Zaufany człowiek Stalina. Kim był ubek, który posłał na śmierć Wyszomirskiego

Odsluchaj artykuł
image_pdfimage_print

O rodzinie Wyszomirskich, o dworze w Czarnowcu, o smutnych losach wojennych i powojennych piszemy wtedy, gdy wpadają nam w ręce na nowo odkryte karty historii naszej wioski.
Dziś, po osobistej wizycie studyjnej w Muzeum Żydów Polskich POLIN, w Warszawie, którą zorganizowało Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce chciałbym wspomnieć ponownie czytelnikom o roli bezwzględnego kata, który stał się ostatecznie użytecznym łajdakiem.

Jeśli chodzi o same zwiedzanie wystawy stałej i czy warto ją zobaczyć, to decyzję pozostawiam Państwu, ale dopiero po pierwszej wizycie w POLIN. Twierdzę zdecydowanie, że każdą wystawę i każde Muzeum warto zwiedzić, bo dopiero wtedy każdy z nas może wyrobić sobie opinię o potrzebie prezentowania historii.

Wystawa stała „1000 lat historii Żydów polskich”

Poniżej zdjęcie i cytat z wystawy w Muzeum Żydów Polskich, w Warszawie.
Na ekspozycji znajdujemy zdjęcie bezwzględnego komunisty, który doprowadził do aresztowania i ostatecznie mordu na Janie Wyszomirskim z Czarnowca.

Fot: MK Ekspozycja w POLIN

Józef Światło
Urodzony w 1915 roku Izaak Fleischfarb wstąpił do krakowskiej sekcji młodzieżowej organizacji syjonistycznej Gordonia, ale potem porzucił syjonizm i został komunistą. Zdystansował się od żydowskiej tożsamości, a nawet przestał utrzymywać bliskie kontakty z rodziną. Pracował jako robotnik, organizował strajki i demonstracje, bywał za to aresztowany.
Powołany do wojska w 1938, został ranny w kampanii wrześniowej. Przekroczył nielegalnie granicę z ZSRR i został zesłany do obozu pracy. Po amnestii ożenił się z Justyną Światło, której nazwisko przejął. Wstąpił do wojska polskiego. Gdy ujawnił swoją przedwojenną przeszłość komunistyczną, został oficerem politycznym. Uczestniczył w zwalczaniu Armii Krajowej, a w 1945 roku został wysokim oficerem UB. Był odpowiedzialny za aresztowanie m.in. Władysława Gomułki i prymasa Stefana Wyszyńskiego. W grudniu 1953 zgłosił się do władz amerykańskich w Berlinie. Jego audycje w Radio Wolna Europa, nadawane od 1954 roku, ujawniały mechanizm terroru. Zyskały w Polsce olbrzymią popularność i przyczyniły się istotnie do erozji systemu.

Józefa Światło doprowadził wielu Polaków do aresztowania, i w następstwie do śmierci.

Opinia na temat Józefa Światło jest złożona i pełna kontrowersji, ponieważ łączy on w sobie rolę bezwzględnego kata i kluczowego świadka. Można ją streścić w kilku punktach. Był bezwzględnym funkcjonariuszem aparatu terroru. Przed ucieczką Światło był jedną z najbardziej mrocznych postaci stalinizmu w Polsce. Jako wicedyrektor Departamentu X Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego był „prawą ręką” Bermana i Bieruta do zadań specjalnych. Nie był jedynie urzędnikiem, ale aktywnym uczestnikiem brutalnych przesłuchań i prowokacji, odpowiedzialnym za niszczenie życia zarówno przeciwników politycznych, jak i członków samej partii. Uciekł z motywów egoistycznych. Mało który badacz historii wierzy w ideologiczną przemianę Światły. Przeważa pogląd, że jego ucieczka na Zachód w 1953 roku była wynikiem czystego instynktu przetrwania.

Po śmierci Stalina w ZSRR, Światło zrozumiał, że w Polsce rozpocznie się szukanie kozłów ofiarnych winnych „błędom i wypaczeniom”, a on – jako osoba wiedząca zbyt wiele o brudach elity władzy – był pierwszy w kolejce do eliminacji.

Co ważne!
Mimo fatalnej oceny moralnej jego postaci, historycy przyznają mu kluczową rolę w rozbiciu systemu od wewnątrz. Jego audycje w Radiu Wolna Europa („Za kulisami partii i bezpieki”) obnażyły hipokryzję, luksusy i brutalność komunistycznych dygnitarzy. Wywołało to szok w szeregach PZPR, doprowadziło do likwidacji Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i znacząco przyspieszyło proces destalinizacji w Polsce (październik 1956). W oczach badaczy Światło pozostaje więc „użytecznym łajdakiem” – człowiekiem, który z niskich pobudek i dla ratowania własnej skóry, dostarczył Zachodowi i Polakom wiedzę, która ostatecznie skompromitowała i osłabiła system, który sam wcześniej budował.

