„Kipi w ogrodzie” – historia, która zakiełkowała z pasji.






Czasem najpiękniejsze rzeczy w życiu zaczynają się… przypadkiem. Tak właśnie było z „Kipi w ogrodzie” – projektem, który wyrósł nie z biznesplanu, a z serca, pasji i kobiecej ciekawości świata.






Zaczęło się od kuchni i ogrodu. Bez wielkich założeń, ale z ogromną miłością do gotowania, natury, eksperymentowania z roślinami i smakami. Moje koleżanki coraz częściej dopytywały: „Co dziś ugotowałaś?”, „Co tam rośnie na Twoich grządkach?”. To właśnie one podsunęły mi pomysł, by zacząć dzielić się tym, co robię – i tak, całkiem spontanicznie, zrodziło się „Kipi w ogrodzie”.
Miałam to ogromne szczęście, że u mego boku stał człowiek, który z czułością i spokojem wspierał każdy mój krok. To on zbudował szklarnię, gdy tylko o niej wspomniałam, pomagał zakładać nowe grządki, choć nie zawsze rozumiał moje pomysły. Zamiast pytać „po co?”, mówił „zróbmy to razem”. Jego wiara we mnie i we wszystko, co tworzę, dodała mi odwagi, by rozwijać „Kipi w ogrodzie” i przekuć pasję w coś więcej niż tylko hobby.
Szklarnia, nowe grządki, pomysły – wszystko rosło razem ze mną.
Z natury jestem ciekawa świata, więc nie mogłam poprzestać na praktyce. Postanowiłam pogłębić wiedzę i z dumą ukończyłam podyplomowe studia rolnicze. Dziś wiem, że warto było zaryzykować – moje działania zostały zauważone i nagrodzone, wieloma nagrodami, co daje mi ogromną motywację do dalszego działania.



Wyróżnienia – to cieszy
Każdy gest docenienia, niezależnie od formy, ma ogromne znaczenie.
Okazywanie uznania buduje pozytywne relacje, podnosi morale i motywację.
Dyplomy, puchary, słowne podziękowania, mają duże znaczenie i wpływ na dalsze działania.
Filmy, porady, przepisy, relacje z prac znajdziecie Państwo na profilu Kipi_w_ogrodzie.







Czarnowiec, sierpień 2025 r. Magdalena Jabłońska
Z wielkim, pozytywnym nastawieniem czekamy na ciąg dalszy ogrodowych opowieści od Kipi_w_ogrodzie. [MK]

