka Pawłowskiego o kolejnictwie ostrołęckim. O historii kolejnictwa od czasów carskich do dziś, do tego filmu z kabiny maszynisty.

Przechodzimy przez ulicę Słoneczną i dalej przez łąki nieopodal granicy z Daniszewem a później z Borawem, docieramy do Wilczych Gór. Tu krótka opowieść o czasach II Wojny Światowej i mieszkańcach nieistniejących już zabudowań. Z tego miejsca pochodził późniejszy sołtys Michał Pawłowski.

Długi marsz aż do czarnowieckich Ogródków Działkowych, na których ponownie głos zabiera Pan Jacek, opowiadając tym razem historię powstawania w latach 80-tych Ogródków Pracowniczych, teraz zwanych rodzinnymi.

Kolejny przystanek przy Kamiennym Kręgu – Pan Jacek w skrócie przybliża temat o wykopaliskach archeologicznych na skalę europejską… i odsyła po szerszy materiał na stronę Czarnowiec.pl do działu historia.

Maszerujemy dalej single-trackiem w stronę “szerokiej linii”, drogi już na terenie sołectwa Borawe. Single-track utworzyłem za zgodą dyrekcji Nadleśnictwa Ostrołęka na potrzebę wyścigu kolarskiego w Czarnowcu pod nazwą “Kurpie MTB – Wyścig Jesieni”. W wyścigu wzięła udział liczna grupa mieszkańców Czarnowca. Pisaliśmy o tym tu.

Krótki przystanek przy dziwnym pieńku z solą na wierzchołku. Pan Wojciech Jarząbek – Prezes Ekomena Ostrołęka wyjaśnił nam co to jest “lizawka” i do czego służy zwierzynie leśnej.

Mała przeprawa przez rów z wodą i już jesteśmy na terenie dworskim u Wyszomirskich. Tu ponownie słuchamy opowieści Pana Jacka o zasługach Wyszomirskich przede wszystkim z okresu II Wojny Światowej. Po więcej informacji odsyłamy ponownie do działu historia.

11 kilometr! Docieramy do ogniska.
Pan Krzysztof, Piotr i Jan walczyli o utrzymanie ognia prawie godzinę, bo okazało się, że za wolno maszerowaliśmy i mieliśmy 55. minutowe spóźnienie!
Za przygotowanie ogniska dziękujemy serdecznie Panu Arturowi Laskowskiemu.

Kilka kiełbasek, kilka smażonych bułeczek i różne napitki zachęciły w pierwszej chwili dwóch uczestników do wejścia, do pobliskiego stawu u Pana Jana Grzyba. Wszyscy uczestnicy gorąco kibicowali dwóm morsom aby nie zamarzli… i w sposób spontaniczny pojawiły się okrzyki “jeszcze jeden, jeszcze jeden!”.
Znalazł się odważny i wskoczył bez większego namysłu. Pan Mariusz Drobnikowski!
Wielkie brawa za odwagę i pierwsze w życiu wejście do wody w tak niskiej temperaturze powietrza (ok. 5 st.).
Właściciel stawu Pan Jan udostępnił morsom swój domek holenderski ale to są twardzi ludzie i żaden z nich po wyjściu z wody nie myślał o ciepłym pomieszczeniu 🙂
Podczas rozmów przy ognisku okazało się, że jest więcej chętnych mieszkańców Czarnowca do morsowania. Mnie również zachęcano, 🙂 ale może następnym razem?

Dziękuję serdecznie wszystkim uczestnikom za liczne przybycie na Liczenie Liści 🙂
Dziękuję bardzo Panu Jackowi Pawłowskiemu za doskonałe przygotowanie się do “zarzuconych” tematów, z rozległych dziedzin życia naszej wioski.

Kolejnym wydarzeniem w Czarnowcu będą III Mistrzostwa Czarnowca w Tenisie Stołowym, na które serdecznie zapraszam.

ps. Po spacerze bolą mnie nogi, chyba pora zacząć trenować spacerowanie 🙂

Marek Karczewski
Sołtys

warto zajrzeć i polubić:
Morsy Ostrołęka
Ekomena Ostrołęka
Zupa Grzybowa – Piotr chciał zaśpiewać ale zapomniał gitary 🙁
Kiedy Śmieci

Pod wiatą, przed wymarszem
Od Zaborza do Słonecznej.
Przez torowisko “na Tłuszcz”.
Działki rodzinne “na Czarnowcu”.
Wszyscy byli szczęśliwi, że trasa wiodła przez chaszcze :).
Kamienny Krąg. Opowiada Pan Jacek Pawłowski.
Kamienny Krąg. Uczestnicy słuchają opowieści o wykopaliskach archeologicznych w latach 90-tych XX wieku.
Wyjście z single-tracka.
Lizawka, Prezes Wojciech Jarząbek.
Przy uprawach leśnych.
Przeprawa przez rów z wodą u Wyszomirskich.
Nad stawem u Wyszomirskich.
Zdjęcie dworku z roku 1978.
Już wcinają kiełbasy. Ognisko przygotował Pan Artur Laskowski.
Morsy gotowe! Mariusz Szafaryn.
Taka więź miedzy morsami jest 🙂 Grzegorz Ziemek i Mariusz Szafaryn.
BRAWO!
Witamy morsa debiutanta Mariusza Drobnikowskiego. On z białostocczyzny więc nie straszne Mu chłody i mrozy 🙂

zobacz więcej zdjęć >

Dodaj komentarz