Fot: MK Ekspozycja w POLIN

„KOMANDO ŚMIERCI W WILLYSIE
W połowie lat 90. XX wieku w Warszawie żyli jeszcze świadkowie, którzy pamiętali jak podporucznik Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego Józef Światło w towarzystwie enkawudzistów jeździł wojskowym willysem ulicą Grochowską i aresztował ludzi związanych z „Alarmem” – redaktorów, drukarzy i kolporterów. W sumie przeszło sto osób.”

cytat z artykułu Jacka Pawłowskiego [JP] zamieszczony na naszych łamach, tu ->

Konkretna, imienna lista wszystkich osób aresztowanych przez Józefa Światłę (Izaaka Fleischfarba) prawdopodobnie nie istnieje w formie jednego, publicznie dostępnego spisu, ponieważ jego działalność obejmowała tysiące spraw operacyjnych. Można jednak wyodrębnić grupy i konkretne nazwiska, które najczęściej pojawiają się w opracowaniach historycznych oraz archiwach IPN w kontekście jego bezpośrednich działań.

Ważne postacie aresztowane przez Światłę:
– Władysław Gomułka i jego żona Zofia – Światło osobiście aresztował ich w sierpniu 1951 roku w Krynicy.
– Kardynał Stefan Wyszyński – Światło nadzorował operację jego aresztowania we wrześniu 1953 roku.
– Leopold Okulicki „Niedźwiadek” – ostatni komendant główny AK; Światło brał udział w pacyfikacjach i represjach wobec członków podziemia niepodległościowego.
– Michał Rola-Żymierski – marszałek Polski, aresztowany w 1952 roku pod zarzutem szpiegostwa.
– Hermann Field – amerykański architekt, którego „zniknięcie” w 1949 roku było jedną z najbardziej tajemniczych spraw prowadzonych przez Światłę.

Życiorys Józefa Światło z 31 maja 1945 r.sygn. IPN BU 0193-7549

Sprawa organizacji „Alarm”

„Alarm” to kryptonim akcji wymierzonej w środowiska konspiracyjne często związane z AK lub ruchem narodowym. Choć historycy wspominają o „ponad stu osobach” aresztowanych w tej konkretnej operacji na warszawskiej Pradze przy ul. Grochowskiej, w literaturze nazwiska szeregowych drukarzy czy kolporterów pojawiają się rzadziej niż nazwiska liderów. W ramach tej i podobnych spraw, Światło jako wicedyrektor Departamentu X MBP, przyczynił się do uwięzienia Redaktorów pism podziemnych, Pracowników drukarni konspiracyjnych, Członków rodzin osób poszukiwanych jako forma szantażu.

UROCZYSTE ZATWIERDZENIE AKTU OSKARŻENIA
„Proces Jana Wyszomirskiego z Czarnowca brutalnie pokazał ponurą zasadę sądownictwa krajów totalitarnych, wedle której wyrok jest uroczystym zatwierdzeniem aktu oskarżenia.
22 stycznia 1945 roku w Otwocku, na sesji wyjazdowej, odbyła się rozprawa porucznika „Wrońskiego”. Rozprawa odbywała się bez oskarżyciela i obrońców. Tylko sąd i oskarżony. W składzie orzekającym zasiadali: porucznik Władysław Garnowski, podporucznicy Władysław Sobiech i Eugeniusz Krzewski. Protokołował podporucznik Ignacy Leszcz. Na jednej rozprawie sąd zamknął cały proces. Skazał Wyszomirskiego na karę śmierci.
Nie było drugiej instancji. Komunistyczna sprawiedliwość nie przewidywała zaskarżania wyroków. Prezydent Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski. Karę śmierci wykonano 29 stycznia w ubeckim więzieniu przy ulicy 11 Listopada w Warszawie…” – [JP]

Pełna treść Postanowienia – PDF

Bezprawne „przybicie” Wyszomirskiemu czynów popełnionych przed wejściem w życie dekretu o ochronie państwa. Bezprawne uwięzienie przez półtora miesiąca, przed formalną decyzją o aresztowaniu. Pozbawienie prawa do obrony. Brak możliwości zaskarżenia wyroku. Wszystkie te okoliczności jednoznacznie przesądzają, że na Wyszomirskim popełniono klasyczną zbrodnię mordu sądowego.

Bezpośrednim sprawcą tej zbrodni był Światło. Dlaczego amerykanie kryli jego datę śmierci aż do 2010 roku?

Przyczyna, dla której amerykańskie służby (CIA) utrzymywały informację o losach i dacie śmierci Józefa Światły w ścisłej tajemnicy przez dekady, wynikać może z kilku powodów.

Chronili kluczowego świadka. Światło był dla USA jednym z najcenniejszych uciekinierów z bloku wschodniego. Po zakończeniu audycji w Radiu Wolna Europa otrzymał nową tożsamość i zamieszkał w USA. Ujawnienie jakichkolwiek szczegółów o nim mogło narazić go na akcję odwetową ze strony grup likwidacyjnych KGB lub polskiego MSW, które przez lata oficjalnie uznawało go za zmarłego lub zaginionego, ale wciąż go poszukiwało. Byli wiarygodni dla przyszłych dezerterów. Amerykanie chcieli pokazać innym potencjalnym uciekinierom z elit komunistycznych, że jeśli zdecydują się na współpracę, USA zapewni im całkowite bezpieczeństwo i anonimowość aż do śmierci. Ujawnienie danych Światły mogłoby zostać odebrane jako słabość systemu ochrony.

Światło był postacią „brudną” – zbrodniarzem stalinowskim z rękami umazanymi krwią. Publiczne przyznanie, że taki człowiek żyje spokojnie na koszt amerykańskiego podatnika, mogło budzić kontrowersje etyczne i naciski ze strony środowisk polonijnych oraz organizacji walczących o sprawiedliwość za zbrodnie stalinizmu. Przez lata polskie służby specjalne prowadziły operacje mające na celu ustalenie miejsca jego pobytu. Utrzymywanie ścisłej tajemnicy zmuszało wywiad PRL do marnowania zasobów na szukanie kogoś, kto był pod pełną kontrolą CIA. Ostatecznie dopiero w 2010 roku, w odpowiedzi na wniosek o odtajnienie informacji (FOIA) złożony przez Instytut Pamięci Narodowej, Amerykanie oficjalnie potwierdzili, że Józef Światło zmarł w 1994 roku.

Józef Światło – przez aresztowanie Jana Wyszomirskiego z Czarnowca do mordu sądowego!

Artykułu na naszych łamach: „Czarnowiec i Wyszomirscy cz. IV” https://czarnowiec.pl/2020/08/20/czarnowiec-i-wyszomirscy-cz-iv/Tak, szczegółowo opisuje losy Jana Wyszomirskiego oraz rolę Józefa Światły w jego aresztowaniu.

Artykuł przywołuje relacje świadków, według których Józef Światło osobiście jeździł wojskowym willysem po warszawskiej Pradze, wyłapując osoby związane z redakcją „Alarmu”, w tym Jana Wyszomirskiego z Czarnowca. Światło nie tylko dokonał zatrzymania, ale jako wysoki funkcjonariusz bezpieki inicjował i nadzorował śledztwo, które IPN uznał po latach za zbrodnię komunistyczną. To właśnie dzięki śledztwu w sprawie „mordu sądowego” na Janie Wyszomirskim, strona amerykańska została zmuszona do oficjalnego potwierdzenia daty śmierci Światły. Ministerstwo Sprawiedliwości w Waszyngtonie podało polskiej prokuraturze 11 stycznia 2010 roku, że Światło zmarł 2 września 1994 roku. Mimo podania daty, Amerykanie odmówili przekazania kopii aktu zgonu czy opisu okoliczności śmierci, co zmusiło IPN do umorzenia śledztwa, bo zmarłego nie można sądzić.
Artykuł Jacka Pawłowskiego jest istotnym źródłem, ponieważ łączy ogólną wiedzę o „uciekinierze z RWE?” z konkretną, tragiczną historią ofiary jego wcześniejszej działalności w aparacie bezpieczeństwa.

Światło nie tylko bezprawnie pozbawił wolności Jana Wyszomirskiego, ale następnie „oddał go we władztwo obcego państwa”, przekazując go funkcjonariuszom radzieckiego NKWD. Było to działanie wykraczające poza standardowe procedury Urzędu Bezpieczeństwa i nosiło znamiona zbrodni przeciwko ludzkości. Akcja przeciwko redaktorom „Alarmu” nie zakończyła się na samym Wyszomirskim. Kilka dni po jego aresztowaniu, Światło i jego ludzie urządzili zasadzkę w mieszkaniu, w którą wpadły matka i siostra Jana – Maria oraz Ludwika Wyszomirskie. Wciągnięto rodzinę w zasadzkę. Pokazuje to brutalną metodę odpowiedzialności zbiorowej stosowaną przez Światłę.

Aresztowali go bez podstawy prawnej! Jan Wyszomirski został aresztowany 19 listopada 1944 roku, a formalna decyzja o jego uwięzieniu zapadła dopiero półtora miesiąca później. Co więcej, skazano go na podstawie dekretu o ochronie państwa, który wszedł w życie już po czynach, o które go oskarżano! Chociaż IPN zakwalifikował działania Światły jako zbrodnię komunistyczną, śledztwo zostało ostatecznie umorzone w 2010 roku tylko i wyłącznie z powodu śmierci podejrzanego. Amerykanie, informując o jego zgonie, odmówili wydania kopii aktu zgonu oraz jakichkolwiek szczegółów dotyczących jego życia w USA, co uniemożliwiło pełną weryfikację i zamknięcie procesowe sprawy ofiar takich jak Wyszomirski. Jan Wyszomirski nie miał obrońcy, a rozprawa trwała jeden dzień i zakończyła się natychmiastowym wyrokiem śmierci.

Jan Wyszomirski

Po osobistej rozmowie z przewodnikiem w Muzeum Żydów Polskich i zadanym pytaniu: Jak sama ekspozycja w Muzeum Żydów Polskich traktuje Światłę? Jako bohatera żydowskiego czy jako zdrajcę, przestępcę i wysokiego urzędnika UB – komunistę?

Według przewodnika, ekspozycja w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN nie stosuje wobec Józefa Światły uproszczonych etykiet „bohatera” czy „zdrajcy”. Zamiast tego, przedstawia jego postać w sposób analityczny i wielowymiarowy, wpisując ją w tragiczny i skomplikowany kontekst powojennych losów polskich Żydów. Sposób narracji na wystawie można podzielić na dwa kluczowe aspekty:
– Aspekt krytyczny – Jako sprawca i funkcjonariusz. Muzeum wprost wskazuje na jego rolę w komunistycznym aparacie terroru. Opisuje go jako wysokiego oficera UB (Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego), który był odpowiedzialny za brutalne represje, w tym aresztowania kluczowych postaci życia publicznego (Gomułka, Wyszyński). W tym kontekście Światło jest pokazany jako postać, która odrzuciła swoją żydowską tożsamość na rzecz bezwzględnej ideologii komunistycznej.
– Aspekt historyczny – Jako narzędzie rozkładu systemu. Wystawa akcentuje moment jego ucieczki i działalności w Radiu Wolna Europa. Nie jest to jednak przedstawiane jako akt bohaterstwa, lecz jako wydarzenie o ogromnym znaczeniu politycznym. Muzeum podkreśla, że jego rewelacje „przyczyniły się istotnie do erozji systemu”, obnażając mechanizmy strachu i korupcji władzy.

Muzeum POLIN unika ocen moralnych, pozostawiając je zwiedzającym, ale rzetelnie dokumentuje jego drogę od młodego syjonisty, przez brutalnego stalinowca, aż po uciekiniera, którego głos pomógł zdemontować system, który sam współtworzył. Światło pojawia się tam jako postać ilustrująca dylematy, wybory i ciemne karty historii Żydów w powojennej Polsce, a nie jako wzór do naśladowania.

POLIN – to nazwa muzeum w Warszawie. Dlaczego POLIN? Skąd wzięła się taka nazwa?

POLIN to hebrajskie określenie Polski, które w dosłownym tłumaczeniu oznacza „tutaj odpoczniesz”. Słowo to składa się z dwóch członów: po („tutaj”) oraz lin („odpocznij/spocznij”).
Wybór tej nazwy przez Muzeum POLIN nawiązuje do popularnej legendy o przybyciu pierwszych Żydów na ziemie polskie.
Legenda o lesie: Według podań, Żydzi uciekający przed prześladowaniami w Europie Zachodniej dotarli do lasu, gdzie usłyszeli głos z nieba lub śpiew ptaków układający się w słowo „Polin”.
Symbolika: Zinterpretowali to jako znak, że Polska ma stać się ich bezpieczną przystanią i miejscem odpoczynku.
Wystawa: Legenda ta stanowi motyw przewodni galerii „Las”, która otwiera wystawę stałą muzeum, dokumentującą 1000 lat wspólnej historii. Budowa Muzeum rozpoczęła się w 2009 roku, a słowo „Polin” oficjalnie dodano do jego nazwy we wrześniu 2014 roku gdy otwarto wystawę stałą.

Kontekst Józefa Światło w Katowicach

Warto przypomnieć, że prawda o śmierci Jana Wyszomirskiego z Czarnowca wyszła na jaw m.in. dzięki śledztwu IPN, które doprowadziło do ustalenia daty śmierci samego Józefa Światło (zmarł w 1994 r. w USA pod nazwiskiem Charles Guck (Gacek)). Co ciekawe, ogłoszenie tych faktów zbiegło się czasowo z zaprzysiężeniem prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego w 2010 roku. Stanowi to ciekawą klamrę czasową dla historii Światło-Wyszomirski.

Źródła:
– Przystanekhistpria.pl
– YT.dawnotemu – Józef Światło ucieczka czy mistyfikacja?
– IPN
– MŻW

Dla zainteresowanych podpinam również krótki film z YT.

Marek Karczewski, 6.05.2026 r.

image_pdfimage_print

Ułatwienia dostępności

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.